Dodaj do ulubionych

Kwiecień 2010

06.05.10, 20:24
Cóż debiut... całkiem niewesoły. Przepraszam wszystkich, ale muszę, muszę się wygadać. Może jak napiszę to mi ulży....

Tak było kolorowo, błogo i spokojnie. Musiała wybuchnąć bomba.

W moi przypadku to nawet trzy… I to na przełomie tygodnia… No kto, kto mnie przebije??

Jak co roku badania. Morfologia i takie tam inne. Poraz pierwszy dostałam telefon o piną konsultację z moim doktorkiem…. Proszę o pilną wizytę… A potem powrót do domu z „wyrokiem” i kompletem skierowań na kolejne bardziej specjalistyczne badania, które tylko potwierdzają wcześniejszą diagnozę. Rak… tak niewinnie brzmi. Zwierzątko, które gości w staropolskiej kuchni od …set lat.

Następny nows… Mężczyzna z którym spędziłam prawie połowę swojego życia zapowiedział, że zamierza się wyprowadzić… A co? Nie czuje się już tak jak kiedyś? Potrzebny, kochany… no jaki? Pytam się, bo zawsze stawiałam jego ponad wszystko. Podporządkowałam swój świat pod niego…. I co słyszę? Że zmarnowałam mu jego najlepsze lata. To co z tego , że pozwoliłam kosztem siebie na to by się rozwijał…

I najnowszy… Jeszcze parzy. Podpisałam dziś wypowiedzenie. Firma, w której przepracowałam 4 lata podziękowala mi za owocną współpracę, tłumacząc, że teraz to będę potrzebowała dużo wolnego, zeby się uporać ze swoim zdrowiem... Ha ha ha.

Tak się zastanawiam - co jeszcze? No co może się jeszcze wydarzyć?

Obserwuj wątek
    • alanis11 Re: Kwiecień 2010 06.05.10, 20:39
      prawo serii , jest coś w tym.
      u mnie na razie zwolnienie z pracy i w sumie to pikuś bo boję się co jeszcze sie
      wydarzy, zaczynam sie czuć coraz gorzej ( raka mam za sobą )ale zawsze może wrocic.
    • kali_pso Re: Kwiecień 2010 06.05.10, 20:40

      1. Wiesz, co Ci jest przynajmniej. Możesz zareagować, podjąc
      leczenie, nie wszystko stracone. Wiesz mi, na codzień mam kontakt z
      chorymi onkologicznie dziećmi - to nie jest wyrok.

      2. Wiesz przynajmniej, że nie możesz na niego liczyć. Po co Ci
      pasożyt żerujący na Twoim uczuciu? Niech idzie, zachowaj siły na
      walkę z chorobą.

      3. A co z umowa o pracę? Nie należy Ci sie jakaś odprawa?


      Rozejrzyj się wokoło siebie- kto jest Ci najbliższy? Poszukaj
      wsparcia w nim, daj się pocieszyć, przemyśl i skoncentruj się na
      zdrowiu.

      Trzymam kciukismile
    • trautlusia Re: Kwiecień 2010 06.05.10, 21:07
      może to frazes - naprawdę będzie dobrze. Dasz sobie radę.
    • i_love_my_babies Re: Kwiecień 2010 06.05.10, 21:48
      życzę przede wszystkim zdrowia
      • gabrielle76 Re: Kwiecień 2010 06.05.10, 22:30
        współczuję czarnej serii, zycze szybkiego powrotu do zdrowia smile
        • ewufi Re: Kwiecień 2010 06.05.10, 23:07
          "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"- świadomość tego
          trochę pomaga w ciężkich chwilach. Nie może być przecież ciągle
          żle...
    • lorybrygida_da_da Re: Kwiecień 2010 07.05.10, 10:55
      Tak jak to mówiła Scarlet O'Hara - "Pomyślę o tym jutro". Po butlece
      wina raczej ciężko się myśli wink. A poza tym nie ma tego złego co by
      na dobre nie wyszło, itp.
      I... Jutro juz jest. I jest telefon w sprawi pracy.
      Mam nadziję, że to już ten moment, w którym odmienia się los.
      • angazetka Re: Kwiecień 2010 07.05.10, 11:32
        > I... Jutro juz jest.

        A pojutrze będzie jeszcze lepsze smile Zdrowia życzę i powodzenia!
    • anek130 Re: Kwiecień 2010 07.05.10, 11:46
      jełsi to nie wścibskie pytanie to powiedz co to za nowotwór? jakie
      stadium? ja jestem panikarą, hipochondryczką i jak słyszę że ktoś
      idzie sobie zrobić zwyczjane badania i się okazuje że ma raka to ja
      oczywiście u siebie też znajduję. Z całego serca zyczę siły i
      optymizmu.

      Ania
    • shellerka Re: Kwiecień 2010 07.05.10, 12:02
      ale dlaczego podpisałaś wypowiedzenie? przeciez jesli oni w ten sposob ci
      powiedzeili to natychmiast do sądu pracy! nie zwalnia się za raka!!! matko święta!

      wyjdziesz z tego, a facet - jak to 70 % facetów - dupek. spoko. znajdziesz
      jakiegoś porządnego we właściwym czasie.
    • mallard Re: Kwiecień 2010 07.05.10, 12:11
      lorybrygida_da_da napisała:

      > Firma, w której przepracowałam 4 lata podziękowala mi za owocną
      > współpracę, tłumacząc, że teraz to będę potrzebowała dużo wolnego,
      > zeby się uporać ze swoim zdrowiem...

      No argumentacja jest po prostu bomba! Przypomniał mi się taki
      dylemat - czy nie mówić nic i w związku z tym robić wrażenie idioty,
      czy też odezwać się, rozwiewając wszelkie wątpliwości...
    • suazi1 Re: Kwiecień 2010 07.05.10, 13:38
      Rak to nie wyrok. U mojego taty kilka lat temu wykryto raka
      pęcherza, lekarze juz go kładli na stół, chcieli operować. Ale tato
      jak to tato, nie dał się tak łatwo. Dwa miesiące temu był na
      kontroli w poznańskiej poliklinice, gdzie lekarze stwierdzili, że po
      raku nie ma już śladu. Uznali go za całkowicie zdrowego, w ciągu
      ostatnich 6-cu lat nie nastąpiła remisja. Ale wiadomo licho nie śpi
      i warto trzymać rękę na pulsie. A co do faceta i pracy - to
      są "rzeczy" nabyte, zawsze mogą być zastąpione przez nowe, lepsze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka