kai_30
16.03.10, 19:11
Słuchajcie, od jakiegoś czasu męczy mnie pewna schiza.
Większość dnia spędzam sama w domu z niemowlakiem, ewentualnie w towarzystwie
dwóch starszych synów (niecałe 10 i 12 lat, więc też jeszcze mocno nieletni).
No i załóżmy, że coś mi się stanie - pęknie mi wyrostek, stracę przytomność i
rozwalę sobie łeb, wszystko jedno, coś, co wymaga pobytu w szpitalu, nawet
krótkiego. Mam w komórce numer nieślubnego zapisany jako ICE, ale załóżmy, że
nie będzie w stanie dojechać wystarczająco szybko.
No i co w tej sytuacji? Przyjeżdża pogotowie, zabiera mnie, a dzieci?
Zwłaszcza niemowlę?
Orientujecie się może, jakie są procedury w takim przypadku?