czerwone żuki nie żuki -POMOCY

12.04.10, 15:00
problem mam! od wczoraj mi sie pojawily w domu jakies czerwone owady
wielkosci karalucha. wygladaja przyjaznie, ale ja robactwa sie boje.
wczoraj pojawil sie pierwszy fruwak, dzisiaj rano maz zabil 12
sztuk, a teraz mam cały salon usiany zwlokami czerwonych ustrojstw.
generalnie mam jedna poszlake.. przedwczoraj maz ze sklepu
przytachal czerwonego kwiatka w doniczce cos na ksztalt
pelargonii,albo gozdzika. co z tym g...m zrobic i co to jest?
    • czar_bajry Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:16
      zdjęcie daj
    • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:27
      images30.fotosik.pl/200/38bafcab169a2e62med.jpg
      cos jak to tylko niektore nie maja tych czarnych plamek
      • czar_bajry Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:29
        to tramwajarze i z tego co pamiętam gryzące.
        Ale do tej pory spotykałam się z nimi tylko na dworze.
        Wypróbuj kwas borny na karaluchy i mrówki działa w 100%
        • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:30
          ale jak z tym kwasem? gdzie go kupic i co z nim zrobic i skad to
          przylazlo
          • czar_bajry Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:33
            w drogeriach spróbuj powinni mieć a kwas rozsypuje się tam gdzie ich najwięcej
            jak trułam karakany to za szafkami, na parapecie sypałam.
            Nie wydziela zapachu i jak nie ma styczności z jedzeniem to jest nieszkodliwy.
            Byle dzieci się nim nie bawiłysmile
            • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:34
              dzieki, dzwonie do meza zeby kupil jak bedzie jechal do domu.
              masakra jakas...
            • hexe28 Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 14.04.10, 18:47
              Do tramwajarza bardzo podobny jest glinik lulkarz, tylko nie jest
              czerwonego, a bardziej pomarańczowego koloru. Żywi się nasionami roślin
              blaszkowatych. To faktycznie może być z tego kwiatka
              • marina2 Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 14.04.10, 20:42
                hej:one żyją w drewnie.masz kominek w domu?//drewno kominkowe?
                wychodzą w listopadzie-grudniu.rozmnażają się w lipcu.trułam je w piwnicy jakimś
                raidem kupionym w castoramie.
        • landora Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:35
          na tym zdjęciu to kowale bezskrzydłe, niegroźne zupełnie.
          • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:38
            jak bezskrzydle jak lataja?
      • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:29
        lecznica-as.lodz.pl/foto/zuk.jpg
        o takie! tylko nie blyszcza bo sa suchesmile
        • czar_bajry Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:31
          to nie wiem bo te z kropkami to tak jak napisałam ale kwas borny polecam nadalsmile
    • ib_k Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:31
      one siedzą w drewnie, masz szczapy drewna w domu?
      • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:33
        mam, ale to drewno mamy juz od zeszlego roku i z garazu poprostu
        przynosimy a to ustrojstwo od wczoraj mam. mozliwe, ze maz przynosil
        jakos wczoraj drewno, ale kurde...
        i co mam zrobic?
        • czar_bajry Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:35
          wywal drewno przyniesione, pozabijaj co się da a tym kwasem wysyp w garażu
          widocznie tam się zalęgły
        • ib_k Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 15:41
          no i prawidłowo! wiosna to się mnożąsmile one siedzą pod korą...
    • geigo Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 19:15
      Zaraz, zaraz. Na pierwszej fotografii rzeczywiście są kowale bezskrzydłe - niegroźne pluskwiaki, jednak raczej niespotykane w domach - zwłaszcza na wiosnę, bo jesienią ewentualnie może parę sztuk szukać schronienia na zimę (BTW, są dwie formy - oprócz nielotnej większości część osobników posiada zdolność lotu).
      Natomiast na drugim zdjeciu jest poskrzypka Lilioceris lilii, która może znaleźć się w większych ilościach w domu tylko wówczas, jeżeli prowadzona jest w nim hodowla liliowatych właśnie. Z tego względu optuję, że jest to inny chrząszcz, a mianowicie ściga purpurowa, Pyrrhidium sanguineum:
      www.galerie-insecte.org/galerie/image/dos8/big/pyrrhidium_sangu.jpg
      www.owady.net/images/Jacek/Pyrrhidium_sanguineum.jpg
      Larwy tych kózek żerują w drewnie i do domu dostają się często z tym przeznaczonym do kominka, tu też następuje wylęg. Jednak są to zupełnie nieszkodliwe stworzenia, w mieszkaniu się nie zalęgną, ludzi nie pogryzą. Szkoda zabijać takie piękne owady, wiec sugeruję po prostu wynoszenie ich na dwór, żywych oczywiście.
      • shellerka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 20:12
        geigo! to wlasnie to ustrojstwo!
        uff... czyli boraks sobie darowac moge?smile
        • geigo Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 20:18
          Boraks, takoż raidy i wszelkie inne tego rodzaju cuda smile Za rączkę, tfu, odnóże, i na dwór (opcja "do słoika i na dwór" też jest ok) wink
      • rulsanka Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 12.04.10, 22:02
        U nas też jest kominek i mamy podobne żuki. Są ładne, askamitnoczerwone. Mój
        syn, ma 22miesiące, podpatrzył jak je wyrzucam i też je łapie. Żywe! I wynosi na
        taras smile
      • ganjay Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 29.11.16, 18:16
        a ciekawed czy byly by fajne jak bys odpoczywal przed tv a tu cio na twarszy by wyladowal
        • thea19 Re: czerwone żuki nie żuki -POMOCY 29.11.16, 18:19
          piszesz? nie pij!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja