lazurowa33
21.03.10, 21:55
Kochani!!!
Moj problem polega na tym ze dziecko nie ma warunkow w czasie
widzen.Ojciec swiadomie wynajoł nasze wspolne mieszkanie bez mojej
zgody a sam mieszka pietro wyzej u sasiadki-konkubiny.Dziecko
zabiera co drugi weekend.Ostaniego nie chciał dziecka na
noc,niezgodziłam sie na jego zmiane planow bowiem nie informował
mnie wczesniej o tym tylko oznajmił przy odbiorze dziecka w
drzwiach.Po przyjeździe dziecko nie chciało mi powiedziec co robiło.
Z czasem samo sie wygadało ze musiała z tata spac gdzie indziej bo
nie mogła u sasiadki. Szlag mnie trafia jak słysze cos takiego. Jego
spotkania polegaja na tym ze dziecko siedzi w domu i gra przy
komputerze u konkubiny, ostatnio zmarzło w nocy, niespało, wróciło
zmeczone. Innym razem zabrała lekcje do ojca wrociła z
nieodrobionymi i bez nauczenia piosenki...rece mi opadają.
Najbardziej rani mnie to ze dziecko nie ma zupełnie warunkow do tego
by uczyc sie .Powinna mniec takie warunki jak u mnie na wynajetym
mieszkaniu, czyli swoj pokoj i zabawki i warunki do
szlenstw.Tymczasem przebywa w obcym mieszkaniu kochanki exa.
Pomożcie. Co powinnam zrobic w tej sytuacji???DZIEKUJĘ