Chyba mam problem z nianią

22.05.10, 00:26
Napisałam "chyba", bo nie wiem, czy się nie czepiam. Moja córka miała nianię,
z której wszyscy byliśmy zadowoleni, jednak niania skończyła studia, poszła do
pracy, a ja znalazłam nową opiekunkę. Znalazłam przez internet, nie znam
nikogo, kto ją zna. Niania jest przed czterdziestką, ma być u nas kilka
miesięcy tylko. Problemów mam z nią kilka. Po pierwsze prosiłam ją kilka razy,
żeby nie zakładała dziecku rajstop pod spodnie, za każdym razem przytakuje, a
potem robi swoje. Ostatnio powiedziałam trochę ostrzej, posłuchała, ale nie na
długo, bo ostatnio było chłodniej i znowu dziecko ubrane jak na Sybir. Czesze
moją córkę tak, że wstyd mi się z nią na ulicy pokazać. Myślałam, że to
czepialstwo z mojej strony, ale ostatnio kumpela widziała moje dziecko i sama
z siebie, niepytana, skomentowała fryzurę mojej córki. Wygląda to tak, że
wszystkie dostępne gumki są użyte, czyli jest ok sześciu kucyków, na końcu
każdego kucyka dodatkowa gumka, nie wiadomo, po co i jeszcze powpinane spinki
w prawie każdą wolną przestrzeń na głowie.
Niania ma z zwyczaju obściskiwać się z moja córką, moim zdaniem przesadnie,
wita i żegna się z nią wylewnie. Kiedyś całowała moją córkę w usta, ale
nauczyłam dziecko nadstawiać policzek. Ciągle podkreśla przywiązanie dziecka
do siebie. Rysuje jakieś serduszka z imieniem swoim i dziecka. Nie bardzo
wiem, co o tym myśleć. Serio zastanawiam się, czy jest zdrowa na umyśle. Czy
ja się czepiam?
    • joana.com Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 00:34
      "Powiem" Ci szczerze, że gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości, czy osoba której
      powierzam moje dziecko jest zdrowa umysłowo to nie zastanawiałabym się w ogóle
      tylko taką nianię pogoniła i koniec.
      • czar_bajry Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 00:41
        Trzeba było zatrudnić fryzjerkę zamiast niani, wtedy nie miała byś powodu do
        wstydu z powodu fryzury córki a koleżanki pękłyby z zazdrości.
        • jowita771 Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 00:44
          Ale ja nie wymagam, żeby czesała moją córkę nie wiadomo, jak wymyślnie, wręcz
          przeciwnie, jedna kitka by wystarczyła, nie potrzeba sześciu. Pół kilo spinek i
          gumek tez niekoniecznie.
          • czar_bajry Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 00:48
            To jej to powiedz a jak nie rozumie to zmień nianie.
    • majenkir Re: 22.05.10, 05:08

      jowita771 napisał:
      > Niania ma z zwyczaju obściskiwać się z moja córką, moim zdaniem
      przesadnie, wita i żegna się z nią wylewnie. Kiedyś całowała moją
      córkę w usta, ale nauczyłam dziecko nadstawiać policzek. Ciągle
      podkreśla przywiązanie dziecka. Rysuje jakieś serduszka z imieniem
      swoim i dziecka.


      Wg mnie to nie jest normalne...
      Czy ta kobita ma swoje dzieci?
      • najeeli Re: 22.05.10, 06:36
        to masz problem
        to nie jest normalne, zmieniłabym nianię
      • jowita771 Re: 22.05.10, 07:01
        Kobita ma swoje dzieci, ale starsze. I jakoś na początku powiedziała mi, że
        chciałaby mieć jeszcze takie małe dziecko, bo jej dzieci już są starsze.
        • red.natalii13 Re: 22.05.10, 09:04
          masz problem i usiądz z niania i porozmawiaj

          nie rozumiem wiele matek ma problemy ale o nich nie rozmawia z niania bo co?

          nie wypada?
          obrazi sie?
          odejdzie?
          tu chodzi o zdrowie twojego dziecka jak zacznie ci je przegrzewac to rozwali jej
          układ odpornosciowy

          zawsze wyciagaj ciuchy min 2 zestawy jakie ma dziecko załozyc kategorycznie
          zaznaczajac ze nie ma od siebie nic dodawać

          zawsze w porze o której bedą wychodzic oceń jeszcze pogode o ile to mozliwe i w
          razie czego zadzwoń aby coś dodatkowo załozyć lub zdjąć


          chowaj wszystkie gumki kup jedna lub 2 z ulubionym bochaterem córki i powiedz ze
          to jej ulubione gumki i ma jej robic jednego lub 2 kucyki

          co do wylewności to nie jest chora psychicznie widziałam juz takie nianie z
          reguły sa nie grozne ale radze ci abyś stanowczo zaznaczyła żeby nie była tak
          zzyta z dzieckiem bo jest tylko niania która kiedys przestanie jej pilnować a
          dziecko moze sie zabardzo przyzwyczaić

          jezeli nie zrozumie to trudno zwolnij ja

          to sa zasady które powinna przestrzegać kazda niania


          • majenkir Re: 22.05.10, 13:43

            red.natalii13 napisała:
            > masz problem i usiądz z niania i porozmawiaj


            Baba ma nierowno pod kopula!
            Tu nie ma co rozmawiac, tu trzeba zwolnic.
            • red.natalii13 Re: 22.05.10, 13:58
              majenkir napisała:

              >
              > red.natalii13 napisała:
              > > masz problem i usiądz z niania i porozmawiaj
              >
              >
              > Baba ma nierowno pod kopula!
              > Tu nie ma co rozmawiac, tu trzeba zwolnic.
              >
              >

              niech da jej szanse

              znam kilka niań które nie maja za grosz gustu i które uwazaja ze powinno sie
              ubierać dzici ze wzgledu na miesiąc a nie pogode sad

              ale to nie znaczy ze sa złe nianie to mamy nie potrafia wyegzekwować tego czego
              oczekuja w takich przypadkach jest krótka piłka ja płace moje dziecko ja decyduje

              co do wylewności niani juz pisałam kategoryczny zakaz bo jest tylko nianią a nie
              babcia czy ukochana ciocia i tu trzeba zachować odpowiedni umiar



    • zolza38 Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 12:17
      Masz problem.
      Niańka jest rozchwiana emocjonalnie, infantylna, uparta i krnąbrna.
      To zdecydowanie nie rokuje dobrze ani dla Ciebie, ani tym bardziej
      dla dziecka.
      Ta niańka uważa, że wszystko wie lepiej. A tymczasem ma być tak, jak
      Ty chcesz, bo to jest Twoje dziecko i Ty płacisz za opiekę nad nim.
      Masz więc prawo wymagać, aby dziecko było ubrane i uczesane tak jak
      Ty chcesz oraz aby niańka zachowywała się tak, jak Ty i Twoja córka
      jesteście przyzwyczajone.
      Córka nie jest przestraszona taką nienaturalną wylewnością obcej
      kobiety? Nie przegrzewa się, nie poci? Nie wstydzi się cudacznej
      fryzury? Inne dzieci nie śmieją się z niej?
      Niańka ma dbać o dziecko i o jego prawidłowy rozwój, a nie
      demonstracyjnie okazywać mu dziwaczną miłość!

      Masz tylko stres, Twoje koleżanki śmieją się po kątach z fryzury
      dzieciaka, a wszystko to za Twoje własne pieniądze.
      Trochę to głupie, nie sądzisz?

      • selavi2 zołza38 22.05.10, 16:23
        Napisałaś o obcej kobiecie, której nie znasz min.:"Niańka jest rozchwiana
        emocjonalnie, infantylna, uparta i krnąbrna."
        Mimo, iż częściowo się z Tobą zgadzam, to myślę, że jesteś zarozumiała,
        wywyższasz się i Twoją wypowiedź cechuje przede wszystkim brak szacunku do
        opisanej opiekunki i to mi się nie podoba.
        Niania to nie służba, jaśniepani zołzo.
        • czar_bajry Re: zołza38 22.05.10, 22:23
          zołza weź koło i walnij się w czołotongue_out

    • mama_kotula Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 14:00
      Nie podoba mi się to, że niania nie słucha twoich poleceń. I tu bym
      interweniowała w jakiś sposób. Nie podoba mi się też "zawłaszczanie" dziecka.

      Natomiast kwestia fryzury - jesteś pewna, że to nie córka sama sobie taką
      wymyśliła? Nie wiem, w jakim wieku jest dziecko, niemniej moja niespełna 6-latka
      czasem każe robić sobie na głowie jakąś masakrę - taką właśnie z użyciem
      kilkunastu gumek i wszystkich spinek, i o zgrozo idzie tak np. na podwórko. Jest
      przeszczęśliwa, a w związku z tym, że jest przeszczęśliwa, mam w nosie
      komentarze oburzonych paniuś i znajomych. Zresztą ja generalnie mam w nosie
      komentarze wszelakie odnośnie do stroju i wyglądu moich dzieci.


      PS. Uprzedzam komentarze - córka ma poczucie, że masakra na głowie nie jest
      odpowiednią fryzurą np. do teatru czy na występ z okazji Dnia Matki.
    • lilka69 dziwie sie, ze jeszcze jej nie pogonilas! 22.05.10, 20:38
      przeciez nie mozesz czuc dyskomfortu za wlasne pieniadze!!!!
      • aurita Re: dziwie sie, ze jeszcze jej nie pogonilas! 22.05.10, 21:55
        No dokladnie, przeciez to ze corka dobrze sie w jej towarzystwie czuje to
        niewazne!!!! TY placisz i wymagasz!!!

        a na powaznie:
        jezeli wstydzisz sie fryzury swojej corki tzn ze TY masz problem, jezeli
        bliskosc niani, osoby ktora spedza wiekszosc czasu z Twoim dzieckiem Ci
        przeszkadza, to TY masz problem

        ale nie z niania... z soba...

        Moje dziecko nie da sobie zalozyc lub nie zalozyc jakiej kolwiek czesci ubrania
        jezeli samo tego nie chce. Moze gdybys nie probowala tak kontrolowac wszystkiego
        to Twoje dziecko tez by mialo wlasne zdanie?
        • jowita771 Re: dziwie sie, ze jeszcze jej nie pogonilas! 23.05.10, 23:11
          Moje dziecko spędza większość czasu ze mną, nie z nianią. Niania przychodzi do
          nas raz w tygodniu, taką mam pracę.
    • izabellaz1 Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 22:02
      jowita771 napisał:

      > Kiedyś całowała moją córkę w usta

      I to byłby koniec mojej "przygody" z taką "nianią" smile
      • marzanna_2015 Re: Chyba mam problem z nianią 22.05.10, 22:31
        pogoń ją
        • zolza38 Re: Chyba mam problem z nianią 23.05.10, 11:20
          Niańka nie jest służącą, ale jest pracownikiem NAJEMNYM, OPŁACANYM i
          ma się zachowywać dokładnie tak, jak życzy sobie pracodawca.

          Porady, abym się w coś tam stukała pozostawiam bez komentarza.
          Kultura osobista nie jest dla każdego - niestety!

          • selavi2 zolza38 23.05.10, 11:43
            O pracowniku należy wypowiadać się z szacunkiem.
            Określenie, którego używasz - "niańka"- ma negatywną wymowę.
            Neutralnymi określeniami są: niania, opiekunka.
            Są to również nazwy używane oficjalnie na określenie tego zawodu.
            Polecam do zastosowania.
    • piegowata9 Re: Chyba mam problem z nianią 23.05.10, 15:08
      Spokojnie, ale stanowczo porozmawiałabym z nianią. To Twoje dziecko i
      Twoje zasady. Dyskusyjna jest zwłaszcza sprawa emocjonalnego
      przywiązania dziecka i całowania w usta.

      Jeśli chodzi o włosy, to praktycznie każda z moich niań miała
      problemy z czesaniem. Nawet przy zwykłym kucyku włosy nie były
      porządnie zaczesane, tylko zmierzwione na głowie dziecka. Niby nie
      problem, ale wyglądało niechlujnie. Machnęłam ręką i w miarę
      możliwości staram się czesać sama. Dziewczyny też wolą taki układ,
      więc wnioskuję, że poprzednie fryzury również nie wzbudzały ich
      zachwytu wink
      • zolza38 Re: Chyba mam problem z nianią 23.05.10, 19:12
        "Niańka" to słowo jak najbardziej poprawne, określające wykonywany
        zawód. Za wykonywanie tego konkretnego zawodu płaci się niańce
        pieniądze (a nie: pieniążki!). Niańką może być kobieta, ale może być
        także mężczyzna.
        "Niania" to zdrobnienie od słowa "NIAŃKA".
        Możesz sobie używać zdrobnień jeśli chcesz, ja nie muszę.

        Może trchę mniej infantylości?
        • piegowata9 Re: Chyba mam problem z nianią 23.05.10, 20:21
          > Możesz sobie używać zdrobnień jeśli chcesz, ja nie muszę.

          A czy ja Ci każę???

          > Może trchę mniej infantylości?

          A może zaczniesz np. nieco większą uwagę przywiązywać do tego, jak
          piszesz?
          Powód do czepiania dobry, jak każdy inny.
    • alabama8 Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 09:30
      Ło maaatko, to schowaj gdzieś wszystkie rajstopy. Sama przygotuj
      ubrania na dzień następny dając im do wyboru czy zabrać dodatkowo
      wiatrówkę czy nie. I ciesz się, że ci niania wogóle dziecko czesze.
      • jowita771 Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 09:48
        Ktoś mi już radził chowanie, ale chcę rozwiązać problem inaczej - chcę, żeby
        niania stosowała się do moich zaleceń dotyczących dziecka. Gumek do włosów nie
        pochowam, bo raz, jak uznała, że gumek jest za mało, to powiązała recepturki.
        Sprawę ubioru i fryzur załatwiłam, powiedziałam niani jeszcze raz, czego
        oczekuję i że w razie problemów będziemy musiały się pożegnać.
      • mama_kotula Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 09:54
        alabama8 napisała:

        > Ło maaatko, to schowaj gdzieś wszystkie rajstopy. Sama przygotuj
        > ubrania na dzień następny dając im do wyboru czy zabrać dodatkowo
        > wiatrówkę czy nie.

        Nie zawsze działa.
        Niania opiekująca się dzieckiem mojej siostry przegrzebala jej pół
        domu w poszukiwaniu "wiązanej czapki na uszka" (moja siostra
        zostawiła bandankę na głowę), w rezultacie poszukiwań założyła
        dziecku czapkę za małą, taką którą młoda nosiła w poprzednim roku,
        bo ona wszakże WIE LEPIEJ, dziecko półtoraroczne powinno mieć czapkę
        wiązaną i na uszka, bo niewiązaną zdarza jej się ściągnąć i nie daj
        borze zielony umrze na przewianie. Na informację mojej siostry, żeby
        nie przejmowała się tym, że dziecko czapkę ściąga, popatrzyła na nią
        jak na idiotkę.

        I nie podoba mi się założenie "ciesz się, że w ogóle ci dziecko
        czesze" - bo jak się wykonuje jakąkolwiek pracę, to powinno się ją
        wykonywać DOBRZE i zgodnie z wytycznymi pracodawcy, a nie "w ogóle".
        Jak się praca i wytyczne nie podobają, to się pracę zmienia, a nie
        zlewa wytyczne i robi po swojemu.
        • zolza38 Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 11:00
          Z niańką ustala się na początku szczegółowo wszystkie kwestie
          dotyczące jej pracy: wyżywienia dziecka, ubrania go, czesania,
          wychodzenia z nim na spacery, do Zoo, do kina, kontaktów z
          rówieśnikami itd. Ustala się, czy niańka dziecku gotuje, czy
          odgrzewa posiłki, czy sprząta po dziecku i prasuje jego ubranka itp.
          Ustala się po prostu ZAKRES OBOWIĄZKÓW niańki.
          Ustala się, do jakiej szafy wolno niańce zajrzeć i z całą pewnością
          będzie to szafa dziecka, ale już nie szafa dorosłych!
          Ustala się, czy niańka ma u nas wyżywienie, czy też żywi sie we
          własnym zakresie (z głodu przez te 8 godzin chyba nie umrze?).
          Ustala się z nianką takie podstawowe kwestie, jak te, że na spacerze
          np. nianka ma się zajmować tylko dzieckiem, a nie swoim narzeczonym,
          który już siedzi na ławce z piwkiem i papieroskiem. Ustala się, czy
          niańce wolno wpuszczać KOGOKOLWIEK (także listonosza) do naszego
          domu. Ustala się jak ma sie zachowywać nianka i co wolno jej wymagać
          od dzicka, a czego absolutnie nie.
          Ustala się po prostu WSZYSTKO, co tylko da się przewidzieć.

          Ustala się z niańką także wysokość jej wynagrodzenia oraz
          częstotliwość jego wypłacania (tygodniowo, miesięcznie).
          I obie strony akceptują umowę, albo nie - wówczas więc obie strony
          szukają dalej i nie zawracają sobie głowy.

          Nie wyobrażam sobie, aby płacąc komuś za wykonywaną pracę miałabym
          się jeszcze denerwować, czy jest ona wykonywana dobrze, a moje
          zalecenia są respektowane przez osobę, której płacę!
          Może jeszcze niańka zacznie "pożyczać" sobie moje majtki i pończochy
          i używać moich perfum?!

          Płacę uczciwie i wymagam.
          I tego się trzymajmy.

          P.S.
          Guzik mnie obchodzi, co sobie o mnie myślą. Pracuję uczciwie,
          uczciwie płacę innym i wymagam, aby ci, którym płacę byli równie
          uczciwi i odpowiedzialni jak ja.


          A eksperymenty z własnym dzieckiem są kiepskim pomysłem!


          • jowita771 Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 11:32
            Ustaliłam na początku, co się dało przewidzieć. Przyznaję, że nie przewidziałam
            dziwacznych fryzur tongue_out
            Powiedziałam też, że nie wyobrażam sobie współpracy z osobą, której się wydaje,
            że wiem lepiej ode mnie, jak wychowywać moje dziecko. Niania się ze mną zgodziła
            i powiedziała, że absolutnie nie będzie tak postępować. Przy drugiej albo
            trzeciej uwadze na temat ubioru powiedziała, że jej było zimno i wydawało jej
            się, że dziecko też zmarznie. Nie zrozumiała komunikatu, mam nadzieję, że ten o
            ewentualnym pożegnaniu skumała. Jeśli nie, trudno, płakać po niej nie będę.
            • ywwy Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 12:12
              Jesteś pewna, ze ona ciebie dobrze rozumie???
              Z tego co opisujesz to ona zachowuje się jak typowa przedstawicielka
              głuchej prowincji, ale niekoniecznie polskiej... bardziej na wschód
              od granicy.
              Może ona po prostu ma problem z jęz.polskim?
              • jowita771 Re: Chyba mam problem z nianią 24.05.10, 12:14
                Jest Polką, mówi normalniesmile
                Wygląda, że rozumie, jak udawała, to nie będzie to już dłużej mój problem.
    • jowita771 Niania mnie ciągle zaskakuje 25.05.10, 08:43
      Kiedyś zapytała mnie, czy mogłaby zabierać moją córkę do siebie i tam się nią
      opiekować. Powiedziałam, że nie. Była zaskoczona, że się nie zgadzam, próbowała
      mnie przekonywać. Powiedziałam jej, że nie wyobrażam sobie tego, martwiłabym się
      o dziecko. Nie znam otoczenia jej domu, nie wiem, jak by się tam zajmowała, czy
      puściłaby dziecko na podwórko albo zostawiła pod opieka swoich dzieci. Pytała
      mnie o to dwa razy, nie zgodziłam się. Więcej na ten temat nie rozmawiałyśmy,
      ale wczoraj zapytała mojego męża. Nie wiem, na co liczyła.
      • krokre Re: Niania mnie ciągle zaskakuje 25.05.10, 10:06
        Ten post to chyba jakaś podpucha co?????
        Jeżeli nie to co ta baba robi jeszcze z Twoją córeczką. Skoro masz dylemat to
        nie zastanawiaj się dłużej tylko poszukaj innej opiekunki.
        Pozdrawiam
        • beatrycja.30 Re: Niania mnie ciągle zaskakuje 25.05.10, 10:29
          Uważaj, niedobrze to wygląda.
Pełna wersja