czy tez czujecie brak towarzystwa?

28.04.10, 17:45
otoz mam wspaniala coreczke,ktora ma 15mcy,ale po jej urodzeniu duzo
sie zmienilo.Otoz przedtem chodzilam do pracy,mialam znajomych itp.a
teraz wszyscy czyms zajeci,nie maja czasu na spotkania.ja jestem nha
wychowawczym i nie pracuje,wychodze z mala na spacer i sama
spaceruje,tak troche nudno.a glupio podejsc i zagadac jakas kobiete
na ulicy.tym bardziej,ze przewaznie babcie spaceruja z
wozkami.mieszkam w poznaniu,a nuda taka.... tez tak macie?
    • broceliande Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 28.04.10, 17:51
      Szczerze mówiąc do dwóch lat życia dziecka byłam z nim w domu. Tak,
      jak Ty sama z dzieckiem, spacerki...
      Co środę spotykałam się ze świadkami Jehowy w parku i było mniej
      nudnosmile

      Ale najbardziej lubiłam gapić się na dziecko, a jak spało, czytałam:-
      )
      • aga_i_oli Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 00:05
        Ja tak, i klika razy pisałam o tym na forum.
        Ze względu na nietypowe układy rodzinne jest mi smutno. Szukam osób z Piaseczna pod Warszawą. Też jest mi dziwnie podejść do mamy z maluchem i pogadać. W mojej klatce mieszka mama, którą kilka razy widziałam, dzisiaj pierwszy raz rozmawiałyśmy...okazało się, że jej dziecko jest starsze od mojego o 2 tygodnie!!! a ja myślałam, że 2 miesiące - wcześniej nie miała wózka!!! Ja nie jestem dziwaczna, jednak mogę tak wyglądać smile - nastolatka z wózkiem i bratem, a w rzeczywistości bardzo szczęśliwa kobieta po 30-stce smile
    • a_gurk Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 00:45
      U mnie urodzenie dwójki dzieci zbiegło się z wyjazdem za granicę
      oraz z ciągłą utratą przyjaciół (powroty do PL, przeprowadzki do
      innych miast lub do nieba). Bardzo brakuje mi tzw. życia
      towarzyskiego np. potańczenia na dyskotece, pójścia na kawę z
      kumpelą czy chociażby samotnych długich spacerów. Wszyscy znajomi
      pracują zawodowo, syn niemal ciągle choruje, rodzina w PL.
      Wytchnieniem są dla mnie kursy w pobliskim koledżu. Niestety teraz
      znów jestem uziemiona na dłuższy czas. Na szczęście mam jedną
      koleżankę, z którą niemal codziennie mam kontakt.
      • majan2 Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 02:49
        JA pół roku temu wyjechaląm za granice i jest mi samotnie, teskno, choc nie mam
        czasu sie nudzic, pracuje w domu i mam 2 dzieci to b brakuj mi ludzi,
        szczególnie takich z ktorymi mozna normlanie pogadac a nie small talk.
    • myelegans Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 04:16
      nie, nie macie. Jak bylam na macierzyskim/wychowawczym to sama sie postaralam o
      nowe towarzystwo (mieszkamy z daleka od rodziny, wszyscy przyjaciele bezdzietni,
      albo daleko). Stworzylam grupe miejscowych mam przez internet, zaczelysmy sie
      spotykac, po 5 latach nadal sie spotykamy, chociaz kilka przeprowadzilo sie do
      innych miast. Chodzilysmy na zajecia dla maluszkow do biblioteki, na basen,
      spotykalysmy sie kilka razy w tygodniu u ktorejs w domu, albo w parku, na
      placach zabawach, na plazy. Fajne czasy. Ja tam nigdy sie nie nudze.
    • jo-asiunka Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 08:34
      Moja córka ma już 2 lata i 8 miesięcy, nadal jestem na wychowawczym, ale nie
      narzekam. Minusy mieszkania w najbardziej zaludnionej dzielnicy Warszawy są
      takie, że nie przyjęli mi jej do przedszkola państwowego, a na placach zabaw są
      korkiwink ale za to jest mnóstwo mam i małych dzieci i mamy spore grono nowych
      znajomych - i ja, i córka.
      Poza tym jeżdżę z nią dwa razy w tygodniu do pracy, zawsze się trzeba na
      człowieka zrobić, jest jakaś motywacja...
    • deodyma Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 08:58
      nie.
      od kwietnia 2007 roku siedze w domu i posiedze jeszcze, poki syn do
      przedszkola nie pojdzie, czyli jakis gora rok.
      na brak towarzystwa nie narzekam, bo nie siedze w domu i spotykam
      sie z ludzmi.
      za praca na razie nie tesknie i ciesze sie tym, ze moge posiedziec w
      domu.
      lubie tez byc sama ze soba i bywa, ze nie mam ochoty na jakiekolwiek
      towarzystwo.
      nigdy sie nie nudzilam i nie nudze.
      zanim zaszlam w ciaze, bylo podobnie.
      • joxanna Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 10:58
        Ja Cię rozumiem. Po urodzeniu pierwszego dziecka myślałam, że uschnę sama - moi znajomi pracowali, widywaliśmy się tak jak wcześniej - raczej w weekendy, a wcale nie miałam ochoty na siłę poznawać ludzi w parku.

        Z drugim było duuużo lepiej - przede wszystkich wyjechaliśmy, więc miałam poczucie, że nie tyle 'siedzę w domu', co sobie zwiedzam Paryż. Genialne. W dodatku miałam już 2-letnią córkę, nie, nie było nudy. Naprawdę mam wrażenie, że z drugim / dwójka było mi łatwiej, niż pierwszym, właśnie dlatego, że się nie nudziłam.

        W dodatku w Paryżu miałam naturalne środowisko takich mam jak ja - też czasowych, niepracujących. Francuzki pracowały, a jak nie pracowały, to miały swoje środowiska i wcale nie musiały chcieć poznawać obcych ludzi w parku (doskonale je rozumiem).

        Teraz mam następny poród za 2 miesiąc - już w Warszawie. I z jednej strony będzie super, bo już mam starsze dzieci. A z drugiej - nie mam znów naturalnego środowiska mam, nie chce mi się szukać na siłę, znajomi - w pracy. Trochę się boję.
    • truscaveczka Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 10:59
      Nudzą się tylko ludzie nudni.
      Na placu zabaw mozna zagadywać, często staję się tego ofiarą uncertain Coś
      takiego mam w oczach - nawet wczoraj u męskiego fryzjera zostałam
      zagadana uncertain Na śmierć.
      • a_gurk Re: czy tez czujecie brak towarzystwa? 29.04.10, 11:26
        Niestety tutejsze place zabaw wieją pustką. Próbowałam zagadywać
        pojawiające sie z rzadka tubylki z różnym efektem. Jedynie z
        poznanym na placu zabaw Polakiem mogłam normalnie rozmawiać. Ale jak
        wyżej wspomniałam mam chorowite dziecko, sama ze sobą też mam pewne
        problemy i nie chodzę już tak często na place zabaw. Ogólnie sie nie
        nudzę, nie mam na to czasu przy mojej dwójce, brakuje mi jedynie
        tego, co kiedyś lubiłam robić czyli czytania książek, spotykania sie
        ze znajomymi poza domem, wspólnych wypadów do dyskotek czy kina,
        spacerów samotnych czy wyjazdów z mężem (tylko we dwoje). A robiłam
        większość z tego przez jakieś 25 lat!
Pełna wersja