kittka25
21.03.10, 13:40
No właśnie. Przebieram dziś rano córkę - jesteśmy same w mieszkaniu-dzwonek
do drzwi- zostawiam półnagie dziecko na kanapie - otwieram a tam pani pyta czy
mogę dać coś do jedzenia dla jej dzieci. Akurat nie miałam prawie nic w domu -
zakupy, suche zapasy - były w komórce - 3 piętra niżej.Głupio mi że nic jej
nie dałam. Czy do Was też ludzie przychodzą do domów prosić o jedzenie? Mam
wyrzuty sumienia bo może naprawdę miała w domu głodne dzieci, a jednocześnie
wiem że opieka socjalna w naszym mieście nie zostawia rodzin z dziećmi samym
sobie- pracowałam w MOPSie, pracowałam w środowisku rodzin ubogich,
wielodzietnych i wiem że było biednie ale głodny nikt nie chodził.Ech...