bez_seller
25.05.10, 18:47
Maz ma przyjaciolke, ktora dwa, trzy razy do roku odwiedza
przejazdem nasze miasto. Zatrzymuje sie na jedna lub dwie noce w
hotelu. Jeden wieczor i pol nocy spedzaja razem. Ida do teatru, na
koncert lub do wspolnych znajomych, do restauracji i baru. Ja
odpuszczam sobie te spotkania, bo mnie nudza. A moja przyjaciolka
skomentowala, ze mam cos z glowa albo nie kocham meza, ze pozwalanie
na takie spotkania jest nienormalne.
Moim zdaniem nienormale byloby zabraniac mezowi tych spotkan, w
glowie mi sie to nawet nie miesci.
Moze juz byl taki temat, ale ciekawa jestem Waszych opinii.