Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi?

28.03.10, 22:14
Moj mnie zadziwia - nie sadzilam, ze bedzie tak zajmowal sie dzieckiem, bo do
prac domowych sie ogolnie nie garnie. Za to karmi, przewija, usypia, nosi w
chuscie, bawi, od czasu do czasu kapie. Jedyne, czego nie robi to spacery, bo
nie lubi. Jest duzo bardziej szosrtki wobec malej w pieszczotach i ogolnie
mniej delikatny niz ja, ale jej to raczej nie przeszkadza, bo smieje sie od
ucha do ucha. Az czasem jestem zazdrosna, ze wracam po 3 godzinach a ona TAKA
zadowolona i to wcale nie z mojego powrotu. Dzisiaj wrocilam do domu z silowni
a tam tatus z mala sluchaja rocka (ja jej puszczam same mdle kawalki)
    • kawka74 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:16
      Tak, zajmują.
    • slonko1335 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:21
      oczywiście, że tak
    • attiya Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:22
      tak, opiekuje sie
      z czułością to samo - mniej
      ale ma lepsze podejście smile
    • kropkacom Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:26
      Zajmował i zajmuje się dziećmi na równi ze mną jak jest w domu ( a jest często
      tongue_out ). Na spacery też chodzi.
    • mniemanologia Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:49
      Hehe, mój też się zajmuje smile
    • magdakingaklara Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:52
      moj podobnie jak Twoj sie zajmuje tylko nie lubi spacerow.
      Mała kapal od urodzenia (od drugiego dnia jej zycia) az do 6 m-c
      gdzie bylam w odwiedzinach u rodziny bez niego no i zostalam
      zmuszona do wykapania małej a do tego czasu i do dzis w sumie to
      jest jego rytual. Mała wstaje dosc wczesnie po 7 i on wstaje razem z
      nia i budzi mnie jak wychodzi do pracy kolo 8 - 9 (ja wstaje tylkow
      niedziele aby mogl sie wyspac). Powiem ze bardzo sie nia zajmuje i
      strasznie sa za soba. Mała jak uslyszy grzyt klucza w zamku to tak
      biegnie na czworaka ze az rece jej sie myla i nogi hehehe - piekny
      to jesy widoksmile)
    • figrut Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:55
      Mało się zajmuje.
    • ivaz Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 22:59
      Bardzo dużo zajmował się dzieckiem od początku, ja mogę wyjechać na
      tydzień i wiem ze m da sobie rade ze wszystkim,z domem, dziećmi itp,
      a jak wróce na pewnoe zastanę czysty dom, poprane i zadbane dzieci.
      Odkąd przestałam karmić piersią tylko m wstawał do córki w nocy,
      zajmuję się różwnież rano w welkendy zebym mogła się wyspać, to ze
      zmienia pieluchy, kąpie, karmi, ugotuje jej zupę traktuje jako
      normalność, to nic nadzwyczajnego
      • sueellen Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 23:28
        Nie to ja po 3 dniach nieobecnosci w domu zastalam dziecko czyste, pachnace,
        nakarmione, usmiechniete ale w domu istny sajgon na kolkach!!! Moja piekna,
        wypucowana czysciutka kuchnia wygladala jak po bitwie na zarcie, kanapa i
        podloga zalane zaschnietym juz mlekiem, ktore musialam zeskrobac, stol
        uswiniony. Wszedzie walajace sie ubrani, puszki po red bullu, talerze,
        filizanki, szklanki, pieluchy tetrowe, kawalki recznikow papierowych itd.
        Bardziej boje sie zostawic mojemu chlopu mieszkanie "pod opieka" niz dziecko. A
        moja uwage o balaganie skomentowal tak: "no przeciez sie nie rozdwoje! Jak sie
        zajmuje dzieckiem, to nie mam czasu sprzatac". A ja sie moge rozdwoic??
      • rysia.z.poczty Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 18:05
        Córką zajmuje sie od początku to jego oczko w głowie,do synka ma
        więszy "respekt" jakoś tak inaczej do niego podchodzi.
    • kai_30 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 28.03.10, 23:24
      Ojciec moich starszych dzieci niespecjalnie chciał się nimi zajmować - zawsze
      mówił, że czeka, aż trochę dorosną, bo takimi małymi to on nie umie. Nie
      doczekał, bo się z nim rozwiodłam tongue_out

      Tata najmłodszego zajmuje się nim od pierwszych chwil życia - przewija,
      przebiera, kąpie, zabawia, karmi (poza cyckiem big_grin).
      • funky_mamma Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 10:10
        kai_30 napisała:

        > Ojciec moich starszych dzieci niespecjalnie chciał się nimi zajmować - zawsze
        > mówił, że czeka, aż trochę dorosną, bo takimi małymi to on nie umie.

        Mój też tak mówił. W przypadku pierwszego syna długo oswajał się z nową
        sytuacją, czynności pielęgnacyjne wykonywał ale prawdziwe porozumienie nawiązali
        około 2,5 roku syna.
        Radość wielką sprawia mi, jak mąż gada do mojego brzucha, w pierwszej ciąży
        tylko dotykał brzuch z przerażeniem, a teraz widzę, że jest gotowy i cieszy się
        na myśl, że będzie miał drugiego ancymona smile
        • kai_30 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 20:44
          funky_mamma napisała:

          >
          > Mój też tak mówił. W przypadku pierwszego syna długo oswajał się z nową
          > sytuacją, czynności pielęgnacyjne wykonywał ale prawdziwe porozumienie nawiązal
          > i
          > około 2,5 roku syna.

          Ja też na to liczyłam. I się przeliczyłam - jak się rozstawaliśmy, starszy syn
          miał 4 lata, porozumienia tatuś nawiązać nie zdążył.

          co nie znaczy, że akurat z tego powodu się rozstaliśmy, ale owszem, był to jeden
          z czynników.
    • bacha1979 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 07:41
      Jasne, od poczatku z dużym zaangażowaniem. Ojcem jest ZNAKOMITYM.
    • deodyma Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 07:59
      tak.
      tylko na poczatklu jeczal, ze nigdy nie zmieni synowi pieluchy, bo
      to nie dla niego.
      jednak pewneho pieknego dnia wybralam sie do miasta i przy okazji do
      fryzjera, zeby cos zrobic ze swoimi kudlami, maz zostal z synem w
      domu na kilka godzin i chcial czy nie chcial, musial zmienic mu
      pieluche mu pieluche i koniecbig_grin
      na spacery z reguly wszyscy chodzimy razem, tylko gdy maz idzie do
      miasta po zakupy a ja chce wysprzatac chalupe i zrobic obiad,
      zabiera syna ze soba i mam wtedy te dwie godziny spokojusmile
    • truscaveczka Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 07:59
      Masz na myśli niemowlęta? Mąż zajmował się raczej niechętnie, tzn
      wszystko robił, co niezbędne, ale tak jakoś bez entuzjazmu. Bał się
      wink Lubił kąpać bardzo, o!
    • miska_malcova Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 08:34
      oczywiście, że się zajmują
    • e_r_i_n Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 08:47
      Tak.
      Małego kąpał on, bo ja się bałam wink. Nosił w czasie kolek, zabawiał itd.
      Teraz ogarnia poranne szykowanie do szkoły, zabiera na wycieczki rowerowe, do
      kina, pilnuje lekcji itd. Czyli to samo, co ja.
      • braktalentu [...] 31.03.10, 11:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 08:47
      Tak, bardzo. Obecnie widujemy się raz na tydzień i mąż bardzo za nią
      tęskni.
      Od urodzenia robi to co ja, oprócz karmienia, chociaż nie, chwila!
      Już też karmi zupkami i młoda je chętniej od niego niż ode mnie.

      Ogólnie absolutnie wszystko, co mnie cieszy ale nie dziwi.

      Co do słuchania rocka- mój mąz gra w Guitar Heroes Metallica i córka
      to zawsze najlepsza widownia wink))
    • izabellaz1 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 08:56
      Pierwszy raz paznokcie córce obciął właśnie tata. Razem karmiliśmy, kąpaliśmy,
      przewijaliśmy itd.

      sueellen napisała:
      > (ja jej puszczam same mdle kawalki)

      To nie puszczaj mdłychsmile
      U nas w zasadzie słucha się głównie rocka i Mała uwielbia od urodzenia.
      Widocznie ma to we krwi. Jak jedziemy autem i słuchamy wski rock, to zna już
      niektóre kawałki i śpiewa. Uwielbia nowego Kazika i Happysad z polskiego rockabig_grin

      Z tatą usypiała na kolanach przed kompem nie raz.
    • annvangier Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 09:04
      no zajmuje sie bo kocha bo to tez jego córka ;p
      • karain3 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 10:41
        Autorko watku - masz wiele szczescie w zyciu. Olej te brudna podloge i cies
        sie, ze maz jest tak zaangazowany w wychowanie dziecka.

        Jak zbiore sie by napisac swoj watek to bedziesz sie cieszyc, ze nie jestes mna.
    • olik81 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 11:13
      a czemu mialby sie nie zajmowac????!!!
      zrobil to nie kupe wyciera!!!

      matko co za watek glupi
      • ma_dre Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 11:51
        sama jestes glupia. Watek jak najbardziej interesujacy, gdyby
        jeszcze chcialy wypowiedziec sie rowniez osoby u ktorych obrazek
        tatusia jest mniej rozowy, niz wiekszosc go przedstawia... bo mam
        wrazenie ze wypowiadaja sie tylko mamy, ktorych maz i ojciec dzieci
        jest OKi, a tak niestety nie jest... o czym pewnie nie wiesz i nie
        chcesz wiedziec. Malo to kobiet popelnia bledy i wiaze sie z
        facetami nie sprawdzajacymi sie w roli ojca? No coz, milosc jest
        slepa... na szczescie czesto z czasem przeglada na oczy.

        Co do mnie, to maz jest ojcem troskliwym, aktualnie to on "siedzi" w
        domu z dziecmi, a pracuje ja. Jako "gospodyni domowa" tez jest ok.
        • kropkacom Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 17:52
          > Malo to kobiet popelnia bledy i wiaze sie z
          > facetami nie sprawdzajacymi sie w roli ojca?

          Myślę że niewiele kobiet angażując się emocjonalnie myśli o mężczyźnie jako
          przyszłym ewentualnym ojcu swoich dzieci. Myle się?
    • gaskama nie, ale za to ... 29.03.10, 11:20
      mamy świetny seks!
    • green_hill Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 11:30
      Po porodzie maz zajmowal sie synem o wiecej niz ja, bo musialam lezec w lozku. Robil to super, ja bylam troche nerwowa i balam sie dziecka wink

      Teraz mlody ma 11 miesiecy, maz bawi sie z synem po pracy, chodzi z nim na spacery i spi z nim w weekendy (ja odsypiam). Kupuje mu ubranka i potrzebne akcesoria. Za to za nic mlodego nie przewinie z kupy, pare razy malo na dziecko nie zwymiotowal wink Jak robie sobie wolne od dziecka i wychodze do miasta, zostawiam instrukcje obslugi, co mlody ma zjesc, o ktorej ma drzemke itd. Radza sobie obaj, dziecko wniebowziete.
    • gku25 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 11:45
      Łaski nie robi.
      • matsuda Niestety, nie! 29.03.10, 12:08
        oprócz wyprowadzania psa niewiele robi. widać to po dziecku, mnie kocha lubi i
        szanuje, jego się boi.
    • mloda0242 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 29.03.10, 12:10
      sueellen napisała:

      > Moj mnie zadziwia - nie sadzilam, ze bedzie tak zajmowal sie
      > dzieckiem, bo do
      > prac domowych sie ogolnie nie garnie.

      trochę niefortunnie Ci to wyszło...
    • parowkowa Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 04:54
      Ojeju!! zajmuje sie wlasnym dzieckiem? jestem pelna podziwu. A nie wlasnym tez
      sie zajmuje?

    • mim288 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 13:37
      Tak, zajmuje się wiecej niż ja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja