Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym?

09.04.10, 23:14
To pytanie skojarzyło mi się z niedawnym wątkiem "odmówiłam bycia
chrzestną"...
Ja mam odwrotną sytuację: jesteśmy wierzącą i praktykującą rodziną,
mamy dwoje dzieci. Chrzestną pierwszego dziecka została moja siostra
i brat męża, drugiego powinien być mąż siostry, tak "wychodzi" z
logicznej kolejnosci, tym bardziej, że mamy niewielką rodzinę, więc
nie bardzo jest kogo innego poprosić... siostra przywiązuje do
takich rzeczy dużą uwagę, na pewno byłoby jej bardzo przykro,
gdybyśmy na chrzestnego nie poprosili jej męża... Ale ten mąż jest
człowiekiem dalekim od kościoła, nie wyobrażam sobie, jakież to
katolickie wychowanie może zapewnić naszemu dziecku, dla niego bycie
chrzestnym to raczej powód do kpin (smutne, ale prawdziwe), jak
sądzę, wnosząc z jego publicznych wypowiedzi (nie znamy się zbyt
dobrze, więc mogę go osądzać tylko po tym, co mówi ogólnie "na forum
rodzinnym"). Trochę przeraża mnie myśl, że chrzestnym mojego dziecka
ma być ktoś, kto kpi sobie ze spraw dla nas ważnych, wolałabym
poprosić o to przyjaciół, którzy są osobami wierzącymi i nie
uważają, że chrzest to tylko folklor i "szopka dla rodziny" (moja
rodzina nie jest zbyt wierząca i tradycyjna i jak dla niej to możemy
dziecko ochrzcić, nie ochrzcić, ochrzcić w innej wierze, whatever :-
)... więc to nie o to chodzi, chodzi o nasze przekonania.
Ryzykować, że sprawię siostrze dużą przykrość wykluczając w jakiś
sposób jej męża czy ugiąć się (tak chyba zrobię sad( ) i jednak go
poprosić?
Od razu mogę powiedzieć, że moja siostra nie jest osobą,
która "zrozumie, jak jej wytłumaczę swoje pobudki"...
Aga
    • joanna35 Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 09.04.10, 23:18
      Poprosiłam przyjaciół i uznałam, że "wąty" rodziny to jej problem
      nie mój.
    • zoofka Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 09.04.10, 23:25
      poprosiłam na chrzestnych ludzi, których chciałam, a nie których
      wypadało poprosić. Nie powiem, był lekki kwas rodzinny, ale to
      zlałam big_grin
      chrzest odbył się w ostatnią niedzielę wielkanocna
    • narsen Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 09.04.10, 23:33
      A Ty poważnie chcesz mieć kogoś, kto Ci dziecko "w wierze" będzie wychowywał?
      Jeżeli tak - weź znajomych. Proste.
    • figrut Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 09.04.10, 23:41
      > )... więc to nie o to chodzi, chodzi o nasze przekonania.
      > Ryzykować, że sprawię siostrze dużą przykrość wykluczając w jakiś
      > sposób jej męża czy ugiąć się (tak chyba zrobię sad( ) i jednak go
      > poprosić?
      Piszesz, że jesteś osobą wierzącą i praktykującą, a jednocześnie
      chrzest zaczyna być dla Ciebie szopką pod publiczkę. Najważniejszy
      powinien być dla Ciebie Bóg jeśli prawdą jest to, co piszesz wyżej
      (wierząca prawdziwie), więc dylematów znajomi wierzący, czy szwagier
      nie wierzący mieć nie powinnaś. Chodzi o chrzest, czyli przyjęcie do
      wspólnoty i z założenia wychowywanie w wierze, więc bez ceregieli
      wybrałabym wierzących znajomych.
      Chrzestną mojej córki jest moja koleżanka z pracy z przed 20 lat i
      uważam tak samo jak moja córa - wybór trafny jak u mało kogo.
    • martabmw Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 09.04.10, 23:44
      Weź znajomych na chrzestnych. Szwagra możesz zrobić świadkiem chrztu. Wilk syty,
      owca cała.

      Dawno dawno temu dopuszczano nawet trzy pary rodzicieli chrzestnych, teraz też
      da się to załatwić, tylko trzeba więcej formalności w kancelarii pozałatwiać.
      • lidoszek28 Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 10.04.10, 00:26
        nam wypadało wziąć na chrzestnego, brata mojego męża albo jego żonę. Jednak z
        wielu przyczyn zmieniliśmy zdanie. Wybraliśmy moja koleżankę i brata ciotecznego
        mojego męża (małżeństwo). Nie obchodzą mnie żale i pretensje(nawet mi nie jest
        przykro). To nasze dziecko i wybraliśmy mu chrzestnych takich, którzy nam
        pasowali a nie tych których wypadało poprosić.
    • attiya Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 10.04.10, 08:15
      a to pierwszy raz słyszę, aby w ten sposób chrzestnych wybierać. Poza tym skoro
      siostra była to w jaki sposób miałoby jej być przykro?
      No i w końcu to ty wybierasz dla swojego dziecka więc jej przykrość to jej
      przykrość a nie twoja. Wybierz taką osobę, która w przyszłości pomoże pokierować
      Ci duchową opieką twojego dziecka.
      Nawet jeśli to miałby być ktoś z dalszej rodziny.
      Nie wybierałabym na chrzestnego kogoś, kto kpi sobie z tego co dla innych jest
      ważne i po to aby siostrze zrobić przyjemność
      Powodzenia w wyborze
    • miska_malcova Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 10.04.10, 08:33
      Chrzestnymi mojego syna będzie przybrana siostra męża i mój kuzyn. Mamy z nimi
      świetny kontakt, chociaż mieszkają setki kilometrów od nas. Dla nich chrzest, to
      nie "szopka", byli autentycznie szczęśliwi, że ich poprosiliśmy o bycie
      chrzestnymi.

      Nie patrzyliśmy z mężem na rodzinę, co "wypada". My mamy tak wybranych
      chrzestnych dla siebie i od komunii ich nie widzieliśmy (z małym wyjątkiem
      mojego chrzestnego).
      • pyska_1983 Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 10.04.10, 09:02
        Ja bym wzięła znajomych, obowiązki chrzestnego są jasne, a ten Pan na pewno się
        z nich nie wywiąże.
    • agulle z trzeciej strony 10.04.10, 09:25
      Znajomi są dzisiaj i za jakiś czas mogą przestać być znajomymi, a
      szwagier nawet jeżeli przestanie być szwagrem, to siostra pewnie
      przejmie jego powinność.
      Ja wybierałam chrzestnych wśród najbliższej rodziny, wiem, że z nimi
      moje dzieci będą miały kontakt.
      Ja jestem chrzestną mojego siostrzeńca, mój mąż chrzestnym drugiego
      siostrzeńca i ja się czuję, jakbym, to ja była jego chrzestną
      równocześnie, chociaż formalnie jest on.
    • broceliande Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 10.04.10, 10:39
      Gdybym chrzciła dziecko, wybrałabym bogatego krewnego, jak za
      staropolskich czasów.
      Nie chodzi o wychowanie po katolicku, tylko o zajęcie się w razie
      czego.
    • kawka74 Re: Kogo byście poprosili o bycie chrzestnym? 10.04.10, 10:59
      Zależy od tego, po co Ci chrzestny i na czym Ci zależy.
      Jeśli po to, aby spełniał swoją zasadniczą funkcję, to znaczy wspomagał Was w
      wychowaniu w wierze, to omiń szwagra szerokim łukiem.
      Jeśli zależy Ci na zadowoleniu siostry, wybierz jej męża.
      Jeśli zależy Ci na prezentach, wybierz tego, kto ma bardziej wypchany portfel i
      gest.

      Wygląda na to, że najbardziej zależy Ci na usatysfakcjonowaniu siostry, więc
      chyba sprawa jest rozwiązana?
Pełna wersja