tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszcie

05.03.04, 10:46
czesc chce sie wam pozlaic..moze wy mnei pocieszycie
dzisiaj rano moj nazyczony wyjechal za granice do grecji do pracy weroci za 2
miechy a ja juz tesknie mocno za nim i martwie sie o niego oby szczcesliwe
dojechalll.....i mam jesczce jedno zmartwienie mam matke alkoholiczke...dzisj
ojeciec pisz emi o 7 rano smsa zebym do domu przychodzila bo z matka cos zle
napila sie i nabrala sie tabletek....wlasnei jest w szpitalusadpalcze od
samego rana..a neiche sie denerwioqc no jestem w ciazy w 31 tyg.martwei sie o
dzidzie bo jak ja sie tak denerwuje obyy nic sie nei stalosad(JEZUUU CO ZA
ZYCIE....jak mi sie wyc ciagle chce mam dosyc chce spokoju chce normalnego
zycia dla mojego dziecka...martwie si etez tym oby chlopak zdazyl na
porod...musial jechac do pracy bo tutaj w polsce on nei pracuje a ja pracuej
ale na czarno i za 500zl a ktonam pomoze...zasrana POLSKAAAAA
QRWA i gdzio etu mamy miec przyszlosc gdzi enasze dzieci maja miec tu
przyszlosc jak mamy tu zyc do huja:/mnei nie stac aby moj skarb sie
urodzil...ale pzrecierz nei usune..nigdy w zyciu a co panstwo robi dla
siwrzych rodzicow rodzin...pomaga cos...utrudnia!!!nic sie nam nie nazley ze
amcierzynskie bede miala pzrez 4 miechy-no i co z tego a dalej??mam isc krasc
chyba na to wygalda...juz mam dosyc tych dołow slwoich mam dosyc smmutkow
kiedy pzryjdzie ten czas ze zaczne sie cieszyc ze jestem w ciazy...zapomne
co to jest dół...chyba nigdy nie nastompia te dnisad((((POCIERZCIE MNIE
qrde alez sie o mame martwuie...jak ja jej za to nei nawidze....ze chla...ze
nerwy psyuje kazdemu...boze czy ona ma malo zamrtwien...a jeszczce to
potrzebne....moze jutro bedzie lepiej...Daj Bozesad
pozdrwiam
Smutaseksad
    • marta_mamamaciunia Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 12:50
      Witam cię serdeczniesmile no cóż takie qpie czasy... Jeśli Cię to pocieszy to nie
      tylkko TY masz źle w tym kraju...Moja sytuacja też nie jest najciekawsza , ale
      staram się nie patrzeć za daleko w przyszłość bo to i tak nic to nie dasmileWiesz,
      powinnaś się skupić na malutkiej FASOLCE w brzuszku, i cieszyć się każdą
      chwilką życia... Masz kochanego męższcyznę, zaradnego, który chce WAM zapewnić
      jakiś byt (pomyśl o tych co pieprzą wszystko i idą z kolesiami na ppiwko za
      ostatnie ppieniądze). Przykro mi z powodu Twojej Mamy ale nie możesz odpowiadać
      za dorosłego człowieka...Masz jednak przykład osoby, która się poddała losowi i
      nie umie soobie poradzić. Wiesz już jak nie postępować, zeby nie
      unieszczęśliwiać WŁASNEGO DZIECKA, wiesz już co czuje dziecko, którego Mama
      jest słabym człowiekiem ( proszę nie zrozum mnie źle, nie chcę CIĘ urazić).
      Możesz zwrócić się do opieki społecznej (ja to zrobiłam w chwili wielkiego
      kryzysu) masz szansę uzyskać jednnorazowe świadczenia z tytułu urodzenia
      ddzidzi, kupna najpotrzebniejszych rzeczy (my dostaliśmy w sumie ok. tysiąca
      zł.) Pozdrawiam Cię serdecznnie i trzymam kciuki za WASZĄ RODZINKĘ smile Zobaczysz
      wszystko jakoś to będzie (choć powinno być dobrze, a nie jakoś...ale w tym
      kraju nie da się inaczej) POZDRAWIAM marta&maćko
      • fargo10 Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 13:45
        Nie chcę być żle zrozumiana ale powiem co myślę po przeczytaniu Twojego postu.
        Myślę że Ty i tacy ludzie jak Ty prezentują postawę roszczeniową wobec państwa.
        Może powinnaś pomyśleć jak sama sobie poradzić a nie tylko co się Tobie należy
        i że państwo ma Tobie dawać, a skąd? Z podatków płaconych przez ludzi
        pracujących, lepiej zorganizowanych?! Ja nie chcę na takich pracować!
        • marta_mamamaciunia Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 13:59
          Masz absolutną rację, że każdy powinien wykazywać inicjtywę i chęć radzenia
          sobie w tych trudnych czasach...Widać jednak, ze nie byłaś ( jednak nie mogę
          być tego pewna i jeżeli się mylę, to przepraszam) postawiona pod murem... Nie
          każdy jest osobą zaradną i silną w każdej sytuacji podbramkowej...Jestem
          przyszłym socjologiem i pracownikiem tego rodzaju instytucji. Pomoc społeczna
          ma obowiązek pomagać właśnie takim ludziom czy to się innym podoba czy nie.
          Pozdrawiam
          • fargo10 Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 14:19
            To prawda nie byłam. Studiowałam, pracowałam równicześnie. Nikt mi nic nie
            dał. Na wszystko sama na -początku cięko- pracowałam, także za fizycznie
            granicą. Ja nie mówię żeby nie pomagać, sama pomagam. Mówię tyko że nie podoba
            mi się postawa roszczeniowa.
    • anek.anek Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 14:32
      Postawa roszczeniowa byłaby wtedy, gdyby para zupełnie nie wykazywałaby
      jakiejkolwiek inicjatywy. Przyszła mamo! 2 miesiące zlecą szybko (wiem z
      autopsji jak trudne są takie rozstania), dobrze, że Twój mężczyzna jest zaradny
      i stara się pracować gdziekolwiek żeby zapewnić wam byt. Jeśli chodzi o mame,
      to pamiętaj, że ty i Twoje maleństwo jest najwazniejsze i ,choć wiem, że to
      trudne, nie dawaj się wmanewrować w np. łagodzenie konflitków spowodowanych
      alkoholem itd.Jeżeli problem Twojej mamy bardzo cię męczy, powinnaś (to
      okrutne, ale jdynewłasciwe) się odciąć od tego problemu. Nawet twój tata nie
      może cię do tego angażować, w przeciwnym razie będziesz najzwyczajniej w
      świecie wykorzystywana przez rodzinę (wystarczy wykorzystywanie psychiczne).
      Możesz to zrobić delikatnie (nie mogę się denerwowac, jestem w ciąży i moje
      dziecko też nie może przeżywać takich stresów)lub stanowczo (nie będę się w to
      angazować). z doświadczenia i porad psychologów wiem (mam podobny problem), że
      to jedyna skuteczna metoda na własne spokojne życie.
      Jeżeli Twoja sytuacja materialna jest zła, a Ty naprawde nie masz szans na
      legalną pracę (teraz, w ciąży to napewno) zarejestruj się jako bezrobotna
      (będziesz miała przynajmniej świadczenia zdrowotne) i pójdź do opieki socjalnej
      po pomoc. Nie ma się czego wstydzić. Oczywiście po urodzeniu nawiam gorąco na
      nie spoczywania na laurach pomocy socjalnej i szukanie pracy!
      • dysia_j Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 14:41
        Sluchajcie, jezeli w tym kraju ktos nie ma pracy, to absolutnie nie mozna
        powiedziec ze jest niezaradny. Po prostu o prace jest cholernie ciezko.
        Zwlaszcza w niektorych regionach kraju. Poza tym dziewczyna pracuje, nie obija
        sie. A ze na czarno? Widocznie nie ma innej mozliwosci. Wazne, ze COS robi, a
        nie tylko narzeka.
        Mloda mamo, tak jak juz radzily dziewczyny, musisz nabrac troche dystansu do
        rodziny. Taka droga zyciowa Twojej mamy jest na jej zyczenie. Pewnie, to
        przykre, bo to Twoja mama, ale teraz najwazniejsze jest dzieciatko. Dla niego
        musisz sie usmiechac. Ciesz sie, ze masz zaradnego narzeczonego, ze mozesz na
        niego liczyc. Za 2 miesiace wroci i wszystkie problemy pewnie przy nim zbledna.
        Trzymam za Was kciuki i zycze szczescia
      • przyszla_mama22 Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 16:57
        nie znacie moejej sytuacjisad(((tylko z opisu co wam napisalam ja wlasnie
        pracuej i to na czarno za 500zl ciodziennie,w soboty i niedziele tez zeby miec
        chociarz na te leki...sadpracuje od 9-21 w cafe internetowej i chce jesccze
        popracowac conajmneij do swiat bo kto mi da na lekarz czy na leki
        smutno mi jest..ale pewnei kiedys przejdzie...sad(((
    • mamamarka Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 05.03.04, 21:14
      w jednym poście kurwy, (c)huje i Cóg? Mimo, że jestem niewierząca razi mnie to
      bardzo.... może się zastanów nad sobą? To my a nie państwo kierujemy swoim
      życiem. Ci którzy nie dają rady mówią inaczej oczywiście.
      Nie chcialam nikogo obrazić
      Zdrowia Ci zyczę i pięknej dzidzi smile

      Agnieszka

      A to Marek Gruby smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9802307
      • fargo10 Re: tak mi smutno...i zleeeeeeeee:(((((((pocieszc 06.03.04, 10:18
        No właśnie przeklinasz jak przysłowiowy szewc, robisz ortograficzene błędy, nie
        mówiąc o literowych bo to się zdaża. Nie wiem co mam o takiej przyszłej matce
        myśleć?!
    • asiaasia1 pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki :))) 06.03.04, 16:16
      przyszła mamo - pozdrawiam Cię i trzymam za Was kciuki !!! WSZYSTKO MUSI SIĘ
      UŁOŻYĆ !!! życzę Ci tego ... znam z doświadczenia dłuuugie rozstania , nie jest
      łatwo , szczególnie kiedy jesteś w ciąży - byłam w podobnej sytuacji ...
      myśl o dziecku , staraj się nie denerwować ... pozdrawiam , ściskam mocno !!!
Pełna wersja