komputer w życiu mojego męża

24.03.10, 20:30
Coraz częsciej odnosze wrazenie ze komputer w życiu mojego męża jest
ważniejszy ode mnie i naszego dziecka, mój mąż przychodzi do domu po
pracy, szybko zje, zrobi co ma zrobić lub często zaciągnę go do
jakiegos zajęcia, a potem już leci i siada przed swoimi grami,
notowaniami, allegro i tak moze siedzieć do wieczora. Ja sie
krzatam, dziecko bawi się same lub ze mną, a on siedzi przed kompem.
Nawet jak na chwilę czasem ruszy się i coś zrobi w domu to jest to
wymuszone, widac, że jest nieszczęsliwy, wolałby siedzieć. Czy Wasi
tez tak mają czy tylko mój jest juz uzależniony?
    • byakhee Re: komputer w życiu mojego męża 24.03.10, 20:35
      Moj uwielbia swoja konsole, ale wlacza ja dopiero jak mala pojdzie
      spac. On sobie gra, a ja siedze na komputerze, albo poczytam ksiazke
      i jest git wink A tak na serio, to w zyciu bym nie pozwolila mojemu
      partnerowi nie zajac sie dzieckiem po powrocie z pracy. Ja na razie
      jestem na macierzyskim, spedzam duzo czasu z mala, wiec kazda minuta
      jaka ojciec moze spedzic z malenstwem jest cenna. Ostatnio mu
      zabronilam nawet isc do swojego klubu, bo wiem, ze spedzilby tam
      kilka ladnych godzin, ktore lepiej bylyby spedzone z mala.
      • evania Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 14:14
        Z "niepozwalaniem" i "zabranianiem" daleko nie zajedziecie. Mnie
        nigdy nie cieszy wymuszone zrobienie czegoś dla rodziny przez mojego
        jeszcze męża, ani wymarudzone zajmowanie się dzieckiem... Jak trzeba
        jakichś podchodów, żeby facet zajął się własnym dzieckiem, to chyba
        coś jest nie tak. Nie sądzisz?
        • greczynka_77 Re: komputer w życiu mojego męża 29.03.10, 22:56
          masz racje pewnie choc ja coraz bardziej szanuje "zabraniajace" zony,
          pilnuja jakichs regul, mezom wychodzi zwykle na zdrowie.
        • byakhee Re: komputer w życiu mojego męża 31.03.10, 16:45
          Nigdzie nie napisalam, ze moj facet nie zajmuje sie dzieckiem. On
          jednak spodziewa sie miec jeszcze zycie poza maluchem, a niestety
          chwilowo jest to nierealne. I c zasem trzeba mu to przypomniec.
          Zreszta, jesil ktos sie mnie pyta o pozwolenie, to chyba mam prawo
          odmowic?
    • bsl Re: komputer w życiu mojego męża 24.03.10, 20:36
      mój nie , ale mojej dobrej koleżanki mąz ma tak samo jak twój
      nic nie istenieje oprocz komputera , w pracy przy kompie w domu przy
      kompie
      jedno co go interesuje to zarcie w garze bo sam sobie nawet parówki
      nie ugotuje , dzieci tez ma głęboko
      ja bym nie wytrzymała z takim chłopem ;/
    • asiorzynka Re: komputer w życiu mojego męża 24.03.10, 20:38
      mój potrafi wygospodarować normalny,niewymuszony czas dla nas-rodziny.Wieczorem
      siada sobie do swoich gier, żeby się "zawiesić"jak on to mówi.Ma fazę na 2,3
      dni.A później jest zmęczony kompem i inaczej pożytkuje wolny czas.
      Może mąż się lekko uzależnił od kompa?A może wystarczy szczera rozmowa na temat
      jego "popędu" do komputera?
    • 18_lipcowa1 Re: komputer w życiu mojego męża 24.03.10, 20:39
      Czy Wasi
      > tez tak mają czy tylko mój jest juz uzależniony?


      Możliwe.
      Całkiem prawdopodobne też,że Cię zwyczajnie olewa.
    • e.mama.s Re: komputer w życiu mojego męża 24.03.10, 20:39
      Wywal przez okno od ciebie zależy komputer albo męża
      • tully.makker Re: komputer w życiu mojego męża 24.03.10, 20:50
        komputera szkoda...
        • lyka Re: komputer w życiu mojego męża 26.03.10, 21:58
          Mój maz siedzi w pracy przed kompem 8h a po przyjsciu do domu siedzi kolejne
          kilka godz.a w wolnym czasie spi
      • adellante12 Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 21:43
        Wywal przez okno od ciebie zależy komputer albo męża

        Żałosne i szczeniackie komentarze swiadczące o rozwouju
        intelektualnym na pograniczu planktonu i tostera... Wywal, panosz
        się masz slub więc możesz wszystko , urodziłaś to jesteś władczynią
        zycia i śmierci raaba rozpłodowca??
        Zarób i kup wtedy bedziesz mogła wywalać. Bo moze się okazać że za
        wywalenie jego komputera można wyladowac na wycieraczce jego
        mieszkania.
        • akle2 Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 09:12
          Pragnę zauważyć, że żona też jest JEGO (a on JEJ)
    • kropkacom Re: komputer w życiu mojego męża 26.03.10, 22:22
      Zainteresuj się bardziej co robi na tym komputerze, posiedź mu za plecami,
      zadawaj milion pytań i może go zniechęcisz smile
      • kropkacom Re: komputer w życiu mojego męża 26.03.10, 22:26
        Swoją drogą, wiele pań tutaj też ma chyba ten problem co mąż autorki tongue_out I jakby
        pan się zajął obiadem, dzieciem, porządkiem to też by sterczały przed monitorem
        cały dzień.
        • a_gurk Re: komputer w życiu mojego męża 26.03.10, 23:06
          Bo jak mam z moim znowu rozmawiać na tematy polityczne lub inne go
          aktualnie pasjonujące, które mi absolutnie "wiszą", gdyż nie mają
          absolutnie żadnego związku z otaczającą nas rzeczywistością, a on
          chciałby dyskutować o tym niemal ciągle, to chyba wolę kompa.
          Wracając do tematu- mój ślubny zdecydowanie woli Internet od np.
          zabaw z dziećmi a na zarzuty opowiada, że lepsze to niż
          przesiadywanie w pubie. Może i tak, ale jak się ogląda glównie plecy
          męża jak już spędza czas w domu albo się go w ogóle nie widuje, bo
          woli pracować, to romantyzm i gorączka uczuć gdzieś się rozpływają.
          Wtedy chyba wolałabym ten pub ...
          • tytanya Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 21:51
            A o czym rozmawiałaś ze swoim mężem wcześniej?
            • a_gurk Re: komputer w życiu mojego męża 01.04.10, 00:13
              Kochana o wszystkim i godzinami (no, o polityce niewiele). Bywało,
              że nawet całe noce przegadywalismy. Mąż do niedawna był moim
              najlepszym przyjacielem i łączyła nas niezwykła bliskość np. czułam
              jego zdenerwowanie, gdy był 1500 km ode mnie. Niestety życie nas
              przerosło, a może my nie dorośliśmy do życia? Dzieci zagarnęły
              resztę i dla nas samych już prawie nic nie zostało. Kochamy się, ale
              nie możemy się już zrozumieć. Bliskość zniknęla i powstały dwie
              oddzielne planety.
    • mandziola Re: komputer w życiu mojego męża 26.03.10, 23:44
      My mamy zasadę - dzieci ida spac, jesli nie ma obowiazków oddajemy sie
      przyjemnościom.
      • a_gurk Re: komputer w życiu mojego męża 26.03.10, 23:46
        Pozazdrościć konsekwencji.
        • mandziola Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 00:08
          Moze raczej nawyku?? Wiadomo, że jak trzeba wysłac pilnego maila, albo cos w tym
          typie to komp nie gryzie.. Ale nie ma siedzenia i grania itp.
    • 0golone_jajka Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 00:04
      Ja tak mam, ale staram się poświęcać czas dziecku i robić co trzeba. Traktuję to tak jak inni serial, gazetę, drzemkę, papieroska czy kawusię. Każdy ma jakieś ulubione zajęcie w wolych chwilach.
    • xolaptop Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 18:58
      Informatyka / Internet rozwijają się bardzo dynamicznie, więc żonie może być
      trudno równie dynamicznie się rozwijać.
    • tytanya Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 20:17
      To tak jak ja.big_grin



      Przychodzę do domu po pracy, szybko zjadam, zrobię co mam zrobić, a
      potem już lecędo swoich ulubionych stron i tak siedzę wieczorem. smile
    • pan_niemota Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 21:51
      pisanie "bo siedzi przy komputerze" dziwnym trafem wcale mnie nie przeraża.
      Bardziej kwestia tego co się faktycznie robi
      Ok, jestem facetem. Uwazam że dzięki komputerowi można sporo. osiągnąc, nauczyc
      się, zakupić taniej itd.
      tylko trzeba uważać, żeby ten wirtualny świat nie stał się tym wazniejszym. Może
      jest lepszym wyjściem ustalenie priorytetów? szukasz czegoś fajnego, ok, pewnie
      będzie tańsze ale teraz trzeba wykąpac dziecko. ale też nie może byc tak, że
      facetowi całkowicie zakażesz siadania przed komputerem, z prostej przyczyny - i
      tak będzie siadać. pójdziesz spać, on przesiedzi całą noc i później będzie
      nieprzytomny w pracy.

      Czemu tak piszę? bo wiem z autopsji, mną też pewna niewiasta usiłowała kierować
      i ciągle gadała że nic nie robię.
    • do.igora Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 21:52
      mój mąż przychodzi do domu po
      > pracy, szybko zje, zrobi co ma zrobić lub często zaciągnę go do
      > jakiegos zajęcia
      > Nawet jak na chwilę czasem ruszy się i coś zrobi w domu to jest to
      > wymuszone, widac, że jest nieszczęsliwy

      powyzsze symptomy oraz, przede wszystkim, maniera stylistyczna posta
      wskazuja na to, ze przyczyna nie jest uzaleznienie, lecz
      dysfunkcjonalnosc Waszego zwiazku
      • pazdziernik2009 Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 23:19
        właśnie; sojko, kiedy ostatni raz - przepraszam za pytanie - zrobilas swojemu mezowi fellatio?
        • morgen_stern Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 11:11
          Cytat> właśnie; sojko, kiedy ostatni raz - przepraszam za pytanie - zrobilas swojemu m
          > ezowi fellatio?


          A kiedy on jej ostatnio zrobił minetkę?
    • bebatka21 Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 23:34
      No cóż, mój facet też siedzi godzinami przed komputerem i gra- jest nałogowcem
      to potwierdzone. Nawet jak poczuje się w obowiązku poodkurzać, to przerywa,
      idzie chwile pograć, wraca odkurza..idzie chwile pograć... Bardzo często nawet
      bzykanie nie jest w stanie go oderwać od kompa.
      mnie już szlag trafia... poważnych rozmów, perswadowania, awantur o to było
      co niemiara..od wczoraj znowu ciche dni i spanie osobno.. On nawet nie rozumie
      dlaczego ja się tak bardzo czepiam.

      Na wrzesień mamy zaplanowany ślub, ale ja coraz poważniej się nad tym
      zastanawiam. Owszem, marzy mi się "trójkącik" ale nie z komputerem ;p
    • ardzuna Re: komputer w życiu mojego męża 27.03.10, 23:38
      sojka72 napisała:

      > pracy, szybko zje, zrobi co ma zrobić lub często zaciągnę go do
      > jakiegos zajęcia, a potem już leci i siada przed swoimi grami,
      > notowaniami, allegro i tak moze siedzieć do wieczora.

      Pytanie tylko czy coś z tego rodzina ma. Z tych notowań i allegro.
      Bo jeśli nic to jest to czyste hobby i dobrze byłoby na nie
      poświęcać mniej czasu a więcej na bardziej produktywne zajęcia np.
      inwestowanie czasu w swojego potomka.
    • lampa40 Moja żona też tak ma 27.03.10, 23:42
      Jak w temacie smile Kiedyś jej powiedziałem, że byłbym szczęśliwy, gdyby poświęcała
      mi połowę tego czasu, który poświęca komputerowi... Teraz to byłbym szczęśliwy,
      gdyby poświęcała mi tylko nawet jedną dziesiątą tego czasu, który spędza przed
      komputerem. Ale już nic nie mówię. Bo efektu i tak będzie zero zero.
    • shadout_mapes Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 08:46
      a mnie się wydaje, że to wcale nie komputer jest przyczyną takiego zachowania, a
      brak partnerstwa w związku.. Twoj mąż najwyraźniej nie został nauczony, że w
      życiu to nie tylko przyjemności ale i obowiązki..

      Jest przyzwyczajony, że wraca do domu, a tu już obiadek na stole, posprzątane,
      poprasowane.. a on spokojnie może się zająć swoimi sprawami (jakby to nie był
      komputer to byłoby to coś innego)bo już ktoś posprzątał, ktoś ugotował, dziecko
      zajmie się sobą albo pobawi z kimś innym etc..
      to tak jakby z mamusią a nie z żoną żył i myślę, że w tym rzecz a nie w komputerze..
    • lutas_z_kasu a kto lubi pracować na dwa etaty? 28.03.10, 11:01
      Chyba tylko kobiety.

      Stąd mój wniosek, że mąż albo nie lubi pracy i chodzi ją tylko odbębnić, a później chce się luzować. Albo jesteście dla niego tylko przykrymym obowiązkiem, a to już może wynikać z układów między wami. Może jest tak, że (jak ktoś napisał) mąż ma wszystko na gotowe? Czy dziecko było waszą wspólną i zaplanowaną decyzją?
    • net_friend Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 11:40
      Niestety mam tak ze swoją żoną.
    • cham11 Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 11:52
      Ja jestem takim UZALEŻNIONYM MĘŻEM.

      Siedzę w pracy prawie 6 godzin przy kompie, pracuję po 14 godzin
      dziennie. Poprzyjściu do domu siedzę przed ekranem kolejne 5-8
      godzin.
      Czuję to sam, że jestem uzależniony.
      Żona mi to wytykała kilka razy, ale pechowo zawsze gdy miałem pilną i
      bardzo ważną pracę, którą musiałem zrobić przy użyciu komputera
      (jestem naukowcem i nauczycielem i czasem musze przygotować artykuł
      czy publikację). Były to poważne argumenty. Ale poza nimi mam też
      inne wykręty. Zainstalowałem sobie w komputerze tuner telewizyjny,
      więc w okienku mam np. program informacyjny (np. tvn24, tvpinfo,
      polsat, superstację), a ja pykam jakąś planszową gierkę. Lubię
      słuchac informacji, publicystyki, rozmów, polemik - a gram, bo nie
      muszę śledzić obrazu w tamtych programach. Nawet jedzenie niosę sobie
      przed komputer, żeby dłużej przed nim siedzieć.

      Ale piszę nie dlatego. Otóż, chcę wam drogie żony, zwrócić uwagę, że
      jest w tym ogromnie dużo WASZEJ WINY. Gdy próbuję rozmawiać z żoną o
      problemach w mojej pracy - widzę jej znudzenie. Gdy późnym wieczorem
      wracam do domu, ona i dzieci oglądają film fabularny, serial, czy np.
      "Taniec z gwiazdami" (przyklad). Albo godzinami rozmawiają z
      koleżankami przez telefon. Nawet jeśli mąż jest uzależniony, może to
      oznaczać, ze ma jakies problemy np. w pracy. To Wy musicie wykazać
      się inicjatywą i spowodować, żeby zamiast przed komputerem mąż
      spędzałó czas z rodziną. To mogą być wspólne posiłki, rozrywka,
      rozmowa, pomaganie dzieciom w lekcjach, zainteresowanie sie jego
      sprawami, także hobby, spotkania z przyjaciółmi, w końcu można go
      odciągnąć od kompa na seks. Pomyślcie o tym, bo czasem, bez tego
      waszemu facetowi trudno będzie się samemu uporać z tym problemem.

      pozdro

      Cham
      • saraisa Re: komputer w życiu mojego męża 01.04.10, 13:17
        czytam ten wątek i naprawdę przerażenie mnie ogarnia, jeśli tak właśnie wygląda większość małżeństw w Polsce.

        cham11 dobrze wiedzieć, że potrzebujesz zainteresowania żony, ale co, sam nie masz języka w gębie? dobre wyjście sobie znalazłeś - zaszyć się w komputerze i pielęgnować żal do żony, zamiast z nią porozmawiać i wyrazić swoje potrzeby. gratuluję efektywnego rozwiązania.

        mnie najgorszy numer wyciął ex - kiedy od razu po pierwszym zbliżeniu, pobiegł grać w grę na kompie! bardzo romantycznie się poczułam, nie powiem. sad to nie był główny powód, ale bardzo zaważył na tym, że nie miałam już ochoty kontynuować znajomość, bo aż strach pomyśleć, co by było dalej.
    • zebra12 Mój się nie zna na kompie 28.03.10, 13:44
      Zupełnie nie umie się nim posługiwać. Raczej ja siedzę, jak widać.
    • laurah Re: komputer w życiu mojego męża 28.03.10, 18:24
      Na pierwszym miejscu w życiu mojego męża jest jego mamuśka, a na drugim
      komputer. Ja nie mieszczę się w czołówce. Już nie.
      • a_gurk Re: komputer w życiu mojego męża 30.03.10, 16:52
        W życiu mojego męża najważniejszy jest on sam, potem reszta czyli
        pieniądze, jego rodzina, komputer, studia, żona i dzieci. Ale
        oficjalnie i twardo niby ja jestem na pierwszym miejscu. Niestety
        nie w praktyce.
    • mrs.t Re: komputer w życiu mojego męża 29.03.10, 17:42
      heh, dla rownowagi

      komputer w moim zyciu jest wazniejszy niz maz!!
      dziecko wygrrywa, ale tylko dlatego ze glosno placze smile
      • hateel Re: komputer w życiu mojego męża 30.03.10, 10:27
        pewnie gdyby przychodził z pracy i oglądał "Na Wspólnej" lub czytał
        książki to by nie było problemu. No ale "kompjuter" i "te jego
        gierki" to zło. Zachowanie umiaru i proporcji obowiązki/rozrywka to
        jedno, ale wydaje mi się, że przez partnerki gry postrzegane są i
        pewnie zawsze będą jako przyziemną i miałką rozrywkę dla dzieci.
        • nupik Re: komputer w życiu mojego męża 30.03.10, 12:04
          a do głowy wam nie przyjdzie, żeby zamiast kombinować, grozic rozwodem, wywalać
          komputer i zabraniać, po prostu z nim porozmawiać? czy wy w ogóle rozmawiacie ze
          swoimi partnerami czy wyszłyście za troglodytów jakichś?
          • a_gurk Re: komputer w życiu mojego męża 30.03.10, 16:48
            Rozmawiamy. Tylko mój najchętniej o przodkach Tuska lub
            Kwaśniewskiego. Albo o teczkach Bolka. Ewentualnie o negatywnych
            skutkach członkowstwa w UE. Ostatnio dyskutowaliśmy o aborcji i
            kiedy wreszcie ośmieliłam się wywalić mu moje przekonania, to się na
            mnie obraził. Że jestem pro i że ulegam, według niego, sugestiom GW.
            Tak więc zrównał poziom swojej inteligentnej i samodzielnie myślącej
            żony do bezmózgowej wierzącej we wszystko co czyta istoty. Wierz mi,
            teraz nie chce mi się z nim w ogóle rozmawiać. A problemy do
            dyskusji czekają np. kiedy wrócimy do PL, co z moimi studiami, kiedy
            przeprowadzamy się do innego lokum, jak pomóc córce w nauce i
            polskiego i angielskiego, jaka kurację zastosować dla syna i wiele
            innych ważnych, życiowych tematów. Jak również np. czy w ogóle
            planuje nasze wspólne małżeńskie wakacje (ale nie rodzinne). Prawdę
            mówiąc problemy poruszane przez małża g... mnie interesują, kiedy
            mam mnóstwo codziennych kłopotów, z którymi muszę sobie radzić sama,
            bo on woli czytać strony internetowe.
    • myszkaa1985 Re: komputer w życiu mojego męża 30.03.10, 20:41
      sjka , ja mam tak samo sad mąż pracuje w sklepie hydraulicznym więc praktycznie
      nie robi tam nic ale wraca taaaaaaki zmęczony że zaraz po tym jak zje to
      najchętniej by leżał ;/ no a konsola i komputer to okna na świat. Ledwie oczy
      otworzy i już włącza kompa by nk sprawdzić, gg włączyć i pościągać durnych
      filmów... Najgorzej jest w weekendy, gdy ja idę na zajęcia i nie ma mnie cały
      dzień a on zaprosi kuzyna, przyjdzie jego brat i tak siedzą i się lampią w ekran
      i grają na konsoli, a dziecko samo sobie ;/ ja zmęczona wracam, chciałabym się
      położyć, ale przecież nie rozbiorę się przy nich itp ? Dziecka też położyć nie
      mogę bo goście nie wiedzą kiedy wyjść ;/ tak że kochana nie jesteś sama ;/
    • teyoo Re: komputer w życiu mojego męża 01.04.10, 13:45
      A co w tym złego? Granie jest fajne. Pograj też z nim, zamiast się stereotypowo uskarżać.
      Ja tam uważam, że nie ma to jak ze 2 godzinki zagrywać się w falllouta3. To konsola nie komp, ale zasada ta sama.
      • myszkaa1985 Re: komputer w życiu mojego męża 01.04.10, 18:43
        teyoo 2 godziny to faktycznie nic złego ale jak ktoś siedzi cały dzień i
        potrafi później w nocy siedzieć, nic nie pomoże w domu i nawet nie można z nim
        się dogadać bo nie słyszy to już jest chyba przesada, prawda?
Pełna wersja