Idę do pracy!!!!- jak to będzie?

26.02.04, 10:41
Kochane EMAMY!!!!Zwracam się do Was z wielką prośbą napiszcie proszę jak
wyglądał Wasz pierwszy dzień w pracy bez maleństwa przy piersi.Proszę!!!
Jestem bardzo ciekawa jak Wy przeżyłyście ten dzień.W moim przypadlu
nadejdzie ON 1 marca a więc już w poniedziałek!!!!!!!!!!!!!!!!Jezu jak bardzo
się boję!!!!oczywiście nie boję się pracy ale martwię się jak ta moja 7
miesięczna niunia poradzi sobie bez mamusi i jej cycuszków.Wiem,że nie jest
już taka mała,że zostaje ze swoim Tatusiem ,który do pomocy będzie miał
mojego Tatę ale....jednak już zaczęłam pić melisę.Prawdę mówiąc nie wyobrażam
sobie tego dnia. napiszcie proszę jak przygotoać się emocjonalnie i
żywieniowo na ten dzień.A może któraś mama ma podobny problem? Trzymajcie za
mnie kciuki!!! A jeszcze nie napisałam ,że pracuję z dziećmi i zawsze
patrzyłam na mamy nadopiekucze z ....politowaniem.!!!a teraz sama na siebie
powinnam spojrzeć w ten sposób." Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"
Pozdrawiam!!!Gosia
    • ewa2233 Re: Idę do pracy!!!!- jak to będzie? 26.02.04, 11:40
      Ja właśnie w poniedziałek wróciłam do pracy, więc dziś to mój czwarty dzień!
      Z każdym dniem jest coraz lepiej.
      Najgorsze obawy budziło we mnie : gdzie w pracy będę odciągać mleko? Ale akurat
      ten problem sam się rozwiązał, bo wytrzymuję raczej bez problemu.
      Pracuję 7 godzin (zbawienna 1 godzinna przerwa na karmienie!) + dojazd ok. 15 -
      20 min.).
      Dziecko mam młodsze niż Twoje - 5,5 m-ca. No i zajmuje się nim niania, nie
      kochany tatuś.
      Niania sprawdza się na razie pod względem "zabawowym" i "spacerowym".
      Gorzej z jedzeniem !!!
      W pierwszy dzień Jacuś odmawiał jedzenia. Tylko ciut zupy zjadł.
      W drugim dniu trochę więcej zupy.
      W trzecim zupę i trochę mleka (mojego).
      Oby dziś się okazało, że mleko "wchodzi" bez problemu ! smile

      Po przyjściu do domu odciągam pokarm (wczoraj ok. 380 ml!) i rozlewam na porcje
      na następny dzień (do szklanek, z założonym "kapturkiem" z woreczka foliowego).
      Trzymam w lodówce.
      Jacka karmię po powrocie do domu, z butelki, bo piersi są bardzo napełnione,
      a On interesuje się wszystkim dookoła i często wypuszcza pierś z buzi, co
      powoduje "fontannę" (mleko leci pod ciśnieniem smile)

      Aha! W pracy staram się nie pić niczego zimnego (np. wody), gdyż to powoduje
      u mnie napływ pokarmu!

      Życzę spokojnego powrotu do pracy!
    • jolarat Re: Idę do pracy!!!!- jak to będzie? 26.02.04, 12:53
      czesc
      ja wrocilam do pracy 02 stycznia i jest super. Fakt poczatek byl ciezki ale ja
      mialam utrudniona sytuacje bo moja 8 m-na corka zostala z opiekunka, ktora
      zreszta w tym tygodniu zwolnilam. Wiec ja mialm dodatkowe nerwy. pierwszy
      tydzien w pracy byl jagorszy ale jak wiesz ze mala ma dobra opieke i nic sie
      jej niedzieje zlego to bedzie ok. masz komfortowa sytuacje. bedziesz tak
      steskniona za malenstwem ze bedziesz mu poswiecac caly swoj czas nawet jak
      bedziesz zmeczona. moja corka nie przesypia nocy a jakos obie radze chyba jest
      to kwestia przyzwyczajenia. bedzie dobrze pogadasz z kolezankami oderwiesz sie
      od pieluch spojrzysz inaczej an swiat. powodzenia
      Jola
    • hubes Re: Idę do pracy!!!!- jak to będzie? 26.02.04, 20:43
      Czesc,
      wlasnie chcialam zapytac emamy o to samo!! Ide do pracy w poniedzialek, dzis
      bylam na rozmowie aby dowiedziec sie, co mnie czeka po powrocie. chyba
      najgorzej jest mi zaakceptowac, to ze nie bede za bardzo mogla skorzystac z tej
      jednej godzionty na karmienie.niby takie jest prawo ale przeciez na rynku nie
      ma wielu ofert pracy za dobre pieniadze wiec albo rybki albo akwarium...i tu
      robi sie strasznie, bo moja 6 miesieczna coreczka tego nie zrozumie. nie wiem
      jsak sobie na razie z tym poradzic ale moze wszystko sie dobrze pouklada. o
      karmienie na razie sie nie martwie ale czas polaze czy sobie poradze. zycze ci
      pogody ducha w yym pierwszym chyba najtrudniejszym tygodniu. gdybys chciala
      napisac jak ci minal poniedzialek to napisz na priva.
      trzymajcie sie cieplutko smile))
    • agmar3 Re: Idę do pracy!!!!- jak to będzie? 26.02.04, 21:07
      Głowa do góry!
      Juz za kilka dni docenisz rozstania. Skorzysta na tym także dziecko, bo
      będziesz efektywniej poświęcać mu czas. Ja tak mam a minęły 3 tygodnie od kiedy
      zostawiam synka z opiekunką. Dzieci przyzwyczajają się błyskawicznie. A melisa
      jest i tak nieunikkniona. Daj sobie trochę czasu. Będzie dobrze. pozdrawiam.
      Agata
    • kssia Re: Idę do pracy!!!!- jak to będzie? 26.02.04, 22:09
      Cześć
      Nie bedzie tak źle. Też to przezyłam miesiąc temu. Moja 9 miesięczna wtedy
      córka została ze swoim tatą.Strasznie panikowałam a okazało sie że nie ma o co.
      Córka świetnie znosi rozstanie , nie płacze , bawi się. Jedynie na początku nie
      chciał jeść, bo była przezwyczajna że tylko ja ją karmię. Moja rada niech tata
      pokarmi Twoje maleństwo przez te kilka dni zanim pojdziesz do pracy.
      Wiesz jaka to frajda po powrocie z pracy dać młodej cyca, jejku jak ona sie
      cieszy aż podskakuje na łózku. Licz się z tym że jak wrócisz z pracy dzidzia
      się od ciebie nie odklei nawet na chwilke, ja z moją ide nawet siusiuwink
      Pozdrawiam , nie denerwuj sie wszytsko bedzie dobrze
    • gosica3 Dziękuję z całego serca! 27.02.04, 09:49
      Kochane koleżanki!!! Bardzo dziękuję za te słowa otuchy.Zrobiło mi się ciepło
      na sercu.Poczułam się tak,jakbym miała kilka naprawdę przyjacielskich dusz po
      swojej stronie.Dziękuję Wam BARDZO za to!!! postaram się w przyszłości nie
      zawieść Was.Jeśli będziecie miały jakikolwiek problem( ale na pewno tak nie
      będzie= ŻADNYCH PROBLEMÓW) to podzielę się swoimi doświadczeniami.Pozdrawiam
      Was gorąca. Gosia z Juleczką
    • miki_mause Re: Idę do pracy!!!!- jak to będzie? 27.02.04, 10:51
      Ja tą sytuację przeżywałam równo rok temu. Zostawiłam w domu 4 m-czne
      dziecko.Przez pierwsze dni nie mogłam sie skupić w pracy, cały czas chciało mi
      sie płakać, czułam ból, serce mi się krajało, Nie mogłam zrozumieć tego
      systemu, że dla państwa 4 m-ce urlopu to wystarczający czas by odchować
      dziecko. Teraz patrząc z perspektywy czasu to nie było tak źle. Mały był z
      babcią, zadbany,zawsze uśmiechnięty, chętny do zabawy... Dobrze że to juz za
      nami. Czas jest jedynym lekarstwem.
      miki
Pełna wersja