Myślałam,że będzie łatwiej.

28.03.10, 15:03
Rozstałam się z mężem, mieszkam u mamy (wiecie, pisałam już). Jestem totalnie
wykończona wszystkim i wszystkimi. Staram się jakoś trzymać, ale ostatnio
nachodzą mnie myśli, że gdyby nie dziecko, ślub itp. byłabym teraz
szczęśliwsza. Nie chce zadręczać już rodziny swoimi problemami dlatego piszę
do Was. Nie wiem jak długo wytrzymam, wyprowadzając się od męża straciłam
resztki wolności. Dziecko 24 na dobe, póki co zero kasy (wkrótce rozprawa o
alimenty), brak własnego kąta (mieszkam z mamą). Ona się martwi,więc wiecznie
wypytuje, a ja marzę o samotności sad. Wiem, narzekam, wielu ma gorzej ode
mnie. Tylko czasem czuję jak totalna nieudacznica. Jedyne na co mi teraz
przychodzi do głowy to pytanie dlaczego nic mi się nie udaje sad Przecież tak
cholernie mocno się staram...
    • skoobuss sorry za błędy (zepsuty stary komputer) 28.03.10, 15:04
      • gacusia1 Re: sorry za błędy (zepsuty stary komputer) 28.03.10, 16:16
        Wpadasz w depresje. Moze warto pomyslec o antydepresantach? To
        bardzo trudny czas w Twoim zyciu ale taka decyzje podjelas i tego
        sie trzymaj. Piszesz,ze nie masz kasy-nie pracujesz? Znajdz
        prace,dziecko zostaw mamie albo do przedszkola(zlobka) i odrazu
        ozdyskasz poczucie wlasnej wartosci. To nie jest tak,ze Tobie sie
        nie udaje. Tak w zyciu bywa,ze cos dzieje sie nie po naszej mysli.
        Nie wiem czemu odeszlas od meza ale skoro to zrobilas to powod
        musial byc wazny. Nie daj sie!
    • makurokurosek Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 28.03.10, 16:23
      Na pewno wiele rzeczy ci w życiu wyszło, ot po prostu masz nieciekawą sytuację
      to i wszystko widzisz w czarnych barwach. Warto w takich chwilach poszukać
      pracy, obojętnie jakiej ważne żeby wyjść do ludzi oderwać się od tego co cię
      otacza. Dziecko zawsze może zostać z babcią lub iść do przedszkola/ żłobak
    • burza4 Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 28.03.10, 16:46
      trudno o optymizm, jak się człowiekowi wszystko wali na głowę. Z czasem
      okrzepniesz, dobrze na sajko działa jakiekolwiek "światełko w tunelu" - plany na
      pracę, na własne lokum, na wyjście z impasu. A potem - krok po kroku i jakoś
      idzie. Dla komfortu psychicznego warto poszukać jakichś zajęć (urząd pracy,
      organizacje, gmina) - tak, żeby choć na chwilę oderwać się od młyna.
    • marzeka1 Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 28.03.10, 18:52
      Teraz jesteś w nastroju depresyjnym, sporo się na ciebie zwaliło, podjęłaś
      zdecydowane kroki. Były konkretne powody, dla których od męża odeszłaś. Teraz
      spróbuj odbudować swoje życie metodą małych kroków: poszukaj pracy,potem opieki
      dla dziecka (może żłobek? mama?).
    • izabellaz1 Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 28.03.10, 21:07
      Nie masz co myśleć, że inni mają gorzej. Ty nie jesteś innymi i Tobie jest źle
      tu i teraz i to się liczy.
      Czy mama nie może zostać z dzieckiem czasem, żebyś Ty miała chwilę??
      Czy masz jakieś koleżanki, które mogłyby zaopiekować się czasem dzieckiem?
      Co robisz, żeby znaleźć pracę? Czy w ogóle pracujesz?
      Jakie masz plany?
    • e.mama.s Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 28.03.10, 22:03
      No ale masz dziecko, to ci się chyba udało smile Faceci są o d****
      rozbić. Skąd jesteś?
    • estelka1 Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 28.03.10, 23:33
      Pozbierasz się. Będzie dobrze, chociaż na pewno nie od razu. Nie orientuję się w Twojej sytuacji, ale może jest opcja, żeby mąż też zajmował się dzieckiem. To jego prawo ale i obowiązek, a Ty trochę odpoczniesz. I faktycznie, zacznij szukać pracy. Zdaję sobie sprawę, że to niełatwe, ale choćby parę własnych groszy, da Ci poczucie niezależności i pewności. Trzymam kciuki smile Ps. ja też na zakręcie życiowym. Fakt, mam pracę, choć kasa z niej niefajna, alimenty mąż płaci bez zakładania sprawy, mam swoje mieszkanie, ale problemów mi też nie brakuje. Zdarza mi się popłakać w poduszkę, ale po pół roku "wolności" mogę Ci powiedzieć, że jest lepiej i łatwiej, bo wiem na czym stoję i że mam liczyć sama na siebie.
    • kali_pso Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 29.03.10, 07:17

      A co się stało z Twoją pracą? Zrezygnowałaś?
    • skoobuss Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 29.03.10, 17:12
      Mam stałe zatrudnienie, ale w kadrach odradzili mi powrót, bo firma przechodzi
      poważny kryzys i na wychowawczym jestem bezpieczna, a tak po dwóch czy trzech
      miesiącach prawdopodobnie zostałabym zwolniona. Nawet gdybym wróciła do pracy to
      przy moich zarobkach na opiekunke mnie nie stać, żłobka nie ma, w przedszkolu
      papiery złożyłam, ale ilość dzieci przekracza ilość miejsc. Analizowałam
      wszelkie możliwości, nawet mame, która mogłaby zajać się dzieckiem góra dwie
      godziny dziennie, bo sama pracuje (do emerytury jeszcze jej sporo zostało).
      Wierzcie mi nie siedze bezczynnie użalając się nad swoim losem, wciąz szukam
      nowych rozwiązań i pomysłów na życie, ale nie przypuszczałam, że będzie aż tak
      ciężko poskładać wszystko do kupy. Wszyscy starają mi się pomóc, za co jestem im
      wdzięczna. Chciałabym mieć tyle siły co moja mama, nie wiem skąd ja wzięła gdy
      ojciec odszedł. Ja w tej chwili czuję totalnie bezradna, obojętnie jak kombinuje
      to i tak coś nie wypali. Gdybym chociaż potrafiła coś robić, ale jestem
      beztalenciem, głupia i brzydka... Nawet na sponsora nie mam szans bo kto by
      chciał taką durną babe.
      • karain3 Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 29.03.10, 17:37
        Nie jestes beztalecie i skoro zycie z mezem bylo nie do zniesienia, to podjelas
        wlasciwa decyzje. Na razie jest Ci bardzo trudno, ale dziecko bedzie roslo,
        rozwijalo sie - bedzie lepiej. Jeszcze zaznasz w zyciu wiele dobrego i wiele
        szczescia. Moze nie od razu, ale jestes na dobrej drodze. Robisz to co w danej
        sytuacji jest najlepsze dla Ciebie i dziecka.
      • mruwa9 Re: Myślałam,że będzie łatwiej. 12.04.10, 17:45
        zawsze mozesz sama zostac etatowa opiekunka, zaopiekowac sie jednym
        czy dwojka dzieci, i dorobisz, i wlasnego dziecka nikomu podrzucac
        nie musisz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja