montechristo4
25.05.10, 21:56
Moja przyjaciółka często wpada do mnie - na kawę, na obiad, na
wspólne oglądanie filmu. Mój mąż ją lubi, dobrze czują się w swoim
towarzystwie; spędzamy sporo czasu we trójkę.
Nie zauważyłam nigdy zainteresowania "pozaprzyjacielskiego" pomiędzy
nią a mężem. Niestety, wszyscy dookoła usiłują mnie przestrzec, że
to na pewno źle się skończy. Bo przecież przyjaciółka domu, na pewno
zaraz wskoczy mojemu chłopu do łóżka i tylko czeka na okazję aż ja
gdzieś pójdę. Wkurza mnie to, bo "życzliwi" za wszelką cenę chcą
zasiać niepokój, podając milionpińcet przykładów.
Czy naprawdę wszystkie przyjaciółki to zdradliwe zdziry, które
czyhają na miejsce aktualnej żony?
Może jestem naiwna, ale wierzę, że nie można zrobić świństwa
najbliższej osobie i jakieś poczucie lojalności obowiązuje.
No i dzisiaj, po kolejnej przestrzegającej rozmowie mam doła
Poproszę o przykłady przyjaciółke domu nie zdzirowatych.