mama303 28.05.10, 18:58 Dlaczego dzieci nosza obowiązkowo czapki nawet teraz jak jest ciepło? Mamy bez czapek a dzieci nie mogą? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kali_pso Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:02 Zapytaj tych matek Tutaj takich nie ma...heheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:25 kali_pso napisała: > > Zapytaj tych matek pytałam. One nie wiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:02 Ja wyznam, że dopiero pięciolatkowi odpuściłam. Przedtem chociaż taką bejsbolówkę musiał mieć... A jako sześciolatek już sam decyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:03 Gdyby nie nosily to by ktos mogl pomyslec, ze to nie sapolskie dzieci a tak to zawsze wiadomo, o kazdej porze roku i przy kazdej pogodzie - dziecko w czapce na glowie - musi polskie Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:02 moje dziecko ma 15 miesiecy i czapke nosi jak jest bardzo zimno,albo bardzo slonecznie.i ogolnie taki niedoubierany przy innych dzieciach jest.no ale jeszcze nigdy nie chorowal,dodam,ze w domu jest zawsze bez skarpet,niewazne czy balkon,terakota czy dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:03 jezu trzeba było wpisać w wyszukiwarkę, chyba milion wątków już na ten temat byo i i tak nic z tego nie wynika. A ja się zastanawiam, dlaczego inni tak bardzo się przejmują zdrowiem czy też odpornością innych dzieci? Twoje nosi czapkę? Nie? To w czym problem? Ja ise tam obcym dzieciom nie przyglądam, jeżeli o mnie chodzi, mogą nawet kożuch mieć na sobie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mikas73 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:05 Problem znany od lat, analizowany szczególnie w wiosnę i jesień. No cóż na forach to wszystki dzieci bez czapek, śpiące w 17 stopniach a w realu jakoś tak dziwnie inaczej. Mój właściwie taką cieniutką nosi jeszcze albo chociaż hustkę a czasmi to zaszaleję i zdejmę mu ją. Sama mam ochotę czasami coś na uszy włożyć w ten piękny tegoroczny maj. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:05 Temat przerabiany po tysiąc razy. Czapki mnie nie dziwią, choć mojej młodszej dwójce nie zakładałam kiedy było ciepło od urodzenia (cała trójka latem w rodzona), ale przy córce która była pierwsza, dałam się nastraszyć wpadającym do uszu wiatrem i hulającym w głowie Dziwi mnie bardzo dziecko przykryte kocem w upały, albo dziecko w swetrze czy polarowej bluzie przy 22-24 stopniach ciepła i bezwietrzny dzień, lub z ciepłym wiaterkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mewa000 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:18 Mój już dawno nie miał czapki na głowie, jak jest chłodniej to ewentualnie kaptur od bluzy. Nie przesadzajmy, przegrzewanie naprawdę nie jest dobre Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:17 Moja mama nie akceptuje swego wnuka bez czapki nigdy. W upał może być ewentualnie kapelusik od słońca. Jak jest 20 stopni z czymś, to ma być taka cienka, zawiązywana pod brodą, jak dla noworodka (choć mój syn już jest biegający). Ostatnio ją bezskutecznie przekonywałam, że takich czapek na jego rozmiar już nie produkują Ale cóż - ja mam 27 lat i do tej pory przy każdym pobycie u moich rodziców słyszę: "Włóż kapcie", choć kapci nigdy nie noszę... Odpowiedz Link Zgłoś
freederike Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:24 w zeszłym roku o tej porze moja młodsza (3 latka) czapek nie nosiła, dwa lata temu też, a teraz nosi kapelusze, bo ma uczulenie od słońca i musi mieć zasłoniętą twarz. Wygląda dziwacznie, bo to typ chłopczycy w bluzeczkach z rajtkiem, a kapelusz ma np. słomkowy, ale jak trza, too trza. Ludzie się patrzą i myślą, matka bez czapki, a dziecko nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:39 freederike napisała: > w zeszłym roku o tej porze moja młodsza (3 latka) czapek nie nosiła, > dwa lata temu też, a teraz nosi kapelusze, bo ma uczulenie od słońca > i musi mieć zasłoniętą twarz. I wszystkie uczulone na słońce są? Odpowiedz Link Zgłoś
freederike Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 19:49 Nie wiem czy wszystkie, moje jest i codziennie ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę i tylko raz jak młoda nie miała roku zwrócono mi uwagę, że ona czapki nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia OMG! 28.05.10, 19:26 mama303 napisała: > Dlaczego dzieci nosza obowiązkowo czapki nawet teraz jak jest > ciepło? Mamy bez czapek a dzieci nie mogą? O Boże, znowu! Już pisałam na forum Małe dziecko, że moje dziś były w czapkach. I wisi mi, co sobie pomyślą wszelkie idealne mamusie, ja jestem wyrodną mamusią i zakładam - lub nie - swoim dzieciom czapki, gdy tylko mi się podoba. A argumentacja "Mamy bez czapek a dzieci nie mogą?" jest lekko nietrafiona, mamy a dzieci to inne ludzie są, np. "Mamy bez pieluch, a dzieci nie mogą?". Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 19:37 mniemanologia napisała: > O Boże, znowu! > Już pisałam na forum Małe dziecko, że moje dziś były w czapkach. I > wisi mi, co sobie pomyślą wszelkie idealne mamusie, ja jestem > wyrodną mamusią i zakładam - lub nie - swoim dzieciom czapki, gdy > tylko mi się podoba. Ale po co zaraz oceny : wyrodna czy idealna matka. Wytłumacz poprostu dlaczego Twoje dziecko nosi czapkę jak jest ciepło.To ciekawostka społeczna jest Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 19:59 A po co mam tłumaczyć? Przecież swoje i tak myślisz, nie? To już pozostań przy swoim myśleniu; a jutro przy okazji spaceru popytaj te inne matki z dziećmi w czapeczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 20:01 mniemanologia napisała: > a jutro przy okazji spaceru popytaj te inne matki z > dziećmi w czapeczkach. Pytałam i nie wiedzą tak jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 20:05 Ja wiem, dlaczego moje dzieci miały dziś czapki. Tylko jakoś nie mam ochoty Ci się tłumaczyć. Jeśli tak strasznie Ci zależy, poszukaj dobrze, to odpowiedź znajdziesz, bo, jak już pisałam, już o tym dziś pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: OMG! 28.05.10, 19:50 mniemanologia napisała: > mamy a dzieci to inne ludzie są jak to inne ludzie? skóra ta sama, włosy też, ciało to samo tylko mniejsze trochę. Skoro mi jest dobrze bez czapki, to i mojemu dziecku zapewne też. Chyba, że zgłosi potrzebę założenia czapki. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: OMG! 28.05.10, 19:55 Skoro mi jest dobrze bez czapki, to i mojemu dziecku zapewne też. Ojej to moje dziecko ma zawsze tak jak ja,czy tylko czapki się to tyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 19:59 gryzelda71 napisała: > Ojej to moje dziecko ma zawsze tak jak ja,czy tylko czapki się to tyczy? Nie tylko czapki, ogólnie odzienia Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: OMG! 29.05.10, 09:30 Tak myyyyyyyyyyyyyyślę i myyyyyyyyyyyyyyyyyślę... Ale szpilek dziecku sie nie włoży, nie? A tak serio - a co komu do cudzych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 20:02 No podle mnie to są inne ludzie - ja nie noszę pieluszki - moje dziecko tak. Ja mam rower z pedałami, moje dziecko nie ma pedałów. A "Skoro mi jest dobrze bez czapki, to i mojemu dziecku zapewne też" - to pewnie "skoro mi jest dobrze bez pieluchy i z pedałami, to moim dzieciom zapewne też". > Chyba, że zgłosi potrzebę założenia czapki. Ale tego te dzieci ani matki nie mają napisane na czołach, więc od razu trafiają do worka "przegrzewanych dzieci i przegrzewających mamuś". Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 20:09 mniemanologia napisała: > ja nie noszę pieluszki - moje > dziecko tak. Ja mam rower z pedałami, moje dziecko nie ma pedałów. > A "Skoro mi jest dobrze bez czapki, to i mojemu dziecku zapewne > też" - to pewnie "skoro mi jest dobrze bez pieluchy i z pedałami, to > moim dzieciom zapewne też". Tylko że sprawę pieluch i pedałów da sie prosto wytłumaczyć a sprawa czapki to wielka zagadka. > > > Chyba, że zgłosi potrzebę założenia czapki. > > Ale tego te dzieci ani matki nie mają napisane na czołach, więc od > razu trafiają do worka "przegrzewanych dzieci i przegrzewających > mamuś". > Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 20:14 mama303 napisała: > Tylko że sprawę pieluch i pedałów da sie prosto wytłumaczyć a > sprawa czapki to wielka zagadka. Tak, jak znalazł - normalnie sprawa dla reportera albo Foxa Muldera. "W dzisiejszym programie: zagadka kół w zbożu - czy to technologia kosmitów? A już za tydzień: dlaczego dzieci chodzą wiosną w czapkach?". Ot, hobby sobie znalazłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 20:21 Twoja irytacja tym tematem rzeczywiście sprawia że problem jest coraz bardziej wciągajacy Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 20:30 Już sprawdziłaś moją odpowiedź, prawda? Wiesz, irytacja jest całkiem ok. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 20:41 mniemanologia napisała: > Już sprawdziłaś moją odpowiedź, prawda? Szczerze mówiąc to szukałam ale nie znalazłam jaki tytuł wątku? > Wiesz, irytacja jest całkiem ok. Jak poznam przyczyne to być może przyznam że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 20:45 Nie poddawaj się, szukaj. A irytacja jest ok, przynamniej nie myślę o innych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 22:04 doszukałam się mam łysego kolegę - bez czapki chodzi juz od kilku miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: OMG! 28.05.10, 22:23 mama303 napisała: > doszukałam się > mam łysego kolegę - bez czapki chodzi juz od kilku miesięcy Widzisz, a moje dziecko jeszcze nie chodzi. Moja siostra natomiast - mimo że nie jest całkiem łysa - normalnie w głowę marznie. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: OMG! 28.05.10, 20:24 > jak to inne ludzie? skóra ta sama, włosy też, ciało to samo tylko mniejsze > trochę. A tak to. Takie prawa fizyki (a może raczej geometrii?), że jak coś jest mniejsze to ma większą powierzchnię w stosunku do objętości, niezależnie od tego czy to dziecko, pterodaktyl czy sześcian. Ergo szybciej się wychładza. Jak nie wierzysz, to sobie policz. > Skoro mi jest dobrze bez czapki, to i mojemu dziecku zapewne też. No, jak ja bym się ubrała (czy raczej rozebrała) tak jak mój dwulatek to zapalenie płuc murowane. Moje dziecko śpi bez jakiegokolwiek przykrycia, z gołym brzuchem i nerkami. Ponieważ ja nie mogę na to patrzeć, więc odwracam się na drugi bok, naciągając (na siebie!) kołdrę aż po stójkę polarowej piżamy. Śpimy w tym samym pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 20:48 z_lasu napisała: > szybciej się wychładza. Jak nie wierzysz, to sobie policz. Taa,wychładza sie strasznie przy temperaturze 20 st. Może je zimna woda polewasz? >> No, jak ja bym się ubrała (czy raczej rozebrała) tak jak mój > dwulatek to zapalenie płuc murowane. Moje dziecko śpi bez > jakiegokolwiek przykrycia. Bez czapki śpi? i się nie wychładza? Odpowiedz Link Zgłoś
byakhee Re: OMG! 28.05.10, 21:56 mama303 napisała: > Bez czapki śpi? i się nie wychładza? Cieplo uchodzi szybciej np. przedramieniem niz glowa... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 28.05.10, 22:06 byakhee napisała: > Cieplo uchodzi szybciej np. przedramieniem niz glowa... No właśnie! to po co te czapki? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: OMG! 28.05.10, 22:25 > Taa,wychładza sie strasznie przy temperaturze 20 st. Może je zimna > woda polewasz? Próbuję Ci tylko wytłumaczyć, dlaczego ubieranie dzieci cieplej niż dorosłych ma sens. > Bez czapki śpi? i się nie wychładza? Zdumiewające, prawda? Zgodnie z Twoją teorią powinien zamarznąć. Bo skoro ja bym zamarzła, to on też. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: OMG! 29.05.10, 01:01 To jak to jest: wychladza sie szybciej bo ma mniejsza powierzchnie, czy tez spi odkryty, a nie marznie jak mama. Bo jedno raczej nie stoi w logicznej zgodzie z drugim stwerdzeniem Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: OMG! 29.05.10, 09:09 z_lasu napisała: > Próbuję Ci tylko wytłumaczyć, dlaczego ubieranie dzieci cieplej niż > dorosłych ma sens. Nie ma sensu ani ubieranie dzieci cieplej niż dorosłych /szczególnie tych biegajacych po placu zabaw/ a tym bardziej wkładanie im czapek tylko dlatego że to dzieci > Zdumiewające, prawda? Zgodnie z Twoją teorią powinien zamarznąć. Bo > skoro ja bym zamarzła, to on też. A to Ty w czapce sypiasz z powodu wychłodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 19:33 iwoniaw napisała: > Zimno im w głowę, to noszą. No właśnie chodzi o to że nie jest im zimno w głowę a noszą Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 19:46 > No właśnie chodzi o to że nie jest im zimno w głowę a noszą A skąd wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 19:58 gryzelda71 napisała: > > No właśnie chodzi o to że nie jest im zimno w głowę a noszą > > A skąd wiesz? Bo stoję obok nich i oddycham tym samym powietrzem Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:02 gryzelda71 napisała: > No i? no i zimno mi w głowę nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:05 A zakłada ci ktoś czapkę? Bo idąc twoim tokiem rozumowania, skoro im zimno w głowę, to się powinni nad brakiem twojej czapki pochylić Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:11 iwoniaw napisała: > A zakłada ci ktoś czapkę? No właśnie dorosłym nikt czapek nie zakłada jak jest ciepło tylko tym dzieciakom nieszczęsnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:07 Czy jak tobie zimno nie jest,to mi też nie musi? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:12 gryzelda71 napisała: > Czy jak tobie zimno nie jest,to mi też nie musi? Nikomu nie jest zimno w głowe gdy jest w okolicach 20 stpni C. więc po co ta czapka? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:24 gryzelda71 napisała: > Od słońca może chronić? Jak nie ma słońca też obowiązkowo noszą Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:39 gryzelda71 napisała: > Wszystkie? No właśnie o tym piszę że wszystkie! Wyjątkiem sa te co nie noszą Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:50 Dziwne... A nie możesz olać sprawy?No chyba,że te dzieci proszą ciebie o interwencję to zrozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:58 gryzelda71 napisała: > Dziwne... > A nie możesz olać sprawy? Mogę i w zasadzie olewam. tak z ciekawości zapytałam. Nie myślałam że matki takie czułe na punkcie tych czapek. Jednak cos na rzeczy jest. Wciągnął mnie ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:59 Mój syn sam zakłada taka z daszkiem.Mam sciągać siła? Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 20:19 O, pardon - mojej siostrze jest zimno. Wiał czasem chłodny wiaterek i jej głowa marzła. Odpowiedz Link Zgłoś
byakhee Re: A problem z czym masz? 28.05.10, 21:49 to bym mogla byc ja - mi notorycznie jest zimno w uszy, do granicy bolu, przy zimnym wietrze Odpowiedz Link Zgłoś
byakhee Ale co z tego, ze Tobie... 28.05.10, 21:45 mama303 napisała: > gryzelda71 napisała: > > > No i? > > no i zimno mi w głowę nie jest Ty to nie wszyscy! Ja jescze 1,5 temu nosilam nauszniki, bo mi przy wietrze zimno w uszy; w tym momencie moje stopy sa lodowate, a moj partner twierdzi, ze jest goraca. Moja mala jest wiecznie goraca, ale to nie znaczy, ze inne dzieci tez! Moze dziecko ma zapalenie ucha, moze jest przeziebione, moze, moze, moze... Trzeba sie spytac, tych co zalozyly... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ale co z tego, ze Tobie... 28.05.10, 21:58 byakhee napisała: >> > Ty to nie wszyscy! Ja jescze 1,5 temu nosilam nauszniki, bo mi przy > wietrze zimno w uszy. Dzisiaj też w czapce latasz? Odpowiedz Link Zgłoś
byakhee Re: Ale co z tego, ze Tobie... 28.05.10, 22:03 Owszem, od jakiegos czasu nie wychodze bez czapki, bo a) od duzej ilosci slonca (jaka TU byla) boli mnie glowa b) bez daszka duzo bym nie widziala Czapka, nie koniecznie oznacza welniana czape; moze byc czapka z dzaszkiem, przewiewna czapka na slonce, badz cienka czapka "przeciw wietrzna". Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ale co z tego, ze Tobie... 28.05.10, 22:08 byakhee napisała: > Czapka, nie koniecznie oznacza welniana czape; moze byc czapka z > dzaszkiem, przewiewna czapka na slonce, badz cienka czapka "przeciw > wietrzna". W wełnianych już na szczeście nie chodzą. Masz racje może być czapka rozmaita byle by była! Koniecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
byakhee Re: Ale co z tego, ze Tobie... 28.05.10, 22:13 A gdzie ja napisalam, ze czapka musi byc? Ale zaakceptuje Twoj tok myslania - mi slonce przeszkadza i nic nie widzie, wiec chyba mojej malej tez; mnie bola uszy od wiatru, wiec chyba mala tez... Pisze, ze sa rozne czapki, bo rozne dzieci, moga miec rozne powody (kilka wymienilam powyzej). Ja osobiscie zakladam letnia czapke malej przy duzym sloncu, bo inaczej slonce swieci jej w oczy - duh! I nim sie zapytasz, nie nie bylo dzis cieplo, nie bylo zimno, nie bylo slonca, nie bylo wiatru = nie bylo czapki... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ale co z tego, ze Tobie... 28.05.10, 22:23 byakhee napisała: > Ja osobiscie zakladam letnia czapke malej przy duzym sloncu, bo > inaczej slonce swieci jej w oczy - duh! Ja nie mówie ani o dużym słońcu ani o dużym mrozie bo wtedy to dziwiłoby mnie że ktoś czapki nie nosi. Ja mówie o tym że wiekszośc dzieci nosi czapki non stop! Odpowiedz Link Zgłoś
annvangier Re: A problem z czym masz? 29.05.10, 11:34 a mam pytanie ? czy i jak masz geste i dlugie włosy? bo spora cesc dzieci ma taki delikatny meszek do drugiego roku zycia i moze im byc chlodno aha ponoc najweecej ciepla uchodzi ptrzez glowe i po trzecie najwazniejsze nakrycie głowy chronic ma głowe niekoniecznie przed chłodem, ale tez ich delikatniejsza od naszej skore twarzy i głowy przed ostrym słońcem - stad moja ma cienkie kapelusiki i czapeczke z daszkiem- ja w upal na dlugi spacer tez zreszta taką i na mróz i jak mzy czapka wygodniejsza jest od parasola. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Aaa, toś ty z tych 28.05.10, 20:04 co to własne odczucia termiczne na otoczenie ekstrapolują... I pewnie jak ci zimno, to dziecku kurtkę każesz nosić... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Aaa, toś ty z tych 28.05.10, 20:15 iwoniaw napisała: > co to własne odczucia termiczne na otoczenie ekstrapolują. Nie własne tylko ogólnie "dostępne". Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Aaa, toś ty z tych 28.05.10, 20:16 Jak osobiste odczucia termiczne mogą być "ogólnie dostępne"? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Aaa, toś ty z tych 28.05.10, 20:18 Może mama303 wywiesza każdorazowo stosowny transparent? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Aaa, toś ty z tych 28.05.10, 20:34 iwoniaw napisała: > Jak osobiste odczucia termiczne mogą być "ogólnie dostępne" Osobiste odczucia termiczne maja też pewne granice - np zimą nosimy ciepłe kurtki, kozaki, czapki, gdy leje to się chowamy, gdy jest śnieg to nie nosimy klapek gdy jest ciepło /wiosna lato/to nie nosimy czapek, znaczy dorośli bo dzieci zawsze noszą Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira odpadam 28.05.10, 19:31 Chryste, znowu!!!! Wiesz, moje ostatnio zjadło pomidora i popiło maślanką, ja też i oboje żyjemy. Twoje w tym tygodniu jeszcze nie? NO WIESZ CO?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: odpadam 28.05.10, 19:34 anorektycznazdzira napisała: > Chryste, znowu!!!! > > Wiesz, moje ostatnio zjadło pomidora i popiło maślanką, ja też i > oboje żyjemy. I to mnie mniej dziwi niż te czapki obowiązkowe u dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: odpadam 29.05.10, 02:00 Ojej! A to od pomidora z maslanka sie umiera? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: odpadam 29.05.10, 09:11 nanuk24 napisała: > Ojej! A to od pomidora z maslanka sie umiera? Chyba tak podobnie jak dziecko bez czapki sie wychładza pomimo że jest 20st. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: odpadam 29.05.10, 17:27 nanuk24 napisała: > Ojej! A to od pomidora z maslanka sie umiera? Od pomidora nie, od głupoty częściej. Przejawem głupoty jest m.in niezdolność wyobrażenia sobie, że kiedy mnie jest dobrze ciepło i wesoło, komuś innemu może nie być. Może marznąc od miłego dla mnie wietrzyku, albo dostawać udaru od sympatycznego dla mnie słońca, być właśnie chory, tuż po chorobie, tuż po myciu głowy, może być zdrowy, ale bać się nawracającego zapalenia uszu, które regularnie miewa, może uważać, że uwielbia swoja czapkę i ta czapka jest trendy, mieć taki kaprys, żeby ją mieć. Uważanie, że własne optimum termiczne jest uniwersalną wartością obowiązująca dla ogółu homo sapiens to chyba jakiś problem z syntezą. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:11 eee, na małym dziecku podobny wącik... Moja nie nosi, nie kłamię, ale w domu w zyciu 17 stopni nie mamy, ulżyło Ci kapkę? Parę dzieci z osiedla też nie nosi - progres w stosunku do zeszłego roku i 2 lata temu Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:50 karro80 napisała: > eee, na małym dziecku podobny wącik... > > Moja nie nosi, nie kłamię, ale w domu w zyciu 17 stopni nie mamy, > ulżyło Ci kapkę? Trochę Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:11 Dlaczego dzieci nosza obowiązkowo czapki nawet teraz jak jest > ciepło? Mamy bez czapek a dzieci nie mogą? Ja nie widuje zbyt czesto dzieci w czapkach gdy temperatura jest wyzsza niz 5-7 stopni, oczywiscie to zalezy od tego jak kto odczuwa temperatury, jesli chodzi o golne odzienie to tez zalezy od temperatury, dzieci ubieram lzej niz siebie, bo one odczuwaja tem. troche inaczej, sporo ludzi doroslych, mlodych ma niskie cisnienie i jest im wciaz zimno, wiec ubieraja sie cieplej, ale dziecku nie bede fundowac tego samego. Lekkie wychlodzenie jest lepsze niz przegrzanie. Co do przegrzewania to na forum faktycznie wiekszosc mam pisze, ze ubiera dzieci lekko a w realu to inna bajka, widac chocby po polskich dzieciach za granica. Mnie tam nic do tego - zwroce uwage jak dziecku bedzie ewidentnie dziac sie krzywda, a przegrzewanie choc nieprzyjemne i oprocz tego konczy sie czesto infekcjami, ale to wszystko. Kazdy rodzic decyduje jak ubiera dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:25 ja czapki nawet zima nie nosze a moje dzieci nosza nawet w maju one lubia ja nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
braktalentu Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:26 Po wycięciu zmian na skórze głowy dermatolog zaleciła nakrycie głowy w każdy słoneczny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu mama303, u Was nie ma teraz meszek??? 28.05.10, 20:26 U nas jest aż czarno, więc moje dziecko biega owinięte szczelnie w chustki jak muzułmańska niewiasta. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: mama303, u Was nie ma teraz meszek??? 28.05.10, 21:05 z_lasu napisała: > U nas jest aż czarno, więc moje dziecko biega owinięte szczelnie w > chustki jak muzułmańska niewiasta. I u mnie latają a czapek moje dzieci nie noszą,bzdura każda nataka sama wie co dziecku jest potrzebne,pierdoły znów Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: mama303, u Was nie ma teraz meszek??? 28.05.10, 21:06 nie natka a matka milo być Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:33 Wcale nie noszą, wróciliśmy niedawno z placu zabaw, była z dwudziestka dzieciaków (maluchów-do lat 5), żadne nie miało czapki. Temperatura 15 stopni, słonecznie, wietrznie. Sama się zdziwiłam, że nikt nie miał, a przepraszam tatuś jedną dziewczynkę przyprowadził w czapce ale ściągnął na miejscu i jedna z babć wychodząc założyła wnuczce a ta calutki czas biegała bez, może chce się podroczyć z rodzicami??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:54 slonko1335 napisała: > Wcale nie noszą, wróciliśmy niedawno z placu zabaw, była z dwudziestka > dzieciaków (maluchów-do lat 5), żadne nie miało czapki. Temperatura 15 stopni, > słonecznie, wietrznie. Sama się zdziwiłam, że nikt nie miał, a przepraszam tatu > ś > jedną dziewczynkę przyprowadził w czapce ale ściągnął na miejscu i jedna z babć > wychodząc założyła wnuczce a ta calutki czas biegała bez, może chce się > podroczyć z rodzicami??? Napewno w Polsce mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 10:12 no Szczecin to przy granicy ale ciągle Polska. Sama byłam zdziwiona ale myślę, że to ze względu na specyfikę placu zabaw. Ja mieszkam na blokowisku i są przeciągi, u nas uświadczyć dziecko bez czapy przy takiej pogodzie to trudno dość a tym razem byliśmy na placu zabaw położonym na dzielnicy domków jednorodzinnych, myślę, że jak ktoś ma domek z ogródkiem to siłą rzeczy za każdym razem tej czapy i kurty na każde krótkie wyjście na ogród nie zakłada i dzieciaki na plac zabaw też bez czap przychodzą, ogólnie zaobserwowałam że były dużo lżej ubrane niż dzieci z naszych okolic... Odpowiedz Link Zgłoś
chococino Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:50 A ja chciałam dziś pochwalić matki, bo widziałam mnóstwo dzieci bez czapek i w krótkich rękawkach. U mnie na ogrodzie termometr wskazywał 31 stopni w słońcu. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 20:57 A tam, czapki. Ty się lepiej zastanów, dlaczego w temperaturze ponad 20 stopni dziecko jest pakowane w zimowy śpiwór i przykrywane kocykiem. A odniesienie 'mama-dziecko' nie zawsze jest właściwe w kwestii ubioru. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 21:26 kawka74 napisała: > A tam, czapki. Ty się lepiej zastanów, dlaczego w temperaturze ponad 20 stopni > dziecko jest pakowane w zimowy śpiwór i przykrywane kocykiem. Poważnie? Może te meszki nieszczęsne Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Oj, zając. Znowu bez czapki chodzisz... 28.05.10, 22:29 O co Ci właściwie chodzi, mamo303? Pytałaś o powody. Dziewczyny Ci podały już chyba kilkanaście racjonalnych powodów, ale Ty każdy próbujesz wykpić. No, to chcesz się czegoś dowiedzieć czy chcesz się rozerwać cudzym kosztem? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Oj, zając. Znowu bez czapki chodzisz... 29.05.10, 09:15 z_lasu napisała: > O co Ci właściwie chodzi, mamo303? Pytałaś o powody. Dziewczyny Ci > podały już chyba kilkanaście racjonalnych powodów, ale Ty każdy > próbujesz wykpić. Nie usłyszałam ani jednego racjonalnego powodu dlaczego dziecko w ciepły nie słoneczny dzień lata w czapce - bo go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 23:54 Poważnie. Widziałam to ostatnio na spacerze - dziecko było okutane po uszy w jakieś koszmarne piernaty, obwiązane sznureczkiem, żeby się nie rozkopało - i wrzeszczało wniebogłosy. Też bym wrzeszczała. Na szczęście takie ekstrema spotykam stosunkowo rzadko. W sumie ja te lęki rozumiem, mnie też sporo kosztowało przemóc się i nie okrywać córki jak na syberyjskie mrozy, bo się bidula przeziębi. A czapkę to chyba się w genach dziedziczy Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 09:16 kawka74 napisała: > A czapkę to chyba się w > genach dziedziczy Pierwszy sensowny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 09:55 mama303 napisała: > kawka74 napisała: > > > A czapkę to chyba się w > > genach dziedziczy > > Pierwszy sensowny argument. No tak, bo na przykład jeśli matka pozwala dziecku założyć czapkę, bo to koniecznie chce, to takie zachowanie matki jest zupełnie wbrew logice i jakiemukolwiek sensownemu myśleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 15:31 mniemanologia napisała: > No tak, bo na przykład jeśli matka pozwala dziecku założyć czapkę, > bo to koniecznie chce, to takie zachowanie matki jest zupełnie wbrew > logice i jakiemukolwiek sensownemu myśleniu. Tu bym się obawiała że takie "przywiązanie" dziecka do czapki to skutek wiecznego oczapkowywania przez mamę. Takie dziecko może rzeczywiscie szok przeżyć jak bez czapki wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 21:26 moje odkąd jest jakieś 15 stopni nie nosi czapki Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 22:20 Oj tam lekka czapeczka od wiatru...moja nie nosi ale co mnie obchodzi co noszą inni. Dzisiaj tylko na placu zabaw szkoda mi się zrobiło dziewczynki (na oko ze 2 lata), która miała na sobie ciepłą czapkę, pikowaną niecienką kurtkę, a spod grubych sztruksów wyglądały rajstopy frote...chodziła jak Buli i nie wyglądała na zadowoloną. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 28.05.10, 22:36 Mój czapkę nosi cały rok. Ciepłe zimą, cieńsze wiosną i jesienią, bo po matce odziedziczył wrażliwe zatoki. Ja śmigam w czapie od października do kwietnia, jestem mała, łeb mam duży i ostatni sezon był super, bo był duży wybór w sklepach. W takie dni jak dziś młody chodzi w cienkiej bawełnianej czapce z daszkiem, bo: słońce, bo piachu na łeb nie nasypie i potem nie będzie cyrku z myciem A poza tym syn jest alergikiem i to jego lekarka nalegała na czapki. Najwięcej pyłków przyczepia się do włosów (na głowie i w nosie, he he) i do ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 00:51 Moja babcia obierala ziemniaki dla kur. Nic w tym dziwnego by nie bylo, gdyby nie to, ze obierki kury tez dostawaly. Dlaczego obierala, zapytalam kiedys? No bo tak, bo ziemniaki sie obiera. Co to ma wspolnego z dziecmi? Nosza czabki, no bo tak, bo dzieci nosza czapki. Brak refleksji, przyzwyczajenie i niechec do wychylania sie... Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 01:36 titta napisała: > Nosza czabki, no bo tak, bo dzieci nosza czapki. Brak refleksji, przyzwyczajenie i niechec do wychylania sie... A potem wszyscy w tych czapkach zasuwaja na religie. Z tych samych powodow.. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 09:00 titta napisała: > Nosza czabki, no bo tak, bo dzieci nosza > czapki. Brak refleksji, przyzwyczajenie i niechec do wychylania > sie... Ano właśnie. Dlatego też trzeba koniecznie w takim wątku napisać, że "moje dzieci czapek nie noszą" i "te mamy, co czapki zakładają, to jakieś dziwne co najmniej są". Fajne jest to, że te, których dzieci czapki noszą, na tym wątku własnie są tymi "wychylającymi się", a te, których dzieci czapek nie noszą - są tymi, co równo w szeregu stoją Taki paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 09:21 mniemanologia napisała: > Ano właśnie. > Dlatego też trzeba koniecznie w takim wątku napisać, że "moje dzieci > czapek nie noszą" i "te mamy, co czapki zakładają, to jakieś dziwne > co najmniej są". Ależ w ogóle niczego nie trzeba tu pisać. Poprostu można jak ktoś ma coś do napisania na ten lajtowy temacik. > Fajne jest to, że te, których dzieci czapki noszą, na tym wątku > własnie są tymi "wychylającymi się", a te, których dzieci czapek nie > noszą - są tymi, co równo w szeregu stoją Taki paradoks Jakiś fanklub czapkowy załóż Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 09:32 mama303 napisała: > Ależ w ogóle niczego nie trzeba tu pisać. Poprostu można jak ktoś > ma coś do napisania na ten lajtowy temacik. Można tez nosić czapki i można nie nosić czapek. Nic nie trzeba. Ale musowo trzeba założyć wątek na forum I potem na każdym forum jest bardziej lub mniej lajtowy taki temacik. Regularnie, co wiosna > Jakiś fanklub czapkowy załóż Nie, no proszę Cię Ja nie zakładam wątków "dlaczegóż by nie nosić czapek", to Ty raczej jesteś tu antyczapkową inicjatorką, zapomniałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 09:46 mniemanologia napisała: > Można tez nosić czapki i można nie nosić czapek. Nic nie trzeba. Ale > musowo trzeba założyć wątek na forum Jak to musowo? Nikt mnie nie zmuszał. Napisałam sobie bo byłam wczoraj na placu zabaw i prawie wszystkie maluchy a nawet i starsze dzieci w czapkach biegały. Jak widac wątek sie spodobał bo wiele osób sie włączyło > to Ty raczej > jesteś tu antyczapkową inicjatorką, zapomniałaś? Ja inicjatorką? ja nikomu tych czapek nie każę zdejmować. Zapytac nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 10:01 mama303 napisała: > Ja inicjatorką? ja nikomu tych czapek nie każę zdejmować. Zapytac > nie wolno? No wolno, ba, wręcz mus - o tym piszę, co roku na wiosnę takie wątki pojawiają się co najmniej parokrotnie na każdym związanym z dziećmi forum. Wybacz, muszę przerwać tę pasjonującą rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 21:23 mniemanologia napisała: > o tym piszę, co roku na wiosnę takie wątki > pojawiają się co najmniej parokrotnie na każdym związanym z dziećmi > forum. I Ty zawsze bierzesz udział Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 10:59 > Dlaczego dzieci nosza obowiązkowo czapki nawet teraz jak jest > ciepło? Mój 5 latek nosi na własne życzenie ukochaną dżinsową czapkę z daszkiem - głównie po to, żeby mu słońce w oczy nie świeciło. Jak jest pochmurno, to też ją zakłada, jak twierdzi po to, żeby deszcz mu na głowę nie kapał Przecież mu nie zabronię tylko po to, żeby robić wrażenie bardziej postępowej matki W domu mam 21 stopni;P Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 19:57 Moje dzieci noszą czapki z daszkami bo poprostu lubią.Starszy często wracał sie po czapke gdy zapomniał.I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 21:26 marcysia51 napisała: > Moje dzieci noszą czapki z daszkami bo poprostu lubią.Starszy często wracał sie > po czapke gdy zapomniał.I tyle. Czyli siła przyzwyczajenia jedynie. Zawsze nosił to i czemu ma zdjąć Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 21:41 > Czyli siła przyzwyczajenia jedynie. Zawsze nosił to i czemu ma > zdjąć no ale dla zasady ma mu zabrać? bez sensu niech nosi skoro lubi. Mój syn ma ukochanego misia do spania - różowego na dodatek bo siostrze buchnął i co mam mu zabrać bo tak? a niech ma sobie misia jak mu się z nim dobrze śpi... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 22:22 slonko1335 napisała: > no ale dla zasady ma mu zabrać? Nie, dlaczego masz mu nagle zabrać? Raczej stopniowo żeby szoku nie było jesli w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: czapki dla dzieci obowiązkowe 29.05.10, 21:57 Czapka to fetysz mojej młodszej córki. Nie rusza się bez niej z domu, musi być i już. Starsza obecnie czapki nie nosi. Odpowiedz Link Zgłoś