Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie

09.05.10, 23:14
Dlaczego zamieszczacie zdjęcia swoich dzieci w internecie, np na
Fotoforum albo w sygnaturce? Przed chwilą weszłam na jedną taką
sygnaturkę i tam zdjęcia dziecka, jej, jego i szczegóły życia
domowego.Skąd to wynika? z ekshibicjonizmu, z chęci pokazania jak
nam się powodzi (albo nie), z chęci pochwalenia się dzieckiem i nie
tylko, bo sobą i mężem też?
    • figrut Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 09.05.10, 23:17
      Może z tego, że nie boimy się zidentyfikowania ? Może dlatego, że nie
      musimy się wstydzić naszych wypowiedzi, gdyż są prawdziwe i w necie
      mówimy to, co i w realu byśmy powiedzieli ?
      • gabi683 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 06:59
        figrut napisała:

        > Może z tego, że nie boimy się zidentyfikowania ? Może dlatego, że nie
        > musimy się wstydzić naszych wypowiedzi, gdyż są prawdziwe i w necie
        > mówimy to, co i w realu byśmy powiedzieli ?



        Dokładnie ,wiele osób w necie udaje kogoś kim nie jest i szczeka jak pies a w
        nadrzeczywistość to osoby szare które nie maja wiele do powiedzenia wink
        • gryzelda71 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 07:14
          wiele osób w necie udaje kogoś kim nie jest i szczeka jak pies a w
          > nadrzeczywistość to osoby szare które nie maja wiele do powiedzenia wink


          Aż się boje pomyśleć jak jesteś w tej nadrzeczywistości(co to jest to już w
          ogóle nie myślę)big_grin
          • gabi683 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 07:28
            gryzelda71 napisała:

            > wiele osób w necie udaje kogoś kim nie jest i szczeka jak pies a w
            > > nadrzeczywistość to osoby szare które nie maja wiele do powiedzenia wink
            >
            >
            > Aż się boje pomyśleć jak jesteś w tej nadrzeczywistości(co to jest to już w
            > ogóle nie myślę)big_grin

            w rzeczywistości miało byćwinkI nie boj się
        • kali_pso Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:29

          Może gdyby niektórzy częściej udawali, że znają zasady gramatyki i
          ortografii a mniej byli sobą, łatwiej byłoby ich czytać?winkp
      • wuika Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:54
        Dlatego, że większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie to może mieć
        konsekwencji. I z tego, że w sumie jest to groźne. Nieświadomość powiązana z
        ignorancją.
        • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:09
          Ale ja właśnie pytam o konkrety i nikt z tych oświeconych nie chce mi udzielić informacji.
          • wuika Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:28
            Dlaczego nie należy się afiszować z sobą i swoją rodziną w necie? To chyba
            oczywiste. Nie chodzi nawet o tłumy szaleńców i przestępców, którzy nie mają nic
            innego do roboty, niż znajdować ludzi w sieci i zatruwać im życie - bo tak, choć
            z takimi sytuacjami też się spotkałam. Ale już np. wykorzystywanie informacji,
            które się zdobyło z lektury forum znam z własnego życia. Oczernianie czy
            szkalowanie osób wśród rodziny i znajomych. Takie tam kwiatki. Nie są to
            wymyślone sytuacje, tylko dowody na to, że trzeba pomyśleć czasem, zanim się coś
            opublikuje w sieci - bo to nigdy nie znika i przy odrobinie determinacji da się
            do tego dokopać. I co z tego, że ktoś nie wystąpi pod imieniem i nazwiskiem,
            tylko pod nickiem i pościemnia, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, czy pracy,
            skoro zaraz gdzieś umieści zdjęcia swoje, czy swoich dzieci, po których można
            dojść, kto zacz.

            Internet nie jest anonimowy.
            • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:43
              > Oczernianie czy szkalowanie osób wśród rodziny i znajomych

              Ale o co chodzi - że znajomi obrobią mi tyłek czy że wirtualny psychopata oczerni mnie przed znajomymi? Oszczerstwo było znane na długo przed internetem - już w Starym Testamencie sformułowano na tę okoliczność stosowne przykazanie. Oczywiste jest też, że nie umieszczę w necie czegoś, co chciałabym ukryć przed światem. Gdybym współpracowała z islamskimi terrorystami, nie chwaliłabym się tym na forum i nie wstawiała swoich fotek z Bin Ladenem tongue_out Jakie zagrożenie stwarza umieszczenie w wizytówce wakacyjnego zdjęcia pt. Ewa na tle słowińskich wydm - oprócz ewentualnych chamskich komentarzy?
              • cherry.coke Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:43
                > Jakie zagrożenie stwarza
                > umieszczenie w wizytówce wakacyjnego zdjęcia pt. Ewa na tle słowińskich wydm -
                > oprócz ewentualnych chamskich komentarzy?

                Na przyklad takie, ze ktos, kto za toba nie przepada, bedzie sledzil twoje posty
                w poszukiwaniu smacznych kaskow. Po co dawac komus taka satysfakcje?

                Ja nie wstawiam zadnych fotek, imion itp., bo chce moc swobodnie rozmawiac na
                forum o roznych delikatnych sprawach czy problemach. Nie chce miec poczucia, ze
                musze sie kneblowac, bo moze to czytac akurat ktos, komu osobiscie bym sie nigdy
                nie zwierzyla. Z tego powodu nie podaje tez roznych szczegolow, a czasami wrecz
                je zmieniam.

                Oczywiscie nie dotyczy to pewnie sytuacji, kiedy ktos bywa w necie tylko w
                sprawach np. hodowli psow, czytania sf czy turystyki. Choc tez bylabym ostrozna,
                bo z pewnoscia nie sa nieznane przypadki, ze komus wlamano sie do domu po
                przeczytaniu, ze akurat wybiera sie na urlop.
                • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:52
                  > Na przyklad takie, ze ktos, kto za toba nie przepada, bedzie sledzil twoje posty w poszukiwaniu smacznych kaskow.

                  Rozumiem, że masz na myśli moich wrogów w realu, nie forumowych, bo ci ostatni i bez zdjęcia się przyczepią wink
                  • cherry.coke Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:01
                    Niekoniecznie wrogowie, po prostu ktos, kto chce ci narobic kolo piora smile

                    Mam za soba krotki epizod zawodowy jako analityk danych. Jedna z glownych
                    rzeczy, jakich sie nauczylam jest to, ze jedynym, co nas chroni czy w necie, czy
                    przed dociekaniami sluzb itp. jest to, ze jestesmy jednym z milionow i pewnie
                    nikogo nie interesujemy. Bo jesli juz zainteresujemy, to ci poszukujacy maja
                    wszystko na talerzu.
                    • croyance Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:44
                      No i co z tego, niech mnie maja na talerzu: przeciez i tak wiekszosc
                      informacji jest latwa do znalezienia, a sasiad z domku obok wie o mnie
                      wiecej uzytecznych rzeczy, niz ktos tam z sieci.

                      W swiecie wszechobecnych kamer etc. naprawde to, ze ktos tam bedzie o
                      mnie 'wszystko' wiedzial nic mi nie przeszkadza.
                      • cherry.coke Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:49
                        Ja np. nie czulabym sie komfortowo wiedzac ze sasiad czy kolezanka z pracy maja
                        pelny podglad moich prywatnych wynurzen np. na tematy problematyczno-rodzinne
                        czy obyczajowo-seksualne smile
                        • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 16:04
                          A myślisz, że bez tego nie obgadują Cię za plecami? A jak im brakuje informacji, to sobie dopowiedzą wink
                      • wuika Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:56
                        Kiedy ktoś podsunie bliskiej Ci osobie post, w którym narzekasz, że np. się z
                        tym kimś pokłóciłaś, bo coś tam, albo ktoś z Twojego szefostwa znajdzie
                        wypowiedź, że w pracy to siedzisz na forum (albo sprawdzi godziny) - to co? Nic?
                        A kiedy niekoniecznie życzliwa osoba przeczyta o tym, że zatrudniasz nianię bez
                        umowy, siedzisz na L4, a już prawie dobrze się czujesz czy zapisałaś dziecko do
                        przedszkola z wykorzystaniem znajomości to nadal nic? Jeśli komuś zacznie
                        przeszkadzać jakikolwiek fakt z Twojego życia i na tej podstawie zacznie Ci w
                        życiu mieszać, to nadal nic?

                        Przeanalizuj dokładnie wszystko, co napisałaś kiedykolwiek w internecie i
                        zobacz, czy aby na pewno zawsze są to informacje, które może (przy odrobinie
                        wysiłku) przeczytać Twój mąż, były facet, za kilka lat dziecko, a także mama,
                        tata, brat, siostra, nie lubiana szwagierka, złośliwy sąsiad czy też
                        zaprzysięgły wróg. Nie przed wszystkim się da ochronić, ale kładzenie swoich tak
                        wrażliwych danych na talerzu to skrajna nieodpowiedzialność.
                  • gabi683 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 14:16
                    echtom napisała:

                    > > Na przyklad takie, ze ktos, kto za toba nie przepada, bedzie sledzil twoj
                    > e posty w poszukiwaniu smacznych kaskow.
                    >
                    > Rozumiem, że masz na myśli moich wrogów w realu, nie forumowych, bo ci ostatni
                    > i bez zdjęcia się przyczepią wink
                    >


                    wpisz w Google swój NIK i zobaczysz ile można znaleźćsmile
                    • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 15:57
                      Ale nie wszystko jest o mnie smile
    • marzeka1 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 09.05.10, 23:20
      Dla mnie to ekshibicjonizm, na dodatek komentarze mogą być różne (pod
      wątkiem o blogu dziecka, ktoś złożył wpis "jakie to dziecko brzydkie"-
      zgłosiłam do usunięcia- usunęli).
      Mam dużą potrzebę prywatności, dlatego zawsze mnie żenuje czyjeś
      nadmierne epatowani prywatnością.
      • figrut Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 09.05.10, 23:28
        (pod
        > wątkiem o blogu dziecka, ktoś złożył wpis "jakie to dziecko
        brzydkie"-
        > zgłosiłam do usunięcia- usunęli).
        Zupełnie nie potrzebnie. Gdybym zamieściła zdjęcia moich dzieci na
        dłużej, to liczyłabym się z tym, że pod zdjęciami mogą pojawić się
        różne komentarze. Moje zdjęcie jest w wizytówce i liczę się z tym, że
        nie wszyscy miło je skomentują.
        • el_jot Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 09.05.10, 23:36
          figrut napisała:

          > (pod
          > > Gdybym zamieściła zdjęcia moich dzieci na
          > dłużej, to liczyłabym się z tym, że pod zdjęciami mogą pojawić się
          > różne komentarze. Moje zdjęcie jest w wizytówce i liczę się z tym,
          że
          > nie wszyscy miło je skomentują.
          Ok, mi nie chodzi o takie zdjęcie jak ty i sporo forumowiczów ma w
          swoich wizytówkach, niektóre są zresztą strasznie odjechane. Mi
          chodzi o takie zdjęcia, któymi opowiadasz o swoim życiu i pokazujesz
          jakie to życie jest.
          • figrut Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 09.05.10, 23:43
            Mi
            > chodzi o takie zdjęcia, któymi opowiadasz o swoim życiu i pokazujesz
            > jakie to życie jest.
            Nie, no tak to i w realu nie mam. Osoby z zewnątrz nie mają tak
            dokładnego ze szczegółami przeglądu życia. Mogę pokazać swoją twarz i
            tym samym pozwolić się zidentyfikować, ale jestem człowiekiem, a każdy
            człowiek (chyba) potrzebuje jakiejś całkowitej prywatności.
          • miska_malcova Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 09.05.10, 23:44
            Do zdjęć moich i mojego syna ma dostęp wąska grupa osób. Chronię swoją
            prywatność, chociaż bez przesady. Kilka osób, które poznałam na forum, a z
            którymi rozmawiam na zamkniętych forach zna moje imię i nazwisko, miejsce pracy,
            znamy się "z reala".
      • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 21:57
        Moim zdaniem jeżeli tamto dziecko było faktycznie brzydkie to wpis nie powinien
        zostać usunięty.
    • majenkir Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 00:09

      el_jot napisała:
      > z chęci pochwalenia się dzieckiem

      Tak wlasnie smile. Acha, zdjecia psow z tego samego powodu smile.
    • nutka07 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 00:17
      Ja nie rozumiem ludzi, ktorzy zamieszczaja zdjecia wlasnych dzieci ale swojego
      juz nie. Rozporzadzaja wizerunkiem dzieci jak wlasnoscia a sami pozostaja w
      'ukryciu'.
    • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:14
      A ta dziewczynka w Twiich zdjęciach to czyja córeczka?
      • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:41
        Aha, w sumie nie odpowiedziałam na pytanie.
        Zdjęcia dziecka mam w fotoforum, bo na forum "rówieśniczym"
        zamieszczałyśmy zdjęcia swoich dzieci. Jakoś nie sądzę, by były one
        szczególnie "identyfikujące".
    • solaris31 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:15
      ja nie umieszczam zdjęć ani swoich, ani dzici. pokazuję je wąskiej
      grupie osób na forum, na którym siedzę od wielu lat., osobom, które
      znam osobiście, bo czasem się spotykamy w realu. galeri ajest
      zamknięta i mogą do niej wejść osoby tylko po odpowiedniej
      weryfikacji.

      dlaczego?

      dlatego, że umieszczanie zdjęć jest niebezpieczne i niepotrzebne. na
      jednym w for, w których uczestniczę, zdarzyl się przypadek kradzieży
      zdjęcia - jakaś lala /albo "wojtek lat 12"/ wykorzystała zdjęcie
      dziecka koleżanki, podpisywała się, że to jej dziecko, a potem
      zdjęcie "zdobiło" kilka niefajnych witryn. sprawa utknęła w sądzie,
      ale zdjęcia z netu nie dało się całkowicie usunąć. to jasne sad
      sprawa wyszła kompletnym przypadkiem - zbieg okoliczności.

      po tym zdarzeniu zamknęłyśmy galerię tylko dla zaufanych osób.

      nie widzę powodu, dla którego miałabym dawać komuś jakąkolwiek
      pożywkę dla własnych celów. dlatego moich zdjęć w necie nie ma, na
      nk także. tak jest bezpieczniej.

      ludzie umieszczają zdjęcia głównie po to, żeby się pochwalić. tylko
      nigdy nie wiadomo, komu się dziećmi chwalimy ....
    • kropkacom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:15
      Myślę że część osób nie czuje po prostu potrzeby ukrywania swojej twarzy,
      zachowywania anonimowości. W sumie podziwiam te forumki za odwagę smile
      • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:31
        > W sumie podziwiam te forumki za odwagę smile

        Co tu jest do podziwiania - czy można mówić o odwadze, kiedy nie odczuwa się zagrożenia? Anonimowość w necie traktuję umownie - podaję tyle informacji o sobie, że gdyby komuś zależało, bez większego trudu ustaliłby moją tożsamość. Z niektórymi osobami i tak zresztą koresponduję prywatnie. Jaki jest właściwie cel desperackiego chronienia anonimowości? Nie mam manii prześladowczej i nie wyobrażam sobie, że wszyscy użytkownicy forum czy nk tylko czyhają na to, by wykorzystać moje zdjęcie do przestępczych celów. A zdjęć dzieci nie zamieszczam, bo mają swoją prywatność i nie czuję się upoważniona do rozporządzania ich wizerunkiem, choć w przypadku niemowląt nie miałabym pewnie takich oporów. Wstawiam za to czasami zdjęcia swoich kotów - im pewnie i tak to zwisa smile
        • kali_pso Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:34


          hehe..ja mam tak samo, mam swoje zdjęcia- SWOJE, czyli jestem ja i
          tylko ja..no może trochę przyrody w tle i..moja kotka, której
          rzeczywiście wszystko wisi Friskisemwinkp
    • kali_pso Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 08:23

      O rany..ilu ludzi, tyle powodów
      Sądzę, że wiekszość tych zdjęć zamieszczania jest z czysto
      subiektywnego odczucia, że człowiek ma się czym pochwalićwink
      Może to być udane dziecko, wysoki mąż czy wyciułana plazma- powód
      dumy mało istotny, ważne, że czasem każdy chce poczuć sie KIMŚ, czy
      to z powodu udanego dziecka, wysokiego męża czy tej nieszczęsnej
      plazmy.

      I dajmy tym ludziom spokój i pozwólmy im się cieszyć, tym, co ICH
      cieszy.
      To tak boli?
    • karra-mia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:04
      Każdy ma jakiś powód, a jak go nie ma,t o na szybko wymyśliwink

      Ja, jeżeli juz wstawiam zdjęcia, to sa to moje fotki i mojego psa. Jak pojawi sie an nich mój syn, to tylko ze mną, nigdy samsmile
      Ale nie razi mnie to, że inni wystawiają na oglądanie całą swoją rodzinę. Raz się tylko zdziwiłam, jak moja znajoma wystawiła na nk zdjęcie swojego nagiego 3letniego syna...
      • penelopa40 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:13
        nie zamieszczam na forach publicznych żadnych zdjęć, ani moich, ani
        mojej rodziny, w szczególności dziecka... żadnego adresu, telefonów
        i szczegołów z zycia prywatnego...nie mam konta na NK, ani żadnym
        innym portalu społecznościowym...nie wiem jak znajomi, bo się tym
        nie interesuję, im mniej danych na widoku tym lepiej...nie widzę
        sensu i potrzeby pokazywania w necie swoich fotografii, po co???
    • aniorek Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:25
      el_jot napisała:

      > Dlaczego zamieszczacie zdjęcia swoich dzieci w internecie, np na
      > Fotoforum albo w sygnaturce?

      Ech, wiekszosc ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z potencjalnych zagrozen w Internecie, ewentualnie zupelnie je lekcewazy. Pracuje w firmie, ktora m.in. produkuje oprogramowanie antywirusowe i wiele juz widzialam - naprawde, glupota i lekkomyslnosc ludzi jest czesto porazajaca.

      Rozporzadzanie wizerunkiem dziecka bez jego zgody to zupelnie inna bajka. Ja bym miala to swojej mamie za zle, gdyby tak postepowala.
      • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:38
        > Ech, wiekszosc ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z potencjalnych zagrozen w Internecie, ewentualnie zupelnie je lekcewazy.

        No to uświadom mnie w kwestii tych zagrożeń. Wirusa czy program szpiegowski można wpuścić każdemu, niezależnie od tego, czy wstawia zdjęcia czy nie. Nie mam limuzyny ani rezydencji atrakcyjnej dla potencjalnych złodziei, nie zamieszczam zdjęć pornograficznych, którymi można by mnie szantażować, więc czego jeszcze miałabym się bać?
        • kura17 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:19
          no bez przesady... w dobie photoshopa zdjecie pornograficzne moze powstac w 5
          minut (o ile nie mniej) z najbardziej przyzwoitej fotki wink
          • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:28
            big_grin
            • kura17 :) 10.05.10, 11:46

              www.youtube.com/watch?v=N3U2u1IC78U
              • echtom Fajne, dzięki 10.05.10, 11:56
                Po takiej obróbce nikt by mnie nawet nie rozpoznał wink
                • kura17 Re: Fajne, dzięki 10.05.10, 12:18
                  no Ciebie to akurat obrobia od szyji w dol i dolacza do najnowszego numeru
                  playboya smile
                  • majenkir Re: Fajne, dzięki 10.05.10, 16:17

                    kura17 napisała:

                    > no Ciebie to akurat obrobia od szyi w dol i dolacza do najnowszego
                    numeru playboya smile

                    Do najnowszego numeru Playboya (i innychtongue_out) to juz czeka kolejka
                    chetnych,tysiac razy bardziej "playboyowatych" od forumowych mam wink.
                    • gazeta_mi_placi Re: Fajne, dzięki 10.05.10, 22:01
                      majenkir napisała:

                      >
                      > kura17 napisała:
                      >
                      > > no Ciebie to akurat obrobia od szyi w dol i dolacza do najnowszego
                      > numeru playboya smile
                      >
                      > Do najnowszego numeru Playboya (i innychtongue_out) to juz czeka kolejka
                      > chetnych,tysiac razy bardziej "playboyowatych" od forumowych mam .


                      Szczera prawda big_grin
      • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:19
        aniorek napisała:

        > Rozporzadzanie wizerunkiem dziecka bez jego zgody to zupelnie inna
        > bajka. Ja bym miala to swojej mamie za zle, gdyby tak postepowala.

        Ło matko, to ja to chyba przelecę się po swoich ciotkach i babciach,
        które mają zapewne moje niemowlęce i dziecięce zdjęcia, które im
        kiedyś mama dała czy wysłała. Zdjęcia rodzinne też im pozabieram, bo
        założę się, że moje siostry też o zdanie nie były pytane.
        • aniorek Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 20:09
          mniemanologia napisała:

          > Ło matko, to ja to chyba przelecę się po swoich ciotkach i babciach,
          > które mają zapewne moje niemowlęce i dziecięce zdjęcia, które im
          > kiedyś mama dała czy wysłała. Zdjęcia rodzinne też im pozabieram, bo
          > założę się, że moje siostry też o zdanie nie były pytane.
          >

          Dzizaz. Nie widzisz roznicy pomiedzy pokazywaniem zdjec rodzinie, a publikacja
          ich w Internecie?
          • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 22:10
            Odnoszę się do Twojego wpisu: "Rozporzadzanie wizerunkiem dziecka
            bez jego zgody to zupelnie inna bajka. Ja bym miala to swojej mamie
            za zle, gdyby tak postepowala.". Otóż zdjęcia mnie znajdują się w
            albumach cioć, stryjków, babć, pociotków i kogo tam jeszcze. Bo
            wiesz, u mnie w rodzinie przynajmniej - nie wiem, jak w Twojej -
            robiono dodatkowe odbitki albo po prostu dawano zdjęcia rodzinie. I
            moi rodzice robili to - o zgrozo - bez mojej zgody. Rozporządzali
            moim wizerunkiem. Ty miałabyś swoim za złe coś takiego, zgodnie
            tym, co piszesz. Dzizaz.
    • izabellaz1 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:30
      Jeśli komuś nie przeszkadza, to mnie nic do tego.
      Sama nie posiadam konta na naszej klasie, czy innych portalach, w których ludzie
      fotografują każdy kafelek w łaziencewink Nie kręci mnie to. Szkoda mi czasu na
      zamieszczanie swoich i śledzenie u innych takich szczegółów. Poza wszystkim
      uważam to za odrobinę niebezpieczne.
      • kropkacom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 09:59
        > Sama nie posiadam konta na naszej klasie, czy innych portalach,

        Myślałam, że chodzi o anonimowość i zdjęcia na forum. smile

        Na NK mam konto i zdjęcia swoje i dzieci. Galeria jest zablokowana i oglądać ją
        mogą przyjaciele. Nie widzę tu żadnego niebezpieczeństwa.
        • phantomka Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:04
          A czemu ludzie sa tacy wscibscy? Nie zastanawialas sie nad tym
          el_jot? Odpierwiastkuj sie od wyborow innych ludzi, to i Tobie
          bedzie troche lzej, a tak musisz dzwigac ten ciezar wiecznego
          zastanawiania. Czy u nas naprawde wszystko musi byc rozlozone na
          czynniki pierwsze?
        • izabellaz1 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:16
          Odniosłam się do tematu "zdjęcia dzieci i swoje w INTERNECIE" smile
          Być może dobierasz znajomych, którzy faktycznie SĄ znajomymi. Niektórzy "tłuką"
          znajomych w liczbach idących w setki niezależnie od faktycznych znajomościwink

          Ale ja nie odnoszę się do tego krytycznie. Jeśli ktoś ma taką potrzebę, to sobie
          zakłada profilsmile Mnie nikt nie krytykuje, bo nie mam więc nie widzę powodu
          wtrącania się w zdanie innych w tym temacie.
          • kropkacom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 10:24
            > Być może dobierasz znajomych, którzy faktycznie SĄ znajomymi. Niektórzy "tłuką"
            > znajomych w liczbach idących w setki niezależnie od faktycznych znajomościwink

            Nie, nie tłukę znajomych w setki smile
    • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:12
      > Dlaczego zamieszczacie zdjęcia swoich dzieci w internecie, np na
      > Fotoforum albo w sygnaturce?

      Dlaczego zamieszczamy zdjęcia swoich dzieci (i swoje) w albumach, które pokazujemy ludziom? Dlaczego malarze zostawili nam autoportrety, które każdy może oglądać? Niektórym chyba się wydaje, że przed wynalezieniem internetu nie istniały żadne formy kontaktów międzyludzkich i utrwalania rzeczywistości. 25 lat temu korespondowałam z masą ludzi z Polski i świata w ramach Pen Pal Clubu. Teraz nie piszę listów, tylko wysyłam maile albo posty na forum, ale zasada jest ta sama, zmieniło się narzędzie. Normalna potrzeba kontaktu z ludźmi i wymiany informacji, nie żaden ekshibicjonizm czy inne zboczenie.
      • kura17 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:25
        przeciez jest wielka roznica miedzy "prawdziwa" korespondencja, ainternetem.
        listy dostaja osoby (w zdecydowanej wiekszosci przypadkow), do ktorych TY je
        adresujesz. a do netu i rzeczy w nim zamieszczonych dostep ma kazdy. nie ma sie
        zupelnie wplywu na to, kto to przeczyta i w jakim celu wykorzysta (pomijam fakt,
        ze w zdecydowanej wiekszosci nikt niczego nie wykorzystuje, hehe...)

        nawet do tych najtajniejszych i najbardziej ukrytych forow, galeri, portalow -
        dostac jest sie dosc prosto, jesli sie wie jak (choc po co ludzie to robia,
        nieustannie mnie zdumiewa wink).
        calkiem niedawno przeciez na forum gazety wybuchla "panika", gdy byla jakas
        awaria i nagle "otworzyly sie" wszystkie zamkniete fora...
        • kropkacom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:32
          > awaria i nagle "otworzyly sie" wszystkie zamkniete fora...


          Straszne ... big_grin
          • kura17 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 11:42
            Ty sie smniejsz... wink

            wiesz, sporo forow sie zamyka, bo ludzie chca sobie bardziej intymny zakatek w
            internecie stworzyc (co w pewnym sensie rozumiem). i jak cos zagraza tej
            prywatnosci - to moga sie poczuc nieswojo... pomijam mileczeniem fakt, komu by
            sie chcialo podczytywac otwarte na chwile zamkniete fora wink
        • majenkir A propos "awarii" na Gazecie 10.05.10, 16:15
          Ja od lat mam mozliwosc moderacji jednego forum big_grin, nawet nie wiem,
          czemu. Niestety, nie jest to emama wink.
        • jamesonwhiskey Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 17:18
          > nawet do tych najtajniejszych i najbardziej ukrytych forow, galeri, portalow -
          > dostac jest sie dosc prosto, jesli sie wie jak (choc po co ludzie to robia,
          > nieustannie mnie zdumiewa wink).


          slyszala kiedys o szyfrowaniu ? bo narazie strasznie bredzisz ,
          zreszta skoro tak latwo to dostan sie na moje konto bankowe



          • echtom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 18:02
            > zreszta skoro tak latwo to dostan sie na moje konto bankowe

            Fachowcom czasem się udaje wink W sumie to jedyne, czego mogłabym się w necie obawiać, a nie, że ktoś mi przy fotce pomajstruje.
      • franczii Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:07
        Nie wiem, jak inne osoby ale ja albumu rodzinnego nie pokazuje wszytkim i nie
        jest on ogolnie dostepny dla wszystkich. Krepowalabym sie wyjac album ze
        zdjeciami przy tylko troche znanych mi ludziach i krygowalabym sie gdyby moj
        album chcial ogladac ktos kogo ledwo co.
    • franczii Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:20
      ja nigdy nie zamiescilam zadnego zdjecia z internecie. Nawet na Naszej Klasie
      nie mam zdjecia swojego nie mowiac o zdjeciach dzieci. Czasami wysylam zdjecia
      mailem do bliskich znajomych i rodziny ale to wszystko.
      Nie mam natury ekshibicjonistki wrecz przeciwnie. Nie chce udowadniac niczego
      zdjeciami, nie mam obsesji, ze ktos mi moze nie uwierzyc zreszta nie sadze,
      zeby kogokolwiek, kto ma wlasne satysfakcjonujace go zycie interesowaly moje
      zdjecia. Dlatego nie zamieszczam. To troche tak jak z pokazywaniem albumu ze
      zdjeciami w domu. tez nie pokazuje kazdemu kto sie napatoczy i w necie mam to samo.
      • angazetka Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:28
        > Nie mam natury ekshibicjonistki wrecz przeciwnie. Nie chce
        udowadniac niczego zdjeciami, nie mam obsesji,

        A co się udowadnia, wstawiając własne zdjęcie na n-k czy facebooku?
        • franczii Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:54
          Nie wiem co sie udowadnia, naprawde nie mam pojecia bo ja nie mialam nigdy
          potrzeby ani na NK ani na Facebooku zdjecia wklejac. Wedlug niektorych (byly
          wpisy wyzej) wstawianie zdjec dowodzi, ze rezygnujesz z anonimowosci a zarazem z
          mozliwosci kreowania sie w necie na kogos kim w rzeczywistosci nie jestes. No
          wiec ja wlasnie w tym kontekscie pisalam, ze czuje potrzeby udowadniania w
          internecie,ze to prawda co pisze w moich postach.
          • angazetka Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:03
            Przecież ideą portali społecznościowych jest to, że się rezygnuje
            tam z anonimowości.
            • franczii Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:15
              No to ja nie zrezygnowalam. Ja sobie konto na NK zalozylam, zeby nawiazac
              kontakt z kilkoma osobami ktore stracilam z oczu. Kontakt nawiazalam i niektorym
              z tych osob nawet wyslalam swoje zdjecia poniewaz kiedys laczyla nas zazylosc.
              Ale rownoczesnie ze mna nawiazalo kontakt wiele osob, z ktorymi zazylosc mnie
              nie laczyla a jedynie przelotna znajomosc np. bylismy na tym samym roku lub w
              tym samym akademiku lub w tej samej klasie w podstawowce i tym osobom nie
              chcialam pokazywac zdjec ani dzielic sie z nimi szczegolami dotyczacymi mojego
              zycia.
      • green_hill Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:51
        Moge sie w zasadzie podpisac.

        Nie ma zadnego mojego zdjecia w necie, nie mam konta na NK (mialam, ale skasowalam). Moj maz zamiescil na swoim koncie NK jedno jedyne zdjecie naszego dziecka. I tyle.

        Pracowalam kiedys w firmie informatycznej, maz jest informatykiem, stad posiadam lekka paranoje na punkcie ochrony danych osobowych wink

        Internet jest dlatego fajny, ze jest (prawie) anonimowy. Pod warunkiem oczywiscie, ze zachowuje sie odpowiednia ostroznosc i nie rozsiewa wszedzie informacji o sobie.

        Ja bardzo lubie anonimowosc. Czuje sie dobrze mieszkajac w duzych miastach, gdzie malo kto mnie zna. W internecie cenie te sama ceche. A nade wszystko swoja prywatnosc, np. oprocz mojego meza nikt nie zna mojego nicka w sieci.
        • kropkacom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:58
          Ja akurat rozumiem potrzebę anonimowości na forum. Im mniej osób cie kojarzy tym
          swobodniej możesz wyrażać to co myślisz. Dlatego nie zamieszczam zdjęcia, nie
          mam nicka z imieniem czy nazwiskiem smile Ale na NK jest moje imię, nazwisko i nie
          pojmuje dlaczego takim grzechem jest pokazanie tam zdjęcia big_grin Albo nawet zdjęcia
          rodziny w zamkniętej galerii skierowanej do znajomych. Nie kumam tongue_out
          • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:59
            NK obciachem jest i już big_grin
            • kropkacom Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:16
              Mam gdzieś jakieś tam obciachy big_grin
              • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:17
                Ja też big_grin
          • green_hill Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:59
            Zdjecia w zamknietej galerii sa moim zdaniem ok. Mowa tu raczej o galeriach w albumach publicznych.

            BTW jakis czas temu wyslalismy do mojego ojca nasze zdjecia, taki przeglad z wakacji (moje i meza, dziecia jeszcze wtedy nie bylo). Po czym moj tata ... wystawil wybrane zdjecia na swoim koncie publicznym na Picassie. Nie raczyl sie oczywiscie zapytac o zdanie.

            Wscieklismy sie wtedy strasznie. Po interwencji ojciec zdjecia usunal. Obrazony byl, a jakze. Nie bylo tam wprawdzie zadnego hardcoru, nasze facjaty z krajobrazami w tle. Mojemu tacie jednak nie trafila argumentacja do przekonania, ze to sa NASZE zdjecia, przedstawiajace NAS i powinien spytac sie o pozwolenie na wystawienie ich w albumie publicznym.

            Zdjecia mailujemy dalej, recydywy nie ma.
        • mniemanologia Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 12:59
          green_hill napisała:

          > oprocz mojego meza nikt nie zna mojego nicka w sieci.

          A ja myślałam, że my tu wszystkie znamy Twój nick w sieci big_grin
          • green_hill Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 13:46
            Ale nie wiecie, ze Petronela Iksinska zamieszkala w Ygrekowie przy ulicy Zetowej to green_hill big_grin
    • edytataraszkiewicz Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 10.05.10, 16:14
      el_jot napisała:

      > Dlaczego zamieszczacie zdjęcia swoich dzieci w internecie, np na
      > Fotoforum albo w sygnaturce? Przed chwilą weszłam na jedną taką
      > sygnaturkę i tam zdjęcia dziecka, jej, jego i szczegóły życia
      > domowego.Skąd to wynika? z ekshibicjonizmu, z chęci pokazania jak
      > nam się powodzi (albo nie), z chęci pochwalenia się dzieckiem i
      nie
      > tylko, bo sobą i mężem też?



      Dltego,aby takie osoby jak Ty mialy zagadke i szlag je trafial big_grin
      • el_jot Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 11.05.10, 15:57
        edytataraszkiewicz napisała:

        > >
        >
        > Dltego,aby takie osoby jak Ty mialy zagadke i szlag je trafial big_grin
        >
        >
        He he, wskaż zdanie w mojej wypowiedzi, z którego wynika, że mnie
        szlag trafia z takiego banalnego powodu. Zapytałam z ciekawości, a
        ty ideologię do tego dorabiasz.
    • majenkir Macie jakas fobie.... 10.05.10, 16:23

      Jezeli tak strzezecie swojej "prywatnosci", to w dobie
      wszechobecnych kamer proponuje w ogole nie wychodzic z domu.
      Ewentualnie zakladac kamuflujaca burke wink.

      Jest tu ktos, kto nigdy nie wchodzil na bialekozaczki? tongue_out
      Nigdy nie pstryknelyscie "cichcem" plazowej fotki jakiemus "chudemu
      inaczej"?
      • aniorek Re: Macie jakas fobie.... 10.05.10, 20:16
        majenkir napisała:

        >
        > Jezeli tak strzezecie swojej "prywatnosci", to w dobie
        > wszechobecnych kamer proponuje w ogole nie wychodzic z domu.
        > Ewentualnie zakladac kamuflujaca burke wink.

        Taaa, najlatwiej w ramach kontrargumentu popadac w skrajnosci.
      • angazetka Re: Macie jakas fobie.... 10.05.10, 22:12
        > Jest tu ktos, kto nigdy nie wchodzil na bialekozaczki? tongue_out
        > Nigdy nie pstryknelyscie "cichcem" plazowej fotki
        jakiemus "chudemu inaczej"?

        Nie, nigdy. Nigdy nie miałam żadnej z tych potrzeb.
      • majenkir I do szpitala nie idzcie ;) 11.05.10, 11:59

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7866136,Kamery_sledza_pacjentow__Nawet_gdy_ci_sie_rozbieraja.html
    • suazi1 Re: Zdjęcia dzieci (i swoje) w internecie 11.05.10, 15:48
      Raz też weszłam na galerię jednej z forumek i śmiech mnie ogarnął.
      Laska uważa się za superlaskę, a tymczasem... ło Matko Boska!!! Od
      tamtej pory nie oglądam cudzych galerii. wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja