Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :)

11.03.10, 22:07
Przeczytałam dzisiaj bardzo interesujący wywiad z Martyną Wojciechowską w
Twoim Stylu. Została przez czytelniczki wybrana na Kobietę Roku. Bardzo się
ucieszyłam, pamiętając jak sfrustrowane i wściekle matki-polki rzucały się na
Martynę, tylko dlatego, że mimo urodzenia córki, dalej wyjeżdzała na swoje
wyprawy.

To ciekawe, Martyna mówi, że nikogo nie interesowało to, co zdobyła, tylko
pojawiła się nagonka na nią, że śmiała (!) zostawić dziecko pod opieką ojca,
babci, dziadka. Określono ją egoistką i wyrodną matką.
Jasne, że zazdrosne mamuśki klepały w kalwiaturę, gdyż same na pewno ani nie
mają pasjonującej pracy, ani sukcesów, ani wypraw. W tego typu wypowiedziach
wyczuje się tę frustrację.

Podoba mi się, że MArtyna otwarcie mówi, że nie mogłaby by być wyłącznie
matką, że musi realizować się poza domem, że jak trzeba zostawia dziecko
niani. Tak jest na całym "Zachodzie", to nie przekreśla dobrych relacji z
dzieckiem; my jesteśmy jednak do tyłu.

Jestem pewna, że dziecko, już jak jest większe, woli Mamę pełną pasji niż kurę
domowa smile
    • 0golone_jajka Re: Martyna Wojciechowska kobietą foką? 11.03.10, 22:42
      Ja tam ortodoksem nie jestem, ale jeśli matka niedługo po urodzeniu dziecka PORZUCA je by sobie pojechać na dłuugą (nie wiem jak dluga) cieczkę to jednak coś tu jest nie tak. Tak się robić nie powinno. Dziecko to przeżywa, tęskni, dla dziecka to poważna sprawa. A jak się ma dzieci, to jednak trzeba o nie zadbać. Oczywiście ojciec z rodziną napewno dobrze się opiekowali, ale w tym wieku dziecko potrzebuje przede wszystkim matki. Przecież dopiero co od cyca go odstwiła. I nagle zero kontaktu z matką. Dla dziecka to trauma. No chyba, że Martyna tymi swoimi gigantycznymi silikonami w ogóle nie karmiła?
    • mondovi Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 11.03.10, 23:08
      > Podoba mi się, że MArtyna otwarcie mówi, że nie mogłaby by być wyłącznie
      > matką, że musi realizować się poza domem, że jak trzeba zostawia dziecko
      > niani. Tak jest na całym "Zachodzie", to nie przekreśla dobrych relacji z
      > dzieckiem; my jesteśmy jednak do tyłu.

      zostawia dziecko na kilka tygodni. to nawet na "Zachodzie" nie jest normą - to
      odnośnie Twojej wypowiedzi. Pani Martyny nie oceniam - każdy zyje jak chce. nie
      moje konie, nie moj wóz.
      • aniazavonlea Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 11:23
        Podobno pani Martyna żyje w związku z pania Anitą Werner.
        • angazetka Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 11:40
          No i?
          • des4 a za co się zostaje tzw. "kobietą roku" 12.03.10, 11:46

            • ola Re: a za co się zostaje tzw. "kobietą roku" 12.03.10, 11:51
              Życie to z reguły dość złozona rzecz i ludzie są w różnych
              sytuacjach. Nie zawsze i nie wszystkim chwalą się w gazetach, nie
              zawsze też mówią prawde.

              Nie wiem, czy warto wierzyć we wszystko, co się przeczyta w
              kolorowej prasie.
              • des4 Re: a za co się zostaje tzw. "kobietą roku" 12.03.10, 12:00
                niestety kolorowa prasa i lansowane przez nią eko/metro/ełro tryndy
                i inne mundrosci zyciowe znajduja sporo wyznawczyń, także na tym
                forum...
          • gabrielle76 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:25
            i fajnie, zawsze lubiłam Martyne i popierałam w tym co robi smile
            • des4 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:32
              czyli zostawiania kilkumiesięcznego niemowlaka dla
              tzw. "samorealizacji"???
          • aniazavonlea Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:48
            Zdaje się ze forum plotkarskie ...zatem po Raczku przyszła kolej na panie...po
            co oszukiwać innych i chrzanic jacy to faceci są zli skoro woli kobiety?
            Z premedytacją zaszła w ciąze z facetem ktorego nie kochała, kiedy była już z
            pania ANitą..to fair?

            • angazetka Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 13:03
              Jesteś Duchem Świętym czy powtarzasz plotki z magla?
    • zlosliwe_malpisko Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 11:48
      Została kobierą roku w "Twoim Stylu"?
      Czy ja wiem czy to takie osiągnięcie?
    • iwoniaw Aż się boję zapytać 12.03.10, 12:18
      CytatJasne, że zazdrosne mamuśki klepały w kalwiaturę, gdyż same na pewno ani nie
      > mają pasjonującej pracy, ani sukcesów, ani wypraw. W tego typu wypowiedziach
      > wyczuje się tę frustrację.


      Aż się boję pytać, co się wyczuwa w tego typu wypowiedziach? tongue_out

      CytatPodoba mi się, że MArtyna otwarcie mówi, że nie mogłaby by być wyłącznie
      > matką, że musi realizować się poza domem, że jak trzeba zostawia dziecko
      > niani. Tak jest na całym "Zachodzie", to nie przekreśla dobrych relacji z
      > dzieckiem; my jesteśmy jednak do tyłu.


      Martyna też jest do tyłu, niech sobie reportaż z WO z wątku obok linkowany
      poczyta. Wielkie mi mecyje po Himalajach śmigać, jak się dziecko zostawiło z
      rodziną, zamiast osobiście je w chuście na ośmiotysięcznik wnieść i w rzeczce z
      krokodylami wykąpać.

      CytatJestem pewna, że dziecko, już jak jest większe, woli Mamę pełną pasji niż
      kurę
      > domowa smile


      Się zdecyduj: chodzi o samorealizację czy poglądy "większego" dziecka na
      wybory matki? tongue_out
      • des4 najlepszy jes "argument ostateczny" 12.03.10, 12:20

        • des4 Re: najlepszy jes "argument ostateczny" 12.03.10, 12:21
          mający rzucić oponenta na kolana: "bo tak jest na Zachodzie"...
          • truscaveczka Re: najlepszy jes "argument ostateczny" 12.03.10, 14:34
            No ba, Na Zachodzie nie ma firanek, nikt nie je bigosu a dzieci się
            podrzuca nianiom na bógwieile, więc na pewno jest tam lepiej.
            Jak dla mnie produkcje Martyny brzmią nie lepiej niż ciskanie sie
            ematek wszechwiedzących. Ani to mądre, ani ładne, ani swiat
            ulepszy. Czym tu się podniecać?
          • krejzimama Re: najlepszy jes "argument ostateczny" 13.03.10, 07:55
            Ważne by nie było tak jak we wsiach galicyjskich. Jak ta twoja się nazywa?
            rzeszów czy jakoś tak.
    • mieszkanka.zabek Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:28
      marysiu_wroc, leczysz poczucie winy?
    • d.o.s.i.a Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:41
      Mnie sie bardzo nie podobala nagonka na Martyne. Zadnemu ojcu nie
      dostaloby sie tak po glowie jak jej. Nikt nie widzi krzywdy dziecka
      w tym, ze ojca nie widzi tygodniami, bo ojciec w robocie. Nikogo to
      nie obchodzi. A jak tatus jedzie na narty, bo musi odpoczac, to...
      przeciez musi odpoczac! Ale jak matka "smie" zrobic cos dla siebie,
      to taka afera, ze az wiory leca.

      Czytalam wypowiedzi Martyny i uznaje jej racje. Przed wyjazdem
      radzila sie psychologa, czy zostawienie malego dziecka bedzie mialo
      negatywne konsekwencje i psychologowie jednoznacznie powiedzieli, ze
      lepiej zrobic to gdy dziecko ma kilka miesiecy i wszystko jedno mu
      kto sie nim opiekuje, niz gdy dziecko jest starsze. Zrobila
      dziewczyna co uwazala za najlepsze i ja to szanuje. Nawet jezeli
      choc ciut w tym brakuje rozwagi, to przeciez sa o wiele gorsze matki
      na tym swiecie.
      • des4 tobie cioteczk należy się tytuł .... roku 12.03.10, 12:49
        "gdy dziecko ma kilka miesiecy i wszystko jedno mu
        kto sie nim opiekuje"

        masz dzieci?
        • d.o.s.i.a Re: tobie cioteczk należy się tytuł .... roku 12.03.10, 12:56
          A Tobie moja droga nalezy sie Nobel w czytaniu ze zrozumieniem.

          Przytoczylam wypowiedzi psychologow, a nie wlasna. Rozumiesz? Nie
          mnie polemizowac z tym twierdzeniem.
          • des4 Re: tobie cioteczk należy się tytuł .... roku 12.03.10, 13:16
            doskonale zrozumiałem, tytuł należy się za przytoczenie głupiej
            rozmowy...
          • przeciwcialo Re: tobie cioteczk należy się tytuł .... roku 12.03.10, 20:23
            Psycholodzy to chora grupa zawodowa.
            • krejzimama Re: tobie cioteczk należy się tytuł .... roku 13.03.10, 07:56
              Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
      • cora73 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:53
        Podpisuje sie pod tym co napisala d.o.s.i.a. Kobieta zrobila to co
        uwazala za wlasciwe i wam nic do tego. Podrzucanie dziecka na zmiane
        babciom , nianiom itd was jakos nie bulwersuje- malo tego wiele z
        was praktykuje. Z dzieckiem byl ojciec i jak widac nikt na
        nieobecnosci pani Wojciechowskiej nie ucierpialsmile pozdrawiam
    • insomnia0 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:44
      mysle, ze to jej sprawa jej wybór.
      zamiast patrzec jak jej dziecko rośnie - rozwija się uczy sie czegoś nowego..
      wybrała podróżowanie.. nowe doswiadczenia..
    • annvangier Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 12:50
      mi się w niej podoba to że jest ambitna, nie głupia -w końcu naczelną NG jest
      się nie tylko za niezłe cycki..
      a model macierzyństwa każdy ma inny.
      podoba mi się że nie ukrywa że jest egoistką- pewnie zresztą gdyby to jakiś
      tatuś - też w pewnej częsci zawodowo- po podróżnik-dziennikarz to i pasja i
      zawód- pojechał na kilka miechów by to aż takiego szumu w narodzie nie narobiło.
      kazdy inny wszyscy równi= ja bym tak nie potrafiła,
      co do dzieci to myślę ze dziecko jak mama czy tata czesto wyjezdza tak tego nie
      odczuwa - jesl czas wspolny naprawde spedzaja wspolnie
    • e.mama.s Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 12:58
      Mnie zdziwiło,że tak nagłasnia się jej zdobywanie Korony ziemi.
      Alpinistka z niej jest żadna. To nie jest problem dla wysportowanej
      każdej z was wyjść na Mt Blanc czy inną górę jak ma się do
      dyspozjcji kilkudziesięciosobową ekipę, ktora stawia bazy, gotuje,
      wybiera trasę i wciąga cię na górę. Masz pieniądze, masz sprzęt i
      zostajesz kobietą roku TS.
      • angazetka Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 13:05
        > Mnie zdziwiło,że tak nagłasnia się jej zdobywanie Korony ziemi.

        Pewnie, co druga forumka ma to na koncie wink
        • nutka07 Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 22:24
          No jezeli mowa o debecie... wink
      • d.o.s.i.a Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 13:10
        > Alpinistka z niej jest żadna. To nie jest problem dla
        wysportowanej
        > każdej z was wyjść na Mt Blanc czy inną górę jak ma się do
        > dyspozjcji kilkudziesięciosobową ekipę, ktora stawia bazy, gotuje,
        > wybiera trasę i wciąga cię na górę. Masz pieniądze, masz sprzęt i
        > zostajesz kobietą roku TS.


        Oj widze, ze kolezanka to i o alpinizmie i o Martynie sporo wie.
        Rozumiem, ze kolezanka wysportowana i tez wlazla na Blanca bez
        problemu? Sama, oczywiscie, bo na Blanca nie wchodzi sie
        kilkudziesiecioosobowa ekipa i nie stawia sie baz. Ale o tym
        kolezanka tez wie, prawda?

        I kolezanka naczytala sie o wyprawach na Everest nie wiedzac, ze
        najwieksze nawet ekipy to wcale nie kilkadziesiat osob, ale klepie
        kolezanka bzdury w klawiature, ze az milo. Gdyby kolezanka zadala
        sobie trud, to by kolezanka doczytala, ze Martyna samodzielnie
        zorganizowala wyprawe na Mt. Everest (latwizna zalatwic sponsorow,
        zastawic wlasna chalupe i zgromadzic samemu caly sprzet, nie? dla
        kolezanki to pewnie chleb powszedni...). Gdyby kolezanka doczytala
        to by kolezanka wiedziala, ze w ekipie Martyny bylo 9 osob, zdaje
        sie jeden szerpa, nikt im nie pomagal, nikt nie gotowal i nikt
        nikogo na gore nie wciagal. W porownaniu z profesjonalnymi firmami,
        to, droga kolezanko, wyprawa Martyny to byla prowizorka.

        A o tym, ze Martyna wlazla na Everest po wypadku, w ktorym zlamala
        kregoslup i miala nigdy nie chodzic, to tez kolezanka pewnie nie
        doczytala.

        Zenujace wypociny wszystkowiedzacej matki polki, ktorej jedynym
        osiagnieciem to spacer do pobliskiego warzywniaka.
        • izabellaz1 Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 13:37
          d.o.s.i.a napisała:

          > Rozumiem, ze kolezanka wysportowana i tez wlazla na Blanca bez
          > problemu? Sama, oczywiscie, bo na Blanca nie wchodzi sie
          > kilkudziesiecioosobowa ekipa i nie stawia sie baz. Ale o tym
          > kolezanka tez wie, prawda?

          Kilkadziesiąt nie, ale kilkanaście - do 20 tak. Mój kumpel tam wchodził.
          Normalnie była zorganizowana "wycieczka"/wyprawa. Nie jest żadnym alpinistą, ani
          super wysportowanym gościem.
          • d.o.s.i.a Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 13:44

            > Kilkadziesiąt nie, ale kilkanaście - do 20 tak. Mój kumpel tam
            wchodził.> Normalnie była zorganizowana "wycieczka"/wyprawa. Nie
            jest żadnym alpinistą, an i> super wysportowanym gościem.


            Na Blanca mozna wejsc nawet samemu, w zaleznosci od tego jakie sie
            ma umiejetnosci. Ja np. ide w przyszlym roku w grupie 4 osobowej (po
            2 osoby na line). Mam znajomych, ktorzy wchodzili tylko w parze. Nie
            zgodze sie, ze wejsc moze "kazdy".
        • iuscogens Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 14:36
          Gdyby kolezanka doczytala
          > to by kolezanka wiedziala, ze w ekipie Martyny bylo 9 osob, zdaje
          > sie jeden szerpa, nikt im nie pomagal, nikt nie gotowal i nikt
          > nikogo na gore nie wciagal.

          Szerpów było przynajmniej 2, bo tych dwóch właśnie zginęło. Taki drobiazg.
          Straciłam do Wojciechowskiej całą sympatię po tym incydencie, a dokładniej po
          tym jak usłyszałam jej komentarz po powrocie, że "na szczęście nic nikomu się
          nie stało". W sumie kto by się jakimiś Szerpami przejmował. Wojciechowska na
          pewno nie.
          Jest jeszcze inna sprawa, jeśli chodzi o zostawienie córki. Trzeba wziąć pod
          uwagę, że jej pasja jest niebezpieczna i biorąc to pod uwagę zostawienie malej
          córki i pojechanie na niebezpieczną wyprawę to głupota. Tak samo zresztą oceniam
          facetów, którzy udają że dziecko to drobiazg i nie mają zamiaru zrezygnować
          niebezpiecznego ze swojego hobby.
          • iuscogens Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 14:38
            Pomyłka, zginęło trzech.
          • d.o.s.i.a Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 14:41
            > Szerpów było przynajmniej 2, bo tych dwóch właśnie zginęło. Taki
            drobiazg.
            > Straciłam do Wojciechowskiej całą sympatię po tym incydencie, a
            dokładniej po
            > tym jak usłyszałam jej komentarz po powrocie, że "na szczęście nic
            nikomu się
            > nie stało". W sumie kto by się jakimiś Szerpami przejmował.
            Wojciechowska na
            > pewno nie.


            Szerpowie gina na Everescie kazdego roku. To jest ryzyko wpisane w
            ich zawod, gdyby nie pomoc przy wyprawach Ci ludzie umarliby z
            glodu. Oni sie na to godza. Setki ludzi co roku jedzie na Everest.
            Dla nich tez nie masz szacunku?

            Z tego co pamietam Szerpowie nie byli z jej wyprawy, ale moge sie
            mylic.

            > uwagę, że jej pasja jest niebezpieczna i biorąc to pod uwagę
            zostawienie malej
            > córki i pojechanie na niebezpieczną wyprawę to głupota. Tak samo
            zresztą ocenia
            > m


            Ale na Everest Wojciechowska weszla zanim zostala matka. A poza tym
            wielokrotnie w wywiadach mowila o tym, ze teraz gdy ma dziecko
            bedzie starala sie unikac ryzyka.
            • iuscogens Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 19:35
              d.o.s.i.a napisała:

              > > Szerpów było przynajmniej 2, bo tych dwóch właśnie zginęło. Taki
              > drobiazg.
              > > Straciłam do Wojciechowskiej całą sympatię po tym incydencie, a
              > dokładniej po
              > > tym jak usłyszałam jej komentarz po powrocie, że "na szczęście nic
              > nikomu się
              > > nie stało". W sumie kto by się jakimiś Szerpami przejmował.
              > Wojciechowska na
              > > pewno nie.
              >
              >
              > Szerpowie gina na Everescie kazdego roku. To jest ryzyko wpisane w
              > ich zawod, gdyby nie pomoc przy wyprawach Ci ludzie umarliby z
              > glodu. Oni sie na to godza. Setki ludzi co roku jedzie na Everest.
              > Dla nich tez nie masz szacunku?
              >
              > Z tego co pamietam Szerpowie nie byli z jej wyprawy, ale moge sie
              > mylic.

              Szerpowie byli jej tragarzami i to nie znaczy, że ich śmierć to taki mały pikuś.
              Wiadomo, że to ich praca, bardzo niebezpieczna, ale czy to usprawiedliwia taka
              wypowiedz jaką zacytowałam? Zginęli na jej wyprawie, a nie tak po prostu.
              Szacunek mam, ale uważam, że powinno się docenić pomoc innych i kurde zauważyć,
              że z powodu mojej wyprawy 3 ludzi zginęło a mnie szczerzyc się w mediach, że
              wszystko w porządku. Nie jest w porządku, zginęli ludzie.
              >
              > > uwagę, że jej pasja jest niebezpieczna i biorąc to pod uwagę
              > zostawienie malej
              > > córki i pojechanie na niebezpieczną wyprawę to głupota. Tak samo
              > zresztą ocenia
              > > m
              >
              >
              > Ale na Everest Wojciechowska weszla zanim zostala matka. A poza tym
              > wielokrotnie w wywiadach mowila o tym, ze teraz gdy ma dziecko
              > bedzie starala sie unikac ryzyka.
              >
              Akurat wyprawa na którą się wybrała po urodzeniu córki (mt.vinson) była bardzo
              niebezpieczna, podczas schodzenia Maryna była dwa dni uwięziona w namiocie z
              powodu pogody, skończyło jej się jedzenie i woda. Zresztą w takich wysokich
              górach może się wszystko zdarzyć, naprawdę. To jest bardzo niebezpieczny sport.
              Ile wspaniałych doświadczonych wspinaczy zginęło z górach?? Niedawno
              doświadczony himalaista zginął w naszych polskich Tatrach. Zresztą tatuś jest
              nurkiem, zastanawiam się, czy ich córka będzie miała oboje rodziców do
              pełnoletności?? Dla mnie to jest proszenie się o nieszczęście,a jak się ma
              dziecko to nie tylko o swojej pasji trzeba myśleć, albo trochę przystopować,
              np. góry dalej ale nie te najbardziej niebezpieczne, nurkowanie ok, ale nie
              bicie szalonych rekordów.
      • gryzelda71 Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 13:18
        To do dzieła,a w przyszłym roku ty zostaniesz kobietą roku.
        • d.o.s.i.a Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 13:21
          A przy okazji moze sie dowiemy jak sie "wciaga" ludzi na Mt.
          Everest big_grin A moze chodzi o to, ze najpierw ich sie opuszcza na linie
          z samolotu krazacego nad szczytem, a potem wciaga z powrotem do
          cockpitu? Hmmm. Chyba sie sama zdecyduje, kto wie...
          • e.mama.s A znacie Kingę Baranowską 12.03.10, 13:34
            Gdzie tam ja kobietą roku wink raczej wybrałabym Baranowską
            www.kingabaranowska.com/expeditions/kanczendzonga.html
            Czemu było tak cicho o jej Kanczendzondze a o Martynie tak głośno.

            Opis wyprawy faktyncznie trochę podkolorowałam na niekorzyść pani
            Martyny, ale to tak zazwyczaj wygląda. I najważniejsze: DOSIA NIE
            JESTEM TWOJĄ KOLEŻANKĄ
            • gryzelda71 Re: A znacie Kingę Baranowską 12.03.10, 13:46
              To wybierz ją.
            • d.o.s.i.a Re: A znacie Kingę Baranowską 12.03.10, 13:54
              > Gdzie tam ja kobietą roku wink raczej wybrałabym Baranowską

              To wybierz, kto Ci broni?


              > Opis wyprawy faktyncznie trochę podkolorowałam na niekorzyść pani
              > Martyny,

              Troche? Wypisujesz kompletne banialuki, umniejszajac czyjsc sukces i
              negujac i dezawuujac ogromny wysilek i lata przygotowan wlozone
              przez ta osobe w cos, czego dokonalo do tej pory pare setek ludzi.
              Sugerujesz, ze ktos ta osobe "wniosl" na gore. I dla Ciebie to
              jest "troche podkolorowalam"?

              >> ale to tak zazwyczaj wygląda.

              Masz zle wyobrazenie o tym czym jest pomoc wyprawy zorganizowanej.
              Wydaje Ci sie, ze wystarczy kucharz i tragarz i juz delikwent
              spacerkiem lekko wchodzi na szczyt? Wejscie na Everest to morderczy
              wysilek dla kazdej osoby, ktora probuje, bez wzgledu na to, czy ma
              kucharza, czy nie. Bez tragarzy, ktorzy nosza tone sprzetu, wejscie
              na szczyt jest praktycznie niemozliwe. A Ty jednym zdaniem
              przekreslasz sukces osoby, ktora zrobila to w duzej mierze bez
              takiego wsparcia.

              Chlapnac jezorem latwo, ale nastepnym razem sie zastanow.
              • e.mama.s Re: A znacie Kingę Baranowską 12.03.10, 14:06
                Blanc to latwa góra. Znam osoby średnio wysportowane, ktore po
                krótkim kursie wspinaczki i ćwiczeniach rocznych na skałkach zdobyły
                ten szczyt. Himalaje wymagają dużych pieniędzy i pozwoleń i nie
                każdy może sobie pozwolić. Uważam jednak dalej, że każda wyternowana
                i przygotowana osoba byłaby w stanie zdobyć taką górę. Może i
                umniejszam jej wyczyny bo jej nie lubię.
                Doczytalam ,ze się wpsinasz, to powinnaś widzieć różnicę między
                osiągnięciami Wojciechowskiej a Baranowskiej np.
                • d.o.s.i.a Re: A znacie Kingę Baranowską 12.03.10, 14:22
                  > Blanc to latwa góra. Znam osoby średnio wysportowane, ktore po
                  > krótkim kursie wspinaczki i ćwiczeniach rocznych na skałkach
                  zdobyły ten szczyt.

                  A ja znam tez takie, ktore nie daly rady wejsc. Proponuje wejdz sama
                  i potem sie wypowiesz czy to latwa gora, ok? To, ze KTOS wszedl nie
                  znaczy, ze to latwa gora. Uwielbiam dywagacje pt. "to na pewno
                  latwe, skoro X to zrobil".


                  > Doczytalam ,ze się wpsinasz, to powinnaś widzieć różnicę między
                  > osiągnięciami Wojciechowskiej a Baranowskiej np.

                  Tak samo jak widze roznice miedzy Baranowska a Messnerem. Miedzy
                  Baranowska a Kukuczka. I co z tego? Gucio. Mam powiedziec, ze
                  Baranowska nic w zasadzie nie osiagnela, bo Tym dwom do piet nie
                  dorasta? To nie jest licytacja kto jest lepsiejszy, to nie sa
                  zawody. Jedna i druga robia rzeczy wychodzace duzo ponad
                  przecietnosc, wymagajace wielkiej odpornosci psychicznej i
                  fizycznej. Kazda na swoj sposob. Takie porownania sa idiotyczne. A
                  Ty sie rzucasz, jakby Wojciechowska sama sobie tytuly przyznawala.

                  > Uważam jednak dalej, że każda wyternowana
                  > i przygotowana osoba byłaby w stanie zdobyć taką górę.

                  Bylo wielu wytrenowanych i silnych ludzi, ktorzy nie tylko nigdy na
                  Everest nie weszli, to jeszcze na Everescie zgineli. Nie wiesz o
                  czym mowisz.
                • miska_malcova Re: A znacie Kingę Baranowską 12.03.10, 14:29
                  e.mama.s napisała:

                  > Blanc to latwa góra. Znam osoby średnio wysportowane, ktore po
                  > krótkim kursie wspinaczki i ćwiczeniach rocznych na skałkach zdobyły
                  > ten szczyt. Himalaje wymagają dużych pieniędzy i pozwoleń i nie
                  > każdy może sobie pozwolić. Uważam jednak dalej, że każda wyternowana
                  > i przygotowana osoba byłaby w stanie zdobyć taką górę. Może i
                  > umniejszam jej wyczyny bo jej nie lubię.
                  > Doczytalam ,ze się wpsinasz, to powinnaś widzieć różnicę między
                  > osiągnięciami Wojciechowskiej a Baranowskiej np.

                  milcz i kompromituj się proszę
      • drinkit Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 14:16
        e.mama.s napisała:

        > Mnie zdziwiło,że tak nagłasnia się jej zdobywanie Korony ziemi.
        > Alpinistka z niej jest żadna. To nie jest problem dla wysportowanej
        > każdej z was wyjść na Mt Blanc czy inną górę jak ma się do
        > dyspozjcji kilkudziesięciosobową ekipę, ktora stawia bazy, gotuje,
        > wybiera trasę i wciąga cię na górę. Masz pieniądze, masz sprzęt i
        > zostajesz kobietą roku TS.


        Zamilcz, proszę!
      • miska_malcova Re: Jej dziecko, jej sprawa 12.03.10, 14:32
        e.mama.s napisała:

        > Mnie zdziwiło,że tak nagłasnia się jej zdobywanie Korony ziemi.
        > Alpinistka z niej jest żadna. To nie jest problem dla wysportowanej
        > każdej z was wyjść na Mt Blanc czy inną górę jak ma się do
        > dyspozjcji kilkudziesięciosobową ekipę, ktora stawia bazy, gotuje,
        > wybiera trasę i wciąga cię na górę. Masz pieniądze, masz sprzęt i
        > zostajesz kobietą roku TS.

        milcz kobieto, bo nie wiesz co mówisz
    • izabellaz1 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 13:30
      marysia_wroc napisała:

      > Jasne, że zazdrosne mamuśki klepały w kalwiaturę, gdyż same na
      > pewno ani nie mają pasjonującej pracy, ani sukcesów, ani wypraw.

      Serio? Skąd wiesz? Uwielbiam takie popadanie ze skrajności w skrajność w
      osądzaniu tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie...
      • izabellaz1 A za co 12.03.10, 13:31
        została kobietą roku, to już w ogóle nie rozumiem.

        Ps. Czy w wyprawach taka pani Barańska jest gorsza???
        • izabellaz1 Re: A za co 12.03.10, 13:37
          izabellaz1 napisała:

          > Ps. Czy w wyprawach taka pani Barańska jest gorsza???

          brrr...Baranowska oczywiściesmile
        • d.o.s.i.a Re: A za co 12.03.10, 13:59
          > została kobietą roku, to już w ogóle nie rozumiem.


          Bo ktos na nia zaglosowal?


          > Ps. Czy w wyprawach taka pani Barańska jest gorsza???

          A dlaczego nie milion innych kobiet, dobrych w tym co robia?
          • izabellaz1 Re: A za co 12.03.10, 14:32
            d.o.s.i.a napisała:

            > A dlaczego nie milion innych kobiet, dobrych w tym co robia?

            No właśnie. Ty mnie nie rozumiesz i uznajesz, że atakuję. Mnie chodzi o to, co
            Ona takiego szczególnego zrobiła, że została Kobietą Roku. Bo same
            zainteresowania, to trochę mało.
            • d.o.s.i.a Re: A za co 12.03.10, 14:42
              Jezu. Nie wiem. Ktos zorganizowal konkurs, ktos zaglosowal i w ten
              sposob zostala wybrana.
    • spacey1 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 14:21
      Nie znam się na wyprawach wysokogórskich, ale słyszy sie czasem, że himalaiści
      tracą zycie w górach. I to by mnie powstrzymywało przed wyprawą w sytuacji, gdy
      mam małe dziecko, a nie to, że musze je zostawić na kilka tygodni.
      • miska_malcova Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 14:27
        wiesz, pływanie, nurkowanie tez grozi śmiercią smile
        Można wyjść rano po bułki i potrąci Cię samochód...
        • izabellaz1 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 14:30
          miska_malcova napisała:

          > Można wyjść rano po bułki i potrąci Cię samochód...

          Tak i można się zaciąć nożykiem do obierania ziemniaków i wykrwawić na
          śmierć...daj spokój, chodzi o stopień ryzyka i prawdopodobieństwo jego wystąpienia.
          • miska_malcova Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 14:34
            izabellaz1 napisała:

            > Tak i można się zaciąć nożykiem do obierania ziemniaków i wykrwawić na
            > śmierć...daj spokój, chodzi o stopień ryzyka i prawdopodobieństwo jego wystąpie
            > nia.

            Czyli kobieta mająca dziecko nie może już nurkować, wspinać się...
            a dlaczego mężczyźni mogą podejmować to ryzyko, a kobiety nie?
        • iwoniaw Sugerujesz, że wychodząc rano po bułki 12.03.10, 14:32
          robisz coś równie ryzykownego jak p. Wojciechowska?
          • miska_malcova Re: Sugerujesz, że wychodząc rano po bułki 12.03.10, 14:40
            iwoniaw napisała:

            > robisz coś równie ryzykownego jak p. Wojciechowska?
            przeczytaj jeszcze raz... Tym razem ze zrozumieniem
            • iwoniaw Re: Sugerujesz, że wychodząc rano po bułki 12.03.10, 14:42
              To, że nie potrafisz ubierać w odpowiednią (zrozumiałą w sposób przez ciebie
              pożądany) formę swych myśli nie znaczy, że to mój problem. Nie zamierzam
              zgadywać, co ci się uroiło. tongue_out
              • miska_malcova Re: Sugerujesz, że wychodząc rano po bułki 12.03.10, 14:44
                iwoniaw napisała:

                > To, że nie potrafisz ubierać w odpowiednią (zrozumiałą w sposób przez ciebie
                > pożądany) formę swych myśli nie znaczy, że to mój problem. Nie zamierzam
                > zgadywać, co ci się uroiło. tongue_out
                >

                To, ze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem nie znaczy, że to mój problem. Nie
                zamierzam objaśniać Ci świata
          • d.o.s.i.a Re: Sugerujesz, że wychodząc rano po bułki 12.03.10, 14:42
            > robisz coś równie ryzykownego jak p. Wojciechowska?

            Wiesz, patrzac na statystyki pewnie wyszloby, ze tak... wink
          • kali_pso Re: Sugerujesz, że wychodząc rano po bułki 12.03.10, 14:55

            Zapytaj rodziny tych, których bliscy zginęli wychodząc po bułki czy
            na spacer z psem- takie gdybanie i zastanawianie się "co by było"
            jest pozbawione lekko sensu, nie sądzisz?
            • iwoniaw Kali_pso, ja nie mam wątpliwości 12.03.10, 19:41
              jak wygląda statystyka i że dramat jest dramatem niezależnie od okoliczności.
              Ubawiła mnie jednak szczerze sugestia że nie, nic podobnego - p.MW wcale niczym
              świadomie nie ryzykowała, a we wspinaczce w ogóle nie chodzi o fun z pokonania
              własnych ograniczeń i niebezpieczeństw, jakie czyhają z natury. Ale tak
              to jest, gdy ktoś nie wie sam, czego właściwie broni i się zapętla w
              argumentach, a potem jeszcze ma pretensje, że inni nie domyślili się, co chciał
              napisać pisząc coś innego wink

              A że gdybanie jest tu pozbawione sensu to owszem, zgadzam się z Tobą smile
        • krejzimama Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 13.03.10, 08:02
          > Można wyjść rano po bułki i potrąci Cię samochód...

          Wyszłam rano po bułki i wylądawałam na chirurgii...Niedługo miną dwa lata od
          tego wydarzenia. Wystarczyła zamarznieta kałuza pokryta cienką warstwą sniegu
          tak ze nie odrózniała się od reszty chodnika.
      • des4 i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:29
        tzw. pajonaci w swoim pędzie do tzw. "samorealizacji" jakoś
        zapominają, że ich dzieci zapewne chciałyby mieć żywych i
        pełnosprawnych rodziców...
        • ledzeppelin3 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:31
          Martyna nie zrobiła absolutnie nic, co by pozwoliło jej zostać kobietą roku.
          IMO dostała ów tytuł zupełnie niezasłużenie, ale jaka gazeta, taki tytuł, nie ma
          się czym specjalnie podniecać.
          • d.o.s.i.a Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:44
            Gadanie typowego nieudacznika i zazdrosnika. Bo normalny czlowiek,
            nawet jak sobie cos pomysli, to i tak pogratuluje i ucieszy, ze
            komus sie cos udalo.
            • miska_malcova Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:48
              d.o.s.i.a napisała:

              > Gadanie typowego nieudacznika i zazdrosnika. Bo normalny czlowiek,
              > nawet jak sobie cos pomysli, to i tak pogratuluje i ucieszy, ze
              > komus sie cos udalo.

              Niestety to smutne, że większość dokopie Martynie niż pogratuluje
            • des4 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:54
              jaaasne, zazdroszczę mojemu znajomemu który samorealizując się na
              paralotni, drugi rok się się rehabilituje...

              zazdroszcze tez jego 5-letniej córce...
              • miska_malcova Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:00
                des4 napisał:

                > jaaasne, zazdroszczę mojemu znajomemu który samorealizując się na
                > paralotni, drugi rok się się rehabilituje...
                >
                > zazdroszcze tez jego 5-letniej córce...

                uważasz, ze nie powinien się samorealizować, bo ma dziecko? Pomijam kwestię
                rehabilitacji, w każdy sport jest wkalkulowane ryzyko.
                • des4 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:11
                  nie powinien, zamiast w każdy weekend znikać na 2 dni zostawiając
                  zone i dziecko, powinien poswiecic im trochę swojego cennnego czasu
                  przenaczonego na "samorealizację"...
                  • d.o.s.i.a Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:15
                    No to Ty tak rob, a innym w zycie nie zagladaj.
                    • des4 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:22
                      sorry winetu, bo sporo im pomagam...

                      fakt, nie musze wtrącać sie w ich życie...
                  • miska_malcova Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:19
                    des4 napisał:

                    > nie powinien, zamiast w każdy weekend znikać na 2 dni zostawiając
                    > zone i dziecko, powinien poswiecic im trochę swojego cennnego czasu
                    > przenaczonego na "samorealizację"...

                    tak jak Ty? big_grin Ma nie mieć pasji, czy pasje bezpieczne, np. "szachy" ?
                    • des4 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:24

                      chałupnicze dochodzenie w temacie moich pasji możesz odwiesić na
                      kołek...

                      dla twojej wiadomości jest to pól litra co wieczór, a potem
                      profilaktyczny łomot żony i dziatek, hehe...
                      • miska_malcova Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 16:40
                        des4 napisał:

                        >
                        > chałupnicze dochodzenie w temacie moich pasji możesz odwiesić na
                        > kołek...
                        >
                        > dla twojej wiadomości jest to pól litra co wieczór, a potem
                        > profilaktyczny łomot żony i dziatek, hehe...

                        to uważaj, bo się możesz butelką skaleczyć big_grin
            • joanna35 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:05
              d.o.s.i.a napisała:

              > Gadanie typowego nieudacznika i zazdrosnika. Bo normalny czlowiek,
              > nawet jak sobie cos pomysli, to i tak pogratuluje i ucieszy, ze
              > komus sie cos udalo.
              Normalny człowiek do myślenia używa mózgu, także wtedy zanim zacznie
              bredzić jak potłuczony o zazdrości i nieudacznictwie nie znając
              osoby, na której post odpowiada. Jestem normalnym człowiekiem,
              któremu Martyna imponuje i który docenia jej osiągnięcia i odwagę i
              który jest zachwycony jej "Kobietą na krańcu świata", ale też nie
              wiem za co Martyna dostała ten tytuł, bo żeby zostać Kobietą Roku
              trzeba się czymś wykazać i myślę, że czymś więcej niż tylko
              egoistyczną realizacją samej siebie - o ile dobrze pojęłam x lat
              temu ideę nagradzania kobiet tym tytułem przez TS. Chyba bardziej
              zrozumiały byłby tytuł "Podróżniczka roku" czy cos w tym stylu.
              • d.o.s.i.a Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:10
                > bredzić jak potłuczony o zazdrości i nieudacznictwie nie znając
                > osoby, na której post odpowiada

                Wypowiedz tej osoby swiadczy sama za siebie, niestety.


                > wiem za co Martyna dostała ten tytuł, bo żeby zostać Kobietą Roku
                > trzeba się czymś wykazać i myślę, że czymś więcej niż tylko
                > egoistyczną realizacją samej siebie

                To jest TWOJE zdanie. Widac osoby, ktore wybraly Martyne mialy INNE.
                • joanna35 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:15
                  Pytam sie po raz kolejny - za co Martyna dostała ten tytuł? Za co
                  dostaje się tytuł Kobiety Roku? PYTAM, BO NIE WIEM!!!!!a nie
                  dlatego, ze jestem złośliwa, zazdrosna i sfrustrowana.
                  • d.o.s.i.a Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:27
                    A skad ja mam wiedziec? Nie glosowalam na nia, wiec nie wiem.
                    • joanna35 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:34
                      To skąd wiesz czy jej sie tak nagroda nalezała wg. regulaminu skoro
                      go nie znasz?
                      • d.o.s.i.a Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:53
                        Nie wiem, a gdzie pisalam, ze jest sie nalezala?
            • ledzeppelin3 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 16:37
              Ale ci rodzice zrobili krzywdę. I robią nadal. Popracuj nad sobą, dosia, bo do
              reszty schamiejesz i zdziczejesz.
            • ledzeppelin3 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 16:41
              Napisz nam, dosiu, co ty osiągnęłaś.
              Na razie tyle, że masz na karku toksycznych starych, spod których wpływu nie
              możesz się wyzwolic, i musisz wdrapywać się na kilkutysięcznik, żeby sobie
              udowodnić, że jesteś cokolwiek warta.
              • d.o.s.i.a Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 17:09
                Coz, przynajmniej jestem cos warta i obie wiemy, ze nie dorastasz
                mi do piet. I zazdrosc zzera Cie od wielu watkow, co mnie
                niezmiernie cieszy smile
                • ledzeppelin3 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 17:15
                  Tak, właśnie tak jest.
                  Pozdrawiam wink
          • joanna35 Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:55
            Pomijając kwestię sporną nikt chyba nie podważa osiągnięć Martyny i
            konsekwentnej realizacji przez nią wizji własnego życia, ale mnie
            zawsze się wydawało, że Kobietą Roku zostaje się robiąc coś dobrego
            dla tzw. ludności. A w tym kontekście to ona nawet nie powinna być
            nominowana, ale może się mylę.....
            • miska_malcova Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 14:58
              joanna35 napisała:

              > Pomijając kwestię sporną nikt chyba nie podważa osiągnięć Martyny

              przeczytaj ten wątek... Wspięcie się na MBlanc, to żaden problem dla niektórych.
            • kali_pso Re: i to jest clue sprawy 12.03.10, 15:08

              No wiesz, Pokojowy Nobel dla Obamy też jest mocno dyskusyjny....
    • kali_pso do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 15:04
      A za co według Was możnaby dostać nagrodę dla Kobiety Roku, aby nie
      być posądzoną o:

      a) głupotę
      b) brak uczuć macierzyńskich
      c) nachalne promowanie się

      itd?

      Sa jakieś wytyczne, coby emamusie się nie zabulgotały a łaskawie
      zgodziły się z werdyktem i nie określiły go mianem, najdelikatniej
      mówiąc,- "dziwnego"?winkp

      Wyobrażam sobie, coby się tutaj działo jakby KR została jakaś
      wieloródka z 10 przychówku..hehehehehe..co to czas spędza głównie w
      kuchni- tak źle i tak niedobrze. Chyba nie roi Wam sie w głowach, że
      nagradzać będa przeciętniaków, czyli takich jak gro z tego forumwink-
      czymś sie wyróżniać trzeba, a więc niezadowoleni i pytający "ZA co?"
      zawsze sie znajdą, o ile nagrodzona kobieta będzie postępowała
      inaczej niż oni..heheheh


      Ja jej gratuluję i zazdroszczę tych możliwości.
      • joanna35 Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 15:11
        Kalipso proszę Cię, chociaż Ty nie wypisuj głupot. Od lat śledzę
        karierę Martyny i dziewczyna mi imponuje i cieszę się z jej
        sukcesów i kibicuję jej bardzo, zwłaszcza po obejrzeniu "Kobiety na
        krańcu świata"(mam nadzieję, że bedzie można ją kupic na dvd), ale
        jeszcze raz pytam - jakie warunki musi spełnić kobieta, zeby dostać
        ten tytuł? Czy to jest tylko ranking popularności czy też ma jakiś
        głębszy sens?
        • d.o.s.i.a Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 15:13
          > jeszcze raz pytam - jakie warunki musi spełnić kobieta, zeby
          dostać
          > ten tytuł?


          Proponuje, abys zapytala tych, ktorzy ten tytul przyznali.
          • joanna35 Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 15:22
            Chyba jest jakiś regulamin? No, ale Ty przecież nie masz pojecia co
            w nim jest . Grunt to pyszczyć i obrażać innych.
            • d.o.s.i.a Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 15:54
              > Chyba jest jakiś regulamin? No, ale Ty przecież nie masz pojecia
              co w nim jest .Grunt to pyszczyć i obrażać innych.

              A gdzie ja kogos obrazilam, dziewczyno! Odpowiadam tylko i wylacznie
              na posty dezawuujace osiagniecia Martyny. I to wszystko. Wiec o co
              Ci chodzi?
              • joanna35 Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 19:19
                Wyzywanie ludzi od nieudaczników i zazdrośników to nie jest
                obrażanie, tylko dlatego, że ośmieliły sie wyrazić własne zdanie?
      • marysia_wroc Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 19:58
        Mogę się założyć, że tego posta napisał mądry facet smile który nie widzi kobiety
        jako matki polki nie ruszającej się bez dziecka z domu.
        • kali_pso Re: do wszystkich zdziwionych 12.03.10, 20:03

          Rozczaruję Cię.
          Tego posta napisała kobietawink
    • adsa_21 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:07
      i bardzo dobrze. a Martyne bardzo lubie i cenie bo jest nietuzinkowa
      i odwazna kobieta
      • des4 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:13
        moja żona jest też nietuazinkowa i odważna...

        może wiec zostać KR???
        • miska_malcova Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:15
          poczytaj regulamin KR big_grin
          • des4 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:21
            aha, czyli trzeba spełniać wymogi regulaminu, hehe..
            • miska_malcova Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:30
              każdy konkurs ma regulamin, nie wiedziałeś? big_grin
              • joanna35 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:35
                Skoro uważasz, ze Martynie ta nagroda się nalezy to chyba znasz ten
                regulamin? Napisz proszę komu, za jakie zasługi przyznawany jest
                tytuł KR.
                • miska_malcova Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:47
                  joanna35 napisała:

                  > Skoro uważasz, ze Martynie ta nagroda się nalezy to chyba znasz ten
                  > regulamin? Napisz proszę komu, za jakie zasługi przyznawany jest
                  > tytuł KR.

                  a Ty do mnie czy do Pana powyżej?? Bo ja akurat uważam, że jej się należy big_grin
                  big_grin I (o zgrozo) nie dość, ze ją lubię, to cieszę się z jej osiągnięć smile
                  • joanna35 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:50
                    Jesssuuu, zadałam Ci pytanie, powtórzę - JAKIE TRZEBA SPEŁNIĆ
                    WARUNKI, ŻEBY ZOSTAĆ KOBIETĄ ROKU WG. REGULAMINU KONKURSU - wiesz
                    czy nie?
                    • d.o.s.i.a Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:58
                      Glupia jestes, czy glupia udajesz?

                      Dla mnie kazda kobieta, ktora ma pasje i wyroznia sie na tle tlumu
                      jest kobieta roku. I to jest moj wlasny regulamin, ktory Martyna
                      spelnia. Podobnie jak wiele innych kobiet.

                      A jaki byl regulamin tego konkretnie konkursu nawet mnie nie
                      obchodzi, bo dywagacje wiejskiej przekupki pt. "a dlaczego Ta, a nie
                      inna" w ogole mnie nie obchodza.

                      Natomiast obchodzi mnie, gdy ktos w sposob bardzo nieelegancki
                      podwaza i dezawuuje osiagniecia innych, co ma w tym watku miejsce.
                      • joanna35 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 19:20
                        Wolę być głupią niż chamidłem, któremu się wydaje, że wszystkie
                        rozumy pozjadało. Trzeba było sobie choć jeden zostawić.
                    • miska_malcova Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 16:38
                      joanna35 napisała:

                      > Jesssuuu, zadałam Ci pytanie, powtórzę - JAKIE TRZEBA SPEŁNIĆ
                      > WARUNKI, ŻEBY ZOSTAĆ KOBIETĄ ROKU WG. REGULAMINU KONKURSU - wiesz
                      > czy nie?

                      ale kogo pytasz? big_grin Jeśli mnie, to odpowiem: nie, nie znam regulaminu i mnie on
                      mało interesuje smile
                    • jak.z.nut Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 13.03.10, 10:12
                      a moze zamisat zamęczać ludzi tym samym postem, mogłabyś zajrzeć na stronę TS i poszukać regulaminusmile odrobina samodzielności nie zawadzi...chyba ze masz problemy z rozumieniem słowa pisanegowink
                • kali_pso Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 16:00

                  Zdaje się, że za bardzo różne- jesli weźmiesz pod uwagę, że
                  laureatką była Anna Dymna ale i Otylia Jędrzejczak a tym razem
                  nominowana była również Justyna Kowalczyk ale i Ewa Kopaczwink- trzeba
                  być po prostu wybitnym w swojej działce, ot co. A co jest ta
                  działką, to już inna sprawa. Widocznie specyfika działalności ma
                  mniejsze znaczenie niż same zaangazowanie w nią.
                  • joanna35 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 19:17
                    Dziękuję Kalipsosmile od kilku lat nie czytam Twojego Stylu i umykały
                    mi kolejne KR, jedne z pierwszych jakie pamiętam były zaangażowane w
                    działalność różnych fundacji stąd moje zdziwienie dla wyboru
                    Martyny, ale to było tyle lat temu....
                    • d.o.s.i.a Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 19:32
                      No to sie dziw dalej. Wojciechowska wygrala w glosowaniu
                      czytelniczek. Widac wiec, ze czytelniczki Twojego Stylu bardziej
                      docenily kobiete aktywna, niz dzialaczke fundacji. Dlaczego? Moze tu
                      znajdziesz pare odpowiedzi:

                      www.styl.pl/magazyn/wywiady/news-w-raju-jeszcze-nie-bylam,nId,241143
                    • kali_pso Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 20:12

                      No rzeczywiście jak dotąd laureatkami były najczęściej panie z tzw.
                      silną misją społeczną. Mnie jednak poruszył fakt, że Wojciechowską
                      nominowała Anna Dymna, dla mnie to znaczące- myslę, że miało to
                      nieść przesłanie o pokonywaniu barier, dążeniu do realizacji marzeń
                      wbrew słabościom ciała itp. Myślę, że Anna Dymna i jej podopieczni
                      wiele o tym wiedzą, dlatego ta nominacja to wyróżnienie dla Martyny,
                      równie ważna jak sama wygranasmileI tak bym do tego podeszła,
                      zostawiając na boku te wszystkie macierzyńskie dywagacje. Wygrała
                      kobieta z pasją i to jest piękne, kobieta mająca marzenia i je
                      realizująca, to się podoba młodym i myslę, że dlatego została
                      zwycięzczynią- bo odpowiada na potrzeby młodych czytelniczek a to
                      one jednak częściej głosują niż ich matki. W jaki sposób do
                      czytelniczek miała trafić kandydatura Ewy Kopacz? Szczerze mówiąc
                      nawet do mnie by nie trafiławinkp
                      • ledzeppelin3 Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 20:56
                        Kalipso, wyjaśnij mi, dlaczego tylko to, co jest "spektakularne" i robi wrażenie
                        na maluczkich może pretendować do miana pasji?
                        Dlaczego kobieta z pasją wychowująca dziecko, pracująca w swoim zawodzie,
                        robiąca tysiące rzeczy nie na pokaz, ma podziwiać Martynę?
                        Powiedz mi choć jedną rzecz, za którą Martyna winna byc podziwiana. Ja jej nie
                        widzę.
                        Walczy o równouprawnienie? O to, by matki po wychowawczych i macierzyńskich
                        mogły spokojnie wracać na zosatwione stanowisko pracy? Wynalazła lekarstwo,
                        niekoniecznie na raka, ale choćby na rwę kulszową? Załozyła partię kobiet,
                        walczącą o otwarcie nowych przedszkoli i żłobków, o edukację dzieci na wsiach, o
                        zmianę podejścia ludzi do ciężkiej pracy, jaką jest wychowywanie dzieci? Walczy
                        o to, by kobiety nie bały sie mówic o depresji poporodowej, by uzyskiwały pomoc?
                        A może walczy z przemoca w rodzinie? O nowe miejsca pracy dla kobiet,
                        dyskryminowanych na rynku z powodu płci?
                        Powiedz, co ona takiego zrobiła?
                        (Uprzejmie proszę oszołomów, obecnych w tym wątku, o nieodpowiadanie).
                        • d.o.s.i.a Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 13.03.10, 00:38
                          > Powiedz mi choć jedną rzecz, za którą Martyna winna byc podziwiana. Ja jej nie
                          > widzę.


                          A musisz widziec? A co Twoje zdanie w ogole znaczy? Wazne, ze wiele kobiet w
                          niej zobaczylo to co chcialo zobaczyc. A Ty mozesz znalezc sobie inne kobiety do
                          podziwiania. Nikt nie kaze Ci podziwiac Martyny.

                          Dla mnie Martyna zrobila wiecej dla kobiet, niz niejedna "dzialaczka" walczaca o
                          prawa kobiet. Bo pokazuje czynem to o co inne tylko walcza. Dala kobietom wiare
                          we wlasne sily, pokazala jak nie poddawac sie przeciwnosciom losu i ciezkiej
                          chorobie, dala im wiare w samodzielnosc. Malo?
        • d.o.s.i.a Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:15

          > może wiec zostać KR???

          A ktos jej broni?
        • kali_pso Re: Martyna Wojciechowska kobietą roką!! :) 12.03.10, 15:36
          moja żona jest też nietuazinkowa i odważna...


          Cóż, pozostaje ci samemu zadbać o to, aby czuła się Kobietą Roku a
          nie scedować nagradzanie na innychwink
          • marysia_wroc Oj, frustraci z Was :D 12.03.10, 17:27
            Przeczytałam nawet nie połowę postów i uśmiałam się do łez.

            kolejny dowód na to, jak jesteście uwstecznieni... Samo stwierdzenie, że dziecko
            potrzebuje najbardziej/wyłacznie Matki jest jakąś pomyloną teorią, głoszoną i
            rozpowszechniana, a nie mającą żadnego uzasadnienia. Często głoszoną przez
            mężczyzn, aby usprawiedliwić ich całe dnie poza domem w pracy, a matki uwiązać w
            domu. I właśnie przez tego typu teorie wiez z ojcem jest o wiele luźniejsza oraz
            chłodniejsza niż z matka. Brak kontaktu emocjonalnego ojca z dziećmi prowadzi do
            problemów. Dlatego, rozpowszechnianie tego poglądu przez kobiety jest bardzo
            krzywdzące dla ich własnego dziecka- dbają tylko o silną więź z samą sobą,
            oddalając od ojca. Rozsądna i dbająca o swoje dziecko matka tak nie postępuje!

            Wasze dramatycne wpisy jak to MArtyna "zostawiła" dziecko, są dziecinnie
            żałosne. Dziecko tego nawet nie pamięta, żyje i ma się dobrze, a lament siany
            przez sfrustrowane mamuski jest po prostu komiczny big_grin

            Kto wymyślił tę bzdurę o związku z Anitą Werner?! Czyzby ktos zacofany, kto nie
            toleruje nie-mężatek? big_grin
            • ledzeppelin3 Re: Oj, frustraci z Was :D 12.03.10, 20:06
              Oj, chyba poczucie winy że zostawiłas dzieciaka i wróciłaś do roboty cię
              przerosło i porobiło ci się coś z głową.
              Pewnie leżysz co noc w łóżku wyobrazając sobie, że jesteś Martyną, tylko nos
              masz ładniejszy, nie jak mały cygan nogę wink
            • wieczna-gosia Re: Oj, frustraci z Was :D 13.03.10, 05:43
              Sama Martyna we wszystkich pozniejszych wywiadach twoerdzi ze gdyby
              mogla wybierac jeszcze raz to NIE pojechalaby na Antarktyde.


              A ogolnie Martyne lubie smile
              • semijo Re: Oj, frustraci z Was :D 13.03.10, 09:54
                A według mnie zasłuzenie wygrała i nie rozumiem czemu niektóre z was
                uparcie próbują udowodnić ze jej sie nie nalezało. Czy na prawdę
                trzeba wynaleźć szczepionkę na HIV, być doktorem judymem czy też
                inną społeczną cierpiętnicą by uzyskac uznanie i szacunek. Ja ją
                podziwiam za pasję, siłę, zainteresowania. Wymyka sie konwenasom i
                stereotypom. Pokazuje że chcąć mozna dużo osiągnąć. Mnie to
                wystarczy a że innym nie...trudno nie da się wszystkich zadowolić
                • kropkacom Re: Oj, frustraci z Was :D 13.03.10, 10:07
                  > trzeba wynaleźć szczepionkę na HIV, być doktorem judymem czy też
                  > inną społeczną cierpiętnicą by uzyskac uznanie i szacunek.

                  O co tyle krzyku? O nagrodę czasopisma kobiecego (kiepskiego swoją drogą)? To
                  nie Nobel przecież.
                  • semijo Re: Oj, frustraci z Was :D 13.03.10, 10:22
                    No własnie o co tyle krzyku?

                    Ale dla niektórych nie zasłużyła na nagrodę bo cytuje:

                    "...Wynalazła lekarstwo,
                    niekoniecznie na raka, ale choćby na rwę kulszową? Załozyła partię
                    kobiet,
                    walczącą o otwarcie nowych przedszkoli i żłobków, o edukację dzieci
                    na wsiach, o
                    zmianę podejścia ludzi do ciężkiej pracy, jaką jest wychowywanie
                    dzieci? Walczy
                    o to, by kobiety nie bały sie mówic o depresji poporodowej, by
                    uzyskiwały pomoc?
                    A może walczy z przemoca w rodzinie? O nowe miejsca pracy dla
                    kobiet,
                    dyskryminowanych na rynku z powodu płci?"

                    Dokładnie to nie nagroda nobla by oczekiwać aż takich osiągnieć
                    • ledzeppelin3 Re: Oj, frustraci z Was :D 13.03.10, 16:48
                      Fakt, że pisemko kiblowe, acz z pretensjami do "elyty", chodzi mi jedynie o
                      grono, w jakim się znalazła- czyli większość wcześniejszych laureatek. Z drugiej
                      strony- Twój styl mocno zszedł na psy w ciągu ostatnich 5 lat, stąd może i taki
                      wybór
                      • d.o.s.i.a Re: Oj, frustraci z Was :D 13.03.10, 17:54
                        Boszzz. Jaka wredna baba trzeba byc, zeby z taka napastliwoscia atakowac
                        kobiete, tylko dlatego, ze cos tam wygrala (jakby sama sie jeszcze o to
                        prosila), w dodatku czynic powazny przytyk w kierunku czytelnikow, ktorzy
                        takiego, a nie innego wyboru dokonali. Wiadomo, pisemko kiblowe, to pewnie i
                        czytelnicy glupi i sie nie znaja, co nie? Ze sposrod takich "znamienitych
                        osobistosci" wybraly taka "zwykla, co to nawet rwy kulszowej wyleczyc nie umie".

                        Skoncz juz dziewczyno, bo niedobrze sie robi od tej Twojej krucjaty przeciwko
                        Martynie. Tak wiemy, Ty jestes inteligentniejsza od tych glupich czytelniczek,
                        co to ja wybraly, Ty zyjesz wiekszymi idealami, Twoi idole to sami noblisci w
                        sluzbie blizniemu, Ojciec Swiety i Sw. Teresa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja