zebra12 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 16:39 Nie zajmował się. Uważał to za zajęcie nudne i uwłaczające jego godności. Dzieci określał jako srajdy, smrodki itp. Przy pieluszce z gubszą sprawą, brało go na wymioty i uciekał. W nocy nie był w stanie się zająć, bo spał i nie słyszał, jak dziecko krzyczało mu nad głową. Na plac zabaw wg niego chodzą tylko idioci. Często mi mówił z sarkazmem: "nie będę bawusiał się z dziećmi" Po rozwodzie przychodzi i jakoś bawusia się z dzieckiem. Ze starszymi nie ma kontaktu i uważa, że to moja wina... Teraz chętnie poszedłby tam, gdzie idioci chadzają, ale nie puszczam z nim dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 16:47 a czemu nie puszczasz?? Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 17:02 Tak. Puszcza im bajki na DVD. Potrafi im jeszcze dać jeść a młodszemu zmienić pieluchę. A potem siada do laptopa i tyle go mają. Dla wątpiących. Moje dzieci właśnie drzemią i dlatego mogę posurfować. Za chwilę przyjdzie mi zniknąć z sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
1.tulipanna Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 19:44 zajmuje się małą a równi ze mną, a pewne rzeczy np. kąpiel, poranna zmiana pieluszki robi tylko on miał dobry trening na samym początku: miałam trudny poród i tylko jego do pomocy po powrocie ze szpitala bardzo kocha małą i czasem ma więcej cierpliwości ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 30.03.10, 23:02 Az przeszło to moje najśmielsze oczekiwania. Sa dni ze oprócz karmienia (karmię piersia) wszystko inne on robi i widać ze sprawia mu to radosc (az czasem mi głupio ze wszystko on). Tez sobie "pogrywuja" razem- M. grywa mu na pianinie i na gitarze a młody najlepiej toleruje ballady rockowe. Odpowiedz Link Zgłoś
anyx27 wiecej niz ja 30.03.10, 22:26 Taka jest prawda- mój mąż spędza więcej czasu z naszą córka, częsciej się z nią bawi, zabiera na wycieczki, robi posiłki itd. mimo, iz pracuje więcej godzin, niż ja. Odpowiedz Link Zgłoś
sfrustrowana-mama Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 31.03.10, 13:58 Moj mąż niestety o wiele za mało ogranicza sie do przyjemności: chwalenia sie synkiem przed innymi, chwili zabawy z synkiem do momentu kiedy ten nie zaczyna być męczący. Gdy przychodzi do obowiązków wykręca się jak może, robi łaskę ze w czymś pomoże i strzela fochy. Wciąż tłumaczy, ze jest zmęczony a jeszcze ma dużo pracy. Od kapania sie wykręca, ostatni raz przewijal wieki temu, karmi sporadycznie i nigdy z własnej woli. Na spacerze był tylko kilkakrotnie a synek ma rok. Rozmowy nie przynoszą pozytywnych rezultatów Jeśli czasem są dni, ze pomoże nieco to zaraz wypomni słowami: np. narobilem sobie zaległości w pracy bo musiałem w domu pomagać Do innych obowiązków domowych też sie nie garnie. Uwaza, ze jesli w chwili obecnej glownie on zarabia na dom to inne obowiazki go juz nie dotycza. Nasze dziecko było planowane i oczekiwane a teraz taki coś A najdziwniejsze w tym jest to, ze regularnie od niego słyszę o kolejnym dziecku, niby pól żartem pól serio ale wciąż jakieś sugestie. Jeśli sie nie zmieni z jego winy synek zostanie jedynakiem bo ja mam już dość Odpowiedz Link Zgłoś
zuziakce Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 09:50 mam identyczną sytuację jak Ty. Bardzo to przykre, bo też się tego nie spodziewałam. Mój mąż woli spać do południa. Wykręca się od kąpieli, spacerów. Myślałam, że jak tylko przejdziemy na karmienie słoiczkami będzie chciał pokarmić, ale niestety znów się przeliczyłam. Moje krzyki, nakazy czy spokojne tłumaczenia dają rezultat na pół dnia i koniec. Stosunki między nami bardzo się popsuły. Nie cierpię tego jego egoizmu i zupełnie nie rozumiem. Fakt na początku mógł być w szoku, że ma dziecko, ale już minęło pół roku... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 10:05 Nie zajmuje, ale to długa i skomplikowana historia. Ostatnio awansował na "odbieraka" (tzn. odbiera z przedszkola o właściwym czasie) i dziecko uznało, że skoro tak dobrze się uczy, to możnaby go wysłać do szkoły dla tatusiów, gdzie go nauczą m.in. gotować i czytać dziecku książki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdafront Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 08.05.10, 22:12 Moj niestety to samo. Zaczelo sie jak jeszcze bylam w ciazy - okazalo sie ze ziaza to nudy chociaz dziecko bylo planowane. Nie chcial sluchac niczego co mu chcialam powiedziec na temat przyszlego dzidziusia, ani dotykac brzucha ani nic. Po porodzie masakra, nawet nie zapytal jak sie czuje, jak przyszedl do szpitala o 10 to zaraz wyszedl "bo oplacil parking do 11". Jak moja mama mi przyszla pomoc po prorocie do domu - bo nawet nie dotknal malego - to mi powiedzial ze jego zdaniem powinnam sobie radzic sama. teraz syn ma 10 m-cy, jest troche lepiej ale nadal do idealu dalego. Dzisiaj bylismy 3 raz na spacerze z tata, i uslyszalam ze to meczarnia i on tego nie lubi. Poza tym, zebym nie oczeliwala ze on sie zajmie wiecej dzieckiem (kapie malego-razem ze mna, siedzi z nim w wannie po prostu, reszte robie ja + siedzi z nim chwile jak ja sie kapie wieczorem) bo on pracuje, robi zakupy i odkurza. Faktem jest z e w domu cos robi ale na swoich warunkach - wtedy kiedy jemu pasuje i to co mu pasuje. Dla mnie to nie pomoc, jak ktos gotuje obiad, zajmuje mu to caly dzien, narobi balaganu a ja nie moge nawet lazienki umyc przez tydzien bo ganiam za dzieckiem, ktore jest dosc aktywne. Siedzi z nim 2 godziny w tygodniu w niedziele jak ide do kosciola i do sklepu i to jest moje wychodne. Ma czas na gry na komputerze itp. Nie wiem, moze sie czepiam, ale nie mam juz sily - proby rozmowy nie bardzo przynosza rezultat. Zaczynam cos mowic a on na to "yhy" i wychodzi... Albo nic nie mowi i wychodzi. Juz kiedys powiedzial ze to go przeroslo, nie wiem czy mam czekac az cos sie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 31.03.10, 14:09 tak. poświęca synowi dużo czasu i przez znajome/ sąsiadki, a nawet postronne osoby jest komplementowany jako ojciec idealny. niewątpliwie jest to rola, w której się spełnia bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mgd3 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 31.03.10, 14:54 Mój też mnie zaskoczył - niby fajny facet, ale nie spodziewałam się, że zdoła być aż takim idealnym tatusiem. Z samokrytycyzmem przyznaję, że ma dużo więcej cierpliwości do dziecka niż ja. I nawet w nocy się budzi a przed urodzeniem dziecka nie sądziłam że jest możliwe, żeby wykazał się jakąkolwiek przytomnością. Ogólnie wszystkie czynności okołodzieciowe ma opanowane idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 31.03.10, 18:47 Na poczatku wlasciwie tylko kapal regularnie, jako ze ja karmilam mala piersia. Czesto przewijal i podawal czysta do karmienia. Gdy bylo trzeba pomoc przy usypianiu- pomagal. Odkad sie pochorowalam robi wiekszosc rzeczy przy malutkiej- kapie, karmi (butla), przewija, odbija, usypia. Mloda na jego widok ma usmiech od ucha do ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 10:14 Nie widzę w tym nic dziwnego, że rodzic zajmuje się swoim dzieckiem, tak jak i mieszkaniec sprząta swoje mieszkanie. Mnie bardziej dziwią kobiety, które żyją z facetami, którzy mają dwie lewe ręce do wszelkich zajęć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna302 Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 10:18 Aż głupio się przyznać, ale mój jest bardziej troskliwym ojcem niż ja matką.. Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 11:08 oczywiście nie wyobrazam sobie, zeby się nie zajmował kocha, to się zajmuje Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_henryka Re: Czy ojcowie Waszych dzieci zajmuja sie nimi? 04.05.10, 17:25 niestety musze sie przyznać, że jest lepszym ojcem niż ja matką. od kiedy go poznałam chciał mieć dzieci a ja raczej nie. na szczęście zakochałam się w małym do szaleństwa, ale mogę powiedzieć że to u męża był wrodzony instynkt tacierzyński, u mnie przyszło z czasem. teraz co prawda ja spędzam z synem więcej czasu niż mąż, ale jak wraca z pracy to mogłabym leżeć i dłubać w zębach, bo się idealnie soba zajmują. nie wyobrażam sobie jak to jest jak się ojciec dzieckiem nie zajmuje. patrząc z własnej perspektywy mój ojciec zajmował się nami w domu całkowicie, robił przy nas wszystko bez pomocy mamy. i dzieki temu mam z nim cudowny kontakt do tej pory Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 No pewnie 07.05.10, 13:45 Nie wyobrażaj sobie, że tylko Ty masz takiego zaje... chłopa! Odpowiedz Link Zgłoś