Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci

07.04.10, 09:19
ściema. tyle na temat paniki lekarzy.
mamy program szczepień przeładowany w porównaniu np. do państw skandynawskich.
w japonii prawie całkowicie odstąpiono od przymusowych szczepień. może
poprosimy też o podanie źródeł do tych rewelacji?: "[...]thimerosal nie jest
groźny, a doniesienia, jakoby mógł on wywoływać autyzm, zostały wielokrotnie
obalone naukowo". tylko niech to nie będą opracowania zlecone przez koncerny
farmac. tylko przez niezależne instytuty.
to czemu w wielu państwach zaczyna się dyskusja o tym że szczepień jest za
dużo i należy je ograniczyć? dlaczego skandynawia ograniczyła program szczepień?
itd. itd.
    • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:36
      wyborcza.pl/1,75476,7521832,Szczepionki_nie_powoduja_autyzmu___Lancet__przyznal.html
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4479167.html
      Od dawna lekarze mówią, że teza o wywoływaniu autyzmu przez szczepionki to
      bzdura. The Lancet jak widać też się odżegnuje od rewelacji doktora Wakefielda.
      Ale co tam. Każdy Polak zna się bowiem świetnie na medycynie i nie będą mu
      lekarze wciskać ciemnoty skoro on wie lepiej. A o powikłaniach po odrze,
      rózyczce i śwince słyszeli? A jaki wpływ moze mieć zachorowanie na różyczkę
      przez kobietę w ciąży? A dorosły mężczyzna chory na świnkę czym ryzykuje? Hę?
      • remnekro Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:43
        Lekarze to cudotwórcy...
        Bankierzy to przecież nie złodzieje...
        Rząd, oczywiście sami święci...

        Prawda jest jak korporacja, gdzie włazi tam sama prawda.
        Hmm, tyle, że ja jeszcze myślę, zanim mi coś próbują wmawiać na siłę.


        • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:52
          Proponuję, żeby zacząć leczyć się samemu. W końcu lekarz bardziej zaszkodzi niż
          pomoże. Gratuluje smodzielnego myslenia.
          • remnekro Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:18
            I tak się składa, że sam się leczę, a w zasadzie nie choruję.

            biala_adelajda ja ci proponuję trochę zastanowić się co piszesz.
            Lekarze są potrzebni, ale najbardziej Ci, od interwencji fizycznej
            (np.chirurdzy, R-ki).
            Nigdy nie zastanawiałaś się nad tym co łykasz, jak to wpływa na organizm i po
            co? Dziś jest wspaniały Świat, na wszystko jest piguła,szczepionka, nie?
            Zastanów się, czy Ciebie leczą, czy usuwają symptomy...
            • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:46
              Wylecz sobie sam: astmę gdy się zaostrzy, zawał serca, nadciśnienie, cukrzyce,
              colitis ulcerosa, zapalenie płuc, jaskrę, zator płuc i tysiące innych chorób.
              Czasem leczy się objawowo ( np. infekcje górnych dróg oddechowych) często
              przyczynę - podając leki. Tak więc nie pleć bzdur.
              • aarvedui wymieniasz prawie same choroby cywilizacyjne 07.04.10, 18:37
                protozoa napisała:

                > Wylecz sobie sam: astmę gdy się zaostrzy, zawał serca, nadciśnienie, cukrzyce,
                > colitis ulcerosa, zapalenie płuc, jaskrę, zator płuc i tysiące innych chorób.
                > Czasem leczy się objawowo ( np. infekcje górnych dróg oddechowych) często
                > przyczynę - podając leki. Tak więc nie pleć bzdur.

                poza tym, WG NAJNOWSZYCH BADAŃ BRYTYJSKICH SKUTECZNE JEST 17% LEKÓW.
                to mniej niż placebo, droga farmaceutko o małym rozumku.
                leki na te choroby maskują jedynie objawy.

                a wszystkie w.wym choroby to skutek ogólnego braku zdrowia, do którego można się
                doprowadzić złym stylem życia.
                leki i lekarze - leczą.
                ale wolałbym by wyleczony niż leczony. to zdecydowanie tańsze i szybsze.
                jak masz kasę, czas i brak mózgu, to lecz się alopatycznymi pigułami.

                chyba, że twój komentarz to jedynie efekt lęku o sprzedaż i pracę.
                w takim wypadku życzę ci trwałego bezrobocia, trucicielu.
                • protozoa Re: wymieniasz prawie same choroby cywilizacyjne 07.04.10, 20:34
                  Nigdy nie pracowałam w żadnej ( sic) firmie farmaceutycznej.
                • asia_i_p Re: wymieniasz prawie same choroby cywilizacyjne 08.04.10, 15:47
                  Jeżeli mi na tyle skutecznie zamaskują skoki cukru, nadciśnienie,
                  itp, że przeżyję, to jak dla mnie starczy.
                • crises Re: wymieniasz prawie same choroby cywilizacyjne 02.06.12, 15:00
                  >poza tym, WG NAJNOWSZYCH BADAŃ BRYTYJSKICH SKUTECZNE JEST 17% LEKÓW.

                  Podaj źródło or it didn't happen.
            • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:46
              Gratuluję dobrego zdrowia. Ale ja nie pisałam o katarze i chrypce, na które
              pomogą czosnek, syrop z cebuli i okłady z kapusty, ale o dajmy na to - zapalniu
              płuc.
              • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:52
                Niestety, głupich nie brakuje. Czosnkiem i cebulą bedą leczyc np. zator płuc czy
                zawał. Może od razu lepiej iść do zakładu pogrzebowego i wziąć wymiar na trumnę.
                • 4g63 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:26
                  nie zgrywajcie debili, chyba jasne że do zawału czy zniszczonego organu potrzebny jest lekarz, co wy na łby poupadaliście, a z drugiej strony, koncerny farmaceutyczne które niedługo zaczną świecić bo złoto które zarobili już wysypuje im się z kieszeni, muszą wymyślać nowe sposoby na sprzedaż swoich produktów, często nieskutecznych a wręcz wyniszczających organizm - bo gdy człowiek sam się wyleczy z jakiejś choroby i uodporni się jego system obronny to przecież koncern nie zarobi, tak nie może być, ludzie mają łykać leki osłabiać swój organizm i chorować - do tego dąży każda firma - doskonały zarobek, to są moje obserwacje, ale co ja tam mogę obserwować, pewnie nie jeden by się za głowę złapał gdyby zobaczył jak to wszystko wygląda na prawdę ... bo do czego ludzie są zdolni to wiadomo nie od dziś, myślicie że w koncernach to święci pracują?? albo że lekarze nie są łasi na forse?? oj są są ...
        • tsuranni Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:44
          remnekro napisał:

          > Lekarze to cudotwórcy...
          > Bankierzy to przecież nie złodzieje...
          > Rząd, oczywiście sami święci...
          >

          Genialne smile
      • mgd3 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:47
        biala_adelajda napisała:

        > A jaki wpływ moze mieć zachorowanie na różyczkę
        > przez kobietę w ciąży? A dorosły mężczyzna chory na świnkę czym ryzykuje? Hę?

        No bez przesady. Różyczkę moim zdaniem spokojnie wystarczy szczepić tak jak miało nasze pokolenie - w wieku 13 lat bodajże. Jakoś nie podejrzewam, żeby szczególnie wiele rocznych dziewczynek zachodziło w ciążę. uncertain
        A kalendarz przeładowany jest zdecydowanie. Powalające jest dla mnie, że 6 tygodniowe dziecko "musi" być już natychmiast zaszczepione. Bo jak nie to epidemia ksztuścia wybuchnie, czy co? Może mu by dać jednak trochę czasu na zbudowanie własnej odporności, a nie dowalać od narodzin szczepionkami.
        I osobiście znam jedno dziecko z autyzmem po szczepieniu, a drugie z padaczką. A wcale szczególnie dużo dzieci nie znam. I problem też jest taki, że żaden lekarz łatwo ci nie przyzna, że to powikłania poszczepienne. Bo jeszcze do sądu pójdziesz o odszkodowanie, albo co sad
        • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:59
          Jakim cudem pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków szczepione na wszystko z
          automatu w ogóle przeżyło?

          > I osobiście znam jedno dziecko z autyzmem po szczepieniu, a drugie z padaczką.

          Kto stwierdził związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy szczepieniem a tymi
          chorobami? Rodzice (z całym szcunkiem)? Czy może sąsiadki, które przy studni
          plotki słyszały?
          A z epidemii krztuśca nie żartowałabym...
          • kammik Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:14
            biala_adelajda napisała:

            > Jakim cudem pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków szczepione na wszystko z
            > automatu w ogóle przeżyło?

            Żartujesz? Znasz kalendarz szczepień sprzed 30 lat? Szczepień było co najmniej o
            połowę mniej, nie szczepiono masowo na świnkę, ospę wietrzną, hib, pneumokoki,
            meningokoki, rotawirusy, grypę etc.
            • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:33
              Ale szczepiono, może nie 30 a 40 lat temu, na prawdziwą ospę i dur brzuszny.
              Przy czym zapewniam, że szczepionki były dużo gorszej jakości, gorzej
              oczyszczone i dające więcej niepożądanych reakcji poszczepiennych.
              Rotawirusy były tez mniej popularne. Czy wiesz ile istnień ludzkich pochłonęła
              Hiszpanka czy grypa Hong-Kong?
              Ilu mężczyzn po zapaleniu jąder nie ma dzieci?
              A śmiertelność z powodu sepsy meningokokowej i pneumokokowej tez była całkiem spora.
              • kammik Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:34
                Tak, wiem, odniosłam się jedynie do stwierdzenia, jakoby 30 lat temu szczepiono
                dzieci tak samo i tyle samo, jak teraz.
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:47
                  Nie, szczepiono inaczej i ludzie bardziej i ciężej chorowali.
                • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:50
                  A kto powiedział, że tak samo?
              • tsuranni Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:07

                > A śmiertelność z powodu sepsy meningokokowej i pneumokokowej tez była całkiem s
                > pora.

                Co to znaczy spora? Konkrety! Ile dzieci zmarło? 2? 20? czy 20 tysięcy?
                Obecnie na sepse pneumokokową choruje nieco ponad 200 dzieci rocznie. Dane do
                sprawdzenia na stronach PZH.
                Jesli chodzi o szczepionkę meningokokową to ta, która nam obecnie proponują
                skierowana jest przeciwko serotypowi C, który szczególnie popularny jest w USA.
                W Europie dominują zakażenia serotypem B. Oczywiście we wszelkich ulotkach
                reklamowych i namawiających obie te grupy wymieniane sa razem, bo po co mówić
                prawdę.

                Maniacy szczepień, szczepcie się ile wlezie! Ale nie krytykujcie tych, którzy w
                tym wszystkim zachowują umiar
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:23
                  30-40 lat temu wielu chorób nie rozpoznawano. Jaka była smiertelność dzieci
                  teraz i wtedy sprawdź w roczniku statystycznym.
                  Jeśli na sepse pneumokokowa choruje 200 dzieci rocznie to życzę Ci, aby Twoje
                  nie znalazło sie w tych 200, a nieszczepione może.
                  Przeciwko sereotypom B nie ma szczepionek ( chodzi o meningokoki), jest
                  przeciwko A i C. I warto ochronić się chocby przed tymi sereotypami przed
                  którymi można.
                  • tartaczek Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:24
                    To ciekawe co opowiadasz.Ale ja sie z tym nie zgadzam.Niedlugo beda
                    szczepionki na bol glowy i przyslowiowa sraczke.A ile tych seps w
                    zyciu widzialas?I jaki to jest procent w populacji?Od smierci nie da
                    sie zaszczepic.
                    • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:40
                      Seps widziałam duzo. Nie tylko pneumokokowe i meningokokowe. Nie liczyłam jaki
                      to procent populacji, ale myslę, że nie chciałabys aby ktos z Twoich bliskich
                      znalazł sie w tej, nawet niewielkiej procentowo, grupie.
              • kunegunda32 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 00:07
                Protozoa o ile ja się dobrze orientuję to 30 czy 40 lat temu nie odnotowywano
                przypadków sepsy, nie było żadnych danych epidemiologicznych na ten temat,
                dopiero od momentu pojawienia się szczepionek na meningokoki i pneumokoki
                zaczęto mówić o sepsie (dziwnym trafem). Po za tym sepsa to nie tylko pneumokoki
                i meningokoki, ale gronkowce, paciorkowce i Candida oraz parę innych. Dlaczego o
                tym się nie wspomina?
                • gaja78 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 00:17
                  kunegunda32 napisała:

                  > Protozoa o ile ja się dobrze orientuję to 30 czy 40 lat temu nie odnotowywano
                  > przypadków sepsy, nie było żadnych danych epidemiologicznych na ten temat,
                  > dopiero od momentu pojawienia się szczepionek na meningokoki i pneumokoki
                  > zaczęto mówić o sepsie (dziwnym trafem).

                  Kiedyś (chyba) funkcjonował termin "zepsuta krew".
          • mgd3 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:18
            biala_adelajda napisała:

            > Jakim cudem pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków szczepione na wszystko z
            > automatu w ogóle przeżyło?
            >
            >
            Ja tam nie wiem jak przeżyłaś smile Mnie np. nikt nie szczepił na kilkanaście
            rzeczy w pierwszym roku życia. Szczepienia na różyczkę w wieku 13 m-cy też nie
            miałam.
            • madziulec Szczepienia dzisiejszej 40-latki 09.04.10, 11:55
              MAM swoja karte szczepien wink

              Wyjelam:
              i oto:
              1969 - rok urodzenia i szczepienia: BCG, ospa (zachorowalam, a jakze!),
              Di-per-te(4 dawki!)

              1970:
              gruzlica BCG, polio (I typ, II typ, III typ), di-per-te

              1972:
              tezec

              1974:
              Ty (2 dawki) DiTeTy

              1975:
              Di-te-ty
              Moro

              1977:
              Mtx, grużlica BCG

              1979:
              Mtx

              1983:
              di-te
              Mtx

              1987:
              Mtx

              1988:
              te

              Prosze o porownanie z tym, co dostaje teraz dziecko.
              • przeciwcialo Re: Szczepienia dzisiejszej 40-latki 16.06.10, 20:47
                Szczepienie na ospe dotyczyło ospy prawdziwej a nie wiatrówki.
          • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:30
            biala_adelajda napisała:

            > Jakim cudem pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków szczepione na wszystko z
            > automatu w ogóle przeżyło?
            > >

            nie przypominam sobie zebym była szczepiona na wszystko co popadło, ale za to
            przechorowałam wiele zakażnych chorób w tym odre i jakimś cudem zyję a choroby
            przeszłam lajtowo
          • samwieszkimjestem Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 09.04.10, 08:16
            marucha.wordpress.com/2009/10/30/list-prof-marii-doroty-majewskiej-w-sprawie-szczepionek/
      • kammik Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:50
        biala_adelajda napisała:

        > A jaki wpływ moze mieć zachorowanie na różyczkę
        > przez kobietę w ciąży? A dorosły mężczyzna chory na świnkę czym ryzykuje?

        A o tym, że w większości przypadków w dorosłym organizmie poziom przeciwciał,
        uzyskany przez szczepionki we wczesnym dzieciństwie, jest znikomy i nie chroni
        przed zachorowaniem słyszała, hę?
        • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:58
          To zależy od szczepionki i choroby. Są szcepienia, które trzba powtarzać. I są
          takie, które wystarczają na całe zycie.
          • kammik Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:10
            Uhm, uhm. Żadne nie wystarczają na całe życie.
            • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:48
              Według dzisiejszej wiedzy tak. I dlatego mądry człowiek sie doszczepia.
              • ma_dre Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 03.06.12, 14:38
                protozoa napisała:

                > Według dzisiejszej wiedzy tak. I dlatego mądry człowiek sie doszczepia.

                a madrzejszy woli nie ryzykowac big_grin
            • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:52
              Ha, ha, ha.
          • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:31
            biala_adelajda napisała:

            > To zależy od szczepionki i choroby. Są szcepienia, które trzba powtarzać. I są
            > takie, które wystarczają na całe zycie.


            Bzdury!! nie ma takiej szczepionki która starcza na całe zycie
        • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:37
          Słyszałam i jeśli wgłębisz się w zagadnienie będziesz wiedziała, że mądrzy
          ludzie się doszczepiają. Co 10 lat powinno sie szczepić Td ( tężec i błonica),
          podrózni polio co 10 lat, WZW B gdy przeciwciała anty HBs spadną poniżej 10 j,
          grypę co roku, kleszcze co 3-5 lat, osoby wyjeżdżające dur co 3 lata,
          meningokoki A i C też co 3 ( nie mylić z meningokokami C, o których brak jeszcze
          danych), febrę co 10.
          Lepiej zapobiegać czy chorować? Dla mnie odpowiedź jest jasna.
          • cel55 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:53
            Doszczepiają się zwolennicy szczepień a nie "mądrzy ludzie". To jest
            nadinterpretacja.
          • tartaczek Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:27
            @protozoa
            Ramienia Ci zabraknie na te szczepienia.Czy jestes zatrudniona w
            firmach farmaceutycznych?Duzo podrozuje ,ale sie nie szczepie.Jak
            sie jedzie do dzunglii, to mozna sie zastanowic nad zolta febra.
            • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:42
              Wolę się szczepic niż chorować. Widziałam takich "bohaterów" w Polsce pół biedy,
              gorzej za granicą, a jeszcze gorzej tam gdzie z leczeniem marnie.
      • marrapog Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:55
        biala_adelajda napisała:

        >
        rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75476,7521832,Szczepionki_nie_powoduja_autyzmu___Lancet__przyznal.html
        >
        rel="nofollow">wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4479167.html
        > Od dawna lekarze mówią, że teza o wywoływaniu autyzmu przez szczepionki to
        > bzdura. The Lancet jak widać też się odżegnuje od rewelacji doktora Wakefielda.
        > Ale co tam. Każdy Polak zna się bowiem świetnie na medycynie i nie będą mu
        > lekarze wciskać ciemnoty skoro on wie lepiej.

        Jako "jeden" Polak który niespecjalnie znam się na medycynie wiem jednak, że
        szczepionka to jedyne co mogło być przyczyną autyzmu mojego dziecka. Mogło być
        zdrowe i samodzielne ale nie jest i nie będzie. Do tego poziom życia rodziny
        obniżył się dramatycznie bo
        jedna osoba zamiast pracować musi zajmować się dzieckiem. Ja już się tej
        "jasnoty" najadłem. 90% kosztów każdej szczepionki to marketing, pijar i
        promocja. I tak się dziwię że znalazła się JEDNA soba w środowisku lekarskim z
        uczciwością i sumieniem.
        • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:07
          Bardzo mi przykro z powodu Twojego dziecka. Ale uważam, że ta jedna osoba się myli.
          • jpy1 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:41
            Dziecko mojej siostry jest również chore na autyzm. Lekarz po cichu
            przyznał ze prawdopodobną przyczyną jest nadmierna ilość
            szczepionek. Jest to o tyle prawdopodobne że u mnie w rodzinie nigdy
            nie stwierdzono przypadku autyzmu. Ja swojego dziecka szczepić nie
            mam zamiaru! W każdym bądź razie nie w takie ilości!!!. Zastanawia
            mnie Twój fanatyzm i ślepa wiara w koncerny które faszerują ludzi
            jakimś gównem (patrz szczepionki na grypę!!!).
            • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:50
              To, że szczepionki powodują autyzm zostało już wielokrotnie odwoływane. Badania
              były prowadzone nierzetelnie i na małym materiale, nie było też grupy kontrolnej
              niezbędnej w przypadku jakichkolwiek prac naukowych.
              Widziałaś powikłania po grypie? Ja tak. I między innymi dlatego wszyscy od lat
              sie szczepimy i nie chorujemy.
              • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:35
                protozoa napisała:

                > To, że szczepionki powodują autyzm zostało już wielokrotnie odwoływane. Badania
                > były prowadzone nierzetelnie i na małym materiale, nie było też grupy kontrolne
                > j
                > niezbędnej w przypadku jakichkolwiek prac naukowych.
                > Widziałaś powikłania po grypie? Ja tak. I między innymi dlatego wszyscy od lat
                > sie szczepimy i nie chorujemy.


                Nigdy tez nie udowodniono ze szczepionki autyzmu nie wywołuja...

                Grypa, nigdy sie na nia nie szczepiłam i nie chorowałam na nia od 10 lat, tak
                samo inne osoby w mojej rodzinie, wiec znowu piszesz bzdury
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:24
                  Do czasu, do czasu nie chorowałaś.
                  • meth.p Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:55
                    Raz zaszczepilem sie na grype. Tak strasznej grypy jak tamtej zimy to
                    jeszcze nie przechodzilem.
                    • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:08
                      A ja nigdy w życiu nie miałam GRYPY, przeziębienia - owszem. A jeśli taka jesteś
                      mądra to wyjasnij w jakim mechanizmie przechodziłaś tak straszną GRYPĘ po
                      szczepieniu?
                      • sanna.i Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 21:45
                        Ja też nigdy w życiu nie miałam grypy. I nigdy się na nią nie szczepiłam tongue_out
                • maadzik3 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 19:59
                  Wybacz, ale to jak udowadnianie ze nie jest sie wielbladem. Zwiazek szczepien z
                  autyzmem faktycznie obalono. Natomiast zadanie udowadniania braku ewentualnego
                  zwiazku to jak z tym wielbladem. Nie udowodniono rowniez ze szczepionki nie
                  powoduja niskiego wzrostu, choroby wscieklych krow (czemu nie?), rozjasnienia/
                  sciemnienia wlosow i wielu innych rzeczy. Udowodniono niestety (niechcacy) jak
                  wyglada np. epidemia polio. Wole byc niedoswiadczona.
              • marrapog Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:50
                protozoa napisała:

                > To, że szczepionki powodują autyzm zostało już wielokrotnie odwoływane. Badania
                > były prowadzone nierzetelnie i na małym materiale, nie było też grupy kontrolne
                > j
                > niezbędnej w przypadku jakichkolwiek prac naukowych.

                Od końca lat 80 aż do dziś to 'nierzetelne badanie' to było JEDYNE badanie w
                temacie poszukiwania przyczyny autyzmu (innej niż wady gentycznej rodziców/.
                Dlaczego było jedyne? Ano dlatego że odbyło się za pieniądze rodziców. Przez 30
                lat żadna z firm farmaceutycznych nie szuka przyczyny - co mianowicie powoduje
                autyzm czyli chorobę dotykającą CO 50 dziecko. Rażąco kontrastuje to z sytuacją
                reakcji na owo 'nierzetelne' badanie. Od razu znalazły się i pieniądze i zespoły
                badawcze. Od ręki, natychmiast.
                Co do owego badania.
                Być może było ono nierzetelne. Ale jakoś żadnej formie farmaceutycznej nie
                chciało się zrobić badania rzetelnego i większej próbie. Przyczyny są chyba
                oczywiste.
                Reakcja firm farmaceutycznych na EPIDEMIĘ autyzmu jest następująca - coś autyzm
                wywołuje, ale nie wiemy co. Badać tego nie mamy zamiaru. Ergo - badań nad
                przyczynami autyzmu NIE MA, NIE BYŁO i NIE BĘÐZIE.
                Za to wydawać pieniądze na pijar na artykuły w gazetach jakie to szczepionki są
                bezpieczne - bez umiaru.
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:55
                  Czy jest "epidemia" autyzmu? Nie, nie ma. Autyzm jest po prostu częściej
                  rozpoznawany. Tak jak dysgrafia, dysleksja, dysortografia, ADHD itd.
                  Kiedyś mówiono, ze dziecko jest tępe, niegrzeczne, ociężałe umysłowo - dziś
                  ładnie się to nazywa.
                  • marrapog Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:16
                    protozoa napisała:

                    > Czy jest "epidemia" autyzmu? Nie, nie ma.

                    O epidemii informują oficjalne dane. Ilość przypadków 'wystrzeliła w kosmos'
                    zarówno w przypadkach ciężkich /gdzie nie sposób zwalić winę na diagnozowanie/
                    jak i lekkich /asperger, dys*/ - gdzie być może wiedza i świadomość uległy
                    poprawie. W każdym razie epidemii w żaden sposób nie można wytłumaczyć lepszą
                    diagnostyką.
                    • dynema Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:17
                      > poprawie. W każdym razie epidemii w żaden sposób nie można
                      wytłumaczyć lepszą
                      > diagnostyką.

                      W zaden sposob? Co Ty pleciesz?

                      Jest tez epidemia np. AZS. Tak samo czesc przypadkow nie byla
                      diagnozowana , bo "dzieciak zdrowy tylko taki w kropki czerowne lata
                      lata"

                      Oraz rosnaca liczba chorych na raka bo dawniej to " Babcia tak sobie
                      na zapiecku kaszlala, kaszlala i zmarla".

                      Tak wiec czesc zachorowac jest NA PEWNO zwiazana z lepsza
                      diagnostyka.
                    • rikol Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:14
                      Tak samo mozna powiedziec, ze kiedys nie bylo pedofilii. Po prostu kiedys nie
                      bylo takiej swiadomosci. Medycyna byla na nizszym poziomie. Dzieci chore ludzie
                      oddawali do zakladow psychiatrycznych na cale zycie.
                    • rikol Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:16
                      W dodatku dzis praktycznie nie diagnozuje sie autyzmu u dziewczynek, mimo ze one
                      tez na autyzm cierpia. Po prostu maja autyzm rzadziej i lekarze nie spodziewaja
                      sie tej choroby u dziewczynki - to jest przypadek wlasnie, kiedy przekonania
                      lekarzy uniemozliwiaja diagnoze.
                  • tartaczek Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:33
                    [b]@protozoa
                    A mialas do czynienia z dziecmi autystycznymi?Raczej nie ,sadzac z
                    Twojego opisu.Tak na oko,nawet dla laika - jest to ciezkie
                    uszkodzenie osrodkowego ukladu nerwowego.Ciekawe co moze powodowac
                    takie uszkodzenie u zdrowego wczesniej dziecka?Timerosal?Formalina?
                    Czy swieze powietrze?
                    Dlatego tak sie spiesza z tymi szczepieniami,zeby rodzice nie
                    zauwazyli roznicy ,ze wczesniej dziecko bylo normalne.
                    • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:43
                      Tak, spieszy się Wielki Spisek, światowy rzecz jasna smile
                    • crises Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 09:15
                      > Tak na oko,nawet dla laika - jest to ciezkie uszkodzenie
                      > osrodkowego ukladu nerwowego.

                      ROTFL. Na oko to najwyżej można stwierdzić, że porażająca część
                      antyszczepionkowców ma IQ gdzieś na poziomie szkarłupni.

                      (Dawaj wyniki badań histopatologicznych, które to potwierdzają, or
                      it didn't happen.)
                    • crises Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 02.06.12, 15:09
                      Na pewno tiomerosal, ten co go w szczepionkach nie ma od 10 lat. Cudownie przenika z powietrza.
                  • mirshann Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 11.04.10, 21:03
                    Święte słowa.
                    Który z Waszych dziadków ma stwierdzoną dysgrafię, dyskalkulię lub
                    dysortografię? ŻADEN. Kiedyś nie było badań i zaświadczeń. Kiedyś
                    kołtun we włosach był chorobą przenoszoną drogą płciową. Kiedyś nie
                    było dzieci z ADHD, ADD czy autyzmem nie z powodu takich czy innych
                    szczepeiń tylko z powodu braku diagnoz. Przyczyną autyzmu
                    dziecięcego może być wiek ojca, urazy okołoporodowe, CC, zaburzenia
                    metaboliczne i wiele innych.
                    Może i szczepionki mogą wywoływać jakieś powikłania, ale znajdą się
                    ludzie u których powikłania wywołają antybiotyk witaminy lub inne
                    suplementy diety - mimo to amtybiotykomaniaków jest cała masa...
                    • nangaparbat3 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.12.14, 16:09
                      Święte nie święte.
                      Mówi sie rzeczywiscie o "epidemii ZA", mowi sie też, ze rozwój medycyny neonatalnej powoduje, ze coraz wiecej dzieci ma róznego rodzaju wrodzone zaburzenia.
                      Mnie się zdaje, że autyzm ma po prostu rożne przyczyny, od genetycznych przez wrodzone po środowiskowe; o ile sie orientuję poki co nie umiemy wskazać jednej konkretnej zmiany w UN, wiec tym bardziej trudno mowic o przyczynach.
                      Szczepienia? Niemal wszystkie dzieci z autyzmem były szczepione, fakt. Niemal wszystkie dzieci BEZ autyzmu były szczepione - drugi fakt.
                • dynema Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:01
                  > Być może było ono nierzetelne. Ale jakoś żadnej formie
                  farmaceutycznej nie
                  > chciało się zrobić badania rzetelnego i większej próbie. Przyczyny
                  są chyba
                  > oczywiste.

                  Hmm...a ile mozna wydac kasy aby udowadniac ze czlowiek nie jest
                  wielbladem?

                  Tamte badania nie byly odrzucone ze wzgledu na mala grupe badawcza,
                  a ze wzgledu na ewidentne klamstwo, zmienianie wynikow niezaleznie
                  od wynikow badan i ustawianie grupy kontrolnej. Tak ciezko jest
                  przyjac ze Ci rodzice chcieli w wiekszosci osiagnac to samo co
                  zarzucasz koncernom - za pieniadze chcieli zmanipulowac badania aby
                  zrzucic z siebie odpowiedzialnosc za chorobe dziecka (posrednia
                  przez wadliwe DNA). Dla mnie sa tak samo malo wiarygodni, tym
                  bardziej ze cale klamstwo wyszlo na jaw.
                • gaja78 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:42
                  marrapog napisał:

                  > Od końca lat 80 aż do dziś to 'nierzetelne badanie' to było JEDYNE badanie w
                  > temacie poszukiwania przyczyny autyzmu (innej niż wady gentycznej rodziców/.

                  Były na przykład badania nad autyzmem u ofiar talidomidu, co skierowało trop na
                  uszkodzenia układu nerwowego na wczesnym etapie życia płodowego.
              • tartaczek Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:29
                @protozoa
                Moja kolezanka lekarka szczepila sie 2 lata z rzedu na grype i za
                kazdym razem ciezko chorowala.Teraz juz sie nie szczepi.
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:44
                  Widzisz, a ja mimo, ze mam do czynienia z chorymi praktycznie od urodzenia (
                  kilka pokoleń lekarzy w rodzinie) nie miałam nigdy grypy.I szczepię się.
            • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:58
              Coż, część lekarzy uwierzyła w rewelacje podane w prestizowym pismie medycznym w
              98 r. Niestwierdzenie wypadku autyzmu w rodzinie niczego nie przesądza. Dodam
              również, że kiedyś autyzm był rzadziej rozpoznawny. Nie jestem fanatyczką i nie
              wierzę ślepo koncernom farmaceutycznym. Uważam jednak, że korzyści płynące ze
              szczepień są nieporównywalnie większe niż ewentualne problemy. Nie zgadzam się
              tez na sianie paniki z powodu dawno obalonej tezy dra Wakefielda. I uleganie
              masowej histerii.
              • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:02
                Autyzm najczęściej ujawnia sie w drugim roku życia. "Rewelacje" sprzed lat są
                juz dawno sprostowane. Autyzm nijak sie ma do szczepień.
                • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:29
                  O tym własnie piszę. Wydaje mi się, że wielu rodzicom łatwiej zaakceptować fakt,
                  że autyzm jest wynikiem szczepionki. Stąd popularność poglądu w społeczeństwie.
              • marrapog Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:56
                biala_adelajda napisała:

                > Uważam jednak, że korzyści płynące ze
                > szczepień są nieporównywalnie większe niż ewentualne problemy.

                Czyli uważasz że zapobieżenie temu żę jedno dziecko na milion umrze na skutek
                powikłań w wyniku odry jest większą korzyścią niż to że co pięćdziesiąte będzie
                upośledzone do końca życia. Subiektywna opinia.
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:59
                  Co milion? Moja matka i babcia są pediatrami - obie razem z pewnościa nie miały
                  miliona pacjentów, a powikłań, w tym śmiertelnych, po odrze widziały sporo.
                  Ja jestem lekarzem ( i matką) od 20 lat. Widziałam setki dzieci i może jedno
                  autystyczne.
                  • mlot-na-mloty Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 13:27
                    kobieto.
                    ja nie jestem lekarzem i widziałem już kilka. także dzieci z porażeniem mózgowym
                    w wyniku szczepienia.
                    ???
                    nie chodzi o zlikwidowanie szczepień, tylko o zmniejszenie ich liczby,
                    SZCZEGÓLNIE w przypadku szczepień niemowląt zaraz po urodzeniu.
                    w przytaczanym w artykule liście prof. Marii Doroty Majewskiej jest o tym
                    dokładnie napisane, jest też cała masa odnośników (żeby nie było że kobita sama
                    sobie to wymyśliła) do informacji o manipulacji i zatajaniu materiałów z badań.
                    poczytaj to co tam jest napisane. sprawa z oszustwem w lancecie to nie jedyna
                    informacja na temat szczepień.
                    • protozoa Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 14:12
                      Czy wiesz co to jest dziecięce porażenie mózgowe? Chyba jednak nie.
                      Co więcej nie wiesz co to jest szczepionka, jak działa.
                      Nie widziałam ani jednego dziecka, które byłoby "porażone" po szczepieniu,
                      natomiast całkiem dużą grupę uszkodzonych w trakcie porodu.
                      Pracuję w Warszawie w duzym szpitalu klinicznym.
                      A do "rewelacji" nijakiej prof(?) Marii Doroty Majewskiej ( uzywającej raz tego
                      raz innego imienia i nazwiska w zależności od potrzeb i identyfikacji) Narodowy
                      Instytut Zdrowia podchodzi co najmniej scepytcznie.
                      • tartaczek Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 14:40
                        Mam kolege lekarza-z porazeniem po polio miksturze.Przedwczoraj
                        rozmawialam z Irakijczykiem po tej samej miksturce z porazeniem nogi.
                        • protozoa Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 15:45
                          To chyba wyciagnęłi od firmy farmaceutycznej miliardowe odszkodowania i sa
                          bohaterami licznych publikacji. Proszę o linki - chetnie przeczytam.
                      • arwena_11 Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 14:44
                        Ja jestem dzieckiem, które mało co się nie przekręciło na tamten
                        świat po szczepieniu w wieku kilku miesięcy. Właściwie miałam być
                        roślinką, lekarze zrobili wszystko co byo w ludzkiej mocy i sami
                        twierdzą, że to cud iż ja żyję i jestem w świetnej formie fizycznej
                        i umysłowej. Ale przez wiele lat byłam od kontrolą neurologa i to
                        jednego z najlepszych. Nie miałam potem właściwie żadnych szczepień
                        i żyję. A w książeczce zdrowia mam wbite ZAKAZ SZCZEPIEŃ.
                        Moja córka w tej chwili ma MZS i też ma wstrzymane wszystkie
                        szczepienia przez Instytut Reumatologii, żeby nie obciążać jej
                        stawów.

                        No ii skoro szczepionki są takie zdrowe i wspaniałe, to po co było
                        doprowadzenie przez ekspertów do wycofania z kalendarza szczepień
                        szczepionki na czarną ospę?

                        I może ty nie widziałaś powikłań po szczepionkach, ale ja znam p.dr
                        neurolog, która widziała naprawde dużo powikłań po szczepionkach.
                        • protozoa Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 15:48
                          Bo tylko i wyłącznie dzięki SZCZEPIENIOM ospa jest tylko w laboratoriach!!
                        • duzeq Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 16:43
                          "No ii skoro szczepionki są takie zdrowe i wspaniałe, to po co było
                          doprowadzenie przez ekspertów do wycofania z kalendarza szczepień
                          szczepionki na czarną ospę?"

                          Jezu Chryste, co za ignorancja....!!!
                        • maadzik3 Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 20:09
                          A o tym ze ospa prawdziwa dzieki szczepieniom zniknela bo nie ma juz nosicieli
                          (wirusy nie zyja poza organizmem zywiciela a w wypadku wirusa ospy -
                          odpowiedzialnej za dziesiatki milionow smierci - jedynym zywicielem byl
                          czlowiek) nie slyszalas? To nie jest tak ze nagle zrezygnowano ze szczepien i
                          niech sobie ospa bedzie. Zrezygnowano ze szczepien 3 lata po ostatnim naturalnym
                          przypadku ospy prawdziwej. Mnie jeszcze szczepiono. No, ale w sumie co sie
                          dziwic - ostatnio ktos na forum wrzucil artykul o ospie prawdziwej i zdjecia
                          twierdzac ze dotycza... powiklan po szczepieniach na wiatrowke. Well... Artykul
                          byl WHO i zaczynal sie od stwierdzenia jak to dzieki szczepieniom ospa prawdziwa
                          nie istnieje juz, no, ale zawsze mozna wmawiac ze kot na zdjeciu to lew a
                          zdjecia ospy prawdziwej to powiklania po wiatrowce, a szczepienia to spisek
                          koncernow (zwlaszcza to doktora Jennera przeciw ospie - z konca XVIII wieku, ale
                          sie od tego czasu koncerny oblowic musialy, ciekawe za ile patent sprzedal?)
                        • crises Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 02.06.12, 15:13
                          arwena_11 napisała:

                          > i jestem w świetnej formie umysłowej.

                          > No ii skoro szczepionki są takie zdrowe i wspaniałe, to po co było
                          > doprowadzenie przez ekspertów do wycofania z kalendarza szczepień
                          > szczepionki na czarną ospę?

                          Khem, to drugie stwierdzenie doskonale świadczy o nieprawdziwości pierwszego.
                          • anne1980 Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 02.06.12, 19:18
                            Co to jest odra, świnka i różyczka?

                            Odra to wirusowa choroba zakaźna objawiająca się gorączką i charakterystyczną wysypką na skórze (czerwonawe plamki i grudki). Zwykle jej przebieg jest łagodny, ale u niektórych dzieci pojawiają się poważne powikłania: zapalenie płuc, zapalenie mózgu (1 przypadek/1000 dzieci chorych na odrę) prowadzące do trwałych następstw neurologicznych, podostre stwardniające zapalenie mózgu (pojawia się od kilku do kilkunastu lat po zachorowaniu na odrę, prowadząc do ciężkiego uszkodzenia mózgu i śpiączki), zgon (1–3 przypadków/1000 dzieci chorych na odrę). U dzieci do 5. roku życia i chorych z niedoborami odporności odra częściej ma ciężki przebieg.

                            Świnka jest zakaźną chorobą wirusową, występującą głównie u dzieci, objawiającą się zapaleniem ślinianek przyusznych – gorączką, bólem i obrzękiem (opuchlizną) zlokalizowanym przed małżowiną uszną oraz poniżej niej. U większości dzieci choroba przebiega łagodnie, ale u niektórych pojawiają się poważne powikłania: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu oraz inne powikłania neurologiczne (ok. 10% chorych), głuchota, zapalenie trzustki, zapalenie serca, zapalenie jąder lub jajników (raczej u starszych dzieci i młodzieży). Powikłania są częstsze i cięższe u młodzieży oraz dorosłych.

                            Różyczka to powszechnie występująca choroba zakaźna wieku dziecięcego wywoływana przez wirusa różyczki. Przebiega łagodnie z gorączką i wysypką skórną, a u dorosłych nawet bez żadnych objawów lub przypomina grypę. Powikłania występują rzadko i obejmują zapalenie stawów (głównie u nastolatek i dorosłych kobiet) oraz zapalenie mózgu (1 przypadek/5000 dzieci chorych na różyczkę). Jeśli natomiast na różyczkę zachoruje kobieta w ciąży, może dojść do poronienia, śmierci płodu lub rozwoju ciężkich wad wrodzonych (tzw. zespół różyczki wrodzonej) – jest to najgroźniejsza konsekwencja zakażenia wirusem różyczki. Ciężarne kobiety najczęściej zakażają się wirusem różyczki od chorych dzieci.

                            Jakie jest ryzyko, że nieszczepione dziecko zachoruje?

                            Wszystkie opisane choroby - przenoszone drogą oddechową - są bardzo zakaźne. Do zachorowania najczęściej dochodzi po kontakcie z osobą chorą (chory jest zakaźny zanim jeszcze wystąpią objawy).

                            Ryzyko zachorowania na odrę w Polsce jest małe dzięki systematycznie prowadzonym od wielu lat powszechnym szczepieniom ochronnym. Wciąż jednak:

                            rocznie choruje 11-133 dzieci, głównie nieszczepionych, a lokalnie wybuchają epidemie
                            ryzyko zachorowania na odrę niezaszczepionego małego dziecka jest aż 66 razy większe niż dziecka prawidłowo szczepionego!
                            Powszechne szczepienie dzieci przeciwko śwince i różyczce wprowadzono w Polsce stosunkowo niedawno, dlatego ryzyko zachorowania niezaszczepionego dziecka nadal jest dosyć duże. W latach 2004–2006 w Polsce co roku notowano u dzieci do 14. roku życia:

                            15 000–136 000 zachorowań na świnkę (zależnie od epidemii), czyli zachorowało 1 na 63–1000 dzieci
                            8000–21 000 zachorowań na różyczkę, czyli zachorowało 1 na 250–1000 dzieci.
                            Jak można zapobiec zachorowaniu?

                            Podstawową i skuteczną metodą zapobiegania zachorowaniom jest szczepienie ochronne.

                            Ważne

                            Zaszczep swoje dziecko przeciwko odrze, śwince i różyczce zgodnie z zaleceniami, aby uchronić je przed poważnymi powikłaniami tych chorób (w dzieciństwie i w wieku dorosłym).

                            ja tez mam sie swietnie i moje dzieci tez po szczepieniach wlasnie a wy to nie douczone antyszczepionkowcy,przez was nasz kraj dopadnie epidemia jakiejs choroby bo reni j.namieszala wam w glowach i teraz madre mamcie
                      • hankam Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 15:07
                        Protozoa, skoro jesteś lekarzem, to musisz wiedzieć, że niektore szczepionki
                        mogą wywoływać powiklania neurologiczne.
                        Moje dziecko bylo dość wczesnym i malym wcześniakiem i część szczepionek była
                        realizowana wedlug osobnego kalendarza szczepień, za każdym razem po za zgodą
                        neurologa - opóźnienie sięgalo chyba ośmiu, czy więcej miesięcy. I neurolog
                        zalecał szczepienie niedostępnymi wtedy szczepionkami acelularnymi - te zwykłe
                        uważal za niebezpieczne i naprawdę nie wierzę, że dlatego, że byl w zmowie z
                        producentem.

                        Znam też dziecko, ktore po szczepieniu mialo powiklania neurologiczne i bylo
                        rehabilitowane w ośrodku wczesnej interwencji.
                        Ryzyko związane ze szczepieniami istnieje, chociaż, jak sądzę, jest mniejsze niż
                        ryzyko związane z nieszczepieniem.

                        Tendencję do unikania szczepień uważam za niebezpieczną i aspoleczną - jak
                        zaczną się epidemie krztusca, to na gwałt wszystkie nieszczepiące mamy będą
                        szczepić.
                        Wydaje mi się, że obowiązkowe szczepienia są rozsądnym kompromisem.

                        • protozoa Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 07.04.10, 15:50
                          Mogą tak samo jak np. połknięcie tabletki aspiryny. Tez może byc niebezpieczna.
                          Jestem za rozsądnym kompromisem, czego nie widać po wypowiadziach pań z ruchu
                          antyszczepieniowego.
                          • sanna.i Re: hmm... to gdzie ty żyjesz i leczysz 16.06.10, 21:44
                            Póki co protozoa, z każdego twojego postu wynika negacja istnienia powikłań
                            poszczepiennych. Tych samych, do których przyznają się nawet SAMI PRODUCENCI w
                            swoich ulotkach.
                • dynema Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:06
                  Szkoda tylko ze autyzm byl zanim wynaleziono szczepionke, bo
                  zabrzmialoby to tak dramatycznie,a tu klops....
          • kaweolg Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:13
            biala_adelajda napisała:

            > Bardzo mi przykro z powodu Twojego dziecka. Ale uważam, że ta jedna
            osoba się m
            > yli.

            Rozumiem, że Ty jesteś lekarzem i się nie mylisz, bo tak należy
            wywnioskować z twoich wypowiedzi. IMHO prawda zawsze, leży gdzieś po
            środku, a koncernom zależy na maksymalnym jej wyciszeniu. Co to The
            Lancet, na który się powołujesz skompromitowali się dla mnie
            parokrotnie publikując wyniki badań w których wyniki były naciągane
            np. podawano skutki lub brak działania okreslonych substancji na
            grupie osób wybierając np. grupę 60 do analizy z 310 osób badanych -
            tak by ładnie wszystko wyglądało.
            Abstrahując od powyższego jeśli lekarze są tacy pewni nieszkodliwości
            szczepionek, dlaczego żaden nie chciał podpisać przy
            szczepieniu oświadczenia, że on i/lub przychodnia biorą na siebie
            odpowiedzialność w przypadku powikłań poszczepiennych?
            I na koniec co do leczenia się samemu - nikt nie mówi że lekarze nie
            są potrzebni ale ... niech leczą z głową i współczuciem a nie jak
            roboty na taśmie produkcyjnej - standardowo, a jak coś odbiega od
            standardu to większość rozkłada ręce i ma cię w poważaniu.
            • rikol Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:10
              Na przyklad dlatego, ze kazdy lek i nie tylko lek moze wywolac ciezka reakcje
              alergiczna i doprowadzic do smierci. Ludzie uczuleni na orzechy moga umrzec po
              zjedzeniu jednego orzecha. Poza tym leki testuje sie na zdrowych mezczyznach.
              Kiedy lek wprowadza sie do populacji, w ktorej np. jeden ma rozrusznik serca, a
              drugi astme, moga sie pojawic nowe skutki uboczne, ktorych wczesniej nie
              zaobserwowano. Niektore leki przeciez sa wycofywane.

              Szczepienia zredukowaly smiertelnosc u ludzi. A jesli w to nie wierzysz, mozesz
              przejrzec liczbe przypadkow wscieklizny u lisow i jak to wplynelo na liczebnosc
              populacji. Oswiece cie: liczba przypadkow wscieklizny sie zmniejszyla, populacja
              lisow wzrosla. A szczepionki dla lisow nie sa tak dobre jak te dla ludzi.

              Ciekawe, ze wlasciwie nikt nie porusza wplywu zanieczyszczen srodowiska na
              autyzm. Jesli jemy coraz wiecej pokarmu z pestycydami, antybiotykami, hormonami,
              to musi to miec wplyw na plod. Podobnie jak srodki czyszczace z chlorem,
              kosmetyki, perfumy. Tego sie praktycznie w ogole nie testuje, tzn. nie sprawdza
              sie, jak te zwiazki wplywaja na zdrowie w dluzszej perspektywie. A praktycznie
              kazda kobieta wdycha rozpuszczalniki, jesli uzywa lakieru do wlosow lub
              paznokci. Nie mowiac juz o farbach do wlosow, ktore zawieraja silne alergeny i
              trucizny.
          • samwieszkimjestem Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 09.04.10, 08:17
            Przeczytaj sobie, zanim będziesz obrażac skrzywdzonych ludzi:

            marucha.wordpress.com/2009/10/30/list-prof-marii-doroty-majewskiej-w-sprawie-szczepionek/
        • q_vw Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 14:00
          Wybacz, ale na jakiej podstawie stawiasz tezę, że szczepionka była powodem ?
          Przyczyn mogło być wiele, łącznie z leczeniem antybiotykami itp itd, że nie
          wspomnę o przyczynach genetycznych czy wielu innych mnie mniej prawdopodobnych.

          Obwinianie szczepionki jest zbyt dyskusyjne, szczególnie, że ilość szczepionych
          dzieci jest duża, zbyt duża w stosunku do potencjalnych powikłań, w tym autyzmu.
          To musiałoby rosnąć i być związane wprost ze szczepieniami, by stawiać taką tezę.

          Wiem doskonale, że rodzice poszukują przyczyn, wszelkich, jakichkolwiek łącznie
          z najmniej prawdopodobnymi (choroba mojego brata mnie tego nauczyła).

          Szczepienia są po to, by stępić chorobę, a nie ją wyeliminować. O tym też chyba
          zapominamy. No i jednak szczepionki dały dobry efekt, wiele chorób albo
          przestało istnieć, albo ich przebieg jest dalece łagodniejszy niż przed
          szczepieniami.

          Pozdrawiam i siły życzę.
      • kunegunda32 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:38
        A jaki wpływ moze mieć zachorowanie na różyczkę przez kobietę w ciąży?

        Zatem powinno się szczepić populację dziewcząt w wieku lat 15, a nie malutkie
        dzieci.

        A dorosły mężczyzna chory na świnkę czym ryzykuje?

        Szczepić dopiero w wieku lat 15, jak wyżej.

        A o powikłaniach po odrze,rózyczce i śwince słyszeli?

        Statystycznie powikłań które są stricte powikłaniami po różyczce, odrze i śwince
        jest tak mało że balansują one na granicy błędu statystycznego. To raz, a dwa
        szczepionka wcale nie chroni w 100% przed zachorowaniem, np. w zeszłym roku
        odnotowano wzrost zachorowań na odrę wśród dzieci zaszczepionych. A po trzecie
        to szczepionka MMR chroni tylko p0rzez 5 lat. To gdzie sens, gdzie logika?
        • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:47
          Pokaż mi źródła ( artykuł, link) w których autorytatywnie twierdzi się ze MMR
          chroni tylko na 5 lat. Także z punktu zawodowego chciałabym to wiedzieć.
          Osoby szczepione jeśli juz chorują przechodzą choroby poronnie, nie wiesz zatem
          jak przeszły te dzieci odrę.
          Świnka jest niebezpieczna także dla dzieci - jednym z powikłań może być cukrzyca
          ( po zapaleniu trzustki).
          A powikłań po odrze jest naprawdę duzo.
          • kunegunda32 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 23:58
            Protozoa, sam fakt że pierwszą dawkę podaje się dzieciom w 13-14 miesiącu życia
            a następną między 4-6 rokiem życia dowodzi że nie działa ona dłużej niż 5 lat.
            To raz, a dwa dlaczego nie podawać jej starszym dzieciom, np. 3 czy 4
            letnim,wtedy można by wykluczyć kwestię autyzmu poszczepiennego. Badania
            Wakefielda zostały w ten sposób podważone, bo stwierdzono że 13-14 miesiąc to
            jest okres najczęstszej manifestacji zespołu autystycznego i szczepienia nie
            mają nic do tego. Ja nie szczepiłam mojej córki po porodzie i jak się okazało
            dobrze zrobiłam, miała tak silną i utrzymującą się żółtaczkę fizjologiczną, że
            BCG dostała dopiero jak miała 5,5 miesięcy. Kwalifikacja odbyła się z udziałem
            hematologa. Ja nie jestem za nieszczepieniem w ogóle, tylko za szczepieniem z
            głową, przecież nie ma aż takiego przymusu żeby szczepić dzieci w pierwszych 4
            miesiącach życia na wszystko.
          • sanna.i Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 21:48
            Jeszcze się protozoa wypowiedz o sensie szczepienia na różyczkę 13 miesięcznych
            dzieci...Zwłaszcza, że potem jako nastolatki muszą być szczepione ponownie tongue_out
            • aretahebanowska Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 22:01
              A co w tym dziwnego, że się szczepi małe dzieci? Ja chorowałam na
              różyczkę w wieku 9 lat. Nastolatkiem to nie byłam.
            • ste3fa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.02.13, 23:14
              Od małych dzieci mogą zarazić się ich mamy, w większości w wieku rozrodczym. Tu nie chodzi tylko o same dziewczynki, również o ich otoczenie.
        • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:10
          >Statystycznie powikłań które są stricte powikłaniami po różyczce,
          odrze i śwince
          jest tak mało że balansują one na granicy błędu statystycznego.

          Mowisz o terazniejszosci, kiedy wiekszosc dzieci jest zaszczepionych
          przeciwko tym chorobom, tak ze ryzyko wybuchniecia epidemii jest
          bardzo niewielkie czy wspominasz moze o czasach kiedy to powiklania
          po odrze wystepowaly w proporcji 1:200?.
        • maadzik3 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 20:11
          Wg danych WHO (dostepnych publicznie) w 2008 r. ponad milion osob zmarlo na odre
          i jej powiklania. Blad statystyczny? No, to spory...
      • ma_dre Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 03.06.12, 14:34
        biala_adelajda, przekonanie, jakoby szczepionki przyczynialy sie do wystapienia autyzmu a nie jak piszesz wywolywaly go, jest nie polsko-polskie, ale ogolnoswiatowe, pisze to bo wydaje mi sie wazne by obalic teze jakby polscy rodzice byli glupsi od rodzicow innych narodowosci. Na calym siwiecie odzywaja sie glosy autorytetow naukowych tlumione z roznym skutkiem, o bezzasadnosci wiekszosci szczepien.
        Dorzuce ze w takiej Francji obowiazkowe szczepienia sa 3 : polio, tezec i dyfteryt. Ciekawe ile wam wcisneli w Polsce? I ciekawe dlaczego? Polskie dzieci mniej odporne?

        Na dzien dzisiejszy pisanie "szczepionki nie powoduja autyzmu" jest tyle warte co pisanie ze "Boga nie ma". Oparte tylko na wierze i mysleniu zyczeniowym.
    • zx1 Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 09:39
      Kolejny artykul na zamowienie. Zenada
      • kaaniaa A dlaczego mogą nie szczepić????? 07.04.10, 10:18
        Bo większość dzieci na szczęście jest szczepionych i te, których rodzice zrezygnowali ze szczepień nie muszą się obawiać zarażenia....tylko dlatego! A wszyscy ci, którzy piszą o naturalnym nabywaniu odporności chyba nigdy nie widzieli niemowlaka z 39-stopniową gorączką i najzwyklejszym katarem, który uniemożliwia normalne oddychanie i ssanie...mam dobrowolnie fundować mojemu małemu dziecku inne poważniejsze choroby - dziękuję...kiedyś nie szczepiono tak często i mieliśmy naturalną selekcję, czy to znaczy, że w XXI wieku noworodki np z wadą serca też powinno się pozostawiać samym sobie zamiast ratować ich życie zaraz po urodzeniu, bo jest słabsze?
    • remnekro Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:40
      I baardzo dobrze, że nie szczepią.
      Ile maluch musi przyjąć szczepionek zanim całkowicie wykształci system
      immunologiczny? A później same zdechlaki podatne na wszystko.
      Lekarze niech wprowadzą dietetykę w swoje wykształcenie i zaczną ją wprowadzać w
      życie to dowiemy się, jakie dziadostwo przyszło nam konsumować i jak to wpływa
      na nasze zdrowie.
      Jaasne pandemia świńskiej grypy nam grozi.... teraz pewnie będzie wężowa
      oświecona grypa zagłady, która wytłucze z 75% populacji Świata, kuuurde a ja na
      nią się nie zaszczepiłem...
      • papalaya Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 09:51
        A co mnie obchodzi Japonia czy Skandynawia? Znów mam bezkrytycznie
        sluchać, że "tam u nich" trawa jest zieleńsza i w ogóle wszystko
        robią lepiej?

        Ufam lekarzom, nie forumowym "specjalistkom".
        • remnekro Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:26
          Wiesz, ja z definicji też ufam... lekarzom, prawnikom,robotnikom, posłom...
          ludziom, tylko, że ufam z odrobiną dystansu..., bo wiesz, czasem oni po prostu
          się mylą, po prostu nie mają wiedzy, po prostu coś spier...., po prostu są
          ludźmi... a potem, co?
          Powiedz Ty mi jeszcze skąd lekarze wiedzą cokolwiek o tabletkach, szczepionkach,
          które podają? Dojdź do źródła, a potem je zbadaj.

          A'propo na świńską grypę zaszczepiono?
          • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:41
            Ano stąd, że jest całkiem sporo publikacji i to powaznych, niekoniecznie w
            nadwiślańskim narzeczu, z których czerpiemy wiedzę.
            Ja swoje dzieci - juz dzis dorosłe- szczepie i szczepiłam. Za dużo widziałam
            chorób i powikłań po" banalnych" chorobach.
            • sanna.i Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 21:50
              Publikacje mogą być sponsorowane. Nie tak dawno media piały o tym,że WHO ma
              ścisłe powiązania z koncernami farmaceutycznymi...
              • aretahebanowska Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 22:05
                A co mają naukowe publikacje do WHO? Od razu odpowiem - nic. Są
                publikacje sponsorowane, są i niesponsorowane. Zależy gdzie
                publikowane i kto recenzuje. Trzeba wiedzieć co czytać.
        • mlot-na-mloty Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 07.04.10, 13:35
          jak planujesz, to mogłabyś się pochylić np. nad takim prostym faktem że
          śmiertelność wśród niemowląt jest dziwnie skorelowana z zakresem szczepień w
          danym państwie i nie ma nic do zamożności tegoż (oczywiście mówimy o państwach
          rozwiniętych).
          by nie było żadnych wątpliwości:
          śmiertelność niemowląt w państwach o bogatym programie szczepień jest dwukrotnie
          wyższa niż w tych z uboższym. przypadek?
          być może... a może być że nie.

          tu naprawdę nie chodzi tylko o autyzm, porażenie mózgowe itd. ale o całą masę
          innych "niewyjaśnionych" śmierci niemowląt.
          • protozoa Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 07.04.10, 14:14
            Jest cos takiego jak badanie pośmiertne ( sekcja zwłok) gdzie można w 100% lub
            prawie w 100% określić przyczynę zgonu. I każda nagła smierc jest wyjaśniana w
            ten własnie sposób ( zwłaszcza smierć niemowlęcia).
            • tartaczek Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 07.04.10, 14:44
              Naglej smierci lozeczkowej do tej pory sekcja nie potrafi
              wyjasnic.Skad Ty bierzesz te swoje prawdy objawione?
              • mlot-na-mloty Re: zaczynam wątpić że to jest lekarka. 07.04.10, 14:52
                ktoś z wiedzą takich pierdół by nie pisał.
              • protozoa Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 07.04.10, 15:47
                Aąd Ty? Nie ma jakiegokolwiek dowodu, ze nagła smierc łóżeczkowa ma związek ze
                szczepieniami. Może mieć np. z faza Księżyca, pianiem kura czy piciem piwa u
                tatusia.
              • samwieszkimjestem Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 09.04.10, 08:18
                Zamiast się mądrzyć, warto się zapoznać:

                marucha.wordpress.com/2009/10/30/list-prof-marii-doroty-majewskiej-w-sprawie-szczepionek/
              • przeciwcialo Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 09.04.10, 16:39
                Zespół nagłej smierci łózeczkowej stwierdza się gdy sekcja i badania
                dodatkowe nie wykryły niczego innego co mogłoby spowodować smierc
                niemowlęcia. Diagnoza na zasadzie eliminacji ale bez sekcji nikt jej
                nie stwierdzi.
          • maadzik3 Re: jak nie masz dzieci to nie musi cię obchodzić 07.04.10, 20:15
            Tak, jasne, to moze zobacz ile dzieci (zwlaszcza najmlodszych) umiera na
            krztusiec, blonice, tezec, odre i polio w krajach gdzie naprawde sie nie
            szczepi. Tego nie liczy sie w promilach jak u nas, ale w procentach. niestety
            sporych.
      • ebenark Moje dziecko miało odczyn poszczepienny 07.04.10, 09:57
        Moje dziecko miało odczyn poszczepienny, przeszliśmy serię badań,
        wizyt po różnych lekarzach i na szczęście nic sie nie stalo. Ale ja
        już uważam ze szcepieniami opózniłam szczepienie na ksztuśćcia i coś
        tam-tak by dzioecko było większe 3 dawke zamiast w wieku 14 m-cy
        zaszczepiłam w wieku 2 lat. Na ode świnke i różczke jeszxcze nie
        szczepiłam (dziecko ma 31 misięcy) zwlekam specjalnie bo faktycznie
        im dziecko wieksze tym lepiej przechodzi szcepienia. I wiecie co?
        wszystkie dzieciaki w szczepione w terminie na wszystko a moje nie.
        Wszystkie ciągle chorują a moja odporna i zdrowa. Czy to już o czymś
        nie świadczy????
        Nie piszę by nie szczepić piszę by przeciągnąć wszystko w jak
        najdłuższym czasie
        • kira_koslin Re: Moje dziecko miało odczyn poszczepienny 07.04.10, 10:18
          Odczyn poszczepienny a pzrepraszam o czym on świadczy?

          "I wiecie co?
          wszystkie dzieciaki w szczepione w terminie na wszystko a moje nie.
          Wszystkie ciągle chorują a moja odporna i zdrowa. Czy to już o czymś
          nie świadczy????"

          Świadczy li tylko o legendzie podwórkowej.

          Poza tym w artykule wyrźnie jest napisane że dzieci którym nie
          podaje się szczepionek, moga zachorowac w przyszłosci. A nie teraz i
          już!

          Między innymi dzieki szczepieniom został wyelimonowana czarna ospa.I
          o czym to świadczy?

          teraz po prostu panuje moda na nieszczepienie i bycie mądrzejszym od
          lekarzy prawda?
          • goove Re: Moje dziecko miało odczyn poszczepienny 07.04.10, 11:04
            Teraz to jest moda na bycie mądrzejszym od mądrych. Dlatego mamy tylu specjalistów
            od klimatu, zanieczyszczeń środowiska, terrorystów, medycyny etc.
      • najma78 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:10
        mamy program szczepień przeładowany w porównaniu np. do państw skandynawskich.
        w japonii prawie całkowicie odstąpiono od przymusowych szczepień.

        Nie mozna do tematu szczepien podchodzic w taki sposob, gdyz kazdy kraj czy
        rejon na swiecie jest inny i ma inna specyfike zachorowan na choroby zakazne,
        ktore sa niebezpieczne i moga wywolac powiklania choc sa uleczalne. To ze w
        Skandynawii program szczepien jest organiczony wywolane jest tym, ze pewne
        choroby nie wystepuja od wielu lat wiec odeszlo sie od szczepien, podobnie w UK
        z gruzlica, tez nie ma tego szczepienia, bo ta choroba zostala wyeliminowala,
        choc w niektorych dzielnicach Londynu gdzie mieszka wielu emigrantow wznowiono
        te szczepienia bo choroba zaczela sie pojawiac.

        Ile maluch musi przyjąć szczepionek zanim całkowicie wykształci system
        > immunologiczny? A później same zdechlaki podatne na wszystko.
        > Lekarze niech wprowadzą dietetykę w swoje wykształcenie i zaczną ją wprowadzać
        > w
        > życie to dowiemy się, jakie dziadostwo przyszło nam konsumować i jak to wpływa
        > na nasze zdrowie.

        Zanim maluch calkowicie wyksztalci system immunologiczny minie sporo lat a w tym
        czasie zetknie sie z masa wirusow i bakterii, z wiekszoscia poradzi sobie
        doskonale jesli mu sie na to pozwoli czyli nie bedzie sie niepotrzebnie
        ingerowac antybiotykami, bactrimami i cala masa syropkow, zapewni urozmaicona
        diete itd., ale moze spotkac i takie ktore go zabija lub powaznie spostosza
        wywolujac powiklania i zostawiajac skutki na cale zycie.


        Co do autyzmu to ta choroba pozostawia duzo do poznania i odkrycia, wiec wplyw
        konkretnych szczepionek byc moze mial znaczenie a moze nie, przyszlosc pokaze.

        Alergie jako wynik szczepien to tez raczej polska przypadlosc, w PL jest ich
        zreszta diagnozowanych najwiecej a sa kraje, w ktorych szczepi sie wiecej a
        zwiekszenia rozwoju alergii nie odnotowano.
    • mika_007 Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 10:12
      na krztusiec itak chorują i tak
      na ospę się nie szczepi,dzieci chorują,epidemi nie ma
      przesada w każdą stronę jest nie wskazana
      a z paniką szczepienną niedługo i na katar lekrze będą radzili
      szczepić
      najlepiej płatnymi,bo przecież te pańswowe to stare byle co (opinie
      lekarzy)
      więc jeśli lekarz twierdzi,że normalne szczepionki to śmiecie to
      dlaczego dziwić ię rodzicom,żetym szczepić nie chcą
      a nie każdego stać na płatne

      z resztą z moich obserwacji to lekarzom bardziej zależy na
      naciąganiu rodziców na płatne -
      pneumo,meningokoki,roawirusy,ospę,543w1 niż na wytłumaczeniu jakie
      są skutki uboczne szczepionek
      bo znam i masę takich pediatrów którzy twierdzą,że nie ma żadnych
      dla nich nie liczy się czy dziecko jest zdrowe i gotowe na
      szczepienie,a czy im się sztuka w papierach zgadza

      bardziej mnie irytuje fakt,że nie mówi się o zagrożeniach
      poszczepiennych niż że jakiś tam PROMIL dzieci się nie szczepi
      i szerzenie paniki,wbijanie w poczucie winy,że jak się nie zaszczepi
      to jest się złym rodzicem blablabla
      przecież to nie szczepione są bardziej zagrożone
      więc w czym problem?
      rodzic mający zaszczepione dziecko nie musi się martwić -prędzej
      jego dziecko zarazi nieszczepione jak odwrotnie
      • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:23
        Czy widziałaś powikłania po krztuścu, ospie wietrznej, infekcjach
        rotawirusowych? Ja tak. I jestem gorącą zwolenniczką szczepień.
        Szczepionkami dobrymi, sprawdzonymi - więc niestety droższymi i nierefundowanymi.
        Nie powinno sie szczepić osoby ( nieważnej dorosłego czy dziecka) gdy ma
        infekcję, jest w gorszej formie fizycznej.
        Należy dobrze i mądrze opracować kalendarz szczepień - i nie bac się, nie
        panikowac, nie powtarzać niesprawdzonych bzdur, bo ktos gdzieś widział jakieś
        powikłanie.
        Więcej szkody wyrządzi choroba niż gorsze samopoczucie po szczepieniu.
        Moja rodzina była szczepiona praktycznie przeciw wszystkim chorobom przeciwko
        którym mozna szczepić osoby w tym wieku. NIKT NIGDY NIE MIAŁ JAKICHKOLWIEK
        POWIKŁAŃ - o ile np. powikłaniem ktos nie okrzyknie lekki ból w miejscu podania
        szczepionki, który mija po 12-24 godzinach.

        Dlaczego np. w Austrii przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych szczepi
        się 80% społeczeństwa a w Polsce niecały 1%?
        • kunegunda32 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 01:05
          Protozoa, mam pytanie, moja Młoda miała sporą bilirubinę poziom 17, spadała jej
          powoli, a do poziomu górnej granicy normy dopiero jak miała 2,5 miesiąca, z tego
          powodu nie była szczepiona, przed szczepieniem BCG kazali wykonać badania
          morfologię, próby wątrobowe, bilirubina całkowita +frakcje. Jak wykonałam Młoda
          miała 4,5 miesiąca i chcieli mi ją w szpitalu położyć takie "dobre" wyniki
          miała. Jakoś się wybroniłam ale o szczepieniu mowy być nie mogło, był grany
          hematolog. Odczekałyśmy 3 tygodnie powtórka z rozrywki, wyniki nie najlepsze ale
          lepsze niż były, decyzja hematologa że szczepić. No i teraz mam pytanie czy ja
          mam ją znowu pokłóć przed następnym szczepieniem na WZW B czy nie. No i szczerze
          mówiąc boję się trochę tych szczepień ze względu na jej wątrobę. Uważam że jeśli
          zostałaby zaszczepiona zaraz po urodzeniu mogłoby to jej bardziej zaszkodzić niż
          pomóc więc rewizja naszego kalendarza szczepień chyba jest niezbędna.
          • sanna.i Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 21:53
            PRAWDZIWY specjalista jest na forum Zdrowie Małego Dziecka. Tutaj - nie radzę
            ryzykować...
            • aretahebanowska Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 16.06.10, 22:08
              I ten specjalista mówi, żeby nie szczepić?
    • alabama8 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:14
      Groźna moda? Rodzice nie szczepią?
      Ano nie szczepią. Ja nie szczepię na przykład. Musiałabym chyba w
      tym celu skończyć studia medyczne a potem jeszcze fakultecik z
      pielęgniarstwa, bo mojego syna lekarze nie chcą zaczepić. Jeden
      odsyła do drugiego, drugi do trzeciego, trzeci się boi i chce
      zaświadczenia od czwartego, a czwarty twierdzi że nie będzie żadnych
      kwitów wypisywał. Syn ma niezdiagnozowane niedobory odporności,
      astmę, azs i alergię - takiej mieszaniki nikt się nie chce dotykać.
      • ste3fa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.02.13, 11:43
        no i właśnie po to, aby chronić takie dziecko jak twoje (które nie może być zaszczepione) szczepi się wszystkie zdrowe dzieci. Eliminuje się w ten sposób potencjalne źródła choroby.
    • krzysw73 Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 10:18
      Kiedyś taka pyskata mamuśka, co w przychodni głośno argumentowała swoje urojone zastrzeżenia do szczepienia dzieci, i próbowała innych rodziców przekonać do swoich "racji" na pytanie, czy jak jej dziecko zachoruje dajmy na to na krztuśca, to będzie leczyć za swoje prywatne pieniądze, z oburzeniem zaprzeczyła. A ja się pytam, jakim prawem liczy na to, że jej biedne i niewinne dziecko będzie leczone za moje za moje podatki? Nie chcesz szczepić - radź sobie sam!
      Głupota niektórych rodziców nie zna granic!
      • ch3heg Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:37
        Znów ten sam głupi argument.
        A ja się pytam, jakim prawem liczysz na to, że będziesz leczony za moje podatki?
        Nie chcesz się zdrowo odżywiać/uprawiać sportów? wolisz jeździć samochodem zbyt
        szybko/spać w przeciągu/nie nosić czapki zimą - radź sobie sam.
        • arwena_11 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:49
          Chyba za swoje pieniądze lub jej męża.
          I można odwrócić sytuację. Dlaczego ktoś ma być szczepiony za moje
          pieniądze?
    • babsee Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:25
      He,he,he-zaczelo mniej kasy wplywac i panika wybuchla-owszem-wśród
      koncernow.Juz widze tą faktyczną i rzeczywistą troske o zdrowie
      dzieci...jasne...
      I bardzo dobrez,ze coraz wiecej osob ma mozg, ktorego nie boi sie
      używac.Coraz wiecej neurologow zaleca odwlekanien szczepien,
      dzieciaczki idą wg, indywidualnego kalendarza szczepien.
      Owszem-szczepic,ale po co tak szybo?i po co tak duzo?niedlugo bedzie
      jedna szczepionka- 12 w jednym i bedzie po wszytskim.I to walnąć w
      pierwszej dobie,po co czekac.
      • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:28
        Czy w ogóle wiesz co to jest szczepionka i jakie jest jej działanie skoro boisz
        sie 12 w 1????
        • barabara6 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:38
          Nie dyskutuj z silniejszym. On ci zawsze odpowie pięścią
    • tsuranni ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 10:41
      aż takie nakłady na reklamę muszą ponosić.
      Niech ich prezesi sami się szczepią, nawet co tydzień, jeśli wola. Od moich
      dzieci WARA!
      • protozoa Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 10:54
        A jeśli Twoje dziecko zachoruje na jakąkolwiek chorobe przeciwko której mozna
        szczepić to zapłacisz z własnej kieszeni czy będziesz żerowała na NFZ?
        Oczywiście nie mam na myśli wietrznej ospy, którą leczy się NAJCZĘŚCIEJ
        objawowo, ale np. polio. Szpital, leki, leczenie, wieloletnia rehabilitacja a
        może renta. Jeśli ludzie myslący tak jak Ty podpiszą takie zobowiązanie - to
        wara od szczepień, ale jak znam życie to w przypadku choroby bieguniem do szpitala.
        • 4g63 Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 11:52
          a jeśli twoje dziecko wpadnie pod samochód to co? może zaszczep je na to, proponuję założyć mu kilka pompowanych kółek, to skutecznie ochroni go w razie tejże sytuacji, może trochę niewygodne, ale jakże skuteczne, no i nie ma skutków ubocznych.
          przyznaj się lepiej ile ci płacą od postu,
          zerować na nfz? płaci sie to się żeruje, nie rozumiem twojego problemu, nie wypuszczaj dziecka z domu bo może wpaść pod samochód i co? wtedy będziesz żerować pijawo na nfz??

          ja osobiście uważam że lepiej nie szczepić bo wtedy organizm traci naturalne zdolności obronne, albo szczepić ale zdrowymi szczepionkami, cokolwiek to znaczy, bo czuję że dziś takich nie ma z wiadomych względów, ktoś musi utrzymywać te koncerny, w końcu oni przecież nie wezmą łopaty i nie zbrukają się ciężką pracą, a leki przyjmować w minimalnych ilościach, lepiej używać czosnku i cytryny niż antybiotyków, oczywiście tam gdzie to wystarczy
          • protozoa Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 12:28
            Jak Twoja dziecinka zachoruje, a nieszczepiona ma szanse, to lecz cytryna i
            czosnkiem. A od szpitala wara!!!
            Gdyby to ode mnie zależało leczyłabym osoby nieszczepione najtaniej nie uzywając
            drogich leków bo zachorowały na własne życzenie.

            Płacąc grosze na NFZ jesli na skutek Twojej głupoty zachoruje Ci dziecko
            będziesz żądać ogromnych nakładów. Także z moich składek.
            • hankam Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 15:19
              Jest też inny sposob - w niektorych krajach dzieci nieszczepione nie mają prawa
              chodzić do szkoły. Jak ktoś nie chce szczepić - musi być też zwolennikiem
              homeschooling.
              • protozoa Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 15:51
                Jestem za. Z rozwinięciem na np. nieoperowanie w publicznych szpitalach osób
                nieszczepionych przeciwko WZW B
                • hankam Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 18:02
                  Prywatne nie zgodzą się tym bardziej ; )
                  Co mi przypomina, że mam za miesiąc wziąć ostatnią dawkę szczepionki.
            • 4g63 [...] 07.04.10, 20:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • sanna.i Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 16.06.10, 21:55
              > Gdyby to ode mnie zależało leczyłabym osoby nieszczepione najtaniej nie uzywają
              > c
              > drogich leków bo zachorowały na własne życzenie.

              Na szczęście nic od ciebie nie zależy tongue_out Od decydowania, kogo można leczyć są
              mądrzejsi od ciebie.
              • aretahebanowska Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 16.06.10, 22:09
                na przykład Ty.
            • ultrax77 Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 19.01.11, 01:04
              albo jesteś pożytecznym idiotą(z tych inteligentnychsmile)) albo Ci płacą? chociaż ignorancja w takiej kwestii jak zdrowie twojego czy mojego dziecka uwłacza Twojej istocie ludzkiej/ rozumiem że możesz nie mieć lekarza w rodzinie, ale chwili obecnej jest taki ogrom literatury naukowej nt szczepień i działalności karteli farmacutycznych że trudno przejść koło nich obojętnie.

              a jeżeli celem Twej egzystencji jest utrzymywanie ludzi w błogiej nieświadomości(ciemnej ignorancji///) to z przyjemnością popre inicjatywe na rzecz przymusowej eutanazjismile
              Bo własne dziecko szprycuj ile chcesz...a ja skoro opłacam nfz to chętnie zrzeknę sie szczepionki za którą mimo woli zapłaciłem wielkiej farmie na rzecz Twoją/ Byś poczuł choć na chwile ich cierpienie jako wiecznego klienta reklamowanych często w tubie producentów owych wspaniałych szcepionek! 12 w 1? zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z procesem produkcji szcepionekwink
          • wen_yinlu Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 13:51
            > ja osobiście uważam że lepiej nie szczepić bo wtedy organizm traci naturalne zd
            > olności obronne

            Znaczy, że się przeciwciała rozpadają na aminokwasy, czy może limfocyty znikają,
            a może nawet AIDS się tak można nabawić? Co za bzdury...
            Chyba zupełnie zapomnieliście o co chodzi w szczepieniach. Niektórzy chyba
            sądzą, że wstrzykuje się dzieciakom żywe bakterie i w związku z tym biedne
            organizmy ogarnia jakiś straszliwy stan zapalny, który wszystko w dziecku
            osłabia i robi z niego kalekę.
            • protozoa Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 14:16
              Myslę, że większość forumowiczów tak własnie sądzi, a nie rozumie istoty
              szczepień. Przekonały mnie o tym wypowiedzi pełne lęku typu 5 w 1
              • arwena_11 Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 14:47
                No chyba tylko płatne szepionki są martwe. Większosc szczepionek
                darmowych to jednach żywe. I po nich jest dużo więcej powikłań. Ale
                niestety nie każdego stać na wydanie 200-300 zł. za szczepionkę.
                • protozoa Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 15:52
                  300 zł to 10 zł dziennie w ciągu miesiąca. Paczka papierosów kosztuje chyba tyle
                  samo, więc nie jest to żaden argument.
                • mamand Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 08.04.10, 11:47
                  > No chyba tylko płatne szepionki są martwe. Większosc szczepionek
                  > darmowych to jednach żywe.

                  żywa szczepionka bakteryjna: BCG
                  "żywa" szczepionka wirusowa: ś.o.r, OPV (ale teraz już szczepią tylko
                  zabitą)

                  jakie jeszcze są żywe?
          • rikol Re: ale biedne te firmy farmaceutyczne 07.04.10, 16:26
            Ja pamietam, ze jakis czas temu dziennikarze atakowali adjuwanty w
            szczepionkach, za to, ze wzmagaja reakcje organizmu (czyli np. goraczke, ktora
            ma za zadanie zabic drobnoustroje). To jak, ta szczepionka zmniejsza czy
            zwieksza odpornosc?
      • misiopatysio1 [...] 07.04.10, 16:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pandzik Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 10:54
      Najgorsze jest to że muszę płacić za nowsze, bezpeczniejsze, (ciągle
      podstawowe) szczepionki, które np. w Rumunii są refundowane.

      Tym trzeba sie wpierw zająć aby nieszczepiacym wytracic argument z ręki.
      • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 10:56
        To niech skłądka zdrowotna wynosi 19 a nie 9% wtedy mozna pomyśleć o refundacji
        wielu szczepionek, leków, dostępności do procedur itd.
    • 100thhuman Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 10:56
      Dowód na wątpliwą skuteczność szczepień w zwalczaniu groźnych chorób
      zakaźnych: genesgreenbook.com/content/proof-vaccines-didnt-save-us
      • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:00
        Ile widziałeś przypadków polio w Polsce? Ja w ciągu całego mojego lekarskiego
        życia ( ok 20 lat) ani jednego. Moja matka i babcia ( praktykujące
        wcześniej)widziały dużo, bardzo dużo. Czy polio sie obraziło i poszło? Nie,
        zostało zwalczone tu i teraz dzięki szczepieniom. W Afryce nie ma juz tak dobrze.
        • biala_adelajda Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:31
          Albo gdzież to się podziała ospa prawdziwa? Znudzona nasym globem wyemigrowała
          na Marsa?
      • maadzik3 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 20:26
        Tak sie sklada ze szcyt epidemii polio w USA przypadl na lata 48-54 (wtedy
        weszla szczepionka) i jakos ewidentna poprawa warunkow higienicznych nie
        wyeliminowala tej choroby. Owszem sa choroby brudnych rak - np. cholera, raczej
        w krajach rozwinietych sie nie zdarza a jeszcze w XVIII wieku wystepowala
        epidemicznie w Europie. Sa tez liczne choroby nie majace z higiena nic wspolnego
        (np. polio).
        • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 20:38
          Co więcej - jeden z wynalazców szczepionki dostał wtedy Nobla, a drugi ( Polak
          z pochodzenia, prof Hilary Koprowski) otarł się o tę nagrodę.
    • lemonna Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 10:58
      i bardzo dobrze, że nie szczepią
      polecam:
      www.youtube.com/watch?v=_Aae7l-GQck
      www.youtube.com/watch?v=4qfFtGfWXXQ
    • mondovi Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:04
      szczepię. byłam jako dziecko szczepiona wg harmonogramu.
    • izabellaz1 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:06
      Ale rozumiem, że jeśli dziecko nieszczepione zapadnie na daną chorobę
      (odpowiednią, wynikającą z niezaszczepienia) to rodzice również nie będą pchać
      się w kolejce do lekarza ze świadczeń?
    • plectrum Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 11:17

      Sam fakt, że w Polsce szczepienia są obowiązkowe i państwo może ukarać
      obywatela za niestosowanie się do tego obowiązki jest sprzeczny z podstawowymi
      zasadami tzw. państwa prawa. Prawo obywatela do nietykalności cielesnej to
      podstawowe prawo, które nie może być naruszane bez jego zgody.

      Czekam aż ktoś w końcu z tego powodu zaskarży Polskę przed trybunałem praw
      człowieka. Wolny obywatel sam decyduje kiedy i na co będą szczepiane jego dzieci.
      • mondovi Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:27
        chyba już nie ma konsekwencji.
      • girasole01 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:32
        Niezupelnie. Panstwo moze chronic swoich obywateli zarzadzajac
        wlasnie np. obowiazkowe szczepienia. Tak samo moze wydac
        rozporzadzenie nakazujace np. zapinanie pasow podczas jazdy
        samochodem i karac obywatela za niestosowanie sie do tego obowiazku.
        Obywatel niestosujacy sie do tych zalecen zagraza nie tylko sobie,
        ale tez innym obywatelom. Do tego nie dzieje sie tak tylko w Polsce,
        ale w wiekszosci cywilizowanych krajow swiata.
        • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:42

          1. Bzdurne porównanie. Zapinanie pasów lub kodeks ruchu drogowego nie jest
          bezpośrednim naruszeniem nietykalności cielesnej. Wstrzykiwanie różnorakich
          substancji chemicznych do ciała za to z całą pewnością jest.

          2. W cywilizowanych krajach NIE ma obowiązku szczepień. Istnieją tylko
          przyrządowe komisje, które sporządzeją listy szczepień zalecanych. Ale nie
          obowiązkowych. A w Polsce sanepid może wlepić rodzicom karę. Poczytaj w
          odpowiedniej ostawie.
          • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:52
            byłam ścigana przez sanepid za to ze nie zaszczepiłam córki MMR, wymigałam sie
            od sadu odroczeniem od lekarza, czytałam wiele przypadków gdzie sprawy trafiały
            do sadu, rodzice zostawali ukarani grzywna w wysokosci max 600 zł, po czym po
            odwołaniu kara została znoszona. Nie było jeszcze przypadku gdzie sad nakazał
            przymusowe szczepienie i bardzo dobrze bo w cywilizowanych krajach rodzice sami
            dokonuja wyboru czy szczepic, nawet jakimś cudem w tych krajach nie wróciły
            chroby zakaźne
          • girasole01 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:01
            "Zapinanie pasów lub kodeks ruchu drogowego nie jest
            > bezpośrednim naruszeniem nietykalności cielesnej."

            Dlaczego nie? Pas opatula cialo, tak? Sciska to cialo, tak? To moje
            cialo w razie wypadku powstrzyma pas i to moje cialo nie wyleci
            przez szybe. Zapinanie pasow jak najbardziej narusza moja
            nietykalnosc cielesna. Bezposrednio.
            • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:13
              girasole01 napisała:

              > "Zapinanie pasów lub kodeks ruchu drogowego nie jest
              > > bezpośrednim naruszeniem nietykalności cielesnej."
              >
              > Dlaczego nie? Pas opatula cialo, tak? Sciska to cialo, tak? To moje
              > cialo w razie wypadku powstrzyma pas i to moje cialo nie wyleci
              > przez szybe. Zapinanie pasow jak najbardziej narusza moja
              > nietykalnosc cielesna. Bezposrednio.

              Bzdury wypisujesz. Jeżeli nie podoba ci się polski kodeks drogowy to złóż
              odpowiedni wniosek do sądu. Jednakże, w przeciwieństwie do obowiązku szczepiania
              dzieci pod groźbą kary, twoje szanse przed sądem są równe zeru.
              • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:20
                plectrum mylisz sie, widzisz znam lekarza który brał udział w takich sprawach,
                pomaga rodzicom, na szczescie rodzice wygrywaja
                • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:37
                  "Pomaga" narażając na ciężkie powikłania. Idiota.
                  • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:28
                    protozoa napisała:

                    > "Pomaga" narażając na ciężkie powikłania. Idiota.

                    Protozoa nie obrażaj wartosciowych ludzi, nie dorastasz mu do pięt i jesli ktoś
                    tu jest idiotka to własnie Ty
                    • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:18
                      Jeśli ten "wartościowy" człowiek naraził choć jedną osobę na zachorowanie na
                      odrę, świnke lub rózyczke jest idiota, osobnikiem szkodliwym, niegodnym tytułu
                      lekarza. I bardzo szczerze i sedecznie mu życzę, aby rodzice jakiegoś dziecka
                      oskarzyli go i musiał zapłacić ogromne odszkodowanie.
                      Szkodzi i działa na niekorzyśc pacjentów. O b r z y d i s w o/
                      • bonn9 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:43
                        protozoa napisała:

                        > Jeśli ten "wartościowy" człowiek naraził choć jedną osobę na zachorowanie na
                        > odrę, świnke lub rózyczke jest idiota, osobnikiem szkodliwym, niegodnym tytułu
                        > lekarza. I bardzo szczerze i sedecznie mu życzę, aby rodzice jakiegoś dziecka
                        > oskarzyli go i musiał zapłacić ogromne odszkodowanie.
                        > Szkodzi i działa na niekorzyśc pacjentów. O b r z y d i s w o/

                        Kim Pan/ Pani jest????
                        Ile zlosci i zyczenia innym nieszczezscia innym jest w srodku???
                        Pan/ PAni jest lekarzem ????? Bogiem czy sposorowana postacia przez
                        farmacetyczne firmy??????
                        To jakas kpina....
                        Jak mozna komus tak zle zyczyc, jak mozna innych straszyc wypadkami, smiercia z
                        zemsty za sceptycyzm wobec szczepien???????
                        Negatywne uczucia koniec koncow wracja do wlasciciela... choc ja zyczylabym
                        oswiecenia i braku jadu!!!!!!!
                        Szkodliwa jest Pan/Pani ze swoja negatywnoscia!!!!!!!!

                      • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:45


                        protozoa napisała:

                        > Jeśli ten "wartościowy" człowiek naraził choć jedną osobę na zachorowanie na
                        > odrę, świnke lub rózyczke jest idiota, osobnikiem szkodliwym, niegodnym tytułu
                        > lekarza. I bardzo szczerze i sedecznie mu życzę, aby rodzice jakiegoś dziecka
                        > oskarzyli go i musiał zapłacić ogromne odszkodowanie.
                        > Szkodzi i działa na niekorzyśc pacjentów. O b r z y d i s w o/


                        Chora kobieto on pomaga rodzicom, jest dla nich wybawicielem od szczepień, kazdy
                        z tych rodziców jest przygotowany na to ze dziecko moze zachorowac na jakas
                        zakazna chorobe, z reszta rodzice sie ich nie boja bo sami na nie chorowali i
                        zyją, wiec kto i za co miałby go oskarzyć??
                        Pałająca jadem żmija i predzej Ciebie ktos zaskarzy bo jestes z tych konowałów..
                        • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:58
                          Oj póki dziecko nie zachoruje ten "wartościowy wybawca" jest przyjacielem. A gdy
                          zachoruje i umrze - a może się to zdarzyć, wtedy nie będa przebierać w środkach.
                          I z całego serca życzę mu takiego procesu, bo na to zasłuzył. Obowiązkiem
                          lekarza jest stosowanie sie do standardów i dziłanie w mysl obowiązującej
                          wiedzy, a nie własnego widzi misie.
                          Widziałam takich "bohaterów" nie szczepie, bo wiem lepiej, którzy klęczeli przy
                          łózkach umierających dzieci, modlili się, wpatrywali lekarzom w oczy i mieli
                          nadzieję, ze dzieci wyzdrowieja. Widziałam kobiety całujące lekrzy po rękach i
                          błagających "róbcie coś, żeby przezyło". I mimo najlepszych chęci i wiedzy,
                          czasem trzeba było przekazac najtrudniejszą wiadomośc - dziecko, które mogło zyć
                          zmarło . I każdy klient "wybawcy" może to usłyszec.
                          • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 19:43
                            protozoa napisała:

                            > Oj póki dziecko nie zachoruje ten "wartościowy wybawca" jest przyjacielem. A gd
                            > y
                            > zachoruje i umrze - a może się to zdarzyć, wtedy nie będa przebierać w środkach
                            > .
                            > I z całego serca życzę mu takiego procesu, bo na to zasłuzył. Obowiązkiem
                            > lekarza jest stosowanie sie do standardów i dziłanie w mysl obowiązującej
                            > wiedzy, a nie własnego widzi misie.
                            > Widziałam takich "bohaterów" nie szczepie, bo wiem lepiej, którzy klęczeli przy
                            > łózkach umierających dzieci, modlili się, wpatrywali lekarzom w oczy i mieli
                            > nadzieję, ze dzieci wyzdrowieja. Widziałam kobiety całujące lekrzy po rękach i
                            > błagających "róbcie coś, żeby przezyło". I mimo najlepszych chęci i wiedzy,
                            > czasem trzeba było przekazac najtrudniejszą wiadomośc - dziecko, które mogło zy
                            > ć
                            > zmarło . I każdy klient "wybawcy" może to usłyszec.



                            rzygam jak czytam co piszesz lekarko od 7 bolesci, takich jak Ty powinni
                            normalnie wystrzelac uncertain
                          • bonn9 protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien przed 07.04.10, 20:32
                            protozoa napisała:

                            > Oj póki dziecko nie zachoruje ten "wartościowy wybawca" jest przyjacielem. A gd
                            > y
                            > zachoruje i umrze - a może się to zdarzyć, wtedy nie będa przebierać w środkach
                            > .
                            > I z całego serca życzę mu takiego procesu, bo na to zasłuzył. Obowiązkiem
                            > lekarza jest stosowanie sie do standardów i dziłanie w mysl obowiązującej
                            > wiedzy, a nie własnego widzi misie.
                            > Widziałam takich "bohaterów" nie szczepie, bo wiem lepiej, którzy klęczeli przy
                            > łózkach umierających dzieci, modlili się, wpatrywali lekarzom w oczy i mieli
                            > nadzieję, ze dzieci wyzdrowieja. Widziałam kobiety całujące lekrzy po rękach i
                            > błagających "róbcie coś, żeby przezyło". I mimo najlepszych chęci i wiedzy,
                            > czasem trzeba było przekazac najtrudniejszą wiadomośc - dziecko, które mogło zy
                            > ć
                            > zmarło . I każdy klient "wybawcy" może to usłyszec.

                            komputerem siedzi i tylko sieje zle emocje?????????!!!!!!

                            Widze, ze nadal kapie jad....i nadal Pani straszy i zyczy innym zle... co za cudowny lekarz z Pani....
                            Takie osoby nie powinny miec styku z ludzmi, ani miec wplywu na nic, ani na nikogo!!!!!!!
                            Zieje z Pani dramat i ZLO!!!!
                            Mozna dyskutowac, mozna miec rozne zdanie, ale nikomu smierci zyczyc nie wolno!!!!!!
                            Moze jakies nazwisko i miejsce praktyki... aby wiedziec kim Pani jest???? Moze troche odwagi przy takim soczystym jezyku...???
                            • protozoa Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 20:40
                              Jestem po dyżurze, nieco zmęczona, przed jutrzejszym dniem pracy. Relaks taki
                              sam dobry jak każdy inny.
                              • bonn9 Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 20:56
                                protozoa napisała:

                                > Jestem po dyżurze, nieco zmęczona, przed jutrzejszym dniem pracy. Relaks taki
                                > sam dobry jak każdy inny.

                                Z calym szacunkiem... znam wielu lekarzy...roznych specjalizacji... i malo kto
                                (choc wiekszosc z nich popiera szczepienia) takie rzeczy pisze badz mowi jak
                                Pani!!!!! Nikt nie ma tak malego szacunku dla osob posiadajacych inne pogolady,
                                nikt!!! Nikt nigdy nikomu smierci nie zyczyl, sadu, nieszczescia!!!

                                Przykro sie patrzy, ze ktos taki dotyka dzieci, ktore sa niewinne i potrzebuja
                                pozytywnego wsparcia, a nie toksycznosci...

                                Kto po dyzurze spedza caly dzien przed komputerem z takim zacieciem i zlymi
                                emocjami? Chyba Pani zbyt szczesliwa nie jest...

                                A moze Pani jest z inkwizycji?? Moze jeszcze Pani by chciala palic na stosach
                                ...za inne przekonania... Ludzie powinni miec prawo wyboru...
                                Powinny byc indywidualne kalenadrze szczepien!!! Powinno podchodzic sie do
                                dzieci bardziej indywidualnie a nie traktowac jak robote przy tasmie!!!!!!!

                                DLaczego jako lekarz PAni nie mowi o tym, ze lepsze jakosciowo jedzenie jest
                                potrzebne dla dzieci????!!!! Dlaczego Pani nie wspomina o tym, ze wiele dzieci
                                ma dramatycznie zle posilki codziennie!!!!
                                Dlaczego Pani nie edukuje???? Tylko straszy i chce niszczyc?????

                                • protozoa Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 21:02
                                  Jestem chirurgiem a nie pediatrą.
                                  Jeśli dzieci jedzą smieci - dosłownie - to jest to sprawa ich rodziców.
                                  Jestem ZA indywidualnym kalendarzem szczepień - sama szczepiłam dzieci właśnie
                                  według indywidualnego kalendarza.
                                  Edukacja w Polsce? Wolne żarty - vide tę wymianę mysli.
                                  Czy jestem szczęśliwa? Tak, wiele osób zazdrości mi niezłej pracy, udanych
                                  dzieci, szczęśliwej rodziny.
                                  Irytują mnie głupi ludzie, którzy szkodzą sobie i bliskim a potem....... jak
                                  trwoga to do lekarza.
                                  • bonn9 Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 21:41
                                    protozoa napisała:

                                    > Jestem chirurgiem a nie pediatrą.
                                    > Jeśli dzieci jedzą smieci - dosłownie - to jest to sprawa ich rodziców.
                                    > Jestem ZA indywidualnym kalendarzem szczepień - sama szczepiłam dzieci właśnie
                                    > według indywidualnego kalendarza.
                                    > Edukacja w Polsce? Wolne żarty - vide tę wymianę mysli.
                                    > Czy jestem szczęśliwa? Tak, wiele osób zazdrości mi niezłej pracy, udanych
                                    > dzieci, szczęśliwej rodziny.
                                    > Irytują mnie głupi ludzie, którzy szkodzą sobie i bliskim a potem....... jak
                                    > trwoga to do lekarza.

                                    Kazdy inaczej mysli, czasem ludzie roznie wyrazaja swoje przekonania...
                                    Mysle, ze straszeniem i zloscia niczego dobrego nikt nie osiagnal...
                                    Po kazdej stronie sa inteligentni ludzie i przecietni...
                                    Sa ludzie bojacy sie wszystkiego.. moze przez takie osoby jak Pani... i szczepia
                                    dziecko dokladnie na wszystko co tylko jest mozliwe... bez opamietania...bo sie
                                    boja...bo widza wszedzie powiklania i dramat....
                                    Za to dzieci nie jedza warzyw, owocow tylko mielonki, pasztety z puszki oraz
                                    kilogramy czekolady, ciastek...
                                    Dlaczego w takich domach co chwile jest antybiotyk, doslownie na kazda infekcje?
                                    Dlaczego lekarze masowo przypisuja antybiotyki?
                                    Musi Pani wiedziec o ostatnich badaniach.... swiat medyczny obawia sie
                                    uodpornienia bakterii na wszystkie antybiotyki...i wtedy przestanie byc wesolo...sad
                                    Podobno sytuacja w szpitlalach jest juz dosc czesto trudna... bakterie szpitalne
                                    juz sa bardzo oporne na wiekoszosc dostepnych antybiotykow...Gdzie logika i sens?

                                    Ja sie pytam gdzie sa lekrze pediatrzy... o czym oni rozmawiaja z takim rodzicem
                                    poza kolejnym szczepieniem????

                                    • protozoa Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 22:08
                                      Przeciętny polski pacjent sam wie lepiej, bo przeczytał w internecie, sąsiadka
                                      powiedziała, szwagier potwierdził.
                                      Przeciętny polski pacjent u pediatry pojawia się gdy dziecko jest chore a coś
                                      takiego jak profilaktyka, bilanse to....wymysł lekarzy sorry konowałów.
                                      Przeciętny polski pacjent jest na bakier z higieną i jeśli sam nie myje rąk po
                                      wyjściu z ubikacji to nie ma szans, że będzie mył dziecku i uczył tego.
                                      Przeciętny polski pacjent nie szczepi się - vide przebieg tej dyskusji, bo
                                      spisek lekarsko-farmaceutyczny chce zarobić zatajając fakty o Wielkiej
                                      Szkodliwości Szczepień.
                                      Przeciętny polski pacjent je byle co, tłusto, tanio, niekoniecznie świeżo i
                                      dziwi się, że ma nadwagę i problemy z przewodem pokarmowym.
                                      A potem przeciętnego polskiego pacjenta dziwią innego typu choroby: cukrzyca,
                                      udar, zawał. Bo przecież nadciśnienie nie boli ( chyba, że czasem głowa, ale
                                      równiez boli na kacu).
                                      Przeciętny polski pacjent nie tylko nie uznaje profilaktyki u dzieci, ale sam
                                      nie mierzy ciśniania, nie chodzi do dentysty, okulary kupuje na bazarze,
                                      ginekologa odwiedza raz na 20 lat, cytologii nie robi, mammografii też.
                                      Kolonoskopia, samobadanie piersi, usg prostaty, morfologia, badanie ogólne
                                      moczu???? Była juz na ten temat dyskusja - choroby nie ma gdy sie o niej nie wie.
                                      Przeciętny polski pacjent jest zdania, że badania nie mają sensu, bo w styczniu
                                      może być wszystko ok, a w lutym juz nie więc po co się badać?
                                      A jeśli juz przeciętny polski pacjent trafi do lekarza zwykle nie kończy
                                      kuracji, modyfikuje ją, zmniejsza/zwiększa dawki leków lub je pomija. I sam na
                                      własną ręke leczy się tym co pomogło Kazikowi spod 17 albo Lusi z księgowości.
                                      Jeśli na 100 pacjentów 2-3 jest sensownych to sukces. O nich się pamięta, z nimi
                                      chętnie współpracuje.
                                      Ani pediatrzy ani interniści ani inni lekarze nie bedą edukować gdy matka sama
                                      pali przy alergicznym dziecku ( bo nie może wytrzymać, a zreszta życie truje nie
                                      tylko fajeczki), nie myje zębów i sama wie lepiej. Szkoda nerwów i czasu.
                                      • gaja78 Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 22:20
                                        protozoa napisała:

                                        > A jeśli juz przeciętny polski pacjent trafi do lekarza zwykle nie kończy
                                        > kuracji, modyfikuje ją, zmniejsza/zwiększa dawki leków lub je pomija.

                                        Kilka dni temu przy świątecznym stole dowiedziałam się, że co najmniej 7 osób z
                                        rodziny męża łyka antybiotyki po 3/4 tabletki na "osobo-chorobę". Dwie z nich
                                        dostają receptę od lekarza, kupują antybiotyk i dzielą się z resztą rodziny ...
                                      • bonn9 Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 23:00
                                        protozoa napisała:

                                        > Przeciętny polski pacjent sam wie lepiej, bo przeczytał w internecie, sąsiadka
                                        > powiedziała, szwagier potwierdził.
                                        > Przeciętny polski pacjent u pediatry pojawia się gdy dziecko jest chore a coś
                                        > takiego jak profilaktyka, bilanse to....wymysł lekarzy sorry konowałów.
                                        > Przeciętny polski pacjent jest na bakier z higieną i jeśli sam nie myje rąk po
                                        > wyjściu z ubikacji to nie ma szans, że będzie mył dziecku i uczył tego.
                                        > Przeciętny polski pacjent nie szczepi się - vide przebieg tej dyskusji, bo
                                        > spisek lekarsko-farmaceutyczny chce zarobić zatajając fakty o Wielkiej
                                        > Szkodliwości Szczepień.
                                        > Przeciętny polski pacjent je byle co, tłusto, tanio, niekoniecznie świeżo i
                                        > dziwi się, że ma nadwagę i problemy z przewodem pokarmowym.
                                        > A potem przeciętnego polskiego pacjenta dziwią innego typu choroby: cukrzyca,
                                        > udar, zawał. Bo przecież nadciśnienie nie boli ( chyba, że czasem głowa, ale
                                        > równiez boli na kacu).
                                        > Przeciętny polski pacjent nie tylko nie uznaje profilaktyki u dzieci, ale sam
                                        > nie mierzy ciśniania, nie chodzi do dentysty, okulary kupuje na bazarze,
                                        > ginekologa odwiedza raz na 20 lat, cytologii nie robi, mammografii też.
                                        > Kolonoskopia, samobadanie piersi, usg prostaty, morfologia, badanie ogólne
                                        > moczu???? Była juz na ten temat dyskusja - choroby nie ma gdy sie o niej nie wi
                                        > e.
                                        > Przeciętny polski pacjent jest zdania, że badania nie mają sensu, bo w styczni
                                        > u
                                        > może być wszystko ok, a w lutym juz nie więc po co się badać?
                                        > A jeśli juz przeciętny polski pacjent trafi do lekarza zwykle nie kończy
                                        > kuracji, modyfikuje ją, zmniejsza/zwiększa dawki leków lub je pomija. I sam na
                                        > własną ręke leczy się tym co pomogło Kazikowi spod 17 albo Lusi z księgowości.
                                        > Jeśli na 100 pacjentów 2-3 jest sensownych to sukces. O nich się pamięta, z nim
                                        > i
                                        > chętnie współpracuje.
                                        > Ani pediatrzy ani interniści ani inni lekarze nie bedą edukować gdy matka sama
                                        > pali przy alergicznym dziecku ( bo nie może wytrzymać, a zreszta życie truje ni
                                        > e
                                        > tylko fajeczki), nie myje zębów i sama wie lepiej. Szkoda nerwów i czasu.

                                        Duzo moze byc w tym prawdy.. i jest to przykre... edukacja jednak jest na srednim poziomie... Nie twierdze, ze to proste zadanie, ale od czego sa szkoly, przedszkola, kolo zainteresowan, tam powinni mlodzi ludzie widziec przyklad....Nie jestem pewna czy jest....

                                        Duzo polskich rodzin zyje biednie...nie stac ich na wiele... a do tego nikt nie uczy zadawania pytan, nikt nie chce udzielac odpowiedzi...
                                        Nauczylam sie, ze bardzo czesto trzeba Lekarza wypytywac, wrecz zmuszac do dialogu...sam z siebie za duzo nie chce tlumaczyc...chociaz w wiekszosci chodze na prywatne wizyty...
                                        Wedlug mnie brakuje checi do dialogu z obu stron...niestety...

                                        A co do szczepien... wydaje sie ze przecietny pacjent bardzo mocno sie szczepi...az za bardzo...Ja nie jestem przeciw.. jestem tylko za dyskusja oraz za indywidualnym traktowaniem kazdego dziecka... a nie za masowym szczepieniem bo tak trzeba, w taki dzien i o takiej godzinie... Temu jestem przeciwna! Mysle, ze czasem odroczenie szczepienia moze pomoc dziecku bardziej niz nadgorliwosc i brak wyobrazni lekarza... rozne sa przeciez przypadki...

                                        Ludzie genaralnie nie mysla... to jest fakt... ale tego tak latwo sie nie zmieni...

                                        Tak czy owak zycze szczescia i troche mniej jadu...wink
                                        • gaja78 Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 08.04.10, 00:26
                                          bonn9 napisał:

                                          > Duzo polskich rodzin zyje biednie...nie stac ich na wiele... a do tego nikt nie
                                          > uczy zadawania pytan, nikt nie chce udzielac odpowiedzi...

                                          Co ma bieda do rzeczy ? Profilaktyka jest o wiele tańsza niż leczenie i wie to
                                          każdy rozsądny człowiek, niezależnie od statusu majątkowego. Prawie wszystko, co
                                          wymieniła Protozoa, można mieć w ramach NFZ. A że są to badania profilaktyczne,
                                          argument o długich kolejkach nie ma racji bytu.

                                          Jeśli chodzi o jedzenie, to nie trzeba jeść tłusto, żeby jeść tanio. I zdrowo.
                                        • duzeq Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 08.04.10, 11:58
                                          "Ja nie jestem przeciw.. jestem tylko za dyskusja oraz za
                                          indywidualnym traktowaniem kazdego dziecka... a nie za masowym
                                          szczepieniem bo tak trzeba, w taki dzien i o takiej godzinie... Temu
                                          jestem przeciwna! Mysle, ze czasem odroczenie szczepienia moze pomoc
                                          dziecku bardziej niz nadgorliwosc i brak wyobrazni lekarza... rozne
                                          sa przeciez przypadki... "

                                          Tak, tak, jestem za, a nawet przeciw. Typowa postawa pacjenta w
                                          Polsce. Poki co i DZIEKI szczepieniom, dzieci SA traktowane
                                          indywidualnie przez lekarzy. W razie podejrzen o cokolwiek, mozna
                                          przelozyc danemu dziecku termin szczepienia bez wiekszej obawy, ze
                                          za moment stanie sie ofiara epidemii. Ale to zjawisko, bardzo
                                          przydatne dla alergikow, dzieci o obnizonej odpornosci etc jest
                                          wynikiem MASOWYCH szczepien calego spolecznstwa, dzieki ktoremu
                                          utzymuje sie odpornosc stada - poczytaj o tym, moze zrozumiesz
                                          dlaczego lekarze wcale nie sa takimi konowalami i jakie konsekwnecje
                                          odczuje spoleczenstwo kiedy nawiedzeni rodzice, bez zadnych
                                          konsultacji z lekarzem i dla swojego widzimisie, przestana dzieci
                                          szczepic.
                                      • bonn9 Re: protozoa - co to za lekarz, ktory caly dzien 07.04.10, 23:01
                                        protozoa napisała:

                                        > Przeciętny polski pacjent sam wie lepiej, bo przeczytał w internecie, sąsiadka
                                        > powiedziała, szwagier potwierdził.
                                        > Przeciętny polski pacjent u pediatry pojawia się gdy dziecko jest chore a coś
                                        > takiego jak profilaktyka, bilanse to....wymysł lekarzy sorry konowałów.
                                        > Przeciętny polski pacjent jest na bakier z higieną i jeśli sam nie myje rąk po
                                        > wyjściu z ubikacji to nie ma szans, że będzie mył dziecku i uczył tego.
                                        > Przeciętny polski pacjent nie szczepi się - vide przebieg tej dyskusji, bo
                                        > spisek lekarsko-farmaceutyczny chce zarobić zatajając fakty o Wielkiej
                                        > Szkodliwości Szczepień.
                                        > Przeciętny polski pacjent je byle co, tłusto, tanio, niekoniecznie świeżo i
                                        > dziwi się, że ma nadwagę i problemy z przewodem pokarmowym.
                                        > A potem przeciętnego polskiego pacjenta dziwią innego typu choroby: cukrzyca,
                                        > udar, zawał. Bo przecież nadciśnienie nie boli ( chyba, że czasem głowa, ale
                                        > równiez boli na kacu).
                                        > Przeciętny polski pacjent nie tylko nie uznaje profilaktyki u dzieci, ale sam
                                        > nie mierzy ciśniania, nie chodzi do dentysty, okulary kupuje na bazarze,
                                        > ginekologa odwiedza raz na 20 lat, cytologii nie robi, mammografii też.
                                        > Kolonoskopia, samobadanie piersi, usg prostaty, morfologia, badanie ogólne
                                        > moczu???? Była juz na ten temat dyskusja - choroby nie ma gdy sie o niej nie wi
                                        > e.
                                        > Przeciętny polski pacjent jest zdania, że badania nie mają sensu, bo w styczni
                                        > u
                                        > może być wszystko ok, a w lutym juz nie więc po co się badać?
                                        > A jeśli juz przeciętny polski pacjent trafi do lekarza zwykle nie kończy
                                        > kuracji, modyfikuje ją, zmniejsza/zwiększa dawki leków lub je pomija. I sam na
                                        > własną ręke leczy się tym co pomogło Kazikowi spod 17 albo Lusi z księgowości.
                                        > Jeśli na 100 pacjentów 2-3 jest sensownych to sukces. O nich się pamięta, z nim
                                        > i
                                        > chętnie współpracuje.
                                        > Ani pediatrzy ani interniści ani inni lekarze nie bedą edukować gdy matka sama
                                        > pali przy alergicznym dziecku ( bo nie może wytrzymać, a zreszta życie truje ni
                                        > e
                                        > tylko fajeczki), nie myje zębów i sama wie lepiej. Szkoda nerwów i czasu.

                                        Duzo moze byc w tym prawdy.. i jest to przykre... edukacja jednak jest na
                                        srednim poziomie... Nie twierdze, ze to proste zadanie, ale od czego sa szkoly,
                                        przedszkola, kolo zainteresowan, tam powinni mlodzi ludzie widziec
                                        przyklad....Nie jestem pewna czy jest....

                                        Duzo polskich rodzin zyje biednie...nie stac ich na wiele... a do tego nikt nie
                                        uczy zadawania pytan, nikt nie chce udzielac odpowiedzi...
                                        Nauczylam sie, ze bardzo czesto trzeba Lekarza wypytywac, wrecz zmuszac do
                                        dialogu...sam z siebie za duzo nie chce tlumaczyc...chociaz w wiekszosci chodze
                                        na prywatne wizyty...
                                        Wedlug mnie brakuje checi do dialogu z obu stron...niestety...

                                        A co do szczepien... wydaje sie ze przecietny pacjent bardzo mocno sie
                                        szczepi...az za bardzo...Ja nie jestem przeciw.. jestem tylko za dyskusja oraz
                                        za indywidualnym traktowaniem kazdego dziecka... a nie za masowym szczepieniem
                                        bo tak trzeba, w taki dzien i o takiej godzinie... Temu jestem przeciwna! Mysle,
                                        ze czasem odroczenie szczepienia moze pomoc dziecku bardziej niz nadgorliwosc i
                                        brak wyobrazni lekarza... rozne sa przeciez przypadki...

                                        Ludzie genaralnie nie mysla... to jest fakt... ale tego tak latwo sie nie zmieni...

                                        Tak czy owak zycze szczescia i troche mniej jadu...wink
              • girasole01 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:23
                "Bzdury wypisujesz. Jeżeli nie podoba ci się polski kodeks drogowy
                to złóż
                > odpowiedni wniosek do sądu."

                A co Ty taka zacietrzewiona? Czy ja Cie obrazilam? Bo Ty mnie tak.
                Czy ja napisalam gdzies, ze mi sie kodeks drogowy nie podoba? Nie.
                Wiec skad taki wniosek? Wprost przeciwnie - bardzo mi sie podoba, ze
                panstwo naklada na swoich obywateli obowiazek zapinania pasow.
                Napisalam jedynie, ze jest to tez naruszenie nietykalnosci
                cielesnej, tak samo jak i obowiazek szczepienia. A nie, ze mi sie to
                nie podoba.
                • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:41
                  girasole01 napisała:

                  > "Bzdury wypisujesz. Jeżeli nie podoba ci się polski kodeks drogowy
                  > to złóż
                  > > odpowiedni wniosek do sądu."
                  >
                  > A co Ty taka zacietrzewiona? Czy ja Cie obrazilam? Bo Ty mnie tak.
                  > Czy ja napisalam gdzies, ze mi sie kodeks drogowy nie podoba? Nie.
                  > Wiec skad taki wniosek? Wprost przeciwnie - bardzo mi sie podoba, ze
                  > panstwo naklada na swoich obywateli obowiazek zapinania pasow.
                  > Napisalam jedynie, ze jest to tez naruszenie nietykalnosci
                  > cielesnej, tak samo jak i obowiazek szczepienia. A nie, ze mi sie to
                  > nie podoba.

                  Porównywanie zapinania pasów ze szczepieniami w kontekście nietykalności cielesnej jest bzdurą nad którą nie warto dyskutować. Czekam na lepsze argumenty.
                  • girasole01 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:52
                    "Porównywanie zapinania pasów ze szczepieniami w kontekście
                    nietykalności cielesnej jest bzdurą nad którą nie warto dyskutować."
                    Dlaczego? I jedno, i drugie jest obowiazkiem nalozonym na obywatela
                    przez panstwo. I jedno, i drugie narusza nietykalnosc cielesna. I
                    jedno, i drugie, w przypadku niewypelniania tych obowiazkow skutkuje
                    negatywnymi efektami zewnetrznymi - szkodzi innym obywatelom oraz
                    panstwu.
                    • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:57
                      Jakoś nikt się nie oburza gdy państwo nakłada na obywateli także inne obowiązki
                      np. szczepienie psów, zakaz prowadzenia aut po narkotykach/alkoholu, ba surowo
                      karani są ci, którzy celowo zarażają współplemieńców wirusem HIV. A szczepienia
                      obowiązkowe budzą tyle kontrowersji.
                      • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:12
                        Najwyrażniej dziesięciolecia totalitaryzmu powodują to, że do tylu Polaków nie
                        dociera to, jak ważnym i kosztownym dobrem prawnym jest nietykalniość cielesna,
                        zwłaszcza w relacji państwo - obywatel. Jest to jedno z najwyższych dóbr prawny
                        w ogóle. Nikt nie ma prawa zmuszać nikogo do wstrzykiwania sobie lub swoim
                        dzieciom substancji chemicznych, obojętnie w jakim celu.

                        Celowo nie piszę tu o sensie lub bezsensie szczepionek, bo to zupełnie inny
                        temat. Dla mnie sam fakt przymusu w Polsce jest niedopuszczalny.
                        • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:20
                          A slyszalas o odpornosci stada?
                        • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:22
                          W takim razie proponuje, aby osobom nieprzytomnym także nie podawac żadnych
                          leków. Jeśli nie mam pisemnej zgodny nie zlecę pielęgniarce nawet pobrania badań
                          - wszak narusza powłoki pobierając krew.Ciekawe czy spiewałabys podobnie gdyby
                          Twoje dziecko np. przywiezione z wypadku było nietkniete przez personel Izby
                          Przyjęc do czasu Twojego przyjazdu i pisemnego oświadczenia, ze niniejszym
                          wyrażasz zgode na pobranie barań i podanie leków na początek znieczulenie bólu
                          np. przy złamaniu otwartym. Bez zgody opiekuna prawnego niech cierpi, a wstrząs
                          bólowy - wyjdzie z tego albo nie.
                          P.S. Broń Boże nikomu nie życzę wypadku.
                          • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:05

                            Piszesz o sytuacji wyjątkowej, która nie ma z obowiązkiem szczepień nic
                            wspólnego. Lekarz ma prawo podjąć natychmiastowe leczenie małoletniego pacjenta,
                            jeżeli nie jest obecny jej opiekun i zagrożone jest jego życie i zdrowie. To
                            zupełnie inna para butów od obowiązku szczepień.
                            • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:33
                              Ale co z odpornoscia stada?
                      • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:33
                        protozoa napisała:

                        > Jakoś nikt się nie oburza gdy państwo nakłada na obywateli także inne obowiązki
                        > np. szczepienie psów, zakaz prowadzenia aut po narkotykach/alkoholu, ba surowo
                        > karani są ci, którzy celowo zarażają współplemieńców wirusem HIV. A szczepienia
                        > obowiązkowe budzą tyle kontrowersji.


                        rany kobieto, my o chlebie Ty o niebie uncertain
                    • mlot-na-mloty Re: do cholery jasnej, przestań 07.04.10, 13:47
                      pleść i wysil mózgownicę by odkryć dlaczego jest zasadnicza różnica między tymi
                      sprawami.
                      nie podoba ci się obowiązek jazdy z pasami to wybierz
                      rower/pociąg/kom.miejską/piechotę albo jedź na oklep na ośle. (to była mała
                      podpowiedź nt. jednego z powodów)
                      • girasole01 Re: do cholery jasnej, przestań 07.04.10, 14:17
                        "nie podoba ci się obowiązek jazdy z pasami to wybierz
                        > rower/pociąg/kom.miejską/piechotę albo jedź na oklep na ośle"
                        Juz napisalam, ze bardzo mi sie ten obowiazek podoba, skad pomysl, ze
                        tak nie jest? Ja Cie nie obraza, wiec czy moglabys Ty mnie rowniez nie
                        obrazac? Zamiast obrazania proponuje, abys napisala jaka jest
                        ta "zasadnicza roznica", a wtedy przestane "plesc". Ja roznice widze w
                        skali, ale "zasadniczej" roznicy nie widze. Zasada w obu przypadkach
                        jest taka sama - panstwo naklada na nas pewien obowiazek, lamiac zasade
                        nienaruszalnosci cielesnej (i w jednym, i w drugim przypadku ingeruje w
                        to, co robimy z naszym cialem) po to, zeby chronic obywateli przed
                        negatywnymi efektami zewnetrznymi.
                        • girasole01 PS. nie trzeba sie tak denerwowac, 07.04.10, 14:19
                          to tylko zwykla dyskusja na forum - obrazanie i przeklinanie nic do
                          dyskusji nie wnosi.
                          • mlot-na-mloty Re: PS. nie trzeba sie tak denerwowac, 07.04.10, 14:34
                            ok, trochę mnie poniosło, za impulsywny jestem. przepraszam.

                            1. nie masz obowiązku jeździć samochodem, jesli nie akceptujesz zapięcia pasów.
                            możesz spokojnie przeżyć życie nigdy ich nie zapinając.

                            2. samo zapięcie pasów nie jest potencjalnie niebezpieczne dla twojego zdrowia
                            (tylko ew. wypadek - przy czym sytuacje gdzie pasy zaszkodziły a nie pomogły to
                            promil promili wypadków), szczepienia niosą takie ryzyko. pasy ci niczego do
                            organizmu nie wstrzykują, samo ich zapięcie jest zupełnie nieszkodliwe.

                            naprawdę nie widzisz różnic?
                            • roy.miro Re: PS. nie trzeba sie tak denerwowac, 07.04.10, 14:50
                              > 1. nie masz obowiązku jeździć samochodem, jesli nie akceptujesz zapięcia pasów.
                              > możesz spokojnie przeżyć życie nigdy ich nie zapinając.

                              A jaka jest podstawa? Jeżeli nie zapinając pasów szkodzę tylko sobie (zakładając że jestem jedyną osobą podróżującą tym samochodem) to dlaczego mnie do tego zmuszać? Twój argument przypomina trochę:
                              'jeśli nie akceptujesz odmówienia 10 zdrowasiek przed wejściem do autobusu to nie wchodź - możesz iść na piechotę'.
                              • 4g63 Re: PS. nie trzeba sie tak denerwowac, 07.04.10, 20:59
                                > A jaka jest podstawa? Jeżeli nie zapinając pasów szkodzę tylko sobie (zakładają
                                > c że jestem jedyną osobą podróżującą tym samochodem) to dlaczego mnie do tego z
                                > muszać? Twój argument przypomina trochę:

                                nie szkodzisz tylko sobie bo przy ewentualnym wypadku koszt ponoszą wszyscy i o to w tym chodzi przynajmniej z politycznego punktu widzenia, ja też uważam że zapinanie pasów nie powinno być obowiązkowe a raczej żeby społeczeństwo było uświadamiane co ze sobą niesie ich nie zapięcie, mi np w samochodzie pika jak nie zapnę pasów i to mi wystarczy żebym zawsze miał zapięte nie jakiś tam przymus prawny
                            • girasole01 Re: PS. nie trzeba sie tak denerwowac, 07.04.10, 14:53
                              "nie masz obowiązku jeździć samochodem, jesli nie akceptujesz zapięcia
                              pasów.
                              > możesz spokojnie przeżyć życie nigdy ich nie zapinając."
                              Wlasciwie obowiazek szczepienia tez nie tyczy sie wszystkich obywateli
                              Polski, tylko tych mieszkajacych w Polsce - mozna wiec wyprowadzic sie
                              spokojnie do innego panstwa (tak jak i mozna nie jezdzic samochodem).

                              "samo zapięcie pasów nie jest potencjalnie niebezpieczne dla twojego
                              zdrowia
                              > (tylko ew. wypadek - przy czym sytuacje gdzie pasy zaszkodziły a nie
                              pomogły to
                              > promil promili wypadków), szczepienia niosą takie ryzyko."
                              OK. Tu sie zgadzam. Masz racje.
                            • maadzik3 Re: PS. nie trzeba sie tak denerwowac, 07.04.10, 20:35
                              Widzisz, w epidemiologii to szczepienia uchronily miliony ludzi przed smiercia i
                              chorobami. Oczywiscie ze powiklania sie zdarzaja (jak te sytuacje gdy pas
                              szkodzi), oczywiscie ze trzeba starannie ukladac kalendarz szczepien. Ale to
                              wlasnie szczepienia uchronily wielu ludzi przed smiercia i kalectwem. Znam sporo
                              ludzi ktorzy w latach 40-ych, jako dzieci, przeszli polio. Nikt nie wyszedl
                              zupelnie bez szwanku choc oczywiscie nie wszyscy sa kwadroplegikami, niektorzy
                              np. "tylko" utykaja lub jakaja sie. Nie zycze nikomu. Wiem tez jak wyglada
                              krztusiec, jak moze wygladac - u osoby nieszczepionej. I ciesze sie ze juz sa
                              szczepienia. I nie jest tak ze ok. 30% dzieci nie dozywa piatego roku zycia,
                              glownie wskutek chorob - wciaz smutna statystyka w niektorych krajach,
                              powszechna jeszcze 100 lat temu.
          • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:17
            2. W cywilizowanych krajach NIE ma obowiązku szczepień.

            Czy Holandia to dla ciebie odpowiednio cywilizowany kraj? Bo tutaj
            tez jest obowiazek szczepien. A tak w ogole, i z ciekawosci, to
            gdzie nie ma obowiazkowych szczepien? Rozumiem, ze w niektorych
            PEWNE szczepienia sa nieobowiazkowe. Ale gdzie istrnieje ten
            zupelnie nieszczepionkowy raj?
            • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:22

              W Holandii NIE ma obowiązkowych szczepień pod grożbą kary. Tak samo jest w
              Niemczech. Co nie znaczy, że szczepienia nie są refundowane. Jak pisałem -
              komisje rządowe sporządzeją kalendarz ZALECANYCH szczepień.
              • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:50
                Zgoda, nie ma grozby kary. Natomiast co do refundacji - owszem, sa
                refundowane, bo, oprocz obowiazkowego acz prywatnego ubezpieczenia,
                oplaca sie jeszcze obowiazkowo AWBZ wiec ciezko by bylo przekonac
                rodzicow, ze za szczepionki musza jeszcze cos dodatkowo placic.

                Ponadto teoria teoria, a praktyka praktyka. Zlobki sa prywatne, nie
                ma panstwowych, sa problemy, zeby sie do nich dostac, a dzieci
                nieszczepione celowo to juz spokojnie mozna w domu zostawic, bo
                wyladuja na koncu listy. 95% spoleczenstwa szczepi i nie sieje
                paniki jak w Polsce.
                • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:49

                  Masz może problemy z logiką? Napisałem: "Nie ma obowiązku szczepień, co NIE
                  znaczy, że NIE są refundowane". Więc przeczytaj dokładnie i pomyśl, a potem pisz.
                  • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:32
                    NO ale co ty taki zdziwiony jestes, ze sa refundowane? I jak to sie
                    stalo, ze 95 % szczepi, pomimo ze nie musi?
                    • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:59

                      widzę, że masz nadal problemy z logiką i czytaniem ze zrozumieniem smile
                      Oświadczam więc niniejszym, że doskonale wiem, że szczepienia są refundowane w
                      Holandii i w ogóle mnie to nie dziwi.

                      z tymi 95% to przesada jednakże. Statystyczne dane są inne.
                      • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:32
                        Ty w dalszym ciagu za mna nie nadazasz, wiec jeszcze raz: w Polsce
                        niektore szczepienia sa obowiazkowe i te sa REFUNDOWANE. Zalecane
                        nie sa refundowane, bo sie za malo na NFZ placi.

                        W NL szczepienia nie sa obowiazkowe pod kara grozby i wszystkie (bo
                        jakze by inaczej)sa REFUNDOWANE bo AWBZ nie dzwiga na sobie tyle
                        zdrowotnego ciezaru co NFZ. Podkreslanie, ze w NL nie dosc, ze
                        szczepienia NIE sa obowiazkowe pod kara grozby i na dodatek
                        REFUNDOWANE jest co najmniej nielogiczne.


                        > z tymi 95% to przesada jednakże. Statystyczne dane są inne.

                        Uuuu, naprawde?
                        To prosze: www.rivm.nl/rvp/vaccineren/

                        Teraz sie podziel twoimi statystycznymi.
            • bonn9 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:41
              duzeq napisała:

              > 2. W cywilizowanych krajach NIE ma obowiązku szczepień.
              >
              > Czy Holandia to dla ciebie odpowiednio cywilizowany kraj? Bo tutaj
              > tez jest obowiazek szczepien. A tak w ogole, i z ciekawosci, to
              > gdzie nie ma obowiazkowych szczepien? Rozumiem, ze w niektorych
              > PEWNE szczepienia sa nieobowiazkowe. Ale gdzie istrnieje ten
              > zupelnie nieszczepionkowy raj?

              W Niemczech nie ma obowiazku szczepien!!!!
              Sa zalecane szczepienia i tyle!!! Jedne mocniej drugie slabiej....

              We Francji jest tylko kilka szczepien obowiazkowych, 3 albo 4 a do tego nikt nie
              wymaga szczepienia niemowlaka... jest czas do ukonczenia 2 lat zycia!!!!!!
              W Szwajcarii rowniez jest duza swoboda dotyczaca szczepien!
              Tylko Polska stara sie byc po raz kolejny bardziej swieta niz reszta swiata....
              I to ze cos nie jest obowiazkowe nie oznacza ze tych szczepien nie ma... ale nie
              ma chorej presji....mozna podystkutowac, miec indywidualny rytm....
              W Niemczech lekarze sa mowiac delikatnie zaskoczeni slyszac, ze dziecko jest
              atakowane igla wpierwszych godzinach zycia...!!! (szczepienia przeciw zoltaczce
              i gruzlicy)... Tych szczepien nie ma w Niemczech wcale!
              Zapytali tylko czy sa az tak dramatyczne warunki zycia, ze trzeba szczepic......
              Przykre.......
              • mlot-na-mloty i tyle w temacie: protozoa - to post dla ciebie 07.04.10, 13:50
                czas może wyjść ze swoimi horyzontami poza własne pipidowo małe (gdzie był
                widziany tylko jeden przypadek dziecka z autyzmem).

                świat jest trochę bardziej złożony.
                • protozoa Re: i tyle w temacie: protozoa - to post dla cieb 07.04.10, 14:04
                  Pipidowo to Warszawa.
                  • mlot-na-mloty Re: pozazdrościć 07.04.10, 14:45
                    i jako lekarz widziałaś w swej karierze tylko jedne przypadek autyzmu?
                    okazy zdrowia z was w tej warszawie, my tu na prowincji niestety częściej chorujemy.
                    jako nie lekarz widziałem już dzieci autystyczne, z porażeniem mózgowym,
                    padaczką, downem i to wszystko nie w telewizji a u bliższych i dalszych
                    znajomych, czy znajomych znajomych. w tym dwa przypadki w których ponad wszelką
                    wątpliwość powodem było wczesne szczepienie.
                    no ale wiadomo, prowincja (tj. 3 świat)
                    lekarze też są tu niewyedukowani, bo znam takich co ograniczyli względem swoich
                    dzieci program szczepień. znam nawet jednego który do 3 roku nie zaczepił dzieci
                    NA NIC. a jeden taki, który tu u nas na prowincji jest największym autorytetem w
                    pediatrii tez ma umiarkowany entuzjazm w kwestii obecnie obowiązującego programu
                    szczepień. nie naciska na rodziców i nie namawia - jak chcą zrezygnować z części
                    szczepień nie uważa że mordują własne dzieci.
                    no ale wiadomo - tu panie, prowincja.
                    • protozoa Re: pozazdrościć 07.04.10, 16:04
                      Widziałam 1 ( jedno) dziecko z autyzmem, widziałam ludzi z padaczka, dzieci z
                      dziecięcym porażeniem mózgowym ( m.in. w wyniku przedłużającego się porodu),
                      widziałam dzieci z Zespołem Downa. I z przerażeniem czytając ten post dochodzę
                      do wniosku jak ciemni są ludzie. Niedługo dojdziemy do tego, że ktos "nabawił
                      sie" Zespołu Downa po szczepieniach. Te "rewelacje" sa mocno prawdopodobne w
                      forumowym wydaniu.
                      • mlot-na-mloty Re: errata dla ciemnych: 07.04.10, 16:38
                        w tym dwa przypadki autyzmu w których ponad wszelką
                        wątpliwość powodem było wczesne szczepienie.

                        mam nadzieję że teraz już nie będziesz dochodzić do takich rewelacji.
                        odniosłem się ogólnie (ironicznie) do zdrowia w "twojej" warszawie.
                        wiem, trzeba trochę pomyśleć by ten kontekst złapać.

                        ...tonący brzydko się chwyta?
                        • gaja78 Re: errata dla ciemnych: 07.04.10, 19:24
                          mlot-na-mloty napisała:

                          > w tym dwa przypadki autyzmu w których ponad wszelką
                          > wątpliwość powodem było wczesne szczepienie.

                          Biorąc pod uwagę stan obecnej wiedzy na temat przyczyn autyzmu, lekarz który
                          udowodnił zależność o której piszesz, zrobił zapewne imponującą karierę w
                          środowiskach naukowych. Możesz podać jego nazwisko ?
                          • mlot-na-mloty twoja ironia jest bardzo nie na miejscu, wiesz? 07.04.10, 19:50
                            dzieci zostały upośledzone w wyniku gwałtownej reakcji (wstrząsu?) tuż po
                            podaniu szczepionki (w pierwszej dobie). w jednym przypadku doszło znacznego
                            upośledzenia także czynności ruchowych. coś jak porażenie mózgowe, tyle że nie
                            od urodzenia.
                            a co do udowodnienia odpowiedzialności to trzymam za ciebie kciuki, jak ci się
                            coś takiego przydarzy (czego absolutnie ci nie życzę). ciekawe, czy też będziesz
                            taka pełna inwencji.
                            w takiej sytuacji rodzice myślą o ratowaniu dziecka, a nie czyjejś
                            odpowiedzialności. refleksja przychodzi zwykle po czasie. a udowodnienie
                            czegokolwiek jest po prostu niemożliwe, bo zawsze można zwalić na przypadkową
                            reakcję.
                            ci to co przeszli zwykle omijają łukiem wszelkie szczepienia następnych dzieci
                            (co tez jest dyskusyjne).
                            obyś nigdy nie musiała dokonywać takich trudnych wyborów.
                            • gaja78 Re: twoja ironia jest bardzo nie na miejscu, wies 07.04.10, 20:56
                              mlot-na-mloty napisała:

                              > dzieci zostały upośledzone w wyniku gwałtownej reakcji (wstrząsu?) tuż po
                              > podaniu szczepionki (w pierwszej dobie). w jednym przypadku doszło znacznego
                              > upośledzenia także czynności ruchowych. coś jak porażenie mózgowe, tyle że nie
                              > od urodzenia.

                              Moja ironia nie jest wycelowana w dramat tych dzieci, ale w twoje podciąganie
                              ich neurologicznych powikłań poszczepiennych pod hasło "autyzm".
                              • protozoa Re: twoja ironia jest bardzo nie na miejscu, wies 07.04.10, 21:04
                                Prostowanie absurdów młota zajęłoby pół dnia. Nie rozumie, nie kuma, myli. Ot
                                próbka polskiego społeczeństwa.
                                • mlot-na-mloty Re: wiesz, prostowanie 08.04.10, 09:52
                                  twoich raczej jest bezcelowe, boś przekonana o własnej nieomylności.
                              • mlot-na-mloty Re: nie moje podciąganie tylko diagnoza lekarzy 08.04.10, 09:49
                                eot.
                                • gaja78 Re: nie moje podciąganie tylko diagnoza lekarzy 08.04.10, 10:24
                                  Czekam na nazwisko.
                                  Ewentualnie adres sanepidu, do którego zgłoszono przypadki autyzmu poszczepiennego.
              • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 14:16
                W Polsce szczepi sie na WZWtB i gruzlice w ciagu 24 godzin od
                urodzenia, bo Polska nadal znajduje sie na liscie krajow, w ktorych
                te choroby moga jeszcze stanowic potencjalne zagrozenie.

                MOje dziecko, z racji tego, ze ja jestem Polka i w zwiazku z tym, ze
                moge miec ewnetualny kontakt z Polakami musialo byc zaszczepione
                WZWtB, pomimo ze wiekszosci dzieci w NL sie nia nie szczepi.


                www.sante-sports.gouv.fr/IMG/pdf/Calendrier_vaccinal_2008_-_recommandations_generales.pdf

                Nie wiem gdzie wyczytalas, ze te "3 czy 4" obowiazkowe szczepienia
                (a w Polsce, przepraszam, ile jest obowiazkowych, pomijajac WZWtB i
                gruzlice?) mozna we Francji wykonac do 2 roku zycia bo u gory w
                linku zawarta jest informacja, ze DTP czy IPV szczepi sie jak
                wszedzie czyli 2,3 i 4 miesiac zycia. I ze jest to OBLIGATOIRE.
      • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:31
        Tak i ponosi 100% odpowiedzialność - w tym finansową- za skutki braku szczepień.
        Jesli dziecko zachoruje np. na odrę bo nie było szczepione rodzice powinni
        płacić 100% za leki, hospitalizację, badania itd. Jeśli nie zapłacą- wybór albo
        dziecko ląduje w domu i albo umrze albo sie samo wyleczy ( spora częśc chorób
        leczy się sama), albo jesli zostaje w szpitalu po stosownych procedurach
        prawnych komornik wchodzi na dom, samochód pensję itd.
        Jesteśmy wolni.
        • izabellaz1 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:12
          protozoa napisała:

          > Tak i ponosi 100% odpowiedzialność - w tym finansową- za skutki braku
          szczepień. Jesli dziecko zachoruje np. na odrę bo nie było
          > szczepione rodzice powinni płacić 100% za leki, hospitalizację,
          > badania itd.

          Otóż to. Nic dodać. Nic ująć.
      • izabellaz1 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:11
        plectrum napisał:

        > Wolny obywatel sam decyduje kiedy i na co będą szczepiane jego
        > dzieci.

        Ale jeśli dziecko zachoruje na którąś z tych chorób, to rozumiem, że będziesz
        chciał aby dziecko było leczone z NFZ?
        • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:18
          izabellaz1 napisała:

          > plectrum napisał:
          >
          > > Wolny obywatel sam decyduje kiedy i na co będą szczepiane jego
          > > dzieci.
          >
          > Ale jeśli dziecko zachoruje na którąś z tych chorób, to rozumiem, że będziesz
          > chciał aby dziecko było leczone z NFZ?

          Tak, ponieważ NFZ jest również przymusowy. Ponadto:

          Kierując się Twoją logiką każde zdaniem państwa niepotrzebne zwiększenia ryzyka
          zachorowań i stawianie NFZ przed kosztami musiałoby kończyć się z wykluczeniam
          danej osoby i jej choroby z ubezpieczenia. To znaczy, że na przykład osoby
          wybierające się w góry w krótkim rękawku i trampkach, jak to widać często w
          Tatrach, lub nawet narciarze, musiałyby płacić za leczenie urazów sami, ponieważ
          ich zachowanie zwiększyło poważnie ryzyko urazu.
          • izabellaz1 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:56
            Nie rób z mojej wypowiedzi kuriozum.
            Sprawa jest jasna. Państwo zaleca szczepienia na kilka określonych groźnych
            chorób - nie szczepisz, to koszty lecznia pokrywasz sam.

            Państwo nie ustanawia przepisów długości rękawów, sposobu wiązania sznurówek,
            wiązania czapki zimą czy co tam jeszcze wymyślisz. Mówię poważnie o poważnej
            sprawie, a nie kuriozalnej karykaturze jakiej została poddana moja wypowiedź.
            • plectrum Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 15:02

              Jeżeli państwo nie ustala długości rękawów, to tym bardziej niech nie ustala
              kiedy jaka substancja ma być wstrzyknięta mojemu dziecku. O tym chcę decydować
              wyłącznie ja i lekarz MOJEGO zaufania. Ja przeszedłen np. odrę, świnkę i nie
              uważem te choroby za tak groźne na tyle, abym musiał się obawiać mandatu od
              jakiegoś urzędnika z sanepidu, jeżeli nie pójdę na szczepienie z moim dzieckiem,
              kiedy ten urzędnik sobie będzie życzył.

              Ponadto niech nie zmusza mojego pracodawcy do odciągania moich pieniędzy na NFZ,
              bo aby w Polsce rozsądnie się leczyć trzeba i tak płacić za wszystko z własnej
              kieszeni.
      • rikol Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:29
        Niezaszczepione dziecko stanowi zagrozenie epidemiologiczne dla innych dzieci.
        Nieszczepienie dziecka to nie jest prywatna sprawa. Zreszta w PRL-u leczenie
        gruzlicy bylo obowiazkowe. DZis nie jest, bo sie oszczedza. Efekt? Gruzlica
        szaleje, tak samo syfilis.
        • bonn9 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 19:14
          rikol napisała:

          > Niezaszczepione dziecko stanowi zagrozenie epidemiologiczne dla innych dzieci.
          > Nieszczepienie dziecka to nie jest prywatna sprawa. Zreszta w PRL-u leczenie
          > gruzlicy bylo obowiazkowe. DZis nie jest, bo sie oszczedza. Efekt? Gruzlica
          > szaleje, tak samo syfilis.

          Syfilis szaleje, a gdzie mozna wiedziec?
          Co do gruzlicy... temat jest trudny...nie ma w Polsce regularnych badan... nikt
          nie sprawdza stanu pluc polakow... i to jest zle!
          Pytanie jest inne... skoro dzieci sa szczepione masowo na gruzlice to dlaczego
          ta fantastyczna szczepionka nie daje odpornosci?
          Dlaczego sa chorzy... i to wlasnie osoby po szczepieniach?!
          A to dlatego ze jak drodzy Panstwo poszukacie w internecie... jest nowa odmiana
          gruzlicy... i na nie nie ma jeszcze szczepionek...!!! A to co wciaska sie w
          szpitalach jest nieco przeterminowane ale i tak sie szczepi bo taka mamy
          tradycje.....!
          Pytanie jest tez nastepujece... gdzie jest zazwyczaj gruzlica?
          o to maly cytat:
          "Czynniki sprzyjające rozwojowi gruźlicy

          - wszystko, co osłabia naturalną odporność organizmu: złe warunki życia
          (sanitarne), głód (niedożywienie), wyniszczenie na skutek ciężkich chorób
          przewlekłych, nędza"


          Moze by tak lepiej skupic sie na jakosci jedzenie, dobrych warunkach zycia,
          sporcie ...na tym ze dobre zdrowie dziecka zapenia ruch, powietrze, przyroda a
          nie siedzenie w domu na kanapie przed telewizorem...kilogramy slodyczy i
          zapychacze bezwartosciowe za to szeroko relkamowane....

          W jaki niby sposob dziecko nie szczeione ma byc zagrozeniem?
          Przeciez te zaszczepione beda odporne, wiec to juz zmartwienie rodzicow dzieci
          bez szczepien jesli cos sie stanie a nie reszty... Przeciez szczepionka ma
          chronic tak czy nie????????
    • funkia Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 11:20
      Krztusiec, podobnie jak odra i ospa wietrzna, jest jedną z najbardziej
      zaraźliwych chorób zakaźnych. Wskaźnik podatności na zakażenie wynosi 90 proc.
      Oznacza to, że na każde 100 osób, które mają kontakt z chorym na koklusz aż 90
      zachoruje, a tylko 10 uniknie zakażenia.
      Nawet szybko i prawidłowo leczony krztusiec może mieć przebieg powikłany
      -zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc i zapalenie ucha środkowego. Choroba może
      mieć także groźne następstwa neurologiczne, takie jak zaburzenia świadomości,
      uszkodzenie wzroku i słuchu, zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

      Najniebezpieczniejsza jest encefalopatia krztuścowa, wywołana przez
      niedotlenienie mózgu. Objawia się ona drgawkami i utratą świadomości.

      Krztusiec jest najniebezpieczniejszy dla niemowląt. Naprawdę świadomie
      narazisz dziecko na takie powikłania?
      • gabrielle76 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:27
        Uwazam ze każdy rodzic ma prawo szczepic lub nie szczepić, sama szczepię dzieci
        na to co uważam za bezpieczne i dobre, np córke szczepiłam płatnymi plus
        meningokoki, ale nie dostała szczepionki MMR która jest dla mnie najgorsza
        szczepionka ze wszystkich mozliwych.


        Kto chce niech szczepi dzieci, kto nie chce niech nie szczepi i niech jedni
        drugim nie narzucaja swojej woli.
        • rikol Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:38
          A mozesz uzasadnic, czemu MMR jest najgorsza? Przeciez konserwanty wystepuja we
          wszystkich szczepionkach? Wiec albo w ogole nie szczepisz, albo szczepisz na
          wszystko, efekt bedzie taki sam (przynajmniej jesli chodzi o konserwanty).
        • mamand Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 14:32
          , ale nie dostała szczepionki MMR która jest dla mnie najgorsza
          > szczepionka ze wszystkich mozliwych.
          >

          w Polsce nie szczepi się szczepionką MMR, szczepi się MMR2 - taka
          drobna różnica

          MMR2 nie zawiera thimerosalu, a to on ma "wywoływać" autyzm
      • jbb-jbb Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:26
        Radzę poczytać aktualne doniesienia z USA i Skandynawia gdzie wzrost zachorowań
        na krztusiec dotyczy aktualnie właśnie dzieci szczepionych smile Co ciekawe nie
        umieją tego wytłumaczyć big_grin

        Ponadto najbardziej mnie bawi panika tych co szczepią swoje dzieci - skoro
        szczepicie to nie powinniście się bać że sie zarazą - w końcu zostały
        zaszczepione. Po to je chyba trujecie rtęcią, formalinka i innymi środkami
        konserwującymi szczepionki. O zanieczyszczeniach biologicznych szczepionek,
        które produkowane są przecież na aktywnym biologicznie materiale tez sie nie
        mówi bo po co.

        Warto też dodać, że badania dot autyzmu nie tyle podważono ze względu na ich
        merytoryczną treść a sposób przeprowadzania - nie wolno prowadzić badań na
        dzieciach w wielu krajach i w sumie dlatego je zdyskredytowano. Potem koncerny
        dorobiły do tego ideologię. Ale pod względem ich treści merytorycznej argumnetów
        nie widziałam. Nikt nie dał ewidentnego kontrargumentu itp.
        Chetnie poznam dowody na to ze szczepienia nie wywołują autyzmu. Czekam...

        Ponadto jakos nikt sie nie bierze za badania związku szczepień z autyzmem -
        powód jest prosty. Jeżeli podaje się dzieciom środki neurotoksyczne to jest w
        100% pewne, że część dzieci będzie miała mniejsze lub większe uszkodzenia układu
        nerwowego, mózgu stąd taki wysyp zaburzeń od poważnych tj. autyzm, po mniej
        drastyczne ale równie uciążliwe jak dysleksja, dysgrafia, ADHD. Koncerny nie
        będą sr... pod siebie więc badan na pewno nie będzie a jeżeli to będą sfałszowane
        (ostatnio głośna sprawa jak Pan dr fałszował ok 30 badań w USA za kasę od
        koncernów)

        Nadal wstrzykujcie swoim dzieciom truciznę i leczcie tonami antybiotyków. Na
        pewno będą okazami zdrowia i będą mieć zdrowe dzieci w przyszłości. Powodzenia.



        • rikol Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 16:41
          Szczepionka nie daje 100% pewnosci, raczej 80%. Czyli na 100 osob zaszczepionych
          80 bedzie odpornych. Dlatego musi byc zaszczepionych prawie 100%, zeby nie bylo
          epidemii.

          Antybiotykami leczy sie zakazenia bakteryjne. Jesli np. twoje dziecko bedzie
          mialo zakazenie nerek, nie musisz go leczyc. Bedziesz ogladac, jak bedzie
          umierac - twoj wybor.
          • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 20:43
            Ej co Ty, nie będzie oglądał jak mu umiera dziecko, będzie błagał o antybiotyki
            najnowszej generacji.
      • tartaczek Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 08:21
        2funkia
        Moje dziecko urodzilo sie w Niemczech i w tamtym czasie na krztusiec
        tam nie szczepili.Dziecko juz jest teraz dorosle i jak widac
        przezylo bez szczepienia.
    • annvangier Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 11:50
      cpo do artykulu widac ze pisany szybko na kolanie - jest teza
      moda na nieszczepienie - brak albo jak nie zauważyłam zadnych statystyk

      osobiscie uwazam ze szczepienie jako idea jest sluszne , i to na wiekszosc
      chorob ktore teraz naszego dosc cywilizowanego kraju nie dotykaja

      co do szczepien na wirusy np, rotawirusy itd - jestem nieco sceptyczna, nie
      zaszczepilam dziecka przeczytalam dane- szczepionki sa w duzej mierze
      nieskuteczne - bo pomimo szczepienia mozna zachorować
      a nawet jesli to dla osob zdrowych i silnych - ba majacych pod nosem dostep do
      ewentualnej interwencji lekarskiej w razie zatrucia czy gorączki to podejrzewam
      ze taka grypa czy jelitówka nie jest az tak grozna


    • tuptek_z_eire Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 12:09
      Brak zaufania do lekarzy nie wziął się z kosmosu. Sam wiem na swoim przykładzie. Jakieś 3 lata temu zachorowałem na nadczynność tarczycy. Otrzymałem bardzo silne leki (ponieważ nadczynność była ostra, skrajna). Wyszedłem z tego. Ale niespełna 2 lata później okazało się, że kuracja jaką otrzymałem zniszczyła mi w poważnym stopniu wątrobę. I co ja mam teraz zrobić? Zalecają mi kolejne tabletki, ale one mogą uszkodzić inny organ... Czasem naprawdę lepiej trzymać się z dala od lekarzy. Tak samo było z moją wadą wzroku. W wieku 19 lat nie nosiłem okularów. Po badaniach wzroku okazało się, że powinienem nosić szkła korekcyjne -0,5. KONIECZNIE - jak zapewnił lekarz. Wada powiększała się z roku na rok, dokładano mi coraz grubsze szkła. Na moje sugestie, iż zauważyłem, że moje oczy przyzwyczajają się do coraz mocniejszych szkieł i "rozleniwiają się", lekarze śmiali się ze mnie. W końcu powiedziałem:BASTA! Nie chciałem już silniejszych szkieł. I wada...stanęła w miejscu, na -7,5. Laserowa korekcja wzroku przywróciła mi normalne widzenie. Ale to kolejny dowód, że lekarze nie słuchają się swoich pacjentów, zaślepieni jedynie słuszną obecnie znaną wiedzą medyczną. A niech eksperymentują na sobie. Szczepionki przeciwko świńskiej grypie świetnie ujawniły mechanizm powiązania medycyny ze światem bezdusznych finansów. Oto odpowiedź, dlaczego nie ufamy lekarzom.
      • martishia7 Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:19
        Po badaniach wzroku okazało się, że powinienem nosić szkła korekcyjne -0,5
        > . KONIECZNIE - jak zapewnił lekarz.

        Za przeproszeniem - kretyn. Przy takiej wadzie to wskazane jest noszenie
        okularów do prowadzenia samochodu.
        • annvangier Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:24
          moja i mojej siostry okulistka jak ja mialam lat 10 dobrala okulary po 12
          latach okazalo sie przy badaniu ze wada nie ruszyla z miejsca i siostry nawet
          sie nieco zmniejszyła - okulistka doradzila noszenie okularów tylko w
          konkretbych sytuacjach - np komputer by cwiczyc oko na codzien
    • kiciiaa Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 12:12
      mnie i mojego brata rodzice zaszczepili zgodnie z kalendarzem szczepień w ówczesnych latach - żadne z nas nie miało żadnych komplikacji.

      tuż przed urodzeniem córki, wybrałam się na rozmowę z wybraną dla niej pediatrą - między innymi właśnie o szczepieniach. pani doktor (niegłupia babka, chwalona przez rodziców za dobre podejście i za to, że nie przesadza z lekami) zaleciła szczepić według kalendarza obowiązkowego. kazała tylko samej zdecydować, czy chcę szczepić szczepionką bezpłatną, czy kupić sobie skojarzoną (mniej wkłuć) za 100 zł. co do szczepień na pneumokoki, meningokoki i rotawirusy, zadała pytanie, czy córka będzie oddawana do żłobka i przedszkola. gdy powiedziałam, że nie, stwierdziła, że ona w takim razie wstrzymałaby się z tymi szczpieniami, bo w domu jest małe ryzyko zakażenia - natomiast, gdy zdecydujemy się na przedszkole, to porozmawiamy ponownie. tak samo właściwie było odnośnie większości szczepień.
      po urodzeniu córki, zdecydowałam się pierwsze szczepienie zrobić refundowane przez NFZ - to trzy wkłucia na WZWB i DTP - nic się nie działo, choć mi się dziecko przedarło pół dnia - bolały ją tzy wkłucia. drugie i trzecie szczepienie już zrobiłam szczepionką skojarzoną - pojedyncze wkłucie - moje dziecko nawet nie pisnęło, tak cienka była igła - objawów poszczepiennych brak.

      dlaczego chcę szczeppić na szczepienia obowiązkowe? bo widziałam dziewczynę, której nie zaszczepiono na polio - nie mam zamiaru narażać mojego dziecka nawet na mniej niż 1-procentowe ryzyko zachorowania na tę chorobę i mam gdzieś, co mówią mądrzejsi, niż lekarze. jak wy chcecie ryzykować zdrowie waszych dzieci, proszę bardzo.
      ja nie.

      i tylko do NFZ żal - dlaczego za lepszą i mniej bolesną szczepionkę muszę płacić, a refundowane są tak stare, że serce boli, gdy dziecko jest nimi kłute?
      • protozoa Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 12:34
        Bo płacimy 9% składki na NFZ. Gdyby była wyższa różne rzeczy ubłyby refundowane.
    • welcometopoland a jest szczepionka przeciwko shopper zombie ? :) 07.04.10, 12:30
      nabjanie kasy koncernom ktore maja w d.. zdrowie ludzi
    • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:01
      do państw skandynawskich.
      > w japonii prawie całkowicie odstąpiono od przymusowych szczepień.
      może
      > poprosimy też o podanie źródeł do tych rewelacji?: "[...]
      thimerosal nie jest
      > groźny, a doniesienia, jakoby mógł on wywoływać autyzm, zostały
      wielokrotnie
      > obalone naukowo"-

      Skoro to wszytsko sciema, to nalezy jeszcze zapodac linkiem do badan
      niezaleznych instytutow, ktore udowodnily, ze w Japnonii czy
      Skandynawii spadl znaczaco wskaznik diagnozowanych przypadkow dzieci
      autystycznych. Bo autystykiem sie jest. To nie jest choroba, ktora
      sie nabywa.

      To czekam.
      • mlot-na-mloty Re: nie czekaj aż ci ktoś pod nos 07.04.10, 13:57
        podstawi, tylko przeczytaj choćby list List pani prof dr Marii Doroty
        Majewskiej, masz tam z tuzin dalszych odnośników.

        ps.
        wystarczy wklepać w gugla "list o szczepieniach" i masz go na pierwszym miejscu.
        trudne, nie?
        • duzeq Re: nie czekaj aż ci ktoś pod nos 07.04.10, 15:29
          Wez mnie kobieto/mezczyzno nie rozsmieszaj z tymi "rewelacjami"
          Majewskiej. Acz jednego linka, dotyczacego fragmentu listu
          Majewskiej ponizej, sprawdzilam.

          "Coraz liczniejsze badania prowadzone w USA, Nowej Zelandii,
          Niemczech, Holandii czy Japonii, które porównują zdrowie dzieci
          szczepionych i nieszczepionych pokazują, że nieszczepione są na ogół
          zdrowsze, znacznie rzadziej chorują na choroby psychoneurologiczne,
          astmę, alergie, cukrzycę i inne choroby typu autoimmunologicznego,
          oraz lepiej radzą sobie z chorobami zakaźnymi".

          JEden odnosnik odsyla nas do telefonicznego wywiadu przeprowadzonego
          w stanie Oregon na ok. 9000 tys dzieci. Sposrod tych dzieci 991 bylo
          nieszczepionych. Rodzice odpowiadali uzywajac numerow (jezeli masz
          jedno dziecko, wybierz 1...) na miedzy innymi takie pytania: czy
          twoje dziecko bylo 1.szczepione wszystkimi szczepionkami , 2.polowa,
          3.nieszczepione...? Czy twoje dziecko ma astme? (tak/nie, czyli
          1/2). Czy twoje dziecko ma ADHD? (1/2). Etc. Na podstawie jakze
          spektakularnego wywiadu srodowiskowego, ktos tam doszedl, ze
          wskaznik zachorowania np. na astme wsrod szzczepionych dzieci jest
          dwa razy wiekszy niz wsrod nieszczepionych. Tak, jakby zadne inne
          uwarunkowania, chociazby rodzinne, mieszkaniowe etc, na astme nie
          wplywaly. No to jak to maja byc naukowe dowody oparte na
          telefonizncyh konsultacjach...

          Ponadto istenieje tam tez taki fragment:

          During this time period, we have witnessed an epidemic of childhood
          neurological disorders ("NDs"). Today, the CDC estimates that 1 in
          13 U.S. children has been diagnosed with ADHD and 1 in 150 has been
          diagnosed with autism. In the 1980s, ADHD was almost unheard of and
          autism was estimated to affect 1 in 10,000 children. Boys are
          significantly more affected by NDs, accounting for approximately 80%
          of all cases.
          .

          Ile trzeba miec silnej woli, zeby isc w zaparte, ze te 80% "meskich"
          przypadkow nie ma zadnego podloza genetycznego?

          Ponadto: dalej autorzy tego badania wyjasniaja, ze wcale to nie jest
          tak, ze wczesniej, czyli przed 1980, nie mialo sie takiej wiedzy jak
          dzisiaj i ze diagnozowanie poszczegolnych przypadkow Aspergera czy
          ADHD bylo rownie doskonale jak dzisiaj. Hle, hle, hle. Szczegolnie,
          ze USA, o czym pani Majewska zapomina, az do tej pory nie bylo
          obowiazkowego ubezpieczenia zdrowotnego, w zwiazku z czym czesc osob
          po lekarzach generalnie nie latala, bo nie miala jak.

          Jam urodzona w latach 70-tych. Karmiona penicylina od malego, bo
          bylo to jedyny antybiotyk dostepny na rynku. Ze szkoly pamietam
          roznych ludzi, ale nikt nie mial zdiagnozowanego ADHD. Ani
          dysortografii.

          A teraz co drugi lata z ADHD i to jest koronny dowod
          antyszczepionkowcow - nie bylo ADHD, teraz jest, ergo: szczepionki
          sa winne!





        • nikki30 Re: nie czekaj aż ci ktoś pod nos 08.04.10, 14:48
          mlot-na-mloty napisała:

          > podstawi, tylko przeczytaj choćby list List pani prof dr Marii Doroty
          > Majewskiej, masz tam z tuzin dalszych odnośników.
          >
          > ps.
          > wystarczy wklepać w gugla "list o szczepieniach" i masz go na pierwszym miejscu
          > .
          > trudne, nie?

          Wystarczy wklepać w googlach modne bzdury i już ci wychodzi odpowiedź na list
          prof Majewskiej.Naprawdę warto przeczytać!smile

          modnebzdury.wordpress.com/2009/10/08/list-prof-majewskiej-naukowcy-bez-cenzury-ukryta-prawda-czy-urojony-spisek/
      • tartaczek Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 08:27
        W Skandynawii nie ma obowiazkowych szczepien na WZW B,nawet jak sie
        idzie na operacje.A w Polsce wymagaja ,zeby niemowleta ,pacjenci
        przed operacja i studenci np.wydz lekarskich juz sie szczepili.
        • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 08.04.10, 12:01
          W Skandynawii nie ma obowiazkowych szczepien, bo wskaznik zachorowan
          na WZWtB jest wystarczajaco niski, zeby miec nad nim kontrole. Czego
          o Polsce nie mozna powiedziec do tej pory.
    • tomashec Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dzieci 07.04.10, 13:08
      polecam prof. Dorota Majewska o szczepieniach
      • duzeq Re: Groźna moda w Polsce: rodzice nie szczepią dz 07.04.10, 13:25
        List Majewskiej jest nierzetelny - to zostalo dawno udowodnione.
        Skad wy, ludzie, jeszcze takie starocie wyciagacie?

        Ponadto, sama Majewska mowi, ze NIE JEST PRZECIWKO SZCZEPIENIOM, do
        ktorego to fragmentu wiekszosc mam chyba nie dobrnela. Sugeruje
        tylko, ktore szczepionki moga byc lepsze w danej sytuacji.
    • derfidel buahaha to już niech lepiej kupią za parę setek 07.04.10, 13:24
      szczepionki lepsze!!!!!!!!! niż mieliby nie kupować wcale! buahahaha może bonusy dajcie do każdej szczepionki? koncernom zależy żeby KUPOWAĆ!!! nic więcej. szczepi się obecnie dzieci na choroby albo już nie istniejące albo już dawno nie powodujące śmierci i kalectwa. ale wszyscy mają być zaszczepieni!!!! fajnie? a niby dlaczego muszą? bo co? bo tak mówi koncern? mówił też żeby kupować szczepionki na grypę świńską. prawda że dobrze mówił? jak można ufać instytucji która TYLKO i wyłącznie chce zarabiać. nie zależy jej na NASZYM zdrowiu tylko chce sprzedawać!!! zastanówcie się ludzie zanim ślepo pojdziecie za głosem koncernów. ile p[rzypadków tężca spotkaliście w życiu?a 40 milionów ludzi szczepionki wzięło!!! fajnie? kto umiera na ospę, odrę lub różyczkę? ie tylko portfelami. ale macie jeszcze coś. MÓZG...jeśli go macie
      • rikol Re: buahaha to już niech lepiej kupią za parę set 07.04.10, 16:46
        Tezec jest np. w ziemi, wiec to, ze ludzie na to nie choruja, to swiadczy tylko
        o skutecznosci szczepien.
      • maadzik3 Re: buahaha to już niech lepiej kupią za parę set 07.04.10, 20:46
        Na odre i jej powiklania wg danych WHO zmarlo w 2008 r. ponad milion osob.
    • iwoniaw I o czym ta dyskusja? Szczepią nie szczepią - któr 07.04.10, 13:59
      któraś grupa nie ma racji i geny idiotów szybciej zostaną wyeliminowane
      z puli. Z punktu widzenia gatunku, cóż może być lepszego?
      tongue_out
    • antek59 nic nam nie zagraża.. 07.04.10, 14:02
      prognozy wyssane z palca.. jedynym zagrożeniem są wysoko prawdopodobne
      (0,85%)przyszłe spadki wartości akcji firm farmaceutycznych. I tu ich
      boli...Jak dla mnie -to cholera (niech się zarządy szczepią) z nimi...
Pełna wersja