Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy.

07.03.10, 20:27
Wiadomo już co przeszkadza e-mamom.
Kupy,prowadzanie psów do sklepu (nawet jeżeli jest na rękach) oraz szczekanie.

Coś jeszcze?
    • czar_bajry Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 20:28
      gazeta_mi_placi napisała:

      > Wiadomo już co przeszkadza e-mamom.
      > Kupy,prowadzanie psów do sklepu (nawet jeżeli jest na rękach) oraz szczekanie.
      >
      > Coś jeszcze?

      Głupie wypowiedzi co poniektórych...
    • mniemanologia Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 20:31
      Tia. Szczekanie. Zwłaszcza.
      [SARKAZM]
      • fogito Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 20:36
        Mnie psy nie przeszkadzają, tylko głupota ich właścicieli tongue_out
    • kropkacom Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 20:36
      > Kupy,prowadzanie psów do sklepu (nawet jeżeli jest na rękach) oraz szczekanie.

      A propos sklepów, knajp i innych nie chodzi o nic innego jak o szanowanie
      przepisów. Kupy jakby nie patrzył nie są pożądaną ozdobą buta (no, chyba że
      sadzisz że jednak). A szczekanie .... Jak pies nie siedzi cały dzień sam w domu
      i nie urządza dzikiej szczekaniny nie przeszkadza.

      Przeszkadza mi jednak Twoje ograniczone postrzeganie świata.
    • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 20:53
      Pies w sklepie (co prawda na rękach,więc pod kontrolą i nic nie wiadomo o tym,żeby rozbił malinowy sok lub ugryzł jakiegoś uroczego malucha,ale nigdy nic nie wiadomo):

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,108309209,108309209,Pies_w_sklepie.html
      Zgroza!
      Nikt nawet nie zapytał czy ten pies miał kaganiec i czy był szczepiony na wściekliznę.


      Psie kupy w trawie-zgroza!:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,108258814,108258814,kampania_przeciw_psim_kupom.html
      Co prawda na zdjęciu tytułowym obstawiałam bym bardziej czekoladę (sądząc po konsystencji) niż psią kupę,ale chodzi o to żeby zbulwersować polskie społeczeństwo!
      Ciekawe co robiła matka (lub inny opiekun) podczas gdy jej dziecko tak pięknie obsmarowało się kupą psią.
      Obstawiam papieroska lub ploteczki z przyjaciółką...
      Równie dobrze w trawie dziecko mogło znaleźć bardziej niebezpieczne potłuczone szkło,ale oczywiście najgroźniejsza ze wszystkiego jest psia kupa!

      Najnowsze odkrycie naukowców potwierdzone przez forumowiczkę Kufferek,otóż niesamowite i całkiem nienaturalne,ale pies...

      szczeka!!! Uwierzycie??!!!

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,108337766,108337766,Szczekowisko_.html
      • kropkacom Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 20:57
        Ale co? Ty masz fobie dzieciową i bronisz innym mieć psią smile Nieładnie tak. Oj, oj!
      • czar_bajry Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:38
        Najnowsze odkrycie naukowców potwierdzone przez forumowiczkę Kufferek,otóż
        niesamowite i całkiem nienaturalne,ale pies...

        szczeka!!! Uwierzycie??!!!

        tia nie tylko psy szczekają....
      • siasiunia1 Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 12:52
        "Co prawda na zdjęciu tytułowym obstawiałam bym bardziej czekoladę "

        nie no, obsmarowali psią kupą dziecko żeby było wiarygodniej....

    • kufferrek Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:03
      Trzeba mieć jakąś fobię, a cosmile
      Nie wolno?wink

      Dzień bez szczekania-dniem bez fobii i traumysmile
      • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:08
        Przez takie nastawienie, że przeszkadza dosłownie wszystko, że pies śmie
        szczekać, załatwiać się, jest potem przyzwolenie na zachowanie potworów, którzy
        psy traktują gorzej niż rzecz i maltretują i potem sąd im daje najmniejszy
        wymiar kary, bo nie ma szkodliwości społecznej.
        • kropkacom Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:14
          > Przez takie nastawienie, że przeszkadza dosłownie wszystko, że pies śmie
          > szczekać, załatwiać się, jest potem przyzwolenie na zachowanie potworów

          A jak przeszkadzają dzieci? To na co dają takie indywidua przyzwolenie? tongue_out I
          nikomu nie przeszkadza sam fakt wydalania przez psa smile Przeszkadza efekt końcowy
          na chodniku na przykład.
          • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:26
            No co ja Ci mam odpowiedzieć? Mnie bardzo razi takie podejście do zwierząt, są
            też ludzie którzy mają takie podejście do dzieci, ale jest ich mniej albo są
            zagłuszani.I bardzo dobrze, trochę tolerancji w stosunku do innych by się
            przydało, do zwierząt również, może wtedy mniej byłoby historii o psach, które
            konały dwa dni, o takich które były wrzucane do studni, miały łamane kości itd.
            Jeśli sąd uznaje, że psa można przerobić na smalec to mi już słów brakuje...
            • kropkacom Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:30
              Niedawno był tu wątek o przywiązanym potrąconym psie. Nie przeszedł bez echa. A
              jednak nikt w kupsko wejść nie lubi.
              • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:42
                Ja też nie lubię, dlatego sprzątam po moich psiakach, ale jestem jedyna na
                osiedlu chyba smileale nie przerzucam mojej niechęci do ukupionego buta na psy,
                bardziej wkurzają mnie właściciele wink w ogóle prozwierzeca raczej jestem.
              • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:23
                Podobno u Ciebie w mlekiem i miodem płynących Czechach problem kup psich nie istnieje (sama niedawno o tym pisałaś),więc dlaczego udzielasz się w tym temacie?
                • kropkacom Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:35
                  > Podobno u Ciebie

                  Tak, u mnie widziałam dziś jak pani zbierała kupsko psa z trawnika. Nie wszyscy
                  zbierają jednak.

                  > więc dlaczego udzielasz się w tym temacie?

                  Bo mam frajdę z demaskowania Twojej głupoty.
                  • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:44
                    Jak jest z kupami w Twojej czeskiej Arkadii już wiemy.
                    A jak z psim szczekaniem? Czy psy czeskie są bardziej wychowane i mniej
                    szczekające niż polskie?
                    Doszły mnie też słuchy,że te czeskie mniej srają i nie gryzą niż polskie
                    burki,czy to prawda?
                    • kropkacom Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:50
                      A co? Przeprowadzasz się?

                      > A jak z psim szczekaniem?

                      Psy szczekają w Czechach: haf, haf! tongue_out

                      > Doszły mnie też słuchy,że te czeskie mniej srają i nie gryzą niż polskie

                      A to już jakaś plota straszna. Nie potwierdzam smile
                • bsl Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 11:41
                  to ja sie dopisze
                  tak w Czechach sporo ludzi sprząta po swoich psach , ale jak
                  wszędzie nie wszycy i wdepnąc w gowno nie jest żadnym problem wink
            • kufferrek Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:25
              Co ja na to poradzę, że nie lubię psów? Czy muszę je lubić?
              Nie lubię i już. Co nie oznacza, że jestem współwinna męczarniom zwierząt. Co
              nie oznacza, że to co się dzieje czasami ze zwierzętami bawi mnie i poprawia mi
              dzień. Nie.
              Nie lubię psów i nie mam potrzeby posiadania psa. I dobrze, bo oboje nawzajem
              bylibyśmy nieszczęśliwi.
              Kiedyś wynajmowałam mieszkanie, w którym po pewnym czasie pojawił się pies
              jednego ze współlokatorów. Nie byłam za szczęśliwa, ale musiałam go znosić. Ba,
              nawet jak jego pan wracał późno z pracy-wyprowadzałam go, dawałam mu jeść. To
              jest żywe stworzenie, za które człowiek ponosi odpowiedzialność, którego nie
              wolno męczyć. Nie miałam z tym problemu. Można należycie z doskoku zadbać o
              zwierzę, nie pałając jednocześnie namiętną miłością do niego, prawda?
              Mimo wszystko nie lubię psów i już.
              Nie widzę nic rażącego w tym, że powiem głośno-nie lubię psów.
    • maadzik3 Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:06
      Mnie przeszkadza brak psasad. Bardzo. Gdy Mlody sie urodzil w domu byla psica,
      gdy po ciezkiej chorobie odeszla po dwoch latach wzielismy fajna piese ze
      schroniska, a teraz w obecnej chwili nie mozemy miec psa i bardzo, bardzo mi go
      brak.
      PS Po psach sprzatalam, w mieszkaniu byly cichutko, na spacerach w parku
      szczekaly glosno - uwazam ze to OK
    • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:11
      Ależ ja uwielbiam psy, nie przeszkadza mi gdy srają, ani gdy
      szczekają ani gdy są w sklepie na rękach. Aczkolwiek sama z moim
      bydlęciem nie odważę się wejść do sklepu, żadnego.
      Dziecko też mam i obce dzieci też lubię. Jak widać lubienie psów nie
      wyklucza lubienia dzieci i na odwrót.
    • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:16
      > Wiadomo już co przeszkadza e-mamom.
      > Kupy,prowadzanie psów do sklepu (nawet jeżeli jest na rękach) oraz szczekanie.
      >
      > Coś jeszcze?

      Trolle. Zwlaszcza te nudne.
      • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:27
        Nie trzeba być trollem, by zauważyć wysyp wątków antypsich.
        • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 21:49
          Jak się wyprowadzałam z tego forum parę lat temu też co chwila
          pojawiały się wątki: a to o kupach, a to o chodzeniu z psem bez
          kagańca, a to o zostawianiu psa przed sklepem i tak wkółko. Psi
          temat to najbardziej ulubiony temat na tym forum, mozona sobie
          poużywać do woli.
          • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:22
            Dokładnie.
            Ale niech ktoś tylko zwróci uwagę matce,że niepilnowane dziecko zbiło butelkę w
            sklepie albo wrzeszczy i krzyczy w miejscu publicznym-od razu obraza majestatu...
        • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:46
          > Nie trzeba być trollem, by zauważyć wysyp wątków antypsich.

          To nie sa watki antypsie, tylko antychamskie, gdy chamstwo jest popelniane przez
          czlowieka z uzyciem psa.

          Mam duzego psa i uwielbiam fajne psy. Ale trzymanie szczekajacego psa w bloku,
          niesprzatanie gowien itp. w glowie mi sie nie miesci. Sprawilismy sobie psa
          dopiero wtedy, kiedy moglismy mu zapewnic potrzebne warunki, a otoczeniu komfort.
          • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 22:56
            Lepsze dla takiego psa trzymanego w bloku byłoby schronisko?
            Dużo ludzi (także odpowiedzialnych) mieszka w blokach,lepiej żeby pies trafił do nich czy pozostał do końca swoich dni w schronisku?
            A jakie są warunki w większości schronisk w Polsce chyba lepiej nie pytać.
            Poza tym na czym polegało wielkie "chamstwo" kobiety,która weszła do sklepu z małym psem w ręce?
            • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:02
              No nie zartuj, ze wszystkie psy blokowe sa ze schronisk - a jusci. I jeszcze
              szlachetny ratujacy ze schroniska blokowicz musial uratowac akurat wielkiego
              wilczura.
              • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:06
                Nie wszystkie,ale część na pewno...
                Sama znam trzy osoby z przygarniętymi zwierzakami (dwa duże: jedno ze schroniska,dwa porzucone w inny sposób).
                Oczywiście wszystkie z bloków,ale dla tych zwierząt i tak lepiej w bloku z kochającym właścicielem,jedzeniem lepszym niż w schronisku niż w zimnym ciasnym boksie schroniskowym.
                Zresztą przekonaj mnie,że lepiej jednak w schronisku.Chętnie posłucham smile
                • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:12
                  Bynajmniej nie zamierzam cie przekonywac, bo to jest dyskusja w stylu "lepiej
                  dziecku u rodzicow pijakow niz w domu dziecka".

                  A myslisz, ze skad sie biora te psy w schroniskach? Glownie na skutek
                  nieodpowiedzialnego brania psow, przy czym zaloze sie, ze wiele trafia tam z
                  powodu zderzenia slodkich wyobrazen wlascicieli z warunkami lokalowymi. Bo pies
                  niszczy, wyje, swiruje na malej przestrzeni. Ot, niespodzianka, ktoz to mogl
                  przewidziec.
                  • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:22
                    Nie zgadzam się. Miałam wielkiego psa mastiffa tybetańskiego, kiedy
                    mieszkałam jeszcze w bloku, w małym mmieszkaniu. Pies ani nie
                    świrował, nie niszczył, nie wył, dlatego że dla psa, tak jak pisałam
                    wyzej, nie są ważne warunki lokalowe, nie jst ważne jaki jego pan ma
                    samochód, ważne żeby miał poczucie, ze zyje w stadzie i ma kontakt z
                    człowiekiem. Z tym psem przeprowadziliśmy się do dużego domu, z
                    dużym ogrodzonym terenem i z lasem zaraz za furtką. Lasu
                    nienawidziła, do ogrodu owszem wychdziła,ale nie siedziała cały czas
                    na zewnątrz. Najlepiej sie czuła jak była blisko razem z nami.
                    • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:30
                      > Nie zgadzam się. Miałam wielkiego psa mastiffa tybetańskiego, kiedy
                      > mieszkałam jeszcze w bloku, w małym mmieszkaniu. Pies ani nie
                      > świrował, nie niszczył, nie wył,

                      To mialas farta. A co bys zrobila, gdyby pies swirowal, niszczyl lub wyl? Bo
                      widzisz, wielu ludzi wtedy oddaje psy do schronisk.

                      > dlatego że dla psa, tak jak pisałam
                      > wyzej, nie są ważne warunki lokalowe, nie jst ważne jaki jego pan ma
                      > samochód

                      Czy nie widzisz jednak pewnej roznicy miedzy warunkami zyciowymi psa a marka
                      samochodu pana?

                      Zauwaz, ze nie czepiam sie trzymania psow w blokach w ogole - tylko duzych ras,
                      wymagajacych przestrzeni i wybiegania, a nie dwoch koleczek dookola bloku dwa
                      razy dziennie. Jesli ktos musi miec psa w bloku, niech wezmie odpowiedniego i tyle.

                      Moj kuzyn mial wielkiego psa w mieszkaniu 60m. Kuzyn kochal psa, a pies kuzyna,
                      ale psisko meczylo sie strasznie. Dla niego parczek za rogiem czy spacer po
                      osiedlu to nie dosc. Dostal chyba jakiejs psiej depresji, nie chcial jesc,
                      calymi dniami lezal na swoim poslaniu z glowa na lapach. Kuzyn poszedl po rozum
                      do glowy i oddal psa krewnym pod miasto - zupelnie inny pies. Tez ma tam kogos
                      do kochania, ale ma tez ruch i swobode.
                      • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 11:21
                        Nie miałam farta, tylko przed kupnem psa dobrze się przygotowałam i
                        wybrałam rasę dużą,ale wiedziałam że nie będzie problemu z
                        mieszkaniem w bloku w małym mieszkaniu. Nawet właścielka hodowli
                        powiedziała, że w przypdku tych psów nie ma znaczenia wielkość
                        mieszkania.
                        • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 11:23
                          I jeszzce jedno, huskego albo malamuta nie kupiłabym do bloku i do
                          domu też nie, bo są to psy, które często za nic mają zdanie
                          człowieka.
                          • figrut Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 11:29
                            > I jeszzce jedno, huskego albo malamuta nie kupiłabym do bloku i do
                            > domu też nie, bo są to psy, które często za nic mają zdanie
                            > człowieka.
                            Mawia się bardzo słusznie, że kto raz miał husky albo malamuta, albo
                            będzie miał ich wiele, albo już nigdy więcej. Ja należę do tej
                            pierwszej grupy. Na lato planuję kolejnego malamuta. Nie oczekuję od
                            malamuta podawania łapy i pilnowania posesji. Od tego mam mieszańca
                            (kaukaza z wilkiem) i bernardynkę która co prawda nie pilnuje, ale
                            jest bardzo posłuszna. Oczekuję od malamuta współpracy, partnerstwa,
                            a nie wykonywania bezwzględnie moich poleceń choćby były idiotyczne i
                            bezsensowne. Oczekuję od psa inteligencji i na ile to możliwe
                            logicznego myślenia, a takie są właśnie te rasy.
                            • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 11:46
                              Malamuty mi się baardzo podobają, ale nie odważyłam bym się na tego
                              psa, chociaż mam już niezły trening z moimi kochanymi uparciuchami
                              tybetanami smile
                      • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 11:29
                        > > dlatego że dla psa, tak jak pisałam
                        > > wyzej, nie są ważne warunki lokalowe, nie jst ważne jaki jego
                        pan ma
                        > > samochód
                        >
                        > Czy nie widzisz jednak pewnej roznicy miedzy warunkami zyciowymi
                        psa a marka
                        > samochodu pana?

                        to był żartsmile
                        >
                        > Zauwaz, ze nie czepiam sie trzymania psow w blokach w ogole -
                        tylko duzych ras,
                        > wymagajacych przestrzeni i wybiegania, a nie dwoch koleczek
                        dookola bloku dwa
                        > razy dziennie. Jesli ktos musi miec psa w bloku, niech wezmie
                        odpowiedniego i t
                        > yle.

                        są duże rasy, które nie potrzebują dużo ruchu, ale to też zależy od
                        psa. Mojej masifce wystarczały niezbyt długie spacery 4 razy
                        dziennie, jak jej sie nie chciało iść to się po prostu kładła i
                        koniec. Mam teraz psa tej rasy, większość dnia i nocy spędza na
                        dworze w ruchu i najchętniej chodził by jeszcze na bardzo długie
                        spacery na smyczy kilka razy dziennie.
                        >
                        >
                  • gazeta_mi_placi Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:25
                    >> A myslisz, ze skad sie biora te psy w schroniskach? Glownie na skutek
                    > nieodpowiedzialnego brania psow, przy czym zaloze sie, ze wiele trafia tam z
                    > powodu zderzenia slodkich wyobrazen wlascicieli z warunkami lokalowymi. Bo pies
                    > niszczy, wyje, swiruje na malej przestrzeni

                    A myślałam że najwięcej na skutek niekontrolowanego rozmnażania psów nierasowych i na skutek braku powszechnej sterylizacji/kastracji takich psów.....
                    Widać się myliłam...
                    Najwięcej psów trafia tam na skutek adopcji do bloków...
                    Ciekawa rzecz...
                    Mam więc plan: zamiast rozpowszechniania sterylizacji psów nierasowych lepiej wprowadźmy zakaz adopcji psów do bloków...
                    Jeżeli to prawda co piszesz szybkim i łatwym sposobem pozbędziemy się psów bezdomnych,bo przecież ich źródło tkwi właśnie w tym,że są adoptowane do bloków,a nie do domków jednorodzinnych...
                    Te wyrzucane z aut w okresie wakacyjnym psy to pewnie też właścicieli z bloków-nie z domków jednorodzinnych,bo ci z domków nie wyjeżdżają na wakacje.

                    >> Bynajmniej nie zamierzam cie przekonywac, bo to jest dyskusja w stylu "lepiej
                    > dziecku u rodzicow pijakow niz w domu dziecka".

                    Porównując odpowiedzialnych właścicieli psów do rodziców-pijaków tylko dlatego,że nie mieszkają w domkach jednorodzinnych z ogrodem jest lekkim nietaktem..
                    Jak pies trafi w nieodpowiedzialne ręce będzie cierpiał i w dużej willi z olbrzymim ogrodem.
                    A jak w odpowiedzialne będzie zadowolony i w kawalerce...
                    Są jeszcze przecież spacery podczas których pies może się wybiegać.
                    Mieszkaliśmy w bloku z psem i często był wyprowadzany nawet 5 razy dziennie,na brak ruchu i kondycji (zmarł w wieku 17 lat) nigdy nie narzekał...




                    • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:39
                      > A myślałam że najwięcej na skutek niekontrolowanego rozmnażania psów nierasowyc
                      > h i na skutek braku powszechnej sterylizacji/kastracji takich psów.....
                      > Widać się myliłam...
                      > Najwięcej psów trafia tam na skutek adopcji do bloków...

                      Gdzie pisalam, ze najwiecej?... Napisalam, ze wiele.

                      > Mam więc plan: zamiast rozpowszechniania sterylizacji psów nierasowych lepiej w
                      > prowadźmy zakaz adopcji psów do bloków...
                      > Jeżeli to prawda co piszesz szybkim i łatwym sposobem pozbędziemy się psów bezd
                      > omnych,bo przecież ich źródło tkwi właśnie w tym,że są adoptowane do bloków,a n
                      > ie do domków jednorodzinnych...

                      Sa takie kraje. Bezdomnych psow tez w nich nie widac za bardzo, ale nie smiem
                      wyciagac wnioskow.

                      > Te wyrzucane z aut w okresie wakacyjnym psy to pewnie też właścicieli z bloków-
                      > nie z domków jednorodzinnych,bo ci z domków nie wyjeżdżają na wakacje.

                      Po co ten sarkazm? Podejrzewam, ze jadac na wakacje wyrzucaja psy buraki z
                      dowolnej zabudowy. Natomiast wsrod burakow wyrzucajacych ze wzgledu na
                      niedopasowanie psa do lokalu stawialabym na pierwszenstwo burakow blokowych.

                      > Porównując odpowiedzialnych właścicieli psów do rodziców-pijaków tylko dlatego,
                      > że nie mieszkają w domkach jednorodzinnych z ogrodem jest lekkim nietaktem..

                      Nie porownuje wlascicieli psow do pijakow, porownuje (bez)sensownosc dyskusji
                      "co lepsze".

                      > A jak w odpowiedzialne będzie zadowolony i w kawalerce...

                      Nie wierze w szczesliwe w kawalerkach wilczury czy charty, ale widac bedziemy
                      sie tu roznic.
                  • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:37
                    Bynajmniej nie zamierzam cie przekonywac, bo to jest dyskusja w stylu "lepiej
                    > dziecku u rodzicow pijakow niz w domu dziecka".

                    jeśli uważasz, że normalny właściciel, który trzyma psa w bloku to odpowiednik
                    rodziców pijaków, to chyba nie powinnaś się wypowiadać w tym temacie, bo wiedzy
                    na ten temat nie masz żadnej. Oczywiście, ze dla psa najważniejszy jest kontakt
                    z człowiekiem i woli mieszkać z człowiekiem w kawalerce niż sam na super dużej
                    działce.
                    A psy w schroniskach biorą się z głupoty ludzi i nie tyle chodzi o warunki
                    lokalowe, co o to, ze pies to obowiązek i to duży i niektórym się szybko nudzi,
                    więc psa wywalają, co nie przeszkadza im brać kolejnego. Sama interweniowałam
                    kiedyś w schronisku na Paluchu, bo dowiedziałam się o rodzince, która już 3 psy
                    ze schroniska zabrała, najpierw jeden, potem znudził się więc wywalili na
                    działki, wzięli kolejnego, tak samo i potem był trzeci, pewnie skończył w ten
                    sam sposób. Oczywiście jeśli można, to najlepiej jest mieć dom z ogrodem, ale
                    zapewniam Cię, że dla psa ze schroniska milion razy lepszy jest kochający
                    właściciel z kawalerka niż boks 2 na 2 w schronisku. O rasowych się nie
                    wypowiadam, bo sama mam znalezione kundelki, które żyją szczęśliwie w bloku wink
                    • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:42
                      > jeśli uważasz, że normalny właściciel, który trzyma psa w bloku to odpowiednik
                      > rodziców pijaków, to chyba nie powinnaś się wypowiadać w tym temacie, bo wiedzy
                      > na ten temat nie masz żadnej. Oczywiście, ze dla psa najważniejszy jest kontakt
                      > z człowiekiem i woli mieszkać z człowiekiem w kawalerce niż sam na super dużej
                      > działce.

                      Jak juz pisalam, porownuje tylko bezsensownosc dyskusji "co lepsze" (a raczej co
                      gorsze).

                      > A psy w schroniskach biorą się z głupoty ludzi i nie tyle chodzi o warunki
                      > lokalowe, co o to, ze pies to obowiązek i to duży i niektórym się szybko nudzi,
                      > więc psa wywalają, co nie przeszkadza im brać kolejnego. Sama interweniowałam
                      > kiedyś w schronisku na Paluchu, bo dowiedziałam się o rodzince, która już 3 psy
                      > ze schroniska zabrała, najpierw jeden, potem znudził się więc wywalili na
                      > działki, wzięli kolejnego, tak samo i potem był trzeci, pewnie skończył w ten
                      > sam sposób. Oczywiście jeśli można, to najlepiej jest mieć dom z ogrodem, ale
                      > zapewniam Cię, że dla psa ze schroniska milion razy lepszy jest kochający
                      > właściciel z kawalerka niż boks 2 na 2 w schronisku. O rasowych się nie
                      > wypowiadam, bo sama mam znalezione kundelki, które żyją szczęśliwie w bloku wink

                      Przeciez ja tez pisalam o malych, spokojnych psach zyjacych sobie fajnie w blokach.
                      Ale naprawde wzielabys duzego psa do kawalerki, jak panstwo powyzej? Charta,
                      owczarka niemieckiego? Wilczarza moze?
                      • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:49
                        Kawalerki nie mam, więc trudno mi powiedzieć. na pewno nie wzięłabym celowo,
                        tzn. że jadę i kupuję sobie harta albo huskiego, bo chcę miec psa. Ale jakbym
                        trafiła na bezdomnego psa, nawet dużego, który miałby trafić do schroniska, to
                        bym wzięła.
                        • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:58
                          Jasne, ale to sa przypadki nagle i nieliczne. Ja tez bym wziela i do kawalerki,
                          gdyby to ratowalo od smierci, tyle ze jak najszybciej podjelabym kampanie
                          szukania rodziny z przestrzenia.

                          Ale naprawde nie wierze, ze wszystkie duze psy w blokach to tacy pogorzelcy.
                          Ludzie przeciez kupuja duze rasy od hodowcow i wsadzaja w dwa pokoje.

                          Mieszkalam w bloczku blisko centrum Warszawy i znalam zwyczaje mieszkancow dosc
                          dobrze. Emeryci byli najbardziej sensowni, mieli male psy i spedzali z nimi duzo
                          czasu, brali je ze soba na zalatwianie spraw itp. Ale duze psy mieli glownie
                          ludzie pracujacy, ktorzy brali je na zewnatrz rano przed praca na siusiu, po
                          poludniu tuz przed obiadem na szybciutki spacerek i wieczorem moze na ciut
                          dluzszy - ale w okolicy naprawde nie bylo jak psa wybiegac. Jeden taki mial doga
                          niemieckiego! W pionie mieszkan dwupokojowych, a mial tez zone i dziecko i dog
                          pewnie mial szczescie, jak sie mogl przeciagnac. Spacery tylko na smyczy. Po
                          kiego grzyba im byl ten dog??? A kupiony z hodowli, jak pan szpanowal emerytkom.
                          • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 00:02
                            Zreszta co tam pan, moj wlasny kuzyn tez kupil owczarka, bo on "chcial
                            koniecznie wilczura". Na szczescie oprzytomnial.
                      • jowita771 Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 08:45
                        > Ale naprawde wzielabys duzego psa do kawalerki, jak panstwo powyzej? Charta,
                        > owczarka niemieckiego? Wilczarza moze?

                        A mało takich mundrych? Mam sąsiada, który mieszka z rodzina na 30 metrach i
                        psem rasy husky. Mo idealny pies do tych warunków lokalowych. Pan go wyprowadza
                        na trawnik przy bloku rano i wieczorem, poza tym otwiera okno i pies cały dzień
                        siedzi z nosem w lufciku. Na parterze mieszkają, to i popatrzeć może, kawałek
                        świata zobaczyć, szczęściarz.
                        • figrut Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 09:12
                          Mam sąsiada, który mieszka z rodzina na 30 metrach i
                          > psem rasy husky. Mo idealny pies do tych warunków lokalowych. Pan
                          go wyprowadza
                          > na trawnik przy bloku rano i wieczorem, poza tym otwiera okno i
                          pies cały dzień
                          > siedzi z nosem w lufciku
                          To jest właśnie krzywdzenie psa. Nie to, że mieszka w bloku na 30
                          metrach, ale że pies bardzo trudny, wymagający codziennej, ogromnej
                          dawki intensywnego ruchu wyprowadzany jest na spacerki dookoła bloku.
                          Przekleństwo tej rasy - piękny wygląd, cudne, często niebieskie oczy
                          i ogromne potrzeby na które nie zwracają uwagi przyszli właściciele.
                          • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 14:30
                            Oczywiscie. Jesli pies rzeczywiscie ma mase ruchu i swiezego powietrza, to moze
                            mieszkac i w rzeczonym kojcu.

                            Ale naprawde nie sadze, ze ludzie, ktorzy kochaja i realizuja sie w codzinnym
                            ruchu, plenerze, na spacerach oraz ludzie, ktorzy decyduja sie mieszkac na 30m w
                            srodku betonowego miasta to sa te same jednostki smile
                            • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 15:46
                              Uważasz, że od miejsca zamieszkania zależy to czy ktoś chodzi na
                              spacery, uprawia sport, lubi ruch. Czy dobrze zrozumiała: ludzie
                              mieszkający w kawalerce nie wychodzą na spacery, nie lubią ruchu a
                              ludzie mieszkający w domu z ogrodem są w ciągłym ruchu, czy tak?
                              • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 16:40
                                Uwazam, ze czlowiek ktory nie moze zyc bez swiezego powietrza, spacerow w lesie,
                                ciaglego rowerowania nie wybiera malutkiego betonowego mieszkanka. Inaczej
                                centra miast roilyby sie od joggerow i rowerzystow, a jakos widac glownie
                                panstwa z teczkami i siatkami oraz emerytki z wozeczkami. Mieszkalam i w takiej
                                megamiejskiej kawalerce, i w podmiejskim domku jednorodzinnym, i to w tym drugim
                                otoczeniu widac bylo aktywnosc ruchowa (i ludzi i psow), a nie w tym pierwszym.
                                Nie ma co zaklinac rzeczywistosci.
                                • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 17:03
                                  A nie wpadłaś, że ktoś mieszka w małym mieszkanku, bo nie ma innego
                                  wyjścia i nie ma możliwosci zmiany tej sytuacji. I zapewniam Cię, że
                                  to czy ktoś lubi ruch i spacerki czy nie lubi nie zależy od tego
                                  gdzie mieszka. Gdyby tak było wieś, na której mieszkam roiła by się
                                  od biegających i spacerujących mieszkańców, bo tutaj wszyscy
                                  mieszkają w domkach i tylko dwie osoby prowadzą gospodarstwo, wiec
                                  może nie mają siły na spacery. Nasz rodzinka jest jedyną, która
                                  chodzi na spacery, wcześniej mieszkalismy, w tak przez Ciebie
                                  pogardzanym małym mieszkanku i też sport i ruch nie był nam obcy.
                                  • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 17:24
                                    Chyba mnie nie rozumiesz. Przeciez tez mieszkalam w malym mieszkanku i to
                                    stosunkowo niedawno. Po prostu wiem, ze mieszkajac w mieszkanku w srodmiesciu
                                    nie ma sie takich mozliwosci ruchu, jak mieszkajac wsrod zieleni albo w ogole
                                    poza miastem, no bo sie nie ma i juz. Poniewaz ruch na swiezym powietrzu nie byl
                                    dla mnie az takim priorytetem, to sobie mieszkalam latami w kawalerce (bez psa)
                                    i bylam zadowolona. Natomiast nie bede lgac, ze mialam takie same mozliwosci
                                    ruchowe jak teraz, kiedy mieszkam pod miastem wsrod terenow zielonych, ani ze
                                    mialam takie same mozliwosci trzymania zadowolonych, wybieganych, dotlenionych
                                    zwierzat. Gdybym byla wielka milosniczka ruchu, to musialabym sie z tej
                                    kawalerki wyprowadzic albo bym zwariowala. Moja kolezanka wybitnie outdoorowa na
                                    przyklad codziennie dojezdzala do pracy godzine w korkach, ale jak otworzyla
                                    drzwi swojego domu to miala przed nosem zielone pole, a za nim las - i to byl
                                    jej priorytet. A moim priorytetem bylo miec 10 minut do pracy czy na uczelnie,
                                    wiec mieszkalam gdzie mieszkalam. Tylko bylam swiadoma, ze psy pasuja do jej
                                    priorytetow, a nie moich.
                • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:14
                  Dla psa najważniejszy jest bliski kontakt z człowiekiem. W
                  najmniejszej kawalerce z własnym, ukochanym panem jest mu lepiej niż
                  w schronisku albo przy budzie, bez kontaktu z człowiekiem. Pies to
                  zwierzę stadne i musi żyć w stadzie, inaczej dziczeje. O
                  Leonbergerze, potężnym psie czytałam, że może zamieszkać nawet w
                  budce telefonicznej, ale bez stałego,serdecznego kontaktu z rodziną
                  uschnie z tęsknoty.
                  • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:21
                    > Dla psa najważniejszy jest bliski kontakt z człowiekiem. W
                    > najmniejszej kawalerce z własnym, ukochanym panem jest mu lepiej niż
                    > w schronisku albo przy budzie, bez kontaktu z człowiekiem.

                    Innych opcji rozumiem nie ma?

                    Ale przynajmniej juz wiem, skad sie biora ludzie, ktorzy uwazaja za wlasciwe
                    trzymac wilczury w kawalerkach.
                    • el_jot Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:23
                      Poczytaj trochę o psach.
                      • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:31
                        Temat psow jest mi znany w praktyce i w teorii, dziekuje. Pokaz mi ksiazke,
                        ktora zaleca trzymanie wilczura w kawalerce.
                        • figrut Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:42
                          Kawalerka dla wilczura niczym się nie różni od wielkiej budy w której
                          mógłby również mieszkać. Problem nie w wielkości mieszkania, a w
                          zapewnieniu danej rasie odpowiedniej dawki ruchu. Ostatnio właśnie
                          się z takim odwrotnym kontrastem spotkałam. Pies malamut który do
                          mnie trafił i którego właściciel się znalazł mieszka na podwórku przy
                          domu. Podwórko duże, pies może być cały czas na dworze, ale jednak to
                          mu nie wystarcza i ucieka, wyje.
                          Rodzina którą poznałam przez ogłoszenie mieszka z malamutem i husky w
                          małym, dwupokojowym mieszkaniu, ale rodzina jest bardzo aktywna.
                          Codziennie biegają, jeżdżą na rowerach, jeżdżą w zaprzęgach. Psy nie
                          wyją, są szczęśliwe i wybiegane, a na ucieczki nie mają już zbyt
                          wielkiej ochoty.
                          • cherry.coke Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:44
                            > Kawalerka dla wilczura niczym się nie różni od wielkiej budy w której
                            > mógłby również mieszkać.

                            Rozni sie. Z budy moze w kazdej chwili wyjsc, a z kawalerki nie. O ile nie
                            mowimy o psach lancuchowych, co jest zupelnie osobna kwestia.
                            • figrut Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:48
                              Skoro się różni, to co w takim razie z psami trzymanymi w kojcach ?
                              Wiele psów tak jest trzymanych i wiele z nich codziennie z tego kojca
                              wychodzi. W kojcu ta przestrzeń jest jednak dużo mniejsza niż w
                              kawalerce. Te psy w kojcach ale WYCHODZĄCE nie są nieszczęśliwe.
          • iuscogens Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 07.03.10, 23:43
            To wczytaj się w treść wątków, bo w tym szczekającym jest poruszony problem
            tego, że psy w ogóle śmią szczekać. Pies poprzez szczekanie wyraża swoje emocje,
            spróbuj siedzieć cicho cały czas.
            Ja sobie psa nie sprawiłam, kiedy miałam warunki, tylko przygarnęłam kundelka,
            który był pobity przez jakiegoś psychola, bo była taka potrzeba. Wyleczyliśmy go
            i zamiast do schroniska trafił do nas. Rożnica w podejściu.
    • sanrio smród z pyska 07.03.10, 22:12
      i niech mi tu nikt nie próbuje pisać o dbaniu o higienę pyska, zębów, dziąseł
      itp. - psu po prostu jedzie z pyska i nie ma bata, żeby nie.
      • figrut Re: smród z pyska 07.03.10, 22:18
        > i niech mi tu nikt nie próbuje pisać o dbaniu o higienę pyska, zębów, dziąseł
        > itp. - psu po prostu jedzie z pyska i nie ma bata, żeby nie.
        Może Twojemu jeśli go źle karmisz, a także tym na marketowej karmie. Moje są
        karmione głównie BARF-em i im z pysków nie śmierdzi. Czasami z lenistwa podsypię
        im marketowej, ale to sporadycznie.
        • cherry.coke Re: smród z pyska 07.03.10, 22:48
          Niestety nawet karmiony najbardziej luksusowa karma pies moze zionac, bo zalezy
          to tez od flory w przewodzie pokarmowym. Tak samo jak jedne psy puszczaja
          okropne baki, a inne nie, podczas gdy jesc moga dokladnie to samo.
          • figrut Re: smród z pyska 07.03.10, 23:07
            bo zalezy
            > to tez od flory w przewodzie pokarmowym.
            Tak samo jak jedne psy
            puszczaja
            > okropne baki, a inne nie, podczas gdy jesc moga dokladnie to samo.
            Jak najbardziej zależy to od flory i w tym cała "magia" aby psu z
            pyska nie cuchnęło, aby dobrać pokarm do rasy. Inny skład karmy ma
            nasza bernardynka (inne proporcje głównie), inny nasz malamut. Dużo
            ludzi karmi psy sporą ilością kaszy z wkładem mięsnym, a psy z tej
            kaszy niewiele przerobią. Większość będzie gnić w jelitach i między
            innymi stąd smród.
            • cherry.coke Re: smród z pyska 07.03.10, 23:16
              Oczywiscie, z tym ze droga =/= dobrze dobrana. Nasz zional jak smok akurat na
              najdrozszej, i to z obu koncow smile Znacznie lepiej sluzyla mu przejsciowa
              marketowa, a stanelo na weterynaryjnej sredniej.
              • figrut Re: smród z pyska 07.03.10, 23:30
                Suchą karmę mam awaryjnie. Staram się aby to była eukanuba, ale jeśli
                mi się skończy, to nie rozpaczam i nie jadę na zabój do weterynarza
                po karmę, tylko jadę przy okazji, a zadowolę się chwilowo pedigri np.
                Karmię głównie surowizną, czyli odpadkami mięsnymi z bliskiej
                masarni, trochę ryżu, siemienia lnianego i w zasadzie wszystkiego po
                trochu co pod ręką po za niedozwolonymi (czekolada, cebula np.).
                Staram się omijać batony mięsne w foliowym opakowaniu, bo mało kiedy
                tam czyste mięso jest, a za to dużo przerobionej kaszanki i salcesonu
                z szkodzącymi psom przyprawami.
        • sanrio Re: smród z pyska 08.03.10, 22:10
          > Może Twojemu jeśli go źle karmisz, a także tym na marketowej karmie. Moje są
          > karmione głównie BARF-em i im z pysków nie śmierdzi. Czasami z lenistwa podsypi
          > ę
          > im marketowej, ale to sporadycznie.

          no otóż wiedziałam, że ktoś będzie MUSIAŁ napisać coś w ten deseń. Nie karmię
          ego psa źle, gdyż od szczeniaka miał problemy z żołądkiem i musiałam bardzo
          uważać na to co dostaje. Kupuję u weterynarza suchą karmę jeśli to takie ważne.
          A psom śmierdzi z pysków i Twoim na pewno też, tylko się przyzwyczaiłaś i nie
          czujesz albo udajeszbig_grin
    • grzeszna_dziewczynka Oj gazeta, gazeta 07.03.10, 22:39
      ty to masz klawe życie, nie? Z czego się utrzymujesz? Bo chyba nie z pracy,
      skoro całymi dniami siedzisz na forum i obszczekujesz wszystkich pod każdym
      wątkiem. Eeech, zawsze mnie zastanawia, jak nędzne życie musi mieć taka
      "osobistość", która żyje po to, aby kąsać wszystkich dookoła.
      • gazeta_mi_placi Re: Oj gazeta, gazeta 07.03.10, 22:57
        Z pisania postów na Gazecie (1 post-1 zł)...
        • kufferrek Re: Oj gazeta, gazeta 07.03.10, 22:58
          Dość nisko się ceniszwink
    • joanna35 Re: Psy kontra e-mamy.Wątek zbiorczy. 08.03.10, 17:47
      E-mamom przeszkadza wiele rzeczy, żeby nie powiedzieć wszystko.
      Dopóki nie weszłam na to forum nie wiedziałam, że można
      się "czepiać" dosłownie wszystkiego. Watki podobne temu mozna by
      mnożyć w nieskończoność i zawsze będzie odzew, np. e-mamy kontra
      ptaki na balkonie, e- mamy kontra cudze wybory, e-mamy kontra
      wierzący w Boga, e- mamy kontra niepełnosprawni umysłowo i ich matki
      itp. itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja