Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach???

22.02.04, 23:40
Pochwalcie się jak Wasi mężowie pomagają Wam przy maleństwach.
    • umasumak Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 22.02.04, 23:51
      mammusia napisała:

      > Pochwalcie się jak Wasi mężowie pomagają Wam przy maleństwach.

      Och, ja moge chwalić i chwalić... Przede wszystkim kąpiele. Od samego poczatku
      są domeną mojego męża. Gdy wraca z pracy praktycznie nie rozstaje się z małą
      ani na minutę. oprócz tego wieczorem po kąpieli podczas kiedy ja karmię, on
      robi prasowanie smile). A przy tym wszystkim nie zapomina o mnie smile).

      Pozdrawiam

      P.S. I wszystko to robi z własnej inicjatywy. Jak
    • mama_mj Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 08:23
      Witajcie !!!!
      Ja też mogę chwalić i chwalić swojego męża....
      Mój maż, podobnie jak mąż umasumak, od dnia narodzin kąpie maszego maluszka. Ja
      prawdę powiedziawszy jeszcze ani razu nie kąpałam swojej Alusi wink Tatus kąpie,
      a mamusia pożniej wyciera i ubiera.
      Po przyjsciu z pracy (mała az piszczy na jego widok wink ) też ochoczo zajmuje
      się Alunią: nosi ją na rękach, zabawia, przewija. Egzamin z ojcostwa zdaje na
      same szóstki wink)))))
      Po wieczornym karmieniu jak juz mała usnie przy cycusiu mamusi, to tatuś zawsze
      cichutko i na paluszkach przenosi swoj mały skarb do łózeczka i wtedy rodzice
      mają do rana czas dla siebie wink)))
      Pozdrawiam
    • sanika Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 09:38
      Jeśli chodzi o mojego męża, to nie myślałam, że aż tak bardzo zaangażuje się w
      pomoc przy dziecku. Już w szpitalu przewijał małego. Karmię butelka, więc od
      samego początku na zmianę ze mną wstawał i karmił maluszka. Teraz jestem w
      ciąży i odkąd o tym wiemy mąz przejął kąpanie i wstawanie nocne...Choć maluszek
      ma dopiero całe 6 miesięcy uśmiecha się od ucha do ucha jak tylko zobaczy
      tatusia wracającego z pracy....widać,że uwielbiają się razem bawić.
      Mąż czasem potrafi pracować do pózna w nocy byle tylko w ciągu dnia poświęcić
      małemu więcej czasu...lepiej chyba być nie mogłosmile)
    • poleczka2 Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 10:21
      Oj chwalę się, chwalę. Mój mąż ma zdecydowanie więcej cierpliwości do naszego
      synka i też kąpie go najlepiej i karmi. Nie wiem co bym bez niego zrobiła.
      Dobrze, że więcej jest takich jak mój smile
    • mamamarka Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 12:26
      Czesc Mamusiu i inne mamusie! smile
      Rafał jest fajnym tatuśkiem. przez dwa miesiące po porodie miał pracę w domu
      więc cały dzień mi pomagał. przewijał, uspokajał, bawił się. Teraz dostał pracę
      8 godzinną poza domem i po powrocie do domu zajmuje sięMarkiem, żebym ja mogła
      trochę odsapnąć. No i robi przy nim wtedy wszystko co trzeba, czasem aż jestem
      zazdrosna bo Marek się śmieje jak szalony jak Rafał z nim gada smileNo i
      codziennie wieczorem Rafał kąpie maluszka. Ja kąpać jużi tak nie dałabym rady
      bo Marek do małych nie należy a 7 kilo na ręku ciężko utrzymać... szczególnie,
      że Maarek pluska się jak szalony.
      Synek jezt bardzo absorbujący szczególnie ostatnimi dniami i po tygodniu jestem
      zmęczona. W łikendy Rafałzajmuje się małym od jego obudzenia (7,8) i ja się
      wysypiam czasem nawet do 14 smileRafałtylko raz był na spacerze, to należy do mnie.
      No to chyba tyle smile
      Agnieszka
    • anet22 Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 15:39
      Ja też mam wspaniałego męża!
      Romek po prostu szaleje za naszym syneczkiem. Przewija go i nosi na ręku, kąpie
      (ja jeszcze nie kąpałam, a Pawełak ma już 4 miesiące) i do tego pomaga mi we
      wszystkim, o co tylko poproszę. W soboty, gdy nie pracuje, to on zajmuje się
      Pawełkiem cały ranek, tak abym ja mogła się wyspać - przynosi mi go tylko od
      czasu do czasu na karmienie.
      Jest wspaniałym Tatą i równie wspaniałym mężem!
      Pozdrawiam
      Anet
      • lidqa Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 15:51
        u mnie jest tak, ze karmi butelka. wiec od urodzenia kuby kiedy moj maz wraca
        do domu zajmuje sie dzieckiem a ja mam luz i moge cos ugotowac (lubiesmile).
        generalnie nie rozumiem jesli ktos mi mowi ze roczne dziecko musi po raz
        pierwsyz zostawic z tatusiem na 2 godziny i sie boi. przeciez facet ma takie
        same rece jak ja prawda? a poza tym uwazam ze w taki sposob tworzy sie wiez
    • ese1 Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 23.02.04, 21:31
      Moj maz wlasciwie oprocz karmienia piersia wszystko robi przy malej, a kapie
      juz od samego poczatku i nigdy nie mial obaw zeby wziasc ja na rece. Jest
      cudownym ojcem i jezeli nasza coreczka nie bedzie miala rodzenstwa, bedzie
      chyba najbardziej rozpieszczonym dzieckiem na swiecie.
      Ewa
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9521152&a=10521690
      • texus Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 24.02.04, 00:14
        Ja też sie pochwalę. Mimo, że mój jeszcze niemąż rzadko bywa w domu ( mniej
        więcej raz na tydzień z powodu racy w innym mieście) to potrafi wszystko
        zrobić przy małej. Kiedy przyjeżdża ja nie muszę już wstawać w nocy, kąpiemy
        razem, przewijamy razem, sprzątamy razem, tak abyśmy mogli wykorzystać ten
        krótki czas jego pobytu w domu na bycie ze sobą. Za małą przepada i jest bardzo
        troskliwym ojcem. Żałuję tylko, że nie mamy możliwości być więcej ze sobą bo
        sporo tracimy.
    • mammusia Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 24.02.04, 17:26
      Gratuluję wspaniałych mężów.

      Pozdrawiam,
      Marzena.
      • ewa216 Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 24.02.04, 22:13
        Witam
        Ja nie będę się rozpisywać.
        Powiem tylko,że wszystko robimy na spółkę.
        Raz ja kąpię Damiana raz Przemek.
        Do pracy chodzimy na zmianę więc od urodzenia synka każdy jest z nim w domu co
        drugi dzień(mniej więcej bo czasem któreś z nas woli iść do pracy albo zostać w
        domu kilka dni pod rząd)
        Pozdrawiam.
        Ewa(miało być krócejwink)
        • mamamajki Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 02.03.04, 01:00
          mój mąż pomaga:
          -daje pieniądze
          -a jak już jest w domu i przestaje żyć pracą szaleje z córeczką (zabawy typu a
          kuku , i inne gilgotki,które Maja uwielbia tak bardzo,że po wielkim śmiechu
          dostaje czkawki)
          to tyle hi hi
          Asia mama Mai
    • dylan2002 Re: Jak mężowie pomagają Wam przy maleństwach??? 02.03.04, 09:11
      Robimy przy córce to samo, tylko ja oczywiście więcej, bo siedzę w domku, a on
      długo pracuje. Mąż uwielbia robić coś przy Emmie - nawet zmieniać pieluchy!
      Oczywiście kąpiele są celebrowane. Na razie robiliśmy to wspólnie, wiadomo,
      początki, ale chyba przekażę tę czynność mężowi. Jestem mu bardzo wdzięczna, bo
      w przyszłym tyg ma wolne i zostaje z córką na cały dzień, a ja idę w miasto. wink
      Jest fajnym tatą, chociaż trudno coś powiedzieć po 9 dniach "ojcowania".
      pozdr.
Pełna wersja