morgen_stern
01.05.10, 13:12
Kto jeszcze?
Dostaję piany na wszechobecne porady i napominania, jak to należy być damą oraz elegancką kobietą i co w związku z tym należy uczynić, od sposobu ubierania się, przez eleganckie układanie odnóży podczas siedzenia, tematów konwersacji do tego, co współczesna, światowa kobieta powinna czytać i wiedzieć o otaczającym ją świecie. Na ogół okazuje się, że niewiele.
Kiedy słyszę zdanie zaczynające się od "prawdziwa dama.." mam zrobić dokładnie coś przeciwnego, niż ta dama powinna uczynić.
Skąd to idiotyczne parcie na wsadzanie sobie do tyłka miotły i bycie damą czy jest ku temu potrzeba, czy nie? Nie oszukujmy się, jeśli ktoś nie obracał się od dzieciństwa w tzw. wyższych sferach i wychował się w zwykłej robotniczej czy wiejskiej rodzinie to pewnych rzeczy nie przeskoczy, choćby zjadł tonę książek o SV.
Miałam okazję widzieć takie żałosne próby. Polegało to głównie na pouczaniu wszystkich wokół jak to się należy zachowywać, rzeczywiście damesa jak ta lala.
Nie można być po prostu sobą, uśmiechać się, lubić ludzi i robić to, co się chce? Życie jest wtedy o wiele prostsze.
Nie wspominając już o tym, że "damy" są na ogół piekielnie nudne
P.S. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała, że bycie "dżentelmenem" jest jakoś słabiej wałkowane.. Faceci wypięli się na to znacznie wcześniej