marysia_wroc
11.03.10, 22:07
Przeczytałam dzisiaj bardzo interesujący wywiad z Martyną Wojciechowską w
Twoim Stylu. Została przez czytelniczki wybrana na Kobietę Roku. Bardzo się
ucieszyłam, pamiętając jak sfrustrowane i wściekle matki-polki rzucały się na
Martynę, tylko dlatego, że mimo urodzenia córki, dalej wyjeżdzała na swoje
wyprawy.
To ciekawe, Martyna mówi, że nikogo nie interesowało to, co zdobyła, tylko
pojawiła się nagonka na nią, że śmiała (!) zostawić dziecko pod opieką ojca,
babci, dziadka. Określono ją egoistką i wyrodną matką.
Jasne, że zazdrosne mamuśki klepały w kalwiaturę, gdyż same na pewno ani nie
mają pasjonującej pracy, ani sukcesów, ani wypraw. W tego typu wypowiedziach
wyczuje się tę frustrację.
Podoba mi się, że MArtyna otwarcie mówi, że nie mogłaby by być wyłącznie
matką, że musi realizować się poza domem, że jak trzeba zostawia dziecko
niani. Tak jest na całym "Zachodzie", to nie przekreśla dobrych relacji z
dzieckiem; my jesteśmy jednak do tyłu.
Jestem pewna, że dziecko, już jak jest większe, woli Mamę pełną pasji niż kurę
domowa