moj mąz

09.03.10, 13:23
nie dostaję nigdy tulipanów na Dzien Kobiet!
A marzy mi sięsmile
nawet męzowi to mówiłam i byłam pewna ze dostane w tym roku, ze
lubię te kwiaty.
Nie, dostałam różę! wkurzona jestem, wiem ze nie mam racji, ale od
zawsze odkąd dostaje kwiaty na dzień kobiet to zawsze tulipny, od
innych (tata, poprzedni partner i inni).
Natoiast mąż tlyko róże.
Wzoraj zamiast kupic rano, to pojechał wieczorem, zawsze dostaje
wieczorem od niego kwiatki z jakich kolwiek okazji, i zawsze
zwiedniete róze, mowi ze nie bylo wyboru!
Wkurza mnie, w dzień ma czas, to wieczorami to robi. Ah....
wyżaliłam się
    • jamesonwhiskey Re: moj mąz 09.03.10, 13:24
      jak ci nie pasuje to zawsze mozesz isc do bylego partnera
      • katarzynka200 Re: moj mąz 09.03.10, 13:26
        nie nie o to chodzi...
        • marina2 Re: moj mąz 09.03.10, 13:28
          naprawdę Cię rozumiem tez bym sie wkurzyła.tulipany to najpiekniejsze kwiaty
          świata.Masz oookropnego Męża.współczuję
          • chloe30 Re: moj mąz 09.03.10, 14:03
            marina2 napisała:

            > naprawdę Cię rozumiem tez bym sie wkurzyła.tulipany to
            najpiekniejsze kwiaty
            > świata.Masz oookropnego Męża.współczuję

            No naprwadę, brak tulipanów jako powód do współczucia..... znaczy,
            że dobrze jest, jak nie ma większych problemów!
    • katarzynka200 Re: moj mąz 09.03.10, 13:28
      ogólnie wiem ze jest przyjete ze na dzień kobiet są tulipany,
      niektórzy nie kupują, owszem, ale jakoś sie przyjęło.
      • cherry.coke Re: moj mąz 09.03.10, 13:33
        Naprawde tak jest przyjete? Pytam serio, bo nie wiem. Przemysl kwiaciarski
        dziala widac ostro, zeby zastapic czyms niemodne gozdziki smile
        • lola211 Re: moj mąz 09.03.10, 15:02
          Tulipany na dzien kobiet wreczalo sie tradycyjnie juz 20 lat
          temu.Proste-pojawialy sie w kwiaciarniach wlasnie o tej porze.
          Roze mozna kupic okragły rok, teraz duzo fajniej jest miec w domu
          kwiaty wiosenne.
      • pieskuba Re: moj mąz 09.03.10, 13:37
        Nic mi nie wiadomo, aby się "jakoś tak przyjęło". Wczoraj dostałam
        koszyczek z hiacyntem i prymulką oraz jedną kremową różę.
    • katarzynka200 Re: moj mąz 09.03.10, 13:28
      wiem ze mąz jest okropny hihihihi
    • izabellaz1 Re: moj mąz 09.03.10, 13:36
      A mój w ogóle kwiatków mi nie kupił, bo wie, że za kwiatami nie przepadam.
      Dostałam za to butelkę dobrej whisky...nie rób dramatu.
      • gryzelda71 Re: moj mąz 09.03.10, 13:41
        > A mój w ogóle kwiatków mi nie kupił, bo wie, że za kwiatami nie przepadam.

        A pani za różami nie przepada w zwiazku z tym je dostała.
        • izabellaz1 Re: moj mąz 09.03.10, 13:48
          gryzelda71 napisała:

          > A pani za różami nie przepada w zwiazku z tym je dostała.

          i to oczywiście powód, żeby się wypłakiwać na forum jaki okropny ten mąż, że w
          ogóle kwiaty kupił...od zeszłego roku już pewnie zdążył zapomnieć, że nie
          przepada za różamiwink
          • gryzelda71 Re: moj mąz 09.03.10, 13:56
            To pewnie powód do założenie dziękczynnego wątku,ze jednak przywiędły i
            nielubiany,ale kwiat dostała.Nie ważne co,liczy się że dostała.
      • majenkir Re: moj mąz 09.03.10, 14:52

        izabellaz1 napisała:
        > Dostałam za to butelkę dobrej whisky...

        O! I to jest prezent smile! Po co komu zdychajace chwasty na stole?
        • izabellaz1 Re: moj mąz 09.03.10, 17:42
          majenkir napisała:

          > O! I to jest prezent smile! Po co komu zdychajace chwasty na stole?

          Otóż tosmile
    • polaola Re: moj mąz 09.03.10, 13:51
      bozeszsz; ale kobity maja problemy !
      Ja tez lubie tulipany. Gdy przechodze kolo kwiaciarni kupuje bukiet
      i juz. Moj maz lubi roze - kupuje roze dla mnie, dla siebie, do domu
      i tez jest o.k.
      Zamiast robic z siebie ofiare w rodzaju:
      "Dlaaaaczegooo kupiles mi na dzien kobiet roze zamiast tulipana
      buuuuu ??? Nie kochasz mnie ! Nie potrafisz sobie zapamietac ze
      lubie tulipany buuuuu. A w dodatku przyniosles je dopiero wieczorem
      buuuu"
      albo uzalac sie sama nad soba, poprostu kup sobie nastepnym razem
      bukiet tulipanow wczesnym switem a mezowi wystaw rachunek. Odrazu
      poczujesz sie lepiej.
      • gryzelda71 Re: moj mąz 09.03.10, 13:58
        Cudowny pomysł.Zdjąć wszelkie obowiązki z głowy męża.Sama sobie powinna kupić
        prezent,a potem cieszyć się jak dziecko gdy w domu otworzy przy mężu.
        • polaola Re: moj mąz 09.03.10, 14:42
          gryzelda71 napisała:

          > Cudowny pomysł.Zdjąć wszelkie obowiązki z głowy męża.Sama sobie
          powinna kupić
          > prezent,a potem cieszyć się jak dziecko gdy w domu otworzy przy
          mężu.
          Jakie obowiazki, o czym ty piszesz ?
          Jezeli kupowanie kwiatow dla meza mialby byc obowiazkiem, to ja
          dziekuje za kwiatka. Zaden facet nie ma obowiazku kupowania kwiatow
          kobiecie, tak samo jak kobieta nie ma obowiazku kupowania kwiatkow
          mezczyznie. Tu chodzi o dobrowolny i nieprzymuszony mily gest. Ale
          najwidoczniej sa kobiety ktore wola isc na pewniaka i zobowiazac
          mezczyzne do takich "spontanicznych" gestow. Takie kobiety niby nie
          chca zdejmowyc "wszelkich obowiązkow z głowy męża", ale dokladnie
          juz z wyprzedzeniem daja mu wskazowki jakie kwiatki i o jakiej porze
          dnia ma im wreczyc.
          • gryzelda71 Re: moj mąz 09.03.10, 15:21
            Ależ jasne,że lepiej dostać przywiędnętą różę kupioną pod koniec dnia.To takie
            urocze...bo nie miał obowiązku a jednak kupił...
    • iska202 Re: moj mąz 09.03.10, 13:57
      Ja nie dostałam wcale.I cóż jakoś przeżyłam, chociaż przykro mi
      było.Dzisiaj sama sobie kupię smile też tulipany
    • mniemanologia Re: moj mąz 09.03.10, 13:57
      A ja nic nie dostałam i tragedii nie robię smile
    • katarzynka200 Re: moj mąz 09.03.10, 14:10
      nie narzekam, ciesze sie że dostałam wogole kwiatka, bo jak widac
      nie dostaja wszystkie kobety. Ale jednak dziwne mi sie wydaje ze
      wiedząc co lubie, dostaje co innego. Uwielbiam frezje, nie lubie
      róż, wie o tym i nic to nie robi. A może faceci sa ciezko myślący?
      • dry.ice Re: moj mąz 09.03.10, 14:26
        qrczę, a mój zamiast kwiatków - liczyłam na tulipany, o naiwna -
        kupił ciasto... No ręce mi opadły sad Zapytałam delikatnie, z jakiej
        to okazji to ciasto kupił - on mi na to, że kolejki były po kwiaty i
        zamiast do kwiaciarni, poszedł do cukierni. Strzeliłam małego focha,
        a co smile Kazałam mu jechać po pieluchy dla dziecka bo zapomniałam
        kupić - nie było go ponad godzinę, jak się okazało po mikroochrzanie
        (dziecię było już mokruteńskie), stał po kwiatki, słodziak mój smile
        Róże dostałam (bo zapomniał, że wolę tulipany) i tulipany - bo sobie
        przypomniał smile No i ciasto.
      • mgd3 Re: moj mąz 09.03.10, 15:30
        katarzynka200 napisała:

        > A może faceci sa ciezko myślący?

        są ciężko myślący smile
        może jakbyś łopatologicznie dzień wcześniej mu wytłumaczyła, że nie lubisz róż,
        i że wolałabyś dostawać kwiatki rano, to może by zapamiętał wink
        mój na urodziny daje mi konwalie - bardzo dumny z siebie, że zapamiętał że to
        moje ulubione kwiatki big_grin A na pewno nie więcej niż 10 razy to powtórzyłam wink
    • jakostak5 Re: moj mąz 09.03.10, 14:53
      kpicie z dziewczyny, ze dostala kwiaty a niezadowolona. ja sie nie
      dziwie. maz wie ze dziewczyna roz nie lubi i kupuje roze, wieczorem
      i zwiedniete pewnie na koniec dnia na przecenie byly. ja uwielbiam
      dostawac kwiaty wszystko mi jedno jakie chociaz na przyklad bardzo
      lubie te podobno niemodne gozdziki. ale jak mam faze na konkretne
      kwiaty i mowie mezowi, to takie kwiaty dostane. zdarzalo sie ze nie
      mial czasu w ciagu dnia czy poprzedniego dnia kupic i jechal
      wieczorem ale to co robi maz autorki wyglada jakby spelnial przykry
      obowiazek. a moze on kupuje roze bo sa najdrozsze i mysli ze tym
      zone udobrucha? katarzynko powiedz mu wprost ze dziekujesz za roze
      ale dobrze wie ze nie lubisz roz i nie sprawiaja ci przyjemnosci. i
      powiedz wprost ze przy nastepnej okazji chcesz tulipany i niech kupi
      dwa dni wczesniej bo w danym dniu juz moze nie znalezc na zawolanie.
      i te dwa dni wczesniej mu przypomnij i o okazji i tulipanach. nie
      znam twojego meza ale znam ludzi ktorzy nie potrafia kupowac
      prezentow i kazda okazja to jest dla nich stres i panika nieraz
      konczy sie to kupieniem byle czego na ostatnia chwile. ale to jest
      do 'wytresowania'smile
    • lola211 Re: moj mąz 09.03.10, 14:56
      Trzeba zasugerowac, nie kazdy ma szklana kule i czyta w myslach, a
      zapomniec mozna.Akurat moj facet doskonale sie orientuje, jakie
      kwiaty lubie, a i tak pare dni temu powiedzialam, ze pasowałyby mi
      ciemnofioletowe tulipany.No i takie wlasnie otrzymalam.

      Bardzo milo jest otrzymac to, co lubimy, to oznacza ze darczynca sie
      postarał.I jak najbardziej moze byc przykro jesli pan w ogole nie
      raczy lub na odwal sie przyniesie jakis wiechec.
      • emilly4 Re: moj mąz/zwiedek 09.03.10, 15:56
        Jestes pewna, ze chodzi o te kwiaty?
        Jak dla mnie to kwiaty przechylily szale ze smutkami i zalami do meza.

        Wogole co to za pomysl isc do supermarketu i kupowac zwiedniete kwiaty?? Malo to
        kwiaciarni jest??

        Zapytaj swojego meza, czy podoba mu sie taki zwiedek? Czy uwaza, ze powinnas
        dostawac takie byle co? Jesli tak, to powiedz mu, ze od dzisiaj seks bedzie taki
        sam, spozniony, zwiedniety i byle jaki wink
    • nangaparbat3 Re: moj mąz 09.03.10, 16:39
      Ja to bym się załamała - albo rozwiodła.
    • takatoszymura Re: moj mąz 09.03.10, 17:18
      A ja nie dostałam kwiatków wogóle, i dobrze, bo niecierpię ciętych
      kwiatów. Lubię tylko takie wielkie bukiety zrywane na łące-no ale
      teraz z oczywistych powodów to niemożliwe. Zamiast takich badyli z
      kwiaciarni zdecydowanie bym wolała czekoladki. Mój mąż w tym roku
      postawił na czarną bieliznę, taką jak lubię.
      • lola211 Re: moj mąz 09.03.10, 17:54
        Nie ma musu lubienia kwiatów.
        Chodzi o zasade.Lubisz czekoladki, a maz ci przynosi
        landrynki.raczej nie bylabys zachwycona.

        PA A kwiaty sa piekne.Czy z kwiaciarni czy z łaki.
        • premeda Re: moj mąz 10.03.10, 10:42
          Tylko z tym kupowaniem przywiędniętych też różnie bywa, choć zawsze
          można mieć jedną kwiaciarnię i się umówić na odbiór przed
          zamknięciem. Mój kupował mi kwiatki gdzieś po 18-tej bo u niego w
          pracy albo w samochodzie nie przetrwałbyby długo. Też dostałam z
          przeprosinami, że takie biedne ale to były moje ukochane frezje w
          pączkach i teraz ładnie się rozwinęły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja