Frustracja młodej Mamy

23.03.10, 12:52
Witam wszystkie eMamy!Jestem Mamą 5 tyg Chłopczyka.Jak dotąd
wszystko było ok i nagle czar prysł.Jestem zmęczona,chce mi się
płakać a najgorsze to,że czuje się pozostawiona sama ze
wszystkim.Nie radzę sobie sama ze sobą i nikt mnie nie rozumie,nikt
mnie nie wspiera ani nie pomaga.Mam juz dość.Mam cudowne Dziecko i
jestem z Niego dumna ale chce się gdzieś na moment schować,wyciszyć
ale jak?Karmię piersią a Mały ma skazę białkową,więc jak się schować?
Może jestem i wyrodną matką ale brakuje mi odrobiny luzu.Siedze sama
cały dzień z Dzieckiem,zajmuje się Nim,a w bardzo
krótkich, "wolnych" chwilach trzeba się zająć domem.Mój mąż tego nie
rozumie, i jeszcze pyta kiedy seks,a ja nawet o tym nie myślę bo nie
mam ani ochoty ani siły ale to do niego nie dociera.Pobawi chwilę
Małego a dalej ja muszę nim się zajmować.Bez mała 24 h na 7 dni
tylko ja i Mały.Podchodząc do Dziecka staram się uspokoić i wyciszyć
a mimo to On śpi krótko i niespokojnie-czy to przeze mnie?Sama nie
wiem co myśleć...tak dawno nie byłam na zakupach,tak dawno nie
obejrzałam filmu czy nie przeczytałam książki.Nie wiem co robić,jak
złapać oddech?Kocham Synka całym sercem ale jestem zmęczona.
    • emilly4 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 12:58
      Blagam, poczytaj sobie o depresji poporodowej. Ten watek powtarza sie na forum
      wielokrotnie, takze wpisz haslo w wyszukiwarke, albo google.pl
      • izabellaz1 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:01
        No i co dziewczynie po googlach? Google zajmą się dzieckiem?
        Po 5 tygodniach człowiek jest zwyczajnie zmęczony a jak znikąd pomocy to co ma
        zrobić? Tłumaczyć sobie, że ma depresję poporodową i że to normalne?
        • emilly4 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:14
          A to jej po googlach, ze przeczyta sobie opinie innych mam, tak samo jak zrobi
          to teraz, a temat na forum nie bedzie powielany w nieskonczonosc.
          O to chodzi!
    • epb3 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:02
      spokojnie. normalne.
      to ze spi niespokjnie to normalne. potrzeba duzo czasu, zeby spal mocno i dlugo.
      znajdz w okolicy Mame z wózkiem. spotykajcie sie, gadajcie - będzie Wam obu latwiej.
      pogadaj z męzem - jesli nie rozumie, podsun mu cos nt samopoczucia kobiety po
      porodzie. odciągnij pokarm i zostaw malego z Ojcem.
      Na godzinę. idz na spacer albo gdziekolwiek.
      Ty musisz karmic - ale ojciec moze nosic, przytulac, usypiac i myc. I ma
      obowiązek. Jesli dzis mu tego nie uswiadomisz będzie gorzej.
      Nie krytykuj ze zle przewija, albo nie boj sie ze nie będzie umial umyc.
      Poporostu zostaw ojca z dzieckiem. Da sobie radę jak będize musial. Pamiętaj, ze
      z kochającym Rodzicem maluch nie zginie.
      • epb3 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:03
        i ustal z męzem rytualy - np. ze mycie nalezy do niego. albo ze codziennie od 19
        do 20 Ty lezysz w wannie i Cie nie ma..itd itd.
    • izabellaz1 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:03
      1. Zaprzęgnij szanownego tatusia, żeby się trochę postarał.
      2. Nie masz mamy, teściowej, przyjaciółki, która by się na 2-3h zajęła maluchem
      a Ty w tym czasie gdzieś pójdziesz?
      3. Nawet jeśli karmisz piersią można odciągnięte mleko zamrozić i podać butelką,
      albo w tak krótkim czasie może nawet nie trzeba zamrażać tylko podgrzać i podać
      (tu nie wiem, może doświadczone w piersiowym karmieniu koleżanki podpowiedzą, bo
      ja nie wiem ile czasu mleko piersiowe może bez zamrażania odciągnięte stać) smile
    • broceliande Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:05
      Nie martw się, że cokolwiek jest "przez ciebie".
      Każde dziecko jest inne przecież. co z tego, że ktoś napisze, że
      jego dziecko słodko śpi i nie miało skazy białkowej.
      Ustal z mężem jak najszybciej jakiś jego udział w obowiązkach.
      Dla mnie 5 tygodni po to było za wcześnie na seks.

      Możesz czytać ksiązki karmiąc. Ja tak robiłam.
    • daga_j Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:44
      Twoje przeżycia są najzupełniej normalne i prawie każda mama tak ma. Życie się
      zmienia,ale można sobie to tak poukładać by nie żyć tylko i wyłącznie sprawami
      maleństwa. Nie rozumiem czemu nie czytasz, nie oglądasz telewizji, ja np.
      karmiąc piersią przeczytałam bardzo dużo książek w tym początkowym etapie, gdy
      dziecko było tylko na piersi a ssać uwielbiała, nawet po 40 minut przy mnie to
      co mam siedzieć iw ścianę się patrzyć? Albo jak ją usypiałam wieczorem i nie
      zdążyłam przed zaplanowanym filmem to włączało się cicho, tu dziecko lulałam czy
      karmiłam a tu sobie spoglądałam na film, dziecku zwykle telewizor, w ogóle
      jakieś dźwięki, nie przeszkadzają byle nie za głośno, wiadomo.
      Na zakupy chodziłam kiedy chciałam - oczywiście z dzieckiem. Niemowlaki
      najczęściej śpią w wózku to można pospacerować albo zajść do supermarketu poza
      godzinami szczytu, specjalnie mówię o supermarketach bo tylko tam swobodnie
      można z wózkiem się poruszać, a nie małe osiedlowe sklepy, gdzie po schodkach po
      pierwsze nie wejdziesz a po drugie w środku ciasno. Teraz coraz cieplej to
      pewnie będziesz coraz dłuższe spacery robiła. Przed wyjściem dziecko przewinąć,
      nakarmić i powinno 2 godziny wytrzymać w wózku.
      Obowiązki domowe ograniczyć, robić to co niezbędne, jak dziś nie wstawisz prania
      to jejku co się stanie, najwyżej jutro to zrobisz, o zakupy możesz prosić męża
      by wracając z pracy robił te, których nie dasz rady zrobić w ciągu dnia.
      Gdy mąż wróci z pracy, zje obiad to niech pomoże przy domu i dziecku. U mnie tak
      było, robiliśmy wszystko co trzeba było zrobić, tak by do wieczornego odpoczynku
      mogło każde z nas usiąść, a nie, jedno odpoczywa a drugie zmywa, bawi dziecko i
      co jeszcze. Karmienia piersią nie przeskoczysz (nie radzę nic zmieniać jeśli tu
      jest dobrze), ale samo karmienie to przyjemny czas wypoczynku na kanapie czy w
      fotelu, można z mężem porozmawiać, może mąż wymasować stopy, można razem
      obejrzeć film lub porozmawiać. Można powiedzieć "kochanie zrób mi kolację bo
      karmię małego a jestem już głodna". Powodzenia!
    • tully.makker Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 13:54
      Odpusc sobie prace domowe - jestes na urlopie macierzynskim i ZUS
      wypalaca ci zasilek macierzynski bys zajmowala sie macierzynstwem, a
      nie sprzataniem czy gotowaniem. Wtedy bylabys na urlopie np
      kucharskim.

      Gdy maluch spi, spij i ty, zostaw go czasami z tata i wyjdz chcoaz
      na godzine z domu. Niweykluczone, ze to nie pomoze, jesli masz
      depresje poporodowa, ale odrobina czasu dla siebie i odpoczynku to
      podstawa.
      • falka32 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 14:18
        > Odpusc sobie prace domowe - jestes na urlopie macierzynskim i ZUS
        > wypalaca ci zasilek macierzynski bys zajmowala sie macierzynstwem, a
        > nie sprzataniem czy gotowaniem. Wtedy bylabys na urlopie np
        > kucharskim.

        Jak ja lubię takie porady. Bo przecież czyste ubrania własne i dziecka i posiłek
        dla matki same się zrobią magicznie, pieluchy się same wyniosą do zsypu, bajzel
        się sam ogarnie, żeby była wolna przestrzeń na którą przyjemnie jest patrzeć i
        można odpocząć. Tak?

        Czy ma się relaksować siedząc w śmierdzących ciuchach, w stercie nieposkładanego
        prania i brudnych pieluch,z dzieckiem w zarzyganym ubranku (bo czyste się
        skończyły, a prania nie wstawiła, bo nie jest na urlopie pralniczym) głodna, bo
        w lodówce tylko mężowskie piwo i zamrożone mięso?
    • ahhna Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 22:17
      Co robić? Włączyć szanownego pana męża w obowiązki. Po pracy
      powinien brać się za robotę w domu na równi z tobą, sorki, bardziej
      niż ty, bo ty pewnie nieustannie zajmujesz się małym. Jestem
      pracującą mamą bardzo żywiołowego (ponad)roczniaka i śmiem
      twierdzić, że praca to czysty relaks w porównaniu z opieką nad małym
      dzieckiem, nawet ta stresująca. Bo nawet jeśli masz duzo roboty, to
      na ogół możesz w spokoju usiąść do komputera i postawić obok kawę, w
      spokoju zrobić siku i zjeśc kanapkę. W domu zapomnij.
      A propos seksu: Lew-Starowicz powiedział niedawno, że jeśli facet
      chce od żony seksu w miłej atmosferze, to najpierw powinien
      posprzątać dom. Przekaż to szanownemu panu mężowi od niego.

      Z czasem naucz małego pić twoje mleko z butelki, ściągaj i
      zamrażaj, a sama brykaj z domu na dwie, trzy godziny. I traktuj to
      jak swoje oczywiste, święte prawo do oddechu.
    • inguszetia_2006 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 22:41
      Witam
      Może niania na godziny, albo chociaż gosposia byłyby jakimś
      rozwiązaniem? Myślałaś o tym? Niania pójdzie na spacer z dzieckiem,
      a ty do łóżeczka. Albo do wanny. Albo do sklepuwink
      Pzdr.
      Inguszetia
    • attiya Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 22:44
      nie słuchaj mężowskiego "byłem cały dzień w pracy", jesteś w połogu, masz prawo
      do odpoczynku, bo odbębniłaś długi, dziewięciomiesięczny maraton ciążowy, poród
      a teraz połóg. Poza tym o seksie można rozmawiać dopiero po około 6 a nawet
      więcej tygodniach. Pominę, że jak pan ma ochotę to do tanga trzeba dwojga.
      Trzeba teraz się trochę postarać, zająć się dzieckiem abyś mogła sobie złapać
      drzemkę w czasie dnia, wyjść z nim na spacer abyś mogła wykąpać się, posprzątać,
      poodkurzać, coś ugotować a jak pan ma dwie lewe łapaki to niech coś na wynos
      zamówi. I o seksie niech zadecyduje lekarza a nie mąż.
    • mika_p Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 22:57

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,31156185,,Pierwsze_dziecko_zmienia_wszystko_.html?v=2
      • falka32 Re: Frustracja młodej Mamy 23.03.10, 23:18

        I tu też:
        Pierwsze dziecko
        zmienia wszystko
Pełna wersja