sofi84
21.03.10, 09:25
Dziewczyny mam prośbę. Mam wiele obaw. Moja mama miałą dwie cesarski ze
względu na brak postępu porodu. Mi pierwszą ciążę wywoływali 4 dni (pierwszy
dzień żel, drugi-czwarty dzień oksytocyna a nocami lewatywa + głodówka bo
'proszę nic nie jeść jutro rodzimy!'). Czwartego dnia po 15h bez wód płodowych
0 rozwarcia - cesarskie cięcie. Poród to był koszmar! Nie chciałabym przez to
przechodzić po raz kolejny (zastanawiam się czy to nie po mamusi

).
Kombinuję, co by tu robić, żeby mieć państwowo cesarkę, którą podobno za
drugim razem powinna regulować i tak jakaś ustawa (której nikt nie przestrzega).
Zaczynam się jednak łamać. Powoli, żeby może jednak spróbować. Czy któraś z
Was miała pierwszą cesarskę, a później rodziła siłami natury? Czy wszystko
było ok?