Bycie damą - mam to gdzieś

01.05.10, 13:12
Kto jeszcze? tongue_out

Dostaję piany na wszechobecne porady i napominania, jak to należy być damą oraz elegancką kobietą i co w związku z tym należy uczynić, od sposobu ubierania się, przez eleganckie układanie odnóży podczas siedzenia, tematów konwersacji do tego, co współczesna, światowa kobieta powinna czytać i wiedzieć o otaczającym ją świecie. Na ogół okazuje się, że niewiele.
Kiedy słyszę zdanie zaczynające się od "prawdziwa dama.." mam zrobić dokładnie coś przeciwnego, niż ta dama powinna uczynić.

Skąd to idiotyczne parcie na wsadzanie sobie do tyłka miotły i bycie damą czy jest ku temu potrzeba, czy nie? Nie oszukujmy się, jeśli ktoś nie obracał się od dzieciństwa w tzw. wyższych sferach i wychował się w zwykłej robotniczej czy wiejskiej rodzinie to pewnych rzeczy nie przeskoczy, choćby zjadł tonę książek o SV.
Miałam okazję widzieć takie żałosne próby. Polegało to głównie na pouczaniu wszystkich wokół jak to się należy zachowywać, rzeczywiście damesa jak ta lala.

Nie można być po prostu sobą, uśmiechać się, lubić ludzi i robić to, co się chce? Życie jest wtedy o wiele prostsze.
Nie wspominając już o tym, że "damy" są na ogół piekielnie nudne tongue_out

P.S. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała, że bycie "dżentelmenem" jest jakoś słabiej wałkowane.. Faceci wypięli się na to znacznie wcześniej smile
    • verdana Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:23
      Cóz, w życiu nie chcialabym byc damą i elegancką kobietą. Co gorsza,
      za damami nie przepadam.
      • truscaveczka Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 09:50
        Witamy w klubie.
    • deodyma Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:24
      zawsze wychodzilam z tego zalozenia, ze trzeba byc SOBA.
      jestem SOBA, robie co chce, mam swoj rozum i slucham siebie.
      a takie pindolenie o "prawdziwych damach" jakos mnie nie ruszabig_grin
    • kali_pso Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:25
      > P.S. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała, że
      bycie "dżentelmenem" jest jako
      > ś słabiej wałkowane.. Faceci wypięli się na to znacznie
      wcześniej smile


      No nie wiem.
      Zapytajmy 10 kobiet przypadkowo spotkanych na ulicy, czy nie
      chciałyby "dzentelmena" jako osobistego faceta..heheheh...możemy się
      oszukiwać tutaj, że ich czasy minęły, ale jakoś watpię, aby nie
      robiły na kobietach wrażenia dobre maniery, poprawność językowa czy
      odsuwanie krzesła kobiecie przy stoliku w restauracji.

      Kiedyś miałam okazję doświadczyć takiej akcji( fakt- RAZ w zyciuwinkp,
      kiedy weszłam do pokoju dyrekcji, aby przedstawić swoje pomysły a w
      pokoju czekali panowie z administracji i wstali, kiedy się
      pojawiłam. Urzekło mnie to bez dwóch zdań. I tak, owszem, miało to
      posmak przeminięcia z wiatremwinkp


      Co do bycia damą- moim zdaniem mało co jest bardziej seksowne w
      wykonaniu kobiet niż umiejętne ułożenie nóg..i to w wersji bardziej
      ala Jaworowicz czy Ryster niż Sharon Stone. Nie wiem, czy to
      kwintesencja damowatości, ale mnie się z byciem dama kojarzy i
      bardzo, bardzo podoba..i nie tylko mnie, jak mam czasem okazję
      wyczytać to ze spojrzeń facetówwinkp
      • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:39
        Łel, mnie by to chóralne powstanie z miejsc raczej rozśmieszyło,
        podobnie jak ułożenie nóg a la Ryster. Z upodobaniem siaduję w lekkim
        rozkroku - faceci mają rację, tak jest wygodniej, nawet, jeśli nie
        posiada się jąder tongue_out

        I umówmy się, poprawność językowa naprawdę nie wymaga jakiegoś
        wyjątkowego obycia. Odsuwania krzesła nie potrzebuję, bozia mi rączek
        nie urwała i sama je sobie potrafię odsunąć. Ale jeśli ktoś
        potrzebuje do szczęścia pustych gestów, droga wolna, byleby nie
        wmawiał mi, że "tak należy".
        • verdana Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:49
          Poprawność językowa do dżentelmena ma się nijak.
          Mnie "dżentelmeni" cholernie drażnią. Sama sobie potrafię odsunąć
          krzesło, a zrywanie sie z miejsca na mój widok pokazuje li i
          jedynie, ze jestem traktowana jako przedstawicielka innej plci, a
          nie jako konkretna osoba.
        • ajko Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:53
          A ja z rozczuleniemwink wspominam miłego pana profesora,który
          przez chwilę biegał wokół mnie usiłąc wreszcie odpowiednio się
          ustawić.Nawet przez chwilę myślałam,że to muzułmanin i jak znajdzie
          kierunek na Mekkę to będzie się modlił...Pan zajmując odpowiednie
          miejsce przy mym boku stwierdził,że "mężczyzna zawsze po lewej
          stronie kobiety"smile
          • hankam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 14:14
            Z dżentelmenowatowych gestow lubię przepuszczanie w drzwiach w stosownych
            sytuacjach i dolewanie do kieliszka. Toleruję podawanie plaszcza (choć jest mi
            wygodniej samej się ubrać).
            Odsuwanie krzesla w restauracji wyjątkowo mnie drażni, tak jak otwieranie drzwi
            samochodu.
    • nangaparbat3 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:55
      A to zależy, co sie rozumie przez "damę" - czy kogos z prawdziwą klasą, czy
      kobicine robiaca sobie PR damy. A to róznica zasadnicza.
      Moim idealem damy(niedoscignionym, niedoscignionym) jest od lat licealnych Mela
      Wilkes.
      A mnie samej wystarcza, ze podobno "nie mam w sobie za frosz pańciowatości" -
      nie do końca wiem, co to znaczy, ale mi sie podoba.
    • bez_seller Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 13:55
      morgen_stern napisała:

      > Kto jeszcze? tongue_out
      >
      > Dostaję piany na wszechobecne porady i napominania, jak to należy
      być damą oraz
      > elegancką kobietą

      Dama byc, ach dama byc...jak spiewa MR.

      Wspolczesne dame wyobrazam sobie raczej jako kobiete z klasa - wie
      co powiedziec i kiedy, jak sie ubrac, jak sie zachowac. Nog nie
      trzyma jak furman, ale tez nie jest plochliwa dziwuszka z
      zacisnietymi kolankami. Poczucie humoru, dystans, inteligrncja i
      dyskretna elegancja to znamiona wspolczesnej damy.
    • braktalentu MORGEN - specialy for you-:) 01.05.10, 14:42
      www.youtube.com/watch?v=_VJY97l0jVA
      • mamakasienki1 Re: MORGEN - specialy for you-:) 01.05.10, 16:45
        Dla mnie dama to już takie przestarzałe określenie.
        Wolę określenie "kobieta z klasą".
        I niekoniecznie ma się to jakkolwiek do bycia nudnym.
        Kobieta z klasą jest inteligentna, obyta, elegancka, skromna. Taki
        mój ideał.
        Niecierpię natomiast "plastikowych lalek", obwieszonych sztuczną
        biżuterią, w ceratowych szpilkach mini spódniczkach z mocnym
        makijażem brrrrrrrrrrrr, ni ma nic gorszego i brzydszego.
      • morgen_stern Re: MORGEN - specialy for you-:) 01.05.10, 16:52
        och och to trochę jakby o mnie tongue_out
        • morgen_stern Re: MORGEN - specialy for you-:) 01.05.10, 16:53
          Miałam na myśli piosenkę Sinatry tongue_out
          • grave_digger Re: MORGEN - specialy for you-:) 01.05.10, 17:05
            ja się zastanawiam nad innym aspektem - postarzania się nieświadomie, bo chce
            się być właśnie damą, albo jaką inną panią wink niektóre moje młodsze czy starsze
            koleżanki noszą się tak, że można im spokojnie dodać lat - paradoxalnie, nie
            zmarszczki a ubiór je im dodają.

            wczoraj siedząc z dzieciarnią pod blokiem, przeszła obok mnie sąsiadka z góry i
            zaczęłam się zastanawiać ile ona faktycznie ma lat, bo była ubrana okropnie
            staro, do tego fryzura afro i niemodne okulary. a dzieci ma gimnazjum, liceum,
            więc stara nie może być. mąż jej wygląda od niej młodziej...

            a tak, off topic sobie walnęłam.
            osobiście mam parcie na bycie sobą i muszę powiedzieć mamie o kolejnym tatuażu.
            chyba zemrze na zawał wink
    • gagunia Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 17:17
      Nie mam tego problemu. Obracam się w towarzystwie normalnych, przyzwoitych
      ludzi. Nikt nie ma parcia na bycie Bóg wie kim.
    • osa551 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 17:34
      morgen - damą można być i klasę można mieć nawet w dresie. Klasa, tak jak
      buractwo jest stanem umysłu.

      Pouczanie innych, jak mają się zachowywać z klasą niewiele ma wspólnego i
      "prawdziwą damą" również.
      • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 17:43
        Cytat> morgen - damą można być i klasę można mieć nawet w dresie. Klasa, tak jak
        > buractwo jest stanem umysłu.


        No ok, ale PO CO? Ja nawet w szpilkach i sukience damą nie będę, czy to oznacza z automatu, że jestem burakiem?
        No i co, na rany, oznacza bycie damą w XXI wieku, niech mi to ktoś w paru słowach wyłoży, tylko bez powtarzanych bezmyślnie ogólników, bo wyłania mi się z nich obraz kompletnie bezbarwnej baby prześlizgującej się bez polotu między ludźmi.
        • braktalentu [...] 01.05.10, 18:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:10
            Cytat> Tak. A masz z tym problem?

            O nienie, buractwa sobie wmówić nie dam tongue_out
            I wyobraź sobie, owszem, chamstwem czasem zajadę, brzydko siedzę, klnę, bywam boleśnie szczera i ludzie mnie lubią, eks-teściowie, starsi państwo, wręcz uwielbiali (z wzajemnością), od adoratorów to się ostatnio opędzam, przyjaciół posiadam, od jednej z przyjaciółek dostałam wczoraj smsa, że mnie literalnie kocha smile i ja ją też smile
            a do czego zmierzam - naprawdę można spuścić sporo pary i nie przejmować się konwenansami, żeby być z ludźmi i dla ludzi oraz czerpać z tego frajdę.
            No ale przecież prawdziwa dama nawet w dresie... hehehe
            • braktalentu [...] 01.05.10, 18:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • hankam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:36
                Picie wodki damę dyskwalifikuje?
                Moim zdaniem nie. Znam co najmniej parę dam, w tym moją leciwą, przyszywaną
                ciotkę Zochę, która wódkę z marynarzami piła.

                Bardzo trudno zdefiniować damę - potrafię wymienić trochę dam, każda z tych dam
                jest pelnokrwista i w odpowiedniej sytuacji potrafi nawet przekląć, żadna nie
                jest dziumdzią czy inną damulką.

                Wlaściwie zaczynam miec wrażenie, że damy są leciwe nie znam żadnej młodej damy.
                Najwyżej mają na damy zadatki.
      • osa551 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 22:25
        Morgen, źle mnie zrozumiałaś. Klasę możesz mieć w dowolnym stylu, nawet siadając
        jak facet. Buractwo zaplątało się dla porównania.

        Laska w podartych dżinsach siedząca okrakiem na krześle może mieć klasę,
        wyszykowana damulka - może być burakiem. Generalnie Cię popieram.
        • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlem Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 22:28
          osa551 napisała:

          > Morgen, źle mnie zrozumiałaś. Klasę możesz mieć w dowolnym stylu, nawet siadają
          > c
          > jak facet. Buractwo zaplątało się dla porównania.
          >
          > Laska w podartych dżinsach siedząca okrakiem na krześle może mieć klasę,
          > wyszykowana damulka - może być burakiem. Generalnie Cię popieram.

          Z tym sie absolutnie nie zgadzam.
          • osa551 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 21:45
            > Z tym sie absolutnie nie zgadzam.

            to Twój problem
    • triss_merigold6 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 17:39
      Eee raczej umiem się wśród ludzi zachowywać w akceptowalny sposób,
      chyba, że jestem wkurzona/głodna/niewyspana/mam PMS, nie aspiruję do
      bycia damą, bo w sumie po co.
      Znaczy KOMU mam prezentować bycie damą? Pięciolatkowi? Chłopu, który
      mnie widział w różnych akcjach? Znajomym od lat, którzy etc.?
      Abnegackim redaktorom w robocie?
      • triss_merigold6 Aaa przypomniało mi się 01.05.10, 17:42
        Damą - elegancką, zadbaną, uprzejmą, słodką, grzeczną jest
        przyjaciółka mojego ojca, pani 60+. Jest czasem tak słodkopierdząco
        miła i stonowana, mam tak znakomicie dobrane dodatki, że po godzinie
        czuję się w jej towarzystwie jak praski żul.
        • hankam Re: Aaa przypomniało mi się 01.05.10, 18:22
          Ale ona nie jest damą. Jest tylko wystylizowana na damę. Tak samo jak Jolanta
          Kwaśniewska jest wystylizowana na damę.

          Dla mnie damą byla Zofia Kuratowska - to bylo moje pierwsze skojarzenie.

          Dama musi być mądra, szlachetna i dobra.
          Nie powinna też za bardzo ulegać emocjom (co nie znaczy, ze powinna być
          pozbawiona emocji).

          Dama chyba by o sobie nie powiedziala, że jest damą.

          Dama nie powinna być wystrojona - powinna być ubrana stosownie do okazji - tak
          samo, jak dżentelmen.

          To tylko parę moich luźnych skojarzeń.
          • nangaparbat3 Re: Aaa przypomniało mi się 01.05.10, 20:38
            hankam napisała:

            > Ale ona nie jest damą. Jest tylko wystylizowana na damę. Tak samo jak Jolanta
            > Kwaśniewska jest wystylizowana na damę.
            >
            > Dla mnie damą byla Zofia Kuratowska - to bylo moje pierwsze skojarzenie.


            O tak.
            Łza mi sie zakręcila w oku - jak bardzo Jej tu brakuje.
    • broceliande Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:20
      Ja to słyszałam od jednej babci: Dama nie mówi z pełnymi ustami,
      dama nie trzyma łokci na stole.
      Przez długi czas byłam straszną snobką w temacie szlachectwasad

      A moją przyjaciółkę bawiłam tekstami: Oczywiście, dama może mieć
      nieposprzątane w domu, ale tylko, jeśli jest prawdziwą damą.
      Dama może zapić i się porzygać, ale tylko wtedy, kiedy jest
      prawdziwą damą.

      A tak serio, pewne rzedczy wydają mi się elementarne. Na przykład
      siostra męża nie wiedziała, z której strony talerza kładzie się nóż,
      a z której widelec.
      Zatkało mnie to.
      • hankam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:23
        Może nie rozróżniala strony prawej od lewej.
        • broceliande Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:28
          Nie, było więcej tego, u męża też.
          Moja mam nazywała to "brak kindersztuby".
          • hankam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:50
            Wyszlaś za mąż za kogoś bez kindersztuby?! Phi donc!

            Uśmialam się przed chwilą.
            Cały czas czytając ten wątek miałam z tylu głowy motto Salonu Odrzuconych. A
            przed chwila zajrzalam do twojego profilu i... smile
            • broceliande Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:56
              Tak, wyszłam za kogoś bez kindersztubysmile
              Moja mama nazwała to "mezalians". Tak, są tacy ludzie...

              A resztę Twojej wypowiedzi z Salonem wytłumacz, bo nie kumam.
              • hankam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 21:08
                Motto
                Salonu
                jest na górze. A wśród Twoich gości jest Sibeliuss, ktory ten sam
                cytat Ci wpisał. Bardzo a propos tej dyskusji, nawet sprawdzilam datę wpisu ; )
                • broceliande Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 21:37
                  Myślisz, że się wygłupiłam w tej dyskusji?
                  Nie chciałam.
                  W sumie tylko piszę o sobie.
                  Szwagierka nie jest mańkutem...
                  • hankam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 21:52
                    Nie myślę, że się wygłupiłaś. Dlaczego tak myślisz?
        • braktalentu Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:30
          Gorzej - pewnie była mańkutem.
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 18:56
      Slowem, jestes kocmoluchem i jestes z tego dumna! tak trzymaj!

      PS. Nie przylatuj tu z placzem jak cie gach zostawi z bachorem, dla jakiejs "damy"
      • braktalentu Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:23
        O tototot. Widzisz Morgen, najgorsze co może spotkać kobietę, to jak portek w
        szafie zabraknie-smile)))))))))))))))))))).
        • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:37
          Dziwnym trafem najszczęśliwsza jestem, jak już się tych portek z
          szafy pozbyłam tongue_out
          Skąd te trolle nadleciały? Bo chyba na głównej nie jesteśmy? wink
          • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:39
            Jestes nie mila. elza78 cie broni a ty ja od troli wyzywasz. A fe.
          • elza78 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:39
            > Skąd te trolle nadleciały?

            wlasnie hehe big_grin
          • nangaparbat3 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:41
            Chyba przypelzły -
    • elza78 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:08
      ja jestem soba, nie robie nic na sile big_grin
      a dama - coz hehe smile nie pasuje do tego stereotypu, dla mnei szczyt hipokryzji
      sztucznosci i mroku big_grin
      • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam [...] 01.05.10, 19:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nangaparbat3 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:44
        Mylisz się. Naprawdę prawdziwa dama jest sobą.
    • guderianka Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:12
      temu damy
      i
      temu damy

      wink
    • vibe-b Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:25

      hehe Morgen wlasnie przeczytala pierwszy rozdzial "przeminelo z
      wiatrem"
      • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:45
        "Przeminęło" czytałam w liceum, dobieram sobie teraz nieco ciekawsze
        lektury tongue_out
        • vibe-b Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:56
          morgen_stern napisała:

          > "Przeminęło" czytałam w liceum


          to widac wywarlo niezatarte wrazenie, skoro po latach cytujesz bezblednie
          fragmenty big_grin big_grin
          • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 09:15
            No to rzeczywiście muszę mieć genialną pamięć! Może zacytujesz te
            "dosłowne fragmenty"?
    • tully.makker Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:28
      Najlepiej wychowany chlopak, jakiego widzialam, pochodzil z bardoz
      skromnej, robotniczo-chlopskiej rodziny. Mial kindersztube, ktorej
      juz nigdy u nikogo nie widzialam, a minelo od casu naszego spotkania
      juz ze 20 lat.
      • bi_scotti Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:07
        Ja to bym postawila na to, ze z taka "prawdziwa dama" kazdy czuje
        sie dobrze i w jej obecnosci kazdy ma poczucie, ze jest szanowany i
        doceniany - tak taksowkarz, smieciarz, hydraulik czy grabarz jak
        premier, noblista, artysta czy inny polosko-nowo-mowny "celebryta".
        Dama wie jak uczynic czlowieka kolo niej waznym i jak sie
        zachowac,co powiedziec zeby jej towarzystwo czulo sie przy niej
        dobrze. To sie pewnie wiaze jakos tam z dbaloscia o detale typu
        stroj, uklad rak czy nog, slownictwo itp. Ale to sa wylacznie
        detale. Tak naprawde liczy sie INTENCJA jaka w damie zawsze winna
        byc.
      • nangaparbat3 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:47
        > Najlepiej wychowany chlopak, jakiego widzialam, pochodzil z bardoz
        > skromnej, robotniczo-chlopskiej rodziny.


        A to nic zaskakujacego. U mnie w szkole to raczej norma.
    • ogier_gangu_diablo [...] 01.05.10, 19:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • elza78 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:39
        nie mowie - pisze, pierwsze
        drugie morgen nie ma potomstwa
        trzecie
        morgen nei ma gacha tongue_out
        warto znac kogos do kogo wyjezdza sie z personalnymi pryztykami aby nei zrobic z
        siebie debila tongue_out
        • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:44
          Nawet trolle, pani, już nie te same, co kiedyś! Co za czasy!

          Pasztet powiadasz.. hmm, coś bym przekąsiła tongue_out
          • elza78 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 19:46
            > Pasztet powiadasz.. hmm, coś bym przekąsiła tongue_out

            pogoda grillowa wink
            olej ten pasztet wink
        • ogier_gangu_diablo [...] 01.05.10, 20:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • a_gurk Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:15
      Ostatni dżentelmeni, jakich spotkałam, byli w dość podeszłym wieku i
      pochodzili z przedwojennej inteligencji. Zdążyli przed wojną
      skończyć szkoły średnie i pierwsze lata wyższych uczelni. Nigdy nie
      obnosili się ze swoją wiedzą, pochodzeniem czy ciężko zdobytym po
      wojnie statusem zawodowo-majatkowym. Przy tych mężczyznach czułam
      się damą, gdyż i oni mnie tak traktowali. Przede wszystkim z
      szacunkiem. Bardzo mi sie to podobało. Takiego szacunku między
      płciami i między ludżmi brakuje mi na codzień. Właśnie szacunek do
      drugiego człowieka, skromność, uprzejmość i elegencja kojarzą mi się
      z byciem damą albo dżentelmenem.
    • karra-mia Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:55
      I dama mdlec powinna na każda wzmiankę o seksie, na mężczyzn nawet spojrzeć nie powinna i takie tam bzdety...

      Faceci się nie wypięli na bycie dżentelmenem, tylko kobiety zapragnęły równouprawnienia i dżentelmeństwo zaczęły traktować jako atak na ich odrębność, samodzielność. No to faceci na życzenie kobiet przestali otwierać nam drzwi, przestali nas przepuszczać i się okazało,że to anwet dla nich korzystne, a kobiety niech się martwiątongue_out
    • joanna35 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 20:57
      Mam wrażenie, że nieco mylicie pojęcia. Sądząc z określeń użytych w
      postach to "twór" od którego się tak odżegnujecie(co zresztą
      zrozumiałe) to raczej tzw. damulka, która z damą ma niewiele
      wspólnego(żeby nie powiedzieć - nic). Dla mnie bycia damą nie da się
      sprowadzić li tylko do dobrego wychowania, gustu, stylu i pewnej,
      nazwijmy to - maniery. O byciu damą albo nie decyduje coś głęboko
      wewnętrznego, ulotnego z czego nawet sama "obdarowana" może nie
      zdawać sobie sprawy. To coś się po prostu ma albo nie i żadna szkoła
      dam tudzież urodzenie w uzyskaniu tego nie pomoże. Myślę, że tzw.
      prawdziwa dama jest "okazem" bardzo, bardzo rzadkim.
    • miska_malcova Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 21:31
      damą nigdy nie będę. Dama nie klnie, a ja czasem lubię rzucić mięchem smile
    • panirogalik Re: Bycie damą - mam to gdzieś 01.05.10, 21:50
      jeśli ktoś wymaga ode mnie bycia damą to niech mi najpierw załatwi żebym nie
      musiała myć podłogi, tronu w wc, wrzucać do pralki skarpet męża, stać i pocić
      się w kolejce w banku bo damie nie wypada tak się zachowywać.
    • havana28 Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 10:05
      > Dostaję piany na wszechobecne porady i napominania

      Skoro dostajesz piany z tego powodu to masz jeszcze daleko, daleko od "mania" tego gdzieś...
      • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 10:17
        Ach, rozpracowałaś mnie! Nie śpię po nocach zagryzając paznokcie, jak
        by uwolnić się od przymusu bycia damą tongue_out
    • drinkit Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 19:36
      Może zdefiniujmy dame 21 wieku, bo chyba nie chodzi nam o Jasnie Panią Kwaśniewską z poradnikiem jak jeść bezę?
      • morgen_stern Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 19:51
        No właśnie o to prosiłam trochę wyżej.
        Przyznaję się bez bicia, że nie przychodzi mi do głowy żadna
        definicja. Pewnie dlatego, że damą nie jestem tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 22:31
          Wiemy smile
    • echtom Re: Bycie damą - mam to gdzieś 02.05.10, 23:11
      Morgen, ale te porady i napominania masz w realu czy w babskich pisemkach? Bo ja właśnie próbuję sobie przypomnieć, kiedy usłyszałam zdanie zaczynające się od "prawdziwa dama" i jakoś nie mogę. Ostatnie pouczenia odnośnie SV odbierałam ponad 20 lat temu od swoich ciotek smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja