Obrażanie nauczycieli na blogu.

22.04.10, 08:30
www.tvn24.pl/0,1653057,0,1,blog-warty-sledztwa-bo-obrazila-nauczycieli,wiadomosc.html

Artykuł dotyczy maturzystki (wiceszefowa samorządu), która na blogu
pisze ironicznie o nauczycielach. Nauczyciele czują się urażeni i
oddają sprawę do prokuratury. Ta wszczyna postępowanie.

I tak się zastanawiam co wolno napisać uczniowi o swoim nauczycielu?
Z jednej strony licealiści to już niemal dorośli ludzie i mają masę
własnych przemyśleń, jest wolność słowa, można pisać o politykach to
dlaczego nie o nauczycielach? Z drugiej strony nie wyobrażam sobie
gdyby większość uczniów pisała na blogach wszystkie mniej lub
bardziej żartobliwe opinie o nauczycielach. Czy jest jakaś granica?
    • panna_tocia Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 08:36
      Moim zdaniem niech piszą. A co nauczyciele to święte krowy? Na szacunek trzeba
      zasłużyć moim zdaniem. Oczywiście bez przekleństw i obrażania kogoś twardymi
      wyzwiskami ale jak mała pisze, że jej dyrektorka to wiedźma i podaje przykłady
      to co w tym złego. Dzieciaki muszę mieć gdzieś ujście swoich emocji
    • solaris31 Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 08:48
      tak, nauczyciele są świętymi krowami. jak kazdy z nas mają prawo do
      tego, żeby nikt nie pisał o nich per "wiedźma" tudzież gorzej.

      nauczyciele są funkcjonariuszami publicznymi, a to oznacza, że
      obrażanie ich, tak jak obraza policjanta na przykład, jest ścigana
      z urzedu. przepisy zmieninono po fali koszy nakładanych na głowę i
      podobnych historii.

      co wolno? wolno mieć kulturę osobistą i nie bluzgać w stronę
      drugiego człowieka, niezaleznie od tego, czy jest nauczycielem czy
      nie.

      • iwoniaw Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 09:30
        Oczywiście, nauczyciel ma prawo do ochrony godności i dobrego imienia
        - jak każdy człowiek. I pełnoletnia licealistka powinna się z tym
        liczyć pisząc publicznie dostępnego bloga pozwalającego na
        jednoznaczną identyfikację na podstawie treści.
        Pytanie, czy treści były rzeczywiście obraźliwe, jednoznaczne do
        zidentyfikowania i mówiły nieprawdę. Trudno gdybać, nie znając
        "materiału".
        • gabi683 Re: Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 09:40
          Widocznie w tej szkole jest coś nie tak ,że dziewczyna wybrała tka formę
          sprzeciwu.i moim zadnim Ci nauczyciele są głupcami skoro podali dziewczynę do
          prokuratury ,mało wychowawcze.A wręcz pokazuje to że nie nadają się do pracy w
          szkole .
          • karra-mia Re: Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 09:47
            Nie wiem, cpo dziewczyna napisała dokładnie na swoim blogu, ale czy według ciebie wychowawczym jest pozwalać na siebie bluzgać, wysmiewać się, kłamac, plotkować, obrażać, czasem grozić?
            To jest wychowawcze?
            Nauczyciele poczuli się obrażeni, chroni ich prawo, mają prawo złożyć doniesienie do prokuratury, skoro naruszyło to ich godność osobistą. Jeżeli okaże się, ze robią z igły widły, wtedy nic z tego nie wyjdzie, ale jeżeli okaże się, ze dziewczyna mocno przekroczyla granicę przyzwoitości, kultury osobistej i poszanowania, wtedy zostaną wyciagniete konsekwencje i bedzie to sygnał dla kolejnych takich śmiałków, którym najprościej w necie obrażać innych.
            • gabi683 Re: Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 09:56
              karra-mia napisała:

              > Nie wiem, cpo dziewczyna napisała dokładnie na swoim blogu, ale czy według cieb
              > ie wychowawczym jest pozwalać na siebie bluzgać, wysmiewać się, kłamac, plotkow
              > ać, obrażać, czasem grozić?



              Nie uważam ale prokuratura to powinna być ostateczność....


              > To jest wychowawcze?
              > Nauczyciele poczuli się obrażeni, chroni ich prawo, mają prawo złożyć doniesien
              > ie do prokuratury, skoro naruszyło to ich godność osobistą.


              Ale czy Ty uważasz ze Oni odniosą sukces to jest ich porażka nie stety




              Jeżeli okaże się, z
              > e robią z igły widły, wtedy nic z tego nie wyjdzie, ale jeżeli okaże się, ze dz
              > iewczyna mocno przekroczyla granicę przyzwoitości, kultury osobistej i poszanow
              > ania, wtedy zostaną wyciagniete konsekwencje i bedzie to sygnał dla kolejnych t
              > akich śmiałków, którym najprościej w necie obrażać innych.



              Moja droga każda z Nas była kiedyś młoda,i każda z na popełniała mniejsze lub
              większe błędy .
              • karra-mia Re: Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 10:03
                > Moja droga każda z Nas była kiedyś młoda,i każda z na popełniała mniejsze lub
                > większe błędy .

                nie mierz mnie swoją miarą. Za swoje błędy trzeba umieć płacić i ponosic ich konsekwencje.
                • gabi683 Re: Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 10:10
                  karra-mia napisała:

                  > > Moja droga każda z Nas była kiedyś młoda,i każda z na popełniała mniejsze
                  > lub
                  > > większe błędy .
                  >
                  > nie mierz mnie swoją miarą. Za swoje błędy trzeba umieć płacić i ponosic ich ko
                  > nsekwencje.
                  >


                  Walnij w stół a nożyce się odezwą,jasne weź sznur i pannę powieś ze śmiała
                  powiedzieć co myśli.Jak Ci nauczyciele są Twojego pokroju to współczuję dzieciką
                  że muszą kogoś taniego znosić przez pół dnia.Ty oczywiście nigdy nie zrobiłaś
                  nic głupiego będą panną?
                  • karra-mia Re: Trudno powiedzieć bez konkretów 22.04.10, 10:18
                    Źle trafiłaś.
                    Nie pracuję w szkoletongue_out
                    Przeczytaj od początku, co napisałam, to moze zajarzysz... Powtórzę: nie wiem, co dokładnie napisała panna, ale jeżeli nauczyciele poczuli się obrażeni, to ich prawo złozyć doniesienie do prokuratury. A co z tego wyjdzie dalej, się okaże.
                    A co do moich wybryków - nigdy nie miałam potrzeby dawac upust swojej złości na nauczycieli w internecie. Jako maturzystka już w ogóle nie zaprzątałam sobie tym głowy, bo wiedziałam, że jeszcze chwila i nie będę musiała oglądać nauczycieli, których nie trawię.
      • angazetka Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 09:37
        > co wolno? wolno mieć kulturę osobistą i nie bluzgać w stronę
        > drugiego człowieka

        A bez bluzgów krytykować można czy też nie?
        • hellulah Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 12:57
          Można. Bez bluzgów, wartościowania i ośmieszania (wiedźma) konkretnie,
          rzeczowo i na temat - można.
    • panipanda Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 09:54
      czyli rozumiem, że zachowanie ludzi mnie "wkur***", ale nauczycieli może jedynie
      "denerwować"?
      Są granice, a jakże, tak jak w przypadku każdej osoby, kłamstwo i wulgaryzmy
      jako obraźliwa "nazwa" osoby są niedopuszczalne w każdym przypadku, bez względu
      na zawód. Ale jeśli nauczycielka naprawdę opowiada o nowych zakupach i zabiegach
      kosmetycznych na lekcji, to nie może mnie już denerwować? Ja uważam, że każdy ma
      prawo wyrazić swoje zdanie na temat każdej innej osoby, a jak się komuś to
      zdanie nie podoba, to może powinien usiąść i się zastanowić nad sobą, a nie
      kierować sprawę do prokuratury...... żal.
      • gabi683 Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 09:57
        Dokładnie tak jak piszesz nic ując nic dodać
    • mdro Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 10:12
      Krytykować można, obrażać nie. Nie sądzę zresztą, że gdyby tam była
      tylko krytyka, to sprawa zostałaby aż tak potraktowana. IMHO problem
      zresztą głównie w tym, że ludziom (nie tylko nastolatkom) myli się
      przestrzeń publiczna z prywatną - nie rozumieją, że pisanie blogu
      czy wypowiadanie się na forum to co innego, niż plotkowanie z
      koleżanką.
      • agniesia1973 Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 10:52
        Mdro, zgadzam się z Tobą. Dziewczyna twierdzi, że sobie ironizowała
        na blogu (jak to się teraz ładnie nazywa), gdzie wydaje mi się, że
        ona zwyczajnie obrażała. Nazwanie kogoś wiedźmą nie należy do
        przyjemnych. Nauczyciele pewnie słusznie poczuli sie urażeni,
        chociaż to przesada oddawac sprawę do prokuratury. Jakoś skrucha tej
        dziewczyny mnie nie przekonuje...
    • ankh_morkpork Można krytykować zachowanie człowieka, ale... 22.04.10, 10:22
      nie można mu ubliżać i go obrażać jako osobę.

      Uczennicy nie podoba się styl, w jakim prowadzi lekcje nauczycielka?

      Można napisać tak: "dzisiaj nasza nauczycielka od polskiego, zamiast omawiać na lekcji lekturę "Nad Niemnem", przez większość czasu zanudzała nas opowieściami o jej zakupach w Galerii Złote Tarasy. To ja już wolę omawiać lekturę niż tego słuchać. Nie za to jej chyba płacą?"

      A można tak: "ta głupia krowa polonista ma chyba zwitek paragonów zamiast mózgu, na ostatniej lekcji pie...ła o jakichś zakupach w galerii handlowej, chyba ktoś powinien ją walnąć młotkiem w czółko".

      Po tym pierwszym tekście dyrekcja powinna wezwać na rozmowę nauczycielkę. Po tym drugim nauczycielka ma prawo zawiadomić prokuraturę o naruszeniu jej dóbr osobistych.
      • iuscogens Re: Można krytykować zachowanie człowieka, ale... 22.04.10, 10:54
        Ciekawe czy szefa też będzie tak opisywać czy tez wtedy już odwaga jej się ulotni smile
      • hellulah Re: Można krytykować zachowanie człowieka, ale... 22.04.10, 12:58
        Wyjęłaś mi to z uściech smile
    • cherry.coke Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 12:17
      Uwazam, ze pisac mozna co sie chce, ale przede wszystkim bez podawania
      nazwisk/nazwy szkoly. Podane cytaty nie sa szokujace, a pewnie nauczyciele
      wybrali najgorsze - w jednym miejscu dziewczyna mowi, ze wychowawczyni ja
      wk****, a dyrektorka to wiedzma, reszta to faktycznie raczej ironizowanie na
      temat opowiadania o zakupach.

      Moim zdaniem sprawa na rozmowe z wychowawczynia i (jesli podala jednoznacznie
      identyfikujace informacje) na nagane i/lub obnizenie sprawowania. Prokuratura
      wydaje mi sie tu gruuuuba przesada.
      • yoka1 Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 13:06
        a moim zdaniem zapomnieliście, że obrażała innych ludzi i to imiennie, bo każdy z tej szkoły i miasta niezbyt dużego wiedział o kim pisze.

        Ciekawe, czy też byście byli tacy tolerancyjni, gdyby uczennica biedna i niewinna opisała tymi samymi epitetami sąsiadki podając ich nazwiska?

        Wtedy zapewne byłyby to oszczerstwa.

        A że o nauczycielach, to niech pisze.

        Zastanówcie, czy chciałybyście przeczytać takie komentarze z waszymi nazwiskami na jakimś blogu, który każdy może sobie przeczytać?
    • imasumak Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 12:57
      Zawiadomienie prokuratury to gruba przesada. Takie sprawy powinny być załatwiane
      na terenie szkoły.
      No i na miejscu dyrekcji, zainteresowałabym się sposobem prowadzenia lekcji.
      Urywanie i tak ograniczonego czasu lekcyjnego, który powinien być przeznaczony
      na powtarzanie materiału przed maturą, żeby pogadać o zakupach, to przegięcie.
    • kawka74 Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 13:24
      > I tak się zastanawiam co wolno napisać uczniowi o swoim nauczycielu?

      Wolno napisać, że nie podoba się sposób prowadzenia lekcji przez panią X. Nie
      wolno - że pani X to stara ku... .
      Jeśli dziewczyna zamieściła w blogu opinie podobne do tej ostatniej, powinna
      ponieść tego konsekwencje, z tym, że nie wiem, czy prokuratura to właściwe
      miejsce do wyznaczenia kary.
      • gabi683 Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 13:43
        Jeszcze w marcu nauczyciele dochodzą do wniosku, że sami problemu nie
        rozwiążą i że musi pomóc im w tym prokurator. Dziesięcioro pedagogów - w tym
        dyrektor - podpisuje się pod zawiadomieniem o możliwości popełnienia
        przestępstwa przez uczennicę i kieruje pismo do brzezińskiej prokuratury.




        No straszne jedna mała dziewczynka i ich 10 dorosłych żenada, zamiast rozwiązać
        problem w szkole to ośmieszają się
        • iuscogens Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 16:19
          Mówiąc szczerze to dla mnie 19-latka to nie jest mała dziewczynka, to młoda
          dziewczyna, która ma prawo wyborcze i odpowiada za siebie. To nie jest 10-letnie
          dziecko, wtedy nikt by tej nieszczęsnej prokuratury na pewno nie zawiadomił. W
          tym wieku jednak można już przewidzieć jakie mogą być konsekwencje. Choć też
          uważam, że prokuratura jest na wyrost.
    • asia_i_p Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 15:23
      Mam mieszane uczucia.
      Z jednej strony, gdybym ja założyła bloga i opisywała z imienia i
      nazwiska uczniów z uwagami na temat ich wyników, inteligencji, itd.,
      wywołałabym (słusznie) skandal i mogłabym stracić pracę. Co powinno
      działać w obie strony.
      Z drugiej strony, uczniowie bywają jeszcze dosyć dziecinni, a
      nauczyciel jest jednak trochę osobą publiczną, więc ta ochrona jest
      mniejsza.
      Ale jest jeszcze trzeci aspekt - czy nie reagując na takiego bloga
      bądź reagując łagodnie, nie dajemy jednak młodzieży sygnału, że tak
      można? Nie bierzemy tym samym odpowiedzialności za to, że za parę
      dni na tym blogu zostanie opisana koleżanka?
      Mnie nie zniszczy, jeśli uczeń napisze na mnie o blogu, że jestem
      wiedźma albo idiotka. Jeśli tam naubliża swojej koleżance albo poda
      nieprawdziwe informacje o niej, ją to może zniszczyć. Jak odróżnić
      głupi wybryk wkurzonego młodego człowieka od pierwszych przejawów
      agresji miłośnika przemocy werbalnej, który za chwilę może
      zaatakować kogoś mniej odpornego niż ja?
      • verdana Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 15:49
        Ja też mam mieszane uczucia. Epitet "wiedźma" nie wydaje mi się
        wystarczający do zawiadamiania prokuratury, bycie wq.. jest IMO
        dopuszczalne, ale blogu nie znamy. Być może rzeczywiscie były tam
        rzeczy, ktore były obraźliwe.
        Z drugiej strony wazne jest, czy dziewczyna pisała prawdę. Bo jesli
        nauczycieka w klasie maturalnej opowiada o zakupach, zamist uczyć,
        to krytyka na blogu jest IMO jak najbardziej dopuszczalna. uczeń
        jest tu osobą, ktora w pewnym sensie jest oszukiwana - zamiast nauki
        dostaje osobiste dywagacje. Niesumiennego hydraulika opisać można -
        dlaczego nie niesumiennego nauczyciela? Tyle, ze być moze wzmianka o
        zakupach była raz, a dziewczyna zwyczajnie klamie.
        Obawiam się jednak, ze składając zawiadomienie do prokuratury
        nauczyciele udowodnili, ze w szkole fatalnie się dzieje.
        • asia_i_p Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 15:58
          Też prokuratura wydaje mi się przegięciem.
          Chyba, że tam rzeczywiście było coś, czego ze względu na tych
          skarżących wywlekać nie chcą, jakieś bardzo osobiste sprawy. Że to
          rzeczywiście miało cechy oszczerstwa i przemocy, a nie tylko
          obrażania.
          Rozumiem bunt, a nawet budzi on moją wyraźną sympatię, ale świadome
          wykorzystywanie władzy słowa, żeby kogoś prześladować, to co innego.
          I rzeczywiście, trzeba by przeczytać, żeby wiedzieć, która z tych
          sytuacji to była.
    • wespuczi Re: Obrażanie nauczycieli na blogu. 22.04.10, 16:06
      jak to bylo w dezerterach - 'do paki'
Inne wątki na temat:
Pełna wersja