brat męża nie miał czasu

14.04.10, 22:41
Brat męża do tej pory nie wyraził chęci, nie znalazł dnia żeby przyjechać i
poznać naszego syna- pierwsze dziecko jego brata.
Mały ma już pół roku.
Zapraszani byli kilka razy.
Zawsze żyli blisko, kiedy mieszkali w jednym mieście to w jednym bloku
-codzienne lub prawie codzienne spotkania, wspólne historie, pomagali sobie,
dużo zawdzięczali.
Obecna sytuacja nie mieści mi się w głowie , mąż pytany- nie chce rozmawiać,
wzrusza ramionami, bagatelizuje.
Co o tym myślicie?
    • solaris31 Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:42
      nic nie myślę. bo mam to samo. stwierdziłam, że nie to nie. niech
      się wujaszek wypcha. chociaż było mi przykro przez kilka lat. ale
      nie przebiję głową muru.
      • lykaena Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:50
        Ja w sumie ich(tzn. brata bratowej) nie znam za dobrze, najmniej z całej rodziny
        męża - więc też mi to rybka.
        Ale wydaje mi się to po prostu dziwne zważywszy na ich stosunki sprzed kilku lat.
    • majenkir Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:43
      Moze sie boi, ze jak juz sie pojawi, to zostanie poproszony "na
      chrzestnego"? hehe wink
      • lykaena Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:46
        Już po chrzcie wink
        • ola07 Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:56
          lykaena napisała:

          > Już po chrzcie wink

          To nawet na chrzciny nie przyjechał?,naprawdę dziwne.
    • gazeta_mi_placi Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:45
      Niemowlak to w gruncie rzeczy (oprócz zapatrzonych w niego rodziców i czasem dziadków) to w gruncie nic ciekawego do oglądania.
      Wszystkie są na jedno kopyto: łyse i pyzate.
      Co tu jest do oglądania?
      • solaris31 Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:50
        sytrasznie to zabawne uncertain

        a może chodzi nie tyle o dziecko, ale o kontakty braci między sobą i
        ich relacje rodzinne?
        • lykaena Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 23:03
          Właśnie to się kupy nie trzyma- żyli w wilkiej przyjaźni mój maz brat i bratowa-
          pomagali sobie bardzo. Nie chce się wdawać w szczeg.óły,ale obaj pomagali sobie
          w pewnych tragicznych wydarzeniach, mają kilka grubych albumów wspólnych zdjęć
          mąż jest chrzestnym ich syna, zanim ja ich poznałam myślałam ,że są takimi
          nierozłącznymi braćmi, przyjaciółmi, teraz nie wiem co myśleć
          • przeciwcialo Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 23:07
            No to tragiczne wydarzenia ich rozdzieliły. Jeden przypomina
            drugiemu więc nie chca rozgrapywac.
      • bweiher Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:51
        Moje bliźniaki mają 2 latka.Mój brat widział je moze ze 2 razy a
        jego żona wcale.
        Mieszkamy w tym samym mieście.
        Z bratem widuję się czesto na mieście i nie mam pretensji że do nas
        nie przychodzi(bo skoro widzę go przynajmniej raz w tyg to nie mam
        pretensji że nie przyjeżdża do mnie do domu).
        Ale to że bratowa sie nawet nie zapyta o dzieciaki trochę mnie boli.
        • gazeta_mi_placi Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 11:42
          >Ale to że bratowa sie nawet nie zapyta o dzieciaki trochę mnie boli.

          Dlaczego?
      • imasumak Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:53
        Moje niemowlęta miały włosy smile
    • forumowiczka.to.ja Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:51
      Myślę, że mężowi jest po prostu przykro. Co ma mówić? Że brat ma go gdzieś i
      jego dziecko? Więc woli milczeć. Tak sądzę, bo mój własny brat nie widział
      mojego dziecka przez 2,5 miesiąca. A zobaczył tylko dlatego, że przyjechał
      zaprosić nas na komunię swojej córki. Gdyby nie to, na pewno by się nie
      pokwapił. Nie zadzwonił do mnie ani razu, ani w ciąży ani po porodzie. Więc jak
      ktoś mnie pyta o mojego brata to właśnie wzruszam ramionami. Bo co mam mówić?
    • burza4 Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 22:51
      Mąż wykazuje typowe dla facetów podejście - własnego gniazda nie kalać.
      Instynktownie broni brata - bo twoje słowa odbiera jako zarzut, nawet jeśli w
      głębi duszy wie, że masz rację. Trudno mu przyznać, że w jego rodzinie coś
      szwankuje, nie łudź się, że przejdzie mu przez usta "tak, ja też uważam, że brat
      naszego syna (i moje uczucia) gdzieś".
    • przeciwcialo Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 23:05
      Uważam że szukasz sobie problemów.
    • lykaena Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 23:05
      Aha.A jak byłam w ciąży- pod koniec strasznie pokomplikowanej to co 2 dni
      dzwonili zapytać jak się czuję.
      • przeciwcialo Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 23:09
        Szczęsliwie sie rozwiązałas więc o co chodzi.
    • i_love_my_babies Re: brat męża nie miał czasu 14.04.10, 23:07
      no cóż, czuję się bardzo podobnie, gdy moja teściowa na wieść, że
      się wybieramy do nich w odwiedziny za każdym razem wymyśla pretekst,
      żebyśy nie przyjeżdżali (i tak od roku)
      fakt - do mnie przyjeżdza chętnie, najlepiej by zamieszkałasmile

      i też nie wiem co myśleć...
    • deodyma Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 08:15
      ja bym sobie dala spokoj i nie nalegala wiecej.
      nie to nie.
    • shellerka Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 09:50
      mnie jest okropnie głupio, ze przez prawie 4 miesiace nei miałam okazji
      odwiedzić koleżanki (żona przyjaciela mojego męża)
      niestety okoliczności przyrody sprawiły, ze naprawdę nie miałam kiedy. albo moje
      dzieci były chore, albo akurat umierał ojciec męża, albo umierał mój ojciec i
      tak wyszło.
      czasami trzeba się wczuć w sytuację drugiej osoby...
    • alfa36 Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 09:58
      Tak bywa. W rodzinie mojego meża jest dokladnie tak samo. Bracia
      rzadko się widują prywatnie (nie prywatnie widują się codzinnie w
      pracy). Powiem wiecej... ostatnio mam wrażenie, że zupelnie nie
      zależy im na utrzymywaniu kontaktow. Najczęściej ja do mężą rodziny
      zachodzę z moim dzieckiem, ktore uwielbia corki brata męża. Dodam
      jeszcze, ze moj mąż za rozluznienie kontaktow wini braową.
    • nisar Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 10:07
      Może starają się o drugie dziecko i im się nie udaje. W takiej
      sytuacji są osoby, które rezygnują z kontaktów ze szczęśliwymi
      rodzicami maleństwa.
    • bloopsar Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 10:07
      > Brat męża do tej pory nie wyraził chęci, nie znalazł dnia żeby
      > przyjechać i poznać naszego syna

      ...pogadac z nim, wziac na spacer, na rower, pograc w pilke...

      > Mały ma już pół roku

      Oj, czekaj, to chyba jednak nie.

      To jak wlasciwie ten brat meza ma 'poznawac' wasze dziecko? Postac nad
      lozeczkiem i popatrzyc na niemowlaka, ktory dla kazdego oprocz rodzicow jest
      IDENTYCZNY jak inne niemowlaki i kompletnie nieciekawy? I co potem? Pozachwycac
      sie, poudawac, ze podobny do ciebie lub meza, moze dac finansowy prezent od
      wujka 'dla dziecka'?

      Uwaga: nie twierdze, ze takie sa twoje oczekwiania, ale tak moze widziec to brat
      meza. Poczekaj az bratanek podrosnie choc odrobinke smile
    • mona_mayfair Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 10:16
      Przyznam, ze sytuacja faktycznie dosc dziwna. Ja z moim bratem nie jestesmuy ze
      soba jakos mocno zzyci, a odwiedzil mnie po porodzie w szpitalu, sam z siebie,
      bez specjalnych zaproszen. Moze faktycznie tu chodzi o cos wiecej niz tylko
      niechec do ogladania dziecka.
    • deczko Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 10:19
      Pewnie maz nie powiedzial Tobie, ze poklocil sie z bratem, badz
      bratowa.
    • chococino Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 10:35
      Widocznie nie ma potrzeby. Brat mojego męża też nie ma. Widział córkę z cztery
      razy i to zawsze, jak ja byłam u teściów. Na chrzciny nie przyjechał, bo
      odpoczywał psychicznie po egzaminach. Mam to gdzieś. Prosić się nie będę, żeby
      był kochającym wujkiem.
      • gazeta_mi_placi Re: brat męża nie miał czasu 15.04.10, 11:47
        Nie ma obowiązku być kochającym wujkiem.Poza tym może być tak,że i za Tobą nie przepada big_grin
        • chococino Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 09:42
          A co mają do tego nasze relacje? Zresztą są one bezpłciowe. Chodzi o dziecko
          • gazeta_mi_placi Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 11:46
            Jeżeli Wasze relacje są złe to raczej nie naprawią się tylko z tego tytułu,że
            urodziłaś dziecko.
            A poza tym dziecko to nie pępek świata innych ludzi (oprócz rzecz jasna
            rodziców).Mogą je mieć po prostu w nosie (i mają do tego prawo).
            Po prostu jedni nieco bardziej to ukrywają (przychodzą i oglądają niemowlaka z
            "zaciekawieniem") ,inni nie ukrywają prawdziwych odczuć big_grin
            • chococino Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 14:42
              Nasze relacje nie są złe, tylko tak jak napisałam bezpłciowe, nijakie po prostu.
              Tutaj nie ma, co naprawiać, bo nic nigdy się nie zepsuło. Po prostu nie ma
              "fajerwerków" w naszych relacjach. Sądzę, że uczciwiej, że nie przychodzi do
              dziecka, jeśli miałoby to się równać z tym, że się zmusza, że przychodzi, bo
              wypada odwiedzić bratanicę. To chyba po prostu taki typ człowieka.
    • marianna73 Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 09:28
      ojej brat męża,że jeszcze nie widział, dziecko ma pol roku, a nie kilka lat...
      moja teściowa nie widziała swojego jedynego wnuka , którego ponoć kocha nad
      zycie i tęskni za nim okrutnie(tak przynajmniej wszystkim naokoło opowiadała
      wylewając przy okazji krokodyle łzy) 3 a moze to już 4 lata nawet, sama
      straciłam rachubę, skoro babcia może olać swojego jedynego wnuka, to jakiś tam
      wujek tym bardziej
    • jkl13 Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 09:54
      Jedyny brat mojego męża mieszka w UK, widział naszego syna tylko
      raz, gdy młody miał pół roku (teraz ma roczek), ale tylko dlatego,
      że to my byliśmy u niego na ślubie. Co więcej, mieszkamy we własnym
      domu już półtora roku, a on go nie widział, bo w tym czasie nie było
      go ani razu w Polsce. Ostatnio był w PL 2 lata temu, na urodzinach
      męża, a częściej nie przyjeżdża bo "jego żona boi się latać, a
      koszty dojazdu samochodem są za duże".
      Ja to olewam, bo nie lubię go zbyt bardzo, ale strasznie żal mi
      teściów - aby zobaczyć się z synem, latają do UK, bo on do nich nie
      przyjeżdża. Dla nich to cała wyprawa, praktycznie bez znajomości
      języka (teściowa uczy się angielskiego dopiero od roku), koszty,
      przeżywają ją za każdym razem (zwłaszcza teściowa), ale do szwagra
      nic nie dociera... Zresztą do czasu wyjazdu mój mąż też był blisko z
      bratem, a przynajmniej tak mu się wydawało...
    • xxx.16 Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 10:23
      Rozumiem ze moze to byc przykre ale nie ma co wnikac co jest przyczyna.Niestety niektórych ludzi sie nie zmieni.Moja Córka ma 2,5 roku mój brat jest chrzestnym na chrzcinach był na 1 uropdzinach był ale na 2 juz powiedział ze moze przyjedzie za 2 lub 3 miesiace hihihihi teraz to smieszne bo nie mam innego wyjscia musze sie smiac z tego bo szkoda nerwów.Dodam ze juz wiecej nie dojechał na urodziny a juz niedługo 3.Moja Mama nie była na zadnych urodzinach wnuczki nawet jak rodziłam to nikt nie przyjechał do szpitala a dzieli nas 30 km.nie az tak duzo no ale musza byc checi.Zaznacze ze mieszkamy od 6 miesiecy na nowym mieszkanku i nikt z mojej rodziny nie wyraził checi przyjazdu a wiec przykre przykre to wszystko ale najwazjsze sie nie przejmowacsmile)))
      • gazeta_mi_placi Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 11:41
        Może Cię po prostu nie lubią? Osoby nielubiane (nawet jak urodziły dziecko)
        raczej nie odwiedzamy lub odwiedzamy rzadko,prawda?
        • kropkacom Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 15:06
          Nawet się nie dziwie, że musiałeś zerwać kontakty z rodziną. I naucz się czytać.
          Autorka wątku trochę już napisała o sytuacji i nie trzeba pisać bzdur.
    • green_hill Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 11:39
      Moj brat tez jeszcze nie widzial siostrzenca, mieszka w Irlandii. My w Niemczech. Moj ojciec, mieszkajacy w Polsce, rowniez jeszcze nie widzial wnuka. Troche jestesmy porozrzucani geograficznie wink

      Mlody ma rok. Uwazam, ze dziecko jest jeszcze za male, aby telepac sie samochodem po polskich super drogach 1000 km w jedna strone (w przypadku ojca). Zreszta obaj panowie nie wyrazili checi przyjazdu do nas, a ja nie mam na to cisnienia. Uwazam, ze niemowlak i tak nic z tego spotkania nie zakuma, co innego dziecko 2-3 letnie.

      Moja mama i tesciowie widzieli mlodego kilka razy. Tesciowie mieszkaja dosc blisko granicy pol-niem, wiec to nie problem z przyjazdem, moja mama byla 2 razy u nas. Ale ona ma lekkiego hopla na punkcie wnuka i jest generalnie mobilna babka.
    • annvangier Re: brat męża nie miał czasu 16.04.10, 16:25
      w niektorych rodzinach niestety rodzenstwo jak nie musi na siebie liczyć
      to sie tak nie odwiedza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja