Szczyt głupoty

09.04.10, 17:07
Straszyć dziecko leżące w szpitalu pielęgniarką i lekarzem ('przyjdzie pani i
ci zrobi').
To tak z refleksji poszpitalnych (dwa tygodnie wczasów w Dziekanowie z
rotawirusem i zapaleniem płuc).
    • aluc Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 17:09
      jeszcze lepsze jest straszenie policją
      • fogito Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 17:14
        Oba są żałosne a rodzicom powinno się języki ucinać za gadanie
        takich bzdur.
    • anorektycznazdzira cóż... 09.04.10, 17:16
      wiele osób osiaga ten szczyt.
      Ryzykowałabym nawet, ze na tym szczycie jest tłok ;D

      I nie tylko w szpitalu, w domu też bywają odwołania do zastrzyków,
      dentysty itp.
      • zuchtor Re: cóż... 09.04.10, 17:23
        A ja uwielbiam jak matki z dziećmi do stomatologa przychodzą (matka ma wizytę) i
        jak dzieciak zaczyna marudzić z nudów, to mówią: "uspokój się, bo Cię na fotelu
        posadzę!". Nic dziwnego skąd strach przed dentystą...
        • brak.polskich.liter Re: cóż... 10.04.10, 17:21
          No, to przynajmniej wiadomo, skad ten nader powszechny (np. w srodkach
          komunikacji miejskiej) odor z paszcz...

          Nieco bardziej ad rem - biedne dzieciaki.
    • gryzelda71 Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 17:56
      Coś jak bo powiem ojcu.
      • kawka74 Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 18:21
        A to też było grane.
    • broceliande Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 17:58
      To jest zasłanianie się innymi autorytetami, bo sie samemu nie jest
      takowym.
      Od "ojca" po "czarownicę".
      Ktoś też pisał kiedyś o "panie klapsie".
    • 4youtobayashi Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 18:10
      Rodzice wolą stosować "sprawdzone" metody, bo nie trzeba przy tym
      myśleć a niemyślenie jest plagą nie tylko obecnych czasów zresztą.
      To tak samo bezmyślne jak bicie: "bo mnie bili, a wyrosłem na
      porządnego człowieka, choć też biję dzieci, ale tylko jak zasłuzą".
      Jak ludzie nie będą chcieli poświęćić trochę czasu na myslenie i
      minimum empatii to nic się w podobnych sytuacjach nie zmieni.
    • bacha1979 Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 21:48
      To matka tak wychowawczo wpływała na dziecko???
      • kkokos Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 21:59
        zawsze się zastanawiam, jak właściwie powinny się zachować osoby wskazane przez
        rodziców marudzącym dzieciom z komentarzem "jak się nie uspokoić, to cię pani
        zabierze" albo "to cie oddam temu panu"...

        powiedzieć ciepło uśmiechając się do dziecka "nie martw się, kochanie, ja cię
        nie wezmę"?
        powiedzieć do dziecka robiąc straszną minę "bez obaw, i tak cię nie wezmę"?
        a może powiedzieć dziecku "mama cię chyba nie kocha, skoro tak łatwo cię obcym
        oddaje"?

        • el_jot Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 22:12
          A odwrotnie: co odpowiedzieć osobie, która na widok marudzącego
          dziecka straszy: jak nie przestaniesz, to cię wezmę ze sobą?
          • kkokos Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 22:56
            el_jot napisała:

            > A odwrotnie: co odpowiedzieć osobie, która na widok marudzącego
            > dziecka straszy: jak nie przestaniesz, to cię wezmę ze sobą?

            "proszę nie zaczepiać mojego dziecka, właśnie się uczymy, że nie wolno rozmawiać
            z obcymi, bo różnie bywa, sama pani rozumie"?
        • titta Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 23:17
          Bardzo madre: mowienie dziecku, ze go mama nie kocha...
          • kkokos Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 23:35
            titta napisała:

            > Bardzo madre: mowienie dziecku, ze go mama nie kocha...

            ironia - trudne słowo
        • amilos Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 01:59
          jak mnie tak straszyli panem, który akurat przechodził, to go zapytałam, czy
          mnie zabierze, powiedział, ze nie, bo rodzice bardzo mnie kochają i nie oddaliby
          mnie obcym. wróciłam do mamy i jej to powtórzyłam, i rodzice już stracili
          argumenty do straszenia mnie - w inne już nie wierzyłam, miałam wtedy 6 lat.
          Mojej małej nie straszę, staram się wszystko tłumaczyć, raczej czegoś jej
          zabronię niż postraszę
        • mgla_jedwabna Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 23:04

          Gdyby ktoś przy mnie strzelił taki tekst, zapytałabym z całym spokojem, acz głośno i wyraźnie:

          Jak pan(i) może tak kłamać?

          Tylko ja chyba taka miła z wyglądu jestem, że jeszcze nikt nie wpadł na to, żeby mną dzieci straszyć wink Wygląd bywa mylący, jak widać wink
          • mgla_jedwabna Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 23:05
            To dotyczyło tekstów typu "jak będziesz niegrzeczny/a to pan(i) cię zabierze"
      • kawka74 Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 07:31
        Oboje rodzice.
        Mieli generalnie problem ze zdyscyplinowaniem rzutkiego dwulatka (ludzka rzecz,
        ograniczone możliwości zajęcia małego czymkolwiek, matka padająca na twarz), ale
        mocno utrudniali sobie, lekarzom i pielęgniarkom robotę - mały wył na sam widok
        białego fartucha, nawet jeśli pielęgniarka tylko przynosiła leki.
    • piekielna-diablica Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 23:05
      mój za mały na straszenie - roczek - na razie w żartach mówię że wsadzę w
      tobołek i jak cyganie będą jechali to go wezmą - jak będzie bardziej rozumny to
      wymyślę coś mądrzejszego
      • titta Re: Szczyt głupoty 09.04.10, 23:16
        Straszenie baba-jaga/cyganami to nie to samo co straszenie dziecka
        lekazem, ktory i tak przyjdzie i cos zrobi.
      • mgla_jedwabna Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 23:08
        To wymyśl od razu, bo na razie dzieciak nie łapie, że to ma być w żartach i nie wie, kto to Cyganie, ale już wie, że są źli, a mama wcale go nie chroni.

        nie chciałabym być na miejscu twojego dziecka, zwłaszcza jeśli natknie się na romskie dziecko np. w przedszkolu. Ani na miejscu tego romskiego dziecka.
    • szyszunia11 Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 00:00
      dla mnie szczytem szczytów jest straszenie Panem Bogiem.
    • xxe-lka Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 09:05
      No pięknie. Ale towarzyszka naszej szpitalnej niewoli zostawiała na
      noc 5-latka i wracała około godziny 11 dnia następnego - dodam, że
      pani nie pracująca, argumentując owe wyjście tym, że dziecko jest
      tak niegrzeczne, że pani musi wypocząćuncertain
    • el_jot Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 09:21
      Niedawno moje dziecko miało robione USG, w pracowni na ścianie
      wisiał taki apel do rodziców (nie wiem czy dokładnie powtórzę)
      Drodzy Rodzice, prosimy , by w naszej pracownii: nie bić dzieci, nie
      szarpać, nie straszyć, nie krzyczeć na dziecko, dziękujemy.
      • el_jot Re: Szczyt głupoty 10.04.10, 09:28
        el_jot napisała:

        > Niedawno moje dziecko miało robione USG, w pracowni na ścianie
        > wisiał taki apel do rodziców (nie wiem czy dokładnie powtórzę)
        > Drodzy Rodzice, prosimy , by w naszej pracownii: nie bić dzieci,
        nie
        > szarpać, nie straszyć, nie krzyczeć na dziecko, dziękujemy.
        I tak mnie to zastanpwiło, czy aż do takich rzeczy trzeba się
        posuwać, żeby dziecko dało się zbadać? Skoro taki apel lekarzy, tzn
        że takie sytuacje są b. częste. Nie wiem, moze ja mam dziecko
        idealnewink ale jej zawsze tłumaczę na czym polega badania, czy będzie
        boleć czy nie, i jest zawsze w miarę, oczywiście, że przed
        pobieraniem krwi trochę panikuje, ale nigdy nie przyszło by mi do
        głowy straszyć jej lekarzami, zastrzykami, przecież obróciłoby się
        to przeciwko mnie.
    • vre-sna to jeszcze nic. 10.04.10, 16:03
      Można straszyć, że sie zostawi (słyszałam), mozna drzec sie: czemu
      k... jeszcze nie śpisz (CZD w Warszawie) oraz jedz, k..., jak ci
      daję...
      • rangula Re: to jeszcze nic. 10.04.10, 16:20
        S-T-R-A-S-Z-N-E
        W szpitalu, gdzie i tak jest zaburzone poczucie bezpieczeństwa, być
        z takimi rodzicami, nie wyobrażam sobie co się dzieje w domu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja