Babcia nie daje już rady-co dalej?

09.03.10, 09:52
Drogie emamy, mam pytanie odnośnie opieki nad rocznym dziecięciem.
Problem jest nastepujący: przyjaciólka ma rzeczone dziecko, którym
opiekuje sie babcia(jej mama). Mamy kregosłup odmówił posłuszeństwa,
z płaczem przyznała,że opieka 5 dni w tygodniu po osiem godzin ją
wykańcza. Bardzo kocha wnuka i chce sie nim zajmować, ale w
mniejszym wymiarze czasu. Stanęło na tym,że wypoczęta po weekendzie
zostanie z wnukiem w poniedzialek i wtorek. W srodę dzieckiem
zająłby się dziadek z drugiej strony (ojciec męża).Przychodziłby do
domu, w którym dziecko mieszka. Uprzedzając pytanie-nie, dziadek nie
może wziąc Młodego na cały tydzień, bo juz opiekuje sie wnuczką od
drugiego syna.Poniedziałek, wtorek i środa byłyby więc ustalone.
Przyjacólka szukała i znalazła klub malucha niedaleko domu-czwartek
i piatek w tym momencie jest również załatwiony. W klubie dziecko
nie siedziałoby 8 godzin, ojciec dziecka odbierałby je wczesniej
(czyli okloó 6 godzin). Nad całą ładnie wymyślona koncepcją kładzie
sie jednak cień-czy Młody nie zostanie emocjonalnie skrzywdzony? Raz
tu, potem tu-jednym słowem, czy bedzie z niego wrak człowieka, czy
tez nie musi sie to traumatycznie na nim odbić? Założywszy,że
dziadkowie staraja sie współgrac z planem i zasadami z "przedszkola"?
Wiadomo,że dziecko potrzebuje stabilnosci i rutyny, stąd pytanie do
was: co o tym myslicie?
    • dziub_dziubasek Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 09:59
      Moim starszakiem na zmianę opiekowały się babcie (miał wtedy 2 lata) i mówię
      stanowczo nie takiemu rozwiązaniu. Jedna stała osoba do opieki
      (mama/babcia/dziadek/ciocia/niania czy kto tam jeszcze) albo żłobek/przedszkole.
      System zmianowy tylko miesza w głowie, każdy ma inne przyzwyczajenia i inaczej
      reaguje na rózne sytuacje. Pewna stałość jest najważniejsza.
      • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 10:05
        Dzieki za odpowiedz. Mam nadzieję,że inne forowiczki wypowiedza sie
        również. Ja potem ten watek podeslę koleżance na jej prośbę-nie ma
        na razie dostępu do netu, a sama nie jest pewna,czy słusznie
        postepuje.
        • e_r_i_n Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 10:07
          Moim zdaniem lepiej, żeby dziecko codziennie szło na jakiś czas do żłobka +
          babcia odciążona na pozostałą część dnia.
          Dwa dni w tygodniu w żłobku to będzie mordęga adaptacyjna.
          • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 10:25
            Własnie nizej wyjasniłam, nie da rady. Ale czuję,że masz racje z ta
            adaptacją.
    • lolinka2 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 10:10
      a opcja klubik & babcia popołudniu?, tudziez babcia rano, potem klubik,
      potem babcia?
      • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 10:24
        Ja wiem, ja znam, tak byłoby najlepiej. Klubik blisko domu rodziców,
        babcia 5 czy 7 kilometrów po drugiej stronie miasta. Noł
        łej.Klubików w moim wielce wojewódzkim miescie sztuk 2, do
        normalnego żloba nie da rady sie dostać teraz. Można by na cały
        tydzień do klubiku, ale po pierwsze koszty ( chociaż te nie są jakoś
        dołujace dla nich), po drugie masakra babcina-jestem wolna,co prawda
        w ograniczonym zakresie, ale wolna, a mój wnuk do obcych
        idzie.Właściwie to troche tu problemem jest też mąż-on z tych , co
        dziecko hartować, socjalizować, dbać o róznorodnosć, itp. Teksty o
        ewentualnej "szkodliwości" traktuje protekcjonalnie, troche jak
        wymysły mamusiek.
        • ankh_morkpork Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:05
          1. Znaleźć opiekunkę do dziecka.
          2. Oddać dziecko do klubiku na cały tydzień.

          > po drugie masakra babcina-jestem wolna,co prawda
          > w ograniczonym zakresie, ale wolna, a mój wnuk do obcych
          > idzie

          Kazać babci przestać histeryzować. Przecież zdrowotnie nie wyrabia? Jak dziecko pójdzie do przedszkola, a potem do podstawówki, to też tak będzie rozpaczać?

          Jeśli sytuacja finansowa jest na tyle kiepska, że opcje 1 i 2 odpadają, to:

          3. Babcia zajmuje się dzieckiem 1 - 2 dni w tygodniu, a na pozostałe dni dziecko do klubiku malucha.

          Dziadkowi dac spokój, skoro już i tak innym wnuczęciem sie zajmuje. Coś się starszemu człowiekowi od życia też należy, chociaż 2 dni spokoju w tygodniu.
          • gazeta_mi_placi Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 20:31
            Babcia zdrowotnie nie wyrabia przy wnuku,ale pewnie ma zdrowie i siłę na chodzenie po lekarzach albo spacerki...
            Poza tym niech wzmocni jakoś kręgosłup (masaże,ćwiczenia)..
            Pewnie przyjaciółka będzie chciała za jakiś czas drugie dziecko i wtedy kto pomoże?

            >Coś się sta
            > rszemu człowiekowi od życia też należy, chociaż 2 dni spokoju w tygodniu.

            Co się będzie nudził sam w domu,tak to przynajmniej czuje się użyteczny smile
    • pola.cocci Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 10:52
      Zatrudnic opiekunke do dziecka???
      • funky_mamma Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:06
        A nie dałoby rady załatwić klubiku na pół etatu ale nie, że dziecko jest
        codzienne po 4 godziny a potem babcia, tylko, że przychodzi 2 lub 3 razy w
        tygodniu na 8 godzin? Wtedy babcia mogłaby się zająć w pozostałe dni wnukiem, w
        jednym tygodniu 2 dni, w kolejnym 3 dni. Myślę, że to nie byłoby takie
        krzywdzące dla dziecka a i babcia pewnie dałaby radę - do babci jest
        przyzwyczajony, do klubiku jak każde dziecko musiałby się przyzwyczaić i myślę,
        że nie byłaby to dla niego wielka krzywda.

        Ps. niech wyślą do kręgarza i raz w miesiącu na masaż - mnie w zeszłym roku też
        wysiadał kręgosłup, byłam u kręgarza, poustawiał mnie, byłam poprzestawiana
        jeszcze po pierwszej ciąży, teraz jestem w drugiej i zero bólu kręgosłupa.
      • bacha1979 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:16
        No właśnie a nie ma szansy na nianię???
        • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:25
          To nie jest kwestia niani. Czymże różni sie klubik od niani? Klubik
          nawet fajniejszy, bo są inne dzieci.Problem w tym,czy układ babcia
          plus klubik (lub babcia plus niania ) nie zaszkodzi dziecku. Padaja
          różne propozycje i teorie, za co koleżanka na pewno bedzie wdzięczna-
          rózne punkty widzenia pomoga jej podjac decyzję.
          • bacha1979 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:31
            Chodzi o to, że byłaby jakaś stałość, no i odpada problem co w czasie choroby
            dziecka, a szanse, że będzie chorowało na poczatku są dość spore.
            • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:34
              Zapomniałam o chorobach, masz rację. On na razie w ogóle nie
              choruje, ale z wiadomych wzgledów-nie chodzi do żłoba.
              • bacha1979 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:37
                Wiesz nie ma pewności, że będzie chorował. Znam parę dzieci które chorują mało w
                przedszkolu.
              • funky_mamma Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 14:40
                alexa0000 napisała:

                > Zapomniałam o chorobach, masz rację. On na razie w ogóle nie
                > choruje, ale z wiadomych wzgledów-nie chodzi do żłoba.

                Z chorobami to nie ma reguły. Mój syn najwięcej chorował jak siedział w domu z
                nianią, potem jeszcze parę chorób jak poszedł do klubu malucha, a od września
                chodzi do przedszkola i praktycznie nie choruje - katar czasami złapie.
    • tamara33 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:01
      No bez przesady.Trochę przesadzacie z tą traumą i adaptacją.Zresztą jaki jest
      inny wybór, zajechać babcie aż jej dysk wyskoczy?
    • madame_edith Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:08
      Klubik na cały etat, babcia posiłkowo na czas choroby. Dzieci lubią
      stałość, jak dzień w dzień będzie mu się coś zmieniać to nie będzie
      się czuć bezpiecznie. Moim zdaniem rzecz jasna.
    • aurita Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:16
      moze babcia by codziennie odbierala po 6 godzinach ?
      ba to straszny metlik sie zrobi...
    • d.o.s.i.a Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:20
      Nie miesci mi sie w glowie jak mozna tak zajezdzac dziadkow opieka
      nad WLASNYM dzieckiem. Nie zapewnic mu wlasciwej opieki wlasnej,
      opiekunki, zlobka, przedszkola, tylko zarzynac wlasnych rodzicow.

      Babci wysiadl kregoslup, wiec bedzie mogla sie opiekowac tylko dwa
      dni w tygodniu. O laskawcy! A dziadek juz nie wyrabia, bo ma juz
      jedno dziecko na wychowaniu, a teraz dowala mu drugie i to w dodatku
      bedzie musial sie pofatygowac do wnusia.

      Ale to wszystko niewazne. Wazne, zeby dzidzia byla "stabilna
      emocjonalnie". Normalnie zniesmaczona jestem. Mysle, ze przyjaciolka
      rzeczonego dziecka jest zwykla egoistka.
      • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:48
        > Babci wysiadl kregoslup, wiec bedzie mogla sie opiekowac tylko dwa
        > dni w tygodniu.O laskawcy!

        Wiesz tylko tyle, ile napisałam o całej sytuacji. Dopowiedziałas
        sobie to, o czym w ogóle nie wspomniałam.. Babcia rozpacza,że nie
        bedzie mogła zajmowac sie caly tydzień, ale chce mieć dziecko
        chociaż na dwa dni.

        >A dziadek juz nie wyrabia, bo ma juz
        > jedno dziecko na wychowaniu, a teraz dowala mu drugie i to w
        dodatku
        > bedzie musial sie pofatygowac do wnusia.

        Jak wyżej. Mieszka 5 minut spacerem od domu wnuka.

        > Ale to wszystko niewazne

        Wdech-wydech. Kilka razy.

        >Mysle, ze przyjaciolka
        > rzeczonego dziecka jest zwykla egoistka.

        Mysle,że możesz tak sobie mysleć.
        • d.o.s.i.a Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:56
          > sobie to, o czym w ogóle nie wspomniałam.. Babcia rozpacza,że nie
          > bedzie mogła zajmowac sie caly tydzień, ale chce mieć dziecko
          > chociaż na dwa dni.


          A co, jak bedzie opiekunka to babcia ma zakaz wstepu do domu czy co?
          A poza tym, jak juz napisala jedna z dziewczyn, powiedziec babci,
          zeby przestala histeryzowac.

          > Jak wyżej. Mieszka 5 minut spacerem od domu wnuka.

          I nie ma kompletnie co robic, tylko zajmowac sie wnukami?


          > Mysle,że możesz tak sobie mysleć.


          Bo tak wlasnie jest.
          • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:03
            Napiszę więc wprost: kwestia "wykorzystywania:" dziadków nie leży w
            zakresie mojego zainteresowania w tym wątku. Ta sprawa została przez
            strony przedyskutowana i guzik o niej wiesz.
            • d.o.s.i.a Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 12:12
              Alez niech sobie kolezanka robi co chce. Chce zarznac kregoslup
              matki, prosze bardzo. Chce zrobic z dziadka opiekunke dwojki dzieci,
              jej sprawa.
              • gkozlow Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 20:43
                Uspokój sie kobieto, nie znasz dziadków więc nie wypowiadaj sie w
                taki sposób. Znam wielu dziadków którzy z ochotą zajmują sie
                wnukami. Przykład moich sąsiadów, córka przywozi im codziennie wnuka
                (na min. 8h, czasem jak ma nocke - jest lekarzem, to maly nawet u
                dziadków nocuje), dzisiaj ich spotkałam przed domem i mówią do mnie
                że oni mają dzis "wolne" ale już tęsknią za wnuczkiem, jakoś za
                spokojnie im bez niego. Drugi przykład, moja kuzynka i jej mama: tu
                tez babcia opiekuje sie wnukiem do 16, a rano ledwie usłyszy że mały
                juz tupta na górze i się śmieje, to zaraz idzie do niego. U mnie
                akurat odwrotnie, babcia z góry zaznaczyła że sie dzieckiem zajmować
                nie będzie (mimo iz nie pracuje zawodowo) druga mieszka daleko, wiec
                sama sie zajmuje małym plus 3 razy w tygodniu niania. Są babcie i
                babcie, osądzanie kogoś że chce własnej matce zarżnąć kręgosłup jest
                bardzo nie na miejscu.

                A co do tematu wątku to gdyby dziecko było troche starsze (ok 2 lat)
                to nie widze problemu w takim rozwiazaniu ale ponieważ ma dopiero
                roczek to lepiej coś bardziej stałego np: 4h niania + 4h babcia lub
                klubik + babcia. powodzenia
                • gazeta_mi_placi Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 20:52
                  A czemu zaznaczyłaś,że "babcia z góry" nie pracuje zawodowo?
                  Czyżbyś podświadomie miała do niej pretensje,że jednak nie pomaga przy wnuku
                  mimo,że patrząc obiektywnie ma na to warunki bo już nie pracuje?
                  • gkozlow Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 11.03.10, 20:55
                    nie zaznaczyłam tylko w nawiasie dodałam tak dla jasnosci sprawy i
                    nie, nie mam pretensji, sama chce sie zajmowac dzieckiem, nawet
                    zrezygnowałam z pracy. A z babcia nie zostawiłabym dziecka na dłuzej
                    niz dwie godziny
          • gazeta_mi_placi Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 20:35
            Już była taka jedna co się skarżyła,że teściowa nie pomaga przy wnukach choć
            mieszka blok dalej,a koleżanki babcia pomaga choć mieszka w innej miejscowości
            nawet i to niesprawiedliwe.
            Postawa roszczeniowa,nic nowego na tym forum...
      • ledzeppelin3 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 14:14
        dosia, nie każdy ma takich wrednych, wykorzystujących, toksycznych rodziców jak
        ty. Niektórzy po prostu CHCĄ pomagać i cieszy ich każda chwila z wnuczkiem.
        Niesamowite, co?
        I nie wywołuj tu w nikim poczucia winy, to, że ty jestes w czarnej doopie i
        musisz się własnym starym opłacac, nie znaczy, że inne dorosłe dzieci rodziców
        są podłe i be
        • d.o.s.i.a Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 16:19
          Dno.
          • ledzeppelin3 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 10.03.10, 13:04
            d.o.s.i.a napisała:

            > Dno.
            >
            >

            Nareszcie to dostrzegłaś. To już połowa sukcesu.
            Nie martw się, to nie wstyd wdepnąć w gówno. Wstyd w nim zostać. Dasz radę,
            tylko zacznij już dziś. Buziam smile
        • q_fla Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 21:45
          > dosia, nie każdy ma takich wrednych, wykorzystujących, toksycznych
          rodziców jak
          > ty. Niektórzy po prostu CHCĄ pomagać i cieszy ich każda chwila z
          wnuczkiem.

          Tiaaa, zazwyczaj cieszą się i chcą pomagać przy matce i ojcu dziecka.
          Bo w rozmowie z innymi często i gesto słyszę w kolejce, w szatni w
          przedszkolu: juz mam dośc, wszystko mnie boli, mam cukrzycę, nogi
          puchną, a wnuczek/wnuczka taki zywy, ani chwili w miejscu nie
          usiedzi, nie mam juz siły.
          Dziadkowie i babcie powinni bywać ze swoimi wnukami w ramach
          relaksu, a nie być uwiązani obowiazkiem codziennej opieki.
          Swoje juz zrobili, dzieci wychowali, ciężko latami pracowali. Teraz
          powinni mieć czas na dobra książkę, spotkania w klubie seniora i
          zasłużony spokój.
          I szacunek ze strony własnych dzieci - dorosłych ludzi, którzy
          powinni sami zapewnić opiekę własnym dzieciom (pomijam oczywiście
          sytuacje nagłe i kryzysowe).
          Niektórzy w ogóle nie mają babci lub dziadka w zasięgu ręki i na
          każde zawołanie, i sobie radzą.
          • ledzeppelin3 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 10.03.10, 13:06
            Rozumiem, że z kolejek czerpiesz wiedzę o świecie, ale przyjmij do wiadomości,
            że nie powinnaś wysnuwać wniosków natury ogólnej

            A już na pewno mówić komuś, co ma robić
            To nie twoja rola, kotku
            • q_fla Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 10.03.10, 14:23
              > Rozumiem, że z kolejek czerpiesz wiedzę o świecie

              Robienie zakupów jest częścią życia i żadną ujmą jest czerpać z tego
              wiedzę.
              No ale skąd ty to możesz wiedzieć, pewnie zakupy odwalaja za ciebie
              mamusia i tatuś, przy okazji pilnując dziecka.

              > A już na pewno mówić komuś, co ma robić
              > To nie twoja rola, kotku

              Przyganiał kocioł garnkowi tongue_out big_grin
    • lacitadelle Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:33
      Czy tylko ją uważam, że zmniejszenie wymiaru opieki nie rozwiązuje problemów babci z kręgosłupem? Ja bym mojej mamie za takie rozwiązanie bardzo serdecznie, ale stanowczo podziękowała. Kwestia żłobka - kto się będzie zajmował dzieckiem, gdy zachoruje? Bo jeżeli dziecko jest tam na stałe, to lekarz normalnie wypisuje zwolnienie, a tu? Pracodawca też powie: macie babcię, to czemu chodzicie na zwolnienia. Pewnie stanie na tym, że jednak babcia się przemęczy. Aha, 6 godzin w żłobku to dla dziecka jest pełny wymiar - piszę z doświadczenia. Jak mu się spodoba, to może siedzieć dłużej, a jeżeli będą problemy z adaptacją, to i mniej nie da rady.
      • funky_mamma Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 14:48
        lacitadelle napisała:

        Kwestia żłobka - kto się będzie zajmował dzieckiem,
        > gdy zachoruje? Bo jeżeli dziecko jest tam na stałe, to lekarz normalnie wypisuj
        > e zwolnienie, a tu? Pracodawca też powie: macie babcię, to czemu chodzicie na z
        > wolnienia.

        Lekarz wypisuje zwolnienie nie dla żłobka tylko dla pracodawcy - mnie się nigdy
        pediatra nie pytała czy dziecko chodzi do żłobka - miałam opiekunkę ale w czasie
        choroby to ja chcę się zajmować dzieckiem i tak było zawsze bez żadnych
        problemów. I nikomu nic do tego czy mam babcię czy nie, ja mam nawet 3
        prababcie, 1 pradziadka, 2 babcie i 2 dziadków i co z tego. Każdy ma swoje
        życie, swoje sprawy i problemy.
        • lacitadelle Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 15:33
          To ją mam jakiś wrednych pediatrów, którzy zawsze pytają, czy dziecko w złobku, i jak była opiekunka - wypisywać nie chcieli. Fakt, że syn wtedy specjalnie mocno nie chorował, więc się nie kłóciłam. A pracodawca równie może do tego podchodzić - zwykle współpracownicy wiedzą, kto się zajmuje dzieckiem, no chyba, że w pracy w ogóle nie rozmawia się o sprawach prywatnych.
    • ewa_mama_jasia Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 11:47
      Bez sensu. Dać dziecko do przedszkola / klubiku 5 dni w tygodniu na
      np. 4 - 5 godzin, resztę babcia jak chce i będzie miała siły to moze
      z nim być. I ewentualnie babcia jako opiekunka na wypadek choroby
      dziecka.
      Babci wytłumaczyć, ze to z troski o nią. Dziadkowi dać spokój, i tak
      się opiekuje jednym dzieckiem.
      • lubie.garfielda najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 12:19
        Pozatym to babcia jest typ MatkaPolkaCierpiętnica która z jednej
        strony płacze, że jest taka biedna a z drugiej ignoruje swoje
        choroby.
        • alexa0000 Re: najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 12:31
          Trochę tak.Może nie Matka Polka, ale
          BabciaPolkaDługoczekajacaNaUkochanegoWnuka.
          • lubie.garfielda Re: najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 12:51
            bardziej mi chodziło o typ zachowania a nie funkcję w rodzinie...

            Znam szwagierkę która zachowywała się jak "Teściowa",
            dwudziestolatkę prezentującą postawę "Starej Panny",
            żonatego "Kawalera", matkę i żonę "Rozkapryszoną Pannicę",
            dziadka "Piotrusia Pana ze swoimi zabawkami" (chociaż ten zamiast
            ojcem był Piotrusiem Panem).
            • alexa0000 Re: najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 12:56
              Ona jest bardzo normalna. Z pewnych powodów swoje odczekała,zanim
              Młody pojawił sie na swiecie. Sprawy zawodowe i inne ułożone i
              zakonczone tak, żeby zająć sie wyczekanym wnukiem. Chęci są, a mocy
              brak. Stąd smutek i niepogodzenie sie z sytuacją.
              • ewa_mama_jasia Re: najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 13:12
                Dziadków trzeba edukować. Żeby zajęli się własnym zdrowiem, hobby
                czy czym tam chcą, a wnukiem - dla rozrywki w miarę sił. Od opieki
                nad moim dzieckiem jesteśmy my i placówki do tego przeznaczone:
                żłobek, przedszkole. Nawet 1 miesiąc wakacji dziecko spędzi w
                przedskzolu prywatnym, bo na dwa miesiące zamykają jego normalne
                przedszkole. Moja mama wolny od pracy czas (urlop, zwolnienie) niech
                wykorzysta na zajęcie się własnym zdrowiem. A wnuka, wyczekanego,
                jedynego ma w trakcie weekendu raz na dwa - trzy tygodnie. I tak
                jest dobrze. Ja nie wymagam od niej zajęcia się nim dłużej niż ona
                może, ona ma komfort że daje mu z siebie tyle ile ma sił.
              • funky_mamma Re: najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 14:50
                A ile ten wnuk w ogóle ma latek, bo o tym nic nie napisałaś?
                • alexa0000 Re: najlepsze rozwiązanie 09.03.10, 14:59
                  Mammo, rok skończy za tydzień.Pisałam w pierwszym poście o
                  roczniaku, umkneło Ci pewniesmile
    • majenkir Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 14:48

      Ja pierdziele, ale hardcore big_grin! D.o.s.i.a. - 100% racji!
      Dzieki bogu, ze nie bede polska babcia....
      • gazeta_mi_placi Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 20:27
        To będziesz złą teściową co przy dziecku nawet nie pomoże a pewnie opieki będzie chciała na stare lata.
        Tak to działa w Polsce big_grin
    • asia_i_p Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 15:16
      Dziecko według mnie wyrobi sobie coś na kształt rutyny tygodniowej. Przyzwyczai
      się do tego rytmu, tylko to dłużej potrwa niżby się przyzwyczaiło do rytmu
      jednakowego każdego dnia. Myślę, że to jest czas na wprowadzenie przyjaciela,
      typu miś, piesek czy kocyk, jeśli go dotąd nie ma - coś, co by dziecko zabierało
      wszędzie ze sobą i dawało mu to poczucie ciągłości. Można by też popracować nad
      tym, żeby popołudnia miały mniej więcej stały rozkład. Bo w sumie to nie jest
      jakieś straszne dziwiactwo - cztery dni z siedmiu - weekendy + poniedziałek i
      wtorek - dziecko ma tak jak miało, w środę ma nowego opiekuna, ale w znanym
      miejscu, tak naprawdę nowe są tylko zajęcia w czwartek i piątek (może dałoby się
      je wprowadzać stopniowo? nie od razu 8 godzin?).
    • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 15:29
      Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Podałam już namiary na
      wątek koleżance, na pewno wezmie Wasze propozycje pod uwagę.
      Pozdrawiam.
      • myelegans Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 15:45
        Jakakolwiek decyzje podejmie, niech nie rozdziera dziecka pomiedzy 3
        miejsca w tygodniu i 3 roznych opiekunow. DZiecko potrzebuje rutyny,
        przewidywalnosci i stabilizacji. To jeszcze male dziecko i moze sie
        odbic wszystkim czkawka. Jego potrzeby powinny byc zaspokojone w
        pierwszej kolejnosci.
        Wiec jedna opiekunka, czy zlobek, a babcia moze sie wyzyc
        popoludniami i weekendami bez uszkadzania sobie zdrowia, bo zamiast
        ona wnukiem, to Wy bedziecie musieli opiekowac sie babcia.
        • tamara33 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 17:32
          A czym grozi brak rutyny? Choroba psychiczną?
          • myelegans Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 18:53
            Male dzieci lubia przewidywalnosc, lubia znane sytuacje, lubia
            ustalony grafik dnia, rytualy przy jedzeniu, zasypianiu, zabawie. To
            daje im poczucie bezpieczenstwa. Tak maja rozwojowo, bo nie maja
            poczucia czasu i przestrzeni dlatego w tym wieku zaczyna sie lek
            separacyjny.
            Nie wiem, czy grozi choroba psychiczna. To raczej narazanie na
            niepotrzebny stres i rodzicow i dzieci, ktory do niczego nie jest im
            potrzebny.
            Poczytaj troche ksiazek o wczesnym rozwoju, to moze Ci sie wyjasni.

    • gazeta_mi_placi Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 09.03.10, 20:28
      A opcja młoda zdrowa (niestety płatna) opiekunka?
    • niewid-oczna Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 10.03.10, 13:18
      Dziwny zwyczaj nastał obciążać babcie wnukami bo szkoda dziecko do
      żłobka oddać. Moim zdaniem żłobek jest najlepszym rozwiązaniem a
      wypoczęta babcia w razie choroby lub innych przypadków. Oczywiście
      kwestia miejsca w żłobku to inna sprawa.
    • maeve_binchy Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 10.03.10, 14:47
      u nas jest w ten sposob, ze moja mama codziennie zajmuje sie mlodym (9-15:30),
      ale ma do pomocy dziewczyne (studentka dorabia sobie w ten sposob) na 3-4
      godziny dziennie, potem synek spi, wiec mama trzyma tylko piecze (tez miala
      argumenty, ze obca osoba ma sie zajmowac jej wnukiem) a niania robi wszystkie
      rzeczy wymagajace wysilku, biegania za mlodym itp.
    • alexa0000 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 11.03.10, 11:12
      Sprawa wygląda tak,że po namysłach kwestia długofalowego klubiku nie
      została przyklepana-najpierw trzeba będzie zobaczyc, czy w ogóle
      Młody da rade zostać tam kilka godzin.I czy nie powalą go
      choroby.Potem sie zobaczy. Podobało mu sie, ale wiadomo-godzina to
      nie szesc godzin bez znajomych do tej pory twarzy.
      Biedna, wykorzystywana babcia pędzi na rehabilitację i masaże, tak
      bardzo zalezy jej na powrocie do pełnoetatowej opieki nad wnukiem.
      Autentycznie pragnie zajmować się nim, ale na pewno według
      niektórych manipuluje i głupio jej sie przyznać,że rzyga na myśl o
      siedzeniu z dzieckiemwink
      Chciałam jeszcze zwrócic uwage na jedna rzecz. Słowo "babcia" wciąż
      jeszcze kojarzy sie wielu osobom ze zgrzybiałą stauszką.Matki moich
      równolatek maja około szescdziesiątki, a zapewniam,że nie wszystkie
      kobiety w tym wieku jedną reką powstrzymują macicę przed
      wypadnięciem, a drugą utrzymują na miejscu sztuczną szczękę .Moja
      matka 2 razy w tygodniu chodzi na siłownię , a w soboty przebiega 10
      kilometrów. Moja teściowa w sezonie działkowym (marzec-listopad)
      robi pieszo 20 kilometrów. Codziennie. Jędrnego tyłka , szczupłych ,
      umięsnionych nóg i ramion pozazdrościłaby jej niejedna z forowiczek.
      Żeby była jasność: NIE twierdzę, że fakt dobrej kondycji u babci
      czy dziadka upoważnia rodziców do wymagania opieki nad
      dzieckiem.Chcę tylko zwrócic uwage na fakt,że to,że ktoś jest babcia
      czy dziadkiem nie świadczy o tym,że powoli udaje sie juz na smietnik
      historii. A juz tekst o tym,że dziadkowie to ksiązki i klub seniora,
      z lekka wqrwiłby co niektórych z nich.
      • babcia47 Re: Babcia nie daje już rady-co dalej? 11.03.10, 21:15
        jak ma ten przykład mnie..gdybym miała taka mozliwość, to byłabym z
        wnukiem na okrągło..druga babcia jest, choc sama miała rok temu
        powazne problemy ortopedyczne ale sie wykurowała odchuchała i nie
        daj boże by ktoś jej "odebrał" małego..nawet gdy synowa przez jakis
        czas była bez pracy szukała kazdego pretekstu by ich odwiedzić lub
        by do niej przyjechali, bo tęskniła nawet gdy nie widzała wnuczka 2
        dni..ja też ciagle mam go w pamięci, tydzien bez telefonu, spotkania
        na necie, zobaczenia nowych zdjęć to istna tortura, gdybym mieszkała
        blizej i miała taka mozliwość, to tylko obłozna choroba lub realne
        zagrożenie bezpieczeństwa wnuka powstrzymało by mnie od opieki nad
        nim, oczywoście, gdyby rodzice tego potrzebowali i nie uważali, ze
        pobyt w "placówce" bedzie dla niego lepszy.."babciowstwo" to
        szczególny stan ducha i uczuć, może nie wszystkim dany w jednakowym
        natężeniu, ale wspaniaaaały
Pełna wersja