jak egzekwować prawo ciężarnej

20.05.10, 09:47
do pierwszeństwa w kolejce?

miałam wczoraj taką sytuację, że musiałam dosć długo stać w kolejce
po wędlinę, bo jakiś stary babolec (przepraszam za dosadność, ale
nadal na myśl o niej mnie trzęsie)miał problem z wyborem -
'paaaaaani, daj mi ze dwie....nie, ze trzy plasterki tej
szyneczki..albo nieeeee...nie tej, która jest dobra? taka delikatna?
taaaaa? a nieeeee....ta za droga....to może taaaaaaa....tak, ze dwa
plasterki! ale nieeeee...ciniej, trochęte plasterki za
grube...i jeszcze tej szyneczki...albo nieeeee....' w czasie kiedy
ekpedientka ją obsługiwała, druga obsłużyła 5 osób!!! przy
stanowisku wisi kartka, że 'kobiety w ciąży są obsługiwane poza
kolejką'. Tylko teraz moje pytanie - jak egzekwować to prawo? w
praktyce.
    • aluc Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 09:52
      nie należy liczyć, że ktokolwiek łaskawie cię przepuści czy obsłuży,
      należy omiatając wzrokiem współstaczy głośno oraz tonem nieznoszącym
      sprzeciwu mówić "przepraszam! przepraszam!" (to nie ma być grzeczne
      przepraszam, ino wręcz przeciwnie), a następnie szeroko uśmiechnąć
      się do ekspedientki

      nie należy wdawać się w jakiekolwiek dyskusje, w razie protestów
      wskazać gestem na swój brzuch, a następnie na tabliczkę z informacją

      tylko.... czy upierdliwa klientka przed tobą jest wystarczającym
      powodem do egzekwowania tego przywileju? jakby była nieupierdliwa,
      to stałabyś grzecznie w kolejce, czy egzekwowała?
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 09:57
        aluc napisała:

        >
        > tylko.... czy upierdliwa klientka przed tobą jest wystarczającym
        > powodem do egzekwowania tego przywileju? jakby była nieupierdliwa,
        > to stałabyś grzecznie w kolejce, czy egzekwowała?

        nie mam pojęcia, bo głupio mi było egzekwować, toteż poczekałam na
        swoją kolejkę, a później byłam na siebie wściekła, że nie
        skorzystałam z przywileju.
        • tygrysio_misio Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 18:51
          tez jestem zla jak stoje w kolejce i zbyt dlugo czekam... u lekarza, albo w aptece

          ale pamietaj: jak juz urodzisz nie bedziesz miala przywileju w takiej kolejce...
          a wtedy ktos taki jak ja - krwiodawca jak najbardziej zasluzony - wepchnie Ci
          sie przed kolejke, choc wcale jego czas nie jest cenniejszy niz Twoj... i
          bedziesz sobie czekac i czekac
      • aurita Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:53
        > to nie ma być grzeczne
        > przepraszam, ino wręcz przeciwnie

        Wiesz powiedziec z usmiechem grzecznie: przepraszam, jestem w ciazy i mam
        pierwszenstwo.

        Grzecznosc niewiele kosztuje...
        • bellis.blog.onet.pl Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 11:18
          To zależy. Ostatnio miałam na własnym podwórku przykład, że bycie grzecznym... no cóż, nie zawsze się opłaca, ładnie mówiąc. Przypadek dotyczył również egzekwowania pierwszeństwa w kolejce, ale u lekarza. Zasłużony honorowy krwiodawca, który u lekarza nie był od lat 10 chyba, nie mógł mimo właśnie grzecznego zachowania, które nic nie kosztuje, wejść poza kolejnością na wizytę do lekarza rodzinnego mimo, iż słaniał się na nogach. Personel nie wiedział, że ma takie uprawnienia! Albo skutecznie udawali. Inni pacjenci oczywiście zrobili awanturę na pół ośrodka. Na szczęście lekarz wykazał się refleksem i go jednak przyjął.
          A najbardziej plułam sobie w brodę ja, ponieważ właśnie doradzałam żeby załatwić to kulturalnie - podejść, wytłumaczyć, z uśmiechem... ale u nas się to po prostu nie sprawdza.
    • katharsisss Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 09:53
      Teżmnie wkurzają takie babolce! (choć w ciązy już nie jestem) Widzi taka, że
      ktoś za nią stoi i wybrzydza, no szlag może trafić. To samo jest przy
      bankomatach, jak jedna pańcia z drugą nie mogą się doszukać portfela w torebce,
      potem nie mogą znależć karty, potem czytają wnikliwie instrukcje na bankomacie
      jakby robiły to pierwsz raz, potem znowu szukają portfela w torebce (!), a ja
      stoje i się wściekam. Niestety zjawoisko jest nagminne na moim osiedlu.
      Ostatnio zepsuł mi się samochód i musiałam pojechać do pracy tramwajem. Weszłam
      do kiosku po bilet, a tam sprzedwca prowadzi ożywioną duyskusję z jakąś babą i
      dosłownie ZIGNOROWAŁ moją prośbę o szybkie sprzedanie biletu bo się śpieszę na
      tramwajuncertain Który zresztą uciekłuncertain
      • ice_ice Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 12:49
        A co Ty taka wściekliwa jesteś? Daj na luz, koleżanko i wyjdź z domu 5 minut
        wcześniej, bo gdyby kioskarz nie rozmawiał, tylko była zwykła kolejka, to też
        byś się spóźniła, a nie miała na kogo winy zwalić.

        Trochę organizacji, cierpliwości i bez przesady, ludzie, więcej wzajemnej
        życzliwości! Dajcie szansę swoim wrzodom na żołądkutongue_out
        • klara551 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 14:55
          Ice, masz rację. Dla TEJ przyszłej mamy wszystkie inne kobiety to
          babolce,upierdliwce,przeszkadzacze w szczęśliwej /chyba/ ciąży.A ile
          razy przyszła mama przed ciążą olała inne zaciążone
          nieszczęśnice/Ile razy posłała im w myślach niezłą wiązankę?A jakaż
          to kolejka kilka osób? A jak nie moze stać ,to niech wyśle
          przyszłego tatę po zakupy.Bez przesady ,teraz jest tyle sklepów i
          możliwości,że gdzieś nie ma kolejki. Reszta świata też ma prawo do
          zakupów,czy ciężarnej egoistce się to podoba czy nie.
          • oldbay nadużywanie prawa ciężarnej 22.05.10, 01:24
            Ja bym raczej autorce wątku poradziła niech sobie swoje prawo
            pierwszeństwa zachowa na późniejszy okres ciąży, jak już bedzie
            bardzo "ciężarna" i bardzo obolała i spuchnieta i na prawde nie
            będzie miała siły stać w nieskończoność. Wtedy jej sami będą
            ustępować a jeśli nie ustapią to na pewno nie zaprotestują, jak
            poprosi o przepuszczenie.
            W 22 tc to nie ciąża jej doskwiera w tej kolejce tylko zwykłe
            ludzkie zniecierpliwienie i rozzłoszczenie zachowaniem pani, która
            przed nią stoi. Tak samo jak kobieta w ciązy zniecierpliwieni są
            inni ludzie, którzy żadnego prawa nie mogą naduzyć,
            żeby "przeskoczyć" ta wybredną panią.

            Pozdrawiam serdecznie wszystkie ciężarne i nieciężarne

            -
            oldbay w 17 tc
        • lia.13 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 16:34
          ee tam, gadanie. Ja wchodzę do sklepu, nie patrzę czy jest kolejka tylko kładę
          Pani na ladę 2 zł, ona podaje mi bilet i wychodzę. Proste wink W końcu nie musi mi
          dawać paragonu za jeden bilet. Całość trwa 2 sekundy i nikt z kolejkowiczów się
          nie burzy.
      • bubster Przepraszam że się wtrącę 21.05.10, 18:05
        ale dlaczego denerwują was tylko kobiety?
    • alabama8 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 09:55
      W kolejce? W jakiej kolejce? W sytuacji którą opisałaś nie było
      kolejki tylko jedna osobą przed tobą. Nie wiem jaki prawem tamta
      stara baba ośmieliła się wejść do sklepu przed tobą, jakim prawem
      nie zachowała czujności i nie wypatrzyła brzuszka, jakim prawem
      miała czelność wybierać aż tak długo!
      Trzeba było ją za kudły i o ziemię!
      Sama też będziesz za jakiś czas starym babolcem, na razie jesteś
      chyba młodym babolcem z odmacicznym zapaleniem mózgu. Jedna osoba
      w "kolejce" a ty już masz problem, już "walczysz o egzekwowanie
      swoich praw". Śmieszne i żałosne.
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:01
        alabama8 napisała:

        > W kolejce? W jakiej kolejce? W sytuacji którą opisałaś nie było
        > kolejki tylko jedna osobą przed tobą.

        byłam piąta w kolejce, gwoli ścisłościwink

        Nie wiem jaki prawem tamta
        > stara baba ośmieliła się wejść do sklepu przed tobą, jakim prawem
        > nie zachowała czujności i nie wypatrzyła brzuszka, jakim prawem
        > miała czelność wybierać aż tak długo!
        > Trzeba było ją za kudły i o ziemię!

        weź na wstrzymanie, bo póki co pieprzysz od rzeczy.
        Zapytałam, czy powinnam, a jeśli tak to w jaki sposób egzekwować
        swoje prawo do pierwszeństwa w kolejce. I tyle. A takie wybredzające
        babolce wkurzają mnie ( i nie tylko mnie) niezależnie od stanu ciąży
        lub jej braku.

        > Sama też będziesz za jakiś czas starym babolcem, na razie jesteś
        > chyba młodym babolcem z odmacicznym zapaleniem mózgu. Jedna osoba
        > w "kolejce" a ty już masz problem, już "walczysz o egzekwowanie
        > swoich praw". Śmieszne i żałosne.

        już napisałam, byłam piąta w kolejce.
        Obsługiwały dwie panie ekspedientki. W czasie kiedy jedna
        osbsługiwała tę kobietę, ta druga zdąrzyła obsłużyć trzy osoby
        przede mną i mnie - całość mniej więcej ok.10minut trwała.
        • kawier Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 11:00
          > A takie wybredzające
          > babolce wkurzają mnie ( i nie tylko mnie) niezależnie od stanu ciąży
          > lub jej braku.

          Ale co właściwie tak cie wkurza? To że starsza kobieta przyszła zrobić zakupy? A
          że pewnie nie jest milionerką to patrzy na ceny, na rodzaj, liczy ile może tego
          kupić. No, rzeczywiście, chamstwo i prostactwo z niej wylazło. Wielce Szanowna
          Ciężarna nie może pojąć, że są w sklepie inni klienci oprócz niej i maja takie
          samo prawo bycia obsłużonymi na odpowiednim poziomie. Pewnie jesteś z gatunku
          tych, co za 30 lat będą pisać posty w stylu: "młodzi nie szanują dziś starszych,
          nie rozumieją że starsi gorzej widza, wolniej chodzą i ciągle nas poganiają,
          ciągle im przeszkadzamy".
        • asdaa Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 14:56
          tabakierka2 napisała:

          > alabama8 napisała:
          >
          > > W kolejce? W jakiej kolejce? W sytuacji którą opisałaś nie było
          > > kolejki tylko jedna osobą przed tobą.
          >
          > byłam piąta w kolejce, gwoli ścisłościwink

          5 osób nazywasz kolejką??!!! Rozumiem, gdybyś była 55, to mogłabyś egzekwować
          swoje prawo. Poza tym każdy ma prawo wybierać towar (i wybrzyadzać) tak długo aż
          mu będzie pasował.

          > Obsługiwały dwie panie ekspedientki. W czasie kiedy jedna
          > osbsługiwała tę kobietę, ta druga zdąrzyła obsłużyć trzy osoby
          > przede mną i mnie - całość mniej więcej ok.10minut trwała.
          >
          mogłaś stanąć w tej drugiej kolejce

          PS. Też kiedyś będziesz stara, miej to na uwadze.
          • sikorka68 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 22.05.10, 07:45
            5 osób nazywasz kolejką??!!! Rozumiem, gdybyś była 55, to mogłabyś egzekwować
            > swoje prawo. Poza tym każdy ma prawo wybierać towar (i wybrzyadzać) tak długo a
            > ż
            > mu będzie pasował.

            5 osób, to nie kolejka, ale np. ja miałam niskie ciśnienie i jak doszła wtedy
            wysoka temperatura- robiło się duszno i ciemno. Nie mogłam stać, bo leciałam w
            dół. Nie miałam też takich problemów: uśmiech i kilka sensownych słów.
            Robienie awantur, bo "mam prawo" tylko źle świadczy o tej osobie, która je robi.
            Nie ustępowanie komuś (nie tylko ciężarnej)- tak samo źle świadczy o tej, która
            nie ustępuje.
            W Lidlu miałam taką sytuację- pełny mój koszyk. Za mną w kolejce dziewczyna z
            jednym bibelotem. Nie ma kas szybkiej obsługi- i co nie wpuścisz? Owszem, nie
            muszę, ale kiedy pomyślę, że kiedyś ja miałabym stać przed osobą zawaloną
            zakupami z jednym drobiażdżkiem- to mi ciarki po kręgosłupie przechodzą.
      • luni8 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 10:37
        > W kolejce? W jakiej kolejce? W sytuacji którą opisałaś nie było
        > kolejki tylko jedna osobą przed tobą.

        ślepota wtórna albo brak umiejętności czytania.
        Ani słowa nie było ile osób było przed nią. Jadnak info że przy drugiej kasie szło szybciej sugeruje że były dwie kasy w związku z czym dwie kolejki nawet.

        > stara baba ośmieliła się wejść do sklepu przed tobą, jakim prawem
        > nie zachowała czujności i nie wypatrzyła brzuszka,

        Takie prawo z którego ta pani chciałaby skorzystać.
        Ja się nie dziwię.

        > Sama też będziesz za jakiś czas starym babolcem, na razie jesteś
        > chyba młodym babolcem z odmacicznym zapaleniem mózgu.

        Stary babolec to nie stan ciała tylko umysłu. Nie chodzi o wiek tylko zwyczajowo o uprzykszanie i niezwracanie uwagi na reszte społeczeństwa.
        Pracowałem jakiś czas w sklepie i tzw. "stare babolce" (wszelkiej płci i wieku) potrafiły się wykłócać np. że coś tam kosztuje 5 gr. taniej po drugiej stronie miasta (jakbym miał wpływ na ceny)
    • deodyma Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 09:56
      a czy ta ciaza jest widoczna?
      pytam, bo wiele osob nie wiedzialo, ze jestem w ciazy do dnia cc.
      wiedziala tylko rodzina,znajomi i sasiedzi.
      nikt wiecej.
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:02
        deodyma napisała:

        > a czy ta ciaza jest widoczna?
        >

        tak, to 6 miesiąc
        • deodyma Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:11
          w 6 msc mialam taki brzuch, jakbym sie mocno objadla.
          nikt wtedy by nie pomyslal , ze to ciaza.
          • emily_valentine Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:22
            Zdarzyło mi się kilka razy w hipermarkecie stanąć w kolejce do kasy
            uprzywilejowanej. Zawsze mam wtedy ochotę głośno
            powiedzieć "przepraszam czy ktoś z państwa jest niepełnosprawny lub
            w widocznej ciąży" po czym bezczelnie się wepchać na przód kolejki.
            Ale jeszcze tak nie zareagowałam, chociaż w środku jestem zła na
            siebie. Czasem ktoś zauważy, że stoję z brzuchem (jestem w 8
            miesiącu, ale wyglądam na mniej) i chce mnie przepuścić. Wtedy
            zazwyczaj odmawiam i stoję dalej, i jest mi głupio, że się chciałam
            tak rozedrzeć w skepie.
            Natomiast w zwykłym sklepie nawet do głowy by mi nie przyszło żeby
            się pachać z brzuchem do kasy. Stoję tak jak wszyscy.
            • luni8 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 10:40
              Sam z siebie ustąpi miejsca w tramwaju czy podobne rzeczy.
              W sklepie to mało kto jest chodźby świadom tego że powinien.
        • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:14
          Cytat tabakierka2 napisała:

          > deodyma napisała:
          >
          > > a czy ta ciaza jest widoczna?
          > >
          >
          > tak, to 6 miesiąc
          >
          >


          Moze wygladasz zwyczajnie na grubasa a nie w ciazy, nikt nie ma
          obowiazku czytac nikomu w myslach, wgapiac sie w dudze brzuchy i
          zgadywac: ciaza czy 15 kg za duzo.
          Znam taka babke co ma taki brzuchor jak ciazowy, jak ja poznalam to
          myslalam ze w ciazy, ale ona ten stan ma od dobrych paru lat tongue_out
          • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:20
            hanalui napisała:


            > Moze wygladasz zwyczajnie na grubasa a nie w ciazy, nikt nie ma
            > obowiazku czytac nikomu w myslach, wgapiac sie w dudze brzuchy i
            > zgadywac: ciaza czy 15 kg za duzo.


            big_grin
            no, ważę 56kg przy 160cm - zdecydowanie wygladam na grubasabig_grin

            moje pytanie było W JAKI SPOSÓB EGZEKWOWAĆ PRAWO DO PIERSZEŃSTWA W
            KOLEJCE, a nie czy ludzie powinni odgadywać czy jestem w ciąży
            czy nie


            kilka razy to już wyszczególniłam.
            Zawsze odpowiadasz komuś na zadane przez niego pytanie, nie na temat?
            • deodyma Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:33
              jesli o mnie chodzi, poprosilabym o obsluzenie mnie poza kolejnoscia
              pod warunkiem, gdybym poczula sie po prostu zle.
              poniewaz po mnie ciazy nie bylo widac a brzuch zaczal wychodzic mi
              dopiero w 8 msc, sprzedawczynie nawet sie nie domyslily, ze jestem w
              ciazysmile
              gdy zaczelam na jakies 2 msc kupowac ubranka dla dziecka, babki w
              sklepie smialy sie, czy ja sie nie spiesze z tymi zakupami, gdyz na
              ciezarna w ogole nie wygladalam.
              odpowiedzialam, ze moze i nie wygladam, ale jestem obecnie w 7 msc
              ciazybig_grin
              z kolei gdy w dzien po wyjsciu ze szpitala i 6 dni po cc, wyszlam
              wieczorem z psem na spacer, jedna z sasiadek byla w szoku, ze kilka
              dni temu powilam syna.
              kobieta mowila, ze na pierwszy rzut oka nie wygladalam na kogos ,
              kto jest w ciazy a ona sama myslalam, ze po prostu przytylam.
              ja sie naprawde cieszylam z tego, ze przez cala ciaze nie musialam
              sie meczyc z wielkim brzucchem, ze jestem sprawna, nic mi nie
              dolega, dobrze sie czuje, poza epizodem z powiekszajaca sie nerka,
              przez co jechalam 2 tyg na antybiotyku.
              • lykaena Deodyma 21.05.10, 20:57
                Deodyma Ty jesteś chyba mną wink
                Twoja historia z wyglądem w ciąży i po oraz nerką.... hmmmmm
                • deodyma Re: Deodyma 21.05.10, 21:07
                  no proszesmile
            • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:19
              Cytat tabakierka2 napisała:
              > big_grin
              > no, ważę 56kg przy 160cm - zdecydowanie wygladam na grubasabig_grin


              No to co sie dziwisz ze ktos nie zauwazyl twojego "wielgasnego"!
              brzucha, moze go po prostu nie widac, ty wiesz ze tam jest to go i
              moze widzisz tongue_out, moze przywal kartke sobie na brzuchu - to jest
              ciaza.
              No i nadal nie ma obowiazku wpatrywac sie w cudze brzuchy i zgadywac
              czy to ledwo widoczne wybrzuszenie to ciaza, wzdecie czy zwyczajna
              oponka wlasciciela smile
            • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:23
              Cytat tabakierka2 napisała:
              > no, ważę 56kg przy 160cm - zdecydowanie wygladam na grubasabig_grin


              I serio tak strasznie zmeczylas sie tym ciezarem ktory dzwigasz i
              tym staniem przez 10 minut? surprised? Musisz byc bardza watpliwego zdrowia.
              • ciociacesia bez jaj 20.05.10, 12:19
                w dniu porodu wazyłam niewiele wiecej przy tym samym wzroscie. wierz mi, bylo mi
                ciezko. chociaz zupełnie nie rozumiem problemu autorki. jak bylo mi ciezko i zle
                to po prostu mowilam zem w ciazy zle sie czuje i pytalam czy moge? nie oczekujac
                odpowiedzi. teraz kiedy wsiadam do komunikacji z dzieckiem na reku tez po prostu
                zzwracam sie do najblizszej niestarej osoby z prosba o miejsce. z odmowa sie nie
                spotkalam, a nawet gdyby to szukalabym dalej 'loska' smile
                • anaisanais96 chamowata to ty jesteś 21.05.10, 12:05
                  Po pierwsze wydaje mi się że taki przywilej tyczy się kobiet które są na
                  końcówce ciąży i po prostu trudno im stać dłużej w kolejce, a z tego co ty
                  napisałaś to twoja ciąża pewnie jest ledwie widoczna. Po drugie nie nazywa się
                  starszych kobiet Starymi babolami", bez względu na wiek kobieta pozostaje
                  kobietą nawet jak ma 90 lat i tak powinnaś ją nazywać.A poza tym nie wiesz że
                  ludzie starsi też są uprzywilejowani? A ty jako młoda osoba powinnaś być
                  wyrozumiała dl a starszych osób, które często potrzebują więcej czasu na zakupy
                  i liczą się z każdym wydanym groszem.
              • truscaveczka Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:18
                Hanalui, to głupie jak wiadro gwoździ, co napisałaś. Ja przez to,
                ze nikt mnie nie chciał przepuścić w kolejce, mimo że prosiłam,
                zemdlałam. Tak po prostu, bez uprzedzenia, po raptem 5 minutach
                stania. Pierwszy raz w życiu. I nie jestem wątłego zdrowia. W ciąży
                trzeba być przygotowanym na dziwne niespodzianki. I uważać na
                siebie.
                • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 16:52
                  Cytat truscaveczka napisała:

                  > Hanalui, to głupie jak wiadro gwoździ, co napisałaś. Ja przez to,
                  > ze nikt mnie nie chciał przepuścić w kolejce, mimo że prosiłam,
                  > zemdlałam. Tak po prostu, bez uprzedzenia, po raptem 5 minutach
                  > stania. Pierwszy raz w życiu. I nie jestem wątłego zdrowia. W
                  ciąży
                  > trzeba być przygotowanym na dziwne niespodzianki. I uważać na
                  > siebie.


                  Po pierwsze zalozycielka nie prosila, po drugie sorry, jak ktos
                  idzie do sklepu to zakladam ze ma zdrowie zeby ustac, jesli go nie
                  ma wychodzi lub prosi o pomoc. I sorry...zdarzylo mi sie mdlec kilka
                  razy, i nigdy to nie bylo tak ze nie wiedzialam ze mi sie robi
                  slabo, duszno, ze mam mroczki przed oczami i ze zemdleje, wiec sorry
                  banialukow nie opowiadaj ze tak stalas w pelni zdrowa i nagle siup.
                  • lia.13 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 16:42
                    a mnie i owszem, zdarzało się mdleć "znienacka", choć u mnie to akurat nie ciąża
                    była powodem. Świadomość, że zaraz zemdleję pojawiała się dosłownie na 3 do 5
                    sekund przed faktyczną utratą świadomości, na tyle wcześnie, że zdążyłam usiąść
                    czy się położyć na podłodze. Przed wyjściem z domu nie miałam pojęcia, że coś
                    takiego się zdarzy. To, że u Ciebie się zanosi na utratę przytomności przez pół
                    godziny nie oznacza, że u innych też tak jest. I wyluzuj trochę. Autorka
                    napisała kilkakrotnie, nawet personalnie do Ciebie, że nie chodziło jej o to,
                    aby ktoś się domyślał jej ciąży, a jedynie o to, jak wyegzekwować obowiązujące
                    zasady, czy lepiej grzecznie-prosząco, czy tez może bardziej
                    kategorycznie-oznajmiająco.
                    • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 16:54
                      lia.13 napisała:

                      > a mnie i owszem, zdarzało się mdleć "znienacka", choć u mnie to
                      akurat nie ciąż
                      > a
                      > była powodem. Świadomość, że zaraz zemdleję pojawiała się
                      dosłownie na 3 do 5
                      > sekund przed faktyczną utratą świadomości, na tyle wcześnie, że
                      zdążyłam usiąść
                      > czy się położyć na podłodze.
                      Przed wyjściem z domu nie miałam
                      pojęcia, że coś
                      > takiego się zdarzy. To, że u Ciebie się zanosi na utratę
                      przytomności przez pół
                      > godziny nie oznacza, że u innych też tak jest.

                      Nie no...nie rozsmieszaj mnie, to nawet ja nie wiem wychodzac z domu
                      ze za pol godziny zemdleje tongue_out. Chodzi mi wlasnie o ten czas kiedy
                      mozesz sie dowlec do miejsca gdzie mozesz usiasc, a jak nie ma gdzie
                      to na podlodze, chodniku, krawezniku by nie gruchnac. Kolezanka
                      twierdzila ze tak znienacka zemdlala i w to nie wierze
                    • klara551 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 22.05.10, 02:25
                      I pewnie by otrzymała mniej lub bardziej sensowną odpowiedź ,gdyby
                      nie przejechała się jak po burej suce po klientce która miała
                      czelność wybierać towar przez 5 minut przed zaciążoną pańcią.Pańcią
                      której wydaje się ,że jej ciąża,to światowy przypadek. A jak pańcia
                      ma wapory,to niech je prezentuje w domu i zafunduje sobie
                      służbę,która za nią wszystko załatwi.A co w tym czasie robił
                      przyszły ojciec?jak pańcia taka delikatna,to on powinien stać we
                      wszystkich 5 minutowych kolejkach i nie powinien pańci narażać na
                      kontakty z wybrzydzającymi babami,bo nie daj Boże pańcia się
                      zapatrzy i dziecko będzie miało charakter baby z kolejki
                • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 16:55
                  truscaveczka napisała:

                  > Hanalui, to głupie jak wiadro gwoździ, co napisałaś. Ja przez to,
                  > ze nikt mnie nie chciał przepuścić w kolejce, mimo że prosiłam,
                  > zemdlałam.

                  Ach...i co bys zrobila gdyby tych przwilejow nie bylo? U mnie nie
                  ma? Rozumiem ze nigdzie bys nie wychodzila bo nikt cie nie wpusci.
                  Widzisz mieszkam w kraju i obecnie pracuje wi miejscu gdzie jest 8
                  ciezarnych pracujacych, codziennie widuje ze 3-4 ciezarne w pociagu
                  w ktorym jade, zadnej nie wiedzialam co mdlala, jakies musicie byc
                  watlego zdrowia widac tongue_out
                  • hanalui Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 16:56
                    hanalui napisała:
                    .
                    > Widzisz mieszkam w kraju

                    gdzie rodzi sie najwiecej dzieci w EU
                  • truscaveczka Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 10:44
                    Nie wiem. Ale są w Polsce, nie? To tak jakbym miała nie chodzić w
                    krótkiej spódnicy , bo gdzieniegdzie na swiecie to zakazane.
                    Od pierwszych objawów omdleniowych do wylądowania na podłodze
                    minęło jakieś 15 sekund, nawet nie miałam czasu na reakcję. Tak
                    bywa w ciąży i już.
            • bubster Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 18:08
              Podchodzisz, mówisz głośno "przepraszam jestem w ciąży" a potem do
              ekspedientki mówisz, co chciałabyś kupić.
              Powiedz głośno bo nie każdy się rozgląda po sklepie i naprawdę można
              NIE ZAUWAŻYĆ nawet bardzo widocznej ciaży.
            • abalaw Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 18:48
              Po prostu podchodziłam i "Przepraszam, ale nie jestem w stanie stać
              tak długo> czy mógłby mnie Pan/Pani przepuścić?". NIGDY mi nie
              odmówiono. Polska. Trójmiasto. Dziwne?
            • totorotot Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 23.05.10, 09:57
              To mnie własnie zadziwia. Wszyscy korzystamy z jakichś przywiliejów- a to zasiłek, a to pierwszeństwo na drodze, a to możliwość odliczenia sobie czegoś od podatku, a to przepuszczenie w drzwiach jako kobiety, a to gratisowy odbiór dużych śmieci przez gminę, a to miejsce parkingowe wyznaczone dla inwalidy, a to tramwajowe miejsce dla matki z dzieckiem- i jakoś nikt tego prawa nie kwestionuje a korzysta i to jest naturalne.
              Nikt nie kwestionuje tego, że inwalida poprosi o przepuszczenie w kolejce dla uprzywilejowanych i nie zastanawia się, dlaczego małżonek inwalidy nie robi zakupów, po co inwalida wyłazi z domu? Czy aby inwalida na pewno ma jedną nogę amputowaną- bo nic a nic nie widać? Czy inwalida się dzisiaj czuje lepiej czy gorzej, bo jeśli dzisiaj nie miał ataku padaczki i się na taki nie zanosi to won! na koniec kolejki!
              Nie rozumiem więc, dlaczego wszyscy się tak dziwują, dlaczego ciężarne chcą skorzystać z przywileju. To tak jak pytać inwalidę, dlaczego parkuje na przeznaczonym dla siebie miejscu. To nie mój zasrany interes i tyle- parkuje, bo takie jego prawo, a jeśli ja nie daj Boże zaparkowałam na tym miejscu, to moim psim obowiązkiem jest przestawić auto i wpuscic osobe uprzywilejowaną.
      • matsuda bawią mnie takie egzaltowane po czasie pannice 20.05.10, 10:05
        zawsze po fakcie jest wielce oburzona, w trakcie cicha , potulna. jak takie
        przywileje mają sie do emancypacji? Tamten babsztyl miał prawo zrobic zakupy, a
        to że wiek nie pozwolił podjąć szybkiej decyzji to wybacz... Ciebie tez to czeka
        • tabakierka2 Re: bawią mnie takie egzaltowane po czasie pannic 20.05.10, 10:10
          matsuda napisała:

          > zawsze po fakcie jest wielce oburzona, w trakcie cicha , potulna.
          jak takie
          > przywileje mają sie do emancypacji?

          a tak w temacie masz coś do powiedzenia, poza tym, że Cię to bawi?
          co mnie z resztą niewiele obchodzi, bo nie jest na interesujący mnie
          temat.

          Tamten babsztyl miał prawo zrobic zakupy, a
          > to że wiek nie pozwolił podjąć szybkiej decyzji to wybacz...
          Ciebie tez to czek
          > a

          Być może, ale i to nie jest tematem watku.
          Pytam w jaki sposób egzekwować prawo do pierwszeństwa w kolejce,
          jakbyś nie doczytała. Jesli masz coś do powiedzenia W TYM TEMACIE,
          chętnie posłucham/przeczytam. Głupie komentarze sobie daruj, bo mało
          mnie obchodzą.
          • matsuda więc nie czytaj 20.05.10, 10:16
            do meritum: ciężarna mająca siłę na zrobienie zakupów, chodzenie po sklepie,
            targanie siat ... z założenia ma siłę by postać 10 minut w kolejce-wniosek w
            ogóle nie egzekwować!
            • tabakierka2 Re: więc nie czytaj 20.05.10, 10:22
              matsuda napisała:

              > do meritum: ciężarna mająca siłę na zrobienie zakupów, chodzenie
              po sklepie,
              > targanie siat ... z założenia ma siłę by postać 10 minut w kolejce-
              wniosek w
              > ogóle nie egzekwować!

              a która ma siłę?
              chyba, że targanie 20dag szynki jest wielkim wyzwaniemsmile
              • matsuda 20 dkg warte jest 10 min 20.05.10, 10:24
                n/t
            • ixiq111 Re: więc nie czytaj 20.05.10, 10:27
              matsuda napisała:

              > do meritum: ciężarna mająca siłę na zrobienie zakupów, chodzenie
              po sklepie,
              > targanie siat ... z założenia ma siłę by postać 10 minut w kolejce-
              wniosek w
              > ogóle nie egzekwować!

              Wiesz, nawet jakby przy stoisku stała jedna osoba, ciężarna z
              charakterkiem starego babolca zawsze będzie oczekiwała przywilejów,
              niekoniecznie dlatego, że żle się czuje, ale dla zasady.
              Niektóre tak mają i nic na to nie poradzisz.
              • tabakierka2 Re: więc nie czytaj 20.05.10, 10:32
                ixiq111 napisała:


                > Wiesz, nawet jakby przy stoisku stała jedna osoba, ciężarna z
                > charakterkiem starego babolca zawsze będzie oczekiwała
                przywilejów,
                > niekoniecznie dlatego, że żle się czuje, ale dla zasady.
                > Niektóre tak mają i nic na to nie poradzisz.

                taaaaaaa...
                na tabliczce z pierszeństwem nie zauważyłam adnotacji 'kobiety w
                ciąży sa obsługiwane poza kolejką, ale tylko te, które się źle
                czują'
                .

                Z resztą...dzięki za odpowiedzi na temat. Już dostałam odpowiedź,
                więc prosze mnie już nie dopytywaćwink
          • bogurem09 Re: bawią mnie takie egzaltowane po czasie pannic 21.05.10, 11:29
            Nie ma czego egzekwować bo w polskim systemie prawa nie ma
            zapisanego (aktualnie) prawa do obsługi ciężarnych poza kolejnością.
            Zwyczaj jest zupełnie czymś innym, respektowanie prawa zwyczajowego
            należy do sfery kultury społecznej a tym samym zachowania obu
            stron.Możesz prosić a nie żądać.
            • ida771 Ciężarne NIE mają prawa do obsługi poza kolejnoś- 21.05.10, 23:46
              -cią. Powtarzam za bogurem. Już nie mają. Dokładnie. Możesz PROSIĆ.
          • czajkax2 Re: bawią mnie takie egzaltowane po czasie pannic 21.05.10, 13:04
            tabakierka2 napisała:
            > Pytam w jaki sposób egzekwować prawo do pierwszeństwa w kolejce,


            Normalnie. Słownie. Paszczą.
            • szyszunia11 Re: bawią mnie takie egzaltowane po czasie pannic 22.05.10, 20:22
              >
              > Normalnie. Słownie. Paszczą.

              big_grin
        • totuus A mnie smuci fakt, 21.05.10, 12:52
          że ciężarne spotykają się z taką agresją ze strony innych (zwłaszcza kobiet,
          który chyba powinny je rozumieć).
          • gochakar Re: A mnie smuci fakt, 21.05.10, 20:47
            Mnie smuci fakt, że żaden z klientów sam nie wpadł na pomysł, żeby przepuścić
            kobietę w ciąży. Dla mnie jest oczywiste, że przepuszczam taką kobietę do kasy,
            że ustępuję miejsca w tramwaju osobie starszej, niezależnie od płci, kobiecie w
            ciąży, z małym dzieckiem, niewidomemu, itd. Głupio bym się czuła, wiedząc, że
            taka osoba czeka albo stoi, a ja udaję, że jej nie widzę. Jasne, można być
            młodym i też chorym/zmęczonym, itd., więc nie oceniajmy pochopnie innych, tylko
            po prostu okazujmy więcej zrozumienia i empatii dla innych
          • madzioreck Re: A mnie smuci fakt, 22.05.10, 09:05
            A mnie smuci fakt, że ciężarna, która obraza inną klientkę korzystającą ze
            swojego prawa, oczekuje, żeby ktoś respektował jej, wątpliwe zresztą, prawo.
            Logika Kalego.
    • bacha1979 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:01
      Grzecznie przeprosić powiedzieć, że checsz być obsłużona poza kolejnością?
      Naprawde nie jest to trudne.
    • lolinka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:02
      tabaka - "babolec" może sobie wybrzydzać ile jej się tylko podoba.
      Podobnie ty - jak już dotrzesz do ekspedientki. Prawo klienta.

      Pretensje w tym momencie kieruj do siebie - to tobie a nie kobiecie
      zabrakło asertywności, a ekspedientki przecież nie mają w umowie i
      zakresie obowiązków napisane "wypatrywać każdej ciężarnej". Masz
      prawo pierwszeństwa? - super. Podchodzisz do kasy (mijajac innych
      stojących) i mówisz: "Dzień dobry, państwo pozwolą że skorzystam z
      kasy pierwszeństwa" (to NIE pytanie tylko stwierdzenie tongue_out) i nie
      bacząc na dalsze reakcje szanownego tłumu robisz swoje.
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:11
        lolinka2 napisała:

        > tabaka - "babolec" może sobie wybrzydzać ile jej się tylko podoba.
        > Podobnie ty - jak już dotrzesz do ekspedientki. Prawo klienta.
        >
        > Pretensje w tym momencie kieruj do siebie - to tobie a nie
        kobiecie
        > zabrakło asertywności, a ekspedientki przecież nie mają w umowie i
        > zakresie obowiązków napisane "wypatrywać każdej ciężarnej".

        toteż PYTAM JAK EGZEKWOWAĆ TO PRAWO, prawda?smile

        Masz
        > prawo pierwszeństwa? - super. Podchodzisz do kasy (mijajac innych
        > stojących) i mówisz: "Dzień dobry, państwo pozwolą że skorzystam z
        > kasy pierwszeństwa" (to NIE pytanie tylko stwierdzenie tongue_out) i nie
        > bacząc na dalsze reakcje szanownego tłumu robisz swoje.

        Dziękuję, o taką odpowiedź mi właśnie chodziłowink
      • ichi51e Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 15:34
        kasa pierszenstwa kasa pierszenstwa a i tak wydaje mi sie ze jak
        ktos juz robi zakupy to nie bardzo mozna sie wepchnac miedzy wodke a
        zakaske - trzeba i tak odczekac az "stary babolec" skonczy zakupy.

        a po drugie to wydawalo mi sie ze wszyscy ktorzy staja do kasy
        pierszenstwa to sa ci co maja do tego prawo - osadzane
        zdroworozsadkowo i bez cwaniactwa, czyli: starcy, ludzie z dziecmi,
        kobiety w ciazy, zle czujacy sie, nastolatki z okresem, osoby z
        jednym artykulem itp. Reszta robi zakupy w normalnych kasach. No i
        wtedy kasjerka czy kolejka juz nie musi decydowac czy ciezarna ma
        pierszenstwo przed kulawym... nie rozumiem po co bez potrzeby pchac
        sie do kasy pierszenstwa?

        wszyscy kiedys bedziemy starzy i pan i pani i tamta pani...
    • cora73 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:03
      Twoje nerwy i "stress" w opisanej sytuacji bardziej szkodza ciazy
      nizeli postanie pare minut w kolejcesmile Powaznie takie cos cie
      wyprowadza z rownowagi? Moze ty tez kiedys bedziesz >"babolem" z
      renta nie wyzsza niz 600 zl i bedziesz wybierac i wybrzydzac aby ci
      do ostatniego starczylo? Troche wiecej luzu i empati......wtedy
      twojej ciazy nic nie zagrozi!
      • izabellaz1 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:10
        cora73 napisała:

        > Moze ty tez kiedys bedziesz >"babolem" z
        > renta nie wyzsza niz 600 zl i bedziesz wybierac i wybrzydzac aby ci
        > do ostatniego starczylo?

        Kurcze, właśnie teraz przeczytałam to co sama napisałam pod spodem...nie
        ściągałam! wink
    • izabellaz1 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:06
      Gdyby emeryci w tym kraju otrzymywali większe świadczenia od tych głodowych, to
      pewnie by tak nie wybrzydzali i nie zastanawiali się
      czy wziąć dwa czy trzy plasterki...

      Ps. Jedna osoba przed Tobą to nie kolejka...
      • tabakierka2 analfabetyzm wtórny 20.05.10, 10:15
        izabellaz1 napisała:

        > Gdyby emeryci w tym kraju otrzymywali większe świadczenia od tych
        głodowych, to
        > pewnie by tak nie wybrzydzali i nie zastanawiali się
        > czy wziąć dwa czy trzy plasterki...

        moje pytanie brzmiało - W JAKI SPOSÓB EGZEKWOWAĆ PRAWO DO
        PIERWSZEŃSTWA W KOLEJCE, gdyby ktoś jeszcze nie doczytał pytania.

        >
        > Ps. Jedna osoba przed Tobą to nie kolejka...
        >

        jaka jedna???
        przecież napisałam, że poza kobitą, były jeszcze 4 osoby przede mną,
        czyli byłam w sumie - szósta, tak?
        • izabellaz1 Re: analfabetyzm wtórny 20.05.10, 10:21
          tabakierka2 napisała:

          > jaka jedna???
          > przecież napisałam, że poza kobitą, były jeszcze 4 osoby przede mną,
          > czyli byłam w sumie - szósta, tak?

          SERIOOOO??? Gdzie???

          "do pierwszeństwa w kolejce?

          miałam wczoraj taką sytuację, że musiałam dosć długo stać w kolejce
          po wędlinę, bo jakiś stary babolec (przepraszam za dosadność, ale
          nadal na myśl o niej mnie trzęsie)miał problem z wyborem -
          'paaaaaani, daj mi ze dwie....nie, ze trzy plasterki tej
          szyneczki..albo nieeeee...nie tej, która jest dobra? taka delikatna?
          taaaaa? a nieeeee....ta za droga....to może taaaaaaa....tak, ze dwa
          plasterki! ale nieeeee...ciniej, trochęte plasterki za
          grube...i jeszcze tej szyneczki...albo nieeeee....' w czasie kiedy
          ekpedientka ją obsługiwała, druga obsłużyła 5 osób!!! przy
          stanowisku wisi kartka, że 'kobiety w ciąży są obsługiwane poza
          kolejką'. Tylko teraz moje pytanie - jak egzekwować to prawo? w
          praktyce. "

          Napisałaś tylko, że druga ekspedientka obsłużyła w tym czasie 5
          osób...Analfabetyzm wtórny???
          • tabakierka2 Re: analfabetyzm wtórny 20.05.10, 10:25
            izabellaz1 napisała:

            > tabakierka2 napisała:
            >
            > > jaka jedna???
            > > przecież napisałam, że poza kobitą, były jeszcze 4 osoby przede
            mną,
            > > czyli byłam w sumie - szósta, tak?
            >
            > SERIOOOO??? Gdzie???

            tu np.

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,111734152,111734920,Re_jak_egzekwowac_prawo_ciezarnej.html

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,111734152,111735734,analfabetyzm_wtorny.html


            > Napisałaś tylko, że druga ekspedientka obsłużyła w tym czasie 5
            > osób...Analfabetyzm wtórny???
            >

            powyżej zalinkowałamwink
        • mikas73 Re: analfabetyzm wtórny 20.05.10, 10:21
          > moje pytanie brzmiało - W JAKI SPOSÓB EGZEKWOWAĆ PRAWO DO
          > PIERWSZEŃSTWA W KOLEJCE, gdyby ktoś jeszcze nie doczytał pytania.
          tabakierka
          JAK: zwykłą, grzeczną prośbą o przepuszczenie,o pomoc i takie tam.
          Jeżeli to nie wystarcza to trzeba po prostu bardziej asertywnie ale
          na pewno w ramach szeroko pojętej kultury, wystarczy.
          To większość chce Ci uświadomić a przykład, który przedstawiłaś nie
          był najtrafniejszy, bo nie rozumiem dlaczego, stałaś w tej kolejce
          szósta a potem masz do siebie pretensje?
          • tabakierka2 Re: analfabetyzm wtórny 20.05.10, 10:28
            mikas73 napisała:


            > JAK: zwykłą, grzeczną prośbą o przepuszczenie,o pomoc i takie tam.
            > Jeżeli to nie wystarcza to trzeba po prostu bardziej asertywnie
            ale
            > na pewno w ramach szeroko pojętej kultury, wystarczy.

            dziękuje.

            > To większość chce Ci uświadomić a przykład, który przedstawiłaś
            nie
            > był najtrafniejszy, bo nie rozumiem dlaczego, stałaś w tej kolejce
            > szósta a potem masz do siebie pretensje?

            bo pozostałe osoby załatwiły swoje 'potrzeby' w miarę szybko, a pani
            starsza zablokowała całą kolejkę swoim wymyślaniem.
            Dlaczego stałam w tej kolejce szósta? bo jak przyszłam to było
            przede mną 5 osób?suspicious chyba dlategowink
            I dlatego się zastanawiałam ( po fakcie) czy i jak powinnam poprosić
            o przepuszczenie. Amen.

            Dziękuję za odpowiedzi na temat.
            Następnym razem poproszę o przepuszczenie.
    • mikas73 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:12
      Ja z reguły stałam, kiedy przede mną były starsze osoby, jakoś tak
      głupio mi było, bo aż tak się źle nie czułam..... Dopiero z
      zaawansowanym brzuchem prosiłam o przepuszczenie.
      Na osoby wybrzydzające jakoś już nie narzekam, przyzwyczaiłam się,
      każdy ma swoje słabości a te babki przed bankomatem - to może
      naprawdę pierwszy raz?
      W każdym razie, kiedy poprosiłam, nie miałam większych problemów
      żeby ustąpiono mi miejsca.
      A nie, przypomniał mi się jeden, w pociagu: w 8 mes.ciąży, na moją
      prośbę nikt nie zareagował a nie chciało mi się przeciskać dalej, po
      prostu zasłabłam (naprawdę).... wtedy to się pozrywali wszyscy i
      byli już bardzo mili, nawet przepraszali ... smile
      • madzioreck Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 22.05.10, 05:06
        Prawda? Ja wprawdzie nie byłam w ciąży, ale doświadczyłam u lekarza... wyszłam już z gabinetu z receptą na lek, który musiałam zażyć dość szybko, ale na dole, w aptece, okazało się, że lekarka zapomniała wpisać dawkę. Więc w może 3 minuty po wyjściu od lekarza byłam z powrotem pod gabinetem. Pytam grzecznie, czy mogę z kimś wejść na sekundę, dopisać tylko dawkę, bo muszę wykupić i wziąć lekarstwo. Przecież widzieli, że byłam przed chwilą... Dżizas, jakie gderanie się zaczęło... że w żadnym wypadku, że co ja sobie wyobrażam, taka smarkata i się pcha bez kolejki. Odpuściłam. Dopiero, jak się zaczęłam osuwać po ścianie, to się oczy otworzyły. Zrobiło się zamieszanie, lekarka wyszła zobaczyć, co się dzieje i dzięki temu wylądowałam w zabiegowym, bo może by mnie wpuścili, a może nie.
    • joanna_poz Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:30
      w opisanej przez Ciebie sytuacji trudno sobie wyobrazić, że
      ekspedientka przerywa w połowie obsługę tejże pani i zaczyna
      obsługiwać Ciebie.

      ja tam zawsze robiłam zakupy w Piotrze i Pawle (w Poznaniu) i tam
      ekspedientki były na tyle wyczulone na cięzarne klientki, że zawsze
      nawet z końca kolejki wypatrzyły mnie i prosiły do przodu.
    • attiya Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:53
      teoretycznie egzekwować nie musisz, bo znasz stary wyświechtany slogan "ciąża to
      nie choroba". Jeśli nie czułaś się za bardzo, to powinnaś była podejść na
      początek kolejki i grzecznie spytać się, czy zostaniesz obsłużona poza kolejnością.
    • erba Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 10:55
      tabakierka2 napisała:

      > ale
      > nadal na myśl o niej mnie trzęsie)

      Tabakierka, pomyśl, że Twoim dzieckiem też trzęsie. Stres naprawdę nie działa na
      nie dobrze. Następnym razem nie przejmuj się duperelami.

      A co do pytania, to myślę, że dobrze wiesz JAK egzekwować prawo do
      pierwszeństwa, tylko nie masz odwagi. Myślę, że zastanawianie się "co teraz
      powiedzieć, żeby ludzie mnie przepuścili i co będzie jak się wkurzą" bardziej Ci
      podnosi ciśnienie, niż stanie te 10 min. dłużej.
      ---
      Chwila, która trwa, może być najlepszą z twoich chwil.
    • aurita Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:11
      GRZECZNIE powiedziec: przepraszam, jstem w ciazy i mam pierszenstwo, z
      usmiechem. Niestety babsztyla i tak bys musiala przeczekac bo byla obslugiwana

      Ja raz stalam z takim brzuchem jakbym miala urodzic slonia ale nikt nie widzial
      ze jestem w ciazy. Bylam z mezem wiec mialam zamiar wyjsc i poczekac na
      laweczce. Jednak jakas pracownica przechodzac otworzyla dla mnie kase (chociaz
      mowilam ze nie trzeba). Widocznie musialam wygladac na wykonczona
      • mikas73 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:18
        Ja raz stalam z takim brzuchem jakbym miala urodzic slonia ale nikt
        nie widzial
        > ze jestem w ciazy

        aurita, ale czy Ty grzecznie powiedziałaś:przepraszam, jstem w ciazy
        i mam pierszenstwo, z> usmiechem?

        --Moje dwa temperamenty :
        Miś Uszatek - 1998
        Koziołek Fikołek - 2008
        • aurita Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 12:50
          nie napisalam wyraznie? NIC nie powiedzialam bo chcialam wyjsc i siasc na lawce,
          maz w ciazy nie byl i by postal. Pani z obslugi "rzucila" sia na mnie zanim sie
          doczlapalam do wyjscia.
    • anik0987 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:24
      Powinnaś była poprosić drugą ekspedientkę o obsłużenie poza kolejnością, skoro
      sklep w ten sposób uprzywilejował ciężarne (i dobrze, że to robi). "stary
      babolec" nie musiał cię przepuszczać. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby starsze
      osoby miały mi ustępować miejsca albo przepuszczać w kolejce. "Stare babolce"
      często w ten sposób "wybrzydzają", bo mają głodowe emerytury, więc nie stać ich
      na wiele,ale jeść jednak by chciały. Rozumiem, że jako kobieta w ciąży liczysz
      na odrobinę życzliwości np. w kolejkach (też na to liczyłam, ale się nie
      doliczyłam zbyt często). Szkoda, że tobie tej życzliwości brakuje. To tak off topic.
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:40
        anik0987 napisała:

        > Powinnaś była poprosić drugą ekspedientkę o obsłużenie poza
        kolejnością, skoro
        > sklep w ten sposób uprzywilejował ciężarne (i dobrze, że to
        robi). "stary
        > babolec" nie musiał cię przepuszczać.

        gdzieś napisałam, że oczekiwałam, żeby mnie przepuściła, czy sobie
        dopowiedziałaś? mam wrażenie, że to drugie.


        Nie przyszłoby mi do głowy, żeby starsze
        > osoby miały mi ustępować miejsca albo przepuszczać w kolejce.

        Ponownie pytam - czy gdzieś napisałam, żeby ta kobieta ustąpiła mi
        miejsca albo przepuściła w kolejce?

        "Stare babolce"
        > często w ten sposób "wybrzydzają", bo mają głodowe emerytury, więc
        nie stać ich
        > na wiele,ale jeść jednak by chciały.

        i oczywiście tę kobietę znasz osobiście i wiesz doskonale jaką ma
        emeryturę i na ile ją stać? koszyk miała wypełniony po brzegi, więc
        zastanawiam się, czy faktycznie było to kwestia przyoszczędzenia,
        no, ale to nie jest przedmiotem dyskusji na ile stać było tę panią i
        ile zapłaciła za zakupy.

        Rozumiem, że jako kobieta w ciąży liczysz
        > na odrobinę życzliwości np. w kolejkach

        niekoniecznie, ale skoro wisi informacja,że kobiety w ciąży (nie
        jest napisane 'ważące powyżej X kg', 'będące w miesiącu Y i
        wyżej', 'tylko źle się czujące') są obsługiwane poza kolejką, to
        zastanawiam się w jaki sposób to prawo egzekwować. Dostałam
        odpowiedzi, za które podziękowałam i nie wiem, co tu jeszcze
        dopisywać.

        (też na to liczyłam, ale się nie
        > doliczyłam zbyt często)


        dlaczego?

        Szkoda, że tobie tej życzliwości brakuje. To tak off t
        > opic.

        po czym wnosisz, że mi tej życzliwości brakuje?
        po tym, że moje 'zamówienie' zajmuje ekspedientce 0,5 minuty a jedna
        kobita blokuje całą kolejkę (również inne starsze osoby, zeby nie
        było), która rośnie i rośnie, bo nie wie, czego chce i wymyśla i
        czeka aż ekspedientka jej wybierze szynkę delikatną/pikantną/z
        przyprawami/bez przypraw/z indyczka/z kurczaczka/ze świnki....a w
        tym czasie kolejka rośnie i robi się nerwowo.
        Dlatego jestem nieżyczliwa, bo wkurza mnie takie zawracanie d*py?
        czy co?
        aha i nie pisz, że ona napewno bidna emerytka, bo zakupy zrobiła
        naprawdę pokaźne, tyle, że po dwa plasterki z każdej szynki.

        i nie pytaj czy postanie 10 minut było dla mnie tak wielkim
        problemem - i tak odstałam i tak. Nie liczyłam, ze mnie ktoś
        przepuści, ze ktoś będzie jasnowidzem. Ale skoro jest informacja o
        przywileju, to brakiem życzliwości będzie skorzystanie z niego? czy
        dla zasady i cierpiętnictwa nie powinnam korzystać? a może mam
        korzystać dopiero po przekroczeniu 60kg? czy może dopiero w 8m-cu?
        • anik0987 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:51
          O co ci chodzi? Przecież napisałam, że powinnaś poprosić drugą ekspedientkę o
          obsłużenie poza kolejnością. Nic nie pisałam o tym, że takie przywileje się nie
          należą ani niczego w tym guście. Chyba chcesz się do czegoś przyczepić. Uważam
          tylko, że w kontekście twojego pytania przytaczanie przykładu ze "starym
          babolcem" jest od czapy, skoro były dwie ekspedientki. Jeśli w sklepie
          uprzywilejowane są ciężarne to masz prawo z tego przywileju korzystać
          niezależnie od nadprogramowych kilogramów, zaawansowania ciąży czy samopoczucia.
        • cora73 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:59
          Hormony ci szaleja kobieto. Klijent ma swiete prawo wybierac i
          wybrzydzac.....ty masz prawo skorzystac z przywileju ciezarnej- wiec
          nastepnym razem otworz buzie i popros o obsluge bez kolejki!
          Wygadana jestessmile
        • mikas73 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:11
          Tabakierko, przestań się pogrążać odpowiedziami. Ujełaś temat bardzo
          niezręcznie , obrażając niestety starsze osoby, obnażając własną
          nieporadność a oczekując jednocześnie stosowania wobec swojej ciąży
          przywilejów i kultury.
          Może chciałaś pogadać ale wyszło jak wyszło, dałabyś spokój a Ty
          dalej bronisz tego, co niestety obronić się nie da.
      • bacha1979 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:42
        A swoją droga to akurat po tabakierce nie spodziewałam się takiej pogardy dla
        starych babolców. Smutne to.
        • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:47
          bacha1979 napisała:

          > A swoją droga to akurat po tabakierce nie spodziewałam się takiej
          pogardy dla
          > starych babolców. Smutne to.

          to popłacz nad moim smutnym losem.
          • bacha1979 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:56
            Nie muszę. Twój los mnie mało interesuje.
            Razi mnie twoja dwulicowść, nie po raz pierwszy zresztą.

            Szkoda, że nie byłaś taka hop do przodu w sklepie tylko przyszłaś sie wypłakać na forum, jaki to stary babolec niedobry, bo śmie wybierać towar w sklepie...

            Każdy kto nie pogłaszcze po główce i zwróci uwagę na twoje chamstwo jest przez ciebie traktowany jak wróg. Skoro założyłaś ten watek licz sie moja droga z tym, że ludzie różnie na to patrzą, nie wszyscy odbierają to tak jak twoja szanowna ciężarna osoba...
            • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:07
              bacha1979 napisała:

              > Nie muszę. Twój los mnie mało interesuje.
              > Razi mnie twoja dwulicowść, nie po raz pierwszy zresztą.

              no to tym bardziej nie mój problem, skoro moja dwulicowość
              <???> wyrażająca się...no własnie, czym? Cię razi - to Ty masz
              problem.

              >
              > Szkoda, że nie byłaś taka hop do przodu w sklepie tylko przyszłaś
              sie wypłakać
              > na forum, jaki to stary babolec niedobry, bo śmie wybierać towar
              w sklepie...
              >

              nie wiem, co chciałaś napisać.
              Rozumiem, że nie mogę na forum wylewać swoich frustracji? czy co?

              > Każdy kto nie pogłaszcze po główce i zwróci uwagę na twoje
              chamstwo jest przez
              > ciebie traktowany jak wróg.

              a w czym to chamstwo się Twoim zdaniem przejawia? tym, że wkurzyła
              mnie kobieta, która nie umiała się zdecydować,i że napisałam to?
              kogo traktuję jak wroga? Ciebie?

              Skoro założyłaś ten watek licz sie moja droga z ty
              > m, że ludzie różnie na to patrzą, nie wszyscy odbierają to tak jak
              twoja szanow
              > na ciężarna osoba...
              >

              mówisz o egzekwowaniu prawa do pierszeństwa czy o czym?
              czy o moim zdaniu nt kobit, które zawracają d*pę, bo nie wiedzą,
              czego chcą?
              • bacha1979 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:18
                no to tym bardziej nie mój problem, skoro moja dwulicowość
                > <???> wyrażająca się...no własnie, czym? Cię razi - to Ty masz
                > problem.

                Uważasz, że twój głupawy post mnie wyprowadzi z równowagi i o niczym innym nie będę myśleć?Pudło!

                > nie wiem, co chciałaś napisać.

                Ano to, że było sie upomnieć grzecznie w sklepie o swoje prawa- chyba, że jesteś sierota, która się boi buzi otworzyć. Za to na forum odszczekujesz sie wszystkim, którzy ośmielą sie mieć INNE ZDANIE W TEJ SPRAWIE niż ty.

                > a w czym to chamstwo się Twoim zdaniem przejawia?

                Wróć i przeczytaj swój post, pełen pogardy dla babolca.Może wtedy coś zatrybi???

                mówisz o egzekwowaniu prawa do pierszeństwa czy o czym?
                > czy o moim zdaniu nt kobit, które zawracają d*pę, bo nie wiedzą,
                > czego chcą?


                Nie, mówię o twoim pości ogólnie.
    • alabama8 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:40
      A wogóle to gdzie się cieżarnej tak śpieszy? Po kolejne L-4?
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:42
        alabama8 napisała:

        > A wogóle to gdzie się cieżarnej tak śpieszy? Po kolejne L-4?

        wnosisz z autopsji?

        btw nie jestem na L4,ale to akurat nie jest Twoja sprawa.
        • gabi683 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:15
          tabakierka2 napisała:

          > alabama8 napisała:
          >
          > > A wogóle to gdzie się cieżarnej tak śpieszy? Po kolejne L-4?
          >
          > wnosisz z autopsji?
          >
          > btw nie jestem na L4,ale to akurat nie jest Twoja sprawa.




          Matko Ty jesteś 22 tc i już wymagasz od innych aby Cię przepuszczali ,jesteś
          chora?Ciąża to nie choroba jak masz problemy ze staniem wyślij męża po zakupy.
    • pola.cocci Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:43
      ja nie potrafie, bo nie lubie, wiec jesli nie musze (a jeszcze mi
      sie nie zdarzylo, zebym musiala) to nie egzekwuje
    • ania_silenter Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:44
      Jak już to stanowczo. I przygotować się psychicznie na odpowiedzi w stylu "nie
      będę ustępował miejsca bo nie ja zrobiłem ci dzieciaka" (słyszałam parę razy).
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 11:47
        ania_silenter napisała:

        > Jak już to stanowczo. I przygotować się psychicznie na odpowiedzi
        w stylu "nie
        > będę ustępował miejsca bo nie ja zrobiłem ci dzieciaka" (słyszałam
        parę razy).

        chyba żartujesz???indifferent
        • ania_silenter Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:05
          tabakierka2 napisała:

          > ania_silenter napisała:
          >
          > > Jak już to stanowczo. I przygotować się psychicznie na odpowiedzi
          > w stylu "nie
          > > będę ustępował miejsca bo nie ja zrobiłem ci dzieciaka" (słyszałam
          > parę razy).
          >
          > chyba żartujesz???indifferent

          Nie, po prostu czasem można trafić na buraka. A swoją drogą jestem wprost
          zachwycona ludźmi w warszawskich autobusach teraz, kiedy jeżdżę z dziećmi (6 i 5
          lat, choć wyglądają na mniejsze). W zdecydowanej większości przypadków mili
          ludzie ustępują moim maluchom miejsca co ma niebagatelne znaczenie przy sposobie
          jazdy warszawskich kierowców autobusów. Z tym, że ja nie wzdycham, nie patrzę
          znacząco - jak ktoś ustąpi to podziękuję i tyle.
        • e.logan ale to chyba przywilej nie prawo 20.05.10, 12:09
          Jesli to prawo to chyba gwarantuja to jakies przepisy prawda? No bo
          ja ciagle myslalam ze to przywilej.
          • tabakierka2 Re: ale to chyba przywilej nie prawo 20.05.10, 12:14
            e.logan napisała:

            > Jesli to prawo to chyba gwarantuja to jakies przepisy prawda? No
            bo
            > ja ciagle myslalam ze to przywilej.

            tak, przywilej.
    • kawka74 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:01
      Tabakierko,
      nie pisz o kimś w taki sposób. Starzy ludzie bywają upierdliwi, niedecyzyjni,
      nudni, ale określenie 'stary babolec' jest zwyczajnie paskudne, zwłaszcza że
      kobieta nikomu krzywdy nie zrobiła, nie była niegrzeczna ani chamska.
      Jeśli chodzi o samo egzekwowanie przywileju (pamiętaj, że nie ma już takiego
      prawa): grzecznie (ale nie na zasadzie 'przepraszam, że żyję i śmiałam zajść w
      ciążę') i stanowczo przechodzisz na początek i mówisz, że chciałabyś skorzystać
      ze swojego prawa do obsługi poza kolejnością, głuchnąc na protesty.
      Ja skorzystałam z tego prawa chyba tylko raz, a największe opory miała
      ekspedientka wink
      • e.logan Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:11
        smile no widze ze sie nie myle..
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:12
        kawka74 napisała:

        > Tabakierko,
        > nie pisz o kimś w taki sposób. Starzy ludzie bywają upierdliwi,
        niedecyzyjni,
        > nudni, ale określenie 'stary babolec' jest zwyczajnie paskudne,
        zwłaszcza że
        > kobieta nikomu krzywdy nie zrobiła, nie była niegrzeczna ani
        chamska.


        no dobra, dobra. Może nie jest to szczególnie 'fajne' określenie,
        ale wkurzyła mnie, no. Moze nie powinnam tak o niej pisać, może
        hormony mi szaleją i drobnostki mnie doprowadzają do szału, ale
        kurna, nie można też patrzeć tylko i wyłącznie na własny interes, bo
        nie ona jedna jest klientka i to, że jej się nie spieszy, bo cały
        dzień siedzi w domu, nie znaczy, że i inni chcą pół dnia spędzić w
        sklepie.

        > Jeśli chodzi o samo egzekwowanie przywileju (pamiętaj, że nie ma
        już takiego
        > prawa): grzecznie (ale nie na zasadzie 'przepraszam, że żyję i
        śmiałam zajść w
        > ciążę') i stanowczo przechodzisz na początek i mówisz, że
        chciałabyś skorzystać
        > ze swojego prawa do obsługi poza kolejnością, głuchnąc na
        protesty.
        > Ja skorzystałam z tego prawa chyba tylko raz, a największe opory
        miała
        > ekspedientka wink

        w sensie - nie chciała Cię obsłużyć poza kolejką czy jakie miała
        opory?
        • e.logan Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:22

          hormony mi szaleją i drobnostki mnie doprowadzają do szału, ale
          > kurna, nie można też patrzeć tylko i wyłącznie na własny interes.

          NO i poziom agresji urusł Ci niebotycznie.Skaczesz do gardła kazdemu
          nie wazne czy głaszcze czy krytykuje. Wyluzuj troche bo zdecydowanie
          nie budzi to niczyjej sympatii jak widac.
          • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:30
            e.logan napisała:


            > NO i poziom agresji urusł Ci niebotycznie.Skaczesz do gardła
            kazdemu
            > nie wazne czy głaszcze czy krytykuje. Wyluzuj troche bo
            zdecydowanie
            > nie budzi to niczyjej sympatii jak widac.


            chyba nie myślisz, że wchodzę na forum w poszukiwaniu sympatii?suspicious
        • kawka74 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:12
          > no dobra, dobra. Może nie jest to szczególnie 'fajne' określenie,
          > ale wkurzyła mnie,

          Domyślam się, że Cię wkurzyła, ale ja z kolei mam alergię na podobne określenia
          w stosunku do ludzi starych. Ciężarne mają na nich szczególne uczulenie - kiedyś
          trafiłam na wątek (na innym forum), w którym przyszłe mamy tak bluzgały na
          starszych ludzi, że było to co najmniej żenujące. Wcześniej ani później nie
          spotkałam się z takim poziomem agresji.

          > w sensie - nie chciała Cię obsłużyć poza kolejką czy jakie miała
          > opory?

          Ponieważ była to kasa nie tylko pierwszeństwa, ale i tak zwana 'szybka' (do
          pięciu artykułów), pani upierała się, że nie może mnie obsłużyć (nie tylko poza
          kolejnością, ale i w ogóle), bo mam więcej produktów. Okazało się, że to była
          jej interpretacja, że kasa pierwszeństwa dotyczy ciężarnych nawet wtedy, kiedy
          mają koszyk wypchany po brzegi.
          • franczii Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 14:06
            > Domyślam się, że Cię wkurzyła, ale ja z kolei mam alergię na podobne określenia
            > w stosunku do ludzi starych. Ciężarne mają na nich szczególne uczulenie - kiedy
            > ś

            No ja tez zauwazylam ze ciezarne o starszych sie bardzo pogardliwie wyrazaja na
            forum. Jest jakis rodzaj rywalizacji o przywileje czy co?
            • kawier Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 11:11
              Bardzo słuszny wniosek. Miejsca w kolejce, pierwszeństwo do lekarza, miejsce
              siedzące w autobusie - w końcu wszelkie przywileje należą się obu grupom. I
              trudno stwierdzić która ma do nich większe prawo, zatem wiadomo że wystąpi
              rywalizacja.
    • lineczkaa Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 12:19
      Po prostu stanąć z przodu i po pytaniu ekspedientki/sprzedawcy "proszę" powiedzieć co się chce.
      Ja kilka dni temu ominęłam długą kolejkę w kinie. Podeszłam od kasjerki, poczekałam jak obsłuży klienta i bez pytanie "czy mogę", poprosiłam o bilety. Nikt mi uwagi nie zwrócił.
      W pierwszej ciąży tak nie robiłam, bo nie musiałam, ta jest inna i jak za długo stoję, to mnie potem bardzo długo brzuch boli (tak jakoś nieprzyjemnie ciągnie).
      Jeśli jednak mam dobry dzień i nic mnie tam ani nie ciągnie ani nie boli, to czekam w kolejce razem z innymi.
    • madzia116 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:00
      czytam i się zastanawiam ile z tych jadowitych odpowiedzi pochodzi
      od Pań będących kiedykolwiek w ciąży. Dziewczyna chciała tylko się
      dowiedzieć jak zachować się w porządku w stosunku do
      innych "stojących" a jednocześnie z przysługujących jej przywilejów
      a tu taki atak, bosiiiuuu, jakby bycie w ciąży było przestępstwem.
      Ażż dziw, że piszą to kobiety. Hasło typu jak ma siłę iść na zakupy
      to niech ma siłę stać to masakra. Co ma robić? Leżeć 9 miesięcy,
      jęczeć jakie to trudne i czekać na poród? A swoją drogą patrząc kto
      stoi przy kasach pierwszeństwa widać tą naszą znieczulicę, a broń
      cie panie, żeby jakaś ciężarna przy niej stanęła. Porażka naprawdę.
      Najlepiej niech ktoś wprowadzi zakaz wychodzenia z domu ciężarnym,
      stanowią zagrożenie publicznewink
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:03
        madzia116 napisała:

        > Co ma robić? Leżeć 9 miesięcy,
        > jęczeć jakie to trudne i czekać na poród?


        żartujesz?suspicious
        na L4????????? przecie to niedopuszczalnesmile

        a co do tematu - dzięki za zrozumienie moich intencjiwink
        co do opisu sytuacji - fakt - mocno niezręcznie wyraziłam moje
        zdanie nt tej babki; nie powinnam tak pisać. Wkurzyłam się po prostu
        i tyle.
        • madzia116 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:18
          nie no spoko, jak ktoś się chce czepaić słówek to się czepia a nie
          odpowiada na pytanie. Rozumiem Cię bo sama jestem w drugiej ciąży, w
          końcówce 8 miesiąca i nigdy tak naprawdę nie korzystałam z takich
          przywilejów, kasy pierwszeństwa ani w tej ani poprzedniej ciąży. I
          tak przeważnie są najbardziej zapełnione i napewno nie przez
          niepełnosprawnych i ciężarne. Nie korzystam z takego chodźby z
          powodu, żeby mnie któraś wzrokiem nie zabiła albo, żeby nie słuchać
          komentarzy, że jak mi ciężko stać to po co do sklepu przychodzę i
          zabieram czas takim, którzy nie mają czasu, ech szkoda gadać. Nikt
          nie jest skory do ustępowania, ostatnio przyszłam do dentysty i
          wszystkie krzesełka na poczekalni były zajęte, tak na marginesie nie
          przez osoby czekające do tego gabinetu, nikt mi nie ustąpił, zaraz
          ktoś napisze, że do dentysty też nie powinnam chodzićwink. Poprostu
          trzeba się chyba do tego przyzwyczaić, sama widzisz jakie są reakcje
          na twój post. A akcje typu "odmienny stan - odmienne traktowanie"
          widocznie nic nie dają, powodzenia i cierpliwości życzę
      • kawier Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 11:18
        Mnie bardzo razi wyrażanie się o kimś słowami "stary wkurzający babolec". Osobę
        która tak kogoś nazywa od razu wyobrażam sobie jako naburmuszoną, obrażoną na
        cały świat i wkurzoną ciężarną która zamiast z uśmiechem zapytac czy nawet
        poprosić o jakiś przywilej z góry zakłada że jej odmówią i na wszelki wypadek
        staje okoniem. Jeżeli autorka wątku w tej nieszczęsnej kolejce zaprezentowała
        taką postawe jak w swoim pierwszym poście (wkurzające babolce precz z kolejki
        wrrrr!!!) to wcale sie nie dziwię że budzi niechęć innych osób. Z moich
        obserwacji wynika że ludzie lubią pomagać i zwykle są życzliwi, ale trudno byc
        życzliwym dla kogoś kto ma chmurę na twarzy i zamiast poprosić warczy i żąda.
        • rikol Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 17:41
          Nawet gdyby poprosila z usmiechem od ucha do ucha, to na pewno znajdzie sie
          jedna osoba, ktora to niemilo skomentuje. Po prostu tak jest: na 10 osob, ktore
          ustapia bez mrugniecia okiem i zrozumieja, znajdzie sie jedna chamska. Dlatego
          to potem tak wyglada, ze kazde korzystanie z przywileju to jest walka.
          • kawier Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 21.05.10, 19:12
            No, nie przesadzasz trochę? Jeśli na 10 osób 9 ustąpi bez gadania a tylko jedna
            skomentuje to jeszcze ci mało? Ta jedna osoba to może byc ktoś kto np. pada z
            nóg po dniu pracy, ma chory kręgosłup, jest przeziębiony, pędzi odebrac dziecko
            z przedszkola itd. itp. Każdy ma swoje sprawy do załatwienia, wcale nie mniej
            ważne niz zrobienie zakupó przez ciężarną. Wymaganie żeby 10 osób na 10 stanęło
            przed ciężarną na baczność i równo oddało jej hołd jest śmieszne.
    • kunegunda32 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:03
      Dziewczyny, rozumiem, że niewłaściwe jest stosowanie obraźliwych określeń
      odnośnie starszych ludzi, że pani starsza miała prawo wybrzydzać, że tabakierka
      trochę pojechała po bandzie, ale...niech każda z ręką na sercu przyzna nawet nie
      koniecznie tu na forum ale sama przed sobą czy nigdy nie byłyście w takiej
      sytuacji?? Nawet nie będąc w ciąży. Czy nigdy nie miałyście ochoty udusić takiej
      pani czy to starszej czy młodszej, która pół godziny wybierała wędlinę, mięso,
      sałatkę czy inne produkty, a Wy stojąc za nią macie świadomość, że "stary" zaraz
      głodny z pracy wróci, dzieciaki też głodne czekają na obiad lub, że same
      jesteście głodne i spieszycie się. Ja nie sugeruję, że trzeba zaraz powiedzieć
      "Stara babo lub młoda babo weź się pospiesz" ale nie wierzę też, że przynajmniej
      raz Was taka sytuacja nie spotkała ani nie wkurzyła. Przecież tabakierka ani
      baby nie zbeształa ani nic jej nie zrobiła, po prostu napisała o swoich
      odczuciach i nie ma co tu moralizować ani robić się świętszą od Papierza bo
      chyba nie o to chodzi.
      • kawka74 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:18
        Mnie tacy ludzie bardziej śmieszą, niż denerwują. Bardziej denerwują mnie faceci
        (bo to faceci w tym celują), którzy patrzą się w przestrzeń, kiedy kasjerka
        podlicza ich zakupy, a potem dłuuuuugo szuuuuukająąą portfeeeeeela, pooooootem
        drooooooobnych, pooooootem siaaaatki, a pooooooootem okazuuuuje się, że nie
        maaaaaaaają siaaaaaatki, a potem się pakuuuuuuuują.
        Co jednak mam zrobić, kopnąć takiego w kostkę? Różnych ma Bozia lokatorów, a że
        facet niezorganizowany, to trudno, niech się żona martwi smile
        • truscaveczka Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 14:13
          A tam kopać wink Ja ostatnio takiemu staruszkowi zaświeciłam dekoltem
          obfitym i z cukierkowym uśmiechem zaszczebiotałam "czy byłby pan
          tak łaskaw przesunąć wózeczek, na pewno sie oboje zmieścimy" Nie
          wiem, czy oszołomiły go moje maniery, czy też biust,a le wpatrzony
          we mnie karnie pozabierał manele sprzed kasy i mogłam jak ludź
          pozrzucać zakupy z powrotem do kosza i pójść gdzie indziej sie
          pakować. Swoją drogą - czemu ludziom nie wpada do głowy to
          rozwiązanie, tylko za punkt honoru przyjmują spakowanie sie prosto
          z taśmy za wszelką cenę?
          • kunegunda32 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 22:19
            No ładnie, biednego dziadka chciałaś wykończyć, toż mu z wrażenia ciśnienie
            skoczyło i okulary zaparowaływink
      • franczii Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:55
        Ja sie spiesze co 3 dni czyli dokladnie za kazdym razem kiedy jestem na
        zakupachbig_grin W miesnym czekam z pol godziny, jest 3 sprzedawcow i ze 4 klientki i
        tak wszystkie wybieraja i przebieraja. I wyobrazcie sobie, ze skoro juz tam
        stoje to sie ucze od tych grymaszacych i wybierajacych paniusi i ja tez zaczynam
        na coraz wiecej rzeczy zwracac uwage przy kupowaniu. A gdybym sie wkurzala na
        kazdego marudnego lub wolnego wspolobywatela to juz by mnie dawno trafil szlak.
        Tym bardziej ze nie tylko w sklepie ale i na poczcie, na ulicy inni kierowcy, w
        banku i w urzedzie. Dla wlasnego dobra pnalezy sie nauczyc wyciszac na pewne
        aspekty otoczenia zwlaszcza gdy nie mamy racji i gdy nie mamy zadnego wplywu na
        to co sie dzieje.
    • franczii Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:04
      Tabakierka jestes po prostu chamska a na dodatek nie widzisz nic niestosownego w
      tym co napisalas.
      A skoro taka jestes jako mloda osoba to az strach pomyslec jakim ty bedziesz
      babolcem za 20 lat.
      A co do praw to na drugi raz popros o obsluzenie poza kolejka skoro cie nie
      zauwazono.
      Takie babolce jak opisujesz beda zawsze i maja prawo wybierac i przebierac w
      towarze a tobie pozostaje to zaakceptowac lub zzymac sie na prozno no ale chyba
      to wlasnie lubisz skoro takie pierdoly podnosza ci cisnienie.
    • alexa0000 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:20
      A w aptece była ty ostatnio? Tam to dopiero się dzieje. Zamiast
      wyboru szynki-wybór plastrów, masci itp. Wiem,że ludzie nie maja
      forsy na leki, że jest cięzko startszym osobom z ich chorobami,
      wszystko wiem, ale i tak zawsze oczy zachodzą mi czerwoną mgłą w
      tych sytuacjach. Stoję, nie komentuję, a w srodku rosnie mi gula.
      Jestem złym człowiekiemwink
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:27
        alexa0000 napisała:

        > A w aptece była ty ostatnio?

        kurka!
        nie wpadłam na to, że ONI tam też chodząbig_grin i poszłam do całodobowej
        o 6stej rano, przed pracą - pustki były na szczęście.

        Stoję, nie komentuję, a w srodku rosnie mi gula.
        > Jestem złym człowiekiemwink

        to jest nas dwiesmile
      • sarling Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:52
        Nie licząc na to, że ktokolwiek uzna, że ciąża to stan, który bywa
        dość uciążliwy czasem sama prosilam o ustąpienie mi miejsca lub
        przepuszczenie mnie w kolejce i tyle.
    • 18_lipcowa1 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:30
      w momencie jak juz kupuje to nie ma sensu sie wciskac
      ale po prostu powiedziec ze chcesz byc obsluzona poza kolejka i
      wcisnac sie przed kolejna osobe
      tak w praktyce wink

      PS ty jestes w 20tyg i juz ci cięzko??????
      • tabakierka2 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 13:37
        18_lipcowa1 napisała:


        > PS ty jestes w 20tyg i juz ci cięzko??????

        1. dziś w 22wink ale za miesiąc będe pewnie w 26, a jeszcze miesiąc
        później w 30 itd.
        2. napisałam gdzieś, że mi ciężko?
        3.pytałam JAK egzekwować ten PRZYWLEJ i tyle, a nie jak wymusić na
        ludziach wpuszczanie w kolejkę czy co tam.
        • hedonistka Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 14:31
          Ja podchodzilam do kasy za klienta który własnie byl obslugiwany, mowilam glosno
          do kolejki "Przepraszam, chcialabym skorzystac z kasy pierwszenstwa", z
          usmiechem, ale tonem twierdzacym a nie pytającym.
          Czasem ludzie nie mieli zbyt zadowolonych min, ale nigdy nikt zlego slowa nie
          powiedzial.
          Stanie w kolejce i czekanie az ktos sie domysli, ze ci ciezko, to sieroctwo.
        • matsuda czyli dla zasady? 20.05.10, 15:05
          skoro nie czułaś się źle dlaczego więc chciałaś być obsłużona poza kolejnością?
          • bacha1979 Re: czyli dla zasady? 20.05.10, 15:13
            Jak to dlaczego? Żeby pokazać staremu babolcowi, kto tu jest ważny, a przy okazji zamanifestować postawę-JESTEM W CIĄŻY I MI SIĘ NALEŻY....
            • matsuda aaa no tak 20.05.10, 15:16
              jak dla zasady to już rozumiem...
        • attiya Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 18:36
          tabakierka2 napisała:


          > pytałam JAK egzekwować ten PRZYWLEJ i tyle, a nie jak wymusić na
          > ludziach wpuszczanie w kolejkę czy co tam.

          ale w zasadzie po co chcesz egzekwować to? Tylko dlatego, że jest gdzieś tak
          napisane, bo raczej już nie wszędzie, a może źle się czujesz?
          A może dlatego, że "bo tak" ?
          Jeśli dobrze się czujesz, jesteś w 22 tygodniu, chodzisz do pracy a cóż, czy to
          się podoba czy nie to jednak ciąża zazwyczaj ciężkim stanem nie jest (w ciąży
          byłam 4 razy w szpitalu, w tym dwa razy długo, i po prawdzie ani razu nigdzie
          nie skorzystałam z tego przywileju, po co, wtedy czułam się dobrze, więc w
          kolejce stałam), jesteś zdrowa, ciąża przebiega prawidłowo, przyrostu dużej wagi
          nie masz jak czytam, więc w sumie raczej nie stanie Ci się nic jak raz na jakiś
          czas postoisz w kolejce smile
        • 18_lipcowa1 Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 19:26
          no jesli nie jest ci ciezko to po co sie chcesz wpychac?
      • pola.cocci Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 20.05.10, 14:41
        a ja jestem w 20 tc i juz mi ciezko!!!! bardzo ciezko i chce, zeby
        jak najszybciej byl pazdziernik, najlepiej polozylabym sie i dospala
        do terminu.
        W pierwszej ciazy tak nie mialam i mialam wrazenie ze moglabym w
        ciazy chodzic i ze 2 lata, a teraz mam juz chyba przesyt, czuje sie
        jak smok sad
      • totorotot Re: jak egzekwować prawo ciężarnej 23.05.10, 10:19
        > PS ty jestes w 20tyg i juz ci cięzko??????

        niektore juz w pierwszych m-cach zle sie czuja, nie rozumiem skad zdziwienie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja