sojka72
24.03.10, 20:30
Coraz częsciej odnosze wrazenie ze komputer w życiu mojego męża jest
ważniejszy ode mnie i naszego dziecka, mój mąż przychodzi do domu po
pracy, szybko zje, zrobi co ma zrobić lub często zaciągnę go do
jakiegos zajęcia, a potem już leci i siada przed swoimi grami,
notowaniami, allegro i tak moze siedzieć do wieczora. Ja sie
krzatam, dziecko bawi się same lub ze mną, a on siedzi przed kompem.
Nawet jak na chwilę czasem ruszy się i coś zrobi w domu to jest to
wymuszone, widac, że jest nieszczęsliwy, wolałby siedzieć. Czy Wasi
tez tak mają czy tylko mój jest juz uzależniony?