Ou sont les neiges d'antan?

16.05.10, 20:11
Obejrzalam komitet honorowy.

Pzrypomnialo mi sie, ze byly jakies wybory, podczas ktorych nie moglam się
zdecydowac, na kogo oddac glos, tak chciałam miec dwa (w końcu dogadalam sie z
ówczesnym mężem - on głosowal na Frasyniuka, ja na Labude, wg płci).
    • mama-cudownego-misia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 20:22
      >cryingw końcu dogadalam sie z
      > ówczesnym mężem - on głosowal na Frasyniuka, ja na Labude, wg
      płci).
      heh, ja tak samo, tyle, ze mąż jeszcze nie "d'antan" smile
      A tak na serio, tragedia, za każdym razem muszę wbrew sobie na PO
      głosować, bo alternatywa jest nie do zniesienia sad
      • bi_scotti Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 21:08
        Oh, juz przestancie wink
        To jest zadki i wrecz podejrzany luksus jesli mozna glosawac nie na mniejsze
        zlo! Skad w Was tyle chciejstwa czy naiwnosci, ze pozwalacie sobie na wizje
        jakiegos perfect kandydata/kandydatki lacznie z pefect Komitetem Wyborczym i/lub
        Honorowym? Nawet jak sie meza wybiera to najczesciej z poczuciem, ze hmmm... sa
        elementy do poprawki wink A coz dopiero polityka avec l'entourage!
        Swoja droga, cale te Komitety Honorowe to jak jakies krypty
        jeszcze-nie-odeszlych-w-zaswiaty - czy naprawde nie ma w PL mlodych postaci z
        autorytetem i checia wsparcia tego czy tamtego kandydata? Przy niektorych to sie
        az zdziwilam, ze ta osoba jeszcze zyje wink
        • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 21:51
          > Swoja droga, cale te Komitety Honorowe to jak jakies krypty
          > jeszcze-nie-odeszlych-w-zaswiaty

          Tia, zwłaszcza ci wszyscy medaliści olimpijscy i aktorzy to starzy
          są, że hu-hu. Poza tym: w czym wiek Szymborskiej ci przeszkadza? A
          Szaflarskiej?
          PO ma taaaki komitet, że mnie szczęka opada. Tyle osób, które lubię
          i podziwiam... Imponujące.
          • nangaparbat3 Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 21:57
            An, ja tez ich lubie i podziwiam - ale dzisiaj, w masie, podzialali na mnie
            odpychająco jakoś. Po raz pierwszy od kiedy pamietam poczułam cos w rodzaju
            niecheci do elity. No kurczę, musieli się - nie członkowie komitetu, ale ci, co
            kieruja kampanią - naprawdę postarac, zeby ten efekt osiagnac.
            • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:00
              > Po raz pierwszy od kiedy pamietam poczułam cos w rodzaju
              > niecheci do elity.

              Ale dlaczego? Od razu mówię, że nie widziałam transmisji z Łazienek,
              byłam w pracy - więc wiem tyle, co o tym napisano i tym bardziej
              jestem ciekawa opinii.
          • bi_scotti Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 21:58
            Wiek mi ZAWSZE przeszkadza u osob angazujacych sie w tzw. polityke. Uwazam, ze
            to nie wiekowi medrcy (chocby i faktycznie najmadrzejsi, do ktorych akurat pewne
            postacie komitetowe trudno zaliczyc) winni organizowac swiat nastepnym
            pokoleniom. Dla mnie polityk powyzej 55 jest podejrzany (sama jestem powyzej
            50!) a juz powyzej 60 jest nie do zaakceptowania - bardzo konsekwentnie sie tej
            zasady trzymam w moich wlasnych wyborach.
            Medalisci olimpijscy sa w wiekszosci BYLYMI medalistami a juz najbardziej
            rozbrajace sa opisy typu "byly zolnierz AK" - z calym szacunkiem, ale od 1945
            troche czasu minelo i chyba cos jednak ten czlowiek w zyciu zrobil procz
            pielegnowania bycia "bylym".
            Jak wspomnialam wyzej, na mniejsze zlo glos oddam, ale zdecydowanie bez
            zachwytow i ze szczeka w nalezytym miejscu, wrecz wykrzywiona pewnym
            niesmaczkiem ...
            • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:03
              > Dla mnie polityk powyzej 55 jest podejrzany (sama jestem powyzej
              > 50!) a juz powyzej 60 jest nie do zaakceptowania

              Teoria dla mnie niepojęta. Poza tym - w komitecie polityków jest
              raczej niewielu.

              > Medalisci olimpijscy sa w wiekszosci BYLYMI medalistami

              Jak można być byłym medalistą? wink Zresztą mylisz się, wioślarze,
              Kołecki czy Włoszczowska to medaliści bardzo aktualni.
              • bi_scotti Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:08
                Nie mozna byc bylym medalista - touche wink Co poeta chcial powiedziec to to, ze
                sa to "emerytowani" sportowcy z malymi wyjatkami.
                Wiek, moim zdaniem, jest BARDZO istotny ale to zapewne temat na oddzielny watek.
                Jesli ktos sie bierze PUBLICZNIE za polityke (np. Bono albo pani Szaflarska wink
                ), staje sie w szerokim rozumieniu "politykiem" poniewaz na jej to temat sie
                wypowiada, demonstruje swoje zdanie i poglady tudziez (a wlasciwie, przede
                wszystkim!) chce przekonac "masy" do wlasnych pogladow ... jakich ...
                politycznych. Nie mozna sie zaslaniac za tytulem artysty czy sportowcxa gdy sie
                demonstruje swoja ideologie polityczna. C'est la vie smile
                • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:14
                  Jak dla mnie to są jednak nadal aktorzy czy sportowcy z poglądami, a
                  nie politycy.
                  No i naprawdę te "małe" wyjątki są całkiem duże.
            • nangaparbat3 Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:12
              Protestuję. Ci starzy ludzie (myśle 70/80 plus i wiecej), którzy nie zachorowali
              na Alzheimera czy cos podobnego i wciąz interesuja się światem i polityką, maja
              naprawdę wiele do powiedzenia - i warto ich chociaz wysłuchac. Mają
              doświadczenie (zakladam, ze poparte refleksją), dystans, nie boja się. W
              badaniach robionych w Polsce okazalo sie na przyklad, ze - wbrew obiegowym
              opiniom - ludzie starzy są mniej ksenofobiczni. Często naprawde wiecej rozumieja
              i wiedzą już, ze latwo jest niszczyc, trudniej budowac.
              Uwazam, ze w każdym zespole powinni byc ludzie w najrózniejszym wieku, jeśli
              bedą się wzajemnie szanowac, razem są nie do pokonania.
              • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:16
                Dodałabym jeszcze, że w szeroko pojętej humanistyce wiek jest raczej
                zaletą, bo człowiek w ciągu życia kumuluje wiedzę i doświadczenie,
                więc dopiero w wieku dojrzałym rozkwita. Jest to zresztą jakoś
                powiązane z róznymi rodzajmi inteligencji.
        • nangaparbat3 Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 21:53
          No juz sie pogodziłam z losem, trudno, zresztą pamietam Twoj poprzedni post na
          temat. Ale komitet mnie dzisiaj wykończył - przecież ci ludzie odstraszą
          ewentualnych wyborców. Bartoszewskiego kocham, ale traci czasem dla bon motu
          traci poczucie rzeczywistosci, powinien byc felietonistą, a nie politykiem.
          Wszyscy jacys tacy nie z tego świata, chyba przeciętnemu czlowiekowi ( a to
          takich ludzi poparcie trzeba miec, zeby wygrac w powszechnych wyborach) trudno
          sie z nimi identyfikowac.
          Donald-kibic z szaliczkiem i sam kandydat z komentarzem o krakowianach i
          poznaniakach - nie, to naprawdę mnie przerasta. I te ataki na Jarka ponizej pasa
          - a potem go pokazują, stoi taka bida, obok pani, ktora wyglada jak całkiem
          ładna zona czy sąsiadka. To na kogo ludzie bedą głosowac?
          • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 21:58
            Donka z szalikiem będę bronić - akurat to było bardzo naturalne, w
            końcu w PO piłka nożna jest religią panującą wink Komorowski natomiast
            palnął, że ło Jezu.

            > Wszyscy jacys tacy nie z tego świata, chyba przeciętnemu
            czlowiekowi ( a to takich ludzi poparcie trzeba miec, zeby wygrac w
            powszechnych wyborach) trudno sie z nimi identyfikowac.

            Chyba nie rozumiem. A jacy mają być ludzie w komitecie honorowym?
            • nangaparbat3 Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:14
              Moze w ogole niepotrzebny taki komitet?
              • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:20
                Podobnie niepotrzeny jak zbieranie podpisów powyżej, powiedzmy, 120
                000. Ściganie się na nazwiska.
    • krejzimama Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:10
      Ja też jestem w komitecie.
      Mój komitet mam jeden cel, nakłaniać ludzi do głosowania na Bronka. Każdy głos
      się liczy by pokonać ex bliźniaka.
    • denea Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:25
      Chyba jest teraz 1:1 ? PiS wygrał rundę z podpisami, teraz PO
      wyrównało... ale w tym komitecie dla każdego coś miłego się
      znajdzie wink Pierwszy z brzegu Adamczyk czy Karolak smile
      Zgadzam się co do wpadek, Bartoszewskiego również kocham i bardzo
      szanuję, mówił oczywiście mądrze, jak to on, no i jak to on - w
      pewnym momencie może zbyt dobitnie.

      Ale: mam wrażenie, że to już ten moment, kiedy milczenie
      Kaczyńskiego staje się męczące i nadmierne. Komorowski w kampanii
      wychodzi poza ramy oficjela w czasie uroczystości państwowych i
      zobaczcie, że widać inteligentnego, dowcipnego faceta, który nawet
      jak coś palnie, to potrafi z wdziękiem się odnaleźć. Drewniany
      Bronek to Bronek oficjalny, co zresztą dobrze o nim świadczy, bo nie
      jest źle mieć prezydenta, który jest zrównoważony, spokojny i
      opanowany. Teraz widać, że to uroczy facet i to na dodatek swojski
      typ jowialnego sarmaty. Potrafię sobie wyobrazić, że mogłabym z nim
      siedzieć przy stole i biesiadować i byłoby bardzo sympatycznie.
      Równocześnie boję się wyobrażać sobie analogiczną sytuację z
      Kaczyńskim wink

      A Kaczyński to fantom. Widać, że kampanię prowadzi narazie głównie w
      necie i stara się dotrzeć do innego niż dotąd elektoratu...
      niestety, w jego imieniu do tych starszych dociera TVP, której
      programy informacyjne są obecnie tak niestrawne, że zakopują się w
      mule grubo poniżej dna... uncertain

      W każdym razie, w moim odczuciu wizerunek Komorowskiego zyskuje, a
      Kaczyńskiego sztab boi się pokazać, bo nie wiadomo co palnie jak
      zobaczy dziennikarzy z "polskojęzycznych" stacji tongue_out

      P.S. Weszłam na stronę Komorowskiego i widzę jeszcze potężnego asa:
      nie dość, że ma idealny życiorys, to jeszcze smakowity wizerunek
      do "sprzedania" w kampanii. Wierny mąż pięknej żony (polecam zdjęcia
      z narzeczeństwa), ojciec piątki dzieci, zakochany dziadek, któy w
      przerwach obrad pędzi żeby wyjść z wnukiem na spacer.. Marta
      Kaczyńska nie wiem jak piękna i jak oddana wujowi - to jednak mało.
      Robi się coraz ciekawiej - a ja jeszcze nie zddecydowałam, co
      zrobię, więc pozwolę się teraz pouwodzić, hehe big_grin
      • trautlusia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:32

      • trautlusia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:34
        denea napisała:

        > P.S. Weszłam na stronę Komorowskiego i widzę jeszcze potężnego
        asa:
        > nie dość, że ma idealny życiorys,

        - odnośnie "idealnego" życiorysu Pana Komoowskiego smile

        www.niezalezna.pl/article/show/id/34225
        • mama_olusia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:41
          trautlusia, Ty się nie kompromituj tutaj agitowaniem "niezależnej"
          • trautlusia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 22:53
            mamo - Tobie nie da do myślenia, kejzi tym bardziej, ale jeżeli
            znajdzie sie jedna osoba która przeczyta i sie zastanowi to już
            będzie sukces smile

            Praca u podstaw smile
        • krejzimama niezależne myslenie pisiorów... 16.05.10, 22:47
          ...polega na wklejaniu linków do przelanej na strony prawackiej paranoi.
          • anulka.p Re: niezależne myslenie pisiorów... 16.05.10, 23:03
            Wydaje mi się jednak, że dzisiejsze przemówienia panów z komitetu -
            Bartoszewskiego, Wajdy i Majewskiego to strzał w kolano. Mina Tuska
            przy słowach "o psychopacie" powiedziała wszystko.
            Ale rzecz jasna żelaznego elektoratu PO to nie zrazi, ale wywoła
            (wywołało) poteżne kontrowersje.
        • denea Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 23:02
          E tam. Każden jeden jak ma dość czasu i rozeznania, może siąść i
          ułożyć 29 pytań do Kaczyńskiego tongue_out
          Ja rozumiem, że chodzi o wytworzenie smrodku, który się będzie
          malowniczo ciągnął, a im bardziej nieokreślony, tym lepiej - ale
          mnie chodziło o te fakty, które mamy przed oczami.
          Który z kandydatów pochodzi z bardziej szlacheckiej rodziny z
          większymi tradycjami wink ? Który miał ubogie, trudne, ale
          jednocześnie ciepłe dzieciństwo ? Myślisz, że bardziej chwyci
          Kowalskiego uboga matka pisząca doktorat na pralce czy bona i dobra
          dzielnica ? Co jest bliższe Kowalskiemu: człowiek, który niejeden
          raz zaciskał zęby jak każdy rodzic czy 60-letni kawaler bez prawa
          jazdy i konta w banku ? Kto ma piękniejszą kartę walki opozycyjnej i
          internowania ?
          Obiektywnie: Bronek jest o wiele łatwiejszy do "sprzedania". PiS
          jeszcze jedzie na żałobie, ale przecież ludzie zobaczą Kaczyńskiego
          z siostrzenicą i malowniczo liczną rodzinę Komorowskiego, te
          wykształcone dzieci, żonę harcerkę. On jest bardziej statystyczny,
          że tak powiem.

          A tych pierdół nie chce mi się nawet przeczytać, sorki.
          • trautlusia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 23:10
            denea napisała:

            - no cóż jak ktoś kupuje opakowanie a nie wsad to dla niego wszystko
            to co wymieniłaś bedzie głównym kryterium wyboru smile

            na szczęście - samo opakowanie już nie wystarczy

            > A tych pierdół nie chce mi się nawet przeczytać, sorki.

            - to zdanie potwierdza to o czym napisałam powyżej.
            Wiesz ja też uważam że to co pisze np GW to pierdoły, ale aby móc
            krytykować lub wyciągnąć własne wnioski musze przeczytać te piedoły.

            Świadomi wyborcy - raczej utopia smile

            www.niezalezna.pl/article/show/id/34225
            • denea Re: Ou sont les neiges d'antan? 17.05.10, 09:01
              Trautlusiu, zasada obiektywizmu i dociekanie prawdy to cenna rzecz i
              nikt nie zamierza o tym dyskutować. Ale pytania w stylu "czy to
              prawda, że zna pan XY" moim zdaniem są od niej równie odległe co
              głosowanie na kandydata ze względu na jego kolor oczu. Ja też znam
              różnych ludzi bo chodziłam z nimi do podstawówki smile Komorowski
              siedzi w polityce od lat dwudziestu ? No to jasne, że zna kilka osób
              i nawet można przyjąć, że kilka z nich może być związanych z
              ciemnymi sprawkami. No i ?
              Innymi słowy: jeśli coś jest na rzeczy, to ja chętnie się dowiem.
              Póki to mgliste insynuacje, to naprawdę nie chce mi się tym
              zajmować. Ma autor wiedzę ? Więc niech idzie z tym do prokuratury.
              Mierzi mnie polityka haków, insynuacji i faktów -może-tak-może-nie-i-
              tak-nikt-nie-sprawdzi.
              Jak będą odpowiedzi, to będę się w to wgryzać smile

              A że świadomi wyborcy to utopia - jasne, że tak. A dla wielu bliższe
              jest to, z czym mogą się utożsamić, to też jest bezsporne.
          • nangaparbat3 Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 23:21
            > Obiektywnie: Bronek jest o wiele łatwiejszy do "sprzedania".
            No wiec własnie zaczęlam w to watpic.
            • denea Re: Ou sont les neiges d'antan? 17.05.10, 09:02
              nangaparbat3 napisała:

              > > Obiektywnie: Bronek jest o wiele łatwiejszy do "sprzedania".
              > No wiec własnie zaczęlam w to watpic.

              Powiadasz ? Po dzisiejszych pokazach poparcia, tak ?
            • iuscogens Re: Ou sont les neiges d'antan? 17.05.10, 19:32
              Obiektywnie: Bronek jest o wiele łatwiejszy do "sprzedania".

              Teoretycznie niby ma, ale ma takie nauczycielskie podejście, że może odrzucać od
              siebie. I ten gawędziarski ton anegdotek jak muzealny kustosz wink
              • angazetka Re: Ou sont les neiges d'antan? 17.05.10, 19:50
                Bo, jak wiadomo, sposób przemawiania Kaczyńskiego nie odrzuca
                zupełnie nikogo wink
          • trautlusia Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 23:26
            jeszcze jedno - Andrzej Chyra - członek komitetu honorowego
            Bronisława Komorowskiego czyżby ? Bo pan Andrzej jednak popiera
            WŁADYSŁAWA Komorowskiego wink

            prawdziweobliczepo.salon24.pl/
        • nangaparbat3 Re: Ou sont les neiges d'antan? 16.05.10, 23:17
          Uczono mnie: kiedy czytasz tekst najpierw dowiedz sie, kto do kogo i w jakim
          celu mowi. Tu macie wizytowkę pana Ściosa:

          bezdekretu.blogspot.com/2010/05/my-i-oni.html
        • iuscogens Re: Ou sont les neiges d'antan? 17.05.10, 19:27
          Ja też bym chętnie usłyszała odpowiedzi na te pytania. Jak nie ma nic na
          sumieniu, to chyba powinno mu zależeć, żeby to wyjaśnić, żeby mu inni nie robili
          czarnego PR. Wiele z tych rzeczy można naprawdę sprawdzić, np. to o kontraktach
          za czasów kiedy był MON. A pytania są bardzo szczegółowe.
          • marzeka1 Re: Ou sont les neiges d'antan? 17.05.10, 22:14
            Część komitetu poparcia- tego honorowego- toż to reaktywacja
            nieboszczki Unii Wolności w czystej postaci.A ma UW głosowałam
            dłuuugo, pełna młodzieńczego uwielbienia, aż w końcu - jak nangę-
            odrzuciła mnie jej elitarność, profesorskie zadęcie i poczucie
            "lepszości". I dlatego mnie tym bardziej od Bronka -gajowego ten
            komitet odstręczył. Dodać do tego Bronkowy tzw. ciężki język,
            skłonność do lapsusów językowych i... niech go wybiorą inni.
            • nangaparbat3 muszę sprostowac 17.05.10, 22:36
              Nie, no prosze, wychodzi na to, ze odrzucila mnie elitarnosc Unii Wolnosci -
              mnie nie odrzucila dopóki Unia istniala, nic z tych rzeczy.Co gorsza do dzis
              uważam, ze po prostu naprawdę byla "lepsza".
              Ale to nie przeszlo na PO.
              • marzeka1 Re: muszę sprostowac 17.05.10, 22:51
                Nanga, wiem, że nie odrzucała ciebie UW, mnie odrzuciła późno (po
                słowach śp. prof. Geremka o przypadkowym społeczeństwie), ale na
                tyle mocno, że zobaczyłam "nieboszczkę UW" w części komitetu Bronka-
                to samo poczucie bycia lepszym, piękniejszym, ponętniejszym dla
                wyborców. A komentarz na wp.pl pani prof.Środy utwierdził mnie tylko
                w tym odbiorze, napisał to, co sama -częsciowo- powiedziałabym.
    • iwoniaw Że niby dawniej to kampanie bywały? 17.05.10, 23:27
      O nie, obejrzałam na youtube te spoty d'antan i od razu mi
      narzekanie na bieżącą reklamę polityczną przeszło. Wyrabiają się
      chłopaki i dziewczyny przynajmniej marketingowo - i to wszyscy.
      • nangaparbat3 Re: Że niby dawniej to kampanie bywały? 18.05.10, 07:26
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7897004,Wybory_2010__Premier_wsciekly_po_prezentacji_komitetu.html
        • trautlusia Re: Że niby dawniej to kampanie bywały? 18.05.10, 09:55
          spryciula z tego Tuska smile - jak to aksamitnie sie odcina od
          Komorowskiego. Wytrwany gracz trzeba przyznać. Moim skormnym zdaniem
          Bronka wystwił do odstrzału, skupiając sie na gromadzeniu kapitału
          na wybory do Parlamentu, jak sam wielokrotnie powtarzał że
          prezydentura to tylko reprezentacja realna władza jest w
          parlamencie smile
          • iwoniaw Re: Że niby dawniej to kampanie bywały? 18.05.10, 10:34
            Cytatprezydentura to tylko reprezentacja realna władza jest w
            > parlamencie


            No a nie?

            Co nie zmienia faktu, że dziś za wtopę (i słusznie) uważa się
            zagrania, które kilkanaście lat temu nie byłyby jakoś szokujące,
            obejrzyjcie sobie tę amatorszczyznę odstawianą przez komitety w
            dawnych wyborach - to tak a propos tytułu wątku.
Pełna wersja