Dodaj do ulubionych

Uwaga - pieszy!

08.04.10, 20:15
Jestem świeżo po dokonaniu obserwacji pieszych na dość dużym
skrzyżowaniu i przyznaję, że włosy stają na głowie: Pani przechodzi
na czerwonym świetle, zmusza kierowców do gwałtownej reakcji,
ewentualnie sama trochę przyspieszy. Po czym na następnym
przejściu ... robi dokładnie to samo. I na tym skrzyżowaniu chyba
nigdy nie widziałam kierowcy łamiącego przepisy, ale pieszego niemal
zawsze. Tyle się pisze i mówi o niewłaściwych zachowaniach
kierowców, ale piesi niewiele lepsi i też warto o tym mówić.
A tak swoją drogą, zwracacie uwagę swoim bliskim gdy zachowują się
nieodpowiedzialnie jako piesi?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Uwaga - pieszy! 08.04.10, 20:34
      Ja często przechodzę (zwłaszcza w pewnym miejscu) na czerwonym,ale zawsze robię
      to z GŁOWĄ,gdy w pobliżu nie ma żadnych samochodów i nie mogą też nagle
      "wychynąć" zza węgła bo mam z każdej jednej strony dobrą widoczność.
      Czasem lepszy pieszy przechodzący z GŁOWĄ na czerwonym niż bez światła na pasach.
    • ykke Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 07:11

      W tym tygodniu wyjątkowo nienawidzę pieszych! Zauważyłam też, że
      najgorsze, najbardziej bezmyślne są baby w wieku 45 wzwyż.
      Przykłady z tego tygodnia:
      Przejście za zakrętem, lekki zator po lewej, gdzie przejście
      zasłania cięzarówka-oczywiście wylazła baba-nic to, że nie widziała
      drugiego pasa- przezorna byłam, więc babie nic nie jest.
      Jadę ciągiem, stoi baba z rowerem na przejściu po mojej stronie.
      Nagle patrząc się tylko w prawo ładuje sie na to przejście na
      wysokości mojego przodu. I mamy taką krzyżówkę wjazd na duży parking-
      tam nagminnie przelatuja takie baby środkiem, bo do przejścia
      jest "aż" 10 m. Sama jestem pieszą bardzo ostrożną, może nawet zbyt.
      Nawet jak po jednej stronie stanie ktoś i ustąpi, to czekam , az
      druga strona wyrażnie zwalnia, bo nieraz już widziałam debili
      smigających przed nosem pieszego tkwiącego na środku ulicy. Barany
      są wszędzie jak widać.
      • anta1981 Re: Uwaga - pieszy!- ykke 09.04.10, 09:01
        W pierwszej sytuacji to ty powinnaś zachować szczególną ostrożność, skoro przed
        przejściem stała ciężarówka to skąd wiesz że akurat baby nie przepuszczano.
        Zasada jest taka jak przed przejściem zatrzymuje się samochód to trzeba uważać i
        już.
        • ykke Re: Uwaga - pieszy!- ykke 09.04.10, 19:34
          anta1981 napisała:

          > W pierwszej sytuacji to ty powinnaś zachować szczególną
          ostrożność, skoro przed
          > przejściem stała ciężarówka to skąd wiesz że akurat baby nie
          przepuszczano.
          > Zasada jest taka jak przed przejściem zatrzymuje się samochód to
          trzeba uważać
          > i
          > już.

          To właśnie napisałam, że byłam przezorna-przewidziałam sytuację i
          mega zwolniłam.
          • nangaparbat3 to ta ciężarowka przed przejsciem stala? 09.04.10, 20:48
            I Ty masz czelnośc jeszcze sie oburzac?
            • gazeta_mi_placi Re: to ta ciężarowka przed przejsciem stala? 09.04.10, 21:25
              Pieszy zawsze winny.Nawet przechodzący w miejscu dla niego przeznaczonym.
              A dlaczego gdy w Niemczech ledwo zbliżyłam się do krawężnika już hamują samochody z jednej i drugiej strony? Co to za dziwaczne zwyczaje?
              Dziwne trochę moim zdaniem bo w Polsce (czasem nawet z pewną niepełnosprawną osobą) trochę się naczekam przed przejściem dla pieszych zanim ktoś (często są to kobiety) raczy łaskawie zwolnić.
              • franczii Re: to ta ciężarowka przed przejsciem stala? 09.04.10, 21:34
                A ja we Wloszech tez sie naczekam i to nie na chodniku a juz na jezdni coby
                zadnych watpliwosci co do moich zamiarow nie bylo.
                Najczesciej sami z siebie zatrzymuja sie faceci, kierowcy autobusow. Niestety
                kobiety bardzo rzadko sie zatrzymuja, co jest dla mnie nie do pojecia, juz nie
                mowiac , ze 3 razy mnie omal kobiety nie rozjechaly na przejsciu a tlumaczenie
                identyczne za kazdym razem i szczere chyba : "O boze, nie zauwazylam cie"
                Ale piesi tez tu maja swoje grzeszki, o rowerzystach nie wspomnebig_grin
                • gazeta_mi_placi Re: to ta ciężarowka przed przejsciem stala? 09.04.10, 21:42
                  We Włoszech też byłam i mam podobne odczucia do Twoich.
                  Jednakże zdecydowanie wolę podejście niemieckich i holenderskich kierowców.
      • laura_fairlie Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 09:04
        , gdzie przejście
        > zasłania cięzarówka-oczywiście wylazła baba-nic to, że nie
        widziała
        > drugiego pasa-
        Czy to było przejście dla pieszych? Bo jeśli tak, to twoim psim
        obowiązkiem było zatrzymać się przy tych pasach - a przynajmniej
        zachowac szczególną ostrożność.
        • franczii Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 09:10
          Wlasnie u mnie jest takie glupio zrobione przejscie za zakretem. Niestety pieszy
          nie moze dojrzec w tym miejscu samochodu, jesli nadjezdza szybko i musi sie zdac
          na to, ze kierowca bedzie zauwazy znak, zachowa przezornosc i zwolni zwlaszcza
          ze tez nie widzi czy nikogo nie ma na pasach. A wielu kierowcom jednak brakuje
          tej przezornosci.
          • anta1981 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 09:16
            Wlasnie u mnie jest takie glupio zrobione przejscie za zakretem. Niestety piesz
            > y
            > nie moze dojrzec w tym miejscu samochodu, jesli nadjezdza szybko i musi sie zda
            > c

            No i tu też jest problem bo jeśli kierowca by jechał z odpowiednią prędkością
            która obowiązuje w obszarze zabudowanym to i pieszy miałby szanse go zauważyć i
            on miałby szanse zatrzymać się.
            • franczii Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 09:43
              Ale kierowca, ktory choc troche mysli to widzac przed zakretem znak informujacy
              o przejsciu dla pieszych i grzbiecie zwolni troche zeby nikogo na tym przejsciu
              nie staranowac. Niestety nie wszyscy mysla.
        • lola211 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 11:58
          Czyli kierowca ma sie zatrzymywac przed kazda zebra?
          Ta ciezarówka pewnie stala zaslaniajac przejscie, a nie
          przepuszczala pieszych.Wychodzic "zza węgła" pieszy powinien bardzo
          ostroznie.Kierowca i owszem, powinien zachowac szczegolna
          ostroznosc, ale nie oznacza to,ze ma nagle zwolnic, bo mu wowczas
          ktos przywali w tył.
          • nangaparbat3 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 20:51
            Tak, jesli przed przejsciem stoi samochod, a kierowca jedzie rownoleglym pasem,
            to jego psim obowiazkiem jest sie zatrzymac, a nie zgadywac, czy imbecyl
            zaparkowal, czy ktos przepuszcza.
          • funky_mamma Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:05
            lola211 napisała:

            > Czyli kierowca ma sie zatrzymywac przed kazda zebra?
            > Ta ciezarówka pewnie stala zaslaniajac przejscie, a nie
            > przepuszczala pieszych.Wychodzic "zza węgła" pieszy powinien bardzo
            > ostroznie.Kierowca i owszem, powinien zachowac szczegolna
            > ostroznosc, ale nie oznacza to,ze ma nagle zwolnic, bo mu wowczas
            > ktos przywali w tył.


            Widać od razu, że nie znasz przepisów ruchu drogowego.
    • bacha1979 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 08:14
      Ano niestety piesi często zwyczajnie nie myślą.
      Nie myślą, że:
      a) auto nie zatrzyma się w miejscu;
      b) że w razie wypadku najdotkliwsze skutki właśnie oni odczują.
    • franczii Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 08:35
      A moim zdaniem jedni drugich warci. Odkad mam dzieci bardzo duzo spaceruje i na
      zachowania kierowcow sie tez napatrzylam i nie tylko napatrzylam ze 3 razy mnie
      omal nie przejechali bo mnie nie zauwazono na pasach lub swiatlach lub na
      chodniku (tak potem sie tlumaczyli). Tak jest jak sie widzi tylko czubek
      wlasnego nosa.
    • izabellaz1 Niczym w Indiach... 09.04.10, 09:19
      ...tylko u nas są piesi a nie krowy...
      Jakiś czas temu miałam założyć podobny wątek, że w naszym kraju pełno kamikaze.
      Tylko ja zazwyczaj patrzę z przerażeniem na pieszych patrzących pod własne nogi
      i wtaczających się bezmyślnie na pasy, albo co gorsza poza ich obszarem.
      I wkurza mnie, bo Ci ludzie są zwyczajnie głupi. Bo jakie on ma szanse w
      zderzeniu z moim autem??? Jeśli wina nie będzie moja, to tylko kłopot zrobi
      rodzinie i żal pozostanie. I pewnie mi wyrzuty sumienia.

      Ale i kierowcy nie są bez winy. Najbardziej wkurzają mnie tacy, którzy
      popełniają przestępstwo przejeżdżając pasem obok, gdy widzą że ja, czy inny
      samochód się zatrzymał. Jeśli zatrzymałam się przed pasami, to znaczy że na
      jezdnię wkroczył pieszy i on ma psi obowiązek się zatrzymać. Gdyby potrącił
      człowieka w takiej sytuacji miałby przesr*ne.
      • el_jot Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 09:44
        izabellaz1 napisała:
        Ale i kierowcy nie są bez winy. Najbardziej wkurzają mnie tacy,
        którzy
        > popełniają przestępstwo przejeżdżając pasem obok, gdy widzą że ja,
        czy inny
        > samochód się zatrzymał. Jeśli zatrzymałam się przed pasami, to
        znaczy że na
        > jezdnię wkroczył pieszy i on ma psi obowiązek się zatrzymać. Gdyby
        potrącił
        > człowieka w takiej sytuacji miałby przesr*ne.
        >
        Ja kiedyś miałam taką sytuację: niewielkie miasteczko,niewielki
        ruch, zbliżam się do pasów, widzę że przed pasami stoi dwóch
        chłopców w wieku może 7-9 lat. ZAtrzymałam się przed pasami, jeszcze
        zachęciłam do przejścia, bo się bali i jak oni już minęli mój
        samochód, nadjechał mercedes, oczywiście najpierw musiał mnie
        wyprzedzić, chłopcy zdążyli się cofnąć, ale naprawdę zabrakło ułamka
        sekundy, żeby doszło do nieszczęścia. I nie bronię tutaj pieszych,
        tyle tylko kierowca MUSI zachować ostrożność zbliżając się do
        przejścia.
        • 0pinia.publiczna Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 09:49
          > tyle tylko kierowca MUSI zachować ostrożność zbliżając się do
          > przejścia.


          wg prawa o ruchu drogowym, nawet "szczególną ostrożność".
          • el_jot Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 09:51
            0pinia.publiczna napisała:

            > > tyle tylko kierowca MUSI zachować ostrożność zbliżając się do
            > > przejścia.
            >
            >
            > wg prawa o ruchu drogowym, nawet "szczególną ostrożność".
            wiem, wiem, ale to też chyba każdy kierowca wie, chociaż mało który
            stosujewink
          • phantomka Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 09:54
            Jezdzac w terenie zabudowanym musisz wykazywac sie szczegolna
            ostroznoscia.
            Kierowcy nie sa lepsi, bo np. uwazaja, ze stojacy przed przejsciem
            dla pieszych czlowieczek, stoi tam dla rozrywki i wcale nie chce
            przejsc. Zatrzymywanie sie w celu przepuszczenia pieszego jest u nas
            traktowane jak lamerstwo.
            • izabellaz1 Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 10:00
              phantomka napisała:

              > Zatrzymywanie sie w celu przepuszczenia pieszego jest u nas
              > traktowane jak lamerstwo.

              Jestem laerką crying ....... wink
              Ale mnie też się zdarzyło ze trzy razy, że plułam sobie w brodę, że się
              zatrzymałam bo kierowca z pasa obok stwierdził, że też stoję sobie przed pasami
              dla rozrywki i brakowało centymetrów a by tych pieszych skosił... I kurna ja
              czułabym się winna pewnie, bo się zatrzymałam, a oni poczuli się bezpiecznie i
              wyszli na jezdnieuncertain
              • el_jot Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 11:26
                Ja w takim razie jestem lamerką. Miałam już sytuację, że zatrzymałam
                się, żeby przepuścić pieszego na pasach i babka wjechała we mnie z
                tyłu, na szczęście nie jechała szybko i tylko tył samochodu trochę
                obity i zderzak do wymiany. Tylko zawsze jak mam się zatrzymać przed
                pasami a z tyłu mam TIRa, to się zastanawiam czy tamten zdąży
                wyhamować czy mnie staranuje.
      • aniorek Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 12:58
        izabellaz1 napisała:

        > Ale i kierowcy nie są bez winy. Najbardziej wkurzają mnie tacy, którzy
        > popełniają przestępstwo przejeżdżając pasem obok, gdy widzą że ja, czy inny
        > samochód się zatrzymał. Jeśli zatrzymałam się przed pasami, to znaczy że na
        > jezdnię wkroczył pieszy i on ma psi obowiązek się zatrzymać. Gdyby potrącił
        > człowieka w takiej sytuacji miałby przesr*ne.
        >

        Fakt, piesi czesto zachowuja sie bezmyslnie, zdarza mi sie widziec kobiete z dzieckiem przechodzaca w niedozwolonym miejscu - no szczyt glupoty. Nie tylko idiotka naraza siebie, ale rowniez niewinne dziecko.

        Generalnie to kierowca musi przede wszystkim zachowac ostroznosc, ze wzgledu na to, ze w razie kolizji wiadomo, kto bedzie bardziej poszkodowany.
        W Polsce piesi traktowani sa doslownie jak powietrze, a kierowcy absolutnie nie respektuja predkosci w terenie zabudowanym. Dopiero jak czlowiek zobaczy, jak kierowcy zachowuja sie np. w Niemczech lub Skandynawii, to naprawde zaczyna dostrzegac szalencow na drogach w Polsce, ktorzy NIGDY nie powinni siadac za kolkiem.
        Najbardziej nienawidze wlasnie tego, ze jeden samochod sie zatrzyma przed pasami, a drugi nie. Mnostwo ludzi ginie w ten sposob na polskich drogach. No ale coz sie dziwic, sporo polskich kierowcow ma IQ nie przekraczajace temperatury pokojowej.
        • lola211 Re: Niczym w Indiach... 09.04.10, 13:02
          > Generalnie to kierowca musi przede wszystkim zachowac ostroznosc,
          ze wzgledu na
          > to, ze w razie kolizji wiadomo, kto bedzie bardziej poszkodowany.

          I zachowuja, bo gdyby bylo inaczej to ci piesi przebiegajacy przed
          samochodami w miejscu niedozwolonym czy na czerwonym swietle byliby
          rozjezdzani.
    • joanna_od_aniolow Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 09:56
      Moja śp.babcia zawsze dostawała chrzan od mojej matki i ode mnie, bo
      wyznawała zasadę "przecież kierowca mnie widzi", i łaziła jak chciała.
      Ileż my się jej natłumaczyłyśmy że właśnie często NIE widzi...;/
    • chicarica Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 10:01
      Dużo jest kierowców wariatów, ale dużo też głupich pieszych. Ja tam zawsze
      staram się w pierwszej kolejności wymagać od samej siebie, jak jestem pieszą to
      uważam na samochody, jak jadę samochodem, uważam na pieszych. Ale fakt, że każdy
      kierowca czasem jest pieszym, a nie każdy pieszy jest kierowcą i wie, jak widzi
      się świat zza kierownicy, zwłaszcza np. w nocy i w deszczu, czy we mgle.
      Pieszy z czystego rozsądku powinien być ostrożniejszy, bo ja w razie czego jak
      trzasnę pieszego, to odbiorą mi prawo jazdy, dostanę karę więzienia (zapewne w
      zawieszeniu, bo jestem nie karana), zniszczę sobie samochód, ale PRZEŻYJĘ.
      Pieszy niekoniecznie. Dlatego właśnie instynkt samozachowawczy każe mi nie łazić
      jak krowa po polu, gdy jestem pieszą. Jednocześnie za kierownicą zdaję sobie
      sprawę, że ten pieszy może NIE WIEDZIEĆ że w szarych ciuchach jest dla mnie
      słabo widoczny na drodze.
      • izabellaz1 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 10:08
        chicarica napisała:

        > jak trzasnę pieszego, to odbiorą mi prawo jazdy, dostanę karę
        > więzienia (zapewne w zawieszeniu, bo jestem nie karana)

        Teraz na szczęście po analizie wypadku nie jest już tak jak kiedyś, że z
        automatu kierowca był winny.
        Wuj mojego męża kilka lat temu potrącił pijanego pieszego, który wtargnął na
        jezdnię znienacka i nie dostał żadnego wyroku. Jechał zgodnie z przepisami.
        Prawka też mu nikt nie odebrał.
    • izabellaz1 A co sądzicie o obowiązkowych odblaskach? 09.04.10, 10:05
      Bo ja wprowadziłabym przepisy zakładania po zmroku jakichś pasków, zawieszek
      odblaskowych? Np. poza terenem zabudowanym, czy w jakichś mniejszych wsiach bez
      oświetlenia pobocza. Ja naprawdę uważam jak jeżdżę ale zdaję sobie sprawę z
      tego, że w miejscach gdzie nie ma latarni mam znikome szanse na dostrzeżenie
      pieszego na poboczusad
      • anta1981 Re: A co sądzicie o obowiązkowych odblaskach? 09.04.10, 10:09
        W pełni popieram. Jak już musiałam iść naszym cudownym poboczem po nocy to
        miałam ze sobą zawsze latarkę. Pomagało.
        • elka323 Re: A co sądzicie o obowiązkowych odblaskach? 09.04.10, 11:03
          Ja też jestem kierowcą i pieszym i uważam , że jedni i drudzy popelniają błedy,
          tylko błedy pieszych kończą się tragiczniej.Jako pieszy uważam maksymalnie i
          nigdy nie pcham się na ulice nawet na pasach , chociaż tam mam pierwszeństwo,
          wolę poczekać , bo wiem , że nie mam szans w starciu z samochodem.Niestety ,
          większośc ludzi jest tak zajęta sobą lub gadaniem , że lezie doslownie jak
          krowy, a potem pretensje do kierowców.Jako kierowca po mieście jeżdżę powoli
          właśnie z powodu tych "świętych" krów , a i to już parę razy ledwo uniknęłam
          wypadku.A odblaski poza terenem zabudowanym powinny być obowiązkowe , a ich brak
          karany , bo jazda w nocy , gdy piesi łażą po drogach to istny koszmar.Nie ma
          siły ,aby ich zobaczyć dostatecznie wcześnie.
          • lola211 Re: A co sądzicie o obowiązkowych odblaskach? 09.04.10, 11:41
            Codziennoscia jest przebieganie pieszych na czerwonym tuz przed
            samochodami.Codziennoscia jest wjezdzanie na pasy na rowerze, tam
            gdzie nie ma sciezki.Ostatnio malo nie staranowalam goscia, ktory
            wieczorem, w miejscu slabo oswietlonym ubrany na ciemno wlazl na
            pasy,majac słuchawki na uszach.Skrecalam w te uliczke, wiec wielkiej
            predkosci nie bylo, zobaczylam go w ostatniej chwili.
            Najmniej wyobrazni maja pewnie osoby nie bedace kierowcami.
            • iwles Re: A co sądzicie o obowiązkowych odblaskach? 09.04.10, 13:58

              codziennością jest też wchodzenie na pasy 5 metrów przed pasami i schodzenie z
              pasów nie prosto - na pasach, ale po ukosie - jakieś 5 metrów dalej obok pasów uncertain
              i często gęsto pieszy nawet nie spojrzy, czy coś nie nadjeżdża, widocznie uważa,
              że skoro świeci zielone światło, to ma on pierwszeństwo na całej ulicy, nie
              tylko na pasach.
      • funky_mamma Re: A co sądzicie o obowiązkowych odblaskach? 09.04.10, 21:18
        izabellaz1 napisała:

        > Bo ja wprowadziłabym przepisy zakładania po zmroku jakichś pasków, zawieszek
        > odblaskowych?

        Mój teść jak jeszcze jeździł na tirach, jechał raz trasą w nocy i wypatrzył coś
        na drodze, dał po hamulcach, okazało się, że na środku drogi leżał pijany
        człowiek!!!
    • byakhee Rodzice z dziecmi! 09.04.10, 11:46
      Ja z reguly narzekam na kierowcow, bo sama jestem piesza i jeszcze
      sie mi nie zdarzylo na czerwonym przed samochodem przebiegac.

      Ale najbarziej dzialaja mi na nerwy rodzice z dziecmi lub wozkami
      (domyslam, sie, ze w wozkach sa dzieci). Mam naprzeciwko domu park,
      wiec czesto widze rodzicow i dzieci przechodzacych przez ulice.
      Tylko, ze tu akurat nie ma przejscia. I biegna z tymi dziecmi przed
      samochodami (a to jest glowna ulica). A potem dziw, ze dzieci same
      na ulice wybiegaja! Pewnie, ze wybiegaja, skoro ich rodzice tak
      nauczyli! Ostatnio widzialam faceta z wozkiem i 3 malych dzieci!
    • mimka23 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 11:48
      Mój ojciec uwielbia takie wtargnięcia na jezdnię i co gorza często jeszcze ciągnie za rękę moją mamę. Oboje by tragicznie zginęli już chyba ze cztery razy. Czasem się zastanawiamy, że może on ma jakąś misję typu: romantyczna śmierć, razem.
    • izabellaz1 "Mamunie" z wózkami! Kolejny hit... 09.04.10, 12:08
      Zapomniałabym o tym zjawiskubig_grin
      Zauważacie takie mamuśki co niemalże zatrzymują samochód wózkiem? A dopiero jak
      auto się zatrzyma, to same wytaczają tyłki na jezdnię...
    • jkk74 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 12:21
      w temacie piszych na pasach... oblewam się zimnym potem widząc
      szanowną mamusię z dzieckiem w wózku, staje tak, ze wózek jest
      dosłwonie kilknaście cm od krawęznika i puszcza rączkę wózka!!! zero
      hamulca, przytrzymania nogą czy coś w teń deseń...
      a wózek zaczyna sie staczać na ulicę, gdzie przejeżdżają samochody...

      myślą te durne baby czy nie?!

      uprzedzajac pytania - jak widzę taką sytuację, to zwracam uwagę... w
      9 przypadkach na 10 durne się obrażają, ten jeden raz to jak widać
      że babeczce głupio...

      a piesi to w dużej mierze bezmyślni są... po prostu nie zastanawiają
      się nad tym co robią i uważają że na pasach to są jak te święte
      krowy...
    • byakhee Historia z zycia 09.04.10, 12:56
      Cos sie mi przypomnalo! Przechodzilam kiedys przez cicha ulice,
      kiedy nadjechal samochow. Jak wchodzilam na ulice jechal wolno, wiec
      wiedzialam, ze spokojnie sie zatrzyma. I tak sie musial zatrzymac wg
      prawa, bo za przejsciej ulica sie konczyla i dolaczala do wiekszej,
      wiec oczywiscie musial dac pierszenstwo przejazdu. Jak dojechal do
      mnie bylam w polowie pasow. On sie nie zatrzymal tylko zacza mnie
      delikatnie popychac!!! Jeden z takich mlodzieniaszkow w drogim
      sedanie. Zrobialm wymowny gest, ale balam sie zaczac awantury, bo
      skoro nic sobie nie robil z popychania mnie samochodem, skad wiem,
      ze by mnie nie rozjechal?! I dodal jeszcze, ze nie usmiechal sie
      glupkowato jak niektorzy idioci za kolkiem, ale mine mial "jakby
      nigdy nic", jakby to bylo calkiem normalne... niestety w tamtej
      chwili nie pomyslalam, zeby spisac numery uncertain
    • marghe_72 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 19:41
      Zwracam.
      I jestem wredna wink bo nagminnie trąbię na przełażących na czerwonym
      świetle pieszych.
      • gazeta_mi_placi Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 20:09
        To nie na mnie-ja przechodzę na czerwonym zawsze przy pustej ulicy i biegiem wink
        • funky_mamma Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:24
          Ja się przyznaję - zdarzyło mi się raz przejść z dzieckiem pod blokiem na
          czerwonym świetle. Strasznie mi się chciało kupę big_grin
      • nangaparbat3 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:06
        A ja konsekwentnie trabie na auta nie przepuszczajace pieszych na przejsciu.
        To sobie tak mozemy trabic.
        I jeszcze: jaki pieszy ma interes w przechodzeniu na przejsciu, skoro tam
        wlasciwie najlatwiej mu zginac, jesli tylko jest wiecej niz jeden pas? Jeśli
        naprawdę rzadko sie zdarza, ze w ogole ktos się zatrzyma i przepusci? I jesli
        sie zdarza, że wchodze na przejscie widzac samochod w takiej odleglosci, że
        wiem, ze przejedzie nie zwalniajac, a on dodaje gazu? (Piszę "on", ale
        przynajmniej raz byla to "ona".)
    • e.mama.s Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:09
      Ja natomiast zaobserwowalam, że przez najruchliwszą czteropasmowa
      drogę w moim mieście przechodzą tylko staruszki z laseczką, tylko
      one mają odwagę, wchodzą na drogę i posuwają się w zółwim tempie.
      Szacunwink

      I jeszcze jedno ja kiedyś jak zaczynałam jezdzić ledwo co widziałam
      pieszych, a takich początkuacych jest sporo więc piesi uważajcie.
      • gazeta_mi_placi Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:21
        >Ja natomiast zaobserwowalam, że przez najruchliwszą czteropasmowa
        drogę w moim mieście przechodzą tylko staruszki z laseczką, tylko
        one mają odwagę, wchodzą na drogę i posuwają się w zółwim tempie.

        Oczywiście ich żółwie tempo wynika z ich złośliwości a nie z faktu,że w tym wieku bardzo często doskwierają im różne dolegliwości i starcze zniedołężnienie.
      • funky_mamma Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:32
        e.mama.s napisała:
        >
        > I jeszcze jedno ja kiedyś jak zaczynałam jezdzić ledwo co widziałam
        > pieszych, a takich początkuacych jest sporo więc piesi uważajcie.

        To zależy jak kto był uczony jazdy w ruchu miejskim. Ja jeżdżę od 2 tygodni i
        pieszych widzę zawsze, a nawet wypatruję, szczególnie w miejscach gdzie można
        się ich spodziewać - wychodzących zza wysokiego zaparkowanego przed samym
        przejściem samochodu, zza stojącego na przystanku autobusu - mój instruktor cały
        czas podkreślał, że to na pieszych zawsze trzeba najbardziej uważać.
    • aiwlysji Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:34
      ja szanownym mamusia radze nie wybierac sie na wycieczke np. do niemiec samochodem bo moze was czekac ogromne rozczarowanie, tam trzeba sie zatrzymac jak sie widzi pieszego, ktory dopiero ma zamiar wejsc na pasy....tak drogie panie sa kraje, w ktorych pieszy jest "swieta krowa".
      • gazeta_mi_placi Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:39
        aiwlysji napisała:

        > ja szanownym mamusia radze nie wybierac sie na wycieczke np. do niemiec samocho
        > dem bo moze was czekac ogromne rozczarowanie, tam trzeba sie zatrzymac jak sie
        > widzi pieszego, ktory dopiero ma zamiar wejsc na pasy....tak drogie panie sa kr
        > aje, w ktorych pieszy jest "swieta krowa".

        Pisałam o tym wyżej.
        A myślałam,że tylko ja jedna miałam takie "szczęście" do kierowców na pasach.
        Podobną rzecz zauważyłam także w Holandii.
        Dla polskich kierowców to jednak niemożliwe.
        • e.mama.s Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:46
          Ja się zawsze zatrzymuję. Dziś np przy przejściu stal dziadek z
          wnuczkiem i pani po drugiej stronie. Stanelam, dziadek wchodzi na
          pasy, auta z naprzeciwka jadą, aż trzy,a dziadek stoi mi przed autem
          z dzieckiem na środku drogi, czekam czekam czwarte auto się
          zatrzymało hura mogę jechać. Za niedługo mi się odechce.
          • k1234561 Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 21:56
            A ja zauważyłam dziwną manierę pieszych w Sopocie,że jak są pasy to
            oni po prostu nie oglądając się czy coś jedzie czy nie wchodzą
            twardo na jezdnię.Zapytałam się kiedyś w Sopocie czy u nich taki
            zwyczaj z tym włażeniem na jezdnię jak swięta krowa i niestety
            dostałam twierdzącą odpowiedź,nawet jak już dojdzie do wypadku i się
            wezwie policję,to oni też respektują ten zwyczaj,że pieszy na pasach
            ma pierszeństwo.Tak więc uważajcie na Sopot wink
            • aiwlysji Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 22:41
              hmm, jestes dla mnie za madra...mam nadzieje, ze sa "glupis" w tym kraju, wtedy
              moze bedzie mial szanse na szybszy rozwojwink
    • kota_marcowa Re: Uwaga - pieszy! 09.04.10, 22:51
      Nigdy nie przechodzę na czerwonym świetle i w miejscu niedozwolonym
      ale akurat na tym punkcie mam zboczenie.

      Tak zwracam uwagę rodzinie, znajomym, że źle robią i jak ktoś idzie
      ze mną musi czekać na zielonesmile

      Ale ja to wogóle dziwna jestemsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka