kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mojej)

09.03.10, 12:07
Taka sytuacja. Mój mąż pojechał do Reala na zakupy. Ponieważ skończyły nam się
środki finansowe zmuszeni byliśmy skorzystać z mojej karty kredytowej.Dałam mu
ją, bo ja nie mogę jechać, w domu dwutygodniowy dzieć, karmiony piersią. Po
jakiejś godzinie dzwoni do mnie i mówi, ze pani w kasie zatrzymała moja kartę,
bo on nie jest jej właścicielem. Gdyby zatrzymała to pół biedy, odebrała bym,
ale ona ją przecięła! I teraz, muszę wystąpić do banku o nową kartę i za nią
zapłacić. Dzwoniłam do Reala. Pracownik zachował się regulaminowo. Tylko: czy
jeśli to jest moja karta, i ja ją komuś udostępniam razem z PINem, to czy to
nie jest moja sprawa? Jeśli nawet ktoś mi ją ukradł to czy to nie jest moja
brocha aby jej pilnować a nie pani kasjerki?Pani kierownik w Realu
powiedziała, że ja podpisywałam regulamin dotyczący karty i tam jest zawarte
że tylko ja mogę z niej korzystać. Mam ten regulamin przed oczami i jest tu
napisane tylko że ja jestem właścicielem i nią rozporządzam.Nie ma nic o tym,
że tylko ja mogę podać ją w kasie by zapłacić za zakupy. Druga sprawa. Pani
kierownik z Reala powiedziała, że podpis na karcie musi się zgadzać z podpisem
w dowodzie osobistym. A to ciekawe! bo ja wszystkie karty mam na nazwisko
panieńskie, a w dowodzie mam już po mężu ,a więc i podpis się zmienił. I co?
Pani w kasie znów mi przetnie kartę zgodnie z regulaminem? Przecież ja i bank
zgodziliśmy się na podanie zmian personalnych ale bez zmiany karty, bo nie ma
takiej potrzeby. I co w takiej sytuacji? Po prostu nie będę tam chodzić na
zakupy, z obawy o moje karty. Dodam że zostałam bez środków do życia. Do jutra
na szczęściewink
    • yenna_m Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:10

      Pani postapila prawidlowo. Taka procedura ma ustrzec Cie przed ogoloceniem
      Twojego konta w razie kradziezy karty.
      • iskierka40 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:13

        yenna_m napisała:

        >
        > Pani postapila prawidlowo. Taka procedura ma ustrzec Cie przed
        ogoloceniem
        > Twojego konta w razie kradziezy karty.


        dokładnie
      • solaris31 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:14
        sprzedawca ma prawo zażądać dowodu osobistego, żeby sprawdzić czy
        jest się właścicielem karty. ma prawo odmówić jej uzycia, jeśłi
        osoba która kartę ma nie jest jej właścicielem. czy można taką kartę
        zniszczyć - tego nie wiem, ale jest to logiczne - każdy może się
        podać za Twojego męża i ogołocić konto. mnie zdazyło się kilka razy
        dać swoją karte mężowi i on nie mógl sam zapłacić - ale nikt mi
        karty nie zatrzymał, ani nie przecinał wink szłam sama, sama
        wklepywałam pin i już.
        • jowita771 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:22
          Dowodu osobistego w ogóle nie nosze przy sobie. Nosze tylko prawo
          jazdy, bo potrzebne do kierowania autem, a jakby mi zginął portfel,
          to tylko jeden dokument stracę, a nie dwa.
      • czar_bajry Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:25
        Powinnaś się cieszyć a nie gromy na kasjerkę ciskać.
        Wyobraź sobie sytuację gdzie ktoś rąbnął Ci kartę i zrobił zakupy za 3000 i
        kasjerka przepuściła tą transakcję- to do kogo byś miała pretensje? Też do niejtongue_out
        Dziwię się że nie przewidziałaś takiej sytuacji, sorry zefirek ale to totalna
        głupota wysłać do sklepu faceta z kartą na której są dane kobietysmile
        • gazeta_mi_placi Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 20:05
          Czego się spodziewać po użytkowniczce tego forum...
        • lidia341 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:03
          Ja płace w tesko często gesto karta męża i nikt nie robi z tego aferysmile(Tylko, że mnie i mojego męża tam znają)
    • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:12
      sklep zachowal się prawidłowo, nie ma obowiązku wiedzieć w jakich
      relacjach klient jest z panią której karty używa...
    • bacha1979 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:12
      Ciekawe co byś powiedziała gdyby ktoś Cie ograbił z tej kasy na koncie
      kredytowym. Dać mężowi uprawnienia do konta i po kłopocie.
    • emilly4 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:14
      No tak, lepiej sie wypiac na sklep, niz isc po rozum do glowy.
      Wyobraz sobie taka sytuacje, ze ktos jednak kradnie ci ta karte i bez potrzeby
      posaidania numeru PIN, uzywa sobie ta karte w supermakecie. Co ty na to?
      Tlumaczysz sie, ze strata 1000zl to twoja brocha, czy jednak masz pretensje do
      ekspedientki o to, ze nie sprawdzila dokladnie wlasciciela karty?

      Karta jest na ciebie, przyzwyczaj sie do tego. Ekspedientka w sklepie ma pelne
      prawo do tego co zrobila, ekspedientka nie ma potrzeby wiedziec, ze ty sobie z
      bankiem ustalilas takie, anie inne zasady.
      teraz przynajmniej bedziesz wiedziala na przyszlosc jak nie postepowac, no i
      podpis bedzie sie zgadzal z tym na dowodzie.
      (Gdyby na karcie bylo nazwisko meza, a on by to potwierdzil swoim dowodem
      osobistym, moze karta bylaby cala).
    • larenata Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:15
      Mam nadzieję, że jak ktoś będzie chciał zapłacić moją kartą, to kasjerka też
      będzie czuwać.
    • jowita771 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:15
      Może i takie maja przepisy, ale to powinno być w regulaminie, który
      Ty masz. Rozporządzanie kartą to również użyczenie jej według
      własnego uznania.
      • angazetka Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:17
        A kasjerka jest Duchem Świętym i wie, kiedy karta jest uzyczona
        (człowiekowi o innym nazwisku!), a kiedy skradziona?
        • jowita771 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:20
          Nie jestem kasjerką, ale zdarza mi się pobierać należność z karty i
          szczerze mówiąc, nigdy nie sprawdzam za dokładnie. Czasem nawet nie
          ma podpisu na karcie i tez przepuszczam. Niech każdy pilnuje swojej
          karty sam.
          • emilly4 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:25
            Kochana skoro pobierasz oplaty z karty swoich klientow powinnas to sprawdzic. To
            jest twoj jakby nie patrzac obowiazek!
            Po to sa PIN-y, podpisy i dane na karcie, zeby kazdy kasjer mogl to sprawdzic.
            Kasjer nie jest straznikiem waszych kart, ale milo sie wam robi,kiedy dostajecie
            telefon z banku, ze wasza zgubiona kredytowka zostala odnaleziona- prawda?
          • count_zero Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:38
            To poczekaj, aż ktoś przyjdzie płacić kradzioną kartą - oskarżą cię o współudział tongue_out
          • madzioreck Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 20:59
            jowita771 napisał:


            > Nie jestem kasjerką, ale zdarza mi się pobierać należność z karty i
            > szczerze mówiąc, nigdy nie sprawdzam za dokładnie. Czasem nawet nie
            > ma podpisu na karcie i tez przepuszczam. Niech każdy pilnuje swojej
            > karty sam.

            Do czasu, jak przepuścisz transakcję kradzioną kartą i poniesiesz konsekwencje
            (odpowiedzialność materialna na przykład).
          • aga90210 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 11.03.10, 11:28
            > Nie jestem kasjerką, ale zdarza mi się pobierać należność z karty i
            > szczerze mówiąc, nigdy nie sprawdzam za dokładnie. Czasem nawet nie
            > ma podpisu na karcie i tez przepuszczam. Niech każdy pilnuje swojej
            > karty sam.

            jesli przyjmiesz płatnośc karta i podpis na paragonie nie będzie zgadzał się z
            podpisem na karcia, to taką transakcje mozna rweklamować i ty poniesiesz
            za to odpowiedzialnośc materialną. Wiem, bo raz sie wkurzyłam i zareklamowałam
            transakcję na 15 zł w carrefourze koło domu- pan kasjer w ogóle nie poprosił
            mnie o podpis na paragonie- zwrócono mi pieniądze.
        • asiaiwona_1 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:21
          Gdyby twoją kartę użył ktoś kto ci ją ukradł wątek byłby na temat
          głupiej kasjerki, która nie sprawdziła kto płaci kartą. Zamiast
          się cieszyć, że pilnuję tego ty robisz aferę. Kasjer ma prawo
          zatrzymać kartę jeśli zapłacić nią chce osoba nieuprawniona do jej
          użytkowania. Widać, że nie można Ci dogodzić. Trzeba było
          kaza mężowi wypłacić z tej karty pieniądze w bankomacie i nie byłoby
          problemu.
          • jowita771 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:23
            Ja tak robię, bardzo często łażę z karta męża, przed zakupami idę do
            bankomatu i wypłacam, a potem dopiero na zakupy.
            • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:25
              no właśnie idziesz i wypłacasz, normalnie prościej i wygodniej
              byłoby zapłacic bezpośrednio kartą, ale tego nie robisz, bo by ci ją
              zakwestionowali w kasie...
              • daga_j Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:26
                Przecież wszędzie trąbią, że wypłacanie kasy z bankomatu poprzez kartę KREDYTOWĄ
                jest nieopłacalne. Odsetki liczą się od razu od tej wypłaconej kwoty, nawet
                jeśli spłacisz kartę w terminie tych zazwyczaj 52 dni.
                • asiaiwona_1 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 15:55
                  daga_j napisała:

                  > Przecież wszędzie trąbią, że wypłacanie kasy z bankomatu poprzez
                  kartę KREDYTOW
                  > Ą
                  > jest nieopłacalne.

                  A to już trudno - skoro się chciało zaoszczędzić i nie wyrabiać 2
                  karty dla współmałżonka to trzeba teraz bulić.
          • kotka.zielonooka Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:29
            Oczywiscie ze kasjerka miala racje!
            Co ona telepatka , wrózka czy jasnowidz ze wie ze to twoj maż i "twoja
            brocha"?! Ciekawe czy faktycznie jakby ci ktos skroił konto tez bys na forum
            napisala "to moje konto, moja brocha" a nie procesowala sie ze sklepem ze
            pracownicy nie zauwazyli iz karty kobiety uzył facet.

            A zniszczenie karty - przeciez tez to oczywiste!!!!
            Kasjerka / inni pracownicy sklepu musza byc wolni od podejrzeń ze np w tym
            czasie (jak jedziesz po karte np. na drugi dzien) uzyli twojej karty i tez ci
            ogolocili konto !

            Chyab to siedzenie w domu faktycznie ci juz na głowe padauncertain
      • gku25 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 20:13
        No chyba nie do końca.
    • osa551 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:46
      Kasjerka zachowała się prawidłowo, dziwie się, że masz jakiekolwiek wątpliwości
      co do tego.
      • arwena_11 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:02
        No ciekawe, czy kasjerka by sprawdziła, gdyby karty użyła kobieta?
        Bo zakładam, że jej sie po prostu nie zgadzało, że na karcie imię
        kobiety a podaje facet. Kasjerka miałaby prawo zatrzymać kartę
        komisyjnie, wezwać ochronę aby robili za świadków. Ale nie niszczyć
        cudzą własność. Wszędzie jeszt pisane, że jak użyczasz komuś pin to
        na twoją odpowiedzialnosć.
        Ja też działam teraz na karcie męża, bo moja się połamała i czekam
        na nową. Jeszcze nikt nie robił mi problemów. No w sklepach
        osiedlowych mnie znają, ale raz na stacji benzynowej, stwierdzili,
        że nie moja karta, więc musiałam im udowodnić że męża. Pokazałam
        dowód, spisali mnie, zapłaciłam kartą, a oni kopię zapłaty
        podłączyli pod oświadczenie z moimi danymi.
        Jak się chce załatwić normalnie sprawę, to można. Ale jak sie chce
        dowartościować, bo jest się "tylko" kasjerką, to trzeba pokazać
        klientowi gdzie jego miejsce.


        Ja bym zrobiła aferę, zarządała regulaminu z wytycznymi jak
        postępować z kartą może kasjerka, ale musi to być regulamin
        ogólnodostepny, a nie wewnętrzne regulacje sklepu dla pracowników.
        Jeżeli nie ma tam punktu, że może ona pociąć kartę, to bym im
        utrudnła życie, podobnie jak oni mnie. Złożyłabym doniesienie na
        policję, o zniszczeniu mojej własności ( którą mogę rozporządzać
        według uznania ) i obciążyłabym kasjerkę kosztami nowej karty. Może
        na drugi raz pomyśli zanim coś zniszczy.


        Chwali jej sie że sprawdza, ale nie ma prawa niszczyć.
        • esmeralda0 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:30
          arwena_11 napisała:

          > , Ale jak sie chce
          > dowartościować, bo jest się "tylko" kasjerką, to trzeba pokazać
          > klientowi gdzie jego miejsce.
          >
          Ile razy ciebie czytam zastanawia mnie ten ton pogardy dla innych
          przy jednoczesnym deklarowaniu głebokiej wiary.
          Hipokryzja w pełnym rozkwicie, no ale grunt to czuc sie lepszą od
          innych.
          • arwena_11 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:37
            Nie to nie pogarda. Ale niestety właśnie ta kasjerka musiała się
            dowartościować. Po co pocięła kartę i zrobiła kłopotu komuś? mogła
            wezwać kierownika, który by zatrzymał kartę do czasu odebrania jej
            przez właścicielkę. ale nie ona musiała pokazac kto tu rządzi.

            Mam ogromny szacunek do ludzi, którzy wykonują dobrze swoją pracę i
            nie ma tu znaczenia czy to lekrz, czy sprzątaczka. Ale nie znoszę
            nadużywania władzy. I skargę potrafię złożyć zarówno na lekarza jak
            i na sprzątaczkę, jeżeli zajdzie taka sytuacja.
            • alicja_ala Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:08
              Nie to nie pogarda. Ale niestety właśnie ta kasjerka musiała się
              dowartościować. Po co pocięła kartę i zrobiła kłopotu komuś?

              Ta pani tak zostala przeszkolona, mialam przyjemnosc byc na takim
              podczas szkolenia naszych pracownikow i tak wlasnie instruuja...
        • osa551 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:36
          Złożyłabym doniesienie na
          > policję, o zniszczeniu mojej własności ( którą mogę rozporządzać
          > według uznania )

          Sprawdź "swoje" karty, powinno być tam napisane, że karta jest własnością banku,
          który ją wystawił.

          Nie ma to jak zrobić komuś awanturę na podstawie własnej bezmyślności.
        • kotka.zielonooka Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:40
          arwena_11- nastepna genialna
          karta jest własnoscia banku a nie osoby ktorej nazwisko widnieje na karcie ...
          wiec argument "nieszczenie cudzej własnosci" jest chybione
          • arwena_11 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 10.03.10, 08:26
            ok, przeczytałam z ciekawości regulaminy i masz rację. Ale nadal nie
            zmienia to faktu, że żadna ustawa nie daje prawa kasjerce niszczyć
            karty. Może ją tylko ZATRZYMAĆ
    • araceli Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 12:54
      IMO - zachowała się prawidłowo. W sumie to masz szczęście, że nie wezwała ochrony lub policji wink
      • irutxeta Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:01
        dziewczymy juz napislay dlaczego kasjerka miala racjesmile

        dodatkowe info - karta jest wlasnoscia banku nie Twoja,
    • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:10
      Czytam ten watek i jestem bardzo zdziwiona, bo widze ze gdy pojade do Polski i
      udam sie na zakupy to lepiej zebym miala przy sobie paszport, bo a nuz kasjerka
      zechce sprawdzic czy na pewno jestem wlascicielka karty, moze pomyslec ze
      pozyczylam od kuzynki lub przyjaciolki.
      Robie zakupy niemalze codziennie, place karta w roznych miejscach, np. sklepach,
      przedszkolu, u mechanika, itd. czesto nawet mowie ze musze uwazac zeby odpwiedni
      PIN wpisac bo to karta meza i nikt mi karty nie zarekwirowal ani tym bardziej
      nie zniszczyl, nikt tez NIGDY nie legitymowal mnie przy placeniu. Robie tak na
      codzien, place karta meza, on udostepnil mi karte i PIN, nawet jesli czasem nie
      wpisuje PIN-u to skladam swoj podpis uzywajac jego karte. Maz tez uzywa mojej.
      Mysle, ze utrate karty bardzo latwo zauwazyc, wtedy dzwoni sie do banku i
      zglasza, nastepuje blokada. Zlodziej kupujac np. auto czy meble poslugujac sie
      skradziona karta musi tez podac dokladne dane, zlozyc podpisy i na tym etapie
      nastepuje dokladna weryfikacja danych, zabezpieczenia tez wystepuja przy
      zakupach przez internet, zwlaszcza na wyzsze kwoty. W takim przypadku z
      bankomatu tez nie nalezaloby wyplacac pieniedzy z czyjejs karty, mozna by
      przynich zastosowac np. czytniki linii papilarnych i w razie niezgodnosci
      bankomat zatrzymywalby karte.
      Dziwne to, dziwne.
      Off topic - jest tak wiele nie przyjemnych komentarzy przy tym watku.
      • araceli Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:18
        margita78 napisała:
        > Zlodziej kupujac np. auto czy meble poslugujac sie
        > skradziona karta musi tez podac dokladne dane, zlozyc podpisy i na tym etapie
        > nastepuje dokladna weryfikacja danych,

        Jaka weryfikacja danych? Przecież sama napisałaś, że płacisz kartą męża i nikt
        Cię nie sprawdza smile
        • rauxa Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:36
          mieszkam w Hiszpanii, tutaj placac karta nalezy obowiazkowo okazac sie
          dowodem/paszportem,
          mój chlop byl w szoku widzac jak bedac w Polsce place bez dowodu..
          • hugo43 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:43
            kiedys pracowalam w sklepie i wielu zagranicznych klientow dawalo
            karte od razu z jakims dowodem tozsamosci.
          • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:55
            Bylam w Hiszpanii kilka razy i placilam karta nikt nigdy mnie nie wylegitymowal,
            bylam tez w innych krajach i nie legitymowano mnie ani nie widzialam osob
            podajacych razem z karta platnosci dowod potwierdzajacy tozsamosc.smile
            • skarolina Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:46
              margita78 napisała:

              > Bylam w Hiszpanii kilka razy i placilam karta nikt nigdy mnie nie wylegitymowal
              > ,

              W ubiegłym roku na wakacjach w Hiszpanii kilkukrotnie żądano od nas dowodów
              tożsamości przy zakupach i płaceniu kartą.
              To, że Ty czegoś nie doświadczyłaś, nie znaczy, że się nie zdarza big_grin
              • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:57
                W ubiegłym roku na wakacjach w Hiszpanii kilkukrotnie żądano od nas
                dowodów
                > tożsamości przy zakupach i płaceniu kartą.
                > To, że Ty czegoś nie doświadczyłaś, nie znaczy, że się nie zdarza

                To, ze ty czegos doswiadczylas nie znaczy ze innym sie zdarza.
                • rauxa Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 10.03.10, 09:42
                  okazanie sie dowodem w ES jest obowiazkowe,
                  trudno mi uwierzyc w to, ze o to nie poproszono - byc moze kasjerka widziala ze
                  obcokrajowcy?
                  chociaz turystów tu wiecej niz autochtonówwink i raczej kasjerki sie ich nie boja..

                  dowod/paszport wyciaga sie automatycznie z portfela razem z karta,
                  czasami zdarza mi sie zpalacic bez paszportu - w sklepie w sasiedztwie gdzie
                  kasjerka mnie doskonale zna,
                  ale sa to bardzo rzadkie wyjatkismile

                  i karta jest wlasnoscia bankusmile
        • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:49
          Jaka weryfikacja danych? Przecież sama napisałaś, że płacisz kartą męża i nikt
          > Cię nie sprawdza

          Nikt nie sprawdza, bo i w supermarkecie nie kupuje np. samochodow za kilka czy
          kilkanascie tysiecy, natomiast przy zakupach przez internet np laptopa musialam
          wyslac zeskanowany paszport...forma zabezpieczenia. Przy wyplacie z bankomatu
          jest ustalony w banku limit jednorazowej dziennej wyplaty. Przy zakupach na
          wysokie kwoty podaje sie dokladne dane oraz nie nastepuje to od reki. Karta jest
          moja wlasnoscia i to moja sprawa komu ja udostepniam oraz czy i kiedy zglosze
          jej utrate, pieniadze na koncie tez sa moje i za nie odpwoeiadam, co innego
          jesli bank zawini poprzez zaniedbanie.
          • araceli Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:01
            margita78 napisała:
            > Nikt nie sprawdza, bo i w supermarkecie nie kupuje np. samochodow za kilka czy
            > kilkanascie tysiecy, natomiast przy zakupach przez internet np laptopa musialam
            > wyslac zeskanowany paszport...forma zabezpieczenia. Przy wyplacie z bankomatu
            > jest ustalony w banku limit jednorazowej dziennej wyplaty. Przy zakupach na
            > wysokie kwoty podaje sie dokladne dane oraz nie nastepuje to od reki.

            Nie masz racji. W Polsce nie ma obowiązku wymagania dodatkowych danych w zasadzie gdziekolwiek, przy płatności kartą w sklepie czy przez net. Można zrobić spore zakupy np. u jubilera, od ręki kupić telewizor za 10.000 itp. Nawet kilka takich zakupów w ciągu godziny smile Kasjer ma prawo sprawdzić w razie wątpliwości (i powinien to zrobić) ale w praktyce bardzo często tego nie robi albo łyka stwierdzenie 'to karta męża' tongue_out
            • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:14
              Byc moze nie mam racji, ale tez nie pisalam o Polsce.
            • imasumak To ciekawe ;) 09.03.10, 14:23
              Mam podpisaną umowę z Elavonem i w którymś punkcie umowy wyraźnie jest napisane,
              że transakcje powyżej 1000 PLN, mogą (oczywiście nie muszą i w praktyce raczej
              nie są) być przez nich weryfikowane.
              • pitahaya1 Re: To ciekawe ;) 09.03.10, 15:34
                Ja taką sytuację miałam, o ile dobrze pamiętam, tylko raz.
                Robiłam zakupy w galerii, tuż przed zamknięciem.
                Robiąc drugie zakupy na sporą kwotę w ciągu kilku sekund od sczytania karty
                miałam telefon z banku, z pytaniem, czy wiem coś o takiej to a takiej
                transakcji. Dopiero po tej rozmowie transakcja "przeszła". Jaki komunikat
                pojawił się na terminalu, nie wiem. Ale i kasjerka nie rwała się do cięcia.
                • imasumak Re: To ciekawe ;) 09.03.10, 19:17
                  pitahaya1 napisał:

                  Ale i kasjerka nie rwała się do cięcia.

                  Sytuacja była nieco inna - karta należała do Ciebie.
                  Co do tamtej kasjerki - nie wiem, może miała takie wytyczne. Ja w umowie
                  Elavonem nie mam informacji, że należy ciąć karty, natomiast z pewnością, w
                  razie wątpliwości kartę należy zatrzymać.
          • jamesonwhiskey [...] 09.03.10, 16:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 20:52
            Karta jes
            > t
            > moja wlasnoscia i to moja sprawa komu ja udostepniam oraz czy i
            kiedy zglosze
            > jej utrate, pieniadze na koncie tez sa moje i za nie odpwoeiadam,
            co innego
            > jesli bank zawini poprzez zaniedbanie.


            Zgadzam sie. Karta jest moja wlasnoscia i to jest moj problem czy z
            konta gina mi pieniadze i w jaki sposob - nie potrzebuje nikogo
            trzeciego(obcego) do pilnowania mojego stanu konta. Nikt przeciez
            nie rekwiruje ksiazeczki czekowej, bo wypisany zostal czek bez
            pokrycia, prawda?
            • kawad Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:00
              Karta jest własnością banku a nie naszą. I w regulaminie jak byk
              stoi że nie wolno karty użyczać osobom trzecim. PIN-u też nie. Jeśli
              użyczamy to ponosimy konsekwencje - proste.
              • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:19
                Jeśli
                > użyczamy to ponosimy konsekwencje - proste.


                Wlasnie. Pieniadze na koncie do ktorego nalezy karta sa moje i to ja
                decyduje, z kim sie tymi pieniedzmi podziele. Nawet, jesli zachce
                splacic zadluzenie, ktore zrobil zlodziej, to jest tez moja sprawa.
                I bankow tez n ie interesuje, ktos splaci, moj dlug i kary maja byc
                splacone i koniec. W moim interesie jest tylko jaknjaszybsze
                poinformowanie banku o zaginieciu karty. Nie poinformowalam, moj
                problem, a nie kasjerki.

                Akurat moja karta jest moja wlasnoscia. Nawet bank mi nie zabral
                mojej karty, kiedy probowalam u nich ta juz niewazna karta operowac.
                Oddali i kazali zniszczyc. A zabieranie Np przez kasjerke,
                zablokowanej karty juz w ogole mija sie z celem. Po jaka cholere,
                skoro taka i tak juz nie mozna operowac?
                • a1ma Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:23
                  Nie masz racji.
                  Jeśli podpis na karcie nie zgadza się albo zapis z kamer potwierdzi, że nie Ty
                  dokonywałaś transakcji, to możesz ją zareklamować i pieniądze zostaną Ci zwrócone.
                  Teoretycznie można tak świetnie "zaoszczędzić" - wysłać na zakupy męża z własną
                  kartą, a następnie wyprzeć się robienia zakupów. Problem będzie mieć kasjerka.
                  Może dlatego obchodzi ją jednak tożsamość osoby posługującej się kartą.
                  • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:56
                    > Teoretycznie można tak świetnie "zaoszczędzić" - wysłać na zakupy
                    męża z własną
                    > kartą, a następnie wyprzeć się robienia zakupów.

                    Teoretyczniesmile Praktycznie, to mozna udowodnic, ze to jest maz
                    wlascicielki kartysmile

                    W sumie(bije sie w piers) idiotyczne bylo wdawanie sie w te
                    dyskusje, bo w Polsce wlascicielem karty jest bank, w kraju w ktorym
                    mieszkam, wlascicielem karty jestem ja i moim obowiazkiem jest jej
                    zabezpieczenie. Niby taka mala roznica, a jednak...
                    • a1ma Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:59
                      > Teoretyczniesmile Praktycznie, to mozna udowodnic, ze to jest maz
                      > wlascicielki kartysmile

                      No i co z tego?
                      Nie musiała wiedzieć, że jej tę kartę z portfela wyciągnął.
                      • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:09
                        > No i co z tego?
                        > Nie musiała wiedzieć, że jej tę kartę z portfela wyciągnął.

                        Rany! I wtedy na strazy staje kasjerka, ktora pilnuje majatku obcych
                        ludzi i zabiera karte facetowi, bo ten chce zaplacic za piec bulek
                        i leko heh.
                        • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:12
                          I jeszcze raz sie zapytam...
                          jakim prawem kasjerka zabiera i niszczy(!) karte, skoro ta do
                          kasjerki rowniez nie nalezy?


                          A jezeli to kasjer okaze sie zlodziejem, a karty nie przetnie?
                          • nanuk24 Odszczekuje! 11.03.10, 05:11
                            Nawet "moja" karta nalezy do bankutongue_out

                            Woof woof!big_grin
                          • babcia47 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 11.03.10, 16:19
                            nanuk24 napisała:

                            > I jeszcze raz sie zapytam...
                            > jakim prawem kasjerka zabiera i niszczy(!) karte, skoro ta do
                            > kasjerki rowniez nie nalezy?
                            >
                            > A jezeli to kasjer okaze sie zlodziejem, a karty nie przetnie
                            Dokładnie tak! i stąd takie jest zalecenie operatorów kart
                            płatniczych lub kredytowych by karty w razie zatrzymanie przecinać
                            (pasek) by klient miał pewność, ze nikt niepowołany nie uzyje karty
                            bez jego wiedzy. Jednoczesnie chroni to tez osobe zatrzymujacą
                            karte, bo w przeciwnym przypadku takie karty musiałyby podlegac
                            komisyjnej procedurze (conajmniej dwie osoby) przy je
                            przechowywaniu, dodatkowej dokumentacji a przede wszystkim
                            przechowywania w odpowiedni sposób czyli w sejfie i to określonej
                            klasy. Karty wydanej dla konkretnej osoby nie wolno uzyczać..mozna
                            zazwyczaj wydać dodatkowa karte płatnicza lub kredytowa do danego
                            rachunku dla innej osoby, która będzie dysponować zgromadzoną na nim
                            kwotą..ale przy pomocy swojej karty ze swoim pinem i ew. autoryzować
                            transakcje swoim podpisem, który musi widnieć na karcie (nie w
                            żadnym dokumencie) i z tym na karcie się zgadzać. Podpis musi byc
                            wykonany w obecności kasjera czy innej osoby reakizującej transakcje
                            i przez nią zweryfikowany, inaczej ta osoba przejmuje
                            odpowidzialność fonansowa za nieuprawnione uzycie karty przez osoba
                            inna niż własciciel karty. Nie wolno udzielac komuś karty i pinu, w
                            razie autoryzacji transakcji prawidłowym pinem bank nie ponosi
                            odpowiedzialności za "wyczyszczenie" konta, klient ma pin "trzymać
                            przy orderach" i polnować. W takim przypadku mozna dojść jednak do
                            sprawcy, ale wymaga to interwencji policji i jej sprawnego
                            działania..tak syn odzyskał pieniądze a sprawca dostał wyrok (kumpek
                            z akademika skubnął kartę i podejrzał wcześniej pin)..spora ilość
                            bankomatów ma ukryte kamery, lecz zazwyczaj okres przechowywania
                            nagrań z nich jest ograniczony do kilku tygodni
                        • angazetka Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:21
                          Pewnie. Po co zapobiec próbom ewentualnego przestępstwa. Policja też
                          nie powinna się wtrącać w cudze życie, prawda?
                        • iwles Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:25

                          w Polsce karty kredytowe sa ubezpieczone i to towarzystwa
                          ubezpieczeniowe wymagają takiego a nie innego regulaminu od banków.
                        • a1ma Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:43
                          Kartą sąsiada też mogę płacić i kasjerce nic do tego?
                • carmita80 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:35
                  Zgadzam sie, moja karta jest moja wlasnoscia, sama niszcze nie
                  wazna karte. W moim interesie jest zabezpieczenie karty przed utrata
                  jak tez jak najszybsze skontaktowanie sie z bankiem w razie
                  utraty.Ja tez ponosze konsekwencje w razie jesli zaniedbam sprawe.
                  Nigdy nikt nie legitymowal mnie kiedy placilam karta. Mieszkam za
                  granica.
            • angazetka Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:06
              Czyli nie będziesz miała pretensji, jesli ktoś ci ją ukradnie i
              wyczyści konto, a nikt się tym nie przejmie?
              • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:34
                Mnie juz zginela karta i zakupy zrobiono na $300 zanim sie
                zorientowalam. Podpis na rachunku sklada sie po to, zeby wiadomo
                bylo, kto dokonuje zakupu, a poniewaz podpis nie zgadzal sie na
                rach. z podpisem na karcie sklep mi pieniadze zwrocil.

                • thunder_storm nanuk24 11.03.10, 15:48
                  nanuk24 napisała:

                  > Mnie juz zginela karta i zakupy zrobiono na $300 zanim sie
                  > zorientowalam. Podpis na rachunku sklada sie po to, zeby wiadomo
                  > bylo, kto dokonuje zakupu, a poniewaz podpis nie zgadzal sie na
                  > rach. z podpisem na karcie sklep mi pieniadze zwrocil.
                  >

                  ale jak podpisujesz sie podpisem elektronicznym tzn pin-em (tak jak było w
                  sytuacji autorki wątku) nie można udowodnić, że to nie ty, prawda? Więc w takiej
                  sytuacji kiedy by zapłacili za zakupy karta z pin-em sklep nie oddał by
                  pieniędzy, bo obowiązkiem posiadacza karty jest nie udostępniać nikomu numeru
                  pin! A obowiązkiem kasjera jest weryfikacja w razie wątpliwości kto z karty
                  korzysta i nie ważne czy to maż czy żona ponieważ nie każdy ma wspólnotę majątkową.
      • papalaya [...] 09.03.10, 14:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • margita78 Re: papalaya 09.03.10, 14:12
          Zupelnie nie potrzebnie jest ci przykro, gdyz ja jestem bardzo zadowolona, nawet
          szczesliwa w miejscu w ktorym zyje.
          Nie musze nosic ze soba dowodu osobistego gdyz takie nie istnieja, nie ma
          obowiazku posiadania przy sobie prawa jazdy gdy prowadzi sie samochod ani innych
          dokumentow dot. auta np. ubezpieczenia podczas jego uzywania. 99% spraw
          urzedowych moge zalatwic przez internet...i wiele innych. A i najwazniejsze -
          ludzie sa milsi i zapytani odpowiadaja mniej lub trafnie, ale nie dolaczaja
          niestosownych i zbednych komentarzy.smile Pozdrawiam
          • papalaya Re: papalaya 09.03.10, 14:16
            fatkycznie bantustan skoro nie ma wymogu posiadania dokumentów...

            poza tym słońce zawsze tam świeci, z kranów leci cocacola, a ludzie
            uśmiecheją sie jeden do drugiego nawet wtedy kiedy dowiadują się, ze
            im dziecko zgineło zastrzelone przez kolegę...
            • margita78 Re: papalaya 09.03.10, 14:32
              fatkycznie bantustan skoro nie ma wymogu posiadania dokumentów...

              W porownaniu wypada jednak calkiem niezle.


              poza tym słońce zawsze tam świeci, z kranów leci cocacola, a ludzie
              > uśmiecheją sie jeden do drugiego nawet wtedy kiedy dowiadują się, ze
              > im dziecko zgineło zastrzelone przez kolegę...

              Powtorze sie, ludzie nie komentuja bez sensu...
              • papalaya Re: papalaya 09.03.10, 14:40
                biedactwo, tylko że zamiast napawać się rozkoszami tego raju na
                ziemi wciaż siedzisz w necie na polskim forum polskiego portalu...
                • margita78 Re: papalaya 09.03.10, 14:50
                  Bardzo rzadko zagladam na to forum, szkoda ze ty sie choc w czesci nie mozesz
                  porozkoszowac podobnymi udogodnieniami, moze to przyczyna twojego ciaglego
                  poirytowania.
                  • papalaya Re: papalaya 09.03.10, 14:51
                    rozbawienia, w które notorycznie mnie wprowadzjaą opowieści
                    gastarbajterek z krain mlekiem i miodem płynacych...
                    • margita78 Re: papalaya 09.03.10, 14:57
                      gastarbajterek - moze jakis polski odpowiednik?

                      Polska jest w UE oprocz tego to kraj z pretensjami wiec moze wypadaloby
                      udoskonalic to i owo, bo jak na razie to prowincja Europy.

                      Na marginesie, jestem obywatelka Kraju w ktorym zyje od wielu lat, nie
                      wyjechalam w celach zarobkowych...widze ze sie nudzisz i forum to twoj caly
                      swiat, pewnie jestes wlasnie w ciekawej pracy, dobrze platnej i niezwykle
                      waznej...mniebawi wiekszosc postow, zwlaszcza twoich
            • gazeta_mi_placi Re: papalaya 09.03.10, 20:12
              Dobre z tą krainą miodem i mlekiem płynącą.
              Celuje w tym zwłaszcza niejaka Kropkacom z Czech.
              Podobno nawet tam psy nie srają i nie szczekają jak w Polsce big_grin
              Tylko czemu te osoby (z UK,Czech,Stanów itp.) nie udzielają się na forach
              "swoich" krajów tylko polskim?
              • iwles Re: papalaya 09.03.10, 20:25


                > Tylko czemu te osoby (z UK,Czech,Stanów itp.) nie udzielają się na
                forach
                > "swoich" krajów


                skąd wiesz, że nie ?
                • gazecia_ma_bana Re: papalaya 09.03.10, 21:31
                  Zmieniam pytanie: skoro Polska jest taka "be" w porównaniu do tych wspaniałych
                  Czech,UK,Stanów,Kanady itp.itd. po co zabierają głos także na polskich forach
                  zamiast do woli wyżywać się na swoich?
                  • najma78 Re: papalaya 09.03.10, 21:43
                    A co cie obchodzi z jakich powodow inni udzialaja sie na forach?
                    Obowiazku czytania ani wchodzenia w dyskusje nie ma. Nie podoba ci
                    sie to nie czytaj ani nie odpowiadaj. Zakazu dla osob z zagranicy
                    tez nie ma.
                  • iwles Re: papalaya 09.03.10, 22:16

                    Z dokladnie tego samego powodu, dla którego osoby bezdzietne
                    bywają na forum emama smile
              • najma78 Re: papalaya 09.03.10, 20:29
                A skads taka pewna ze sie nie udzielaja?
              • nanuk24 Re: papalaya 09.03.10, 20:44
                > Tylko czemu te osoby (z UK,Czech,Stanów itp.) nie udzielają się na
                forach
                > "swoich" krajów tylko polskim?

                Bo ja jeszcze swojego forum nie zalozylamtongue_out

                Zabronisz mi udzielac sie na forach mojego ojczystego jezyka?
      • e_r_i_n Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:44
        margita78 napisała:

        > Czytam ten watek i jestem bardzo zdziwiona, bo widze ze gdy pojade > do Polski

        Mnie wylegitymowano dwa razy. Tylko raz w Polsce.
        Dokument tożsamości powinnaś mieć przy sobie zawsze. Nie tylko w Pl.
        • a1ma Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:48
          Ja się spotkałam z prośbą o dokument tożsamości przy kwotach powyżej 2k. Przy
          mniejszych nigdy.
          Nie uważam tego za osobistą obrazę. Normalna sprawa, cieszę się nawet, że kogoś
          obchodzi, czy mnie okradną, czy nie.
        • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 23:40
          Nieprawda, wcale dokumentu tozsamosci nie musze miec zawsze przy
          sobie.
    • bea.bea Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:40
      czytam ten watek i zgłupiałam.....
      bo gdyby kartę autorki zabrał , mąz w celach zakupu telewizora bez uzgodnienia,
      czy kolejnej nieuzgodnionej butelki wódki to raczej byłaby wdzięczna,
      gdyby dorastające dziecko "pożyczyło" sobie kartę mamusi znając pin to tez by
      panią całowała po rekach
      pomijam fakt , ze mógłby ja zabrać ktokolwiek i podać się za wujka, siostrę męza
      syna itd....
      a pani kasjerce podac telefon do ....mamy, cioci, po prostu właścicielki, która
      "potwierdzi tozsamość"
      osobiście uważam, ze kasjerka zachowała się jak najbardziej prawidłowo....
    • deodyma Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:48
      ze zatrzymala Twoja karte, postapila prawidlowo, ale pierwsze
      slysze, ze karte sie przecinasmile
      • siasiunia1 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:44
        no wg mnie powinna zatrzymać kartę ale nic ją nie uprawnia do
        zniszczenia karty
        Ja jak dopiero co wchodziły karty z chipem miałam taką sytuację ze
        kobieta źle włożyła karte do terminala i po wklepaniu pinu wyskoczył
        błąd.
        Jej reakcją było powiedzenie mi że pin jest nieprawidłowy i wyjęcie
        nożyczek. Szlag mnie trafił, kazałam jeszcze raz przeciągnąć kartą a
        potem poprawnie włożyć chipem. Okazało się że to był błąd kasjerki.
        Ale kto by potem biegał do banku, nie zrobił zakupów etc? ja.
        Także niszczenie karty to przegięcie - co da zniszczenie? Kłopot dla
        tego co mu karte ktoś ewentualnie świsnął.
    • lykaena Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 13:52
      Niby postąpiła prawidłowo, ale moim zdaniem nie musiała karty niszczyć-
      wystarczyło zatrzymać, spisać jakiś protokół np. w obecności kierownika.
      • arwena_11 Kłania się ustawa o elektronicznych instrumentach 09.03.10, 14:13
        płatniczych.

        Dziewczyny, banki nie stanowią prawa same sobie. Obowiązują ich
        ustawy. Te same ustawy obowiazują sklepy i inne inst. przyjmujące
        płatności kartami.

        Zgodnie z tą ustawą akceprant ( w tym wypadku kasjerka ) może
        zatrzymać kartę, ale nigdzie nie jest napisane, że może ją ZNISZCZYĆ.

        Ustawa jest nadrzędnym aktem prawnym jeżeli chodzi o wszelkiego
        rodzaju regulaminy wewnetrzne. Jak regulamin jest niezgodny z
        ustawą, jest nieważny.


        Art. 9.
        Odmowa przyjęcia zapłaty przez akceptanta, o której mowa w art. 8
        ust. 1 pkt 4, może
        nastąpić w szczególności w przypadku:
        1) nieważności elektronicznego instrumentu płatniczego,
        2) zastrzeżenia elektronicznego instrumentu płatniczego,
        3) niezgodności podpisu na elektronicznym instrumencie płatniczym z
        podpisem
        na dokumencie obciążeniowym,
        4) odmowy okazania dokumentu stwierdzającego tożsamość przez
        posiadacza
        lub użytkownika w przypadku określonym w art. 10 ust. 1, albo
        stwierdzenia
        posługiwania się elektronicznym instrumentem płatniczym przez osobę
        nieuprawnioną,
        5) niemożności uzyskania akceptacji dokonania operacji.

        Art. 10.
        1. Akceptant może żądać, aby posiadacz elektronicznego instrumentu
        płatniczego
        lub użytkownik karty płatniczej okazał dokument stwierdzający
        tożsamość, w
        razie uzasadnionych wątpliwości co do jego tożsamości.
        2. Akceptant może zatrzymać elektroniczny instrument płatniczy, o
        ile przewiduje
        to umowa, o której mowa w art. 8 ust. 1, w przypadku:
        1) nieważności elektronicznego instrumentu płatniczego,
        2) zastrzeżenia elektronicznego instrumentu płatniczego,
        3) niezgodności podpisu na elektronicznym instrumencie płatniczym z
        podpisem
        na dokumencie obciążeniowym,
        4) posługiwania się elektronicznym instrumentem płatniczym przez
        osobę nieuprawnioną,
        5) otrzymania polecenia zatrzymania elektronicznego instrumentu
        płatniczego
        od agenta rozliczeniowego
        .
        3. Akceptant jest obowiązany do zachowania procedur bezpieczeństwa
        określonych
        w umowie, o której mowa w art. 8 ust. 1, a w szczególności do
        nieudostępniania
        danych o posiadaczu lub użytkowniku osobom nieuprawnionym oraz do
        niedopuszczenia
        do nieprawidłowego użycia lub do skopiowania elektronicznego
        instrumentu
        płatniczego.
        • iwoniaw To teraz, arweno, skoro już umiesz wklejać 09.03.10, 14:52
          naucz się jeszcze czytać - najlepiej ze zrozumieniem:

          Cytat[b]2. Akceptant może zatrzymać elektroniczny instrument płatniczy, o
          > ile przewiduje
          > to umowa, o której mowa w art. 8 ust. 1, w przypadku:
          (...)
          > 4) posługiwania się elektronicznym instrumentem płatniczym przez
          > osobę nieuprawnioną,


          Cytat3. Akceptant jest obowiązany do zachowania procedur bezpieczeństwa
          > określonych
          > w umowie, o której mowa w art. 8 ust. 1, a w szczególności do
          > nieudostępniania
          > danych o posiadaczu lub użytkowniku osobom nieuprawnionym oraz do
          > niedopuszczenia
          > do nieprawidłowego użycia lub do skopiowania elektronicznego
          > instrumentu
          > płatniczego.


          Kasjerka zachowała się modelowo i zgodnie z procedurą. Miło wiedzieć, że Real
          skutecznie kształci personel, mam nadzieję, że inne placówki też.
          • pitahaya1 Re: To teraz, arweno, skoro już umiesz wklejać 09.03.10, 15:25
            "Akceptant może zatrzymać elektroniczny instrument płatniczy"

            Czym innym jest "zatrzymać" (do wyjaśnienia) a czym innym "zniszczyć".

            Kasjerka może zniszczyć kartę w sytuacji, gdy widzi komunikat "zatrzymać", gdy
            ma podejrzenia, że karta była kradziona.
            Pytanie, czy pani sprawdziła, czy też, jak to chciała zrobić wspomniana przeze
            mnie młodziutka kasjerka, wykazać się przed otoczeniem swoimi uprawnieniami i
            przeciąć kartęsmile
            • iwoniaw Re: To teraz, arweno, skoro już umiesz wklejać 09.03.10, 21:10
              Akceptant jest zobowiązany do zachowania procedur
              uniemożliwiających popełnienie nadużyć. Kasjerka nie ma dywagować, tylko w
              przypadku ewidentnego przekroczenia regulaminu (no trudno, żeby faceta z
              użytkowniczką karty - kobietą pomylić) stosować procedurę. Nie "wykazywała się
              uprawnieniami" tylko wykonywała obowiązki.
              Jeśli zaś ktoś nie wie nawet jaką umowę o prowadzenie konta i używanie karty
              podpisał, to sam jest sobie winien.
    • lolinka2 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:07
      w takiej sytuacji mąż powinien uprzejmie wyjąć gotówkę z bankomatu i
      zapłacić nią za zakupy.

      na takie akcje wymiany posiadaczy karty polecam karty płatnicze
      niespersonalizowane. Kto ma i zna PIN ten płaci smile
      • imasumak ALe w jakiej sytuacji? Gdy karta zostałą już... 09.03.10, 19:22
        ....zatrzymana i przecięta? wink


        lolinka2 napisała:

        w takiej sytuacji mąż powinien uprzejmie wyjąć gotówkę z bankomatu i
        zapłacić nią za zakupy.
        • pitahaya1 Re: ALe w jakiej sytuacji? Gdy karta zostałą już. 09.03.10, 20:34
          Pewnie chodziło o to, że powinien to zrobić PRZED dokonaniem zakupów.
    • echna Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:22
      Nawet gdyby udowodnił że jest Twoim mężem, to skąd kasjerka ma
      wiedzieć czy nie jesteście w trakcie rozwodu, czy nie podkradł Ci
      karty. Uważam że postąpiła słusznie (chociaż może trochę przesadziła
      z cięciem)
    • malwa51 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:23
      A jak to jest z kartami w Polsce? Nawet na PIN daje sie ja
      kasjerowi? (tu gdzie mieszkam, jesli sa terminale na PIN, to klient
      sam wsuwa czy przeciaga karte, kasjer nie ma z nia wcale stycznosci)
      W sklepach gdzie tego systemu nie ma, daje sie kasjerowi z
      dokumentem, choc o dziwo, nie zawsze mnie o niego proszono O_o
      (zwykle mialam przygotowany, ale czasem bylam w trakcie szukania)
      Raz babka kazala mi zaplacic gotowka, ale nic nie zabierala ani nie
      wzywala ochrony, tylko kazala wrocic z gotowka bo karta i dowod sie
      nie zgadzaly a nie mieli polacznia z bankiem. (konto jest wspolne,
      ale na karcie tylko jedno nazwisko - wlasciciela)
      • majenkir Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:37

        A ja w ogole nie rozumiem o co chodzi z tym PINem... Czy karty
        kredytowe w PL maja PINy? No bo rozumiem karta platnicza (debit) ale
        kredyt?? Moze ktos mnie ciemna oswieci?
        • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:49
          i karty kradytowe i karty debetowe do konta (plaskie) mają PIN, i w
          Polsce i za granicą...


          majenkir napisała:

          >
          > A ja w ogole nie rozumiem o co chodzi z tym PINem... Czy karty
          > kredytowe w PL maja PINy? No bo rozumiem karta platnicza (debit)
          ale
          > kredyt?? Moze ktos mnie ciemna oswieci?
          >
          • majenkir Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:54
            papalaya napisała:
            > i karty kradytowe i karty debetowe do konta (plaskie) mają PIN, i
            w Polsce i za granicą...


            Od 12 lat posluguje sie kartami kredytowymi i nigdy w zyciu nie
            mialam zadnego PINu surprised....
            • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:56
              to wyobraź sobie, że chcesz wypłacić swoją kartą kredytową gotówkę z
              bankomatu...
              • majenkir Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 15:06

                papalaya napisała:
                > to wyobraź sobie, że chcesz wypłacić swoją kartą kredytową gotówkę
                z bankomatu...

                Z bankomatu to wyplacam pieniadze, ktore mam na karcie bankowej.
                Kredytowa place w sklepie, restauracji, internecie, no po prostu
                wszedzie, ale BEZGOTOWKOWO.
                • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 15:16
                  wyobraź sobie, że zgubilas kartę bankowa, albo ja zostawiłaś w domu,
                  a masz tylko kredytową...

                  każda karta kredytowa ma swoj pin, badź to nadawany przez bank, badź
                  to konfigurowany przez użytkownika...

                  zreszt w Polsce bardziej popularne jest płacenie karta babkowa
                  maestro albo visa elctron, skad naleznośc jest bezpośrednio sciagana
                  z konta i ma pokrycie wyskosci posiadanych na nim środków plus
                  przyznany przez przez bank debet...

                  ja np. karty kredytowej używam praktycznie kilka razy do roku, w
                  transakcjach, do ktorych wymagana jest karta "wypukła", poza tym
                  cala Europa jest "osiągalna" za pomoca mojej maestro...

                  kiepsko by z toba było we Francji gdzie są hotele w ktorych nie ma
                  recepcji, a caly checkin i płatność odbywa się za pomoca karty i
                  wstukanego pinu...

                  tak samo w Grecji/Bułgarii/Rumunii na prawie wszstkich stacjach
                  benzynowych przyjmują tylko karty do ktorych trzeba znać pin, bo nic
                  się tam nie podpisuje...

                  • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 17:18
                    Majenkir ma racje. W USA(bo tam ona mieszka)karty gredytowe(Discover
                    card, np) nie maja pinu. ja uzywam(tez w USA) Discover i jezeli z
                    tej karty chce wybrac gotowke, to wybieram przy kasie w sklepie.
                    Przy placeniu "samoobslugowym" pojawia sie w terminalu pytanie,
                    czy chce wybrac gotowke(max $100) jezeli chce, to wtedy z kasy
                    wyplaca mi kasjerka. Ot, tyle. Jezeli chce ponad $100 - wypisuje
                    czek.

                    Zginela mi raz ta karta i zanim sie zorientowalam, na koncie nie
                    bylo juz $300. Sklep, w ktorym zlodziej zrobil zakupy, po mojej i
                    banku interwencjipieniadze mi zwrociltylko dlatego, ze podpis
                    na rachunku sie nie zgadzal z podpisem na karcie. Sklepy tutaj nie
                    sprawdzaja tozsamosci, jesli placi sie karta kredytowa, jezeli
                    zakupy nie przekraczaja danej kwoty(w niektorych sklepach jest to
                    $500, w niektorych $1000).
                    • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 18:51
                      Karta Discover jest lokalną kartą amerykańską i praktycznie tylko tam
                      akceptowaną, tak więc jest lokalną ciekawostką...bezużyteczną w
                      Europie czy innych rejonach świata

                      karty o zasięgu światowym - VISA, MC, AmEx, DC mają piny...

                      zostawmy może temat kart i kredytów w USA, bo akurat tu Amerykanie
                      niewiele mają powodów do dumy...

                      • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 18:59
                        Dobrze, zostawmy Discoversmile

                        Wezmy Visasmile kiedy place przy kasie VISA okreslam, czy chce
                        zaplacic jako Debit czy Credit. Jezeli pierwsza metoda, oczywiscie
                        pin musze wystukac, jezeli place druga metoda - pinu nie podaje, ale
                        musze sie podpisac i podpis na rachunki musi zgadzac sie z podpisem
                        na karcie(ale prawde powiedziawszy nikt nie sprawdza).
                      • majenkir Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:05

                        papalaya napisała:
                        > karty o zasięgu światowym - VISA, MC, AmEx, DC mają piny...

                        Heheh, Visa i MasterCard znajdujace sie w chwili obecnej w moim
                        portfelu pinow nie maja. A swobodnie nimi place rowniez w Polsce....
                        • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:17
                          na pewno mają, po prostu odbierając kartę nie zainteresowałaś się
                          przesłanym osobno pinem albo instrukcją jego
                          wygenerowania...powszechne u osób mających słabe pojęcie o kartach...

                          a płacić można bo to zupełnie inna bajka...karta kredytowa VISA albo
                          MC umożliwia zarówno płatności za pomocą "podpisu" jak i
                          płatności "pinowe" jak też wybieranie gotówki z bankomatu...
                          • imasumak Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:43
                            Tylko kto o zdrowych zmysłach wybiera kartą kredytową pieniądze z bankomatu?.
                            Raz, że sama operacja jest sakramencko droga, dwa, odsetki "lecą" od zaraz.
                            • nanuk24 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:58
                              ;-P

                              Kto w dzisiejszych czasach w ogole gotowke potrzebuje?wink
                              • imasumak Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 22:15
                                nanuk24 napisała:

                                ;-P

                                Kto w dzisiejszych czasach w ogole gotowke potrzebuje?wink


                                Jasne, że potrzebuje . Tylko, że przy wypłacie kartą kredytową, nie ma okresu
                                bez odsetkowego. Ponadto, bank pobiera dużą prowizję.

                                Nie są to kwoty rzędu 3 PLN, ale znacznie większe.
                                Raz zdarzyło mi się wypłacić kartą kredytową gotówkę w bankomacie i powiedziałam
                                sobie, że nigdy więcej. Gdy przyszedł wyciąg operacji kartą kredytową, okazało
                                się, że bank pobrał 80 PLN prowizji przy kwocie wypłaty 1500 PLN. Dodam, że bank
                                jeden z wiodących na rynku, uchodzący za jeden z tańszych jeśli chodzi o kredyty
                                konsumenckie i oferujący najdłuższy okres bez odsetkowy w przypadku płatności
                                kartą kredytową.
                            • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 20:03
                              niektóre banki przejmują na siebie prowizję od wypłaty z bankomatu
                              ich kartą...zresztą nie jest ona wcale taka wysoka...

                              tak jak napisałam wcześniej, kartę kredytową można traktować jako
                              rozwiązanie awaryjne w przypadku utraty klasycznej karty
                              bankomatowej...

                              poza tym np. wlaśnie w USA karty bankomatowe maestro nie są zbyt
                              popularne i nie wszystkie bankomaty je przyjmują, a za colę z
                              ulicznego wózka kredytową płacić nie będziesz...

                              zresztą nie o to chodzi w dyskusji, tylko o to czy karty kredytowe
                              mają swoj pin, a mają...
      • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:37
        Ja nie daje karty kasjerowi, wkladam do terminala i wstukuje PIN, jesli terminal
        nie dziala podaje kasjerowi i podpisuje rachunek. W wielu supermarketach sa kasy
        samoobslugowe i mozna placic gotowka, karta i jeszcze wyplacic pieniadze, self
        service zupelnie bez kasjera.
        • e_r_i_n Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:51
          margita78 napisała:

          > W wielu supermarketach sa kasy samoobslugowe

          Niesamowite!
          • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 23:45
            W wielu supermarketach sa kasy samoobslugowe
            >
            > Niesamowite!


            Wow! Mam nadzieje, ze nie jestes w szoku erin, nie wiedzialam ze to
            dla ciebie az tak niesamowitesad
            • e_r_i_n Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 10.03.10, 08:57
              Ironia. Wiem, trudne słowo.
      • papalaya Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:38
        zależy od sklepu, są sklepy gdzie kartę "obsługuje się" samemu, są
        sklepy gdzie daje się ja kasjerowi, przy czym karta jest cały
        czas "na widoku", a samemu wstukuje się tylko pin...

        w przypadku realizacji standardowych transakcji nie jest wymagany
        żaden dokument, no chyba że kupujesz coś bardzo drogiego rzędu
        kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy zlotych...

        oczywiście nie wolno posługiwać się kartą kogoś innego, o ile nie ma
        się do niej upoważnienia, zresztą takie opoważnienia są rzadka, bo i
        po co, skoro np. na wspolne konto każdy z malzonków dostaje wlasną
        kartę...
        • margita78 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:59
          Sa sklepy gdzie obsluguje sie samemu, czyli skanuje produkty i placi za nie, a i
          jednoczesnie wyplaca limitowana sume jesli ma sie ochote, taka oszczednosc
          czasu...ominiecie kolejki do kasy, bardzo wygodne,kolejne ulatwienie.
    • alabama8 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 14:33
      zefirek1612 napisała:
      Tylko: czy jeśli to jest moja karta, i ja ją komuś udostępniam
      razem z PINem, to czy to nie jest moja sprawa? Jeśli nawet ktoś mi
      ją ukradł to czy to nie jest moja brocha aby jej pilnować a nie pani
      kasjerki?


      No i masz rację, zefirek1612 - a teraz leć w trymiga do banku i
      napisz tam oświadczenie, że zgadzasz się na poniesienie wszelkich
      konsekwencji związanych z nieuprawnionym użyciem karty. Zgłoś też
      odpowiednią poprawkę do Ustawy Prawo Bankowe i ustawy o
      elektronicznych instrumentach płatniczych. Twoje światłe wywody
      spowodują prawdziwą rewolucję w systemie usług bankowych.
    • pitahaya1 a g...prawda :) To tak na przyszłość !! 09.03.10, 15:16
      - Chciałem zapłacić w Geancie kartą Citibanku. Po przeciągnięciu przez terminal
      kasjerka oznajmiła, że musi kartę zatrzymać. Wyjęła nożyczki. Nie wiedziałem,
      dlaczego chce ją zniszczyć. Wreszcie po pertraktacjach nie przecięła jej, ale
      zatrzymała - opowiada czytelnik. - Myślałem, że tylko bank może zniszczyć kartę
      - dodaje.

      - Kasjerka działała w interesie klienta - twierdzi Renata Gawkowska z PolCardu.
      - Gdy na terminalu wyświetla się napis "zatrzymać kartę", pracownik
      sklepu musi wykonać to polecenie - wyjaśnia. A przecięcie karty ma upewnić
      klienta, że nikt inny nie będzie się nią posługiwał.

      Polecenie zatrzymania karty pojawi się na terminalu m.in. w przypadku,
      gdy bank postanawia odciąć klienta od pieniędzy - powodem może być choćby debet
      na koncie lub posługiwanie się kartą nieaktywowaną, czyli gdy wcześniej nie
      posłużyliśmy się kartą w bankomacie.

      Sklep powinien też zatrzymać kartę, co do której zachodzi podejrzenie, że
      została skradziona. Nie ma znaczenia, do którego banku karta należy, bo zasady
      postępowania z kartami, które należy zatrzymać, regulują operatorzy zajmujący
      się obsługą kart, np. PolCard czy Centrum Kart i Czeków banku Pekao SA.


      W wątpliwej sytuacji sklep powinienkartę zatrzymać do wyjaśnienia.

      Sama byłam w sytuacji, gdy w szczycie zakupowym transakcja zwykłą kartą debetową
      nie mogła dojść do skutku. Przeciążenie łączy.

      Młoda kasjerka z uśmiechem na ustach chciała przeciąć mi kartę informując
      wszystkich wokół, że "jak się nie ma pieniędzy na koncie to się zakupów nie robi".

      Dopiero to, że kazałam wezwać kierownika, nieco ją ostudziło.


      "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób
      zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki
      temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
      • emilly4 Re: a g...prawda :) To tak na przyszłość !! 09.03.10, 15:46
        Młoda kasjerka z uśmiechem na ustach chciała przeciąć mi kartę informując
        > wszystkich wokół, że "jak się nie ma pieniędzy na koncie to się zakupów nie rob
        > i".
        >
        > Dopiero to, że kazałam wezwać kierownika, nieco ją ostudziło.

        To prawda, niektore panie na kasie powinny nosic koszulki z napisem:
        "Tyram tutaj za kare!".

        To o czym pisala jeszcze margaret (?), ze u niej w kraju nikt w sklepie nie
        zwraca uwagi na to kto placi karta. Podejrzewam, ze system prawny jest taki, ze
        za kazde gowienko mozesz kogos podac do sadu (prawda?).
        Ochroniarz w sklepie cie dotknie, a ty go skarzysz o molestowanie...

        Mniej wiecej tak samo jest w Irlandi. Jednak z tego co pamietam, kiedy
        pracowalam tutaj w sklepie, mielismy swietnych ochroniarzy i w 99% kiedy bylo
        podejrzenie placenia kradziona karta- sprawdzalo sie.
        Ile razy to ktos chcial sobie zrobc zakupy na 1000 euro i wiecej...
        Ale co tam, winna jest kasjerka wink
      • iwoniaw Różnica jest zasadnicza 09.03.10, 21:18
        W opisanej przez autorkę wątku sytuacji nie brał udziału nikt, kto choćby
        przypominał legalnego użytkownika karty, więc prowadzenie jakichkolwiek rozmów z
        ewidentnie nielegalnie posiadającą kartę osobą byłoby świadomym działaniem wbrew
        przepisom. Co innego brak środków na koncie, co innego usiłowanie zapłaty cudzą
        kartą.

        W sumie faktycznie, mogła nie przecinać karty, tylko wezwać policję. Ciekawe,
        czy pani wolałaby od obecnej sytuacji (brak zakupów, nowa karta jutro)
        wciągnięcie męża i siebie w machinę wyjaśniania przestępstwa?
        • arwena_11 Re: Różnica jest zasadnicza 10.03.10, 08:31
          problem w tym, że nowa karta nie będzie jutro, ale po ok. 2 tyg.
          Wiem, bo właśnie wymieniam swoją, ktora mi pękła.
    • wieczna-gosia Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 15:32
      przez pare ladnych lat uzywalam karty meza i dopiero po paru latach w
      jego macierzystym banku kasjer powiedzial do mnie tonem pogawedki "a
      wie pani ze ja te karte powinienem zatrzymac?" lecz nie zatrzymal smile
      nie wiem moze wtedy ustawa weszla w zycie smile
      • majenkir Re: 09.03.10, 16:57

        wieczna-gosia napisała:
        > przez pare ladnych lat uzywalam karty meza

        A autem jezdzisz na prawo jazdy meza?
        • nanuk24 Re: 09.03.10, 18:25
          > A autem jezdzisz na prawo jazdy meza?

          A co ma piernik do wiatraka?
          Tez, od czasu do czasu, uzyje karte meza, a maz moja. Co za roznica,
          ktora karte sobie do sklepu wezme, jak i tak dlugi mamy wspolnetongue_out
          • pitahaya1 Re: 09.03.10, 20:36
            A w przypadku rozdzielności? W sumie kasjerka nie wie, czy opróżniasz swoje
            konto, wspólne czy mężowskiesmile
            • nanuk24 Re: 09.03.10, 20:57
              Ale to juz nie jest problem kajserki.
              Kto zaplaci za ten rachunek, to niech juz sobie malzonkowie uzgodnia
              wspolnie w domu - po zakupach - najwyzej maz wystawi rachunek
              zonie...
              • pitahaya1 Re: 09.03.10, 21:06
                Jeśli zaakceptuje transakcję kartą męża? W sumie nie powinnasmile
                O tym cała dyskusja w tym wątku. Przykładowo karta na męża, zakupów dokonuje żona.
                Moim zdaniem kasjerka powinna kartę zatrzymać.

                Ciekawe co w sytuacji, gdyby mąż zgłosił reklamację.
                • nanuk24 Re: 09.03.10, 21:44
                  > Moim zdaniem kasjerka powinna kartę zatrzymać.


                  Moim zdaniem, to nie jest karta kasjerkizeby mogla nia
                  rozporzadzac.
                  jezeli zona nie moze porzadzic sie karta meza, to kasjerka
                  tymbardziej.


                  > Jeśli zaakceptuje transakcję kartą męża? W sumie nie powinnasmile

                  Dopoki maz nie zglasza reklamacji, to wszystko jest w porzadku.





                  • woman_in_love Re: 09.03.10, 22:09
                    daj juz sobie spokoj, nie osmieszaj sie
      • babcia47 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 11.03.10, 16:40
        Szkoliłam w imieniu PolCardu pracowników banku, przy wprowadzaniu
        kart płatniczych w naszym miescie, pod koniec lat 90-tych..juz
        wówczas funkcjonowały te przepisy i procedura przecinania kart przy
        ich zatrzymaniu..powiem więcej..wiele banków przecina karty obcych
        banków zatrzymane przez ich bankomaty na skutek np. mylnego
        wprowadzenia pin lub gdy przy próbie autoryzacji pojawia się
        polecenie zatrzymania karty, gdy jest zablokowana, itp..i nie
        ma "przeproś", we własnym banku zazwyczaj mozna kartę odzyskać po
        wylegitymowaniu się
    • maadzik3 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 16:03
      Kasjerka zachowala sie prawidlowo. Gdyby nie sprawdzala nazwiska (przynajmniej
      co by sie plec zgadzala) i podpisu to - poniewaz do poslugiwania sie karta
      kredytowa PIN nie jest potrzebny - znalazca karty czy zlodziej moglby ja
      spokojnie wykorzystywac dopoki wlasciciel by sie nie zorientowal. Brawa dla
      kasjerki.
      PS Znalezlismy kiedys na ulicy karte VISA i jako ze adresu na kartach nie ma po
      prostu zadzwonilismy na wlasciwa linie i zastrzeglismy karte jako zgubiona.
      Dotad myslalam ze wyswiadczylam nieznanemu czlowiekowi przyslugewink
      • pitahaya1 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 16:18
        Zgadza się, że kasjerka powinna kartę zatrzymać ale do wyjaśnienia. Wyjaśnić
        może w ciągu, powiedzmy, 24h właścicielka karty, odbierając ją przy okazji u
        kierownika. W tym przypadku była zgodność nazwisk.

        Zniszczyć kartę kasjerka może w przypadku komunikatu z banku "karta zastrzeżona"
        lub podejrzanego zachowania klienta, różnych nazwisk, płci.
        Niby daje się furtkę w razie podejrzeń, niemniej jednak jest ona czasem nadużywana.
        Niszczenie karty od ręki, jak to miało być w moim przypadku (karta moja,
        aktywna) jest nieco interpretacją przepisów na swoją wygodę.
        • arwena_11 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 18:14
          Ale w ustawie nie ma słowa zniszczyć tylko zatrzymać. Wszystkie inne
          czynności łamią ustawę. Nawet jeśli tak jest w regulaminie sklepu.
          Po raz kolejny podkreślam. Regulamin NIE MOŻE być niezgodny z
          Ustawą. ona jest aktem nadrzędnym.
    • el_jot Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 18:34
      Ja kiedyś zostawiłam kartę w sklepie, poszłam po nią następnego
      dnia. Sprzedawca powiedziała, że zadzwoniła do banku pod numer
      podany na karcie i powiedzieli jej, że kartę ma zniszczyć a ja
      zgłosić w banku zaginięcie i wyrobienie nowej.
    • rubia88 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 19:01
      zrobiłabym awanturę.
      kasjerka może kartę zatrzymać, wezwać policję ale nie niszczyć!! jakiś absurd
      sama często płacę nieswoją kartą, na szzęście nigdy nie miałam takiej sytuacji
    • ciociacesia a wiesz ze za zatrzymanie 09.03.10, 19:29
      karty zaleznie od okolicznosci sprzedawca dostaje od banku od 200 do 700zl
      nawet? brat kiedys na stacji benzynowej pracowal
      • imasumak ??? 09.03.10, 19:46
        Hmmm, jako właściciel firmy, mający umowę z firmą terminalową, nie mam w umowie
        zapewnionych żadnych profitów z tytułu zatrzymania karty klienta.
        • ciociacesia serio? 10.03.10, 09:04
          to moze cos pomieszalam. bo brat byl przeszczesliwy jak mu sie zablokowana kata
          trafiła smile musze go dopytac jak to było
          • aniorek Re: serio? 11.03.10, 14:19
            I tak sie rodza ploty.
      • el_jot Re: a wiesz ze za zatrzymanie 09.03.10, 20:07
        Dlaczego?
        • gku25 Re: a wiesz ze za zatrzymanie 09.03.10, 20:16
          To bardzo ciekawe, bo na mojej stacji nie było żadnej premiiuncertain
        • ciociacesia to na orlenie bylo 10.03.10, 09:07
          i musze ta historie jeszcze raz usłyszec bo to dosc dawno bylo i moze faktycznie
          cos pomieszałam
          chodzi oczywiście o karty zablokowane te które wg regulaminu masz obowiązek
          przeciąć. wydawalo mi sie to taka motywacja przed naduzyciami i korupcją
    • kwirynia to nie jest twoja karta 09.03.10, 19:54
      Karta wbrew pozorom nie jest twoja. Ty jesteś tylko użytkownikiem, a
      karta jest własnością banku. Udostępnianie karty osobom trzecim (a
      taką osobą jest twój mąż) jest złamaniem regulaminu banku i bank ma
      prawo wypowiedzieć Ci umowę karty.

      Postaw się także na miejscu kasjerki. Gdyby Twoja karta była
      skradziona i ona zaakceptowała taką transakcję, to
      najprawdopodobniej ona poniosłaby ewentualne koszty nadużycia (czyli
      kradzieży Twoich pieniędzy).

      Pozdrawiam
      pracownik banku
    • a1ma Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 09.03.10, 21:06
      Brawo dla kasjerki.
      Mnie dużo bardziej przeraża, kiedy w ogóle nie sprawdzają danych na karcie, nie
      mówiąc już o podpisie. Mam wtedy ochotę zaprzeczyć, że w ogóle dokonywałam
      takiej transakcji, bank odrzuci płatność z powodu niezgodności podpisów i niech
      bezmyślna baba płaci z własnej kieszeni, może się nauczy.
      • panistrusia Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 11.03.10, 12:15
        Ja kiedyś namiętnie tłumaczyłam kasjerkom, co powinny po kolei robić
        z kartą. (Specjalnie podpisałam do góry nogami, wtedy widać, czy
        kasjerka czyta podpis, bo musi sobie odwrócić kartę).
        Rzadko która strzelała buraka, gdy nie potrafiła odpowiedzieć, czy
        przypadkiem nie dałam jej karty męża na przykład.

        Teraz już się nie bawię w pogadanki. Jak ktoś mi zwraca kartę, zanim
        jeszcze dostanie ode mnie podpisany kwitek, podpisuję się 'kubuś
        puchatek' i życzę kasjerce, żeby nie musiała ze swojej kieszeni
        płacić za moje zakupy.


        Także przeprasza wszystkich, którym przecięto karty smile
        Ale to naprawdę nie wina kasjerek, że ktoś sobie nie zaplanował
        (zwłaszcza w perspektywie posiadania małego dziecka) dostępu do
        swoich pieniędzy.
        W sytuacji opisywanej w tym wątku, to nie zmęczenie, brak czasu,
        tylko brak wyobraźni zawinił. No i może inne kasjerki, które do tej
        pory źle wykonywały swoją pracę.
        • wespuczi Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 11.03.10, 16:48
          nie ma nic lepszego na poprawienie samopoczucia niz bycie malostkowym i
          upierdliwym, brawo!
          • babcia47 Re: kasjerka z reala-straznik karty kredytowej(mo 11.03.10, 17:19
            robiłam dokładnie to samo, w interesie własnym i moich klientów.
            Jednej z klientek skubnieto kartę, wówczas autoryzowaną przewaznie
            podpisem, bo niewiele firm dysponowało pinpadami do terminali POS, w
            ciągu kilku godzin oczyszczono jej konto i to na jednej stacji
            benzynowej, jak się okazało panom nie chciało się sprawdzać
            zgodności podpisu na pokwitowaniu z tym, który był na
            karcie..kobieta nie miała wtedy jeszcze telefonu komórkowego i
            niestety firma autoryzująca transakcje nie mogła się z nią
            skontaktować, zadzwoniono następnego dnia rano do banku, że
            odnotowano wiele transakcji, do wyczerpania konta..jak weryfikować
            podpis, czyli sposób na sprawdzanie go "do góry nogami" też ludkom
            pokazywałam..wiele z nich ignorowało te wiadomości..az nie przyszło
            im pokrywać szkód wyrządzonych właścicielowi karty, posrednio przez
            ich lekceważenie przepisów i obowiazków
Pełna wersja