mama-in-spe 07.05.10, 19:01 I bardzo dobrze, najpierw trzeba przeżyć swoje życie, potem rodzic dzieci i się na nich skupiać. Rodzenie przezd trzydzisetką to idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
cmok_wawelski ...terefere kuku, strzylo baba z luku, czyli... 07.05.10, 20:37 PAP przedrukowal z mediow amerykanskich, edziecko z PAP-u a nikt po drodze nie pomysla zeby sprawdzic....fakty drogie Panie (i Panowie). . U$ofA jest jednym z CZTERECH Panstw na Globusie gdzie nie istnieje pojecie URLOPU MACIERZYNSKIEGO. Prosze popatrzec na tabelke: www.apesma.asn.au/women/maternity_leave_around_the_world.asp W pierwszej kolumnie po kraju jest ile czasu (tygodni lub miesiecy) a w nastepnej ile % zarobkow kobieta w tym czasie dostaje. Owszem, tabelka jest sprzed 9 lat ale praktycznie nic sie nie zmienilo. Jesli dodac, ze w U$A nie istnieja rowniez znane w krajach rozwinietych ubezpieczenia medyczne to byc moze zalapiecie ze posiadanie dzieci jest w Stanach zarabiasto kosztowne a ma tyle wspolnego ze 'stylem zycia' co zeszloroczny snieg z lodami w budce na rogu. A tak przy okazji... Happy Mother's Day! www.theholidayspot.com/mothersday/ Bo wlasnie w najblizsza niedziele przypada to jedno z najwazniejszych amerykanskich swiat! Cmok-cmok z Nowego Jorku, (+22C w sloncu w polowie piatku...) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 07.05.10, 21:24 Taaaa....powiedziała co wiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 16:05 "Rodzenie przezd trzydzisetką to idiotyzm." Okres 18-25 lat to szczyt płodności. Natury nie oszukasz takimi bzdurnymi stwierdzeniami. A potem budzi się jedna z drugą, jak jej 40 stuknie, i płacze, że w ciążę zajść nie może. To jest dopiero idiotyzm! Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 16:08 A co, młodo urodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
ms135pt Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 08:01 pewnie młodo urodzila, ale może planowała, kochała i dbała o siebie w ciaży- z innego watku twoja wypowiedz: w ciąży wypiłaś morze piwa i paliłaś trawę, tłumaczysz sie tym że o ciąży nie wiedziałaś- wiec pewnie wpadłas Wniosek- mimo ze stara to nadal nie mysli Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:57 No co Ty, głupia? Ale fajnie, że tak mnie śledzisz Jasne, że planowałam, ale w poważnym wieku nie można się za bardzo nastawiać, bo może nie wyjść. Lepiej popróbować przez kilka miesięcy koło trzydziestki, niż całe swoje lata dwudzieste siedzieć w dresie z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 13:54 25 lat to wcale nie młodo tylko w sam raz. Przynajmniej u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:10 A to każda 20-latka zachodzi w ciążę bez problemu a 40-latki nie mogą urodzić zdrowego malucha? Może 40-latki powinny sobie darować antykoncepcję skoro ciąża w ich wieku jest wyjątkowo rzadkim zjawiskiem Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:38 nie wszystkim po 30 jest trudniej zajść w ciążę, ale młodszym częściej jednak jest łatwiej zaskoczyć ( o ile młodsze by nie były). Jakbyś na to nie popatrzyła niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:50 Niby tak,ale jeżeli mają jakiś problem niezależny od wieku to choćby chciały to nawet w wieku 20 lat nie zajdą. Nie wszystkie kłopoty powodowane są wiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 08:49 tak, tylko zagrozenia nie zalezne od wieku sa w kazdym wieku mniej wiecej takie same a po 35 roku zycia DODATKOWO sa jeszcze inne zagrozenia. a nikomu nie zycze podejmowania decyzji co zrobic z chorym dzieckiem- niezaleznie od tego CO sie zrobi sama decyzja boli straszliwie, dzieci powinny byc zdrowe i kropka. co nie znaczy ze popieram nastoletnie ciaze bez przesady w gruncie rzeczy nie potepiam ciaz dojrzalych, tyle ze trzeba pewne tematy mentalnie przerobic. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 08:50 nie no masz racje. nie ma czego tu uogólniać, ale nie można też nazwać idiotkami kobiet, które zaciążą przed 30, bo 'umierają'. Ja jestem w drugiej ciąży, jestem szczęśliwa, kończę ostatni semestr studiów na warszawskiej państwowej uczelni, pracuję i jakoś daję radę. To, że potrafię połączyć to wszystko i jeszcze mieć czas na majówkę i w czerwcowy weekend też jadę odpocząć daje mi radość i spełnienie i nie uważam, żeby moje dziecko było idiotyzmem. Wkurzyłam się szczerze powiedziawszy, bo takie późne macierzyństwo ma wiele minusów i można by je nazwać idiotyzmem a nie uważam, żeby było. Wszystko ma swoje złe i dobre strony. Zależy od tego co ma się w głowie. Bo jak ma się echo, to faktycznie taka ciąża to wtedy koniec świata. Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:19 Tyle ze jesli 84 to rok twojego urodzenia, to juz masz 2 lata na studiach w plecy. Malo znam osob ktore majac dzieci przed koncem studiow nie mialo roku w plecy - o tym tez trzeba pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:36 nie nie mam w plecy 2 lat bo dziecko. Tak się składa, że dziecko nie miało wpływu na 'w plecy'. Po ogólniaku zrobiłam roczne studium po którym poszłam na studia pierwszego stopnia i dopiero TAM zaszłam w pierwszą ciążę. Moja pierwsza ciąża nie miała wpływu na studia, ponieważ po pierwszym roku przez kolejne 2,5 miałam stypendium naukowe! (tak tak da się!) studia trwały 3,5 roku jak policzyłaś i potem od razu od września poszłam na uzupełniające 2 letnie magisterskie i tu nadal mam średnią powyżej 4. Więc się jednak da i nie mam nic w plecy Mam za to maturę, dyplom z 5 po studium, dyplom z 5 po licencjacie i teraz mam zamiar obronić kolejny i znowu mieć 5. Piszę to, żeby udowodnić, że SIĘ DA! i że nie mam nic w plecy. Jednoroczne studium pozwoliło mi na szybsze uzyskanie 26 dni urlopu w pracy, ponieważ za wykształcenie pomaturalne ma się 8 lat stażu zaliczonego więc wystarczyło jeszcze 2 lata popracować, żeby mieć pełen urlop (czytaj 6 dni więcej wolnego). A dyplom ze studium się przydał. DA SIĘ tylko trzeba CHCIEĆ o to dziecko staraliśmy się prawie pół roku - niby wszystko ok, ale jednak nic Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:40 oszukałam Cię - 6 lat stażu. przepraszam za pomyłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:01 Cytat sofi84 napisała: > nie nie mam w plecy 2 lat bo dziecko. Tak się składa, że dziecko nie miało > wpływu na 'w plecy'. Jak mniemam w czasie kiedy ty dbalas by nie miec "plecow" dzieciakiem zajmowala sie ryczaca 40 - twoja mama, a babcia dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:21 hanalui napisała: > Cytat sofi84 napisała: > > > nie nie mam w plecy 2 lat bo dziecko. Tak się składa, że dziecko > nie miało > > wpływu na 'w plecy'. > > Jak mniemam w czasie kiedy ty dbalas by nie miec "plecow" > dzieciakiem zajmowala sie ryczaca 40 - twoja mama, a babcia > dziecka przeczytaj jeszcze raz, to co napisałam - tam wyjaśniam, że w ciążę zaszłam dopiero na studiach. A moja mama jest po 60tce. Czytajmy ze zrozumieniem, zanim coś skomentujemy błagam! Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:53 sofi84 napisała: > przeczytaj jeszcze raz, to co napisałam - tam wyjaśniam, że w ciążę zaszłam > dopiero na studiach. Przeczytalam i zrozumialam, i pewnie zebys ty mogla studiowac to mamusia lub rodzinka o czym piszesz tu "A tak swoją drogą mam dużo szczęścia Gazeta, bo mogę liczyć na pomoc rodziców męża, jak i swojej mamy" wiele musiala pomagac. Jak nie rodzinka to kolezanki/koledzy z uczelni, akademika itd. Widzialm takie dzieciaki bujajace sie od pokoju do pokoju bo mama to raz tu, to raz tam podrzucala bo biegla na zajecia, wiec raz ciocia KRysia, raz Marysia a raz chlopaki z pod 5 dogladaly malucha, czesto gesto takie dzieciaki zostawiane spiace same w pokojach, dogladane przez lokatorow z drugiego pokoju, bo mama akurat egzamin zdawala i nie bylo z kim dzieciaka zostawic Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 17:05 Napisałaś co innego. Dziecko zostało poczęte po ślubie. Mieszkamy od zawsze w mieszkaniu i tak się składa, że moje dziecko ma ojca i przypadkiem jest nim ten mój mąż. Dziecko zostawało u rodziców średnio w miesiącu może 2 dni, jeśli akurat nam się wtedy zjazdy pokrywały. Czasami to były 4 dni w miesiącu, czasami wcale - w zależności od uczelni (studia zaoczne moje i męża). Nie uważam, że to było jakimś grzechem, że stęsknieni dziadkowie spędzali czas z wnuczkiem. Mój mąż skończył studia już jakiś czas temu i on zajmuje się od tamtego czasu dzieckiem, jak ja jestem na uczelni. Dziecko mimo to czasami przebywa i NOCUJE wyobraź sobie u dziadków. Ale to pewnie zbrodnia, że wzajemnie tego chcą? Do tego jestem taka wyrodna, że dziecko biega z teściową na AWF na gimnastykę 2x w tygodniu, bo babcia ma dobry kontakt z wnuczkiem i sama załatwiała mu te zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
almira Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:16 A ja urodziłam mając prawie 31 lat (ciąża bezproblemowa, do końca chodziłam do pracy, czego nie można powiedzieć o moich sporo młodszych koleżankach, które od pierwszego dnia miały ponoć zagrożone ciąże), wtedy miałam już dom, wysokie zarobki i mogłam zapewnić dziecku odpowiednie warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 13:59 A ja na dzień przed porodem biegałam przez 5 godzin po Galerii Bałtyckiej w poszukiwaniu kozaków, "bo na spacery nie będzie w czym chodzić". Rodzinka do dzisiaj pęka ze śmiechu na samo wspomnienie. No ale ja tak mam... Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 16:08 mama-in-spe napisała: > I bardzo dobrze, najpierw trzeba przeżyć swoje życie, potem rodzic dzieci i > się na nich skupiać. Rodzenie przezd trzydzisetką to idiotyzm. Tchórz z Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 16:15 > Tchórz z Ciebie... Kolejna co młodo wpadła Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 16:43 ledzeppelin3 napisała: > > > Tchórz z Ciebie... > Kolejna co młodo wpadła Mówisz o sobie? Jak już chcesz wiedzieć, to długo wyczekiwane dziecko urodziłam 3 lata po ślubie, więc o wpadce nie ma tu mowy Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:12 Jaka jesteś odważna. Pewnie się tym szczycisz i na matki po 35 roku życia patrzysz z mieszaniną litości i pogardy Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 10:49 gazeta_mi_placi napisała: > Jaka jesteś odważna. > Pewnie się tym szczycisz i na matki po 35 roku życia patrzysz z mieszaniną lito > ści i pogardy Nie, nie szczycę się i nie patrzę na matki po 35 r.ż. z pogardą, ponieważ jak już pisałam, uważam że to sprawa każdej kobiety. A Ty masz z tym jakiś problem? Bo zauważyłam, że strasznie zaczepna jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:10 Ale nie wyzywam inne osoby o przeciwnym zdaniu od tchórzy Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:38 Ciebie nie wyzwałam-to było do autorki wątku, która to pierwsza nazwała idiotkami mamy przed 30 Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:00 A co, prześcieradłem byłaś, że wiesz kiedy zaciążyła? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 17:18 waż słowa - możesz tu kogoś urazić. Jesteś przed 30 i zdecydowałam się na drugie i nie uważam tego za idiotyzm!!! nie zamierzam też kisić się w domu długie lata tylko wrócić szybko do pracy. Piszesz, jakby urodzenie dziecka było końcem życia! co za bzdura jakaś! Mi przynajmniej tyłek szybko do swoich rozmiarów wróci i nie będę marudziła, że po 30 to już nie ta przemiana materii, żeby kg po ciąży zrzucić. POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 17:20 *jestem przed 30stką swoją drogą - ja już miałam problemy, żeby drugi raz zajść w ciążę a im później tym gorzej.. no ale to nie idiotyzm prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 17:57 No, ale w wieku 18 lat to jest dla mnie... nieporozumienie. Albo wpadka. Nie mialam jeszcze matury, szczerze to i chlopaka nie mialam bo zbyt zajeta bylam wspinaczka skalkowa i wypadami w Tatry A meza poznalam majac 25 lat i nie zaczelismy od dziecka. Z punktu widzenia biologii pierwsza ciaza po 30 nie jest najlepsza, z punktu widzenia rozwoju spolecznego ciaza miedzy 18-25 to nie jest madry wybor (studia, praca i jeszcze dziecko??? Nie mowiac o tym ze ile z nas w tym wieku ma partnera z ktorym zamierza spedzic reszte zycia?) Po prostu dojrzewanie biologiczne i spoleczne dawno wziely rozbrat. I juz. A wybor kazda z nas ma (kiedy i czy starac sie o dziecko) - to lepiej niz przez dlugie, pozbawione wyboru wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 18:09 maadzik3 napisała: ciaza miedzy 18-25 to nie > jest madry wybor (studia, praca i jeszcze dziecko??? Nie mowiac o tym ze ile z > nas w tym wieku ma partnera z ktorym zamierza spedzic reszte zycia?) To jest indywidualna sprawa każdej kobiety. Ja urodziłam dziecko w wieku 24 lat i jedyne czego żałuję, to że niestety przez problemy z zajściem w ciążę nie stało się to wcześniej. W każdym razie autorka wątku nie powinna się w ten sposób wyrażać o osobach mających inne podejście do sprawy jak ona sama Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 11.05.10, 20:05 sofi84 napisała: > ja już miałam problemy, żeby drugi raz zajść w ciążę a im później > tym gorzej Nie zawsze... Moja znajoma zaciazyla w wieku 47 lat, chociaz wcale nie chciala Urodzila dwa tygodnie temu. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 11:39 > Piszesz, jakby urodzenie dziecka było końcem życia! co za bzdura jakaś! Mi > przynajmniej tyłek szybko do swoich rozmiarów wróci i nie będę marudziła, że po > 30 to już nie ta przemiana materii, żeby kg po ciąży zrzucić. POWODZENIA na to akurat nie ma reguly. wiek tez nie ma tu nic do rzeczy. mozna nie byc w ciazy i przytyc tak, ze tylek juz do swoich rozmiarow sprzed nie wroci. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 17:52 Ja urodzialm corke 6 m-c przed 30 i jak dla mnie to byla najlepsza decyzja o poznym macierzynstwie. Jak widze kolezanki ktore wiekszosci pierwsze dziecko maja w wieku okolo 20 lat i wiekszosci nie ukrywajmy z wpadki i jeszcze zmuszeni do slubu to uwazam ze podjelam sluszna decyzje bo mialam czas na zabawy, na studia, na prace itp. A niunia tym sie mi odwdzieczyla ze jest idealnym dzieckie. Nie wiem co to koli, zabkowanie, ciemieniuchy, nie przespane noce i placze dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 17:58 magdakingaklara napisała: > A niunia tym sie mi odwdzieczyla ze jest idealnym > dzieckie. Nie wiem co to koli, zabkowanie, ciemieniuchy, nie > przespane noce i placze dziecka Gratuluję idealnego dziecka, ale na pewno nie jest to zasługa urodzenia go w konkretnym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 18:07 oczywiscie ze nie mialam na mysli ze byla dzieckiem planowanym i staralismy sie o nia 9 m-c Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 18:10 Nasz syn też był planowany i staraliśmy się o niego prawie 2 lata Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 18:33 No to gratulacje ze sie udało Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:32 >staraliśmy się o niego prawie 2 lata... Wszystko ok,ale po co te u dorosłych ludzi śmieszne eufemizmy w temacie zwykłego pewnie regularnego małżeńskiego bzykanka? Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 20:55 mewa000 napisała: > magdakingaklara napisała: > > > A niunia tym sie mi odwdzieczyla ze jest idealnym > > dzieckie. Nie wiem co to koli, zabkowanie, ciemieniuchy, nie > > przespane noce i placze dziecka > > Gratuluję idealnego dziecka, ale na pewno nie jest to zasługa urodzenia go w > konkretnym wieku A poniekad tak. "Starsze" matki sa dojrzalsze, pewniejsze siebie, maja jakis bagaz wiedzy, swiadomosc tego co chca, odpowiedzialnosc, zwykle takie ciaze sa przemyslane, przygotowane nie tylko pod wzgledem fizycznym, zdrowotnym ale rowniez zabezpieczenia finansowego, wsparcia partnera itd, a to zdecydowanie wplywa na cala ciaze, pozniejsze podejscie do dziecka, wychowanie. Jak sie ma pstro w glowie to i do dziecka sie z pstrem w glowie podchodzi stad fura durnych guslarskich zabobonow, jak masz madrosc zyciowa to z ta madroscia do dziecia tez podchodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 21:37 Jak zwykle na ematce, młodsze matki będą zachwalać wczesne a starsze późniejsze macierzyństwo. A że reguł tu nie ma nikomu do głowy nie przyszło Jak zwykle ... Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:29 Ja lapie sie w obie grupy i popieram macierzynstwo po 30 - jesli chodzi o osoby z wyksztalceniem wyzszym, bo jak ktos skonczyl zawodowke majac lat 18, pracuje jako sprzedawczyni w warzywniaku i bedzie tam pracowac do emerytury to w wieku 20 lat jest na tym samym etapie co osoba po studiach w wieku lat 28 (edukacja w pelnym wymiarze czasowym zakonczona). Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 21:22 Kolki i bolesne zabkowanie nie zalezą od wieku matki. Odpowiedz Link Zgłoś
latoya25 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 19:07 Nie ma co generalizować jaki wiek na rodzenie dzieci jest najlepszy. Dla każdej będzie inny, zależny od różnych czynników. Jedne wcześniej, czasem z wpadki. Ale ponoć z wpadek najbardziej udane dzieci wychodzą, po co się więc czepiać i krytykować? Poza tym zaletą wcześniejszego macierzyństwa jest to, że gdy koleżanki w twoim wieku chodzą w ciązy ty masz już odchowane dziecko i spokojnie sobie możesz pracować, podczas gdy one drżą czy nie zostaną zwolnione z pracy. A późne macierzyństwo też ma swoje zalety. Można spokojnie się wyszaleć, wyimprezować, objeździć świat wzdłuż i wszerz, zaplanować wszystko po kolei ślub, kariera, dziecko. Tylko czy to nie jest nudne? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 19:43 Zachodząc późno w ciążę mysli się o wielu rzeczach, o jednej zwykle zapomina. Że nastoletnie dziecko będzie się miało kolo 50-tki. Dla niektórych - to nie problem. Dla sporej części matek, szczególnie gdy to jest pierwsze, a nie szóste dziecko - horror. Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 20:35 verdana napisała: > Zachodząc późno w ciążę mysli się o wielu rzeczach, o jednej zwykle > zapomina. > Że nastoletnie dziecko będzie się miało kolo 50-tki. Dla niektórych - > to nie problem. Dla sporej części matek, szczególnie gdy to jest > pierwsze, a nie szóste dziecko - horror. O, toto, z ust mi to wyjęłaś. W tej całej dyskusji o wcześniejszym lub późniejszym macierzyństwie NIGDY nie widziałam, żeby ktoś się nad tym pochylił. A i mnie się to w ogóle w głowie nie mieściło, gdy swoje dylematy macierzyńskie rozwiązywałam. Wydawało mi się, że najgorszy okres dla rodziców to wiek niemowlęcy. No, cóż, życie to zweryfikowało, jak i wiele innych rzeczy... Zrozumienie tej sytuacji dopiero za jakiś czas nadejdzie. Gdy urodziłam swoją córkę, miałam 32 lata. Trzynaście lat temu byłam "starą pierworódką", co ze zgrozą do mnie dotarło, tak nieczęste było to zjawisko. Od tego czasu zmieniło się, jak widać bardzo wiele. To, że nastolatek w domu w kombinacji z ludźmi 45-50 letnimi to koszmar, okaże się na szerszą skalę za te kilkanaście lat właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:21 >. To, że nastolatek w domu w kombinacji z ludźmi 45-50 letnimi to koszmar, okaże się na szerszą skalę za te kilkanaście lat właśnie... A skąd wiesz czy okaże się koszmarem czy też nie będzie większej różnicy (lub różnica będzie na plus) między rodzicem 40-letnim a 50 letnim? Co do Twoich dolnych widełek (45 lat) to taka duża różnica w tym wieku pięć lat w te (niedopuszczalne już dla Ciebie 45 lat) lub wewte (dopuszczalne przez Ciebie 40 lat)? Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 10:15 Niczego nie dopuszczam, to tylko moje doświadczenia są. Nie wiem jak to jest mieć nastolatka w wieku lat 40, bo moja córka miała wtedy lat 8 i nie stanowiło to dla mnie problemu. Zaczęło stanowić teraz, kiedy mam parę lat więcej. Nie mam skąd czerpać wiedzy jak to byłoby gdybym miała dziecko mając lat 20. Zauważam jednak realny problem, mam też znajomych, którzy mają pierwsze dziecko w granicach 40 (mężczyzna) i mam też takich, którzy wpadli na pierwszym roku studiów... A, ci drudzy są już dziadkami . Ale rozmowy na temat, że się jest zmęczonym swoimi własnymi dziećmi są na porządku dziennym właśnie w przypadku tych starszych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:57 Ale nie jest to reguła.My mamy taka poczatkujaca nastolatke w domu, ja zblizam sie do 40 stki, moj facet jest sporo starszy i swietnie nam sie w trojke zyje, nikt nie jest niczym i nikim zmeczony.To kwestia mentalnosci i ogolnie temperamentu.Znam osoby w moim wieku szykujace sie do emerytury- to zatrwazajace, jak szybko mozna sie zestarzec.Osobiscie sądze, ze pozniejsze rodzicielstwo pozwala pełniej je przezywac i madrzej podchodzic do spraw wychowywania dziecka.Poniewaz ma sie to, czego 20 latkowie nie maja- zyciowa madrosc , doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:07 ale życiową mądrość i doświadczenie w czym? w wychowaniu dzieci? jak ma się 20 lat i urodzi się dziecko to już nigdzie nie można wyjść? mogiła? w czym ta mądrość życiowa która pozwala bardziej dojrzale wychować dzieci? mi się wydaje, że mając 50 lat gorzej się pamięta jakim się było w młodości niż mając lat 40 a potem się słyszy od takiego pokolenia 'ach ta dzisiejsza młodzież'... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:19 >jak ma się 20 lat i urodzi się dziecko to już nigdzie nie można wyjść? Jest to już mocno utrudnione. Przeważnie nie ma się jeszcze na tyle pieniędzy aby stać było na opiekunkę a z kolei nie każdy dziadek chętny do pomocy,zwłaszcza że przeciętny dziadek/babcia 20-letniej Mamy ma przeważnie 40-48 lat czyli jest w wieku gdzie sam jeszcze pracuje zawodowo,więc nie ma tyle czasu i siły na pomoc co dziadek (babcia) emeryt. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:29 > ale życiową mądrość i doświadczenie w czym? W zyciu, w zyciu.. Wiecej sie wie, wiecej sie rozumie, wiecej sie wybacza.Co mlody rodzic, ktory jako czlowiek dopiero zaczyna zycia sie uczyc, moze przekazac dziecku? Sam nie ma pojecia o wielu sprawach, wiec tym bardziej jak mądrze to dziecko wychowa? >a potem się słyszy od takiego pokolenia 'ach ta dzisiejsza młodzież'... To sie słyszy od ludzi, ktorzy mentalnie sa emerytami.Ktos kto decyduje sie na dziecko pozno ,raczej takiej mentalnosci nie posiada, wrecz przeciwnie- czuje sie na tyle mlodo, by zostac rodzicem.Podczas gdy rowiesnicy z piwem na kanapie dostaja odleżyn przed tv. A o "dzisiejszej mlodziezy" teksty mozesz poczytac i tu- wypowiadaja sie e-matki, z reguły te mlode, to widac to wapniactwo, ktore jest stanem ducha, nie wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:32 czyli ja jestem młodą głupią siksą, której dziecko jest skazane na złe wychowanie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:56 Nie wiem, bo cię nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:19 co z tego, że mnie nie znasz, skoro po 30 kobiety są bardziej dojrzałe, mądre życiowo? Pisząc to też mnie nie znałaś, nie wiedziałaś, co robiłam do tej pory, jak się układało moje życie, jaka jest moja historia. A tak swoją drogą mam dużo szczęścia Gazeta, bo mogę liczyć na pomoc rodziców męża, jak i swojej mamy. Ja tu nie uogólniam. Powtórzę - ja jestem przeciwna nazywaniu mnie idiotką, bo urodziłam dziecko przed 30stką i zdecydowałam się na kolejne! Do tego nie wydaje mi się, żebym była gorsza od tych mam, które wychowują dziecko później. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 17:09 Bzdura. Kobiety od stuleci byly w wieku 20 lat (i znacznie wczesniejszym) dostatecznie dorosle, aby wychowywać dzieci. Zmienilo się tylko jedno - chcą być także wykształcone, stąd odkladanie macierzyństwa na potem. Czy matka jest dobra czy nie, raczej nie zalezy od wieku, ale od jej nastawienia do życia i do dziecka. Cóż, uwaza sie, ze babcie nie są najlepsze do wychowywania dzieci, są zbyt ostrozne, boja się wszystkiego, slabo orientują sie w najnowszych modach, obyczajach, sa fizycznie zmęczone. 50-letnia matka nastolatka w niczym nie rózni się od 50-letniej babci 10- latka. Przy czym - uwaga - babcia moze być także oczywiscie beztroska, uwielbiać zabawy, gry komputerowe znać lepiej niż wnuk, nie znosić działki, plaży, Mozarta i uwielbiać góry, wczasy wedrowne i rap. 50-letnia matka takoż. Tylko statystycznie, to sie rzadziej zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 09:40 > Bzdura. > Kobiety od stuleci byly w wieku 20 lat (i znacznie wczesniejszym) > dostatecznie dorosle, aby wychowywać dzieci. W tamtych warunkach tak.Ale one sie zmieniły. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 20:42 Nie mniej jednak mimo pomocy rodziców nie masz takiej swobody odnośnie imprez czy samodzielnych wyjazdów jak bezdzietna 20-latka. Każdy oczywiście żyje tak jak mu się podoba i ponosi konsekwencje takich czy innych wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 21:19 nie no jasne, masz rację, ale to właśnie kwestia świadomego wyboru, który jest nazwany idiotyzmem. A tak jak tu wyżej pisze dziewczyna, że widzi tylko 35-45 latków po wpadkach i bez (nie ma tu grupy tych osób które mają nastoletnie dzieci na które się zdecydowały już po 30) i to jej wystarczy, żeby stwierdzić, co lepsze (nie mając tej drugiej grupy już 60 latków) - no to TU nie ma nad czym dyskutować, bo taki wniosek jest nierzetelny i możliwe, że nietrafny. Można poteoretyzować. A co będzie za 15 lat - czyj mąż oknem wyskoczy to się okaże dopiero Bardzo możliwe, że te trzydziestki będą ubabrane w zeszytach pierwszego i pieluchach drugiego dziecka podczas gdy ich mężowie, będą przeżywać kryzys wieku i swoją drugą młodość poza domem, (bo w domu będzie żona, pochłonięta macierzyństwem, której ciało po 30 już się tak nie 'spięło' po ciąży-udowodnione naukowo) one będą sobie włosy z głowy wyrywać, że już całą mądrość życiową posiadły. Możliwe, że ja w tym czasie mając odchowaną dwójkę dzieci będę przeżywała drugą młodość z nim. Możliwe, że zabierzemy te nastolatki gdzieś ze sobą. My nie z tych szalejących tylko chętniej zwiedzających. Możliwe też, że to właśnie ja będę przeżywała tą młodość z innym facetem, bo mój mnie kopnie w tyłek. Tak czy siak, będę miała wykształcenie, doświadczenie zawodowe i wsparcie w dużych dzieciakach, a nie będę nimi jako maluchami wtedy obciążona bądź co bądź. Ale co będzie - czas pokaże. Ja bym tu niczego idiotyzmem na tym etapie nie nazywała. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 23:35 Cytat sofi84 napisała: > A tak jak tu wyżej pisze dziewczyna, że widzi tylko 35-45 latków po wpadkach > i bez (nie ma tu grupy tych osób które mają nastoletnie dzieci na które się > zdecydowały już po 30) i to jej wystarczy, żeby stwierdzić, co lepsze (nie mają > c > tej drugiej grupy już 60 latków) - no to TU nie ma nad czym dyskutować, bo tak > i > wniosek jest nierzetelny i możliwe, że nietrafny. Co ty bredzisz? Jakich tylko? Grupa 60 latkow to moi rodzice i ich znajomi, w tamtych czasach malzenstwa zawieralo sie wczesnie, dzieci rodzilo w wieku 20-25 lat. Nie znasz nikogo z tej grupy po rozwodzie? Ja znam. Cytat > Bardzo możliwe, że te trzydziestki będą ubabrane w zeszytach pierwszego i > pieluchach drugiego dziecka podczas gdy ich mężowie, będą przeżywać kryzys wiek > u > i swoją drugą młodość poza domem, (bo w domu będzie żona, pochłonięta > macierzyństwem, której ciało po 30 już się tak nie 'spięło' po ciąży-udowodnion > e > naukowo) one będą sobie włosy z głowy wyrywać, że już całą mądrość życiową > posiadły. Cos to zle chyba sobie policzylas, majac dziecko po 30, zeszytami ubabrana jestes kole lub po 40, poza tym zwykle i pieluchami, i zeszytami babrasz sie mniej wiecej w jednym czasie bo czas za duzo nie ma , rozstrzelac sie z dzieciakami za bardzo nie mozesz, w przeciwienstwie do tych rodzacych 20 co to jedno z wpadki lub z planu, potem okazuje sie ze z "laleczka" tak prosto nie jest, wiec dlugo dlugo nic, choc i moga byc wyjatki i od razu z rozrzutem 1-4 letnim sie dzieciaki pojawiaja, a potem jeszcze jedno po 30 by sobie zwiazek odswiezyc i meza zatrzymac, co to okres drugiej mlodosci zaczyna przezywac Cytat Możliwe, że ja w tym czasie mając odchowaną dwójkę dzieci będę > przeżywała drugą młodość z nim. Możliwe, że zabierzemy te nastolatki gdzieś ze > sobą. My nie z tych szalejących tylko chętniej zwiedzających. Chyba za duzo sobie reklam ogladalas ...juz widze nastolatki z 35- 40 letnimi "piernikami" na wczasy beda jezdzic majac do wyboru towarzystwo rowiesnikow A ze bedziesz przezywac druga mlodosc to niekuniknione, skoro nawet wlasnej mlodosci sie nie mialo czasu przezyc beztrosko , bo kiedy byl wlasciwy czas na przezywanie i szalenstwa bylo sie ubabranym pieluchami, to wlasnie wtedy dotrze ze jeszcze mloda, atrakcyjna, a juz stary piernik, kiedy sie bedzie szlo z wlasnymi dziecmi Cytat > Możliwe też, że to właśnie ja będę przeżywała tą młodość z innym facetem, bo mó > j > mnie kopnie w tyłek. Taaaak...mysle ze bedziesz fantastyczna przedstawicielka tzw ryczacych 40, napalonych na mlode "ciacha", w glowie niewyzyta i niewyszalala 20, fizycznie 40, moja mama takie nazywala "z tylu liceum, z przodu muzeum", ubierajace sie jak wlasne corki, w rzeczy odpowiadajace nastkom a nie 40 . Mam kolege ktory jest pilotem wycieczek zagranicznych, sporo slyszalam historii o takich napalonych liceo-muzealistkach Cytat Tak czy siak, będę miała wykształcenie, doświadczenie > zawodowe i wsparcie w dużych dzieciakach, a nie będę nimi jako maluchami > wtedy obciążona bądź co bądź. > A to sprawa dyskusyjna czy bedziesz miec wsparcie czy bedziesz musiala wspierac swoje dzieci ktore byc moze jak ty wczesnie dorobia sie swoich dzieci (z planow nawet) idac w mamusi i tatusia slady. I pupa zbita, bedziesz ryczaca 40 z wnukiem na spacerach albo moze zdarzy ci sie wpadka i z coreczka razem na porodowce wyladujecie. Wynajmowalam mieszkanie gdzie matka z corka mialy dzieci, dziecko matki i brat corki byl mlodszy od dziecka corki o 2 lata Majac dziecko po 30 jednego mozna byc pewnym, ze nie zostanie sie zbyt wczesnie babcia Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 09:14 hanalui mi chodziło o 60 którzy rodzili dzieci PO 30. a co do reszty - Ty masz rację ja mam spokój Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 09:38 Ja nie pisze na twoj temat, tylko ogolnie. skoro po 30 kobiety są bardziej dojrzałe, mądre > życiowo? To jest FAKT.Z wiekiem sie po prostu nabywa doswiadczen i wiedzy zyciowej, co pomaga w wychowaniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:11 lola211 napisała: > > ale życiową mądrość i doświadczenie w czym? > > W zyciu, w zyciu.. > > Wiecej sie wie, wiecej sie rozumie, wiecej sie wybacza.Co mlody > rodzic, ktory jako czlowiek dopiero zaczyna zycia sie uczyc, moze > przekazac dziecku? Sam nie ma pojecia o wielu sprawach, wiec tym > bardziej jak mądrze to dziecko wychowa? Dodalabym jeszcze ze juz sie nie jest tak bardzo podatnym na wlpywy i gadania ciotek i pociotek, ma sie w dupemieniu coponiektorych i wiekszosc rzeczy robi sie zdecydowanie i po swojemu > >a potem się słyszy od takiego pokolenia 'ach ta dzisiejsza > młodzież'... > To sie słyszy od ludzi, ktorzy mentalnie sa emerytami.Ktos kto > decyduje sie na dziecko pozno ,raczej takiej mentalnosci nie > posiada, wrecz przeciwnie- czuje sie na tyle mlodo, by zostac > rodzicem.Podczas gdy rowiesnicy z piwem na kanapie dostaja odleżyn > przed tv. > A o "dzisiejszej mlodziezy" teksty mozesz poczytac i tu- wypowiadaja > sie e-matki, z reguły te mlode, to widac to wapniactwo, ktore jest > stanem ducha, nie wieku. Dokladnie tak, zmeczone i uterane zyciem 22-23 latki ktorym do pomocy w zajeciu sie niemowlakiem trzeba tabunu pomocnikow, mam, bo inaczej nie podola. Te placzliwe watki o niepomagajacych mamach, tesciowych, rodzinie, mezach, te cierpietnicze zale ze nikt miejsca w kolejce nie zrobil steranej zyciem, umeczonej ciaza mlodej mamie lat 23-25 Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:31 nie zgadzam się z Wami. Dodam, że krzywdząco uogólniacie. Uważacie, że dziewczyna przed 30 nie jest w stanie sama dobrze zająć się dzieckiem. Ja nie będę się tu przepychała z grupą mam po 30 które już przekreśliły moją grupę rówieśniczą, na podstawie widoku kilku niedojrzałych wpadek a nie świadomego planowania rodziny. Teraz to nie ma sensu. Powiem Wam w formie ciekawostki, że nie jestem styrana, zmęczona. Dziecko oddaję pod opiekę sporadycznie rodzicom. Raczej jak chcę gdzieś wyjść i nie uważam, że jestem wyrodna z tego porodu, że umawiam się z dziadkami, którzy tęsknią za wnuczkiem z wzajemnością a ja mogę iść na randkę z mężem bądź na spotkanie z przyjaciółmi. Miałam różne okresy w moim 8 letnim związku i z różnymi rzeczami miałam kontakt w młodości. Ojciec kazał mi dorosnąć w wieku nastu lat. Mimo to, nie czuję się starą babcią. Kończę studia z dobrymi ocenami. Mam stałą pracę na samodzielnym stanowisku. Nie czuję się przegrana i nie oceniam siebie jako idiotkę. Zobaczymy za parę lat co będzie u tych mądrych doświadczonych kobiet, gdy w domu dojrzewanie pójdzie w parze z przekwitaniem... Obawiam się, że ktoś wyjdzie oknem i może być to kolega małżonek.. Ale może ich mądrość życia tutaj też zdziała cuda.. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:34 * w młodości - wyjaśnię, że chodzi o okres w którym wg Was nie byłam jeszcze taką STYRANĄ dwudziestką - jak teraz - okres przed ciążą czyli Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:59 sofi84 napisała: Obawiam się, że ktoś wyjdzie > oknem i może być to kolega małżonek.. Z tego co zauwazylam wsrod znajomnych, kolegow to najczesciej rozpadaja sie wlasnie takie "mlodociane" zwiazki bo po kilku latach okazuje sie ze ci niegdysiejszy 18-23 latkowie to jeszcze pstro w glowach mieli kiedy sie wiazali, a dopiero po 10-15 latach gusta sie skrystalizowaly . Jak ktos mial w swoim zyciu kilka zwiazkow mniejszych lub wiekszych a nie 1-2 to raczej na byle co sie nie lapal Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 17:09 a masz aż tak wielu znajomych około 50, 60, którzy mają dzieci po 30tce, żeby zauważać WSZYSTKO i z czystym sumieniem zrobić takie porównanie??? Wątpię, żeby te Twoje 'badanie' było rzetelne. Przypuszczam, że obracasz się sama wśród rówieśników mając możliwość obserwować małżeństwa z wpadki, a sądzę też, że nie masz 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 20:28 Cytat sofi84 napisała: > a masz aż tak wielu znajomych około 50, 60, którzy mają dzieci po 30tce, żeby > zauważać WSZYSTKO i z czystym sumieniem zrobić takie porównanie??? Wystarczy ze znam kilkoro kole 35-45 ktorzy so w drugich zwiazkach i z nastolatnimi lub doroslymi juz dziecmi z poprzednich, i tak masz racje i wpadkowych i niewpadkowych Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 18:13 Tyle ze zaoczne studia, zdadzajacy maz i de facto samotne macierzynstwo powinno byc tragicznym wyjatkiem, a nie ambicja jakiejkolwiek kobiety zaczynajacej dorosle zycie. Nie nalezy dorabiac d…. uszu - mozna komus potwornie zle zyciowo doradzic ( chociaz gleboko wierze ze ludzie bezkrytycznie sie nie kieruja czymkolwiek tutaj wyczytanym) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 09:50 Uważacie, że > dziewczyna przed 30 nie jest w stanie sama dobrze zająć się dzieckiem. Nie- ja pisze o czyms innym- o pozytywnej stronie macierzynstwa po 30 tce i argumentach na plus.Sama urodzilam dziecko majac 26 lat. Dziecko oddaj > ę > pod opiekę sporadycznie rodzicom. IMo -bład. Ja korzystalam z pomocy babc ile wlazło.Na ich wlasne zyczenie.Nie po to, by pozbyc sie dziecka, tylko by dziecko i babcie mialy mozliwosc nawiazac emocjonalny kontakt, by mogły sie nacieszyc, by mogły sobie pobyc z wnuczka, ktora bardzo kochaja.I podrzucalam dziecko na luzie, bez spiecia, jakie tu czesto obserwuje- bo babcia dala dziecku czekoladke, nie tak ubrala, nie to powiedziala i w ogole nie robi tak jak ja to sobie wymyslilam! > Zobaczymy za parę lat co będzie u tych mądrych doświadczonych kobiet, gdy w dom > u > dojrzewanie pójdzie w parze z przekwitaniem... Ja jestem bardzo spokojna. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:51 Cytat notting_hill napisała: mam też znajomych, którzy > mają pierwsze dziecko w granicach 40 (mężczyzna) i mam też takich, > którzy wpadli na pierwszym roku studiów... A, ci drudzy są już > dziadkami . Ale rozmowy na temat, że się jest zmęczonym swoimi > własnymi dziećmi są na porządku dziennym właśnie w przypadku tych > starszych rodziców. A tych drugich pewnie na dzieci i wnuki Odpowiedz Link Zgłoś
notting_hill Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 21:05 > A tych drugich pewnie na dzieci i wnuki No, widzisz, właśnie nie. Bo bycie babcią to zupełnie ponoć inne doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
latoya25 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:33 >>Gdy urodziłam swoją córkę, miałam 32 lata. No to może chociaż wyglądasz młodo hm? Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 11.05.10, 21:11 verdana napisała: > Zachodząc późno w ciążę mysli się o wielu rzeczach, o jednej zwykle > zapomina. > Że nastoletnie dziecko będzie się miało kolo 50-tki. Dla niektórych - > to nie problem. Dla sporej części matek, szczególnie gdy to jest > pierwsze, a nie szóste dziecko - horror. Czy ja wiem czy to az taki horror nastolatek kole 50 ? Zawsze to chyba lepiej niz bycie dziadkiem czy babcia w wieku 38-40 lat tak jak sie to trafilo moim znajomym . Ich znajomi maja male dzieci a oni bawia wnuki Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:04 > verdana napisała: > > > Zachodząc późno w ciążę mysli się o wielu rzeczach, o jednej > zwykle > > zapomina. > > Że nastoletnie dziecko będzie się miało kolo 50-tki. Dla > niektórych - > > to nie problem. Dla sporej części matek, szczególnie gdy to jest > > pierwsze, a nie szóste dziecko - horror. To ja też skomentuję. Po pierwsze, nie wiem, kto zapomina. Ja jestem doskonale świadoma, że mając pięćdziesiąt lat będę miała nastolatka. Jeśli pięćdziesiątka jest taka straszna, to połóż się do grobu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:15 Dla zbuntowanego nastolatka nawet 30-letnia matka jest starociem Nie łudźcie się . Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:20 gazeta_mi_placi napisała: > Dla zbuntowanego nastolatka nawet 30-letnia matka jest starociem > Nie łudźcie się . > He he he, toteż właśnie:-... Odpowiedz Link Zgłoś
alinawk Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 08:23 > Jeśli pięćdziesiątka jest taka straszna, to połóż się do grobu. Niedawno Verdana pisała, że powinno się pracować do osiemdziesiątki, bo jej rodzice pracują a ty jej się w wieku pięćdziesięciu lat każesz kłaść do grobu... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:17 A skąd masz takie bogate doświadczenie odnośnie zbuntowanych nastolatków i ich nieporadnych 50-letnich rodziców? Znałam dużo dzieci (nastolatków) które sprawiały straszne problemy wychowawcze i każde z nich miało rodziców w przeciętnym wieku (40-45 lat) . Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:26 verdana napisała: > Zachodząc późno w ciążę mysli się o wielu rzeczach, o jednej zwykle > zapomina. Tak.Tą rzeczą jest antykoncepcja > Że nastoletnie dziecko będzie się miało kolo 50-tki. Straszne doprawdy. 50-letnie osoby to już staruszki zmurszałe. Dla niektórych - > to nie problem. Dla sporej części matek, szczególnie gdy to jest > pierwsze, a nie szóste dziecko - horror. A ile znasz 50-letnich matek dla których jest to pierwsze dziecko? I czy nastolatki matek 40-letnich nie sprawiają aż takich problemów jak te od matek 50-letnich? Ja nie znam żadnej matko nastolatka w tym wieku. Za to matek w przeciętnym wieku 40-lat pełno. I często jak to nastolatki sprawiały różne (czasami ciężkie) kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 00:30 >Poza tym zaletą wcześniejszego macierzyństwa jest to, że gdy koleżanki w twoim wieku chodzą w ciązy ty masz już odchowane dziecko i spokojnie sobie możesz pracować... A wnuki tych odchowanych dzieci kto pomoże wychować jak nie młoda jeszcze i pełna sił babcia? Mało tutaj wątków synowych z pretensjami: "Moja teściowa jest jeszcze młoda i sprawna a musiałam sama zajmować się dzieckiem bo przychodziła tylko w odwiedziny raz w miesiącu lub rzadziej". Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 03:56 Polaczenie przekwitania i pokwitania w tym samym czasie i pod tym samym adresem grozi wielokrotnie smiercia badz kalectwem Jak ktos slusznie napisal, Matka Natura dala najlepszy czas na plodzenie i rodzenie do okolo 27 roku zycia kobiety - i wiedziala co robi. Wlasnie dlatego zeby te burze hormonow nie wybuchaly pod jednym dachem jednoczesnie! Zeby nie bylo, ze popieram nastoletnie ciaze - nie popieram, tez uwazam, ze trzeba umiec utrzymac siebie i dziecko zanim sie je powola na swiat, ale pomiedzy "umiec utrzymac" a "zbudowac kariere od podstaw" jak to probuje zrobic wiele kobiet zanim zajda w ciaze, jest przepasc co najmniej 15 lat, ktore dla coraz wiekszej liczby kobiet staja sie przepascia w ich wlasnej prokreacji. A cene placi rowniez cale spoleczentwo, bo wzrastaja koszty leczenia bezplodnosci, leczenia depresji, oplat za IV itd. Dlatego takie wazne jest budowanie warunkow dla posiadania i wychowywania dzieci przez MLODE rodziny - wspieranie macierzynstwa i ojcostwa poznych 20- latkow i wczsnych 30-latkow jest zwyczajnie tansze i sensowniejsze niz naprawianie bledow, ktorych mozna bylo nie popelnic. Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:39 Tylko chcac uniknac posiadania nastolatka po 40-tce nalezaloby rodzic ostatnie dziecko majac max. 22 lata... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:43 oszukałam Cię z tym stażem przepraszam 6 lat. W każdym razie i tak musiałam iść wtedy na to studium. Mi nie chodzi o to, że trzeba. Chodzi o to, że wolałam, że jestem szczęśliwa, dałam radę i nie uważam się za idiotkę bo mam dziecko- jak to zasugerowała autorka wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 01:50 dynema napisał: > Tylko chcac uniknac posiadania nastolatka po 40-tce nalezaloby > rodzic ostatnie dziecko majac max. 22 lata... Serdecznie Ci nie zycze menopauzy zaraz po 40-tce! W mojej rodzinie kobiety zaczynaja klimakterium dobrze po 50-tce ale to jest, oczywiscie, kwestia genow. Czasem rowniez pecha, ktorego tez nikomu nie zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 10:50 > I bardzo dobrze, najpierw trzeba przeżyć swoje życie, potem rodzic dzieci i > się na nich skupiać. Rodzenie przezd trzydzisetką to idiotyzm. Trochę ostro napisane, ale co do zasady - pełna zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 11:01 dzieci to także życie, a posiadanie dzieci nie ogranicza w takim stopni, aby wszsysko się wokoł nich kręciło, a juz nazywanie idiotyzmem tego co robi grubo ponad 80 rodzących kobiet, jest samo w sobie idiotyzmem nie podadajmy w skrajności i absurdy...zarowno dziecko z wpadki u nastolatki, jak i pierwsze świadomie planowane dziecko u kobiety grubo po 30-tce to w obu przypadkach przegięcie...jednak natura tak nas skonstruowała, że najlepsze warunki biologiczne do rodzenia dzieci mają kobiety w wieku dwudziestu kilku lat Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 11:13 jednak natura tak > nas skonstruowała, że najlepsze warunki biologiczne do rodzenia > dzieci mają kobiety w wieku dwudziestu kilku lat bzdura takie same dobre maja 30+ Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 11:46 wybacz, ale nie masz racji, szczyt płodności to +/- 25 rok życia dooktor.pl/artykuly-medyczne/aktualnosci/najlepszy_czas_na_dziecko.html polecam także Z. Bartkowiak. Biomedyczne podstawy rozwoju i wychowania Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:08 moofka napisała: > jednak natura tak > > nas skonstruowała, że najlepsze warunki biologiczne do rodzenia > > dzieci mają kobiety w wieku dwudziestu kilku lat Biologicznie może i tak, ale społecznie i emocjonalnie - na pewno po 30, nawet bliżej 40. Może więc najlepiej to jakoś wypośrodkować. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:13 anienienie to nie moofka napisala moofka to zakwestionowala co mnie obchodza statystyczne mityczne tzw "szczyty plodnosci" (ki diabel i kto go widzial?) skoro i po tym szczycie mozna piekne dzieci rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:16 jakie masz kompetencje aby negowac opinie lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:18 Ale kto neguje opinie lekarzy? Biologiczny szczyt płodności to niewystarczający powód do robienia dzieci, moim skromnym zdaniem. Są jeszcze czynniki emocjonalne i społeczne - ale to pewnie pomijalny drobiazg, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:12 ja pisałam o wieku biologicznym bo jest najbardziej jednoznaczny i obiektywny, masz inna opinię na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:35 papalaya napisała: > jakie masz kompetencje aby negowac opinie lekarzy? ale jakie kompetencje? lekarze mowia nie rodzic po 30, czy ze to niemozliwe? mam w tej chwili kilka ciezarnych kolezanek w zdrowych ciazach wszystkie trzydziesci + sama bez wiekszych problemow donosilam i na luzie urodzilam dziecko po 30 co mnie obchodzi statystyczny szczyt plodnosci opisany na portalu dooktor.pl i czego dowodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:14 ciebie nie obchodzi, inne które urodziły dzieci z defektami albo w ogole nie moga urodzić, obchodzi ja najbardziej... to się nazywa statystyka, a ogoół ludzi to społeczeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:26 papalaya napisała: > ciebie nie obchodzi, inne które urodziły dzieci z defektami albo w > ogole nie moga urodzić, obchodzi ja najbardziej... > > to się nazywa statystyka, a ogoół ludzi to społeczeństwo... lol i o ile wiecej tych dzieci z defektami rodzi sie po trzydziestce niz przed nia? Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:43 średnio o 1/4, po 35 roku życia srednio o 40% no ale ty urodziłaś zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:49 o 1/4 co? i 40% czego? ja uwielbiam te grzmiace statystyki zachecajace do prokreacji za ktorymi nie wiadomo co sie kryje Odpowiedz Link Zgłoś
latoya25 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 13:00 Tia, a potem krajom takim jak Hameryka, Niemcy, a nawet Polska itp, grozić będzie ekspansja ludów o wyznaniu islamskim, których w Europie jest więcej niż wykazują statystyki. Kobiety w krajach bałkańskich, Bułgarii, Grecji, Rumunii, Turcji, rodzą po kilkoro dzieci, podczas gdy Polska rodzina to przeważnie model 2+1 i ani rusz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:12 To nadrób trochę za innych Odpowiedz Link Zgłoś
latoya25 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:33 No jedno już jest, na drugie pracuję przez cały miesiąc, miesiąc w miesiąc, raz za razem. A ty? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 20:43 latoya25 napisała: > No jedno już jest, na drugie pracuję przez cały miesiąc, miesiąc w miesiąc. Czyli po prostu regularne rąbanko z mężem miesiąc w miesiąc a nie "praca",he he... Nie rozumiem tych eufemizmów (staranka-rąbanka,pracowanie,he he...). Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 20:54 Cytat gazeta_mi_placi napisała: > latoya25 napisała: > > > No jedno już jest, na drugie pracuję przez cały miesiąc, miesiąc w miesią > c. > > Czyli po prostu regularne rąbanko z mężem miesiąc w miesiąc a nie "praca",he he > ... > Nie rozumiem tych eufemizmów (staranka-rąbanka,pracowanie,he he...). Obawiam sie ze to moze byc jednak praca, nie eufenizm. Niektore panie tyko i wylacznie w celu prokreacji, tylko po to i tylko w tym celu, nigdy przed, nigdy po, ot taki przykry obowiazek ktory nalezy wykonac by posiadac dziecko, bo inaczej sie nie da Odpowiedz Link Zgłoś
latoya25 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 07:56 A mąż mi powiedział, że jak wezmę do buzi to też zajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:05 Buhahahahah! Pogadaj z ginekologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 14:10 suazi1 napisała: > Buhahahahah! Pogadaj z ginekologiem. ?? o czym? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:07 Przegięciem jest rodzenie po 50. Po 40 z wyboru - to już spore ryzyko. Ale po 30? Moim zdaniem lepsze to dla dziecka niż mama, która sama jest dzieckiem, nie skończyła studiów, nie pracuje, nie jest odpowiedzialna - bo zwyczajnie nie jest jeszcze dorosła. I nie, nie uważam, że dorosłość do 18+. Raczej 24+ (skoro do tego momentu rodzice mają jeszcze obowiązek alimentacyjny względem dziecka). Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 11:51 Ostatnio na TVN Style jest program o dzieciach poczętcyh metodą in vitro.I koles prowadzący klinike powiedzial,ze to jest wlasnie najwiekszy problem,ze po 30-stce plodnosc spada az o 25%.A wiele kobiet ignoruje ten fakt Matki Natury. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 12:25 Jak przy każdej statystyce, liczymy, że akurat "nas to nie spotka"... To normalne. Z płodnością jest ten problem, że nie da się jej zbadać nie próbując zajść Można oczywiście zbadać sobie narządy we wszystkie strony, ale i tak czy w praktyce wyjdzie, to się dopiero okaże. Nie sposób wcześnie reagować na ewentualne problemy, bo można je zdiagnozować, dopiero gdy się zacznie próbować. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:06 po 30-stce plodnosc spada az o 25%.A wiele > kobiet ignoruje ten fakt Matki Natury. To prawda, ale z drugiej strony ilość (potomstwa) przechodzi w jakość Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 15:23 Koło 40-tki to sobie można rodzić siódme, pierwsze stanowczo lepiej koło dwudziestki. Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:11 Co za bezsensowne myslenie. Posiadanie dziecka po 40 wiaze sie z tymi samymi zagrozeniami wad niezaleznie od tego czy jest to numer 1 czy numer 7. Czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 17:48 dynema napisał: > Co za bezsensowne myslenie. Posiadanie dziecka po 40 wiaze sie z > tymi samymi zagrozeniami wad niezaleznie od tego czy jest to numer 1 > czy numer 7. Czyz nie? Oczywiście że niebezpieczeństwa sa takie same. Tyle, że jednak 40- letnia wieloródka to co innego niż 40-letnia pierwiastka. No i inaczej mimo wszystko chowa się kolejne dziecko, niz pierwsze... W tym wieku i tak większości matek odbija na tle dziecka, nawet jak to któreś kolejne,wyobrażam sobie to w wersji piewrwszego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 16:03 Cytat ledzeppelin3 napisała: > To prawda, ale z drugiej strony ilość (potomstwa) przechodzi w jakość > Swiete slowa Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 12.05.10, 21:06 mama-in-spe napisała: > I bardzo dobrze, najpierw trzeba przeżyć swoje życie, potem rodzic > dzieci Czyli najlepiej tak gdzieś w okolicach 70tki? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 09:54 Wbrew pozorom sporo moich znajomych, mających dzieci po 30-tce wcale nie dostosowała się łatwiej - w tym wieku wiele osób jest mniej elastycznych i mniej podatnych na zmiany. Poza tym przyzwyczaili się do swobody, możliwości wyskoczenia gdzieś bez przygotowań. luzu. I ciężej to przezywali, niż dwudziestoparolatki, ktore do kompletnej swobody nie zdolały się tak przyzwyczaić. Oczywiście nie wszyscy. I mowiwe tu przede wszystkim o pierwszym dziecku w późniejszym wieku, bo to jest podstawowy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 11:00 >Poza tym przyzwyczaili się do swobody, możliwości wyskoczenia gdzieś bez przygotowań. luzu Bo mieli możliwość przeżycia czasu owej swobody i luzu. Inne osoby nie miały tej możliwości bo wcześniej założyły rodzinę. Ale czy to naprawdę taki plus,że nie miało się czasu na swobodę i luz ? Kiedyś gadałam ze znajomą (matką dwóch małych chłopców),niezła z niej była imprezowiczka swego czasu. Opowiadała,że bardzo dobrze,że miała czas się wyszumieć bo teraz jak się wyszumiała to nie tęskni i ma co wspominać (śmiałyśmy pamiętam wówczas z dawnej jednej imprezki),ale gdy w przyszłości jej dzieci będą chodzić na imprezy,może eksperymentować z narkotykami (u niej to też było,ale oczywiście nie codziennie ,okazyjnie) to będzie bardziej to rozumieć bo sama taka też była i przez to przechodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 11:10 ja już się pogubiłam. To ona eksperymentowała z tymi narkotykami przed 30? bo ja np miałam większą styczność z tym jak byłam w liceum i na pierwszym roku studiów niż teraz. Otarłam się o wszystko, mogłam próbować co chciałam. Miałam tylko własny rozum o który trudniej u nastolatki niż dwudziestolatki. Trzeba mieć 30 lat, żeby mieć z tym styczność? Dzieci chyba też będą eksperymentować w wieku nastu lat a nie dwudziestu paru więc poród po 30 czy po 20 przy nastoletnich eksperymentach chyba nie ma wielkiego wpływu, bo te eksperymenty są najbardziej niebezpieczne właśnie w takim szkolnym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Amerykanki coraz później rodzą dzieci 13.05.10, 11:23 Ten argument jest absurdalny: zrob sobie dziecko jak jedyna opcja edukacji bedzie platna , prywatna szkola za ktora zaplaci mama, ktora tez bedzie sie wnukiem opiekowac 24/7, mieszkaj w domu tesciowej i zyj z prostych prac fizycznych. Jak ukonczysz szkole to wpadnij w kierat slabo platych prac biurowych. Nie ryzykuj elastycznosci w trakcie nauki i poczatkow pracy, nie ryzykuj komfortu wlasnego mieszkania i luzu finansowego, bo przyzwyczaic sie bedzie ciezej… Analogicznie dla 80% mieszkancow ziemi Polska jest zarobkowym rajem. Czy to oznacza ze zachwalalby ktos wyjazd na stale do tych krajow, zycie za mniej nic dolara dziennie urozmaicane napadem bojowek wojskowych od czasu do czasu? Przciez po 20 latach takiego zycia powrot do Polski bylby super. I jak latwo by sie bylo przyzwyczaic. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Skupienie na dzieciach 13.05.10, 11:07 - bardzo słuszna uwaga. Nie będę się wypowiadać na temat tego, czy z medycznego punktu widzenia lepiej jest rodzić w okolicach 23-ego roku życia, bo na ten temat wiem tyle, co wszyscy. Czyli, że statystycznie płodność po trzydziestym którymś 9 tu są zazwyczaj rozbieżności) roku życia wyraźnie spada, że po trzydziestym piątym roku życia rośnie ryzyko wad u dziecka - przy czym na rozwój dziecka ma wpływ zarówno wiek ojca i matki, oraz że zbyt wczesne macierzyństwo i ojcostwo też nie są najkorzystniejsze. Więcej wiem na temat owego już chyba mitycznego rozwoju społecznego i emocjonalnego. Bo to niestety mit, że ludzie z wiekiem są bardziej zrównoważeni emocjonalnie i lepiej rozwinięci społecznie. Owszem, są ludzie, którym doświadczenie życiowe dodaje głównie mądrości, cierpliwości, spokoju, wyrozumiałości i uroku. Nie jest to jednak żadną regułą. Równie często wraz z wiekiem - na co już zwróciła uwagę Verdana - rosną lęki, pojawiają się fobie, dochodzi do głosu wypielęgnowany w szkole i w pracy perfekcjonizm, skupienie na dzieciach, ich drobnych dolegliwościach i potencjalnych niebezpieczeństwach czyhających na dziecko zaczyna przekraczać granice stabilności emocjonalnej rodziny. Rośnie niewspółmierna do rzeczywistości wiara we własny autorytet i własne racje - lub wręcz przeciwnie: coraz częściej pojawiają się myśli o byciu nikim. Znikają hamulce utrzymujące w ryzach jazgotliwość, zrzędzenie, mędzenie - tym łatwiej, im więcej w człowieku złości kumulowanej przez lata spędzone z nadmiernie kontrolującą, niedostatecznie wspierającą albo po prostu postrzeganą w ten sposób rodziną. Usztywnia się kręgosłup i pojawiają się zwyrodnienia; te w kręgu szyjnym mogą ograniczyć pole widzenia i zawęzić obszar przekonań O czym przypomina sobie człowiek tylko wtedy, gdy zaczyna toczyć się dyskusja na temat pań pięćdziesięcioletnich w środkach komunikacji miejskiej tudzież na ławeczce koło magla;-P Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Skupienie na dzieciach 13.05.10, 11:40 “O czym przypomina sobie człowiek tylko wtedy, gdy zaczyna toczyć się dyskusja na temat pań pięćdziesięcioletnich w środkach komunikacji miejskiej tudzież na ławeczce koło magla;-P” Ryzyko bycia zgryzliwa-stara-mloda jest zdecydowanie wieksze jesli jedyne co sie w zyciu widzialo to ta laweczka w parku i ten magiel. Majac przykladowe 4 brutto po studiach x 2, mozna przez te kilka lat i pozwiedzac i doswiadczyc i odetchnac finansowo. Majac 4 brutto x 1 i dziecko lub dwoje na utrzymaniu opcja lawka przed blokiem jest najczesciej glowna rozrywka i kregoslup sie nawet nie ma kiedy uelastycznic . Widze jak skoczyly osoby majace wczesnie dzieci w porownaniu do nieobciazonych w okresie startu w doroslosc, sa to moi znajomi z akademika rodzinnego, z tej samej uczelni, a wiec mozliwosci mieli bardzo zblizone. Oczywiscie sa osoby ktore bedac na studiach maja dobre wysztalcenie (np. Licencje lub certyfikaty profesjonalne), satysfakcjonujaca prace, wlasne mieszkanie i luz finansowy. Ale jest to mniejszosc. Wiekszosc osob w tym wieku nawet decydujac sie swiadomie na dziecko sama jest jeszcze dzieckiem, bo zaklada ze w zabawie w dom glowna role beda grac jego/jej rodzice, bo dadza pieniadze, mieszkanie i czas…. A nie o to chodzi, bo dziecko to nie jest punkt do odhaczenia na liscie, to nie skok ze spadochronem "zrobilam, zaliczone". Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Skupienie na dzieciach 13.05.10, 12:30 Może bym Ci nawet i uwierzyła, gdybym sama była jeszcze dzieckiem Oraz gdyby nie moje życiowe i związane z zawodem doświadczenie. No i, rzecz jasna, gdyby nie to forum;-P Zgryźliwość i gderactwo to zaledwie jeden z elementów, które wymieniłam. Ale on także nie wynika z siedzenia na ławeczce w parku czy chodzenia do magla. Zgryźliwość wynika ze zgromadzonej w sobie złości. Można nie oglądać na żywo w swoim życiu nic prócz okolicznych bloków i lasku i być zadowolonym ze swojego życia bez pretensji, że ktoś robi to czy tamto, bez złośliwej satysfakcji, że komuś, kto miał trochę inną koncepcję na temat relacji rodzinnych, jednak się nóżka na tych relacjach powinęła, bez doszukiwania sie wad w życiu kogoś, kto ze swego życia jest dumny albo sławny. Bo to nie wynika z tego, ile się już miast, miasteczek i laskow zwiedziło. To wynika przede wszystkim z tego, co się zostawiło za sobą. Z tego, jak się postrzega swoją przeszłość. Widok przeszłości - urazów, żalów, ansów, poczucia krzywdy i lęków przed utratą sprawczości, jak również radości, poczucia sprawiedliwości, poczucia wpływu na własne życie, poczucia wlasnej godności i świadomości, że jest sie w porządku - przekonania są teraźniejszością. Dużo większy mają wpływ przekonania na postrzeganie rzeczywistości, niż doświadczenia życiowe na przekonania. Te proporcje się zmieniają wtedy, gdy zaczyna się nabierać świadomości własnych przekonań i ich wpływu na życie. Nie mają tu nic do rzeczy kariera zawodowa, pozycja społeczna czy zarobki. One jedynie ułatwiają udawanie. Odpowiedz Link Zgłoś