chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu...

31.03.10, 17:06
że moje dziecko, które ma lamblie, może chodzić do przedszkola

sęk w tym, że lekarz, u którego byłam mieszka kilkadziesiąt
kilometrów ode mnie, i aby się do niego zarejestrować, trzeba czekać
i dzwonić z miesiąc
w przychodni, jak usłyszą że byłam u tego lekarza prywatnie, to mnie
wyśmieją i każą jechać do niego (wiem z autopsji)

zakładam, że dziecko lamblie złapało w przedszkolu, bo problemy
zaczęły się właśnie, gdy do przedszkola poszedł

i teraz dyrektorka argumentuje mi, że jakby się rodzice dowiedzieli,
to by była afera

to chyba ja adekwatnie do tego powinnam prosić o zaświadczenia od
rodziców z grupy mojego syna, że ich dzieci lamblii nie mają, bo
teraz truję go chemią i nie mam gwarancji, że on za 2 miesiące czy
miesiąc znowu tego cholerstwa nie przywlecze

czyż nie?

co o tym sądzicie??

    • myga Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 17:37
      Nie zrozumialam, czy juz wyleczylas dziecko z tych pasożytów?
      Moja córka jak chodzila do przedszkola tez kilka razy musiala byc
      leczona, bo w przedszkolu byla zarazana. Leczenie bylo proste, kilka
      tabletek, cala rodzina musiala sie leczyc, na wszelki wypadek (tak
      jak z owsikami). Po leczeniu badanie kontrolne kalu dziecka. Ale w
      tym przedszkolu to byl problem, wciaz wszystkie dzieci sie zarazaly.
      Jak juz poszla do szkoly, to spokoj. Jak juz wyleczyszcorke, spytaj,
      czy inne dzieci tez przyniosly takie zaswiadczenie.
    • el_jot Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 17:49
      Ciekawi mnie jedno: skąd przedszkole wie, że Twoje zdeicko ma
      lamblie? Czy jest obowiązkiem rodziców powiadamianie na co dziecko
      jest chore? W przedszkolu mojej córki nigdy nikt nie chciał ode
      mnie informacji na co dziecko choruje. Raz poinformowałam kiedy była
      chora na grypę, z własnej, nieprzymuszonej woli. Oczywiście z
      grypądo przedszkola nie chodziła.
      • ib_k Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 17:51
        el_jot napisała:
        Czy jest obowiązkiem rodziców powiadamianie na co dziecko
        > jest chore?

        tak, w przypadku chorób zakaźnych (a do takich należą wszelkie pasożyty), i tak
        przedszkole może żądać zaświadczenia że dziecko jest zdrowe
      • gabi683 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 03.04.10, 14:44
        el_jot napisała:

        > Ciekawi mnie jedno: skąd przedszkole wie, że Twoje zdeicko ma
        > lamblie?


        zdeicko-jak to ładnie że poprawiasz innych a sama takie byki wlepiasz .A
        wracając do tematu ,chyba powinno się informować co jest dziecku jak ma na
        okrągło zielone gile.


        Czy jest obowiązkiem rodziców powiadamianie na co dziecko
        > jest chore?

        Jest na druku o przyjęciu dziecka do przedszkola jest widoczna rubryka w która
        się w pisuje na co dziecko choruje przewlekle lub często.



        W przedszkolu mojej córki nigdy nikt nie chciał ode
        > mnie informacji na co dziecko choruje.


        Takie przedszkole i tacy ludzie .Że lepiej roznosić i nic nie mówić.




        Raz poinformowałam kiedy była
        > chora na grypę, z własnej, nieprzymuszonej woli.


        To po co informowałaś skoro dziecko nie chodziło i wiesz dziwna ta choroba
        grypądo możesz nam opisać objawy;

        Oczywiście z
        > grypądo przedszkola nie chodziła.
    • iwoniaw A po co chcesz się opowiadać w przychodni 31.03.10, 17:57
      w jakim trybie i u którego lekarza byłaś? Zarejestrowałabym dziecko
      do lekarza pediatry w przychodni na NFZ i lekarzowi w
      gabinecie
      powiedziałabym, po co przychodzę. Albo Ci da
      skierowanie na badania i po ich dobrym wyniku wypisze zaświadczenie,
      albo mu pokażesz - jeśli masz - świeże wyniki dziecka i wypisze
      zaświadczenie od ręki. Gdzie tu problem?
    • dziub_dziubasek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 17:57
      A ja ym się pod byle pretekstem zarejestrowała do zwykłej przychodni i poprosiła
      o takie zaświadczenie, nie mówiąc nic o lambliach i drugim lekarzu. Skoro jest
      tak, jak piszesz to bym powiedziała, że mały pokasływał kilka dni temu,
      przetrzymałaś w domu a teraz potrzebne Ci zaświadczenie do przedszkola.
      U mnie nigdy lekarze nie pisali na zaświadczeniu na co dziecko chorowało, tylko,
      ze może juz uczęszczać do żłobka/przedszkola.
    • myga Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 18:18
      Wlasnie, skad przedszkole wiedzialo o lambliach? U mojej corki
      wykryto dlatego, ze mialam bardzo dobra lekarke, ktora sie dzieckiem
      opiekowala. Wiec z chwila pojscia do przedszkola dziecko zaczelo
      czesto zapadac na rozne infekcje, przeziebienia itd, zaczely sie
      problemy z alergia. I pediatra skierowala na badania na pasozyty.
      Bardzo czesto alergie sa skutkiem zakazenia lambliami. W przedszkolu
      nic nie mowilam, kuracja chyba kilkudniowa, nie pamietam dokladnie,
      corka juz nastolatka.
      • i_love_my_babies myga 31.03.10, 22:39
        a pamiętasz może, czy na jednej kuracji się skończyło?
        przestała chorować?
        ciekawa jestem, bo jestem już strasznie umęczona chorobami równiutko
        co 2 tygodnie, szczególnie że potem brat wszystko łapie
        • myga Re: myga 31.03.10, 22:55
          Pamietam doskonale. Konczylo sie na jednej kuracji, przez pare miesiecy
          byl spokoj, ale jak znowu zaczynala chorowac, to juz pierwsze co robila
          pediatra, to badanie kalu, bo znowu sie zarazala. I tak bylo ze trzy
          razy. Zreszta, w przychodni to przedszkole bylo znane z zakazenia
          lamblioza. Szkoda tylko, ze o tym nie wiedzialam, kiedy zapisywalam corke
          do przedszkola. Dwojka innych chodzila do innych przedszkoli i takiego
          problemu nie bylo. Nie wiem, czy to byla sprawa personelu, czy tez
          budynku (bardzo stary, przedwojenny poniemiecki palacyk), w kazdym razie
          tyle, ile istnieje to przedszkole, tyle istnieje problem lamblii w tym
          przedwzkolu. I zaden sanepid nie ingeruje, a personel zwala wine za
          zachorowania na dzieci. A dzieci sa tam tylko ofiarami. I kiedy pediatra
          spytala, do ktorego przedszkola chodzi dziecko, to odrazu ja skierowala
          na badania kalu na lamblie.
    • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 20:49
      przedszkole wie o lambliach, bo poczułam się w obowiązku, aby ich o
      tym poinformować, poza tym poprosiłam o wypranie pościeli

      mój synek właśnie bierze lek, jak wróci do przedszkola po przerwie
      świątecznej, to już będzie po leczeniu

      u nas też zaczęły się ciągłe przeziębienia, alergia, ciągnie się to
      już półtora roku, aż w końcu zrobiłam badania prywatnie, na własny
      koszt i z własnej inicjatywy i okazało się ,że ma lamblie

      nie wiem po co im to zaświadczenie, przecież on je już ma co
      najmniej od pół roku albo i więcej (właśnie przechodziliśmy apogeum
      choróbsk wszelakich)
      skoro ja przyniosę zaświadczenie że jest zdrowy, to chyba powinnam
      zażądać zaświadczenia, że inne dzieci też są zdrowe - bo pewnie
      znowu się zarazi

      musiałabym pójść naściemniać, że dopiero mam wyniki, żeby przepisała
      lek i zaświadczenie, że może chodzić
      gorzej, jak wystawi że nie może, a on już będzie po leczeniu, a ja
      nie mam go zostawić z kim w domu, sama też na zwolnienie pójść nie
      mogę (dopiero wróciłam do pracy po półtorarocznej nieobecności)

      uważam, że szkoda zachodu, mego czasu i gimnastykowania się
      • anyx27 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 20:52
        Dziwne, ze mówiłas o lambliach, które to ma prawdopodobnie więcej niż połowa
        dzieciaków w wieku przedszkolnym.

        Obowiązkiem przedszkola jest dbanie o higienę, w tym odpowiednie pranie
        pościeli, niezaleznie od tego, czy ktoś zgłasza pasożyty czy nie.
        • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 20:57
          no właśnie, mogłam nic nie mówić
          • phantomka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:04
            Nie bardzo rozumiem, dlaczego musisz lekarzowi klamac? Idziesz,
            informujesz, ze dziecko u specjalisty zostalo zdiagnozowane i
            poddane terapii. Mozesz jedynie poprosic o skierowanie na badanie
            kontrolne i przy okazji o zaswiadczenie.
            Dobrze, ze poinformowalas przedszkola, aczkolwiek nie rozumiem szumu
            wokol. Masz racje, ze powinnas wystapic do wszystkich rodzicow o
            zaswiadczenie i tak bym najpewniej zasugerowala dyrekcji.
            • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:15
              phantomka napisała:

              > Nie bardzo rozumiem, dlaczego musisz lekarzowi klamac? Idziesz,
              > informujesz, ze dziecko u specjalisty zostalo zdiagnozowane i
              > poddane terapii. Mozesz jedynie poprosic o skierowanie na badanie
              > kontrolne i przy okazji o zaswiadczenie.

              No właśnie do tego lekarza jeżdzi pól mojej wsi i jeszcze 50
              okolicznych, jakakolwiek wzmianka na jego temat działa na pediatrów
              w przychodni jak czerwona płachta na byka - wolałabym uniknąć
              nieprzyjemności, chyba że powiem, iż byłam u gastrocośtam - choć w
              okolicy takiego niet

              > Dobrze, ze poinformowalas przedszkola, aczkolwiek nie rozumiem
              szumu
              > wokol. Masz racje, ze powinnas wystapic do wszystkich rodzicow o
              > zaswiadczenie i tak bym najpewniej zasugerowala dyrekcji.

              tak właśnie myślę, że pójdę jutro do dyrekcji (dziś rozmawiałam z
              vice) - zobaczę co powie
              przecież to nierealne, aby teraz wszyscy rodzice poszli przebadać
              wszystkie dzieci i to po kilka(naście) razy
          • funky_mamma Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 11:02
            ja bym też powiedziała, z tym, że u nas w przedszkolu zwyczaj jest inny -
            Dyrektorka wywiesza kartkę z informacją, że "rodzice jednego z dzieci wykryli
            np. owsiki, w związku z tym rodzice pozostałych dzieci proszeni są o przebadanie
            dzieci we własnym zakresie". I uważam, że to jest w porządku, bo nigdy nie
            wiadomo kto od kogo się zaraził.
    • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:21
      Skoro sie tak oburzasz to prawdopodobnie twoje dziecko nie pozbyło sie pasożytów
      i dokładnie wiesz , ze takiego zaświadczenia nie dostaniesz
      • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:24
        jakbyś umiała czytać, to byś przeczytała, że syn jest W TRAKCIE
        leczenia

        • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:30
          W trakcie , a nie po leczeniu zakończonym powodzeniem.
          Zdarza się, że pierwsze dawka leku nie kończy sie całkowitym wyeliminowaniem
          pasożytów. Proponuję więc zamiast narażać inne dzieci i swoje własne poczekać do
          końca kuracji, wykonać odpowiednie badania i po prawidłowych wynikach udać się
          do przychodni po odpowiednie zaświadczenie.
          Ciekawe czy gdyby w grupie jakieś dziecko miało wszy, to tez uważałabyś, że
          kuracja jest zakończona po pierwszym myciu głowy odpowiednim szamponem i dziecko
          spokojnie może dalej uczęszczać do przedszkola
          • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:37
            a co mam zrobić z dzieckiem??? iść na 2 tygodnie na zwolnienie???

            a niby skąd on wziął te lamblie? problem pojawił się w przedszkolu

            jaka jest zasadność takiego zaświadczenia z mojej strony, skoro nie
            mam pewności, że inne dzieci są zdrowe?

            w naszym przedszkolu nie ma zakazu przyprowadzania chorych dzieci,
            przychodzą kaszlące, zasmarkane - nikt zaświadczeń nie przynosi
            • dziub_dziubasek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:41
              Można przyprowadzać kaszlące i smarkające dzieci? A Ty masz przynieść
              zaświadczenie? To jakaś paranoja jak dla mnie. Albo pilnujemy wszystkich i od
              wszystkich wymagamy, albo od nikogo.
              Niepotrzebnie mowiłas o tych lambliach. ja bym poszła do zwykłej przychodni i
              nawet o lambliach nie wspominała, tylko powiedziałabym, że dziecko przeziębione
              było ,potrzymałas w domu i teraz chcesz sprawdzić czy już zdrowe i czy moze do
              przedszkola iść. Wypiszą Ci świstek, ze zdrowe, to zaniesiesz i kropka.
              • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:48
                a, bo chciałam być taka w porządku to i mam...

                można przyprowadzać chore dzieci - zastrzeżono jedynie, że nie mogą
                podać leku żadnego (normalne zresztą), każdy rodzic kupuje pakę
                chusteczek raz na pół roku

                pójdę do przychodni, tylko że aktualnie ma lekki katar, to
                zaświadczenia nie dostanę, pójdę we wtorek po świętach, ale najpierw
                spróbuję pogadać z dyrektorką jutro
            • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:45
              To po co w ogóle odrobaczasz.
              Zgodnie z twoją wypowiedzią nie zależnie czy dziecko ma lamblie, salmonelle,
              wszy spokojnie może chodzić do przedszkola i nie ma sensu leczenie bo i tak
              zaraz z powrotem się zarazi

              "> w naszym przedszkolu nie ma zakazu przyprowadzania chorych dzieci,
              > przychodzą kaszlące, zasmarkane - nikt zaświadczeń nie przynosi"

              przeziębienie to nie to samo co pasożyty. Osobiście mam nadzieję że pozostali
              rodzice w grupie mojej córki mają podobne zdanie i nie przyprowadzają
              zarobaczonych czy zawszonych dzieci, bo tak jest łatwiej
              • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 21:54
                dyskusja z tobą jak zwykle nie ma sensu

                po pierwsze: ciekawa jestem jak wyegzekwowałabyś od 24 rodziców, aby
                przebadali swoje dzieci
                po drugie:dla twojej wiadoości, 70% przedszkolaków ma pasożyty,
                dzieci w grupie twojej córki też
                to nie ospa, która daje konkretne objawy - wiesz że dziecko ma ospę,
                zostawiasz w domu

                mnie dojście do tego, ze dziecko ma pasożyty zajęło 1,5 roku - jak
                dla mnie zaświadczenie w chwili obecnej, gdy już jest leczony nic
                nie da, skoro tyle czasu rozsiewał te lamblie po przedszkolu

                poza tym od kogoś je złapał
                • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:02
                  skoro zarówno ty jak i lekarz twojego dziecka nie widzicie potrzeby badań
                  kontrolnych to dlaczego nie chce dać ci zaświadczenia. Nawet jeżeli jest to
                  lekarz prywatny, zasada jest jedna pacjent na kontrole nie czeka miesiącami, ot
                  zwyczajnie w rejestracji lekarz pozostawia skierowanie na badania ( i
                  ewentualnie rachuneczek/) .

                  "po drugie:dla twojej wiadoości, 70% przedszkolaków ma pasożyty,
                  > dzieci w grupie twojej córki też"

                  Ależ zdaję sobie z tego doskonale sprawę, dlatego tym bardziej uważam że
                  świadome przyprowadzanie zarobaczonego dziecka to skrajna nieodpowiedzialność i
                  głupota .
                  Leczenie nie oznacza wyleczenia,
                  • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:15
                    makurokurosek napisała:

                    > skoro zarówno ty jak i lekarz twojego dziecka nie widzicie
                    potrzeby badań
                    > kontrolnych to dlaczego nie chce dać ci zaświadczenia. Nawet
                    jeżeli jest to
                    > lekarz prywatny, zasada jest jedna pacjent na kontrole nie czeka
                    miesiącami, ot
                    > zwyczajnie w rejestracji lekarz pozostawia skierowanie na badania
                    ( i
                    > ewentualnie rachuneczek/) .
                    >

                    najpierw przeczytaj i spróbuj zrozumieć co napisałam, bo nie chce mi
                    się wykładać po 100 razy
                    • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:25
                      Z twojego postu jasno wynika, że nie dostaniesz takiego zaświadczenia od lekarza
                      co jest logiczne gdyż takie zaświadczenie wypisuje się po skończeniu leczenia, a
                      nie w trakcie.
                      Później ludzie cię dziwią, że polskie przedszkola są zarobaczone i zawszone
                      • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:30
                        przedszkole chce zaświadczenie, że dziecko może chodzić, a nie, że
                        jest wyleczone

                        pokaż mi rodzica, który podczas półrocznej walki z lambliami (bo
                        bywa i tak) trzyma dziecko w domu
                        • protozoa Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:33
                          Gdyby moje dziecko miało pasozyty trzymałabym je w domu.
                          • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:37
                            no cóż, ja nie mam takiej możliwości

                            poza tym, jak mogę nakłonić resztę rodziców do badania, nie wiesz
                            czasem? skąd mam wiedzieć, czy kogoś nie zaraził albo kto zaraził
                            jego? ile mam go trzymać w domu? do podstawówki?
                            • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:42
                              Moi rodzice zawsze mówili" nie interesują mnie inni interesujesz mnie ty'
                              Nie obchodzi mnie to jak inni rodzice dbają o zdrowie swoich dzieci interesuje
                              mnie moje dziecko. Po leczeniu na pasożyty jak i przez okres wiosenno letni moja
                              córka dostaje syrop z czosnku który jak wiadomo działa przeciw pasożytniczo
                              • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:45
                                no dobrze, skoro leczyłaś swoje dziecko napisz mi, co zrobili inni
                                rodzice i czy informowałaś o tym przedszkole
                                co przedszkole zrobiło w tej sprawie
                                • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:56
                                  Oczywiście, ze poinformowałam przedszkole. Dziecko do czasu pozbycia sie owsików
                                  pozostało w domu.
                                  Wolałam raz na dłużej ją pozostawić niż, za dwa tygodnie mieć powtórkę z
                                  rozrywki i codzienne gotowanie i pranie pościeli i bielizny.
                                  Oprocz tabletek zastosowaliśmy również terapię czosnkową ( pasożyty trzymają sie
                                  organizmów które stosują przyjazną dla nich dietę ) ograniczenie słodyczy.

                                  Przedszkole, przekazało informację wszystkim rodzicom, przekazało rownież
                                  pościel do prania.
                                  Moja mała jest po żłobku dlatego jesteśmy przyzwyczajeni do zaświadczeń
                                  • jana111 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 00:41
                                    I wystarczyło? Nie wróciły? Jaką macie tą terapię czosnkową?
                                    Ja informując wywołałam wielkie oburzenie (dyrektorka: u nas w przedszkolu
                                    od 8 lat nie było owsików!!), rodzice (niektórzy)zrobili po 1 badaniu i
                                    stwierdzili że owsików niet. A tymczasem przedszkolanka zwróciła jakiejś
                                    mamie uwagę, że jej dziecko ciągle się drapie, na co mama przyznała, że ma
                                    owsiki. I co? I nico. Ja przypuszczam, że wszystkie albo prawie wszystkie
                                    dzieci mają, moje miało przynajmniej 2 miesiące zanim się zorientowałam- i
                                    co, wyleczę dziecko i za tydzień od nowa zabawa? To nie ospa którą
                                    przechoruje i się uodporni. Więc w domu stosujemy dietę, w przedszkolu w
                                    przyszłym tygodniu ustalę wyeliminowanie przynajmniej cukru, zmieniam
                                    majtki, myję pupę, przypominam milion razy o myciu rąk i nie wkładaniu ich
                                    do buzi. Ale czy to coś da jeśli reszta statystycznie w 70% a pewnie w
                                    100& dalej będzie je miała?
                                    • i_love_my_babies jana 01.04.10, 21:35
                                      ja robiłam kiedyś takie winko czosnkowe i mój młody nawet to łykał :
                                      2 główki czosnku wyciskasz, cytryny, 2 łyżki miodu i litr wody
                                      przegotowanej - zostawiasz na dobę w temp. pokojowej, potem
                                      przecedzasz i do lodówki
                                      memu synkowi dawałam po pół małego kieliszka

                                      chyba do tego wrócę właśnie
                            • protozoa Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 16:35
                              Jesteś jednym z ogniw łańcucha skrajnie nieodpowiedzialnych, egoistycznych ludzi.
                              A potem dziwmy się, że tak duzo ludzi choruje.
                              Jeśli rygorystycznie byłaby przestrzegana zasada obowiązkowych badań, kontroli,
                              odsyłania do domu dzieci z najmniejszymi infekcjami - zapewniam, że znacznie
                              mniej ludzi by chorowało. No, ale przedszkole jest złe, bo domaga sie
                              zaświadczenia, że dziecko nie ma pasozytów. Lekarze są źli bo namawiają do
                              szczepień ( matki są mądrzejsze). Część rodziców jest wredna, bo sprzeciwia się,
                              że Kazio kaszlący i smarkający idzie do przedszkola/szkoy ( przeciez to alergia).
                              Razem z pewną grupą matek i ojców robiłyśmy koszmarne awantury idiotkom
                              przyprowadzającym chore dzieci do przedszkola. Były krzyki, była na szczęście
                              mądra i przychylna nam dyrektorka. I.....moje dzieci chorowały stosunkowo mało.
                              • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 21:32
                                protozoa napisała:

                                > Jesteś jednym z ogniw łańcucha skrajnie nieodpowiedzialnych,
                                egoistycznych ludz
                                > i.

                                pozwól, że posłużę się cytatem z mojego ulubionego filmu:
                                "That's YOUR opinion, man..."

                                skrajnie nieodpowiedzialni i egoistyczni są ludzie, którzy nie
                                wykonują rzetelnych badań kału swoim dzieciom w wieku przedszkolnym -
                                moje dziecko do 3 roku życia było okazem zdrowia - wszystko zaczęło
                                się w przedszkolu
                                aktualnie jest leczone i wróci po podaniu leku


                                co do szczepień - owszem - namawianie do szczepienia na wszystko co
                                się da to da mnie szczyt głupoty, a lekarce która roztaczała przede
                                mną wizje ciezkiej sepsy po ospie, namawiającej gorąco do
                                szczepienia - podziękowałam

                                no i jako lekarz powinnaś chyba wiedzieć, że przyczyną chorób nie
                                jest kichnięcie czy charnięcie na drugą osobą - to tylko objaw
                                jakiejś dysfunkcji organizmu CZYMŚ spowodowanej - ale dla Was -
                                lekarzy - to przecież niewygodne, łatwiej przepisywać na wszystko
                                Augumentin, a potem kolejny i kolejny syropek i tak to wszystko się
                                kręci Pani Doktor Co To Zdiagnozowała Mi Owsiki Przez Internet

                                >
                                • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 23:50
                                  >
                                  > skrajnie nieodpowiedzialni i egoistyczni są ludzie, którzy nie
                                  > wykonują rzetelnych badań kału swoim dzieciom w wieku przedszkolnym -
                                  > moje dziecko do 3 roku życia było okazem zdrowia - wszystko zaczęło
                                  > się w przedszkolu

                                  Egoistyczni i głupi to są dla mnie ludzie wyprowadzający swoje koty czy psy do
                                  piaskownicy (większość nieczystości pochodzi od zwierząt domowych). Z owsikami
                                  czy lambliozą można sobie poradzić z glizdą odzwierzęcą o wiele trudniej.
                                  Mieszkam na jednej z Poznańskich sypialni i szlak mnie trafia na tych pseudo
                                  vipów którzy nie potrafią zrozumieć podstawowej zasady higieny
                                • protozoa Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 12:53
                                  Bardzo jestem ciekawa czy - gdy nie daj Boże- gdy Twoje dziecko będzie jednak
                                  miało sepsę też wszystkim podziękujesz za leczenie czy tez będziesz - bez
                                  względu na to czy jesteś wierząca czy nie - klęczała i modliła się, żeby dziecko
                                  wyzdrowiało. Znam życie i widziałam takie "bohaterki". Szczepienie "na wszystko"
                                  to głupota, ręce myją tylko o chorzy psychicznie ( nerwica natręctw), pasozyty -
                                  patrz wyżej, "katarki i kaszelki" nie sa przeciwwskazaniem do chodzenia do
                                  żłobka/szkoły/przedszkola. A jak dziecko rzyga to znaczy, że tak musi byc, ma
                                  gorączkę - panadol i do przedszkola. A potem..... oj potem bywa różnie. Dziecko
                                  w ciężkim stanie ( po "niewinnych" katarkach, kaszelkach, rzygankach,
                                  nieszczepione trafia do szpitala i "bohaterka" zmienia punkt widzenia.
                                  Katar, kaszel, ból brzucha to rzeczywiście objawy, ale wymagaja one DIAGNOSTYKI
                                  I LECZENIA. Czasem antybiotykiem , czasem objawowo czasem sterydami itd - zalezy
                                  z czym mamy do czynienia. Na pewno wysyłanie do przedszkola niedoleczonego
                                  dziecka powoduje zarażanie kolejnych osób ( nauczycielek, innych dzieci). I jest
                                  to SKRAJNA NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ, EGOIZM, GŁUPOTA.
                                  • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 20:06
                                    szczepiłam dziecko na wszystkie zalecane+pneumokoki, ale już
                                    szczepienia na ospę czy rotawirusy to dla mnie szczepienia zbędne,
                                    szczególnie że te drugie nic zazwyczaj nie dają
                                    oczywiście zdaję sobie sprawę jak niebezpieczna jest sepsa, ale
                                    lekarka, która mnie uświadamia, że jak nie zaszczepię to tak się
                                    moze skończyć to lekko zwichrowana baba i tyle
                                    wszyscy chorowaliśmy na ospę, jeśli nie dopuścisz do powikłań nie ma
                                    się czego bać.

                                    Z moim dzieckiem bywałam u lekarza od półtora roku średnio raz w
                                    miesiącu - nie wpadł na to, aby poszukać przyczyny ciągłych chorób
                                    chorowity i tyle
                                    jak wspominałam o pasożytach to wywoływałam osobliwy uśmieszek na
                                    twarzy
                                    aż zrobiłam badania na własną rękę i wyszło jak wyszło

                        • makurokurosek Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:39
                          > przedszkole chce zaświadczenie, że dziecko może chodzić, a nie, że
                          > jest wyleczone
                          >

                          Przedszkole chce zaświadczenia , że dziecko jest zdrowe
                          zdrowe= wyleczone

                          '> pokaż mi rodzica, który podczas półrocznej walki z lambliami (bo
                          > bywa i tak) trzyma dziecko w domu"

                          Jest to właśnie główny powód zarobaczenia przedszkolaków.
                          wysyłam dziecko do przedszkola gdy jest zdrowe, a nie w trakcie leczenia.
    • el_jot Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:05
      Przepraszam, że tutaj o to pytam, ale nie chcę zakładać osobnego
      wątku. Moją córkę pobolewał brzuszek, lekarka dała skierowanie na
      kał na pasożyty - wynik: nie ma nic, czysto. Czy mam w to uwierzyć
      czy zrobić badania na własną rękę? Próbki są wysyłane do
      laboratorium.
      • dziub_dziubasek Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:07
        Jak robiłas badanie? Ile próbek i jaka ilość materiału pobrana?

        • el_jot Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:13
          Próbka była jedna, materiału było sporo, nie pamiętam dokładnie w
          mm, lekarka powiedziała, że to ma być taka porządna śłiwka, ale było
          tego więcej, ok. 3/4 pojemniczka.
          • dziub_dziubasek Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:16
            Ja bym nie ufała takiemu badaniu. Ja sowim dzieciom pobierałam po 3 próbki w
            odstępach dwu- trzydniowych, ilość podobna do tej u Ciebie. jednorazowa próbka
            mogła się trafic "czysta" przy kilku jest większe prawdopodobieństwo znalezienia
            jaj pasożytów jeśli są oczywiście.
      • makurokurosek Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:13
        aby badanie było wiarygodne powinno być powtórzone co najmiej trzykrotnie w co
        najmniej tygodniowych odstępach
        • dziub_dziubasek Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:17
          Niekoniecznie. Poczytaj:
          www.laboratoriumfelix.com/analizy.html
          • i_love_my_babies Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:20
            ja właśnie badałam w felixie

            oddawałam 3 próbki w odstępach 2-dniowych, prawie cały pojemniczek
          • el_jot Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:20
            Tak, znam to, zamierzam tam zawieźć. Dzięki.
          • makurokurosek Re: Badanie na psożyty- trochę off topic 31.03.10, 22:36
            polecam artykuł
            www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=8&article_id=1509&magazine_subpage=FULL_TEXT
            Każdy pasożyt ma swój cykl rozwojowy, dlatego próbki pobrane w zbyt krótkich
            odstępach czasowych mogą dać fałszywy wynik ( 3x po 3 próbki )

            Lambrioza

            "Podstawą rozpoznania jest
            3-krotne, w odstępach kilkudniowych,
            badanie parazytologiczne
            ka³u na obecności cyst. Stosowane
            s¹ równie¿ badania immunoenzymatyczne
            ka³u (ELISA) na obecność
            antygenu Lamblii"

    • protozoa Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:36
      Czy Twoje dziecko ma lamblie czy owsiki? Bo cos mi sie wydaje, że są to owsiki.
      Jednak niezaleznie od tego czy są to lamblie, owsiki, wszy posyłanie dziecka,
      które nie jest WYLECZONE to szczyt nieodpowiedzialności.
      • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 31.03.10, 22:43
        chyba wiem co ma moje dziecko

        co do nieodpowiedzialności do przedszkola notorycznie przyprowadzane
        są CHORE dzieci, więc nie rozumiem czemu JA mam tę odpowiedzialność
        brać na swoje barki

        a w ogóle to lekarz z ciebie chyba po profesurze co najmniej,skoro
        stawiasz diagnozę na podstawie inforamcji, które zawarłam w poście
        • slonko1335 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 07:56
          i_love_my_babies prosty sposób na przedszkole - daj do zbadania próbkę do
          zwyczajnego laboratorium i na 80 procent lamblii tam nie znajdą znając życie i
          masz wynik ujemny...
          Kurka nie wiem co bym zrobiła w tym wypadku - wyleczenie Alki z lamblii zajęło
          rok, na szczęście do przedszkola wtedy nie chodziła więc dylematu nie miałam ale
          lekarz szwagrostwa od których córki przedszkolanki Alka te lamblie miała
          pozwolił jak najbardziej uczęszczać do przedszkola po pierwszej serii podania leku.
          • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 21:17
            też mi to przyszło do głowywink

            ale byłam dziś u dyrektorki naczelnej, pogadałam sobie z nią, nie
            chce żadnego zaświadczenia, bo zdaje sobie sprawę że połowa dzieci w
            grupie to ma, mam sobie spokojnie leczyć, bo trochę to może potrwać,
            a na ten czas dziecka do kieszeni nie wsadzę i ze sobą do pracy nie
            zabioręwink
            zapewniła, że przez najbliższy okres będą jeszcze częściej sprzątać,
            prać pościel, ręczniczki, itp. tak więc jest ok;
            przy okazji rzuciła parę rad co do diety (wparawdzie już wszystko
            wiem, ale chętnie posłuchałam) i kazała mi się wyluzowaćwink
      • el_jot Protozoa 31.03.10, 22:45
        Czy mogłabym napisać na adres gazetowy, chciałabym Cię o coś
        zapytać, ale nie chodzi o pasożtywink
        • protozoa Re: Protozoa 01.04.10, 16:28
          Ok. Czekam.
      • gryzelda71 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 07:42
        Ileż dzieci ma pasożyty bezobjawowo i chodzi do przedszkoli.....
        • aurita Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 08:15
          gryzelda71 napisała:

          > Ileż dzieci ma pasożyty bezobjawowo i chodzi do przedszkoli.....

          no wlasnie, ile dzieci jest nie przebadanych w tym kierunku (ja badalam tylko
          raz, prywatnie, bo pani pediatra nie wiedzi potrzeby...)
    • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 16:56
      Chcą i dobrze, że chcą.
      Po każdej chorobie powinno sie takowe zanosić
      Jak córa lamblie miała to też po wyleczeniu tez zanosiłam
      • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 21:18
        tak, po każdym katarze też, proszę Cię

        • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 21:38
          Jeśli na katar masz l4 z pracy to tak.

          Poza tym kwestie z pasożytami w przedszkolu kontroluje sanepid.
          Przynajmniej powinien
          • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 21:53
            no sęk w tym, że z katarem do lekarza nie lecę

            ze 2 dni siedzi w domu (trochę z babcią, trochę z tatą, czasem jak
            mam wolny dzień to ze mną) - a potem idzie do przedszkola

            no i gdybym po każdym katarze prosiła o takie zaświadczenie to by
            mnie pogoniły gdzie pieprz rośnie przy tym tłoku, który wiecznie
            panuje w przychodni

            jestem zdania, że nie można dziecka izolować od wszelkich wirusów
            czy bakterii, bo prędzej czy później odbije mu się to WIELKĄ czkawką
            dzieci w przedszkolach chorowały zawsze i chorować będą, jakoś sobie
            tę odporność wypracować muszą
            • aga_sama Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 22:12
              Dobra, w temacie robali
              i_love_my_babies
              To co robisz, nie ma sensu. Nie wiem, czym trujecie te robale, nie wiem, czy
              wszyscy w całym domu. ale schemat wygląda tak: trujesz (wszystkich domowników +
              zwierzęta), sprzątasz, podajesz drugą dawkę leku, sprzątasz.
              Leki podajesz w 2 dawkach, żeby wytruć te robale, które już są pierwszą, a
              drugą, żeby dobić te, które były w jajkach i rozwinęły się po pierwszej dawce,
              bo na jajka prochy nie działają. Tyle wiem ja, jeżeli przekręciłam coś o fazach
              rozwojowych lamblii - niech mnie ktoś poprawi.
              Jeżeli więc pomiędzy dawkami posyłasz dziecko do przedszkola, mając pewność, że
              są tam nosiciele pasożytów, to po kija ci to leczenie. Prawdopodobieństwo
              przyniesienia nowych jaj, które nie załapią się na trucie jest ogromne!
              Masz rację, robale to nie ospa, większość z nas je ma lub miała, ale u Twojego
              dziecka wywołują one stan chorobowy, jak sama piszesz. A jak dziecko jest chore,
              to siedzi w domu.
              Część lekarzy twierdzi, że nowe leki odrobaczające są bezpieczne, tzn. blokują
              przyswajanie cukrów przez pasożyty, przez co te giną, i tylko to. Jednak kij ma
              2 końce, bo leczenie może wywołać szereg skutków ubocznych. jeżeli w trakcie
              leczenia narażasz dziecko na zdobycie nowych lokatorów, to tak na prawdę trujesz
              tylko je, nie robale.
              Przemyśl sobie dokładnie sprawę, poszukaj postów mamy o niku antyka, zastanów
              się na dietą bezcukrową i bezmleczną, bo to podstawa.
              A tak BTW: gratuluję intuicji - i Tobie i lekarzowi.
              • anyx27 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 22:24
                jesli chodzi o lamblie to najlepsze efekty daje tinidazol podawany doodbytniczo.

                do tego DIETA. to podstawa. bez diety antygrzybicznej (przeciwpasożytniczej) nie
                ma mowy o skutecznym leczeniu.

                i profilaktyka - probiotyki, olej z pestek dyni.

                Chodzi o to, żeby stworzyć takie środowisko w organizmie dziecka, w którym
                robaki nie będą miały ochoty się zagnieżdżać. inaczej w kółko będzie się zarażać.
                • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 22:51
                  wiem dziewczyny, wiem, przeczytałam chyba wszystko co napisały
                  antyka i sigvaris

                  my narazie dostaliśmy furozalidon, jak nie da rady to będzie cięższy
                  kaliber, ja kamię piersią więc odpadam, lekarz kazał leczyć tylko
                  dziecko
                  pytałam o sprzątanie - powiedział że mam nie przesadzać ( tu akurat
                  go nie posłuchałam, piorę wszystkie ciuchy syna, pościel, prasuję),
                  myję pupę po kupie, ręce, pilnuję żeby nie wkładał do buzi

                  nie wiem, zobaczymy - ja jakoś dziwnie ufam temu lekarzowi choć
                  wiem, że opinie na temat trucia robali są skrajnie różne (pomógł nam
                  już kilka razy, rzeczywiście trafiał z diagnozą - jest bardzo
                  wyważony i nie popada w skrajności - u nas np. syn miał zalecenia do
                  rehabilitacji, męczyłam go Vojtą, po wizycie bardzo mnie uspokoil,
                  kazał zostawić dziecko
                  i rzeczywiście, okazało się ze to wszystko było niepotrzebne)

                  naprawę przeczytałam już wszystko chyba na ten temat - jeśli nie
                  poskutkuje będę zabiegać o kurację dla całej rodziny

                  dietę trzymamy, młody pije sok z marchewki, ładuję go kiszonkami,
                  słodycze radykalnie ograniczone, dużo warzyw, tylko oleju z pestek
                  dyni nie mogę dostać, ale zdobędę
                  • anyx27 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 23:13
                    i_love_my_babies napisała:

                    > tylko oleju z pestek
                    > dyni nie mogę dostać, ale zdobędę

                    nie wiem, skąd jestes, ale ten olej mozna dostać we wszystkich większych
                    marketach, w sklepach ze zdrową żywnością, albo przez net kupić.
                  • aga_sama Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 01.04.10, 23:20
                    no to masakra, że nie możesz go przytrzymać w domu...
                    znam ten ból, bo mój ma objawy pasożytnicze, chociaż w felixie trzykrotnie nic nie znaleźli. Jako że dzieć ma problemy rozwojowe i zupełnie niestandardowe reakcje na różne leki, nie zdecydowaliśmy się na odrobaczanie.
                    Odkąd poszedł do przedszkola, co kilka tygodni chory, najczęściej infekcje wirusowe (katar + kaszel + 1 dzień gorączki). Teraz od ponad 2 tygodni zielony katar, brak innych objawów. Idziemy do laryngologa, jeżeli nic nie stwierdzi, to w końcu wezwiemy doktora O. lub łykniemy sobie Zentel...
                    I już nie bedę mogła tego odwlekać, mam umowę o pracę od lutego, więc nie będzie przyjemnie, mąż absolutnie nie może wziąć zwolnienia. Teścia nie ściągnę do nas, bo trudny, a do tego leków wziąć nie może ze względu na swoje choroby...
            • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 09:57
              Nikt nie mówi o izolowaniu. Zadalaś pytanie więc Ci odpowiedziałam.
              Jesli katar wymaga interwencji lekarza a Ty masz zwolnienie-to masz
              obowiazek przynieść zaświadczenie , że dziecko jest zdrowe.

              Przedszkole ma prawo (nie wiem czy nie obowiazek) wymagać
              zaswiadczenia ze dziecko nie ma pasozytow. Nie czujesz
              odpowiedzialności ? Gdyby inne dzieci mialy zdiagnozowane pasożyty
              chciałabyś by chodziły do przedszkola? Jako rodzic nie wolałabyś
              mieć pewności że dzieciak był leczony i ma dobre wyniki ?
              • slonko1335 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 11:42
                guderianka napisała:

                > Przedszkole ma prawo (nie wiem czy nie obowiazek) wymagać
                > zaswiadczenia ze dziecko nie ma pasozytow.

                Guderianko publiczne przedszkole nie ma ani prawa ani obowiązku żądać takiego
                zaświadczenia. Jestem właśnie po zebraniu dotyczącym wszawicy i innych pasożytów
                w placówkach oświatowych, oni nic nie mogą....
                • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 13:06
                  JAk to nic ?
                  Prawa nie mają czyli jest zakaz wymagania zaświadczań? Oj chyba
                  jednak nie
                  • slonko1335 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 13:24
                    Dyrektorka czytała nam przepis, nie mają prawa nie przyjąć dziecka z pasożytami,
                    nie mają prawa sprawdzić głowy, nie mają prawa żądać zaświadczenia (poza
                    chorobami zakaźnymi - dziwnym trafem pasożyty nie są w nie wliczane), mają prawo
                    tylko i wyłącznie zorganizować zebranie dla rodziców informujące, że w
                    przedszkolu wykryto pasożyty i właśnie takowe u nas było po podobno wszy się
                    pojawiły, więc dostaliśmy ulotki jak sprawdzać głowy i radę aby udać się do
                    apteki jeżeli wszy się znajdą - tyle, acha po zgłoszeniu przez któregoś z
                    rodziców muszą zrobić dezynsekcję sal w weekend, u nas dodatkowo zabroniono
                    dzieciom przynosić maskotek do odwołania.
                    • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 16:32
                      Bo nie można dziecka wyrzucić
                      To kwestia odpowiedzialności i uczciwości rodzica. Jeśli dyrekcja
                      prosi by przynieść zaświadczenie a ja mam świadomość że to nie jest
                      głupia zlośliwa prośba ale prośba mająca uzasadnienie-to dlaczego
                      mam tego nie zrobić?
                      dyrekcja może wszak prosić, ma takie prawo
                      a rodzic ma prawo odmowić


                      a potem psioczyć na innych jacy to nieodpowiedziani są..
                      • gabi683 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 20:13
                        guderianka napisała:

                        > Bo nie można dziecka wyrzucić
                        > To kwestia odpowiedzialności i uczciwości rodzica. Jeśli dyrekcja
                        > prosi by przynieść zaświadczenie a ja mam świadomość że to nie jest
                        > głupia zlośliwa prośba ale prośba mająca uzasadnienie-to dlaczego
                        > mam tego nie zrobić?
                        > dyrekcja może wszak prosić, ma takie prawo
                        > a rodzic ma prawo odmowić
                        >
                        >
                        > a potem psioczyć na innych jacy to nieodpowiedziani są..




                        Prosić może a Ja nie muszę przynieść,bo nie ma takiego prawa abym musiała
                        przynieść takie zaświadczenie
                        • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 03.04.10, 09:30
                          Oczywiście że nie musisz, wołami nikt nie zmusi
              • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 20:16
                ale ja sobie zdaję sprawę, że połowa dzieci w tym przedszkolu ma
                pasożyty, a że zdiagnozowane czy nie - co za różnica???

                moje dziecko zaczęło mieć problemy ze zdrowiem, jak poszło do
                przedszkola - do 3 roku życia chorowało 2 razy w roku

                zakładam więc, że to właśnie tam je załapał

                powinnam żądać od wszystkich rodziców zaświadczeń, że ich dzieci
                pasożytów nie mają? no logicznie rzecz ujmując - tak

                pewnie dopóki będzie chodził do przedszkola ja będę musiała liczyć
                się z lambliami, owsikami, wszami i co tam jeszcze się nawinie po
                drodze i żadne zaświadczenia nic tu nie dadzą
                • guderianka Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 03.04.10, 09:32
                  I właśnie z takiego podejścia przedszkole jest zarobaczone. Bo
                  wszyscy myślą tak jak Ty. A wystarczyłoby jednoczesnie odrobaczyć
                  WSZYSTKIE dzieci. Co jest do zrobienia, wystarczy inicjatywna,
                  rozmowa, wspólne działanie. A nie myślenie tylko o sobie.

                  Sytuacji bardzo współczuję bo w takim srodowisku leczenie dziecka to
                  syzyfowa praca sad
                  • gabi683 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 03.04.10, 13:23
                    guderianka napisała:

                    > I właśnie z takiego podejścia przedszkole jest zarobaczone. Bo
                    > wszyscy myślą tak jak Ty. A wystarczyłoby jednoczesnie odrobaczyć
                    > WSZYSTKIE dzieci. Co jest do zrobienia, wystarczy inicjatywna,
                    > rozmowa, wspólne działanie. A nie myślenie tylko o sobie.
                    >
                    > Sytuacji bardzo współczuję bo w takim srodowisku leczenie dziecka to
                    > syzyfowa praca sad





                    hehheheh ale się nagadałaś w poprzednim roku u mojej córki w szkole panowała
                    wszawica ,na zebraniu rodzice powiedzieli o tym.Nauczycielka powiedziała ze
                    powie dyrce ale bez zgody rodziców ma związane ręce.Nasi rodzice na zebraniu
                    wszyscy podpisali oświadczenie ze chcą aby Nasze dzieci miały sprawdzane głowy
                    dwa razy w tygodniu.Równo legła klasa zrobiła tok samo ,a reszta szkoły nie
                    więc to jest walka z wiatrakami.Jeśli nie można wymagać od rodziców aby
                    podpisali na przegląd głów swoich dzieci,to ty oczekujesz ze całe przedszkole
                    wykona badania na lamblioze.Chyba śmieszna jesteś a o ile mi wiadomo każdy z Nas
                    ,ma te pasożyty i w takim razie ludzie do pracy nie powinni chodzić tylko nosić
                    zaświadczenia czy się ma czy się nie ma.Wyluzuj
                    • i_love_my_babies Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 03.04.10, 22:11
                      szczególnie, że czasem badań trzeba zrobić 10, żeby wyszły

                      albo wyayłać do Felixa

                      już widzę to pospolite ruszenie w przedszkoluwink
    • bea.bea Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 11:06
      i tu widać jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,
      bo moje dziecko to może, smile
      a pani X to " świnia" bo chce puszczać swoje do przedszkola z ......
      • gabi683 Re: chcą ode mnie zaświadczenia w przedszkolu... 02.04.10, 13:47
        Ja nie dawno to przerabiałam ,przyszłam do przedszkola a na ścianie lista które
        dzieci mają przynieść zaświadczenie od lekarza ze są zdrowe .A moja córka jest
        astmatyczką i do tego ma alergie,teraz buki pyliły nos zawalony.Zadzwoniłam do
        kuratorium i okazało się że że Dyrka nie ma prawa wymagać takiego
        zaświadczenia.Tylko dla tego że jakaś nawiedzona matka z najmłodszej grupy
        powiedział że starsze dzieci kaszlą.A Ja powiedziałam ,że zgłaszałam na początku
        roku że moje dziecko cierpi na alergie.A jak wiadomo tym się nie
        zaraziszwinkKoniec końców awantura lista zdjęta.
Pełna wersja