wywiad z kobietą po 3 aborcjach...

12.03.10, 12:40
Własnie przeczytałam ten wywiad: www.yeppy.pl/artykul/5718/1/Do+podziemia+aborcyjnego+schodzilam+trzy+razy/

i szczerze mówiąc trafił mnie szlag...ta dziewczyna mówi o tym tak egoistycznie, bez problemów, jakby dziecko to była zabawka...koszmar!!! nie sadze, aby cos tłumaczylo takie zachowanie...
    • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 12:53
      A mnie szlag trafia jak czytam takie wypowiedzi jak twoje- dla ciebie
      kilkutygodniowy zarodek/płód to dziecko- dla kogoś nie. I to mnie rozpiernicza-
      na siłę wpajanie komuś innemu,że ty masz rację,że zarodek/płód to dziecko. Zero
      tolerancji dla innego podejścia do sprawy. To,że ty postrzegasz-postrzegałaś
      zarodek zagnieżdżony w tobie jako dziecko to twoje indywidualne odczucia i chyba
      nie chciałabyś żeby ktoś na siłę cię przekonywał,że to nie dziecko.
      Mój stosunek do aborcji- owszem powinna być ogólnie dostępna i na życzenie do
      pewnego momentu ciąży- niech każdy decyduje jak już stanie przed faktem- nic mi
      do czyjegoś sumienia.

      No cóż samego faktu podejścia autorki do sprawy zabezpieczania się nie
      skomentuję bo to czysty przykład Polaka-a raczej Polki co nawet na własnych
      błędach nie potrafi się nauczyć........
      • mamadi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:03
        No medycyna musi używać pewnych terminów dla poszczególnych etapów ciąży, ale już dzieci na biologii uczą się, że w momencie spotkania plemnika z komórką jajową wiadomo wszystko o ... no właśnie o czym? Nazywajmy "to coś" jak chcemy, ale jak byśmy nie kombinowali to wyjdzie człowiek nie ośmiornica.
        • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:32
          Tia...tak sobie to tłumacz.
          Dzieci na biologi to uczą podstaw- wiadomości przekazywane dzieciom, a młodzieży
          znacznie się różnią.
          Dziwne,że w moich podręcznikach w LO było wyraźnie rozróżnione poszczególne
          stadium rozwoju.......
        • slodka_mi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:56
          Idąc tym tokiem myślenia nie mów jajko tylko kurczak, bo przecież z jaka wykluwa
          się kurczak, czyż nie??
          • majenkir Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:33

            slodka_mi napisała:
            > Idąc tym tokiem myślenia nie mów jajko tylko kurczak, bo przecież
            z jaka wykluwa się kurczak, czyż nie??

            tylko z tego zaplodnionego wink.
        • mniemanologia Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 19:35
          Może nic nie wyjść. Może wyjść torbielowaty twór, zlepek komórek.
          Sam wtedy sobie wyjdzie. Nie nazwałabym tego czegoś człowiekiem.
      • kasiaaa1981 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:36
        Boo-boo ale Ty też kiedyś byłaś płodem - płód to potencjalne dziecko... po kilkunastu tygodniach ma już kształty, rośnie...przecież to jest życie!
        • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:44
          Ale co to ma do rzeczy......
          Nie zrozumiałaś o co mi chodzi.
          To jak ktoś postrzega "zawartość" własnej macicy to tylko i wyłącznie jego
          indywidualna sprawa- nie tobie oceniać czy postrzeganie tej osoby jest
          prawidłowe czy nie.
          Chciała byś żeby tobie ktoś narzucał jaki masz mieć poglądy na pewne sprawy....
          • ela696 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:06
            boo-boo napisała:
            > To jak ktoś postrzega "zawartość" własnej macicy to tylko i wyłącznie jego
            indywidualna sprawa

            I czy ktoś sra na stół to też jego indywidualna sprawa... Ale zasady moralne
            zakazują takiego zachowania. I jeżeli się jest człowiekiem a nie zwierzęciem to
            się powinno wiedzieć gdzie jest jakaś granica.
            Od poczęcia zaczyna się życie. Aborcja to życie odbiera. Sprawa jest jasna.
            • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:12
              Sranie na stół to nie kwestia moralności tylko dobrego lub złego wychowania. Weź
              się nie ośmieszaj- bo jak na razie powstały podręczniki i to całkiem niezłe na
              temat właśnie dobrego wychowania czy jak wolisz kultury osobistej- natomiast
              moralność to cecha indywidualna każdego człowieka.
              Nie myl dwóch pojęć.
            • drinkit Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 18:47
              ela696 napisała:

              >Aborcja to życie odbiera. Sprawa jest jasna.

              no, nie do końca jasna skoro zdania są podzielone. Dziwi mnie taka kategoryczność.
          • bramstenga Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:15
            Żydów też kiedyś nie uznawano za ludzi... Ani Murzynów... Ciebie też ktoś może
            nie uznać za człowieka...
            ~bramstenga
        • anyx27 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:15
          kasiaaa1981 napisała:

          > Boo-boo ale Ty też kiedyś byłaś płodem - płód to potencjalne dziecko...

          To w takim razie plemniki twojego partnera to tez potencjalne dzieci, czyli
          powinien się wykastrować, bo zabija miliardy dzieci każdego dnia.
      • ira_07 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 18:14
        > A mnie szlag trafia jak czytam takie wypowiedzi jak twoje- dla ciebie
        > kilkutygodniowy zarodek/płód to dziecko- dla kogoś nie.

        Coś czemu bije już serce, co ma rączki, nóżki, jest również dla mnie człowiekiem. Dla kogoś nie? Wiesz, są tacy, dla których ludzie innych ras to nie ludzie. W ramach tolerancji pozwolisz neonazistom zabijać np. Murzynów?

        To,że ty postrzegasz-postrzegałaś
        > zarodek zagnieżdżony w tobie jako dziecko to twoje indywidualne odczucia i chyb
        > a
        > nie chciałabyś żeby ktoś na siłę cię przekonywał,że to nie dziecko.

        Chyba św. Augustyn uważał, ze dziecko staje się człowiekiem, kiedy skończy 80 dni. W imię tolerancji pozwolisz mi tak myśleć i zabić dziecko miesiąc po porodzie? To, że dla ciebie to dziecko, to twoje odczucia. A dla mnie coś co nie potrafi samo przeżyć bez opieki to nie człowiek.

        > nie chciałabyś żeby ktoś na siłę cię przekonywał,że to nie dziecko.
        > Mój stosunek do aborcji- owszem powinna być ogólnie dostępna i na życzenie do
        > pewnego momentu ciąży- niech każdy decyduje jak już stanie przed faktem- nic mi
        > do czyjegoś sumienia.

        Ale ten mały człowiek, który już często ma układ nerwowy ma prawo do istnienia. Seks jest dla dorosłych. Z każdego stosunku może się począć dziecko. Jak ktoś się decyduje na seks to niech to robi z odpowiedzialnością.

        Powiedz, czy "to" nie jest człowiek? A co Ci "to" przypomina? Zlepek komórek? Psa? Kota?
        pognusdei.blog4u.pl/upload/Dismemjkjl.jpg
        • bialy_mis_0 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 20:01
          ira_07 napisała:

          > > A mnie szlag trafia jak czytam takie wypowiedzi jak twoje- dla
          ciebie
          > > kilkutygodniowy zarodek/płód to dziecko- dla kogoś nie.
          >
          > Coś czemu bije już serce, co ma rączki, nóżki, jest również dla
          mnie człowiekie
          > m. Dla kogoś nie? Wiesz, są tacy, dla których ludzie innych ras to
          nie ludzie.
          > W ramach tolerancji pozwolisz neonazistom zabijać np. Murzynów?
          Jesli chcesz byc "tolerancyjna", to naucz sie, ze slowo Murzyn jest
          obrazliwe, rasistowskie i pozbawia ludzkiej godnosci ludzi o innym
          odcieniu skory, wtedy mozesz prawic moraly na temat nozek, raczek,
          serduszek i innych bredni.te twoje raczki, nozki i inne brednie
          wygladaja w 6 tygodniu tak:
          www.gynmed.at/index.php/deutsch/abbruch,
        • jowita771 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 09:37
          > Chyba św. Augustyn uważał, ze dziecko staje się człowiekiem, kiedy skończy 80 d
          > ni. W imię tolerancji pozwolisz mi tak myśleć i zabić dziecko miesiąc po porodz
          > ie?

          Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz, w którym kościele. Nie Augustyn, a Tomasz z
          Akwinu i nie uważał, że dziecko staje się człowiekiem 80 dni po urodzeniu, tylko
          płód (żeński) 80 dni od poczęcia. Męski płód według doktora kościoła Tomasza z
          Akwinu, dostawał duszę i stawał się człowiekiem 40 dni wcześniej.
      • queenlizzy Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 16.03.10, 16:10
        a co to za roznica czy ty myslisz ze to jest zarodek czy dziecko,a
        ktos inny nie. to jest niezalezne od naszego definiowania. ma
        serduszko tak jak my, porusza sie, wyglada jak czlowiek, ma uklad
        nerwowy i CZUJE. co tu definiowac. To czlowiek czy tego chcemy czy
        nie...czy ktos wmawia sobie ze to zarodek,plod czy po prostu "coś".
        Jak mozna zabijac czlowieka? i to w tak okrutny sposob.
        Zawsze mozna sobie dac rade jesli tylko sie chce. Ja mialam umowe w
        pracy na okres probny, moj facet to alkoholik do tego babski bokser,
        o ciazy dowiedzialam sie w momencie gdy w koncu chcialam z nim
        zerwac. wiedzialam ,ze bedzie ciezko ,ale nawet przez sekunde nie
        pomyslalam o aborcji. od poczatku wiedzialam ,ze to byl moj wybor by
        seks uprawiac, i zaszlam w ciaze ,i to jest dziecko. ktore kocham
        najmocniej na swiecie odkad bylo fasolka w brzuszku. nawet sie nad
        aborcja nigdy nie zastanawialam, dopoki nie natrafilam na ten film
        przypadkiem www.youtube.com/watch?v=LwM5UQ5494U i tym
        bardziej podtrzymuje swoje zdanie. STOP Aborcji. To jest morderstwo
        z zimna krwia...okrutne i niewyobrazalnie bolesne...OBEJRZYJSCIE ten
        film i wtedy sie wypowiadajcie o tym "płodzie".
    • dragica Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:00
      W czasach,gdy aborcja w Polsce byla legalna,3 zabiegi nie byly czyms szczegolnie
      szokujacym.Mieszkam w kraju,gdzie aborcja do 10tc jest calkowicie legalna i
      bezplatna,"rekordzistki" maja w zyciu po 8-10 zabiegow lyzeczkowania...Mnie
      osobiscie przeraza stosunek bohaterki wywiadu do
      wszytskiego-mala,zimna,inteligentna sucz,ktora za 10 lat pojawi sie forum typu
      CiP i bedzie panikowac ,bo zjadla tunczyka...A same aborcje uzna za bledy
      mlodosci.Cyborg.
      • mamadi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:07
        W 10 tygodniu ciąży, nasze "coś" ma już rączki, nóżki, głowę, serce i wygląda jak dziecko. Sama sprawdziłam na USG więc jest to jednak kwestia sporna. Nasze "indywidualne odczucia" nie mają tu nic do rzeczy, mogą jedynie zagłuszyć wyrzuty sumienia. Nie osądzam nikogo kto podjął się aborcji, raczej współczuję koniecznośći podejmowania takiej decyzji.
      • patrytka Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:12
        ta dziewczyna na siłe chyba sobie również podkreśla,że to nie były
        dzieci...ciągle to powtarza,a to w takim razie co to było...?migdałki?
        • iwonkocia Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:25
          dla mnie nie ma o czym mowic- to zwykla puszczalska
      • kasiaaa1981 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:38
        Mnie w tej osobie właśnie to uderzyło, zimno, brak reflesji, egoizm...co innego aborcja z powodów zdrowotnych, przez gwałt czy jakieś inne czynnika. Kobieta z wywiadu to po prostu jest dno...
        • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:19
          A mnie uderza twoja "dwulicowość" i fałszywość- aborcja z wpadki nie, ale z
          gwałtu już jest ok. No to wychodzi na to,że wpadki to dziecko ale z gwałtu to
          już ośmiornica (jak ktoś to określił)?
          Albo ten zarodek jest dzieckiem albo nie- zdecyduj się w końcu.

          Wiesz ja brzydzę się min. kradzieżą i nie wyobrażam sobie żebym coś ukradła-
          nawet jedzenie z głodu-jakby już do tego doszło- no chyba,że byłabym tobą to
          wtedy z głodu można ukraść ale dla rozrywki już nie. Złodziej jest złodziejem
          bez względu na to co i w jakich okolicznościach kradnie.

          Ty starasz się być poprawna politycznie i kto wie co jeszcze.
      • iwonkocia Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:48
        dragica,w ocenie bohaterki wywiadu zgadzam sie z Toba zupelnie.
        Prawie. no bo nie wiem,jak ocenic osobe(jesli chodzi o jej
        inteligencje), ktora tak sie beztrosko bawi na imprezie,ze nie wie z
        kim jest w ciazy,mimo tego,ze juz wczesniej 2 razy zaszla w
        niechciana ciaze.
      • pesteczkaija Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:28
        "mala,zimna,inteligentna sucz" to mało powiedziane nie wypowiem sie na temat
        inteligencji tej dziewczyny z wywiadu. Dziewczyna ma inne wartości przed oczami
        ale kiedyś zapłacze ... widzi tylko swoje ja i sex... czytając ten wywiad aż
        mnie zatkało...
        • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:31
          No i o to w tym wszystkim chodzi- jak można być tak pustym, durnym i nie
          potrafić wyciągać wniosków z przeszłości. To nie tyczy nie tylko aborcji- równie
          dobrze można coś innego nagminnie robić.
        • jowita771 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 09:40
          > ale kiedyś zapłacze ...

          Albo i nie. To mit, że wszystkie kobiety prędzej czy później mają wyrzuty sumienia.
    • amarantos Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:41
      Dla mnie publikacja tego wywiadu to skandal - przecież tu są podane bardzo
      konkretne sposoby na domową aborcję!
      • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:45
        A sądzisz,że bez jego publikacji trudno o takie informacje?
      • kasiaaa1981 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:48
        Mi się też wydaje, że sposobów są trzy miliony ;/ najłatwiejszy pokazany w filmie o tej angielce, która "pomagała" w aborcji i revolutionary road...
      • martabg Po 3 aborcjach... 12.03.10, 13:53
        Bo jak tu tego nie opublikują, to oczywiście nikt się nie dowie...

        Lubię takie dyskusje, są bardzo rzeczowe. A najbardziej lubię jak
        dochodzi się do punktu, kiedy to usunąć ciąży z wpadki nie wolno,
        ciążę z gwałtu wolno. Czyli idąc tym tropem oraz trzymając się
        pewnej doktryny raz można zabić, a raz nie można. Rozchodzi się więc
        najbardziej o sprawcę ciąży, bo przecież i tak i tak urodziłoby się
        z tej ciąży dziecko, które przecież można oddać do adopcji, bo tyle
        rodzin na nie czeka.
        • kasiaaa1981 Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:13
          A sądzisz, że po gwałcie powinno się zmuszać kobietę do urodzenia dziecka? przecież to jest okropna trauma, dziecko można dac do adopcji, ale też to jest pewnie potwornie trudne...
          • boo-boo Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:24
            Zapytam w ten sposób- czy sądzisz,że kobietę która nie chce dziecka w ogóle (nie
            ważne w jaki sposób doszło do poczęcia-jedne są bardziej przezorne inne jak
            widać nie) powinno się zmuszać do jego urodzenia? Przecież to trauma- punk
            wyjściowy- ktoś nie chce urodzić tego dziecka i tyle. Zmusisz taką do
            wychowywania niechcianego dziecka?- co z tego wyniknie.....
            Oddanie do adopcji sądzisz,że nie jest traumą- sądzisz,że nawet taka co dziecka
            nie chce, a jest w ciąży przez te 9 miesięcy z lekkością ducha do adopcji je
            odda? Wiesz jak wygląda procedura adopcyjna w Polsce?
            Sądząc po twoim nicku lat masz jeszcze zbyt mało by na bardziej skomplikowane
            tematy się wypowiadać- dla ciebie w tym wieku pewne rzeczy w głowie ci się
            jeszcze nie mieszczą- a już na pewno nie to,że można myśleć inaczej niż ty sama.
            • kasiaaa1981 Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:34
              Hmmm mam trochę lat i szczerze mówiąc moi znajomi musieli przejść przez procedurę adopcyjną...ale zabierać komuś szansę do życia to naprawdę jest okropne...jak nie chce wychowywać, niech urodzi i odda do okienka życia - jest takie np. w wawie gdzieś na pradze... poza tym skomplikowana procedura i do tego "trauma" oddawania dziecka do adopcji to zwykły egoizm.
              • martabg A te biedne dzieci z gwałtu?...Co z ich szansą n/t 12.03.10, 14:35
                • pesteczkaija Re: A te biedne dzieci z gwałtu?...Co z ich szans 12.03.10, 14:43
                  Każde dziecko powinno mieć swoja szanse i nikt nie ma prawa go im odbierać a
                  zwłaszcza taka pusta panna która nie wie z kim idzie do łóżka i nie nauczyła się
                  na swoich błędach. Bo jak udało sie raz usunąć to i czemu nie uda się następnym
                  razem nie?? i tak cały czas aż w końcu biorąc za którymś razem leki na stawy nie
                  poroni tylko urodzi chorego dzieciaczka!!!
                  • boo-boo Re: A te biedne dzieci z gwałtu?...Co z ich szans 12.03.10, 14:49
                    Ale dlaczego narzucasz komuś swój światopogląd odnośnie tego czy zygota to czy
                    płód czy już dziecko?
                    W jej mniemaniu to tylko zygota i jej sprawa,że tak to postrzega.
                    Co cię interesuje sumienie kogoś innego- grunt to żyj zgodnie z własnym i daj
                    komuś innemu żyć zgodnie z jego własnym.

                    Argumenty w stylu,że każdy z nas taką zygotą był i dzisiaj żyjemy dowodzą tylko
                    tego,że nasi rodzice nas chcieli lub nawet jeśli nie chcieli to kierowali się w
                    życiu innymi wartościami niż ona i oto w tym wszystkim chodzi- że podjęli
                    decyzje zgodne z ich sumieniem.
                  • kali_pso Re: A te biedne dzieci z gwałtu?...Co z ich szans 12.03.10, 15:48


                    Każde dziecko powinno mieć swoja szanse i nikt nie ma prawa go im
                    odbierać


                    I to byś właśnie powiedziała swojej zgwałconej córce?
              • stokrotka_pospolita Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:16
                kasiaaa1981 napisała:

                > Hmmm mam trochę lat i szczerze mówiąc moi znajomi musieli przejść przez procedu
                > rę adopcyjną...


                ke?? A co ma wspólnego jedno z drugim??


                ja
                > k nie chce wychowywać, niech urodzi i odda do okienka życia - jest takie np. w
                > wawie gdzieś na pradze...

                Widzisz, kobieta, która abortuje ciążę, nie jest ta, która nie chce dziecka, ale
                ta, która nie chce byc w ciąży. Oczywiście dziecka, co za tym idzie, róniez nie
                chce, ale twoje genialna rada jej nie pomoże.
            • pesteczkaija Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:34
              Może i adopcja jest trudna ale w Polsce sa tak zwane "okna Życia tam możesz
              oddać dziecko odrazu po porodzie i nikt nie robi Ci problemu.
              Trzeba sie zastanowić po co sie idzie do łóżka i jakie mogą być tego
              konsekwencje a nie laska nie wie kto mógł być ojcem... żal
              • boo-boo Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:44
                A wiesz co się dzieje z takim dzieckiem jak ktoś go już odda do takiego okna życia?
                Okno życia to nie takie hop-siup- powstało tylko i wyłącznie po to by kobiety
                które w szpitalu nie rodziły tylko po kryjomu dziecka na śmietnik nie wyrzucały
                tylko miały szansę anonimowo je podrzucić- dać noworodkowi szansę na przeżycie.
                Nie każda idzie rodzić do szpitala-właśnie po to,żeby się nie wydało,że była w
                ciąży, urodziła i nie chce.
                Okno życia to nie jest automatyczna adopcja- zapoznaj się z kodeksem rodzinnym i
                opiekuńczym to wtedy zobaczysz na czym procedura adopcyjna polega- zwłaszcza
                dziecka z okna życia które nie ma ustalonej tożsamości.
          • martabg Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 14:29
            A jak do seksu zmusi ciebie twój partner?
            Dlaczego jedno dziecko ma się urodzić a inne nie? Jedne można
            mordować bo są z gwałtu przez nieznajomego, a inne mają się rodzić
            niechciane bo w związku (co z tego, że bez przyszłości?...)

            Dokładnie chodzi mi o taką zależność: aborcję nazywa się
            morderstwem. Zabijać nie można, jednocześnie przyzwala się na
            mordertwo w określonych sytuacjach. Ktoś o tym decyduje. O życiu. I
            nie jest to Bóg a człowiek, który stwierdza: tak, to życie poczęte
            chronimy, a to... cóż, można wyskrobać.

            Więc dosyć chrzanienia bez sensu.
            Jestem za wyborem.
            • stokrotka_pospolita Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:23
              martabg napisała:
              > Więc dosyć chrzanienia bez sensu.
              > Jestem za wyborem.

              No przecież możesz sobie wybrać - z gwałtu usuń albo zostaw, to "normalne" zostaw wink
            • yenna_m Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 23:47
              aborcja jest zla
              aborcja to morderstwo

              dziwne, bo uczestniczenie w wojnie polega wlasnie na dokonywaniu morderstw
              dyc "nie zabijaj", prawda?

              dlaczego wobec tego KK tak aktywnie wspiera wojsko, wojne, uczestniczac w zyciu
              armii jako np kapelani?
              przeciez "nie zabijaj" obowiazuje, prawda?

              to tak a propos swiatopogladu

              ogromny brak logiki widze, gdy idzie o interpretacje przykazan
              i jakby cos w rodzaju filozofii Kalego (jak Kalemu ktos ukrasc krowy - to zly
              uczynek, ale jak Kali komus ukrasc krowy - to dobry uczynek)
        • ulqa32 Bede okrutna... 12.03.10, 14:20
          Będe okrutna... ale mam nadzieję,że kobiety ,które dokonały aborcji
          jak ta dziewczyna z wywiadu,mam nadzieje ze takie kobiety spotkają
          kiedyś cudownych facetów,z którymi chciałyby miec dzieci i wtedy nie
          będą mogły zostac matkami i do końca swojego życia będą miały przed
          oczami Aniołki swoich zabitych dzieci.
          SERCE DZIECKA zaczyna bic w 21 dniu od poczęcia!!!Więc tylki IDIOTKA
          powie,że "to nie jest DZIECKO"
          W chwili aborcji sece jej DZIECKA już bije!!!Aborcja=morderstwo
          • boo-boo Ja też 12.03.10, 14:29
            "...będą miały przed oczami Aniołki swoich zabitych dzieci."

            Jak już takie mądrości wypisujesz o "aniołkach" to mniemam,że o tych w niebie i
            jesteś wierząca.
            No to teraz zapoznaj się z nauką KK odnośnie tego kiedy w człowieka wstępuje
            dusza- bo tylko takowa idzie do nieba- z tego co pamiętam, a pamiętam dobrze.
            Nie wtedy kiedy dochodzi do zapłodnienia i nie wtedy kiedy serce zaczyna bić pło
            staje się pełnowartościowym człowiekiem jak starasz się udowodnić w swojej
            teorii- tak,że jakie "aniołki".
            No i to takie miłosierne z twojej strony- życzyć komuś jak najgorzej, nie dać
            szansy na odpokutowanie win i grzechów-jakby ludzie się nie zmieniali. Skąd
            wiesz, może faktycznie dziewczyna dojrzeje do macierzyństwa, będzie dobrą matką
            i uderzy się w pierś przyznając do tego,że źle zrobiła w przeszłości.
            • ulqa32 Re: Ja też 12.03.10, 14:45
              Nie zasłaniaj sie nauką KK a raczej poczytaj forum PORONIENIA a
              dowiesz się ze ANIOŁKAMI nazywamy dzieci,które się poczęły a nie
              narodziły i każdy wie o jakie ANIOŁKI chodzi a poza tym nie stawiaj
              się wyżej Pana BOga bo to On decyduje kto gdzie idzie a znając Jego
              Miłośierdzie to TE niewinne Dzieciątka z pewnością są w Niebie a co
              do "miłosierdzia"z mojej strony to wcale nie pisałam że je
              mam...chciałbym umiec wybaczyc i zyczyc tym kobietom dobrze ale nie
              potrafie,kiedy czytam takie głupoty.Dziwne,że ta
              dziewczyna "dojrzała" do sexu ale po drodze zapomniała o tym że
              jeśli nie planuje się dziecka to należy się zabezpieczyc.
              • boo-boo Re: Ja też 12.03.10, 14:55
                "....a poza tym nie stawiaj się wyżej Pana BOga bo to On decyduje ..."

                Nie jestem wierząca-muszę cię niestety rozczarować.
                Już sam fakt,że przyjmujesz i narzucasz komuś wiarę w boga mówi sam za
                siebie-kim jesteś i jak obiektywnie potrafisz oceniać sytuacje- a raczej nie
                potrafisz. Z jednej strony mówisz mi,żebym nie zasłaniała się nauką KK,a z
                drugiej zmuszasz mnie do wiary w boga? Wyluzuj kobito bo aż mi piana z ekranu
                cieknie.......
                Nie jesteśmy na forum Poronienie- a ciążą i poród niewiele z nim mają wspólnego
                tak,że nie muszę na nie wchodzić bo mnie nie dotyczą.
                Jak żeś już taka w tego boga wierząca to wypadałoby choć troszkę być jak i on-
                wszak na swoje podobieństwo cię stworzył, czyż nie?- miłosierdzie też się w to
                wlicza- a jak stwierdzasz u ciebie go brak.
                • pesteczkaija Re: Ja też 12.03.10, 14:58
                  nikt nie jest idealny i nikt nie powiedział, że życie będzie piękne. Niestety
                  trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów a nie iść na łatwiznę...
                  • boo-boo Re: Ja też 12.03.10, 15:05
                    "nikt nie jest idealny i nikt nie powiedział, że życie będzie piękne. Niestety
                    trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów a nie iść na łatwiznę... "

                    Każdy orze jak może- każdy jest inny i inaczej do życia podchodzi- to tak idąc
                    twoim tropem myślenia.
                • kasiaaa1981 Re: Ja też 12.03.10, 15:17
                  A co ma do tego wiara? ja też jestem ateistką, ale nadal nie rozumiem, jak można tak po prostu, beznamiętnie zrobić 3 aborcje...to jest po prostu starszne. Ta dziewczyna traktuje aborcje jak środek anty i nawet tego nie kryje..."bo imprezka" - co to za wytłumaczenie...
                  • triss_merigold6 Re: Ja też 12.03.10, 15:25
                    Jaką masz pewność, że wywiad nie powstał wieczorem na kolanie i
                    wszystkie wypowiedzi są fikcyjne? Pomyśl zamiast się niezdrowo
                    podniecać.
                    • kasiaaa1981 Re: Ja też 12.03.10, 15:32
                      no nie mam... jednak kiedyś słyszałam wypowiedzi takiej "dalekiej" koleżanki, jak to jej koleżanka bezproblemowo pojechała usunąć ciąże do niemiec...opowiadała to jak dosłownie wczorajszy odcinek jakiegoś głupiego serialu, bez żadnej refleksji, stąd może dlatego sądzę, że tacy ludzie naprawdę są wśród nas...
                      • slodka_mi Re: Ja też 12.03.10, 17:24
                        > no nie mam... jednak kiedyś słyszałam wypowiedzi takiej "dalekiej" koleżanki, j
                        > ak to jej koleżanka bezproblemowo pojechała usunąć ciąże do niemiec...opowiadał
                        > a to jak dosłownie wczorajszy odcinek jakiegoś głupiego serialu, bez żadnej ref
                        > leksji, stąd może dlatego sądzę, że tacy ludzie naprawdę są wśród nas..

                        osądzasz na podstawie opowieści, jak sama określiłaś, "dalekiej" koleżanki... to
                        tak jak wierzyć plotkarskiej gazecie..
            • gemmavera Re: Ja też 12.03.10, 15:28
              boo-boo napisała:

              > "...będą miały przed oczami Aniołki swoich zabitych dzieci."
              >
              > Jak już takie mądrości wypisujesz o "aniołkach" to mniemam,że o tych w niebie i
              > jesteś wierząca.
              > No to teraz zapoznaj się z nauką KK odnośnie tego kiedy w człowieka wstępuje
              > dusza- bo tylko takowa idzie do nieba- z tego co pamiętam, a pamiętam dobrze.
              > Nie wtedy kiedy dochodzi do zapłodnienia i nie wtedy kiedy serce zaczyna bić pł
              > o
              > staje się pełnowartościowym człowiekiem

              A kiedy? Możesz mnie oświecić? bo najwyraźniej u mnie z nauką KK cos nie tak.
              Znaczy pamiętam, że Tomasz z Akwinu, jakby nie było Doktor Kościoła, pisał, że
              dusza wstępuje w ciało człowieka, a ściślej mówiąc w ciało chłopca, w 12 czy 13
              tygodniu ciąży. W ciało dziewczynki poźniej, bo chyba w 17 (żartowniś z tego
              Tomasza wink).
              Ale on to napisał w XIII wieku, od tego czasu sprawy trochę się posunęły. smile

              Więc podaj mi proszę informację, w którym momencie wg KK dusza wstępuje w
              człowieka, bo autentycznie nie wiem. smile
              Bez złośliwości dopytuję - po prostu mnie uczono, że albo się czymś jest, albo
              się czymś nie jest. Inaczej mówiąc albo się jest człowiekiem, albo się nim nie
              jest. Nie da się więc wyznaczyć momentu, kiedy z nie-człowiek staje się człowiekiem.
              A uczono mnie tego na katolickiej uczelni, stąd moje zdziwienie, że jednak
              wykładnia KK jest inna. smile

              Chyba że w Twojej wypowiedzi kluczowe jest wyrażenie "pełnowartościowym
              człowiekiem". Wtedy się zgadza, zarodek nie jest człowiekiem pełnowartościowym -
              w sensie: zrealizowanym (bo rozumiem, że o taką "pełnowartościowość" Ci chodzi).
              Co nie zmienia faktu, że zdaniem kościoła człowiekiem jest - nie in actu, ale in
              potentia.
            • isma Re: Ja też 12.03.10, 16:55
              No, no, wlasnie, kiedy to "zgodnie z nauka Kosciola" wstepuje w człowieka dusza,
              kiedy?
              Tylko, jesli łaska, poprosze o odniesienie rzeczywiscie do nauki KK, a nie do
              wywodow tego czy innego sredniowiecznego teologa...
            • ira_07 Re: Ja też 12.03.10, 18:26
              > Jak już takie mądrości wypisujesz o "aniołkach" to mniemam,że o tych w niebie i
              > jesteś wierząca.
              > No to teraz zapoznaj się z nauką KK odnośnie tego kiedy w człowieka wstępuje
              > dusza- bo tylko takowa idzie do nieba- z tego co pamiętam, a pamiętam dobrze.

              A ty się zapoznaj ze znaczeniem słowa "wierzący". Nie każdy wierzący to katolik. Tadaaam!

              Nie znam się na nauce KK, ale nauka o wstępowaniu duszy to taka średniowieczna i założę się, że już nie obowiązjue.
            • mniemanologia Re: Ja też 12.03.10, 19:43
              boo-boo napisała:

              > No to teraz zapoznaj się z nauką KK odnośnie tego kiedy w
              > człowieka wstępuje dusza- bo tylko takowa idzie do nieba- z tego
              > co pamiętam, a pamiętam dobrze.
              > Nie wtedy kiedy dochodzi do zapłodnienia i nie wtedy kiedy serce
              > zaczyna bić pło staje się pełnowartościowym człowiekiem jak
              > starasz się udowodnić w swojej teorii- tak,że jakie "aniołki".

              Ja tez jestem ciekawa.
              Owszem, jest całkiem spójna teoria dotyczaca tego, że dusza pojawia
              się w chwili implantacji zarodka, ale nie jest to stanowisko KK,
              tylko niektórych etyków, także księży. Ale z tego, co wiem, nie jest
              to obowiązująca w KK teoria.
          • nchyb Re: Bede okrutna... 12.03.10, 14:53
            nie ma to jak chrześcijańskie miłosierdzie...
            taka typowa jesteś...
            • des4 Re: Bede okrutna... 12.03.10, 15:20
              brak ci elementarnej widzy o chrześcijaństwie, milosierdzi i
              wybaczenie dotyczy tych ktorzy zaluja za grzechy...

              typowa wiedza w temacie chrześcijaństwa, typowej wyzwolonej, hehe...
              • kali_pso Re: Bede okrutna... 12.03.10, 15:32

                Doprawdy, Krynico Forumowej Mądrości płynącej z napakowanego
                testosteronem jestestwa?
                Niekoniecznie trzeba mieć do czynienia z żałującym za grzechy, aby
                powstrzymać się przed życzeniem mu cierpienia i wszystkiego co
                najgorsze.
              • nchyb Re: Bede okrutna... 12.03.10, 19:51
                Niewyzwolona Des, poczytaj więcej o prawdziwym miłosierdziu i
                wybaczeniu. prezentowane przez ciebie miłosierdzie dla wybranych
                jest właśnie typowe... he he...

                Pozostając w sferze religijnosci - Załować za grzechy można - mając
                świadomość grzechu. Nie dla wszystkich aborcja to właśnie takie
                piekielne zło. Czasem to wybór mniejszego zła. nie twierdzę, ze w
                tym konkretnym przypadku - ale uogólniając.

                A Bóg teoretycznie jest miłosierny także dla tych, co łaski wiary
                nie otrzymali. Czy to ich wina, że ich nie obdarowano? To jednak nie
                jest kwestia wyboru.
          • stokrotka_pospolita Re: Bede okrutna... 12.03.10, 15:21
            Nie tylko okrutna, ale i ograniczona, jadowita, przygłupawa i, jak przystało na
            moher (stan "umysłu", a nie religia) - wszystko-najlepiej-wiedząca. Aborcja to
            przerwanie ciąży, a nie morderstwo. I choćbys nie wiem, jak się pluła, nie
            zmienisz tego...
          • powerextension Duszyczka moruli? Czy blastuli? 12.03.10, 19:20
            Nie rozumiem dlaczego faceci w czerni nie czerpią jeszcze zysków z pokropków
            podpasek, w końcu według ich doktryny każda spóźniająca się miesiączka to
            powiększone grono aniołków.

            Pytanie co z pustym jajem płodowym? Jest duszyczka czy nie ma, skoro nie ma
            śladu po zygocie?
        • echtom Re: Po 3 aborcjach... 12.03.10, 16:23
          > Czyli idąc tym tropem oraz trzymając się
          > pewnej doktryny raz można zabić, a raz nie można.

          Życie nie jest takie proste i jednoznaczne. Nawet kodeks karny inaczej traktuje zabójstwo na tle rabunkowym, a inaczej w afekcie czy w obronie własnej.
    • triss_merigold6 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:17
      W pokoleniach PRL-owskich kobiet kilka kasacji ciąży w życiu nie
      było czymś niespotykanym, wręcz przeciwnie. Literatura międzywojenna
      beletrystyczna, reportaże i pamiętniki obficie opisują podziemie
      aborcyjne i stosowane metody.
      Ta panienka jest bezdennie głupia nie dlatego, że pozaliczała wpady,
      tylko dlatego, że aplikując sobie środki poronne bez kontroli
      lekarskiej mogła zejść z tego pięknego świata.
      Jeśli 20-letnia dziewucha z dużego miasta twierdzi, że pigułki
      antykoncepcyjne jej szkodzą to też świadczy o jej głupocie, bo może
      zrobić badania i dobrać odpowiednie.
      • matsuda A ja nie wierzę w autentycznośc tego "wywiadu" 12.03.10, 15:24
        biorąc pod uwagę kontrowersyjną i "modną" tematykę, cały ten wywiad jest dla
        mnie jakiś płytki, zbyt lakoniczny, a na pewno jednostronny
        -tendencyjny(abortka-trzpiotka, wyluzowana). nie daję wiary w ten artykuł!
        • sugarka Re: A ja nie wierzę w autentycznośc tego "wywiadu 12.03.10, 19:27
          matsuda napisała:

          > biorąc pod uwagę kontrowersyjną i "modną" tematykę, cały ten
          wywiad jest dla
          > mnie jakiś płytki, zbyt lakoniczny, a na pewno jednostronny
          > -tendencyjny(abortka-trzpiotka, wyluzowana). nie daję wiary w ten
          artykuł!

          ja mam dokladnie takie same wrazenia po przeczytaniu artykulu.
      • boo-boo Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:39
        Tu się mylisz- odnośnie pigułek- są takie co nie tylko pigułek nie mogą brać ale
        też stosować żadnych innych środków hormonalnych.
      • majenkir Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:37

        triss_merigold6 napisała:
        > W pokoleniach PRL-owskich kobiet kilka kasacji ciąży w życiu nie
        > było czymś niespotykanym, wręcz przeciwnie. Literatura
        międzywojenna
        > beletrystyczna, reportaże i pamiętniki obficie opisują podziemie
        > aborcyjne i stosowane metody.

        Eee, nie trzeba od razu czytac wink, wystarczy popytac starszych
        kobiet. Moja babcia pracowala na szwalni, tam wiadomo - same baby.
        Ciagle ktoras "sie skrobala". Acha, i zadnych "syndromow
        poaborcyjnych" raczej nie miewaly wink.
        • kasiaaa1981 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:49
          serio? i to nie był temat tabu? mi się zawsze wydawało, że przed wojną/tuż po wojnie te konwenanse były jeszcze bardzo takie ścisłe...
    • martishia7 ...o Szopenie 12.03.10, 15:20
      Ponad czterotygodniową ciążę pani "usunęła" poczwórną dawką Postinoru?
      No bo się udławię własnym śmiechem.
      Ściema jakich mało.
      • triss_merigold6 Re: ...o Szopenie 12.03.10, 15:22
        W każdym razie takie występy i opowieści szkodzą kobietom, którym
        zależy na posiadaniu możliwości wyboru. Słowo klucz: na posiadaniu
        możliwości.
        • martishia7 Re: ...o Szopenie 12.03.10, 15:26
          Ależ oczywiście, że tak, i taki jest cel tego wywiadu, nie widać tego gołym
          nieuzbrojonym okiem? Kobiety które wykonują aborcję to pieprzące się po kątach z
          anonimowymi dawcami spermy dziwki bez odpowiedzialności, które potem się skrobią
          na chłodno i z uśmiechem na ustach. Żenua.
          • yenna_m Re: ...o Szopenie 12.03.10, 23:55
            tez mam wrazenie, ze to zwykla manipulacja

            do tego bezposrednio z tego artykulu link do kolejnego, o trudnym porodzie

            czytajac to wszystko, patrzac na kontekst i kolejnosc podawania informacji,
            czulam sie bardzo, ale to bardzo manipulowana
      • stokrotka_pospolita Re: ...o Szopenie 12.03.10, 15:24
        O Szopenie?
      • kasiaaa1981 Re: ...o Szopenie 12.03.10, 15:36
        A skąd wiesz, że się nie da? Mi to nie przyszło do głowy...faktycznie pewnie mnóstwo kobiet by tak robiło, ale może tak właśnie robią? ;/
        • martishia7 Re: ...o Szopenie 12.03.10, 17:00
          Na ciążę już istniejącą Postinor nie pomoże. Zawiera estrogen i progesteron.
          Progesteron podaje się "na podtrzymanie" (duphaston, luteina), a co do estrogenu
          to nie wykazano żeby wpływał toksycznie albo zabójczo na płód. Stek bzdur po
          prostu. Tabletki wczesnoporonne RU mają zupełnie inny skład niż "tabletki po".
          Bzdura, którą mógł wymyślić tylko oszołom, dla którego tabletka po i aborcja to
          to samo.
          • kasiaaa1981 Re: ...o Szopenie 12.03.10, 17:38
            myślałam, że postinor zawiera coś więcej...o RU słyszałam, nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie dla kobiety ;/
            • martishia7 Re: ...o Szopenie 13.03.10, 13:00
              Ha patrz, rozpędziłam się, pigułka "po" w ogóle nie zawiera estrogenów tylko
              dużą dawkę gestagenów (progesteronu), dopiero teraz sprawdziłam. 1500
              mikrogramów lewonorgestrelu. Zawierają go też niektóre tabletki antykoncepcyjne
              starszej generacji (Microgynon, Gravistad, Stediril). Nawet istnieje praktyka
              zażywania zamiast Postinoru albo Escapelle, właśnie kilku tabletek tego rodzaju,
              odpowiadających dawkom tabletce "po". Sam progesteron nie będzie w stanie
              uszkodzić zarodka już zagnieżdżonego. Jest zaliczany do kategorii produktów
              "bezpiecznych do stosowania w ciąży".
              Z tego i kilku innych powodów uważam, że tan pseudo-wywiad, to bujda.
    • lola211 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:23
      Miód na serce wszystkich radykalnych przeciwnikow usuwania
      ciazy.Panna jak z obrazka- młoda wyrachowana puszczalska, dla której
      aborcja jest jak wyrwanie zęba.Taki obraz kobiety po aborcji
      dominuje w spoleczenstwie i ten artykul ma pewnie to potwierdzac.
      Aborcja to zło, która popełniaja złe kobiety, mniej wiecej ten
      wydzwiek.
      Ja bym chetnie poczytala wywiad z kobieta, ktora dokonala aborcji i
      bylo to dla niej ciezkie przezycie.Mysle, ze takich jest wiecej niz
      kobiet pokroju tej idiotki z artykułu.
      • triss_merigold6 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:29
        No jasne. Tekścik wygląda jak wyprodukowany na potrzeby "Frondy".
        Wywiady sensowne były, fragmenty w książce Graff.
    • elza78 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:30
      takich ludzi trzeba podwiazywac zwyczajnie, po co maja trwonic swoje sily
      witalne na macierzynstwo w ogole kiedykolwiek?
      wyciac wszystko pani i niech sie puszcza dalej, moze kiedys dostanie
      pozdrowienia od wujka HIV'a big_grin
      smiesza mnie takie suczki ktorym sie wydaje ze dziecko to najwiekszy problem na
      swiecie zwiazany z rozwiazloscia seksualna big_grin
      • bezzznaczenia to nie jest kobieta 12.03.10, 15:50
        To nie jest kobieta. Jej zdanie sie niel iczy. Ta dziewczyna nie wie
        nic o swiecie. Ma 3 zabiegi, ale tylko 20 lat. Tak mozna w
        nieskonczonosc. Dodajcie jej 10 lat i wtedy zróbcie z nią wywaid.
        Ona nikogo nie reprezetuje. Nie ma pogladów, tylko fiu-fiu w glowie.
        Jej opienia, zdanie, argumnety są bezwartościowe!!

        Ona czuje sie bohaterką- bo nie uriodzila,, bo sobie poradziła, bo
        bedzie sobie radzić itd. Nobla jej dać. A reszta, to glupie.. bo
        babrają sie wp liecuchach. Z jaą ironią o na o tym mowi: smierdzace
        pieluchy. A ja powiem: dziewczyna-skrzep, dziewczyna we krwi,
        dziewczyna-splugawiona w tej najbrzydszy psosób.

        Jest to młoda, niejdrzal dizewczyna. Bphaterka artykułu!!


        Ale gdyby nie magiczne informacje z forum, z interentu, pilaby
        szampony, a potem oswilaby sie i urodziła.
      • najma78 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 15:53
        smiesza mnie takie suczki ktorym sie wydaje ze dziecko to najwiekszy problem na
        > swiecie zwiazany z rozwiazloscia seksualna

        Ja powiedzialabym, ze rozwiazlosc seksualna matki moglabyc duzym problemem w
        przyszlosci dla dziecka. Sadze tak poniewaz, dziecko mogloby nie znac ojca i nie
        wiedziec kto nim jest, matka moglaby byc nosicielka wspomnianego przez ciebie
        wirusa i zarazic dziecko, ktore przynajmniej jak na dzien dzisiejszy dlugiego
        zycia nie mialoby, trafienie do rodziny adopcyjnej tez nie daje gwarancji
        szczescia, zreszta mogloby tam nie trafic itd....
        A tak na marginesie, podwiazuje sie jajowowdy, nie ludzi.
        • doodka019 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 16:48
          Ten cały wywiad to jedna wielka prowokacja mająca na celu po raz milionowy rozpocząć dyskusje na temat aborcji.
          Postać jest tak przerysowana ze mimo iż wierze ze wszystko jest możliwe to jednak w realność takiej postawy jestem skłonna nie uwierzyć.
          Wywiad króciutki , pokazana tylko bezdenna głupota i egoizm dziewczyny.Nawet jeżeli miał mieć wydźwięk przeciwko aborcji to na litość Boska mógł mieć trochę wyższy poziom... 3 aborcje 20 lat i żadnego uszczerbku na zdrowiu?? już ta pierwsza "aborcja" jest śmiechu warta. tabletki wczesnoporonne w jej przypadku powinny jej zaszkodzić konkretnie, już ktoś na to zwrócił w swoich wypowiedziach uwagę. i po takim przeżyciu nawet najgłupsza panienka nie wpadła by już po roku. i potem jeszcze raz.
          Wywiad czy tez prowokacja naprawdę cienka.
        • elza78 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:27
          w dzisiejszym cywilizowanym swiecie istnieja skuteczne metody antykoncepcji,
          zapobiegajace w rownie dobry sposob chorobom std, jednak pani z artykulu nie ma
          ochoty pomyslec o gumie w chwili uniesienia z obcym facetem smile
          w dzisiejszych czasach dziecko nosicielki HIV nie jest skazane na nosicielstwo -
          odsylam do powaznej literatury nie do "zycia na goraco"
          a tak na marginesie - jak sie nie ma argumentow to zawsze mozna okazac komus
          swoja pseudo elokwencje wytykajac bledy ortograficzne skladniowe i interpunkcyjne smile
          chyba nie sadzisz ze nie wiem co sie podwiazuje smile
          • lilka69 elza-nie na temat 12.03.10, 18:47
            jesli razi cie brak uzywania argumentow lecz chwytania sie "dupereli" typu
            ortografia to czemy TY SAMA to robisz? i zrobisz zreszta za chwile...
            • elza78 Re: elza-nie na temat 12.03.10, 20:27
              prosze lila zacytuj mojego posta w ktorym zwracam komus uwage na ortografie
              interpunkcje czy stylistyke smile
              wiem, ze nie potrafisz odroznic nabijania sie z twojej glupoty od tego typu
              spraw nie majacych zwiazku z czymkolwiek
          • najma78 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 23:13
            a tak na marginesie - jak sie nie ma argumentow to zawsze mozna okazac komus
            > swoja pseudo elokwencje wytykajac bledy ortograficzne skladniowe i interpunkcyj
            > ne smile

            Nie wytknelam ci zadnego z tych bledow, nie zwrocilam na nie uwagi nawet, ty
            zrobilas blad rzeczowy.


            > chyba nie sadzisz ze nie wiem co sie podwiazuje smile

            A dlaczego mialabym byc pewna, ze wiesz o co chodzi?

            Nie wiem co to ''zycie na goraco'', wiem jednak, ze jesli wirus HIV u kobiety w
            ciazy jest wykryty mozna podawac odpowiednie leki i do zakazenia plodu nie musi
            dojsc, ale jesli wiedza o nosicielstwie zostanie ujawniona zbyt pozno to ryzyko
            rosnie. Zdarzyc sie moze ze wynik badania bedzie minusowy przez jakis czas a
            wirus bedzie. Leki, przeciwirusowe przyjmowane podczas ciazy nie sa obojetne dla
            rozwoju dziecka, oprocz tego matka z wirusem w koncu zachoruje wiec jesli
            zdecydowalaby sie zatrzymac dziecko w koncu je osieroci. Pomijajc HIV istnieje
            wiele innych chorob grozniejszych dla rozwijacej sie ciazy.

            Jedyna metoda zapobiegania chorobom std jest prezerwatywa, choc tez bywa
            zawodna, ale lepsze to niz nic.

            Jestem za zaprzestaniem nakrecania sie aborcja, rozwazan kto ma prawo do aborcji
            a kto nie, kiedy mozna a kiedy nie, zostawmy sumienia innych im samym.
            Pamietajmy tez, ze walka o prawo do zycia nie konczy sie na narodzinach, w tym
            momencie sie zaczyna, ale tu liczba wojownikow spada.


    • panipanda Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 16:43
      "artykuł" to pic na wodę, widać po profesjonaliźmie "dziennikarza" i innych
      nieścisłościach.
      co do meritum.
      a) czyżby jakakolwiek antykoncepcja, poza kalendarzykiem, nie była krytykowana i
      zakazana przez KK? To rozumiem, panie katoliczki burzace się tutaj, sugerują
      mniejsze zło?
      b) rozumiem też, że wszystkie osoby, które zaglądają i pod kołdrę i między nogi
      innym kobietom, wspierają aktywnie i niosą pomoc każdej samotnej matce, albo po
      prostu matce, którą można by podejrzewać o próbę/chęć/możliwość aborcji. Tak jak
      to robią w tym momencie wszystkie zrzeczenia i grupy katolickie, które tak
      głośno krzyczały i wyzywały p. Alicję Tysiąc...?

      Najbardziej na świecie nienawidzę hipokryzji i ograniczenia. I oceniania innych
      swoją miarą. Są przypadki kobiet, które dokonują aborcji dla wygody, nie z braku
      innych możliwości, są takie, które właśnie aborcją wyrządzają najmniejsze zło.
      Ale to jest osobista sprawa każdej, indywidualnej, kobiety, ani moja, ani twoja,
      ani księdza, ani nikogo innego.
    • winniepooh Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:02
      dziewczyna ma szczęście, że nic jej się nie stało. mogła się poważnie
      rozchorować, albo nawet umrzeć.
      gdyby miała rozsądnych rodziców -zamiast durnych bigotów- to wszystko
      by się nie zdarzyło.
    • jajofka Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:05
      następna świętoszka....oby mocny szlag Cię trafił.
    • nutka07 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:11
      Beznadziejny ten 'wywiad'.
      Mogli sie lepiej postarac ja bym sie bardziej przylozyla.
    • doodka019 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:13
      noworodek czy niemowlę to nie człowiek. nie mówi nie chodzi nie siedzi nie myśli
      wiec nie jest jeszcze rozwinięte czyli można je spokojnie"osunąć" jak matka nie
      chce czy nie może się nim zajmować przecież to jej osobista sprawa co robi ze
      swoim życiem a nam nic do tego. a teraz proszę zrobić ze mną wywiadtongue_out
      • anyx27 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:33
        doodka019 napisała:

        > noworodek czy niemowlę to nie człowiek. nie mówi nie chodzi nie siedzi nie myśl
        > i
        > wiec nie jest jeszcze rozwinięte czyli można je spokojnie"osunąć"

        to my tutaj mówimy o noworodkach i niemowlakach??? ja myslałam, że o zarodkach i
        płodach. różnica kolosalna, jakby nie patrzeć.
        • kasiaaa1981 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 17:39
          Zarodek będzie niemolakiem...czy tego się chce czy nie...
          • gazeta_mi_placi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 18:35
            Otóż nie zawsze będzie...
            Duża część ciąż jest roniona na bardzo wczesnym etapie czy Ci się to podoba czy nie...
            • iuscogens Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 19:20
              Ta pani to lekkie dno, nie tylko moralne, ale przede wszystkim intelektualne.
              Skoro nie wpadła jeszcze po co jest prezerwatywa i wieku 20 lat ma 3 zabiegi za
              sobą, to ile będzie w okolicach 30? lekka masakra. Widzę różnice między kobietą
              która robi aborcje ze względów zdrowotnych, z powodu gwałtu a najlepszej
              uczennicy w szkole, która się puszcza bez zabezpieczenia z nieznajomymi. I nie
              wpadła na to, że tabletki można zmienić, dopasować? Prosta droga do jakiegoś
              syfa albo AIDS. I nawet jeśli wywiad wymyślony, to pewnie trochę takich panienek
              jest.
              • gazeta_mi_placi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 20:26
                To chyba lepiej że takie podłe i puszczalskie zera jak ta bohaterka nie mają własnych dzieci,prawda?
    • miminko przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 19:35
      naprawde, czy wiekszosc z was nie widzi, ze ten wywiad jest spreparowany? to sa
      wyswiechtane frazesy przeciwnikow aborcji wlozone w usta mlodej dziewczyny, zeby
      mozna bylo w stosowny sposob zilustrowac czym jest aborcja dla tych, ktorzy chca
      ja przeprowadzic. prawdziwy wywiad wygladalby zupelnie inaczej.
      • iuscogens Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 19:41
        Ale uważasz, że nie ma osób z takim podejściem?? Może i wywiad wymyślony, ale
        jak najbardziej prawdopodobny.
        • arwena_11 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:03
          A za 10 lat ta suka, stwierdzi, że chce dziecko i okaże się że nic z
          tego. No i podniesie krzyk, że przecież nie stać jej na invitro czy
          inne wspomaganie i państwo powinno jej refundowac. Jedynym
          rozwiązaniem jakie widzę dla niej to sterylizacja. po co sobie ma
          dziewczynka głupią główkę zajmować śmierdzącymi pieluchami.
          • bialy_mis_0 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:12
            arwena_11 napisała:

            > A za 10 lat ta suka, stwierdzi
            Ja mam w domu suke, nie wiem dlaczego jej ublizasz?
            Co ma piernik do wiatraka?
            • bialy_mis_0 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:16
              > arwena_11 napisała:
              >
              > > A za 10 lat ta suka, stwierdzi
              > Ja mam w domu suke, nie wiem dlaczego jej ublizasz?

              Chcialam przez to powied´ziec, ze suka rodzi szczenieta wiec jej
              pragnienie posiadania dzieci za 10 lat obroci sie w nicosc, zreszta
              10-letnia suka jest za stara na potomstwo.
              Jak mam cie pozdrowic? Milego wieczoru, suczko...???
              • arwena_11 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:23
                Masz rację, suka to jednak za dobre określenie dla takiej... nawet
                niewiem jak to nazwać. Suka nie zabija szczeniat i nie usuwa ciąży.
                • bialy_mis_0 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:29
                  Masz rację, suka to jednak za dobre określenie dla takiej... nawet
                  > niewiem jak to nazwać. Suka nie zabija szczeniat i nie usuwa ciąży.

                  Dla jakiej?
                  Suka i kotka potrafia zagryzc swoj miot, jezeli cos nie pasuje, nie
                  jedziesz za ostro dzieucho? Jak ty smiesz wyrazac sie o innych
                  per "takie" Walnelo ci w mozg, ktorego pewnie i tak nie masz?
                  Jezeli wyzywasz inne kobiety per "suka" nie zaslugujesz nawet na
                  miano czlowieka.
                  • gazeta_mi_placi Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:36
                    >Suka i kotka potrafia zagryzc swoj miot, jezeli cos nie pasuje...

                    Najważniejsze dla nich,że nie usuną smile
                    Taki poziom argumentacji..
                • gazeta_mi_placi Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:32
                  Ale zdarza się jej zagryźć najsłabsze szczenię z miotu...
                  • arwena_11 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:40
                    Bo suki to zwierzęta i kierują się instynktem. Słabe szczenie nie
                    przetrwa, zabierze pokarm silniejszym. Tak jest wśród zwierząt.
                    Ale człowiek to nie zwierzę. Ma mózg, którym powinien się kierowac.
                    Aborcja to nie forma antykoncepcji. A ciąza nie bierze się z
                    powietrza. jak się nie chce dziecka to się albo zabezpiecza albo
                    bierze na wstrzymanie.
                    • bialy_mis_0 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:54
                      arwena_11 napisała:

                      > Bo suki to zwierzęta i kierują się instynktem. Słabe szczenie nie
                      > przetrwa, zabierze pokarm silniejszym. Tak jest wśród zwierząt.
                      > Ale człowiek to nie zwierzę. Ma mózg, którym powinien się
                      kierowac.
                      > Aborcja to nie forma antykoncepcji. A ciąza nie bierze się z
                      > powietrza. jak się nie chce dziecka to się albo zabezpiecza albo
                      > bierze na wstrzymanie.
                      Nawet wieloraczki zwalczaja sie w lonie matki (nie suki):kradna
                      sobie zarcie i niezadko tylko jedno przezywa, co ty na to? Macica,
                      czyli potencjalna suka nie ma tu nic do powiedzenie
                    • bialy_mis_0 Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 23:23

                      arwena_11 napisała:
                      jak się nie chce dziecka to się albo zabezpiecza albo
                      > bierze na wstrzymanie.

                      Bardziej mnie interesuje to na wstrzymanie, jaki to srodek, mozesz
                      wstawic w net, to bedzie z pewnoscia mniej problemow, tylko czy to
                      nie ZNOWU aspiryna...????
                      Z gory dziekuje
                      • arwena_11 Re: przeciez ten wywiad to sciema 13.03.10, 10:20
                        Wystarczy nei rozkładac nóg gdzie popadnie i przed kim popadnie.

                        Człowiek jest wbrew pozorom istotą myśląca. Instynkt i popęd
                        seksualny nim nie kieruje, tylko rozum. No chyba, że ktoś nie ma
                        rozumu. Ale tu chyba nie mówimy o osobach upośledzonych?
                        • gazeta_mi_placi Re: przeciez ten wywiad to sciema 13.03.10, 21:09
                          A jeżeli to małżeństwo (albo osoby w stałym związku) decyduje się na aborcję? Takie sytuacje też się zdarzają...
                          • martishia7 Re: przeciez ten wywiad to sciema 16.03.10, 16:57
                            Tak szczerze, to wszystkie znane mi, prawdziwe żywe kobiety, które usunęły ciążę
                            (co do sztuki) usuwały trzecią ciążę w której były ze swoim od-lat-małżonkiem.
          • gazeta_mi_placi Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 20:38
            >A za 10 lat ta suka, stwierdzi, że chce dziecko i okaże się że nic z
            tego. No i podniesie krzyk, że przecież nie stać jej na invitro czy
            inne wspomaganie i państwo powinno jej refundowac.

            A czy wiesz może ile procent faktycznie nie może mieć dziecka z powodu aborcji a
            ile z innych powodów?


      • winniepooh Re: przeciez ten wywiad to sciema 12.03.10, 19:49
        historia raczej tabloidowo podkoloryzowana i przedstawiona w formie
        niby-wywiadu. niestety po przeczytaniu takiego czegoś jakaś dziewczyna
        w niechcianej ciąży może bezmyślnie nażreć się farmaceutyków,
        rozchorować i urodzić chore dziecko.
    • cherry.coke Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 21:53
      Kobitki nauczcie sie czytac miedzy wierszami - przeciez od razu widac, ze to
      zmyslone. Ten pretensjonalny styl, pytania podpuszczajace pod "szokujace"
      wyznania... Jakas dziennikareczka uczy sie pisac, tylko nie potrafi znalezc
      rozmowcy.
      • gazeta_mi_placi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 22:06
        A to rzecz ogólnie znana-zaryzykowałabym nawet stwierdzenie,że co drugi tego
        typu wywiad jest czyjąś fantazją.
    • figrut Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 22:08
      Ten wywiad to marniutka prowokacja.
      • kasiaaa1981 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 12.03.10, 23:35
        nie myślałam o tym w ten sposób, może to prawda i coś w tym jest, rzeczywiście te postinory to bez sensu...ale wydaje mi się, że jednak są tacy ludzie ;/ tak podchodzą do rzeczy...pisałam o tym nawet wcześniej...niektórzy są nieludzcy po prostu
        • czar_bajry Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 00:30
          Aborcja od lat dzieli ludzi jedni są za inni przeciw, jest to temat który
          wzbudza ogromne emocje.
          Już kilkakrotnie wypowiadałam się na forum na ten temat.
          Nadal uważam że jest to indywidualna sprawa kobiety i nikomu nic do tego.
    • fantastic-aligatorka Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 06:23
      Laska z artykułu, masakra. Prowokacja czy nie, pewnie nie brak
      takich. Ja trochę z innej beczki i nie prowokacyjnie, odnośnie
      rodzenia przez tego pokroju panny. Znam dziewczę (no dziś nie
      dziewczę, a dojrzałą babę) co to zachodzi sobie regularnie gdzie i z
      kim popadnie. Pierwsze chyba koło 16-tki. Podrzuciła innym na
      wychowanie. Drugie dwa lata później (dwóch potencjalnych ojców)
      urodziła, "wychowuje". Później jakoś "co rok prorok" kij wie z kim,
      bo dziewczę co i rusz z domu wybywa do kochanków różniastych i
      dziecięcia do domu małżowi znosi, a ten cieszy się, że tatusiem
      jest, bo jak u kochasia mieszkała to i z nim zakopulowała od czasu
      do czasu i wmówiła, że jego. Dziecięcia, którym wspaniała mamusia
      szansę na życie dała i nie wyskrobała, żyją sobie z tatusiem
      alkoholikiem, nierobem i przemocowcem, mamusię czasem widują, zdarza
      się że nawet trzeźwą (choć rzadko). Starsze piją, palą, ćpają i
      kradną (mając 13 - 15 lat), młodsze chodzą po sąsiadach prosząc o
      obiad, bo w domu nie ma. Cóż, pewnie najstarsza niebawem brzuch do
      domu przyniesie, wychodząc z założenia, że te dzieci to tak same się
      chowają, MOPS da kasę, a sąsiadka ciuchy. Synek bobasa zmajstruje i
      albo pannę rzuci, albo podejmie wyzwanie i stworzy tak samo idealną
      rodzinkę w jakiej się wychował... bo innych wzorców nie zna. Młodsze
      na kogo wyrosną sie zobaczy... właśnie pół roku temu urodziło się
      najmłodsze, a następne jest w drodze...
      Po co opisuje tę historię? Generalnie za aborcją nie jestem, ale
      takie panny skrobałabym bez zastanowienia. Możecie mnie zjechać, ale
      mniej by cierpiał wyskrobany zarodek niz te dzieci, które otrzymały
      od "mamusi" dar "życia". Idealnym wyjsciem oczywiście byłoby
      pozbawienie panny możliwości rozmnażania, niestety awykonalne, więc
      rozmnażać jeszcze pewnie długo sie będzie, bo biologia jej na to
      pozwoli i dostarczy spore grono przyszłych klientów MOPS,
      domagających się dotacji na potomstwo lub tanie wino
      • arwena_11 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 10:23
        To może trzeba było jakoś zaingerować i pomóc tym dzieciom? Wiesz że
        tatuś alkoholik i przemocowiec i nie zgłosiłaś tego do odpowiednich
        instytucji? A nie pewnie to nie twoja sprawa.
        • lola211 Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 12:51
          No to masz pole do popisu.Postaraj sie o dane, adres i pomóz tym
          dzieciom.
        • gazeta_mi_placi Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 13.03.10, 21:11
          Odpowiednie instytucje nie zagwarantują już tym dzieciom normalnego dzieciństwa.Miłości tym bardziej.
    • queenlizzy Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 16.03.10, 16:29
      a co to za roznica czy ty myslisz ze to jest zarodek czy dziecko,a
      ktos inny nie. to jest niezalezne od naszego definiowania. ma
      serduszko tak jak my, porusza sie, wyglada jak czlowiek, ma uklad
      nerwowy i CZUJE. co tu definiowac. To czlowiek czy tego chcemy czy
      nie...czy ktos wmawia sobie ze to zarodek,plod czy po prostu "coś".
      Jak mozna zabijac czlowieka? i to w tak okrutny sposob.
      Zawsze mozna sobie dac rade jesli tylko sie chce. Ja mialam umowe w
      pracy na okres probny, moj facet to alkoholik do tego babski bokser,
      o ciazy dowiedzialam sie w momencie gdy w koncu chcialam z nim
      zerwac. wiedzialam ,ze bedzie ciezko ,ale nawet przez sekunde nie
      pomyslalam o aborcji. od poczatku wiedzialam ,ze to byl moj wybor by
      seks uprawiac, i zaszlam w ciaze ,i to jest dziecko. ktore kocham
      najmocniej na swiecie odkad bylo fasolka w brzuszku. nawet sie nad
      aborcja nigdy nie zastanawialam, dopoki nie natrafilam na ten film
      przypadkiem www.youtube.com/watch?v=LwM5UQ5494U i tym
      bardziej podtrzymuje swoje zdanie. STOP Aborcji. To jest morderstwo
      z zimna krwia...okrutne i niewyobrazalnie bolesne...OBEJRZYJSCIE ten
      film i wtedy sie wypowiadajcie o tym "płodzie".
    • hellulah Re: wywiad z kobietą po 3 aborcjach... 16.03.10, 16:46
      Ten niby-wywiad to prowokacja. Z palucha wyssana. A Wy się wkręcać
      dajecie jak pierwsze lepsze.

      Dobre sobie, poszła koleżanka laski, Postinor dostała (od razu osiem
      tabletek ha ha ha) i ten Postinor sprowokował poronienie smile gdy laska
      była gdzieś w ósmym-dziewiątym tygodniu (coś tam niby mówiła o dwóch
      miesiącach bez okresu) naprawdę doskonały dowcip.

      Czy leci z nami lekarz? jest tu kto z rzetelną wiedzą? bo na moje no
      ale ja laik jestem, to lewonogestrel nie spowoduje "odpadnięcia" już
      solidnie zagnieżdżonego zarodka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja