pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy...

    • triss_merigold6 Już jedno dziecko straciłaś, tak? 16.03.10, 22:22
      Nie pozwól zmarnować dziecka kobieto.
      Jedno dziecko już stracilaś, prawda? Twoja córka urodziła się
      zdrowa, ciesz się i rób wszystko, żeby pozostała zdrowa i żebyś
      mogła jej zapewnić bezpieczeństwo.
      Nigdy w życiu nie powierzyłabym opieki nad dzieckiem facetowi, który
      chciał mieszkać z żoną i ze swoją kompletnie stukniętą, chorą
      psychicznie matką.
      Nigdy w życiu nie powierzyłabym opieki nad dzieckiem facetowi, który
      przez 9 miesięcy ciąży kobiety nie znalazł normalnej pracy w której
      mu PŁACĄ. Nawet ten tysiąc złotych miesięcznie.
      Facet, który zgadza się, żeby kobieta w 3 tygodniu połogu szła do
      pełnoetatowej pracy na zmiany i zostawiała noworodka jest
      bezczelnym, leniwym, niegodnym zaufania tupeciarzem.

      Wywal tego nieroba na zbity pysk, jak znajdzie pracę i zacznie
      przynosić pieniądze to możesz się zastanawiać czy przyjąć go z
      powrotem. Wystąp o zabezpieczenie alimentacyjne, może komornik go
      zmobilizuje.
      Niefart, drugi raz źle wybrałaś dawcę genów, trudno. Ale nie zmarnuj
      dziecka.
      • marzeka1 Re: Już jedno dziecko straciłaś, tak? 16.03.10, 22:31
        No ale ona na serio wierzy, że powrót w połogu do pracy jest DLA DZIECKA. Chore
        to, ale ona pewnie tak to widzi, nie może powiązać swojej sytaucji z
        mężem-trutniem, bo musiałaby przyznać, że ojca wybrała fatalnie.
        • verdana Re: Już jedno dziecko straciłaś, tak? 16.03.10, 23:03
          Po pierwsze - pożegnaj się z karmieniem. Nie wykarmisz dziecka
          pracując 12 godzin rtrzy tygodnie po porodzie.
          Po drugie - Twojemu dziecku - noworodkowi - potrzebna jest matka.
          Ojciec moze jak najbardziej zająć się dzieckiem, o ile jest
          odpowiedzialny. Twoj nie jest. dziecko w tym wieku trzeba uwaznie
          obserwować, bardzo latwo cos przeoczyć. A Ty nawet nie będziesz
          wiedziała, czy dziecko rozwijasie prawidlowo.
          Po trzecie - możesz sama tak szybko po porodzie wracając do pracy
          się rozchorować. O ile nie będziesz ściagala pokarmu - zapalenie
          piersi masz jak w banku.
          No i pracując dla nieuczciwego pracodawcy możesz spokojnie wylecieć
          z dnia na dzień. A że placi Ci mało - nawet przyzwoitej odprawy nie
          dostaniesz.
          Moim zdaniem narazasz zdrowie dziecka i swoje. Dla pieniędzy - nie
          warto.
          • lolinka2 Re: Już jedno dziecko straciłaś, tak? 17.03.10, 07:04
            verdano, nie zgadzam się z tobą. Ja pracowałam b. różną liczbę godzin
            dziennie (od 2 do 12) pd 5 dnia po porodzie... młoda karmiona moim
            mlekiem do ukończenia 8 m-cy (a później ze wzgl. na przyjmowane przeze
            mnie leki odstawiona, ale szło by ją jeszcze wykarmić, & w zamrażarce
            porcja na miesiąc czasu była, więc de facto karmiona o miesiąc dłużej z
            mrożonek)..
            • sueellen Re: Już jedno dziecko straciłaś, tak? 18.03.10, 13:47
              > verdano, nie zgadzam się z tobą. Ja pracowałam b. różną liczbę godzin
              > dziennie (od 2 do 12) pd 5 dnia po porodzie... młoda karmiona moim
              > mlekiem do ukończenia 8 m-cy

              Taa, a do pracy poszlas po 3 tyg? Przede wszystkim laktacja sie nie
              ustabilizowala, czekaja ja skoki rozwojowe. Nie widze tego...
            • ledzeppelin3 Re: Już jedno dziecko straciłaś, tak? 18.03.10, 14:37
              Lolinko
              I to było chore
              Tak, masz w domu CHORĄ sytuację
              Tłumacz to sobie i racjonalizuj, bo zobaczenie prawdy cholernie boli
              Ale czasem warto
      • chloe30 Re: Już jedno dziecko straciłaś, tak? 16.03.10, 23:29
        triss_merigold6 napisała:

        > Facet, który zgadza się, żeby kobieta w 3 tygodniu połogu szła do
        > pełnoetatowej pracy na zmiany i zostawiała noworodka jest
        > bezczelnym, leniwym, niegodnym zaufania tupeciarzem.
        >
        Ty, Triss, co ty taka łagodna jesteś??
        ***ujem jest i p****nym ścierwem. I nie facetem tylko mymlą bez jajec.
    • czar_bajry Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 23:44
      zefirku mus to mus a godz. spędzone w pracy miną szybkosmile
      Pociesz się że będziesz nowoczesną mamą a tata na macierzyńskimtongue_out
      Trzymam kciuki, będzie dobrzesmile
      • 1.tulipanna Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:29
        co wy piszecie...nowoczesna mama?dziecko będzie z tatą i to ok?
        to jakiś żart???
        przecież kobieta nie wraca do fajnej dobrze płatnej pracy w której
        się realizuje
        wraca do kiepsko płatnej pracy będąc w połogu bo MUSI
        i to jest straszne
        3 tyg. po porodzie jeszcze krwawiłam, z piersi leciała fontanna
        mleka, wkładki nie dawały rady, więc chodziłam z tetrą w staniku
        nie wyobrażam sobie powrotu do pracy wtedy
    • gku25 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 07:23
      Mogę tylko współczuć dziecku.
      • izak31 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 07:48
        Czego? i dlaczego? Przeciez nie bedzie samo w domu tylko ze swoim
        TATĄ. Wyobraz sobie,ze to tez jest rodzic, taki sam jak matka.
        Nigdzie nie jest napisane,ze kazda matka musi zajmowac sie
        niemowlakiem.
        • echtom Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 08:28
          Weź pod uwagę, że urlop macierzyński jest nie tylko dla dobra
          niemowlęcia, ale również dla regeneracji kobiety po porodzie. Po
          urodzeniu martwego dziecka też przysługuje w jakimś wymiarze.
        • kawka74 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 08:41
          Po pierwsze z TAKIM tatą prawdopodobnie nie będzie wielkiej różnicy - samo czy nie.
          Po drugie połóg jest po coś - służy regeneracji, poznaniu własnego dziecka, okrzepnięciu po ogromnym wysiłku ciąży i porodu, przyzwyczajeniu się do innego rytmu dobowego regulowanego głównie porami karmienia.
          Po trzecie ta akurat matka CHCE się zajmować niemowlakiem, tylko tatuś jej to uniemożliwia swoją bierną postawą.
        • izabellaz1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 09:21
          izak31 napisała:

          > Czego? i dlaczego? Przeciez nie bedzie samo w domu tylko ze swoim
          > TATĄ. Wyobraz sobie,ze to tez jest rodzic, taki sam jak matka.
          > Nigdzie nie jest napisane,ze kazda matka musi zajmowac sie
          > niemowlakiem.

          Weź przeczytaj poprzednie wypowiedzi...to nie jest podręcznikowy tatuś. To zdaje
          się leń, darmozjad i lepszy cwaniak. W rękach takiego "tatunia" miałabym jednak
          wątpliwości czy zostawić dziecko.
        • triss_merigold6 Nie, nie jest 17.03.10, 10:36
          Ojciec dla noworodka nie jest takim samym rodzicem jak matka.
          Biologicznie rzecz biorąc jest dużo mniej przydatny.
          Po to jest urlop macierzyński, żeby kobieta doszła do siebie po
          porodzie i żeby zajmowała się noworodkiem i młodszym niemowlakiem
          zamiast zasuwać do roboty, bo pan jest śmierdzącym leniem

          Nigdy nie uwierzę w to, że facet, który przez tyle miesięcy nie
          zadbał o to, żeby wygenerować chociaż te 1000-1500 zł dochodu,
          będzie dobrym ojcem i zadba o dziecko.

          Pani nie jest wysokokwalifikowaną specjalistką, która do pracy może
          zdalnie zajrzeć na 2 godziny dziennie, tylko musi wrócić do jakiejś
          harówy na zmiany za g....e pieniądze.
    • 1.tulipanna Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:33
      nie wracaj
      twoja córka cię potrzebuje
      porozmawiaj jeszcze raz z mężem
      schowajcie dumę do kieszeni, poproście o pomoc rodzinę, przyjaciół
      mąż znajdzie pracę za 1000pln na pewno
      • triss_merigold6 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:38
        Skoro nie znalazł od początku jej ciąży, W DUŻYM MIEŚCIE POZNANIU,
        to znaczy, że bardzo nie szukał. Niech pana odetnie od żarcia
        natychmiast.
        • 1.tulipanna Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:42
          na początku ciąży facet może nie zdawał sobie sprawy jaka to
          odpowiedzialność zostać ojcem
          teraz gdy dziecko już się pojawiło powinien przejrzeć na oczy
          w Poznaniu znajdzie pracę spokojnie
          ja bym z facetem szczerze porozmawiała, może ma depresję
          • triss_merigold6 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:47
            Biduś. Dzieciątko we mgle. Dorosły chłop, który od prawie roku
            pozwala na to, żeby żona harująca za jakieś nędzne grosze w ciąży go
            utrzymywała. Faktycznie, ciekawie mu się depresja objawia.

            Nawet gdyby ona nie była w ciąży i nie urodziła to facet wstydu nie
            ma, że tyle czasu siedzi na d...e. Odpowiedzialność za własną michę
            brać, nie łaska? Zwłaszcza jeśli gość zdrowy, sprawny fizycznie. No
            może z głową ma niehalo, bo mamusia schizofreniczka, ale to w pracy
            na budowie czy innej zieleni miejskiej nie przeszkadza.
            Fatalny materiał do rozrodu sobie dziewczyna wybrała, ale to już
            trudno, stało się, niech teraz oka z dziecka nie spuszcza.
            • wieczna-gosia Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 08:38
              no wlasnie a on nie ma depresji? Depresja to nie jest "bidus" to jest
              choroba. Objawiajaca sie tez tym ze "sie nie chce"
      • kai_30 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:41
        Problem w tym, że skoro dotąd nie znalazł, to znaczy, że nie chce znaleźć. W
        takiej sytuacji chowa się ambicje zawodowe i dumę do kieszeni i idzie choćby
        rowy kopać czy podawać cegły.
        • magdakingaklara Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 21:21
          wiesz ja znam taka co cale zycie siedzi w domu bo jej sie pracowac
          nie chce
    • spacey1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 12:15
      Cytat z artykułu "Narodziny po narodzinach czyli rozwój psychiczny dziecka do 2
      roku życia". Autorka - Ewa Bąk, psycholog - psychoterapeuta" "2-6 miesiąc życia
      (...) Ten okres w życiu dziecka jest nazywany fazą symbiozy, ponieważ
      funkcjonuje ono tak, jakby stanowiło jedność z matką. Zaczyna też organizować
      swoje doświadczania jako dobre - przyjemne i jako złe - bolesne. Obecność matki
      jest szczególnie ważna, pomaga w radzeniu sobie z bolesnymi doświadczeniami. Pod
      koniec 6 miesiąca dziecko zaczyna odróżniać matkę (coś, co się o mnie troszczy)
      od siebie (czyli coś co jest objęte troską). Ten okres jest bazą do dalszego
      prawidłowego rozwoju psychicznego i kształtowania się tożsamości dziecka."

      To chyba wystarczający powód, aby nie odstawiac dziecka na tak długo od matki w
      wieku 3 tygodni. Dla dziecka w tym wieku ty i ono stanowicie całość, on nie
      widzi ciebie jajko odrębnej osoby i z pewnością ojciec nie może ciebie w tym
      zastąpić.
      I też nie wierzę, że ojciec dziecka nie może zarobić tego brakującego tysiąca zł
      w takim mieście, jak Poznań. Jakie kwalifikacje ma Twój mąż?
      • ledzeppelin3 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 14:36
        Gorszące, przerażające, oburzające

        To woła o pomstę do nieba

        Ten pieprzony truteń robi Tobie i dziecku NIEODWRACALNA KRZYWDĘ
        Zagoń go do roboty, kobieto, broń swojego świętego prawa do połogu i bycia z
        dzieckiem, bo jak Ty o siebie nie zawalczysz, to zginiecie, Ty i dziecko
    • attiya Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 22:16
      przecież jest jeszcze macierzyński, który zapewne przysługuje ci. Poza tym to
      nieludzkie, że maż zamiast naprawdę szukać roboty będzie siedział w domu a ty w
      połogu będziesz pracować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja