premeda
08.04.10, 10:57
Matka się na mnie obraziła ale nie mogłam, zgodziłam się już zostać
świadkiem na jego ślubie. Bycia chrzestną odmówiłam, nie stanę przed
ołtarzem i nie obiecam, że pomogę wychować w wierze katolickiej,
skoro sama od tej wiary odeszłam. Mam wyrzuty sumienia jak stąd do
Paryża, bo szkoda mi dziecka i brat nie może na mnie liczyć ale
jakbym się zgodziła to wkurzałabym się, że słaba jestem i znowu
dałam się wrobić wbrew swoim przekonaniom. Ech, sytuacja bez
wyjścia!