angazetka
12.05.10, 22:32
Tak się zastanawiam... Ile jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim jakiś
polityk zrobi u nas coming-out? W Niemczech nie mają z tym problemu,
a w Polsce to jednak nadal nie do pomyślenia. Nie wyobrażam sobie,
że ktoś się odważy przez najbliższe lata.
Albo w sporcie - to już na całym świecie. Kiedy jakiś piłkarz
przyzna się, że jest homo i nie zrujnuje mu to kariery? Da się? Jak
myślicie?