kub-ma
28.04.10, 13:39
Rodząc dwoje dzieci dwa razy porosiłam o znieczulenie. Było dla mnie
dość oczywiste, że na to znieczulenie zdecyduję się. Ale są kobiety,
dla których oczywiste jest, że będą rodzić bez znieczulenia. I
zastanawiam się dlaczego podjęły taką decyzję.
Przeczytałam właśnie:
www.newsweek.pl/artykuly/55938?page=2
Czy przyczyna jest taka jaką zasugerowała autorka?
(cytat) "nie chodzi o żadne dobro dziecka ani o bycie bliżej natury.
Zwolenniczkom porodowej kaźni chodzi dokładnie o to samo, co
amatorkom eleganckiej cesarki – o własny image. O to, żeby
doświadczyć czegoś, przejść coś, stać się kimś w oczach własnych i
świata. Te dziewczyny, które uczą się technik oddychania i ćwiczą na
piłce, żeby tylko nie pęknąć i przy szóstym centymetrze nie poprosić
o to straszne znieczulenie, ostatecznie robią to wyłącznie dla
siebie i swojej satysfakcji"
Dość kontrowersyjna teza. A może nie jest prawdziwa? Albo prawdziwa
tylko w stosunku do niewielkiej liczby kobiet?
Jak sądzicie? (oczywiście wykluczam względy finansowe).