Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne sprawy

15.03.10, 11:53
Jak i czy w ogóle zmieniły się wam poglądy na różne sprawy po urodzeniu dziecka?
    • zlosliwe_malpisko Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 11:56
      tak, w wielu.
      Ale główna zmiana to (o zgrozo) zrobiłam się bardziej ckliwa i
      płaczliwa. Za bardzo się wzruszam w niektórych sytuacjach.
      A twarda baba kiedyś ze mnie była...
      • mniemanologia Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:06
        Tak, też się zrobiłam ckliwa. Nienawidzę tego. Potrafię się poryczeć
        na reklamie. Bez sensu zupełnie. Albo jak patrzę teraz na Młodego
        bawiącego się autkami i myślę sobie, że za 15 lat nie będę już go
        mogła ot tak poprzytulać. I nie powie mi tak jak dzisiaj rano, z
        półprzytomnymi oczami "Kocham mamę".

        A tak to cała reszta mi się nie zmieniła.
    • kufferrek Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:00
      Bałam się że dziecko będzie chore. Zaczęłam starania o amniopunkcję. Przy
      różnych dziwnych perturbacjach z panią doktor-nie doszło do badania. Może
      dlatego, że deklarowałam się, że usunę, jeśli wyjdzie wada jakaś.
      Dziecko urodziło się zdrowe a ja nigdy nie pomyślę nawet o aborcji. W sytuacji
      gdyby następne dziecko byłoby chore również. To mi się najbardziej odmieniło.
      Reszta poglądów zmienia się i ewoluuje wraz z wiekiemwink, nie ma na nie wpływu
      urodzenie dziecka, tak mi się wydaje.
      • hellulah Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 12:13
        Mam odwrotnie.

        Jako nastolatka byłam bardzo mocno pro-life. Nie z takich co
        potępiają, ale z takich co walczą o każde życie i takie tam.

        Jako młoda kobieta nie myślałam o ewentualnej chorobie dziecka
        (przynajmniej nie na tyle aby szukać możliwości specjalistycznych
        badań prenatalnych, nie mówię o podstawowych typu usg). Owszem gdzieś
        tam niepokój się kołatał ale nie wyobrażałam sobie przerwania ciąży.
        Byłam nadal bardzo pro-life, podkreślę że byłam pro-life odnośnie
        własnych decyzji. Moje dziecko nie było zaplanowane z ołówkiem i
        testem owulacyjnym w ręku, było typowo wpadkowe, ale byliśmy
        przygotowani na rodzicielstwo (teoretycznie...), zaakceptowaliśmy
        sytuację a dziecko urodziło się najukochańsze i wyczekiwane.

        Lata wychowywania dziecka skłaniają mnie ku myśli że nie chciałabym
        rodzić dziecka z poważną wadą wrodzoną obniżającą jakość życia
        rodziny w znaczny sposób. Nie zdecyduję się na ciążę i drugie dziecko
        właśnie z powodu utrudnionego dostępu do badań i wręcz niemożliwej do
        przeprowadzenia aborcji ze wskazań zdrowotnych. W moim wieku ryzyko
        wad jest spore, nie wezmę go na siebie więc nie zachodzę w ciążę.
        Gdybym jednak mimo środków zapobiegających zaszła myślę że w
        przypadku ciąży z dużą wadą szukałabym opcji przerwania.

        Jestem też bardziej otwarta na postawy pro-choice. Co było abstrakcją
        stało się moim udziałem (ciąża i opieka nad dzieckiem, potem lata
        wychowania). Rozumiem że to świetna rzecz i nie żałuję, ale rozumiem
        też że nie każdy się na to może chcieć decydować. Dzieci zasługują na
        oddanych rodziców.
    • triss_merigold6 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:01
      Oczywiście, na kwestie dziecięce, mężczyzn, akceptowalne relacje w
      związku etc.
    • moofka Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:03
      pierwsze dziecko mialam mlodo wiec o swiatopogladzie w pelnym tego
      slowa znaczeniu trudno mowic wink
      w zasadzie az tak wiele mi sie nie pozmienialo mam wrazenie
      odkrylam w sobie poklady wrazliwosci, cierpliwosci i opiekunczosci o
      jakie bym sie nigdy nie podejrzewala
      ale to chyba normalne
    • jantarowo Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:21
      mi sie zmienil poglad odnosnie poznania plci dziecka, teraz jak bede
      w ciazy to za nic nie bede chciala wiedziec- zrobie sobie
      najwieksza niepodzianke, a jaksmile w pierwszej ciazy o tych , ktorzy
      nie chcieli znac plci myslalam-stukniecismileza co przepraszam jezeli
      sa tu takie mamysmile
    • mloda0242 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:33
      zdecydowanie tak, potwornie wyczuliłam się na obłudę i hipokryzję, zdaję sobie
      sprawę że to ja kształtuję córkę i staram się bardzo wychowywać ją w szczerości
      i uczciwości względem swoich przekonań;
      • kocianna Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:50
        Mnie się światopogląd skonkretyzował (nie jestem już "poszukująca"), poza tym
        parę rzeczy mi się zmieniło, np. kiedyś nie widziałam nic złego w ściąganiu
        muzyki czy filmów z sieci.
        Z nieprzyjemnych zmian - nie jestem w stanie czytać/oglądać "dla przyjemności"
        niczego poza komediami romantycznymi, rzeczy "poważne" wzbudzają we mnie bardzo
        silne i bardzo niemiłe emocje.

        Co do wychowania i opieki nad dzieckiem - nic mi się nie zmieniło, może bardziej
        wyrodna jestem, niż myślałam, że będę...
        • alexa0000 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:58
          > Z nieprzyjemnych zmian - nie jestem w stanie czytać/oglądać "dla
          przyjemności"
          > niczego poza komediami romantycznymi, rzeczy "poważne" wzbudzają
          we mnie bardzo
          > silne i bardzo niemiłe emocje.
          Uff, juz myślałam,że tylko ja stałam sie płytka i nie jestem w
          stanie ogladać mądrych i głebokich filmów, tudziez czytac poważnych
          książek.
          Wycie w trakcie reklam wystarczy miwink
    • elza78 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 12:48
      kiedys bylam bardziej twarda, teraz moja empatia mnie rozwala i niekiedy nie
      pozwala normalnie funkcjonowac, wiadomosc w tv o kolejnym zakatowanym dziecku
      wzbudza we mnie takie fale morderczych uczuc w stosunku do oprawcow ze bylabym w
      stanie sama wykonac kare smierci - przedtem mnie to nei ruszalo az tak bardzo.
      bardziej boje sie o zycie i zdrowie swoje i bliskich, mneij ryzykuje chociaz sie
      zdarza big_grin
      lepiej planuje generalnie jestem lepszym partnerem jesli chodzi o sprawy
      zawodowe niz kiedys - stad dziwi mnie niechec do zatrudniania matek smile
      • tacomabelle oczywiście 15.03.10, 12:57
        Przede wszstkim po urodzeniu dziecka nie jest tak jak to
        przedstawiają w mądrych ksiazkach modnych autorów, TVN Style czy WO.
        • emilly4 No jasne! 15.03.10, 13:07
          Z przerazeniem odkrylam to co najgorsze- juz nigdy nie bede sama.
          Z radoscia mowie, ze przetrwam wszystko, z kobiety zwyklej zamienilam sie w
          kobiete-matke-cyborg smile
          Same poglady na swiat, zycie bardzo sie zmienily.
          Wydoroslalam, dojrzalam.

          Niestety nie wszystkie matki odczuwaja te zmiany...
          • mniemanologia Re: No jasne! 15.03.10, 16:34
            emilly4 napisała:

            > Niestety nie wszystkie matki odczuwaja te zmiany...

            Nie rozumiem.
            To znaczy, ze jest źle, jeżeli ktoś nie odczuł zmiany poglądów na
            świat, na życie - po urodzeniu dziecka? To masz na myśli?
            • elza78 Re: No jasne! 15.03.10, 16:40
              nie, mysle ze tu chodzilo ze to fajne zmiany i fajnie czuc ze sie da rade ze
              wszystkim i szkoda ze nie kazdej babce takiego powera daje bycie matka wink
        • morgen_stern Re: oczywiście 16.03.10, 09:18
          Cytattacomabelle napisała:

          > Przede wszstkim po urodzeniu dziecka nie jest tak jak to
          > przedstawiają w mądrych ksiazkach modnych autorów, TVN Style czy WO.


          Takich, jak ty, nie znoszę nie ze względu na odmienne od moich poglądy. Taką
          szyszunię np. bardzo lubię tongue_out
          Nie znoszę za tę monotematyczność upierdliwą, za tę przemożną chęć nas.rania na
          wszystko i wszystkich, za bezsensowne sączenie jadu.

          Jest to też jakiś dowód na to, że podobni tobie mają zdecydowanie nierówno pod
          deklem - nawet w dyskusji o zupie pomidorowej przychrzanisz swój stały tekst,
          nie zważając, czy pasuje czy nie. Wyrzygać się po prostu musisz, bo inaczej się
          udusisz tongue_out
          • krejzimama Re: oczywiście 16.03.10, 12:19
            'pal kapcie cioteczke bo ci się żur przypali, a twoje nastoletnie
            dzieci będą parzyć się po winie w kiblu, bo jestes postympowa i ta
            no ełropejska, hehe'
    • 18_lipcowa1 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 16:15
      kropkacom napisała:

      > Jak i czy w ogóle zmieniły się wam poglądy na różne sprawy po
      urodzeniu dziecka
      > ?

      Oj bardzo. Zarzekałam się, że nie zmienią mi się poglądy a się
      zmieniły.
      Na wszelkie sprawy dotyczące dziecka, macierzyństwa, karmienia, itp.
      Ale są też takie które się nie zmieniły np. powrót do pracy.

      Poza tym tak hmm ''poza dzieckiem'' a mimo wszystko dzięki dziecku
      zrobiłam wiele rzeczy i wiele mam w planie. Bez niej by nie ruszyły.
      • 18_lipcowa1 No dobra, raz jeszcze.... 15.03.10, 16:34
        No dobra, poczułam się wywołana do odpowiedzi, bo czuję że nie
        wyczerpałam tematu a nie miałam jeszcze okazji na forum wypowiedzieć
        się na ten temat.
        Macierzyństwo mnie zmieniło i to bardzo. Chyba mogę posłużyć za
        przykład formowy i nie tylko jak można się zmienić.
        Dziecko to piękna sprawa, coś co zmienia życie, człowieka,poglądy na
        wszystko. Uważam, że bycie matką to wielkie szczęscie i żadna
        kariera, awans, zdobyty szczyt, nowa kiecka ani kot tego nie
        wynagrodzą.
        Dziecko mnie zmieniło, a raczej wyzwoliło dobre cechy które w sobie
        chowałam: wrażliwośc, chęc pomocy, dużo pozytywnej energii, sympatię
        do ludzi, wyrozumiałość, cierpliwość, szacunek do dzieci.
        Dziecko sprawiło, ze mam wiele siły i energii na zmianę swojego
        życia. Dziecko zmusilo mnie tez do działania. I działam.

        Zmieniły się moje poglądy na temat karmienia piersią, spania z
        dzieckiem i na wiele innych spraw z wychowaniem i pielęgnacją
        dziecka związanych.
        Uwielbiam spędzac czas z córką, nic nie sprawia mi tyle radości co
        jej uśmiech . Mam w sobie nieograniczone pokłady miłości i
        cierpliwości na płacze, ryki, histerie, nieprzespane noce.
        Jestem szczęsliwsza, częściej się uśmiecham, nie widzę problemów,
        inaczej- problemów nie stwarzam i nie martwię się na zapas. Zmieniła
        mi się definicja tragedii – tragedią jest śmierć
        dziecka/wspolmalzonka i ciężka choroba jest tragedią. Wszystko inne
        to pierdnięcie.


        Dziecko sprawiło że uważam że jestem więcej warta jako człowiek,
        kobieta, zona, pracownik, przyjaciolka, bo widzę szerzej i więcej
        rozumiem.

        Córka dodała też koloru mojemu małżeństwu- w naszym przypadku
        dziecko ulepszyło go.

        Jestem przez to też wrażliwsza na krzywdę dzieci, nie miałabym
        oporów uszkodzić każdego kto dzieci bije, gwałci ,zabija.
        • babcia47 Re: No dobra, raz jeszcze.... 15.03.10, 17:05
          smile))..no lipcowa..faktycznie wielka zmiana..mamuśka z Ciebie pełną
          gębą..oczywiscie w pozytywnym tego słowa znaczeniu
        • morgen_stern Re: No dobra, raz jeszcze.... 16.03.10, 09:08
          Lipcowa, tak to pięknie i szczerze napisałaś, że zaraz sobie chyba dzieciaka
          strzelę tongue_out
          • 18_lipcowa1 Re: No dobra, raz jeszcze.... 16.03.10, 09:23
            morgen_stern napisała:

            > Lipcowa, tak to pięknie i szczerze napisałaś, że zaraz sobie chyba
            dzieciaka
            > strzelę tongue_out
            >

            a se strzel
            polecam wink
    • aluc Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 16:58
      niespecjalnie
      leniwsza się tylko zrobiłam
    • nutka07 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 17:28
      Aborcja.
      Dopoki nie urodzilam pierwszego dziecka, myslalam ze ewentualna aborcja nie
      bylaby wielkim dramatem.

      Jezeli chodzi o mezczyzn to delikwenci, ktorzy nie interesuja sie swoimi dziecmi
      sa dla mnie do odstrzalu.

      Jak widze matke ktorej dziecko wrzeszczy i nie mozna go opanowac to jej
      wspolczuje wink ... i ciesze sie, ze to nie moje wink
    • lykaena Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 17:29
      To co napisała ,któraś mama o niechęci do poznawania płci- to się u mnie m.in
      zmieniło - i to jeszcze w ciąży.
      Jeszce w ciąży(a długo wytrzymałam) dowiedziałam się,żę możemy nie przeżyć -
      poprosiłam o płeć ,nadałam imię-symbolicznie dla mnie.
      I od tej pory jestem pokorniejsza.
      Poza tym:

      Nie uważam cesarki za karę boską.
      Wiem bardziej niż wcześniej,że człowiek uczy się na błędach.
      Że dzieci robią kupę tak jak i ja robię i nie jest to dla mnie interesujące
      zagadnienie wink
    • echtom Np. pogląd na żywienie niemowląt 15.03.10, 17:49
      Kiedy w epoce przeddzieciowej koleżanka opowiadała mi, jak nakarmiła roczniaka grochówką, patrzyłam na nią jak na niebezpieczną wariatkę. W kilka lat później moja 9-miesięczna średnia wcinała wszystkie dostępne zupy ze szkolnej stołówki. A, i w 2. roku życia przestała pić mleko, odkrywając za to upodobanie do ketchupu i ogórków konserwowych smile Zmieniło mi się też przekonanie, że wszystkie niemowlęta są jednakowe zarówno w kwestii zachowania jak i wyglądu. Po urodzeniu dużej potrafiłam odróżnić dwujajowe bliźnięta w głębokim wózku.
    • karra-mia Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 18:06
      Zmieniły się. Nie istnieję już w sensie "ja", tylko "my". nachodza mnie czasem myśli, jak to czy tamto odbije się na moim dziecku w przyszłości, czy bedzie zadowolone, czy pochwali, czy tez nie itd.
      Zaostrzyła się moja nienawiśc do pedofilów, katów dzieci, matek, które na to pozwalają.
      Zas temat aborcjo pozostał u mnie taki sam. Nadal uważam, że to sprawa kobiety.
      • czar_bajry Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 18:11
        Zmieniły się i to diametralniesmile
        Po każdej ciąży się zmieniałysmile
        • mkmilusia Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 15.03.10, 20:17
          Oj, zmieniły się. Rodziców, którzy biją dzieci, nie potrafią z nimi rozmawiać,
          realizują swoje ambicje ich kosztem, wysyłałabym na przymusową terapię.
    • tosterowa Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 07:55
      Pogląd na temat macierzyństwa mi się nie zmienił, bo wcześniej go po prostu nie
      miałam. Natomiast nigdy nie sądziłam, że macierzyństwo będzie mi sprawiać aż tak
      ogromną przyjemność.

      Czuję, że stałam się lepszym człowiekiem - ten Mały Człowiek nauczył mnie
      szacunku do innych osób, przede wszystkim do dzieci, ale też teraz zauważam
      częściej potrzeby innych, np. partnera i liczę się z nimi.

      Bardziej boli mnie krzywda dzieci. Wcześniej nie zwracałam na nią uwagi w sensie
      emocjonalnym, teraz potrafię się rozpłakać nie tylko słysząc o realnej
      krzywdzie, ale też jak cierpi np dziecko w serialu;/ Nabrałam bardzo radykalnych
      poglądów wobec śmieci krzywdzących dzieci.

      In minus, ale w zasadzie też wychodzi in plus: Zmieniły się BARDZO poglądy na
      temat moich rodziców, jako osób pełniących rolę rodziców oraz dziadków. Do
      czasu, kiedy urodziłam dziecko myślałam, że pochodzę z normalnej rodziny, teraz
      łapię się za głowe, jak sobie myślę, jakimi niedouczonymi i beznadziejnymi
      rodzicami oni byli. Właściwie wychodzi to na plus, bo w konfrontacji, jaką
      przeprowadzam (ja i mój partner jako rodzice vs oni) jesteśmy milion lat
      świetlnych lepsi, a ja na szczęście nie chcę i nie jestem taka jak oni. Zresztą
      w roli dziadków też są fatalni;p
    • takatoszymura Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 08:46
      Poglądy mi się nie zmieniły. Jestem jaka byłam wcześniej. Niby
      dlaczego miałoby się coś zmieniać?
    • thana203 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 09:13
      Zrobiłam się bardziej życzliwa i tolerancyjna. Jakoś dotarło do mnie, że każdy
      człowiek był kiedyś malutki i bezradny. Że w każdym nadal gdzieś głęboko to
      tkwi. Mniej się wściekam na ludzi, łatwiej wybaczam.
    • morgen_stern Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 09:20
      Dobra, przekonałyście mnie. Idę się zapładniać tongue_out
    • latajacamysz Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 09:31
      Zmieniły mi się poglądy i podejście do życia, nie wiem czy tylko za
      sprawą posiadania dzieci czy raczej dołożyły się do tego przeprowadzki, poznanie
      nowych ludzi, wyjście z paru różnych sytuacji; trudnych lub dziwnych.
      Po prostu doświadczenia i czas. Nie bardzo umiem to oddzielić.
      Sama siebie zadziwiam czasem, na ile rzeczy starcza mi sił i czasu smile
      Już nie jestem za karą śmierci, ale gdyby trzeba było wymyślić jakieś perfidne
      tortury to służę pomocą wink
      Aborcję nadal uważam za prywatną sprawę każdego człowieka.
    • kawka74 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 09:33
      Założę się, że czekasz, aż coś napiszę. ;p
      Będę musiała Cię rozczarować.
    • zebra12 Ja już nie pamiętam... 16.03.10, 09:45
      Jestem matką już 13 lat. Pamiętam tylko, że na początku poczułąm
      starszliwą, wielką odpowiedzialnosć, jaka do tej pory nie była mi
      dana. Zrozumiałam, że odpowiadam za człowieka - jego życie i rozwój.
      Lekko zmieniły mi się takze poglądy refligijen, ale to chyba nie pod
      wpywem macierzyństwa, a raczej rozwodu.
      • izak31 Re: Ja już nie pamiętam... 16.03.10, 10:11
        Ja od jakiegos czasu obserwuje u siebie bardzo powazne zmiany. moje
        poglady stają się bardzo wyraziste i konkretne. staje sie tez
        bardziej stanowcza i asertywna. coraz mniej ulegam wpływom innych
        osób. Przestaje tez udawac - jak ktos zachowuje sie obłudnie i
        fałszywie wygarniam prosto z mostu.
    • 1.tulipanna Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 17:23
      już będąc w ciąży na pewne sprawy zaczęłam patrzeć inaczej
      przedtem panicznie bałam się posiadania chorego dziecka i bardzo
      chciałam mieć córkę, opcji synek w ogole nie brałam pod uwagę
      w ciązy robiłam test pappa, który wyszedł mi ze wskazaniem do
      amniopunkcji, ryzyko zespołu downa
      zrobiłam drugie usg - lekarz powiedział, że będę mieć córkę, ale czy
      zdrową to tylko amnio może dać pewność
      i wtedy poczułam że wszystko mi jedno: syn czy córka, leżąc u
      lekarza było mi zwyczajnie wstyd, że płeć dziecka była dla mnie tak
      istotna...
      ostatecznie na amnio się nie zdecydowałam - ku zdziwieniu lekarza,

      urodziłam zdrową córeczkęsmile

      -teraz jestem bardziej asertywna, bardziej przebojowa
      już nie jestem mała dziewczynką zagubioną w wielkim świecie, nie
      czekam pokornie z zamkniętą buzią np. na spoźniającego się lekarza,
      który ma zbadać moje dziecko
      -nagle frajdę mi sprawiają spacery z wózkiem bez celu
      -odkryłam w sobie mnóstwo cierpliwości
      -nagle złobek nie wydaje mi się dobrym rozwiązaniem dla 6mc dziecka

      acha, a w sklepach z ciuchami najpierw pędzę w kierunku sukienek w
      rozmiarze 62, potem w drodze do kasy łapię jakąś szmatę dla siebie i
      do kasysmile
    • laminja Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 16.03.10, 17:36
      oczywiście. Macierzyństwo zweryfikowało moje poglądy na wiele spraw. Wiem też
      jak łatwo się ocenia rodziców, zanim się urodzi dziecko, jak wymagające jest
      rodzicielstwo i ile trzeba mieć pokory.
    • szyszunia11 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 17.03.10, 01:14
      poza jakimiś duperelami, które wynikały głównie z braku wiedzy - nic w moich poglądach się nie zmieniło.
    • mruwa9 Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 17.03.10, 07:56
      stalam sie bardziej ckliwa, zdarza mi sie poplakac na filmie czy nad
      ksiazka, rzecz wczesniej nie do pomyslenia, ale ciezko pracuje, zeby
      nad tym zapanowac smile Z drugiej strony moje potrzeby jako obiektu ,
      ktory trzeba przytulac i pocieszac, oraz dopieszczac, zmalaly i to
      bardzo. Moze to oznaka doroslosci? Zamiast tego stalam sie bardziej
      racjonalna w swoich dzialaniach (zwlascza, jesli chodzi o zdrowie i
      bezpieczenstwo dzieci). Przed dziecmi wydawalo mi sie, o ludzka
      naiwnosci, ze dziecko ma prawo do wlasnego lozeczka i wlasnej
      poscieli (no, zycie pokazalo, ze prawo ma, tylko niekoniecznie chce
      z niego skorzystac), a wada wymowy u dziecka ´wydawala mi sie czyms
      nieakceptowalnym i potencjalnie najwiekszym problemem
      zdrowotnym/rozwojowym. O ludzka naiwnosci....
      • grave_digger Re: Jak i czy zmieniły się wam poglądy na różne s 17.03.10, 07:59
        tylko krowa nie zmienia poglądów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja