kub-ma
22.04.10, 08:30
www.tvn24.pl/0,1653057,0,1,blog-warty-sledztwa-bo-obrazila-nauczycieli,wiadomosc.html
Artykuł dotyczy maturzystki (wiceszefowa samorządu), która na blogu
pisze ironicznie o nauczycielach. Nauczyciele czują się urażeni i
oddają sprawę do prokuratury. Ta wszczyna postępowanie.
I tak się zastanawiam co wolno napisać uczniowi o swoim nauczycielu?
Z jednej strony licealiści to już niemal dorośli ludzie i mają masę
własnych przemyśleń, jest wolność słowa, można pisać o politykach to
dlaczego nie o nauczycielach? Z drugiej strony nie wyobrażam sobie
gdyby większość uczniów pisała na blogach wszystkie mniej lub
bardziej żartobliwe opinie o nauczycielach. Czy jest jakaś granica?