Dodaj do ulubionych

uparta teściowa.

24.03.10, 00:29
Nie wiem czy u was też jest tak z tymi zdrobnieniami. Otóż od
jakiegoś czasu moja teściowa mówi do mojej córki dziwne wyrazy: zizi
( co w jej znaczeniu są ziemniaki)ziuziu i ziazia ( że zrobi sobie
krzywdę, upadnie skaleczy sie czy oparzy )są jeszcze inne ale dużo
by tu pisać o tym trzebaby było. Jak to słyszę to krew mnie zalewa.
Tłumacze jej żeby nie używała takich słów tylko mówiła do niej
normalnie, że pózniej córka zapytana co chce jeść na obiad odpowie
mi zizi a nie ziemniaki.Tłumaczę że do dziecka mówi się tak jak my
się porozumiewamy w domu, wtedy dziecko szybciej załapie mowę i nie
będzie sepleniło.
Albo- uważaj bo zrobisz sobie ziaziulka, czy nie można poprostu
powiedzieć do dziecka -uważaj bo zrobisz sobie krzywde i bedzie cię
bolało. Moja córka ma półtora roczku, prawie wszystko rozumie,
jeszcze mało mówi wyrażnie ale boję sie że te dziwne wyrażenia
teściowej mogą żle wpłynąć na jej wymowe.
Już męczy mnie te zwracanie jej uwagi czasmi poprostu niereaguję na
to.Ona twierdzi że mówiła tak do swoich synów , wnuków i nikomu to
nie zaszkodziło, a ja poprostu chce żeby skończyła z tymi
dziwactwami.
Czy któraś też ma taką teściową? jak sobie z tym poradziłyście?,
bądz może macie jakieś inne pomysły.
Moja mama opiekuje się dziećmi mojego brata i z jej ust nigdy nie
słyszałam takich wyrażeń.
Obserwuj wątek
    • letniaburza77 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 07:50
      Wcale nie dziwię się ,że zachowanie twojej teściowej cię
      denerwuje.To twoje dziecko i wiesz jak je wychowywać.Nie wiem skąd u
      starszych ludzi przekonanie że wszystko wiedzą najlepiej.Co z tego
      że mówiła tak do swoich synów i wnuków,powiedz ,że to twoje dziecko
      i nie życzysz sobie ,żeby tak się zwracała do wnuczki.Porozmawiaj z
      mężem .To głównie on powinien rozwiązać ten problem,przecież to jego
      matka jemu łatwiej się dogadać.Jeśli teściowa nie zastosuje się do
      twojej prośby,zacznij Ty nazywać ją np.Di-di,albo Da-da, najlepiej
      przy ludziach,może zrozumie.
    • blanka_1982 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 07:52
      Moja teściowa też tak mówiła do mojego syna, tyle że ona nie używała zdrobnień,
      tylko celowo sepleniła. Spokojne zwracanie uwagi nie pomogło, w końcu wybuchłam
      i ją po prostu objechałam. Twierdziła to samo, co twoja-że do swoich dzieci też
      tak mówiła. Odpowiedziałam, że jej dzieci mnie nie interesują, a to jest moje
      dziecko i nie życzę sobie, żeby się do niego w ten sposób zwracała. Obraziła się
      na jakiś czas, ale pomogło.
      --
      https://tickers.baby-gaga.com/p/dev243pr___.png
        • kobieta1985 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 09:10
          to ja moim teściom tłumacze, że córka nie może jeść czekolady bo ma wysypkę, a i
          tak wpychają w nią tonami, bo lubi, i zawsze jak od nich wraca ma brudne majtki
          bo po kupce nigdy jej tyłka nie wycierają, to jest dopiero frustrujące.
          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/eiktskjod8bmmfxw.png
          • twojabogini Re: uparta teściowa. 24.03.10, 09:29
            kobieta1985 napisała:

            > to ja moim teściom tłumacze, że córka nie może jeść czekolady bo
            >ma wysypkę, a i tak wpychają w nią tonami, bo lubi, i zawsze jak od
            >nich wraca ma brudne majtki bo po kupce nigdy jej tyłka nie
            >wycierają, to jest dopiero frustrujące.

            Przestań zostawiac dziecko u teściów. Sa nieodpowiedzialni. Skoro
            nie jesteś w stanie ich przekonac do tego aby nie szkodzili twojej
            córce, to nie powinnas powierzac jej ich opiece bez twojeo nadzoru.
            Podawanie alergenów alergikowi sprzyja rozwojowi astmy, zwieksza
            ryzyko wstrząsu anafilaktycznego przy zetknieciu z nowym nieznanym
            alergenem, pomijając zwykły dyskomfort dziecka po zetknieciu z
            alergenem (złe samopoczucie, wysypki itp.)niewytarty tyłek to ryzyko
            infekcji bakteriami coli układu moczowego lub narzadów rodnych.
            To ty jako matka jestes odpowiedzialna za to komu powierzasz
            dziecko, więc zamiast zalic się na tesciów znajdź inną opiekę.
    • twojabogini Re: uparta teściowa. 24.03.10, 09:25
      Naprawdę nie masz większych problemów? Jak nie możesz znieśc
      tesciowej, to znajdż inną opiekę do dziecka.
      Co do manier językowych - do mojego syna każdy członek rodziny
      seplenił po swojemu, a jednak dzieciak mówi poprawnie. Kiedy
      zajmowali się nim dziadkowie maniakalnie korzystali ze smoczka. Jako
      głupia i niedoświadczona koza tez się przejmowałam i nawet jakąś
      awanturę raczyłam zrobic po przeczytaniu artykułu o tym co mogę
      wymagac od dziadków i jak asertywnie stawiac granice. Na szczęcie
      jak mi wrócił rozum to ich przeprosiłam i doszłam do wniosku, że do
      18 roku zycia pewnie dzieciak sam porzuci smoczek. Porzucił sam po
      ukończeniu 2,5 roku.
      Jeśli godzisz się ma kontakt tesciowej z dzieckiem i ona nie robiu
      mu realnej krzywdy to przestań sie czepiac.
    • monika7920 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 09:46
      u nas też uważają, że wiedzą lepiej, bo są starsi, wychowali aż tyle dzieci
      itd., niestety często słyszę od nich bzdury takie, że uszy więdną i zastanawiam
      się, czy to się tak każdemu na starość robi, może ja będę taka sama kiedyś ? czy
      to kwestia tego pokolenia, czy w ogóle ludzie się na przestrzeni historii stale
      rozwijają, przecież kiedyś to nawet zalecano na trzy zdrowaśki do pieca w ramach
      leczenia, albo (widziałam w jednej starej książce z lat 50-tych) zalecano
      karmienie piersią z maseczką na twarzy

      uważam, że dziecko powinno mieć kontakt z dziadkami, ale staram się, żeby jednak
      nie było tego za dużo

    • wanioliowa Re: uparta teściowa. 24.03.10, 10:25
      Wiesz co jeśli cię to denerwuje, wyślij męża - na niego w końcu matka się pewnie
      nie obrazi - z tobą może być gorzej.

      Natomiast różnice w zwracaniu się/ wychowaniu - nie muszą mieć wpływu na
      dziecko. Do mojej młodszej siostry właśnie dziadkowie tak zdrabniali - i w ich
      towarzystwie faktycznie mała tak opisywała rzeczy. Ale w domu mówiło się
      normalnie - więc od razu przestawiała się na normalny tryb mówienia. Jak coś
      przenosiła - mama mówiła jej że nie rozumie i ma powiedzieć poprawnie. Efekt od
      razu. To trochę tak jak z dziećmi dwujęzycznymi - sąsiedzi są z USA i mówią do
      dzieci po angielsku. Jak maluchy są z dziadkami gadają z nimi po polsku
      (dziadkowie inaczej nie potrafią ) i jakoś im się ta komunikacja udaje, po
      prostu maluchy się szybko przestawiają. Potrafią nazywać coś zarówno car
      jak i autko. Sądzę że twoje dziecko również po prostu będzie wiedziało,
      ze ziemniak to zizi jak i ziemniak smile z tym, ze jak ciebie o zizi poprosi - to
      też szybko się dowie, ze nie wie co to jest - i zmieni formę. Od wieków
      dziadkowie tak do dzieci głupkowato gadają, kiedyś gadali też rodzice - i było
      tylko w kółko lulu, kuku, bubu, hał hał i jakoś dzieci normalne są wszystkie i
      mówić potrafią smile Poza tym masz małe dziecko, takiemu maluchowi to chyba za
      bardzo nie zaszkodzi...
    • pola.cocci Re: uparta teściowa. 24.03.10, 10:52
      Wspolczuje... dla mnie to skrajna glupota tak do dziecka mowic, no i
      ewidentnie nie liczy sie z twoim zdaniem jako matki. Szkoda, ze mamy
      takie tesciowe, albo matki. Musisz jakos postawic na swoim, moze maz
      niech cie wesprze, w koncu to jego matka.
      Moja tesciowa z kolei pozwala mojemu synowi na wszystko, tak samo
      postepowala ze swoimi dziecmi. Niczego od niego nie wymaga, maly nic
      nie musi, robi jak chce i co chce. Dochodzi do tego, ze po calym
      dniu spedzonym u niej maly wydziera sie na nia, ze cos zle zrobila,
      ze czegos mu od razu nie podala, itd. A ona z glupim usmiechem
      biegnie szybciutko "zaspokoic potrzeby" mojego syna. Nie znosze
      kiedy maly tam chodzi.
      Powodzenia
      --
      https://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
    • tola_i_tolek Re: uparta teściowa. 24.03.10, 15:48
      Jeśli teściowa opiekuje się dzieckiem codziennie a Ciebie to tak
      strasznie denerwuje to zmień opiekunkę, jesli spędza z dzieckiem
      czas np. raz w tygodniu to na pewno takie mówienie nie będzie miało
      wpływu.
      Generalnie uważam, że problem jest wydumany- i cóż się wielkiego
      stanie nawet jeśli dziecko będzie na ziemniaki mówiło zizi, w końcu
      zacznie mówić poprawnie- a czy parę miesięcy wczesniej czy później?
      To taki wielki problem, żeby toczyć boje z teściową?
      • memphis90 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 20:13
        > Generalnie uważam, że problem jest wydumany- i cóż się wielkiego
        > stanie nawet jeśli dziecko będzie na ziemniaki mówiło zizi,
        Z moich obserwacji wynika, że dziecko i tak tworzy własny język, bo tego
        "normalnego" nie jest w stanie powtórzyć. Moja siostra kiedyś mówiła na mnie
        Jajo (przynajmniej tak to brzmiało), bo mojego imienia poprawnie wydukac nie
        potrafiłasmile Moja Lila też ma własny słownik, a mówimy do niej od urodzenia
        "normalnie".
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • karo610 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 15:58
      Ja myślę podobnie, jeżeli codziennie zajmuje się dzieckiem, to bym
      zwróciła uwagę i jeszcze wysłała męża z misją wink
      a jeżeli wpada - tak jak moi teściowie 2 razy w roku - to olała bym
      sprawę. Moi wpadają rzadko, więc nie reaguję na to, że pozwalają na
      wszystko, są na każde zawołanie małego, że gadają głupoty, bo wiem że
      to tylko przez parę dni i wszystko wróci do normy.
      • bweiher Re: uparta teściowa. 24.03.10, 16:02
        U nas nie tesciowa ale bratowa moja.A ze często się widujemy to mnie
        też wnerwiało jak mówiła np si na gorące itp.
        Mówię do niej-SI to mozna mówić na siku a nie na gorące.
        --
        Ona-Syn się mi urodził
        On-To gratulacje!A chłopczyk czy dziewczynka?
        butelkowy.blox.pl/html
    • sadzia87 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 16:20
      to juz trzeba chyba tylko ręcznie przetłumaczyć. Albo poprostu trzeba dosadnie
      powiedzieć, obrazi się, ale trudno.
      Ja wyjdę z siebie i stane obok jak mi ktos będzie sie tak do dziecka mimo mojego
      sprzeciwu odzywał uncertain
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/c55ftqyw9aw1o7az.png
      • batutka Re: uparta teściowa. 24.03.10, 16:45
        przesadzasz - takie czesto sa babcie i uwierz mi, ze od takich zdrobnien
        dzieciak nie zglupieje
        moja mama tak mowila do mojej starszej corki, a my z mezem normalnie
        corka mowi tak jak my, wiec wyluzuj, z Twoja tez tak bedzie, jesli do niej
        bedziecie mowic normalnie
        a babcia? niech sobie tak gada, sama w koncu przestanie, jak mala zacznie mowic
        normalnie
    • lomre Re: uparta teściowa. 24.03.10, 19:39
      Może to nie jest wielki problem, ale mnie tez to wkurza. Mówię wtedy np. "ona
      nie rozumie co to ACIU, bo mówimy do niej normalnie", albo "ona nie jest ułomna
      tylko mała, więc można do niej mówić normalnie"
      Po jakimś czasie trochę podziałało.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdlhb8v7rtcc8l.png
    • memphis90 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 20:09
      Mnie to też irytuje, ale nie poprawiam. No, chyba tylko na zasadzie "mamo, ona
      nie wie, co to znaczy "na opa", my do niej mówimy "na ręce' albo "ona nie zna
      "be", my mówimy jej ostrzegawcze "ej!", kiedy broi". Wszelkie seplenienie,
      zdrabnianie i inne takie mnie irytują, ale babcie czy ciocie nie zajmują się
      Lilą na codzień, więc odpuszczam.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
        • rodzynka-34 Re: uparta teściowa. 24.03.10, 23:29
          dzięki dziewczyny za wasze wypowiedzi, porozmawiam o tym z mężem,
          ale nie jest wcale tak pięknie jak sie niektórym z was wydaje, moja
          teściowa mieszka z nami, brrrrrrr okropne, ale w tej sprawie nie
          mogę nic zrobić, jestem skazana na codzienne jej towarzystwo i jej
          kontakt z moimi dziećmi.
          amciaj, papusiaj, nyny lulu,to co jeszcze mnie wkurza.
          • q_fla Re: Sposób jest bardzo prosty...) 25.03.10, 00:08

            Mów identycznie do teściowej, cos w rodzaju: niech mamunia nie
            dotika tego zielaska, bo jeście sobie mamusia ziaziulkę na paluśku
            źlobi i cieba bedzie bunbum do śpitalika mamunie ziawieść.
            Albo: nie tak sibko bo mamunia ba źlobi.
            Albo: plosie, to taleś ziupki dla mamusi, zicie doblego papusiania.
            Albo po wyjściu teściowej z toalety: źlobiła juś mamusia e-e? Wolne
            juś?
            tongue_out

            U teściowej mojej przyjaciółki nastapiła natychmiastowa poprawa. wink


            --
            "to powinnien byc kolejny etap kampanii rodzic po ludzku - karmic po
            ludzku, czyli tak jak chce, jak moge, jak, kiedy i czym pasuje mi i
            dziecku, a doradztwo powinno byc doradztwem a nie sekta
            propiersiowa" by ani_ni
    • rycerzowa Re: uparta teściowa. 25.03.10, 01:20
      Nie przejmuj się, niech sobie teściowa mówi, jak chce. Ty mów zawsze po polsku.
      Dziecko będzie praktycznie dwujęzyczne.
      Ponoć to bardzo pozytywnie wpływa na inteligencję, naprawdę.
      • anulla1 Re: uparta teściowa. 25.03.10, 03:30
        W jakim wieku jest twoje dziecko. Może was to zaskoczyć ale takie
        ciumkanie do dziecka może nawet stymulować rozwój mowy, ale taka forma
        komunikacji jest zalecana do kontaktu z niemowlakiem. Do starszych
        dzieci już normalnie powinno sie mówić.
        Mnie by też drażniło gdyby teściowa, robiła po swojemu inaczej niż ją
        proszę, ale nie bój się teściowa tym ciumkaniem nie zaburzy rowoju
        mowy, jeśli wy bedziecie mówić poprawnie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka