Dzisiaj na poczcie...

30.03.10, 18:08
Stoję sobie z dzidzulkiem w chuście, kolejka ogromna.
Jakoś tak drugi albo trzec do okienka stoi pan o twarzy zabójcy i
gapi się na mnie.
Myślę sobie '' no nieźle, ciekawe o co chodzi'' a pan o twarzy
zabójcy do ludzi przed nimi ''może państwo przepuszczą panią z
dzieciątkiem?''
Państwo przed nim ''ależ oczywiście'' ( nie widzieli mnie bo siłą
rzeczy ja stałam za nami a dzidziulek był cicho ).

No to ja podziękowałam i skorzystałam.
Pan o twarzy zabójcy jeszcze mnie zagadał, ze on: ''to słyszał o
tych chustach, że to się tak fajnie wiąże i nosi dzidzie i jakie to
pomysłowe i jaka ładna dzidzia, a chłopczyk chyba bo taka spokojna''
itp itd wink))

Miło prawda?


A w ogóle skoro juz jestem w temacie to powiem że nie spodziewałam
się takiej dawki życzliwości w Polsce dla mam z dziecmi. A byłam
nastawiona że ''chamstwo mnie tu spotka i tyle'' i byłam wymagająca,
obserwująca.
W UK nigdy nikt mnie nigdzie nie przepuścił.

W Polsce odkąd jestem, ciągle ktoś zagaduje, przepuszcza, panie w
sklepach z ciuchami chętnie dzidzię zagadają jak mama mierzy,
doradzą co dobrać na karmiący biust, państwo młodzi i starzy pytają
czy pomóc znieść wózek po schodach, czy pomóc przenieść przez zaspę
śniegu, pan kierowca autobusu już nie raz czekał na mnie z dzidzią.
Inne mamy albo babcie z dzidziami zagadują. Kierowcy w autach stają
kiedy chcę przejśc przez ulicę.
W urzędach panie i panowie mili, pomocni.

Jestem mile i pozytywnie zaskoczona Polską, akurat pod tym kątem, bo
temat kup i dziurawych chodników to już inna bajka, na inny dzień ;-
).
    • lila1974 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:17
      Zawsze tak uważałam i dawałam temu na forum wyraz smile

      Szczytem było jak pewien motorniczy na pętli Niebuszewo nie dość, że widząc mnie
      z wózkiem z daleka pytająco kiwnął głową i poczekał aż podejdę, to jeszcze
      wysiadł i pomógł mi wtaszczyć wózek smile
    • dziub_dziubasek Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:23
      Lipcowa, mam to samo, chcociaz całe życie tu mieszkam. I tez jestem mile
      zaskoczona na każdym niemal kroku i czuję się jakbym mieszkała na innej planecie
      niż większość forumowiczek. w ciązy zawsze mialam siedzące (zwykle kilka miejsc
      do wyboru, bo kilka osób mi ustępowało miejsca), teraz codziennie jeżdżę z
      wózkiem tramwajami (odbieram młodą ze żłobka) i zawsze bez proszenia się mam
      pomoc przy wsiadaniu i wysiadaniu, nawet do niskopodłogowych pojazdów smile ).
      Miło po prostu.
      Chamy tez sie zdarzają, ale to są naprawdę rzadkie przypadki.
      • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:25
        dziub_dziubasek napisała:

        > Lipcowa, mam to samo, chcociaz całe życie tu mieszkam. I tez
        jestem mile
        > zaskoczona na każdym niemal kroku i czuję się jakbym mieszkała na
        innej planeci
        > e
        > niż większość forumowiczek.



        No właśnie się zastanawiam bo same złe rzeczy słyszałam i aż się
        bałam wyjśc na dwór z młodą jak przyjechałam.A tu taka niespodzianka.
        Miło. Bardzo miło.
        • lila1974 zbaczam z tematu 30.03.10, 18:37
          Nie wybierasz się do Szczecina przypadkiem?
          • 18_lipcowa1 Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 19:03
            lila1974 napisała:

            > Nie wybierasz się do Szczecina przypadkiem?



            Nie kochana ja w drugą stronę. Do Gdańska.
            • lila1974 Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 19:06
              Chyba nawet wiem do kogo - Pozdrów ją ode mnie.
              A swoją drogą, gdzieś zniknęła ...sad
              • 18_lipcowa1 Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 19:10
                lila1974 napisała:

                > Chyba nawet wiem do kogo - Pozdrów ją ode mnie.
                > A swoją drogą, gdzieś zniknęła ...sad

                A gg masz?
                • lila1974 Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 19:16
                  Mam, ale prawie nie używam smile
                  • 18_lipcowa1 Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 19:21
                    lila1974 napisała:

                    > Mam, ale prawie nie używam smile


                    poczte sprawdz
                    • lila1974 Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 19:25
                      Lecę, może mi ktoś ustąpi smile

                      gg 4325031
                      • gazeta_mi_placi Re: zbaczam z tematu 30.03.10, 20:34
                        Też mam GG big_grin
    • a_gurk Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:23
      Zazdroszczę. Może w PL sie zmieniło ostatnio? Jak byłam w Polsce
      wózek z małą musiałam sama wtaskiwać w górę tramwaju po schodkach i
      sama to robić w drugim kierunku. Niemal zawsze prosiłam o pomoc, ale
      równie często ludzie sie wymigiwali np. "wie pani, mam chory
      kręgosłup". Chociaż zdarzało się, to prawda, że ktoś z własnej
      inicjatywy mi pomagał. O przejsciach dla pieszych nie chce mi się
      nawet wspominać, cud, że żyjemy. Za to w UK autobusy są
      niskopodłogowe, a ja często przepuszczana w kolejce do kierowcy
      (sprzedaje bilety).
      Wszystko zależy, na kogo się trafia.
      • lubie.garfielda Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:51
        a ja miałam niestety nieprzyjemną sytuację:

        przejście do wyjścia było wąskie, drzwi otwierane do środka. Ja
        puszczam wózek 1,5m od progu, otwieram drzwi i widzę że kobiecie się
        tak straaasznie spieszy że się przeciska koło wózka i leci aż się za
        nią kurzy! A babsko było w wysokiej ciąży i widać było że miała duże
        kłopoty aby się zmieścić.
        I powiem wam, że kobieta w ciąży była ostatnią osobą jaka by mi
        przyszła do głowy, że będzie utrudniać życie kobiecie z wózkiem
        • angazetka Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 19:14
          > I powiem wam, że kobieta w ciąży była ostatnią osobą jaka by mi
          > przyszła do głowy, że będzie utrudniać życie kobiecie z wózkiem

          Może się naprawdę spieszyła? A jeśli była po prostu źle wychowana,
          to tak samo utrudniłaby życie kobiecie w ciązy, staruszkowi o lasce
          i młodzieńcowi z nogą w gipsie - kto akurat stanąłby jej na drodze.
          • lila1974 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 19:25
            Gdzie się spieszyła? To autobus był, więc pasażerowie muszą wysiąść by inni
            mogli wsiąść. Taki pchanie się nie tylko sprawy nie przyspieszy, a wręcz opóźni.


            To pchanie się do środka, gdy jeszcze pasażerowie nie wysiedli strasznie mnie
            irytuje. Bywa, że zwracam uwagę, iż "najpierw się wysiada, a potem wsiada".
            Kompletny brak wyobraźni i elementarnej kultury.
            • angazetka Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 19:36
              Była mowa o otwieraniu sobie samej drzwi, więc zrozumialam, że nie
              chodzi o autubus.
              No i oczywiście, że wchodzenie, zanim inni wyjdą, jest chamskie -
              ale jest chamskie po prostu, bez wnikania, czy wysiadająca miała
              wózek, a wsiadająca była w ciązy (albo odwrotnie).
              • lila1974 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 19:39
                Wiesz, spodziewamy się, że człowiek, który jest w podobnej do nas sytuacji
                będzie bardziej wyrozumiały, stąd zapewne zdziwienie dziewczyny.
                • angazetka Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 19:46
                  Podejrzewam, że osoba wciskająca się na chama gdziekolwiek, w nosie
                  ma absolutnie wszystkich innych ludzi.
        • siasiunia1 Re: Dzisiaj na poczcie... 01.04.10, 21:41
          może jej sie sikać chciało,albo wymiotować, albo miała krwiawienia, albo skurcze albo kij wie co jeszcze.
          Ja czasami burknę sobie pod nosem na ludzi co nie mogą potrzymać mi drzwi przez 2 sekundy żebym doszła do nich i przetrzymała żeby kluczy nie wyjmować.
          Ale tłumaczę sobie że niektórzy po prostu nie pomyślą. niej jest to jakaś złośliwość etc.
          A tak to często mi drzwi trzymają (pani z 2 wielkimi siatkami co przekłada je na jedną rękę żeby mi drzwi przytrzymać - sama zaproponowałam żeby weszła pierwsza bo biedulka by sobie ręce poharatała o te uszy)
          Kierowcy co stają blisko i opuszczają autobus żeby mi było wygodniej (wiem wiem to ich obowiązek ale ile razy mi zamykali drzwi na wózku bo się taki zagapił)
          Ludzie to ustępowali mi miejsca w autobusie jak byłam w ciąży oraz teraz jak jadę z małą (mimo że młoda w wózku jedzie a ja nie potrzebowałam siadać)
          Pani przepuszczająca mnie na wąskiej dróżce odśnieżonej z wózkiem
          Pani co widzi że mam 2 rzeczy w markecie a ona ma koszyk więc przepuszcza mnie w kolejce (uwaga uwaga - nie byłam w ciąży, nie byłam z dzieckiem - po prostu przepuściła prostego zwykłego człowieka bez przywilejów smile)) )
          I ja tym samym sie odpłacam społeczeństwu - przytrzymuję drzwi, przepuszczam do kasy osoby z 2 artykułami jak mam cały wózek, staram sie pomagać każdemu jak sie da i przede wszystkim zawsze mówię "dziękuje", "proszę" i się uśmiecham
          I za którymś tam razem nawet mruki zaczynają mi odpowiadać uśmiechem.
          A jak mam problem to proszę o pomoc.
          Proste
          • lubie.garfielda Re: Dzisiaj na poczcie... 01.04.10, 23:13
            No tak, kobieta w ciąży mogła mieć powód... lub optykę przez swój
            brzusio

            A ja mając pełen koszyk i latającą dookoła mnie łobuzicę potrafię
            przepuścić do kasy kobietę z chlebem i masłem. Też za uśmiech.
    • el_jot Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:37
      Do 6 miesiąca życia dziecka mieszkaliśmy w WArszawie - i tutaj
      rzeczywiście, ludzie pomagają, nawet bez proszenia, ustępują miejsca
      w kolejkach, spotkałam się z ogromną życzliwością.Natomiast byłam
      niemile zaskoczona jak jest traktowana kobieta z małym dzieckiem na
      wsi. Tutaj panuje przekonanie: radź se babo sama. I tak: jak
      chciałam wejść z wóżkiem po schodach na pocztę, gdzie są drzwi chyba
      ze stali, ludzie wychodzili i ani im w głowie przytrzymać choćy
      drzwi. W autobusie PKS - wózek przeszkadza itp itd. Są chyba dwa
      różne światy.
    • kali_pso Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 18:54

      Lipcowa, widocznie wyraz twarzy Ci się zmienił, nietylko nastawienie
      do życiawink
      • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 19:04
        kali_pso napisała:

        >
        > Lipcowa, widocznie wyraz twarzy Ci się zmienił, nietylko
        nastawienie
        > do życiawink


        phi no wiesz...wink
        • kai_30 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 20:29
          Lipcowa, Ty chyba w moim mieście mieszkasz, coś mi się tak w pamięci kołacze,
          czy zmieniłaś polskie miejsce zamieszkania? smile

          Ja nie narzekam. Czasami. A czasem i owszem. smile Jest, jak wszędzie - zależy na
          kogo się trafi.
          • funky_mamma Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 20:41
            Tak to prawda, ludzie są życzliwi w stosunku do mam z maluchami. Ja mam takie
            porównanie, że jak jadę przez miasto po mojego 3-latka do przedszkola to nikt mi
            miejsca nie ustąpi (no dobra, zdarza się bardzo rzadko, częściej natomiast
            ludzie stojący obok mnie na stacji metra, patrzą się na mój brzuch, wsiadają
            tymi samymi drzwiami i zajmują jedyne wolne miejsce udając, że przecież mnie nie
            widzieli). A jak już wracam z przedszkola z młodym to praktycznie zawsze ktoś mi
            ustąpi miejsce szczerząc się do mojego syna smile
          • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 21:23
            kai_30 napisała:

            > Lipcowa, Ty chyba w moim mieście mieszkasz, coś mi się tak w
            pamięci kołacze,
            > czy zmieniłaś polskie miejsce zamieszkania? smile



            Teraz jestem w Koszalinie. Za jakiś czas bede w Gdansku.
            • alza73 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 09:35
              Lipcowa ja pochodzę z Koszalina, chociaż tam obecnie nie mieszkam.
              Masz rodzinę w Koszalinku?
              • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 10:53
                alza73 napisała:

                > Lipcowa ja pochodzę z Koszalina, chociaż tam obecnie nie mieszkam.
                > Masz rodzinę w Koszalinku?


                całą
        • msobierska Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 21:39



          18_lipcowa1 napisała:

          > kali_pso napisała:
          >
          > >
          > > Lipcowa, widocznie wyraz twarzy Ci się zmienił, nietylko
          > nastawienie
          > > do życiawink
          >
          >
          > phi no wiesz...wink


          a własnie tak, ja też sie zgadzam, z przyjemnoscia czytam Twoje wypowiedzi na
          forach, proste , zwięzłe, pewnie siebie, to mi sie podoba..ja nie wiem jak Ty to
          Lipcowa zrobiłaś , ze jesteś tu taka popularna;-D, pozdrawiam Cię
          • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 21:52

            > a własnie tak, ja też sie zgadzam, z przyjemnoscia czytam Twoje
            wypowiedzi na
            > forach, proste , zwięzłe, pewnie siebie, to mi sie podoba..ja nie
            wiem jak Ty t
            > o
            > Lipcowa zrobiłaś , ze jesteś tu taka popularna;-D, pozdrawiam Cię
            >
            >


            Miło mi wink
    • gazeta_mi_placi Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 20:32
      Bo w UK matka z dzieckiem (nie licząc darmowych mieszkań i zasiłków) nie jest świętą krową tylko takim samym obywatelem jak każdy inny.Poniała?
      • liberkka Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 23:33
        A gdzie daja te darmowe mieszkania?
    • marieclaire12 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 20:40
      Ja mam zupelnie inne spostrzezenia. Jestem w Polsce od 2 dni i
      powiem,ze jest beznadziejnie pod wzgledem tego jak sie zyje mamie z
      dzieckiem, a mianowicie:
      - zero miejsc zeby przewinac dziecko( miasto ok 250 tys mieszkancow)
      - owszem do CH wozkiem sie wjedzie,ale osiedlowie sklepiki kuleja.
      mama wozek waski, z uk i nie wyobrazam sobie jak ciezko jest gdzies
      sie dostac tymi wozkami z pompowanymi kolakmi
      - jak juz jest podkazd, to za szeroki/waski albo tak stromy ze
      nadaje sie na zart do telexpresu
      - wozkow na ulicy jak "mrowkow" wiec nikt tu za uporzejmy nie jest,
      kolejna baba z wozkiem i tyle
      - owszem sa autobusy niskopodlogowe,ale tez "ikarusy" tam zwozkiem
      to jakas pomylka
      - nowe osiedla blokow a bez wind, nie wiem jak przytachac wozek
      nawet na 1 pietro

      no to kilka przykladow nt wizyty w kraju.
    • deodyma Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 21:05
      jesli o mnie chodzi, nie narzekam, bo dla mnie ludzie zawsze sa mili.
      ale to moze dlatego, ze ja sama jestem mila wobec innych i smieje
      sie od ucha do ucha, wiec chyba to dziala tak na ludzi pozytywniebig_grin
      czesto bywa, ze ludzie przepuszczaja mnie w kolejce, bo jestem z
      dzieckiem, ale ze dziecko nie sprawia na razie klopotu, nie krzyczy,
      nie wrzeszczy, wtedy uprzejmie dziekujesmile
      mam czas, mnie sie nie spieszy.
    • somebody1234 Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 21:43
      Z wątku a Panem O Twarzy Mordercy wynika żeby nie oceniać ludzi po pozorach i
      wyglądzie...to tyle...dziękujęsmile
    • nieztejplanety Re: Dzisiaj na poczcie... 30.03.10, 21:53
      ja miałam też przypadek, że pozory mylą.

      * stałam na przestanku z wózkiem. razem ze mną stało dwóch facetów ok. 30-35 lat i jakiś pijaczek. podjechał autobus... panowie biegli do drzwi a ten pijaczyna podszedł do mnie pomóc mi wnieść wózek.

      * poszłam na zdjęcie RTG ze słaniającą się córką (3 l). miała wtedy zapalenie płuc, temp 39st. kolejka 5 osób. nikt nie zaproponował aby nas przepuścić, tylko moja mama nie wytrzymała i spytała się czy możemy wejść bez kolejki. zaraz zaczęło się gadanie, że wszyscy są chorzy etc, ale jakaś babka nas przepuściła i kazała wchodzić na zdjęcie. w tym samym czasie do gabinetu wchodził facet ok 35 l, to do drzwi biegł, abym tylko przed nim nie weszła z dzieckiem
      • tomelanka Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 00:37
        pozory myla-jechalam dzis pksem i na dworcu czekala kobieta z matka starsza
        pania-starsza pani elegancka-makijaz, plaszcz, wlosy itd. nie wygladala na
        schorowana-wrecz przeciwnie, ale slyszalam, jak mowi, ze jest dopero co po
        operacji kolana i ja strasznie boli. no nic. corka wsadzila ja i toboly-troche
        tego miala-do pksu. W bydgoszczy okazalo sie, ze musimy zmienic autobus-toboly z
        luku bagazowego panowie przeniesli, ale babka miala podrecznego-plaszcz, 2
        torby, torebke i taki stelaz do wozenia wozka, wiec jej zaproponowalam, ze
        pomoge, na co bardzo sie ucieszyla, ale to nie koniec historii wink jak wsiadala
        do 2 autobusu podbiegl ze srodka do niej kark-rasowy dres-jakbym go zobaczyla w
        nocy, i w dzien tez, to bym spieprzala ile sil w nogach-poodbieral od niej
        wszystko, poukladal na poleczkach, doprowadzil starsza pania na miejsce, jeszcze
        zapytal czy zyczy sobie tam siedziec big_grin w szoku bylam big_grin a potem do tej pani na
        zmiane dzwonily corki-jedna ta, co ja wsadzila do pksu i druga ktora ja miala
        odebrac, i ona caly czas im opowiadala, ze podroz ok, no, ze trzeba bylo autobus
        zmieniac, i uspokajala, ze dala sobie rade, bo tacy wspaniali mlodzi ludzie jej
        pomogli, dobrowolnie hehe big_grin no jasne, ja z torebka mialam patrzec jak babina
        sie czolga z tobołami do 2 pksu
        ale sie rozpisalam
        a lipcowa, to ktos chyba podmienil, dzizys chrajst! DZIDZIULEK?? czy jak to tam bylo
        te, lipcowa, to na zarty bylo, nie? smile
    • karra-mia Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 09:11
      Lipcowa bo wiesz, jak to jest... Jak stoi mama z dzieciątkiem spokojnie, jak się uśmiecha, jak jej dobrze z oczu patrzy, to i ludziom się to udziela i od razu są milsi, przyjemniejsi i bardziej pomocni. A jak stoi mama z dzieckiem z postawą roszczeniową, bo jej się należy, bo ona małe dziecko ma, bo ona z wózkiem, bo ona i bo ona, to wtedy ludzie na przekór pokażą jej, gdzie jej miejsce.

      Ja też się zawsze spotykam z życzliwością. Ale ja wyznaję zasadę : żyj i daj żyć innymsmile
    • elza78 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 09:16
      lipcowa ty chyba zachorowalas, takiego stezenia "dzidz" nie widzialam dawno w
      zadnym poscie smile
      ps: jestes juz w 3ct?
      • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 10:53
        elza78 napisała:

        > lipcowa ty chyba zachorowalas, takiego stezenia "dzidz" nie
        widzialam dawno w
        > zadnym poscie smile
        > ps: jestes juz w 3ct?
        >


        jeszcze nie wink
        • elza78 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 11:02
          to tam remontujcie i powodzenia z przeprowadzka smile
          • 18_lipcowa1 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 16:16
            elza78 napisała:

            > to tam remontujcie i powodzenia z przeprowadzka smile
            >

            a dzieki dzieki wink
    • pu-fa Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 13:44
      Czyli Lipcowa nie zalujesz ze wrócilas do Pl??pzdr
    • ula_max Hej Lipcowa! 31.03.10, 14:58
      Dłuuuuuuuuuuugo mnie na forum nie było, wracam, szok.... Ty, dzidzia
      i dobre słowo, ale się porobiło!!!
      Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Dzidziusia. Miło czytać to co
      piszesz i że wszystko u Ciebie OKI! Pozdro.
    • mrs.solis Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 16:47
      O boze, ty karmisz piersia?????!!!!!!!!!
    • sueellen Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 17:14
      Nie wiem co bierzesz, ale sie podziel!
    • iwi.k1 Re: Dzisiaj na poczcie... 31.03.10, 22:22
      dzidziulek, dzidzia, dzidziami, ło matko !!!!! Aż mdło mi się
      zrobiło. jednak kobity się zmieniają dzięki dzieciom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja