zmiana pracy - proszę o radę

10.05.10, 08:51
Pisałam jakiś czas temu o mobbingu w pracy i o tym, że chcę uciec z
firmy, bo już nie wyrabiam psychicznie. Dostałam propozycję zmiany -
w tej samej firmie, ale inny dział. Pensja w takiej samej wysokości,
raczej normalniejsza szefowa, ale sama praca koszmarnie nudna i na
pewno nierozwijająca. Moja obecna ciekawa, mnóstwo się nauczyłam
przez kilka lat i uwielbiam robić to co robię. Nie jestem typem
człowieka, który idzie do pracy żeby odsiedzieć 8 godzin i ma
wszystko w nosie. Lubię się angażować smile Poza tym moja wredna
szefowa za jakiś czas i tak odejdzie.
Co robić:
1. zacisnąć zęby, zostać tu gdzie jestem i czekać z utęsknieniem, aż
wredne babsko odejdzie, ale wykonywać fajną, ciekawą i rozwijającą
pracę w stresie?
2. odejść do nudnej i mało ciekawej pracy, za cenę świętego spokoju
i stać się rasową "biurwą"?
Proszę o radę
    • moofka Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 09:40
      kompletnie nie rozumiem twojego dylematu
      znosisz stres i mobing bo masz duzo roboty
      zamiast isc za te same pieniadze tam gdzie jest spokoj i luzik?
      trudno mi to zrozumiec tym bardziej ze nie wiem czym sie roznia
      rozwijajace zadania o pracy typowej biurwy
      o ktorych piszesz
    • sanrio Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 09:41
      Jak Ci napiszę, żeby zmienić to zmienisz? Podejmiesz decyzję pod wpływem
      odpowiedzi na forum? Nie masz rodziny, przyjaciół aby się ich poradzić? Nie
      wierzę czasami po prostu w te pytania...
      • montechristo4 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 09:46
        mam przyjaciół i rodzinę i najbardziej cenię ich zdanie. Ale czasami
        warto jest zapytać kogoś kompletnie obcego i poznać punkt widzenia.
      • moofka Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 09:56
        jaka wredna maupa
        kazdy ma jakas rodzine, a fora internetowe maja sie dobrze
        nie mozna se pogadac, zeby sie nie czepila jakas?

        Monte, napisz wiecej o tych obowiazkach, bo mnie to zaintrygowalo,
        dla jakich zadan warto sie tak uzerac wink
        • montechristo4 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 10:56
          moja praca ma związek z medycyną - przez kilka lat mnóstwo się
          nauczyłam o nowych technologiach medycznych, poznałam wielu iekawych
          ludzi. Poza tym w tym co robię jest sens - mam w pewnym sensie
          poczucie misji wink Praca biurowa, ale z jajem. Dopóki nie nastała
          ta ......, pracowało się cudownie. Oczywiście, czsami tempo jest
          mordercze i przynajmniej 2-3 miesiące w roku pracuję 12-16 godzin na
          dobę, ale ja to uwielbiam. Nie ilość i tempo pracy jest problemem,
          tylko sposób traktowania pracowników. Dlatego mam dylemat.
          Nienawidzę nudy w pracy, wolę być zawalona po uszy. Poza tym nie mam
          gwarancji, że tamta szefowa jest wiele lepsza od obecnej.
    • morgen_stern Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 10:27
      Mnie nie pytaj, zbyt sobie cenię święty spokój i własne zdrowie
      psychiczne, żeby w imię ciekawej pracy znosić humory jakiejś wrednej
      wywłoki.
      • chococino Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 10:31
        Jeśli naprawdę znosisz w pracy mobbing i zamierzasz to robić dalej, to jesteś
        masochistką.
      • nowel1 Morgen 10.05.10, 10:36
        Widzę, że Ty też jesteś wielbicielką przyjęcia weselnego zia86 smile
        • morgen_stern Re: Morgen 10.05.10, 10:42
          Ooo tak, podczytuje regularnie, wspaniała rozrywka smile
          Najlepsze wyczytałam teraz w weekend, kiedy dopytywała się, jak się
          ma ubrać na wręczenia jej i narzeczonemu zaproszenia na ślub (nie
          ich, tylko koleżanki) no i ten komentarz poniżej, że zaproszenie nie
          pasuje do motywów przewodnich.. cudowne!
          • aretahebanowska Re: Morgen 13.05.10, 14:39
            Przepraszam, że wtrącę się w nie swoją dyskusję, ale też to czytam.
            Co więcej, w pewnym momencie nie wytrzymałam i zaczęłam tam
            komentować (chociaż to jak kopanie się z koniem). Rzeczywiście,
            wątek jest przedni. Polecam na poprawę humoru. No i człowiek nieco
            się dowartościowuje.
    • osa551 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 10:51
      Monte, ja akurat wybrałabym 3-cią opcję, czyli poszukała pracy zupełnie gdzie
      indziej. Czy ta opcja nie wchodzi w rachubę?

      Czekanie aż Twoja szefowa odejdzie nie ma sensu pewnie, jesli nie masz pewności,
      że Ty zajmiesz jej miejsce. Pamiętaj że w innym przypadku ryzykujesz jeszcze
      gorszego szefa.

      Jeśli nie chcesz zostać biurwą - opcja zaparkowania w nudnej pracy raczej nie
      wchodzi w rachubę.

      Dlatego ja bym poszukała szczęścia gdzie indziej.
      • montechristo4 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 10:59
        szukam, szukam, ale na razie ni ciekawego nie mam na oku. A
        zdecydować czy zostaję czy przechodzę muszę już - odpowiedź mam dać
        maks. do jutra. Dlatego wszędzie szukam rad smile nawet na forum.
        • alfa36 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 11:06
          Mobbingu bym nie zniosla.
        • osa551 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 14:21
          Skoro szukasz, to znaczy, że twój dotychczasowy dział nie jest już dla ciebie
          opcją, w takim razie zmieniłabym pracę na spokojniejszą i na spokojnie szukała
          sobie nowego zajęcia.
    • ozlem Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 11:52
      Skoro nie wyrabiasz psychicznie to moze zgodz sie na przeniesienie do spokojniejszego działu i jednoczesnie szukaj innej pracy w innej firmie. Z swojego doswiadczenia wiem, że jak ktoś lubi wyzwania, ciagła nauke czegos nowego i zaangażowanie psychiczne w to co robi, to i tak nie wytrzyma na cieplej, milej i nudnej posadce długo. Ale przynajmniej troche odpocznie.
    • watermelon_woman Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 11:53
      Ja uważam, że zdrowie (również psychiczne) jest najważniejsze -
      zmieniłabym pracę na spokojniejszą.

      Rozumiem, że potrzebujesz się angażować, bo jestem podobna... ale...
      ile wystarczy ci siły na rozwijanie się i podejmowanie nowych wyzwań,
      jeśli beznadziejna szefowa będzie się na tobie wyżywać??

      Wiem, że i tak zrobisz to, co ci będzie pasować, ale jeśli pytasz o
      opinię, to powiem ci, że ja zmieniłabym pracę, starała się pracować
      porządnie ale bez przemęczania się i dodatkowo zrobiła jakieś
      szkolenie, kursy albo studia, w dziedzinie, która ci odpowiada.

      W ten sposób za jakiś rok albo dwa będziesz mogła poszukać czegoś
      jeszcze lepszego.

      Powodzenia!
    • jkl13 Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 14:01
      Ja wybrałabym opcję nr 3 - zmieniłabym dział i szukała pracy w innej
      firmie. Mając spokojną, zwykłą, biurową pracę będziesz miała więcej
      czasu na szukanie nowej, satysfakcjonującej roboty...
      Ale ja na pewno nie jestem obiektywna - jestem zwykłą "biurwą" ze
      świadomego wyboru, bo spełniam się raczej poza pracą. Praca dla mnie
      ma mieć jedną podstawową zaletę - ma mi nie przeszkadzać w
      spełnianiu się poza nią ;p I moja praca właśnie taka jest, więc nie
      zamieniłabym jej na żadną inną.
    • dynema Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 14:58
      A ja bym zacisnela zeby i albo jesli wiadomo ze pani X odejdzie za
      np. 3 miesiace, starala sie przeczekac, albo intensywniej szukala
      pracy poza. Problemem przy przeniesieniu sie i szukaniu innej pracy
      wtedy bedzie to ze na pytanie 'czym sie pani zajmuje' bedziesz
      musiala odpowiedziec ze jestes zwykla biurwa, skoro ci sie zminil
      zakres obowiazkow to tez jest podejrzanew oczach zatrudniajacego: bo
      dlaczego podjelas prace na gorszym stanowisku? Moze zostalas
      zdegradowana? Moze sobie nie radzilas? Moze jestes konfliktowa? Im
      normalniejsza bedzie to firma, tym trudniej bedzie im zrozumiec
      dlaczego uciekalas od sytuacji konfliktowej zamiast sobie z nia
      poradzic. Nowe stanowisko, bedzie to to ktore bedzie wpisane na
      szczycie CV, to bedzie to ktore bedziesz opisywac odpowiadajac na
      pytanie 'a czym sie pani zajmuje' i wiadomo ze lepiej przeniesc sie
      bedac na fali, a nie pod.

      Czy wiadomo kiedy ta pani zamierza odejsc? I czy na prawde nic sie
      nie da zrobic? Pojsc do zwierzchnika tej pani/ HR/ zmowic sie z
      innymi opracownikami i razem wyslapic z wnioskiem o jej
      przeniesienie?
      • semijo Re: zmiana pracy - proszę o radę 10.05.10, 16:57
        To zależy jesli baba miała by odejść za 3 do 6 miesięcy to moze bym
        przecierpiała, jeśli rzeczywiście praca oprócz szefowej byłaby dla
        mnie taka wymarzona. Ale muusiałabym być na 100% pewna że jest ten
        limit czasowy. Jeśli tylko by się mówiło o tym że zamierza odejść,
        przeszłabym do nowego działu i stamtąd w spokoju szukałabym nowej
        pracy. Albo spróbowała poźniej wrócić na stare miejsce. Prawda jest
        taka że mobbing wykańcza - wiem coś o tym. I pamiętaj ze na łozu
        śmierci nikt nie żałuje że za mało pracowałwink
      • montechristo4 Re: zmiana pracy - proszę o radę 14.05.10, 08:27
        sytuacja się rozwiązała, bo prace biurwy dostała "znajoma królika".
        No nic, szukam dalej. Mam nadzieję, że przez wakacje uda mi się coś
        znaleźć, bo od września zaczyna się u nas szaleństwo i nerwówka, co
        bezpośrednio przekłada się na traktowanie pracowników przez
        dyktatorkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja