Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta.

20.05.10, 14:11
Całkowicie urwałam kontakt z facetem, który najpierw usiłował stać
się dobrym kumplem, a później proponował, żebyśmy z tej przyjaźni
zaczęli ze sobą sypiać wink i w ogóle moze nawet nowe życie zacząć
razem wink, taaaak.... Posłałam go więc na drzewo, ale ten upierdliwie
wracał do tematu. Od jakiegoś czasu nie odbieram telefonów, nie
odpisuję na smsy i... no właśnie: tu pojawia się problem. Bywa, że
pisze do mnie jeszcze od czasu do czasu i wyprowadza mnie takim
smsem z równowagi, bo albo mnie oskarża o brak namiętności, albo na
litość próbuje brać albo wścieka się itd. Mam ochotę rzucić wiąchą w
odpowidzei, ale uparcie ignoruję.
Co wg Was jest lepsze: napisac po raz kolejny, zeby się...., czy po
prostu olać totalnie i traktować jak powietrze?
    • aandzia43 Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 14:17
      W artykule o stallkerach pisali, że lepiej jest nie wysyłać żadnych
      sygnałów, świadczących o tym, że ich działalność wywołuje jakąkolwiek
      reakcję. Ignorować. Dopóki się da, rzecz jasna.
      • zmija9 Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 14:27
        sprawdziłam to na własnym przykładzie - CAŁKOWITA OLEWKA.
        kiedyś mu się znudzi
        on tylko czeka na jakiś odzew, nie ważne czy to będą bluzgi czy grzeczne słowa -
        aby było o co zaczepić
        • ryzyko_zawodowe Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 14:32
          dzięki, no właśnie tak mi się wydaje, że to wszystko robione jest w
          celu wywołania jakiejkolwiek emocji we mnie i ponownego nawiązania
          kontaktu
    • deodyma Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 14:34
      olej faceta.
      to najlepsze co mozesz zrobic.
      tez mialam takich "kumpli", ktorzy pozniej mieli ochote na romansik,
      ale olalam, przestalam utrzymywac kontakty i mam swiety spokoj.
    • bea.bea Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 14:47
      z własnego doświadczenia wiem, ze olać, choćby cię świerzbiło, gilało i goniło,
      każda twoja reakcja to dowód zainteresowania...więc udajemy , ze pan nie
      istnieje....
      mój nawet mnie śledził...smile
    • elza78 Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 15:01
      nic nie robic, nie odpowiadac olac, na stalkera tylko takki sposob jest dobry,
      jesli oczywiscie nie posuwa sie poza wysylanie natretnych wiadomosci. kazdy ruch
      z twojej strony nawet puszczenie smsowej wiazanki bedzie odczytany jako chec
      kontaktu i ze nagabywania przynosza rezultat.
    • agniech30 Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 16:48
      Zdecydowanie olać.
      Albo zmienić nr telefonu.
      • kol.3 Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 20:48
        Właśnie, dokładnie tak. Zmieniłabym numer telefonu. Kiedyś też
        otrzymywałam obraźliwe smsy (sprawa w pracy), zmieniłam nr telefonu,
        nie dałam go osobie, którą podejrzewałam o smsy i sprawa się piorunem
        skończyła.
    • dziub_dziubasek Re: Zbluzgać, czy olać? Pytanie o natręta. 20.05.10, 20:52
      Olać, olać i jeszcze raz olać. Zero jakiejkolwiek reakcji. Znudzi się w końcu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja