bi_scotti
10.04.10, 04:16
Kazdy kolejny dzien przynosi coraz smutniejsze rewelacje na temat
ksiezy, ktorzy przez cale lata krzywdzili seksualnie dzieci w
roznych krajach swiata. I uchodzilo im to na sucho, bo byli (i
czesto wciaz sa) chronieni przez hierarchie koscielna.
Jako ateista nigdy nie musialam sie mierzyc z jakimis watpliwosciami
na temat katechetow uczacych religii. Jestem wiec ciekawa czy macie
zufanie do ksiezy, ktorzy ucza Wasze dzieci? Czy przestrzgacie
dzieci przed mozliwym niewlasciwym zachowaniem ksiedza/zakonnicy?
Mowiac szczerze, gdybym miala teraz wysylac jakies male dzieci na
religie czy inne zajecia okolo-koscielne do jakiegos ksiedza to
mialabym duze watpliwosci czy dziecko bedzie w 100% bezpieczne.
Szczegolnie w obliczu informacji na temat wszystkich kolejnych cover
ups.