macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić?

11.03.10, 16:22
czy to w ogóle możliwe? czy też na kilka lat trzeba zrezygnować z
własnych pasji? przed zajściem w ciążę uprawiałam wspinaczkę skałkową,
trenowałam 2 lata na sekcji, wyjeżdżałam dużo w skały itd. czy będąc
mamą miesięcznej ślicznej córeczki mam się nastawiać, że teraz już na
kilka lat nici ze wspinania? zastanawiam się czy sam fakt, że mam takie
myśli świadczy, iż nie dojrzałam do roli matki???
    • gryzelda71 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 16:28
      Nie wiem,ale teraz ogólnie taka tendencja,że macierzyństwo nic nie zmienia,wiec
      trzeba dziecko zapakować i jeździć w te góry.
      • emilly4 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 16:42
        Hmmm, to co ma powiedziec taka M. Wojciechowska?
        Jak dla mnie macierzynstwo nie rowna sie ze stwierdzeniem "kura domowa".
        Bylabys szczesliwa, gdybys faktycznie nie mogla wrocic na skalki przez kolejne 2
        lata? A po 2 latach nie mialabys sily wspiac sie nawet na trzeci stopien.
        Jeszcze doszloby do takiej sytuacji, ze o wszystko zaczelabys obwiniac swoje
        dziecko o twoja nude i frustracje.
        Grunt to znalezc zloty srodek.
        Syn Tony'ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej urodzil sie podczas jednej z ich
        wypraw, para nie przerwala swoich podrozy wink

        Nie ma co sie teraz gnebic, zobaczysz jak to bedzie jak juz twoje dziecko bedzie
        na swiecie.
        • kocianna Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 16:54
          Pewna para zakonczyla wlasnie 9-miesieczna podroz dookola swiata z malutkim
          dzieckiem. Moja Mloda na pierwszy wypad w gory pojechala w wieku 3 miesiecy -
          OK, nie wybieralismy trudnych szlakow, ale sporo chodzilismy. Zobaczysz, co
          bedziesz mogla i chciala robic, kiedy sie juz dzieciak urodzi - to wszystko jest
          bardzo, bardzo indywidualne.
          • kocianna Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 16:57
            uups, nie zrozumialam, ze ona JUZ ma miesiac. Sluchaj siebie, a nie babc, ciotek
            i forumek - i bedziesz wiedziala, co robic.
    • bri Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 16:34
      Trochę na pewno zwolnisz, bo logistyka jednak jest trudniejsza, ale
      moim zdaniem nie ma powodu, żeby rezygnować całkowicie. Może
      odczekaj aż przestaniesz karmić piersią, a potem możesz zacząć córkę
      na 2-3 dni z ojcem zostawiać. Poza tym dzieci bardzo szybko rosną, o
      ile tylko nie zmajstrujesz sobie zaraz kolejnego to za dwa-trzy lata
      będziesz miała znacznie więcej swobody niż teraz.

      Moja córka ma 5 lat i ja mam raczej wyrzuty sumienia, że jestem za
      mało aktywna i tym samym stanowię słaby wzór do naśladowania.
    • lilka69 tak ,moim zdaniem nie dojrzalas 11.03.10, 16:38
      do roli matki. szkoda, ze dopiero teraz o tym sie przekonujesz.
      • bri Re: tak ,moim zdaniem nie dojrzalas 11.03.10, 16:52
        A czemuż to niby nie dorosła?
      • tolka11 Re: tak ,moim zdaniem nie dojrzalas 11.03.10, 16:54
        Lilka, bardzo logiczny argument, nie ma to jak dowalić mało
        inteligentnie. Czyli brak dojrzałości do macierzyństwa miała odkryć
        zanim stała się matką? Cóż, widac nie jest takim ideałem jak ty. I
        nie ma tylu zawodów, co tysmile
        Mała ma miesiąc, za chwilę się okaże na ile musisz sobie odpuścić.
        Ale da się, tylko w mniejszym wymiarze czasu, krócej, ale bardziej
        intensywnie. A jak młoda do ciebie dołączy to dopiero będzie frajda.
        • wspinaczka73 Re: tak ,moim zdaniem nie dojrzalas 11.03.10, 17:05
          dziękuję za ciepłe, rzeczowe i rozumiejące słowa. w środku siebie samej
          czuję, że trzeba zwolnić bo realia takie są i już. ale nie tracę
          nadziei, że za kilka lat razem z córcią będziemy razem wiele fajnych
          rzeczy robić i świat jej pokazywać. Mała jest słodka i absolutnie nie
          żałuję, że się na świecie pojawiła, choć to tylko miesiąc ale nie
          wyobrażam sobie już bez niej.
        • emilly4 Re: tak ,moim zdaniem nie dojrzalas 11.03.10, 17:06
          tolka11 napisała:

          > A jak młoda do ciebie dołączy to dopiero będzie frajda.

          A co jak za pare lat sama sie bedzie wspinac smile
          • lilka69 rozumiem, ze corka MUSI sie wspinac? 11.03.10, 17:46
            a jak nie bedzie lubic? wzielas to pod uwage? moze warto byloby...

            nie dojrzalas do roli matki moim zdaniem.
            • gryzelda71 Re: rozumiem, ze corka MUSI sie wspinac? 11.03.10, 18:51
              A jak nie będzie chciała to nie będzie.A co ty zrobisz,jak twój syn nie pójdzie
              w twoje ślady i nie będzie po galeriach łaził i robił zakupów?
              • lilka69 Re: rozumiem, ze corka MUSI sie wspinac? 11.03.10, 20:07
                NIE musi gryzeldo.
            • emilly4 Lilka co ty pitolisz??? 11.03.10, 18:58
              lilka69 napisała:

              > a jak nie bedzie lubic? wzielas to pod uwage? moze warto byloby...
              >
              > nie dojrzalas do roli matki moim zdaniem.

              A gdzie ona napisala, ze jej miesieczne dziecko musi sie z nia wspinac??? My
              pisalysmy, ze w przyszlosci (ZA KILKA LAT), matka moze zaszczepic w swojej corce
              pasje do wspinaczki....a to jest cholerna roznica!
              Boze, kto tu nie dorosl do roli matki? Bo chyba nie autorka.
              • lilka69 emilly 11.03.10, 20:08
                tak bardzo idntyfikujsz sie z autorka, ze piszesz w liczbie mnogiej?
                • emilly4 Re: emilly 11.03.10, 20:11
                  A ty slepa i przemadrzala i nie czytasz calosci watku.
                  Pozdrawiam!
        • lilka69 tolka 11.03.10, 17:44
          myslenie nie boli. nie mam np. trojki dzieci ale z obserwacji innych wiem, ze
          wychowanie trojki zajmuje wiecej czasu/pieniedzy i wyslilku niz jedynaka.
          autorka nie ma znajomych/rodziny od ktorych moglaby czerpac obserwacje na temat
          macierzynstwa i ograniczen jakie niesie. oraniczen ale i wspanialych, nowych doznan.

          dodam , ze mimo 3 -letniego wychowawczego pracy na pol etatu pozniej nie jestem
          matka polka. od ameo poczatku mialam nianie , ktora 2-3 razy w tygodniu
          zajmowala sie synem ( ja w tym czasie wypoczywalam) ale po pojawieniu sie
          dziecka ta rola zyciowa jest zazwyczaj dla NORMALNYCH kobiet najwazniejsza. no
          chyba, ze np.ty napiszesz, ze twoja praca jest wazniejsza niz dziecko...
          • girasole01 Re: tolka 11.03.10, 18:29
            Ale to, ze rola matki jest najwazniejsza nie oznacza, ze trzeba
            zupelnie zrezygnowac ze wszystkich pozostalych. Wystarczy je
            ograniczyc. A autorka watku nie chce udawac, ze po urodzeniu dziecka
            nic sie nie zmienilo, tylko zastanawia sie czy powinna w ogole
            rezygnowac ze swojej pasji. Sama piszesz, ze 2-3 dni w tygodniu mialas
            nianie i wypoczywalas - autorka watku moze te 2-3 razy w tygodniu
            wspinac sie na scianke wspinaczkowa - gdzie tu jakies objawy
            niedorosniecia do roli matki?
            • lilka69 Re: tolka 11.03.10, 20:09
              no ale ja WIEDZIALAM , ze dziecko zmienia i ogranicza. na to sie przygotowalam.
              autorka nie.
              • emilly4 Re: tolka 11.03.10, 20:12
                No zapewne dlatego, ze nie wszyscy tak jak ty, zjadaja wszystkie rozumy.
          • szpil1 Re: tolka 11.03.10, 20:48
            lilka69 napisała:

            > myslenie nie boli. nie mam np. trojki dzieci ale z obserwacji innych wiem, ze
            > wychowanie trojki zajmuje wiecej czasu/pieniedzy i wyslilku niz jedynaka.
            > autorka nie ma znajomych/rodziny od ktorych moglaby czerpac obserwacje na temat
            > macierzynstwa i ograniczen jakie niesie. oraniczen ale i wspanialych, nowych do
            > znan.
            >
            > dodam , ze mimo 3 -letniego wychowawczego pracy na pol etatu pozniej nie jestem
            > matka polka. od ameo poczatku mialam nianie , ktora 2-3 razy w tygodniu
            > zajmowala sie synem ( ja w tym czasie wypoczywalam) ale po pojawieniu sie
            > dziecka ta rola zyciowa jest zazwyczaj dla NORMALNYCH kobiet najwazniejsza. no
            > chyba, ze np.ty napiszesz, ze twoja praca jest wazniejsza niz dziecko...

            No właśnie myślenie nie boli...Pomyśl, że może ty, Normalna kobieta, nie masz
            czasem racji i nie zjadłaś wszystkich rozumów.
    • ms135pt Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 18:08
      Na pewno zapomnij o pelnym powrocie do wspinaczki przez kilka miesiecy-na razie
      tak male dziecko musi byc z mama, nie wiem tez jak z twoja kondycja- ciaza,
      polog sprawiaja ze jest sie znacznie slabszym
      Na poczatek, po pologu za zgoda lekarza mozesz sie wspinac na sciance- te 1 lub
      2 godziny corka mmoze spokojnie spedzic z tata, a jak troche podrosnie mozesz
      zaczac wyjezdzac na weekendy
      Niechec do calkowitej rezygnacji z siebie dla dziecka nie oznacza
      niedojrzalosci. Nie daj sobie tego wmowic.
    • girasole01 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 18:40
      Jak juz pewnie zauwazylas Twoje zycie bedzie teraz wygladac zupelnie
      inaczej niz dawniej wink Ale nie musisz zupelnie rezygnowac ze swoich
      pasji - wystarczy, ze je ograniczysz. W jakim stopniu powinnas je
      ograniczyc i na jak dlugo - do tego musisz dojsc juz sama ze swoim
      dzieckiem i mezem/partnerem. Mozecie pojechac w gory we trojke i
      podczas, gdy Ty bedziesz sie wspinac, maz/partner bedzie sie zajmowal
      dzieckiem.
    • wieczna-gosia Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 18:59
      ja tam uwazam ze nie tylko nie swiadczy o tym ze nie dojrzalas ale
      wrecz przeciwnie- swiadczy o tym ze dojrzalas. Pasje ladnie mozna
      polaczyc z macierzynstwem, oczywiscie ze trzeba to przeorganozowac
      troche. Ale jak sie chce to sie da.

      Pasje zaliczalam wylacznie posiadajac juz dzieci, jakos przed dziecmi
      nie mialam specjanych pasji smile
      • falka32 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 19:14
        Ja na skałkach widywałam mnóstwo par z dzieciakami w różnym wieku. Ze starszymi
        niemowlętami i dreptusiami to się jeżdziło w większej grupie, żeby miał kto
        popilnować w czasie, jak się rodzic wspina. Nie piszesz nic o ojcu małej, z tego
        wnioskuję, że on się nie wspina, ale jeżeli nie ma oporów przed jeżdżeniem jako
        kibic, to wystarczy zmontować jeszcze kogoś na wyjazd. Ojciec na trawce pilnuje
        dziecka, ty łoisz, kolega asekuruje. Jedyne ograniczenie, to trzeba uważać na
        pogodę, uważać na upał i deszcze i nie chlać za dużo wieczorami smile. Trzylatka
        już można puścić na jakieś mniejsze ścianki, jeżeli nie będzie miał oporów (mój
        nie lubił niestety, ale inne dzieciaki w jego wieku wspinały się jak małpki).
        • falka32 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 19:17
          Aha, no i dokładnie ten sam model można wdrożyć na ściance na sali.
          • des4 trochę ograniczyć się jednak trzeba 11.03.10, 19:23
            owszem można szaleć w młodości, sporty ekstremalne, survival, podróże
            itp...można skrzywdzić jedynie siebie...

            jak rodzi się dziecko, warto wziąć jednak pod uwagę to, że warto aby
            miało żywych i pełnosprawnych rodziców bo jednak niektóre "pasje"
            mają to do siebie że są obiektywnie bardzo ryzykowne, a wy...

            dziecko chyba jednak jest ważniejsze niż dawka adrenaliny dla dobrego
            samopoczucia tatusia/mamusi...
            • lilka69 des- a jednak jestes tranwestyta! 11.03.10, 20:11
              odpowiadasz w watku o MACIERZYNSWIE swoje doswiadczenia w TYM temacie. ty sie
              zdecyduj najpiew czy jestes facetem czy kobieta, potem pisz.
              • des4 Re: des- a jednak jestes tranwestyta! 11.03.10, 20:47
                tacierzyństwie cioteczko...

                w innym wątku inne forumowiczki wykazały twoją ignorancję w temacie
                mojej płci...
                • lilka69 Re: des- a jednak jestes tranwestyta! 12.03.10, 09:29
                  a jaka one maja pewnosc, ze NIE jestes tranwestyta? zadna!
    • joanna29 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 20:40
      Masz dwa wyjścia 1) ograniczyć pasje, odłożyć ją na kilka dobrych
      lat 2) zostawiać dziecko z np. babcia i nie ograniczac swojej pasji.
      Im dziecko bedzie starsze tym bedzie trudniej z wyjazdami. Nie
      pozwolisz się 3 latkowi wspinać, ale tez nie zostawisz go pod
      skalkami samego. Poł roczny maluch zostane z każdym, 3 latek bedzie
      chciał być z Tobą i powie że za Tobą tęskini.
      Z moich obserwacji rodzice dorosłych dzieci (nawet tych 20 letnich,
      oczywiście przy dobrych kontaktach rodzinnych) i tak muszą urlop
      dzielic na 2 części na tę z dziećmi i na tę samemu.
      Juz zawsze będziesz mamą i Ty decydujesz co jest ważniejsze dziecko
      czy pasja.
      • des4 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 20:54
        trzeba wziąć też po uwagę wiek dziecka i to, że niekoniecznie musi
        podzielać pasje rodziców...

        mam znajomych zakochanych w zabytkach, kiedyś przed dzieckiem co roku
        spędzali urlop a to w Toskanii, a to w Dolinie Renu, a to w innym
        zagłębiu muzealnym...od świtu do nocy maraton po muzeach, ruinach i
        innych atrakcjach tego typu...

        no i przyszło dziecko, które najbardziej ze wszystkiego i na złość
        rodzicom lubiło wykopki na plaży, chlapanie się w wodzie, a jak
        podrosło, nurkowanie i żeglowanie...

        trzeba było pójśc na kompromis...
        • kocianna Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 22:39
          Oooo właśnie, kompromis, ale nie całkowita rezygnacja z części siebie.
      • bazylea1 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 12.03.10, 09:12
        joanna29 napisała:

        > Masz dwa wyjścia 1) ograniczyć pasje, odłożyć ją na kilka dobrych
        > lat 2) zostawiać dziecko z np. babcia i nie ograniczac swojej
        pasji.

        > Juz zawsze będziesz mamą i Ty decydujesz co jest ważniejsze
        dziecko
        > czy pasja.

        absolutnie się nie zgadzam. jest jeszcze trzecia droga -
        uwzględnienie potrzeb zarówno dziecka jak i własnych i kontynuacja
        uprawiania swojej pasji w mniejszym wymiarze. no chyba że to takie
        coś czego absolutnie nie da się zmniejszyć czasowo i wtedy trzeba
        wybierać.
    • ania_silenter Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 11.03.10, 22:58
      Nie trzeba całkiem rezygnować z pasji, możliwy jest kompromis. Uwielbiam
      szybownictwo i podróże kamperem - od kiedy mam małe dzieci uprawiamy rodzinnie
      to drugie, na pierwsze przyjdzie jeszcze czas. Mąż lata na paralotnii. A w ogóle
      to smutne nie mieć żadnych pasji...
    • volta2 Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 12.03.10, 07:51
      mój mąz jeszcze przed ślubem zainteresował się na poważnie
      wspinaczką, a marzył o niej od dawna.
      przeszedł kursy, miał kilka wizyt w jurze.

      nigdy jego pasji nie podzielałam i dlatego po urodzeniu się dzieci w
      zasadzie na wspinaczce nie był.
      miał kilka łikendów tylko dla siebie, ale wybierał wyjścia
      trekkingowe w góry, nie skałki(to już jego wybór)

      teraz sobie ściąga sprzęt i widzę że szykuje się do wyjścia, ale to
      raczej jednorazowe zrywy będą.

      wielokrotnie prosił mnie bym z nim pojechała, zabrała dzieci i była
      z nimi na kocyku, spacerze pod skałkami - ale ta wizja mnie
      nie "brała", a bez mojej pomocy jakoś tak wyszło, że przestał
      jeździć.
      gdybym się godziła na łikendy w jurze, to może byłoby inaczej a
      tak... kicha

      oczywiście marzy mu się że kiedyś z dziećmi ruszy na ściankę, jeden
      może nawet ma predyspozycje, ale i tak jeszcze są za mali.

      dodam, że inne pasje realizujemy z dziećmi a jak były za małe - to
      wymiennie wyjazdy na łikend, rzadsze, niż wcześniej, ale były.
      skałki to dla mnie akurat pasja nie do przyjęcia i dlatego nie
      ułatwiam, nie zachęcam, dzieci też nie popycham w tę stronę.
      • funky_mamma Re: macierzyństwo a własne pasje - jak pogodzić? 12.03.10, 09:58
        Prawdą jest, że trochę się zmienia, trzeba pewne sprawy przełożyć, chociażby na
        czas ciąży, czy pierwszych miesięcy macierzyństwa ale wszystko da się pogodzić.
        My z mężem zimą wyjeżdżaliśmy na snowboard, latem na skimboard. Młody urodził
        się w grudniu, więc tej zimy nie wyjechaliśmy ale w następną młodego
        zostawiliśmy u dziadków a sami pojechaliśmy w góry. W lato pojechaliśmy wszyscy
        nad morze na skim, a w kolejną zimę wkręciliśmy we wspólny wyjazd teściów,
        którzy zajmowali się młodym jak my byliśmy na stoku smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja