Slowa matki...

03.04.10, 22:37
Dzisiaj uslyszalam od swojej matki,ze jestem kur..., cip..., szmat..., ze
mnie nienawidzi, zaluje, ze mnie urodzila, ze nie zrobila aborcji,ze kocha
tylko mojeo brata, ze mam wypier...,ze bylam wpadka,ze jakbym sie powiesila
to by ja to nie obeszlo-droga wolna,ze musiala mnie wychowac,ale tak
cierpiala,jak zaszla w ciaze.Matka jest alkoholiczka,ale tego sie
wypiera.Dzisiaj sie upila,zabralam jej wodke i sie wkurzyla.
    • kct.kct Re: Slowa matki... 03.04.10, 22:42
      Tak chcialam sie tylko komus wygadac. Myslalam, ze mnie to juz nie obeszlo
      tak jak kiedys, ale jednak zastanawiam sie, czy ona naprawde mnie
      nienawidzi.W sumie nic zlego jej nie zrobilam.
      • becitka87 Re: Slowa matki... 03.04.10, 22:44
        A nie masz możliwości wyprowadzki?
    • marzeka1 Re: Slowa matki... 03.04.10, 22:43
      Od dawna pojawiasz się na forach z opowieściami o matce.Dostajesz rady
      konkretne, by się wyprowadzić, odizolować od toksycznej, schlanej mamuni, a ty
      dalej -jak widać- tkwisz przy niej. Po co? Nie szkoda ci życia na marnowanie go
      przy pijaczce, która cię niszczy????
      • kct.kct Re: Slowa matki... 03.04.10, 22:55
        Jak jest trzezwa to jest dobra...
        • marzeka1 Re: Slowa matki... 03.04.10, 23:04
          "Jak jest trzezwa to jest dobra... "- jesteś DDA, mówisz jak DDA.Nie twoja matka
          nie jest dobra, dobra matka nie mówi takich strasznych rzeczy swojemu dziecku,
          nie powoduje, że czyje się nikim.
          Możesz powiedzieć, dlaczego ciągle przy niej jesteś i cały czas znosisz takie
          "jazdy" pijanej mamuśki? Czytałam cię na innym forum: ona się nie zmieni, tylko
          niszczy ci życie. Nie pozwól na to.
        • angazetka Re: Slowa matki... 03.04.10, 23:59
          Skoro lubisz rosyjską ruletkę... Sorry, ale gdyby mi ktoś powiedział
          takie rzeczy, jak twoja matka tobie, nie zobaczyłby mnie więcej.
    • deodyma Re: Slowa matki... 03.04.10, 23:00
      wspolczuje...
      pamietam, jak moja mama przez jakis czas nie utrzymywala kontaktu z
      wlasna babka a moja babcia, poniewaz babka powiedziala mojej mamie,
      zeby jej dziecko zgnilo w brzuchu.
      moja mama odwrocila sie wtedy na piecie, wyszla i nie utrzymywala z
      nia kontaktow wcale i nawet nie powiadomila jej, ze urodzila mojego
      brata.
      moja babka alkoholiczka nie byla, ale byla bardzo zlosliwa.
      dziadek o niczym nie wiedzial, nie mial o tym zielonego pojecia i od
      osob trzecich dowiedzial sie, ze urodzil mu sie wnuk.
      gdy sie dowiedzial, co babka powiedziala mamie, w domu zrobil babce
      straszna awanture.
      • deodyma Re: Slowa matki... 03.04.10, 23:00
        mialo byc, nie utrzymywala kontaktow ze swoja matkasmile
        • 3-mamuska Re: Slowa matki... 04.04.10, 02:20
          Moja mam nie jest alkocholicza,ale takie slowa u niej slyszalam nie raz i nie dwa...
          A teraz przysyla ckliwe listy ze mogalbym ja zaprosic do siebie,tylko szkoda ze
          jak urodzilam synka, to zamiast przyjsc do dziecka to poleciala do
          kolezanki(przyjechala z polski do angli wlasnie ze wzgledu na mnie,zeby mi pomoc
          w pierwszych tygodniach,siostry ja zaprosily i u nich tez mieszkala)
          Oj duzo by pisac,wiele tego bylo,niestety sa ludzie ktorzy nas rania,powinnisy
          zerwac kontakty niestety to nie jest latwe,matke ma sie tylko jedna.To zupelnie
          tak jak dzieci maltretowane,zawsze powiedza ze maja dobra mame.

          Do autorki,idz na terapie sama nie dasz rady sie od tego uwolnic,jestes
          wspoluzalezniona,i dlatego trudno ci zerwac kontakty wyprowadzic sie.Tam
          dostaniesz wskazowki jak z nia postepowac,bo ona nie jest zla rzadzi nia
          nalog,kazdy uzalezniony,ktoremu chcesz zabrac (alkochol czy narkotyki)powie
          wszystko zeby to odzyskac,czesto nawet tak nie mysli to co mowi.To jak dzieci
          ktore mowia nienawidze cie mamo, bo nie pozwalasz mi ogladac bajki czy dac
          cukierka.pozdrawiam i trzymaj sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja