sprawy okołopogrzebowe i spadkowe

30.04.10, 15:42
... z ciekawości jak to jest u innych ... sonduje wink

Jest sobie starsze małżeństwo + 2 dorosłych dzieci (z rodzinami).
Każdy żyje oddzielnie, na średnio-wyższym poziomie, nikt od nikogo
nic nie chce, nie pomaga, nie utrzymuje.
Umiera ojciec.
Pytanie 1: kto wg Was pokrywa koszty pogrzebu i pomnika?
Pytanie 2: Czy dzieci domagają się od matki swojej części spadku po
ojcu czy cedują wszystko na nią i dzielą dopiero po jej śmierci?

Pozdrawiam
MOLNARka
    • broceliande Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 30.04.10, 15:45
      Powiem, jak było u mnie i uważam, że tak było przyzwoicie.
      1. Pogrzeb funduje ZUS i dzieci, pomnik dzieci.
      2. Dzieci dzielą się dopiero po śmierci mamy, choć mają prawo żądać
      od niej swoich części. Nic nie trzeba było cedować, byłam
      właścicielką części domu i tyle.
    • monique76 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 30.04.10, 15:47
      Koszt pogrzebu był pokryty z ZUSu - to na co nie wystarczyło z ZUS
      zapłaciłysmy z siostrą po połowie w zasadzie.. Pomnik będzie
      opłacony z ubezpieczenia jakie Tata miał.
      Nie bardzo sobie wyobrażam to domaganie się spadku od Mamy.. Ona
      nadal przecież mieszka tam, gdzie mieszkała z Tatą, a ani ja, ani
      siostra wprowadzac się tam nie zamierzamy... Ale postępowanie
      spadkowe zostało przeprowadzone, bo było potrzebne do banku..
    • osa551 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 30.04.10, 15:57
      Koszt pogrzebu - pokryty z ZUS-u

      Pomnik - już był, bo grób rodzinny

      Kasa - nawet nie myślałam o tym, żeby o cokolwiek się dopominać - wszystko
      przelane na konto ojca

      Nieruchomości - przypadające na mnie części oddałam notarialnie ojcu aby mógł
      spokojnie nimi dysponować, została mi jakaś niewielka część, której przekazanie
      byłoby kłopotliwe, ale i tak podpiszę się pod tym, co sobie ojciec zażyczy w tej
      sprawie.
    • triss_merigold6 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 30.04.10, 16:12
      Po śmierci mojej mamy koszty pogrzebu zostały pokryte przez ZUS,
      pomnik był, bo to grób rodzinny.
      Postępowanie spadkowe dopiero będzie, jakoś nikomu się nie
      spieszyło. Oczekuję, że po postępowaniu spadkowym ojciec spłaci mnie
      i siostrę - a konkretnie - sprzeda jedno z mieszkań.
    • figrut Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 30.04.10, 19:13
      Po śmierci taty zrzekliśmy się spadku na rzecz mojej mamy, aby mogła
      zapisać prawie wszystko na moją córkę. Młodszy brat dostał garaż.
      Teściowa sporządziła testament który jeszcze nie jest oficjalnie
      otwarty. Wszystko jest zapisane na nasze dzieci, drugi syn nie
      posiadający dzieci, dostał kilka lat wcześniej gotówkę za sprzedaż
      innego mieszkania.
      ZUS pokrył pogrzeb, ubezpieczenie nagrobek.
    • czar_bajry Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 01:33
      wszystko zależy od relacji w rodzinie.
      Koszty pogrzebu pokrywa ZUS jak chcemy bardziej "bogato" to wtedy trza dopłacić
      i tu znów wchodzą relacje rodzinne.
      Dzieci nie mają co domagać się swojej części bo wg. prawa jeśli testamentu brak
      to dziedziczenie przebiega tak:
      1/2 dla małżonki a pozostała część dla dzieci i także dla małżonki.Czyli druga
      połowa do podziału na trzy części. I teraz albo dzieci w ciągu 6 mieś zrzekają
      się swojej części na rzecz matki albo dziedziczą. I tu znów wszystko zależy od
      relacji rodzinnychsmile
      • osa551 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 10:05
        Tak to prawda, u mnie w rodzinie akurat nie ma takiego podejścia żeby żyjący
        rodzic "spłacał" dzieci, bo nam z bratem nie przyszło do głowy, żeby żądać od
        ojca podziału majątku, który on z mamą uzyskali własną pracą. Wyszliśmy z
        założenia, że jesteśmy dorośli i nie musimy domagać się majątku rodziców dopóki
        którekolwiek z nich żyje.

        No ale faktycznie to zależy od stosunków panujących w rodzinie. Przyjmuję, że w
        innych rodzinach mogą być inne układy.

        Jeśli chodzi o zrzeczenie się, to wcale nie jest takie proste. Moja mama nie
        zostawiła testamentu, po jej śmierci chciałam się w sądzie zrzec spadku na rzecz
        ojca, ale sędzia powiedziała, że w przypadku mojego zrzeczenia się spadek
        przeszedłby na moje małoletnie dzieci i to dopiero utrudniłoby nam życie. W
        efekcie przyjęłam spadek, a potem wszystko ojcu przekazałam darowizną u notariusza.
        • figrut Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 10:26
          po jej śmierci chciałam się w sądzie zrzec spadku na rzec
          > z
          > ojca, ale sędzia powiedziała, że w przypadku mojego zrzeczenia się
          spadek
          > przeszedłby na moje małoletnie dzieci i to dopiero utrudniłoby nam
          życie.
          Uzasadniła dlaczego ? U nas wszystko jest przepisane na dzieciaki i
          teraz się zastanawiam, jakie z tego mogą być kłopoty.
          • dzika41 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 10:47
            Figrut i teraz to Twoje dzieci są spadkobiercami prawda?

            Podejrzewam że Twojej przedmówczyni chodziło o to że chciała się całkiem zrzec
            spadku. A to nie jest takie łatwe. Nie można się zrzec ot tak sobie i
            zadecydować że wsio idzie dla Taty. Jeśli ja się zrzekam to spadek idzie na moje
            dzieci (małoletnie) i gdyby one miały się zrzec to właśnie jest kłopotliwe.
            Wtedy jest ustanawiany kurator który musi sprawdzić czy nie dovhodzi do
            naruszenia dóbr dzieci itp.
            W taki wypadku najłatwiej jest się nie zrzekać i przyjąć spadek.
          • osa551 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 10:58
            > Uzasadniła dlaczego ? U nas wszystko jest przepisane na dzieciaki i
            > teraz się zastanawiam, jakie z tego mogą być kłopoty.

            w przypadku gdzy małoletni jest właścicielem części nieruchomości do sprzedaży
            tej nieruchomości jest potrzebna zgoda sądu rodzinnego.

            Podobne komplikacje w przypadku wynajmy, jeszcze to tego jazda z podatkami
            dochodzi. Moje dzieci mają lat 2 i 7 a mój ojciec 77, to oznacza, że moglibyśmy
            dowolnie zadysponować nieruchomościami ja jakieś 16 lat, co w przypadku wieku
            mojego ojca ma dość duże znaczenia.
          • burza4 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 16:39
            figrut napisała:

            > Uzasadniła dlaczego ? U nas wszystko jest przepisane na dzieciaki i
            > teraz się zastanawiam, jakie z tego mogą być kłopoty.

            bo zdaje się tam w grę wchodziło dziedziczenie ustawowe, a taka jest kolejność
            dziedziczenia zgodnie z prawem, jeśli ktoś odrzuca spadek, to w to miejsce
            wchodzą jego zstępni. Nie można zrzec się spadku "ze wskazaniem" na czyjąś rzecz.
    • figrut Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 14:18
      Dzięki, uspokoiłyście mnie smile Dom z ogrodem który dziedziczą moi
      synowie ma dożywotnio zostać w rodzinie, więc sprzedaż nie wchodzi w
      rachubę. Problem u nich będzie inny, bo dom dziedziczyli po połowie
      teściowa i ciotka. Nie było jednak ściśle określone która część do
      kogo należy. Po za tym nie ma planów zabudowania, a w księdze wpisana
      jest tylko powierzchnia zabudowań która jest o 30m2 większa niż na
      chwilę obecną. Część zabudowań postawiliśmy my za własne pieniądze na
      miejscu rozsypanych zabudowań gospodarczych, a podziału konkretnego z
      ciotką nie ma.
    • burza4 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 16:44
      Ad. 1. Koszty pochówku - ZUS + to jak ustali rodzina. W Warszawie miejsce na
      cmentarzy potrafi kosztować kilkanaście tysięcy, zasiłek pogrzebowy nie
      wystarczy. Uważam, że pokrycie kosztów dodatkowych powinny wziąć na siebie
      dzieci, żeby nie pogrążać finansowo matki, której sytuacja finansowa zazwyczaj
      pogarsza się po śmierci męża.

      Ad. 2 - Nie domagałabym się swojej części spadku, póki drugi rodzic żyje.
      Natomiast nie widzę żadnego sensu w cedowaniu swojego udziału już teraz.
      • osa551 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 01.05.10, 17:10
        Burza, to naprawdę zależy od sytuacji. Mój ojciec dokłada sobie do emerytury z
        wynajmu mieszkania. Jeśli byłabym właścicielką części mieszkania - musiałabym
        płacić od tego podatek - po co mam sobie komplikować życie? Mam wystarczająco
        dużo swoich papierów do obrobienia.

        Poza tym gdyby mój ojciec nagle wpadł na pomysł spieniężenia nieruchomości -
        musiałby uzyskać moją zgodę, a ja w dodatku musiałabym zapłacić podatek od
        sprzedaży. Po co mi to? Wolę, żeby miał komfort psychiczny, że może zrobić co
        chce bez niczyjego podpisu.
        • burza4 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 02.05.10, 10:58
          osa551 napisała:

          Jeśli byłabym właścicielką części mieszkania - musiałabym
          > płacić od tego podatek - po co mam sobie komplikować życie? Mam
          wystarczająco > dużo swoich papierów do obrobienia.

          Rozumiem, choć tu akurat jest jeden papier rocznie, więc nie
          przesadzajmy z komplikacją.
          >
          > Poza tym gdyby mój ojciec nagle wpadł na pomysł spieniężenia
          nieruchomości - > musiałby uzyskać moją zgodę, a ja w dodatku
          musiałabym zapłacić podatek od > sprzedaży.

          A niby dlaczego ty musiałabyś płacić podatek? jest tyle sposobów,
          żeby tego uniknąć. Darowizna i przeniesienie własności generują
          niepotrzebne koszty (zmiany w KW)

          Osobiście wolalabym mieć oko na poczynania ojca, bo on się gubi w
          przepisach i chcąc sprzedać mógłby się władować w kabałę podatkową.
          Zresztą starość ma różne obrazy - dopiero co czytałam o dziadku z
          demencją, który za namową sprytnych mnichów całe oszczędności
          wypłacił dla pobliskiego kościoła. Wiem, że moja matka w grobie by
          się przewracała, gdybym dopuściła do tego, ze majątek który
          wypracowała pójdzie w obce ręce.
    • tina1234 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 02.05.10, 01:26
      U mnie tak jak u większości, pogrzeb mamy pokryty był przez zus, natomiast
      pomnik z ubezpieczenia. Spokojnie na wszystko starczyło, a nawet zostało. Co do
      spadku to narazie wszystko dla taty.
    • gabi683 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 02.05.10, 12:08
      molnarka napisała:
      >
      > Jest sobie starsze małżeństwo + 2 dorosłych dzieci (z rodzinami).
      > Każdy żyje oddzielnie, na średnio-wyższym poziomie, nikt od nikogo
      > nic nie chce, nie pomaga, nie utrzymuje.
      > Umiera ojciec.


      > Pytanie 1: kto wg Was pokrywa koszty pogrzebu i pomnika?


      Dzieci zajmują się pogrzebem oraz wszystkimi wydatkami ,to nie obca osoba to
      rodzic...



      > Pytanie 2: Czy dzieci domagają się od matki swojej części spadku po
      > ojcu czy cedują wszystko na nią i dzielą dopiero po jej śmierci?



      Każdemu z dzieci należny się połowa z połowy ,a zona otrzymuje całą połowę.Jak
      dzieci nic nie chcą to mają prawo się rzec spadku w ciągu 6 miesięcy w sadzie
      lub u notariusza.
      >
      > Pozdrawiam
      > MOLNARka
    • molnarka Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 03.05.10, 11:55
      Dzięki za komentarze.

      Wyjaśniając - prawo spadkowe znam doskonale - ciekawa byłam tylko
      jak to się u różnych rodzin robi praktycznie.

      Akurat jestem obserwatorką 2 róźnych około-pogrzebowych sytuacji ...
      i zaskakują mnie totalnie ;-(
      Znaczy np. jedno z dzieci w ogóle nie dokłada się do pogrzebu bo
      uważa, ze to matki obowiązek. Albo córka życzy sobie natychmiastowej
      spłaty choć wie, ze matka musiałaby sprzedać mieszkanie żeby to
      zrobić.
      Takie tam .... moim zdaniem żenujące sytuacje (ja osobiście sądzę,
      ze koszty pogrzebu pokrywa pozostający rodzic i dzieci w jednakowych
      częściach i że wszystko 'dziedziczy' pozostający rodzic a dzieci
      dopiero po śmierci obojga).

      Pozdrawiam
      MOLNARka
      • panirogalik Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 03.05.10, 15:45
        "wszystko 'dziedziczy' pozostający rodzic a dzieci
        > dopiero po śmierci obojga)."

        A w sytuacji gdy pozostający rodzic chce ponownie wejść w związek małżeński?
        Pilnować by rodzic podpisał intercyzę czy odpuścić sobie twoim zdaniem?
        • triss_merigold6 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 03.05.10, 16:11
          Przeprowadzić postępowanie spadkowe zanim ponownie weźmie ślub.
      • burza4 Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 03.05.10, 16:59
        Wszystko zależy od konkretnej sytuacji, osoby postronne mogą nie znać wszystkich
        okoliczności. U mnie w rodzinie standardem jest, że koszty pokrywa główny
        spadkobierca. Koszty pogrzebu babci pokrył tylko mój wujek, choć miała więcej
        dzieci. Natomiast jemu zapisała wszystko, więc reszta rodziny uważała to za jego
        obowiązek.

        Historia u znajomych - żona pokryła koszty pogrzebu (ZUS nie wystarczył), syn z
        pierwszego małżeństwa nawet się nie zająknął ani nie kwapi się do postawienia
        pomnika, choć on zgarnął spadek, a ona została z niczym, w nieciekawej sytuacji
        finansowej (spowodowanej chorobą męża).
    • shellerka Re: sprawy okołopogrzebowe i spadkowe 04.05.10, 10:21
      pytanie 1 - koszt pogrzebu pokrywa ZUS. pomnik - u nas w rodzinie przewaznie
      żona, albo zrzutka była, bo starsze pokolenia to pomniki w cenie auta lubia mieć

      pytanie 2 - moj dziadek umarl i zostawil babcie w domu i z samochodem.
      dwoje dzieci babci sie zrzeklo spadku na rzecz babci, tak zeby ona sama mogla
      zdecydowac o tym co z tym zrobic. jedna z corek - najbardziej chciwa, bez
      wykształcenia, bez kasy akutalnie, bez pracy stwierdzila ze sie nie zrzeka,
      skłociła wszystkich i do dzis sprawa jest niewyjaśniona.

      jak rodzina normalna, to wszystko normalnie po ludzku sie zalatwia.
      najlepiej jak kazdy ma swoją kasę i wtedy nikomu nie odwala na mysl o 5 tys.
      złotych ze sprzedazy starego auta.

      no...
Pełna wersja